Uncanny X-Men: Rewolucja

Okładka książki Uncanny X-Men: Rewolucja
Brian Michael BendisChris Bachalo Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Uncanny X-Men (tom 1) Seria: Marvel NOW! komiksy
120 str. 2 godz. 0 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Uncanny X-Men (tom 1)
Seria:
Marvel NOW!
Tytuł oryginału:
Uncanny X-Men Volume 1: Revolution
Data wydania:
2016-05-18
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-18
Liczba stron:
120
Czas czytania
2 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328116658
Tłumacz:
Kamil Śmiałkowski
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Uncanny X-Men: Rewolucja w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Uncanny X-Men: Rewolucja



książek na półce przeczytane 881 napisanych opinii 473

Oceny książki Uncanny X-Men: Rewolucja

Średnia ocen
6,5 / 10
138 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
432
192

Na półkach:

Dla kogoś kto nie siedzi głęboko w uniwersum, nie wie dlaczego zginął doktor X i jak wpłynął Phoenix na świat mutantów jest to ciężka do ogarnięcia pozycja. Dużo musiałem się domyślać i dedukować. Niemniej jednak podoba mi się ta historia i ten rozłam na dwie szkoły. Doczytałem, że równolegle z tą serią można czytać All to new x-men. Wydaje mi się to ciekawą sprawą i chętnie sprawdze jak dalej potoczą się losy Cyclopsa i reszty.

Dla kogoś kto nie siedzi głęboko w uniwersum, nie wie dlaczego zginął doktor X i jak wpłynął Phoenix na świat mutantów jest to ciężka do ogarnięcia pozycja. Dużo musiałem się domyślać i dedukować. Niemniej jednak podoba mi się ta historia i ten rozłam na dwie szkoły. Doczytałem, że równolegle z tą serią można czytać All to new x-men. Wydaje mi się to ciekawą sprawą i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

200 użytkowników ma tytuł Uncanny X-Men: Rewolucja na półkach głównych
  • 166
  • 34
134 użytkowników ma tytuł Uncanny X-Men: Rewolucja na półkach dodatkowych
  • 64
  • 34
  • 11
  • 11
  • 5
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Uncanny X-Men: Rewolucja

