rozwiń zwiń

Sprawa kryminalna

Okładka książki Sprawa kryminalna
Józef Ignacy Kraszewski Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
188 str. 3 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
1987-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1977-01-01
Liczba stron:
188
Czas czytania
3 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
83-08-01578-6
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sprawa kryminalna w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sprawa kryminalna

Średnia ocen
6,3 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
3324
1934

Na półkach: , , ,

#Wyzwanie LC Listopad 2024

Nie jest to moje pierwsze spotkanie z autorem. Przyznam jednak, że Kraszewski jakoś kojarzył mi się z latami szkolnymi, chociaż i później zdarzało mi się czytać jego powieści. A że był on autorem z największą liczbą wydanych książek i wierszy w historii literatury polskiej, więc naprawdę jest w czym wybierać. I nie powinniśmy zrażać się staropolskim językiem, jest to naprawdę ciekawe doświadczenie, gdy zrobimy przerwę na inny typ literatury, bo współczesne powieści są w większości pisane niemal identycznie. Powieścią, a w zasadzie powiastką pod tytułem: " Sprawa kryminalna" autor faktycznie zaskakuje czytelnika. Sam tytuł wskazuje, że to będzie kryminał, lecz nie powinno się porównywać tej opowieści z z dzisiejszymi kryminałami. Oczywiście fani Kraszewskiego prawdopodobnie nie będą zaskoczeni, mnie bardzo podobała się zarówno zagadka kryminalna jak i dawny język.

" Taką była ta sprawa zagadkowa i niezrozumiała, której zarys daliśmy w poprzednich rozdziałach, i nie można się wcale dziwić, że całe sąsiedztwo było nią rozgorączkowane, że na jednych padł popłoch, drudzy niestworzone rzeczy przypuszczali."
Bohaterami tej opowieści są mieszkańcy majątków ziemskich i głównym wątkiem są relacje międzyludzkie wśród szlachty, chłopstwa i służby oraz ówczesne tradycje, które obecnie mogą się nam wydawać dość dziwne i niedorzeczne. Gdy pojawia się nowy właściciel opuszczonego majątku, okoliczni mieszkańcy, chociaż nie mają ku temu podstaw, traktują go z daleko idącą rezerwą. Jednym z powodów jest to, że jest wyznania protestanckiego... Daniel zaczyna bywać u sąsiadów, poznaje tam Leokadię. Dziewczyna mieszka z ojcem i ciotką, lecz mimo wielu konkurentów, do tej pory nie trafiła ją strzała amora. Aż do chwili, gdy Daniel zagościł w jej sercu. Jednak na przeszkodzie ich wielkiej miłości stoi prezes - ojciec Leokadii. Zapowiedział, że mimo nawet tego, że bardzo lubi Daniela, nigdy nie zgodzi się na małżeństwo córki z protestantem...
Takie sytuacje kiedyś często się zdarzały, nie było to niczym dziwnym, lecz w dzisiejszych czasach to wręcz nie do pomyślenia.
Gdy pewnego dnia Daniel znika ze swojego dworku w niewyjaśnionych okolicznościach, cała okolica aż trzęsie się w plotkach i domysłach. Poszukiwania nie przynoszą żadnego efektu. Wszelki ślad po nim zaginął.

"Tajemnicza ta napaść i tym dziwna była, że ciała nigdzie nie znaleziono, przeszukawszy po rowach, dołach, naokoło domu i zabudowań. Gdzie i dlaczego tak ciało skryto - nikt nie pojmował."
Co się stało z Danielem? Czy został porwany? Czy ktoś go zamordował? Czy ktoś wpadnie na jakiś ślad mogący wyjaśnić tę zagadkę?
Książka pomimo dość banalnego wątku, jest wciągająca a intrygująca zagadka nie pozwala na odłożenie jej na bok, aż do samego zakończenia. Dodatkową zaletą jest to, że obok romantycznej historii z kryminalnym wątkiem, poznajemy również staropolskie obyczaje, tradycje i przywary oraz patrzenie na życie przez ludzi z tamtych czasów.
Książkę czyta się szybko, a gdy ktoś miałby problem ze staropolskim językiem, na końcu jest słownik, w którym można znaleźć wytłumaczenie słów lub całych wyrażeń.
Mam na swoich półkach jeszcze kilka książek autora, więc z pewnością jeszcze po nie sięgnę.

