Obietnica Perydotu Kate Golden 7,1

ocenił(a) na 83 tyg. temu Po skończeniu pierwszego tomu nie czekałam długo i praktycznie od razu sięgnęłam po kontynuację. I całe szczęście, bo ta część wyraźnie podkręca wszystko to, co wcześniej było dopiero zarysowane. I co najważniejsze nie zawodzi.
Relacja Arwen i Kane’a zaczyna się rozkręcać, choć jest tu sporo momentów, w których wystarczyłaby szczera rozmowa, żeby uniknąć połowy problemów. Z jednej strony bywa to frustrujące, z drugiej jest całkiem wiarygodne, biorąc pod uwagę to, w jakim stanie emocjonalnym znajduje się Arwen.
Bo choć chwilami mnie irytowała, to jednocześnie potrafiłam ją zrozumieć. Przeżywa żałobę, mierzy się z przepowiednią, odkrywa prawdę o swoim pochodzeniu i budzącą się w niej moc. Do tego dochodzi poczucie zdrady i gniew, który nie bardzo ma gdzie znaleźć ujście. Nic dziwnego, że momentami się gubi i podejmuje decyzje pod wpływem emocji. To nie jest dla niej łatwy etap.
Za to Kane? Morally grey król w pełnej krasie. Jego riposty są złotem, a rozdziały pisane z jego perspektywy czytałam z ogromną przyjemnością. Myśli, wewnętrzne rozdarcie i gotowość do zrobienia absolutnie wszystkiego, by chronić Arwen, nawet własnym kosztem, wypadają naprawdę dobrze. I ta jego zazdrość i chęć mordu, gdy ktokolwiek ośmieli się ją dotknąć 🤭 wystarczy, że pomyśle o jego zachowaniu w scenie z rozbieranym pokerem i już głupio się uśmiecham 😅
Fabuła również nie stoi w miejscu. Bohaterowie ruszają w podróż, poznajemy kolejne królestwo, jego historię, polityczne napięcia i konflikty między władcami. Świat przedstawiony w końcu dostaje przestrzeń, na którą zasługiwał.
A zakończenie? Totalny odlot. Kompletnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw i zamknęłam książkę z myślą, że dobrze że trzeci tom czeka już na półce. To jeden z tych finałów, które zostawiają czytelnika z głową pełną teorii i lekkim niepokojem. Chociaż uważam, że wypadłby jeszcze lepiej gdyby autorka darowała sobie epilog.
"Obietnica Perydotu" to solidne rozwinięcie serii. Więcej emocji, więcej świata, więcej problemów i znacznie większa stawka. Jeśli finałowy tom faktycznie ukaże zapowiadaną rozróbę, to będzie to jedna z moich ulubionych trylogii romantasy.