Inne książki autora

Okładka książki Spider-Men: Worlds Collide Brian Michael Bendis, Sara Pichelli
Ocena 0,0
Spider-Men: Worlds Collide Brian Michael Bendis, Sara Pichelli
Okładka książki New Avengers: Iluminaci Brian Michael Bendis, Jim Cheung, Brian Reed
Ocena 6,1
New Avengers: Iluminaci Brian Michael Bendis, Jim Cheung, Brian Reed
Okładka książki Daredevil Modern Era Epic Collection. The Murdock Papers Brian Michael Bendis, Alex Maleev
Ocena 0,0
Daredevil Modern Era Epic Collection. The Murdock Papers Brian Michael Bendis, Alex Maleev
Okładka książki Miles Morales. Spider-Man. Szkolony na bohatera Brian Michael Bendis, David Marquez, Sara Pichelli, Chris Samnee
Ocena 8,3
Miles Morales. Spider-Man. Szkolony na bohatera Brian Michael Bendis, David Marquez, Sara Pichelli, Chris Samnee
Okładka książki Spider-Men Brian Michael Bendis, Sara Pichelli
Ocena 7,0
Spider-Men Brian Michael Bendis, Sara Pichelli
Okładka książki Sam and Twitch Compendium #1 Marc Andreyko, Brian Michael Bendis, Luca Blengino, Bing Cansino, Clayton Crain, Luca Erbetta, Paul Lee, Alex Maleev, Todd McFarlane, Angel Medina, Scott Morse, Steve Niles, Rodel Noora, Alberto Ponticelli, Greg Scott, E. J. Su, Jamie Tolagson
Ocena 7,0
Sam and Twitch Compendium #1 Marc Andreyko, Brian Michael Bendis, Luca Blengino, Bing Cansino, Clayton Crain, Luca Erbetta, Paul Lee, Alex Maleev, Todd McFarlane, Angel Medina, Scott Morse, Steve Niles, Rodel Noora, Alberto Ponticelli, Greg Scott, E. J. Su, Jamie Tolagson
Okładka książki Hellspawn Brian Michael Bendis, Steve Niles, Bill Sienkiewicz, Ben Templesmith, Ashley Wood
Ocena 5,3
Hellspawn Brian Michael Bendis, Steve Niles, Bill Sienkiewicz, Ben Templesmith, Ashley Wood
Brian Michael Bendis
Brian Michael Bendis
Jeden z najpopularniejszych obecnie amerykańskich scenarzystów komiksowych, aż pięciokrotny laureat Nagrody Eisnera. Początkowo publikował w mniejszych wydawnictwach. Z Marvelem związany od roku 2000, kiedy zadebiutował pierwszym numerem serii Ultimate Spider-Man. Komiks okazał się wielkim sukcesem i Bendis kontynuował pracę nad- nim przez ponad dekadę. Oprócz tego wśród jego ważnych prac należy wymienić Daredevila, Alias, Powers, Avengers i New Avengers czy miniserie Tajna Inwazja i Dom M. Obecnie tworzy serie: All-New X-Men i Guardians of the Galaxy (Strażnicy Galaktyki).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wolverine i X-Men: Szkoła przetrwania Ramón Pérez
Wolverine i X-Men: Szkoła przetrwania
Ramón Pérez Jason Aaron Laura Martin Matt Milla
ALbum zawiera materiały ze scenariuszami Jasona Aarona i ilustracjami Ramona Pereza. Muszę powiedzieć, że mam co do komiksu bardzo niejednoznaczne odczucia. Teoretycznie dostałem to co chciałem w omawianym albumie, czyli jedną główną zwartą historię, która skupia się głównie na młodych uczniach szkoły imienia Jean Grey i jej dyrektorze czyli Jamse Howlett’cie (Wolverine’ie), a mimo wszystko coś mi w tym wszystkim nie gra. Trudno mi powiedzieć co dokładnie nie jest tak z główną historią. Problem może tkwi w zbyt dużej ilości różnego rodzaju trochę bezsensownych walk… No nie wiem. Najlepszą częścią głównej historii były dla mnie retrospekcje dotyczące przeszłości Wolverine’a i jego przyrodniego brata Psa. Omawiane fragmenty podobały mi się, nie tylko ze względu na treść, ale również ze względu na bardzo klimatyczną oprawę wizualną, która nadawał opowieści mroku i podkreślała odległy charakter przedstawionych wydarzeń. Niestety pozostałe rysunki w wykonaniu Ramona Pereza już mnie tak nie zachwyciły… Powiedział bym nawet, że album, prezentuje się nieco gorzej wizualnie w stosunku do poprzedniego tomu, oczywiście poza wcześniej przytoczonymi stronami. W poprzednim tomie rysunki wydawały się mi bardziej szczegółowe. W omawianym tomie mamy, dodatkowo również krótki fragment w którym widzimy niedaleką przyszłość szkoły prowadzonej przez Logana. Oczywiście nie jestem zwolenników takich zabiegów, są one dla mnie totalnie bez sensu, bo prostu za pewne za te kilka naście lat, przyszłość jaką my będziemy znać będzie zupełnie inna, a to jaka będzie dokładnie będzie zależeć od aktualnych scenarzystów. Myślę, że jednak dam omawianej pozycji ocenę 6/10, czyli według mojej skali uznam ją za “niezłą”. Niniejsza pozycja podobnie jak i poprzedni tom wydają się być dziełami przeznaczonymi głównie dla miłośników X-men. Inni czytelnicy “Wolverine i X-men: Szkoła Przetrwania” mogą się znudzić omawianą historią… Dlatego też omawianą pozycję, z czystym sumieniem, mogę polecić tylko dla miłośników X-men.
VanGreg95 - awatar VanGreg95
ocenił na 6 1 rok temu
Uncanny Avengers: Czerwony cień John Cassaday
Uncanny Avengers: Czerwony cień
John Cassaday Olivier Coipel Rick Remender Laura Martin Mark Morales Larry Molinar
Nigdy fanem Avengers nie byłem, a postacie Kapitana Ameryki i Czerwonej Czaszki raczej mnie odpychały niż zachęcały. Pojawienie się w drużynie mutantów Xaviera i wspólne wątki z " X-Men" zachęcily mnie jednak do przeczytania tego zeszytu. Jestem pozytywnie zaskoczony. Otrzymujemy właściwie genezę powstania nowego Avengers, opis kilku postaci i sporo tematów związanych z mutantami. Całość czyta się naprawdę dobrze i przyjemnie. Komiks jest również bardzo dobrze narysowany. Zarówno Cassaday jak i Coipel wykonują swoją robotę na czwórkę plus. Niektórym czytelnikom nie podobają się postacie drużyny antagonistów z człowiekiem-żółwiem czy kobietą-wodą na czele, ale moim zdaniem są to nawet dość ciekawe napisane postacie jeśli przyjmie się do świadomości, że kosmiczny Marvel obfituje w wiele dziwnych postaci, odbiegających od typowo ludzkich bohaterów jak Wolverine czy Punisher. Na delikatny minus jest jedynie Red Skull połączony z mózgiem Xaviera... Ale gdy przymknie się na to oko, to zabieg ten przynosi ciekawe rozwiązania, jak zachowanie Kapitana czy Thora. Sam sposób rozumowania Czaszki również jest racjonalny, to też plus. Lubię także gdy scenariusz niesie ze sobą jakąś "wyższą" treść lub przemyca poglądy autora. Machiavellistyczne spostrzeżenia Ricka Remendera przypadły mi do gustu, bo są po prostu trafne. Obojętnie jak staramy się być inni, to stare prawdy o ludziach są wciąż aktualne, bo jako ludzkość zasadniczo w ogóle się nie uczymy na błędach.
mika_el - awatar mika_el
ocenił na 7 2 lata temu
Wolverine i X-Men: Cyrk przybył do miasta Jason Aaron
Wolverine i X-Men: Cyrk przybył do miasta
Jason Aaron Morry Hollowell David Lopez Craig Yeung Nick Bradshaw Steve Sanders Laura Martin Danny Miki Frank D'Armata James Campbell Walden Wong Scott Hanna Norman Lee Alvaro Lopez
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w “Wolverine and the X-men” #19-24 z scenariuszami Jasona Aarona i ilustracjami Steve’a Sandersa, Nicka Bradshawa i Davida Lopeza. Ogólnie mówiąc omawiana pozycja jest niezła, dla tego też dostała ode mnie ocenę 6/10. Jeśli chodzi o aspekty graficzne to było po prostu “okey”. Ilustracje ani mnie jakoś wielce nie zachwyciły, ani również mi nie obrzydziły komiksu. Jeśli miałbym wskazać jakiś fragment albumu, który mi się najbardziej podobał wizualnie to powiedziałbym, że część opowiadająca wydarzenia związane z tytułowym cyrkiem jest najładniejsza. Wspomniane strony komiksu są bardzo kolorowe, co według mnie bardzo dobrze oddaje klimat miejsca w którym toczy się akcja. Z kolei jeśli chodzi o treść albumu to powiem szczerze, że jakoś mnie nie porwała, a wątek z wspomnianym cyrkiem wydał mi się “spoko” ale nic poza tym. Zdecydowanie ciekawszy był początkowy fragmenty albumu, w którym zostaje nam przedstawiona szkoła Wolverine'a. Powiem szczerze, że wątek rekrutacji do szkoły nowego pracownika mnie rozbawił. Nie będę też ukrywał, że jak dla mnie trochę za mało było Logana w niniejszej pozycji. Omawiana pozycja w końcu posiada tytuł “Wolverine i X-men: Cyrk Przyjechał do miasta”, a więcej w niej było o cyrku i X-men niż o Rosomaku. Zobaczmy, może w następnym tomie, Jason Aaron poświęci więcej czasu Loganowi.
VanGreg95 - awatar VanGreg95
ocenił na 6 1 rok temu
Thanos powstaje Jason Aaron
Thanos powstaje
Jason Aaron Simone Bianchi
26 kwietnia 2018 roku to prawdopodobna data polskiej premiery długo oczekiwanego finału, wieńczącego dorobek Marvel Cinematic Universe dzieła. Do kin, niestrudzenie wejdzie Avengers : Infinity War, a co najważniejsze, w produkcji tej słynni ,,Mściciele” zmierzą się z Thanosem, jednym z najsławniejszych komiksowych złoczyńców, który jak zapowiada Kevin Feige – producent filmowy i szef Marvel Studios – “będzie najpotężniejszym przeciwnikiem w całym dorobku MCU i najokrutniejszym łotrem z jakim Avengers kiedykolwiek się zmierzą”. Dlatego też, z powodu nadejścia tego wspaniałego widowiska i z powodu mojego zafascynowania postacią targanego przez filozoficzno-moralne deliberacje i rozważania Thanosa, postanowiłem, że szerzej przyjrzę się temu potężnemu Półbogowi z Tytana – księżyca Saturna. I tak, decydując się na poszerzanie swojej komiksowej wiedzy o świecie superbohaterów i ich antagonistów, a w szczególności Thanosa – również z powodu pozostania ok.11 miesięcy do premiery ,,Infinity War” – wybrałem komiks z serii ,,Thanos Powstaje” zawierający w sobie wszystkie zeszyty od 1 do 5, genialnie, krwawo i z kolorystyką śmierci i destrukcji, opisujące dzieje tego wszechpotężnego łotra, z uwzględnieniem historii rasy ,,Przedwiecznych” , z której owy niszczyciel pochodził i całego środowiska na które miał wpływ. Scenariusz do arcyważnego ,,Thanos – Powstaje” napisał Amerykanin Jason Aaron, a rysunki i okładka, zaś są dziełem Włocha : Simone’a Bianchi. Niniejszy komiks jest zatem drugim z serii ,,Marvel NOW!”, który miałem przyjemność przeczytać i dogłębnie zanalizować. Pierwszym, natomiast był ,,Deadpool – Łowca Dusz”, którego historię wybrałem losowo i nie żałuję, bo za polującego na dusze ludzkie Wade’a Wilsona, któremu po piętach deptał, próbujący przechytrzyć władcę piekła Mephista :Demon Vetis , warto było się zabrać i po prostu, od kuchni poznać nafaszerowanego czynnikiem ,,healing factor” najemnika. Do tej pory, do czasu zetknięcia się z Zeszytami z nakładu Marvel NOW , komiksy czytałem pobieżnie, nie przywiązując uwagi do przedstawianych wydarzeń, postaci, rysunku i samej otoczki supebohatera – z czym przede wszystkim historie zapisane w dymkach, chmurkach czy prostokątach niesamowicie mi się kojarzą, kojarzą z cudownym, niepowtarzalnym komiksem. Specyficzny obrys sylwetek większości charakterów, których twarze są tak samo kwadratowe, specyficznie atletyczne ciała, pastelowe cieplejsze wypełnienia to cechy, które korelują z Marvelowskimi komiksami i serialami animowanymi z lat 90-tych np. „Iron Man – Obrońca Dobra” i są dla mnie najbardziej pierwotnymi, kanonicznymi wyznacznikami perfekcyjnego komiksu czy animacji. ,,Thanos Powstaje” to swego rodzaju przełom, gdyż komiks ten daje sporo do myślenia w kwestii nowego podejścia do ukazywania danego aktu, swoistego eposu herosów walczących ze złem oraz wykorzystania talentu rysowników nowego pokolenia Marvela do przedstawiania danego tworu z tą samą linią fabularną lecz z innym stylem graficznym. Dzięki temu dostajemy inną wizję określonych dziejów bohaterów, łotrów czy zwykłych będących tłem postaci. Sama, niniejsza okładka, może nie do końca, ale jednak prezentuje mroczny, podnoszący do rangi Kreatora i Niszczyciela wszelkiego stworzenia wizerunek bóstwa dziecka Tytana: Thanosa. Fluktuujące tuż nad pomarszczoną niebieską dłonią syna A’Larsa, zamknięte w dziwnej kamiennej bańce ludzkie czaszki, której przedramię w okolicach przegubu okala złota tubalna bransoleta ,dogłębnie przerażają, i ukazują Thanosa jako wszechpotężny kpiący z życia ,miłujący śmierć i zniszczenie byt, monstrum dążące do tego by prześcignąć samego Wszechobecnego, zagrać z nim w kości, wygrać, a później go rozdeptać tak jak zgniata się najgorsze robactwo. I tak „okładkowy” Thanos, który swój kamienny, segmentowany tron zbudował na kopcu z resztek szkieletów i ochłapów rozkładających się wciąż istnień, został wykreowany w ten sposób ,by nie tylko zmrozić fana jego potęgą, lecz zachęcić geeka do przeczytania i zanalizowania komiksu, gdyż już z początku nasuwa się pytanie: co takiego, w ciągu całej egzystencji : od momentu narodzin aż do danego momentu musiało się stać, by Thanos narodził się jako Bóg, Dewastator i poplecznik śmierci. Już sama okładka daje komiksowi 1/3 mocy, a reszta zależy od gustów i upodobań tego czego konieczne doświadczyć chce czytelnik. Od pierwszej do ostatniej strony niniejszego wydania, nie da się wyczuć, że składa się ono z 5-ciu zeszytów. To historia, która tak wciąga i podgrzewa komiksową pasję, że nie można się wprost od niej oderwać. Co ciekawe ,,Thanos Powstaje” zaczyna się i tak samo kończy: nakreślonymi w prostokącie słowami Narratora - ,,Podczas każdego cyklu słonecznego w ciszę i lody tego świata wstępuje samotny wędrowiec...”. To dziecię Tytana przemierza jego martwe pustkowia i w końcu natrafia na grób swojej matki: Sui-San. To ona go zrodziła, a on zniszczył jej świat i świat pozostałych Przedwiecznych. Zniszczył swoją ojczyznę, tak samo jak zrobił to z miriadami światów, których już nie pamięta. Zadumanego nad swoim istnieniem szalonego Tytana na ten moment zostawiamy, by za chwilę płynnie zlać się z jego początkiem, z krzykami matki, która właśnie wydawała go na świat. Zaczyna się główny lekko skondensowany ciąg fabularny historii Thanosa. Czas dowiedzieć się dlaczego wszechświat pozwolił by w ogóle narodził się tak potężny i skąpany w ciemności dużo czarnej niż najczarniejsza czerń i nienawiści byt. Pierwszą większą, główną częścią komiksu jest czas od chwili gdy Thanos ma na moje oko ok.12 lat do prawie, że wieku dorosłego – czyli bezprecedensowej i dobijającej chwili, gdy przeznaczony mu mrok ujrzał światło dzienne, gdy zabija Sui San - swoją matkę, najpiękniejszą z Przedwiecznych. Lecz dlaczego to zrobił, co lub kto go do tego skłoniło? Najważniejszą postacią oprócz potężnego, świadomego swojego geniuszu i zdolności analitycznych Thanosa była dziewczyna, a po powrocie potężnego półboga na Tytana dorosła kobieta z zielono czarnymi wargami i gęstymi, ciemnymi włosami oraz na końcu mistycznymi szatami, którymi okryta była od stóp do głów. To ona kierowała losem Thanosa. To ona sprawiła, że po raz pierwszy pozbawił życia jakiekolwiek istnienie, że zabił zielonkawe jaszczury, które pożarły jego przyjaciół: innych Eternals :Cytherę i Argosa w nieuczęszczanej od setek lat jaskini. I tak zaczął zabijać, a robił to bo wciąż czuł instynktowną potrzebę – jak Faust- pochłonięcia wszelkiej wiedzy we Wszechświecie. Morderstwo przypadkowo napotkanych rówieśników również usprawiedliwiał nieustanną potrzebą doskonalenia swojego umysłu. Tak podłe czyny nie były więc dla niego czymś nieludzkim, stanowiły raczej oczyszczający akt, który powoli robił z niego szaleńca do tego stopnia, że zaczął gardzić śmiercią, która w Uniwersum Marvela jest ewenementem, gdyż np. była wymysłem umysłu Thanosa bądź rzeczywiście istniała, lecz tylko czysty geniusz i mutacje genetyczne w organizmie owego Półboga sprawiły, że tylko on spostrzegał mieszczącą się w kategoriach bytu: kostuchę. Dlatego też, fani na całym świecie nie mogą przyporządkować Śmierci logicznego miejsca w świecie syna Mentora Tytana. Ujrzenie przez półboga z Tytana oblicza rozdzierającej z siebie ludzkie mięso śmierci, było początkiem drugiej części komiksu ,,Thanos Powstaje”, w której doświadczony niszczyciel światów i również kreator życia: ze względu na dosłownie setki potomstwa, które spłodził w niezliczonych krainach niezliczonych układów gwiezdnych, postanawia powrócić na Tytana, i dołączając do wspólnego tańca z – realną bądź nie - Kostuchą, poprzez Rękawice zaopatrzone w emitery energii, zgładzić wszelkie możliwe istnienie. Co najciekawsze Thanos nie wspomina nawet o swoim Ojcu: A’Larsie, którego ostatecznie nie był w stanie zdematerializować, a który to przy pomocy jednego z nazwijmy to Pierwotnych – opiekunów życia na księżycu Saturna : Kronosa, powoła w przyszłości armię i przywróci kilka dusz do życia, które zgładził potężny Tytan – jego syn, i ruszy z nimi na skierowaną przeciwko Thanosowi vendetcie. Dokąd, w końcu zmierza niestrudzone dziecię Tytana? Kiedy powróci?
karpatkadobra - awatar karpatkadobra
oceniła na 10 8 lat temu

Cytaty z książki Uncanny X-Men: Rewolucja

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Uncanny X-Men: Rewolucja