#Wyzwanie LC Listopad 2024

Nie jest to moje pierwsze spotkanie z autorem. Przyznam jednak, że Kraszewski jakoś kojarzył mi się z latami szkolnymi, chociaż i później zdarzało mi się czytać jego powieści. A że był on autorem z największą liczbą wydanych książek i wierszy w historii literatury polskiej, więc naprawdę jest w czym wybierać. I nie powinniśmy zrażać się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

101 użytkowników ma tytuł Sprawa kryminalna na półkach głównych
  • 67
  • 34
45 użytkowników ma tytuł Sprawa kryminalna na półkach dodatkowych
  • 35
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Sprawa kryminalna

Inne książki autora

Józef Ignacy Kraszewski
Józef Ignacy Kraszewski
Polski pisarz, publicysta, wydawca, historyk, działacz społeczny i polityczny, autor z największą liczbą wydanych książek i wierszy w historii literatury polskiej. Pseudonimy literackie: Bogdan Bolesławita, Kaniowa, Dr Omega, Kleofas Fakund Pasternak, JIK, B.B. i inne. Ignacy Kraszewski urodził się w Warszawie jako syn Jana i Zofii z Malskich. Rodzice mieszkali na Grodzieńszczyźnie, we wsi Dołhe koło Prużan, matka szukała w Warszawie schronienia w obawie przed wojną francusko-rosyjską. Oboje rodzice pojawiali się w późniejszej twórczości Kraszewskiego, jako wzorce postaci powieściowych. Był powieściopisarzem, poetą, krytykiem literackim, publicystą, dziennikarzem, działaczem społecznym i politycznym. Studiował literaturę na Uniwersytecie Wileńskim. W 1830 r. został aresztowany za udział w tajnym związku młodzieży. Zwolniono go w 1832 r. dzięki staraniom rodziny. Gospodarował na Wołyniu. Tworzył powieści i pisał artykuły do czasopism. W 1859 r. objął redakcję "Gazety Codziennej" (później "Polskiej"). W 1863 r. wyjechał do Drezna. Do kraju Kraszewski nadsyłał korespondencję, swoje książki, artykuły. Do 1876 r. prowadził działalność polityczną, skierowaną przeciw konserwatystom. Oskarżony o szpiegostwo, osadzony został w Magdeburgu. Ostatnie lata życia Ignacy spędził we Włoszech i Szwajcarii. W licznych utworach Józef Ignacy Kraszewski zawarł obraz współczesnego mu społeczeństwa oraz naszej narodowej przeszłości. W powieściopisarstwie Kraszewskiego wyróżnić można trzy okresy: młodzieńczy (1830-1838), wołyńsko-warszawski (1838-1863) i okres drezdeński (od 1863 r.). Po cyklu powieści współczesnych i ludowych ostatni okres twórczości obfitował w powieści historyczne, dotyczące zarówno czasów starożytnych ("Rzym za Nerona"), XV wieku ("Krzyżacy 1410"), wieku XVIII (trylogia saska oraz późniejsze "Saskie ostatki"), jak i innych, np. "Sto diabłów", "Macocha", "Warszawa 1794".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pamiątki Soplicy Henryk Rzewuski
Pamiątki Soplicy
Henryk Rzewuski
Co prawda zastrzega się, żeby gawęd szlacheckich napisanych przez Henryka Rzewuskiego nie traktować jak dokumentu epoki, powstały wszakże już w XIX w. i mają pastiszowy charakter, ja jednak mam podejrzenie, że panowie bracia, których sylwetki odmalowano na kartach tego dzieła, mogą mieć coś wspólnego z rzeczywistymi postaciami z ostatnich lat I Rzeczypospolitej. Niestety – i stwierdzam to z niekłamaną przykrością – niewiele mają wspólnego ze mną i moim zdaniem z innymi mieszkańcami III RP, innymi słowy, kiedy czytałem „Pamiątki Soplicy”, to tak jakbym czytał o kosmitach, a nie (kulturowych) antenatach dzisiejszych Polaków. Niektórzy co prawda zdają się dostrzegać w naszej kłótliwości czy antypaństwowym usposobieniu pobrzmiewające echo tej dawnej Polski, ale według mnie to za mało, żeby zobaczyć tu ścisłą więź czy dziedzictwo. Na poziomie charakterów, obyczajowości, życia codziennego są to nam ludzie nie mniej obcy niż Papuasi. Skłonność do afektu, nieskrępowane mazgajstwo, ryczenie wniebogłosy, fanfaronada, opowiadanie farmazonów – przejawy tego wszystkiego co prawda da się odnaleźć w praktyce politycznej, bo tę wymusza demokratyczny teatr, ale to tyle. Nade wszystko panów braci cechowała żarłoczna wręcz towarzyskość, i to ona zdaje się oddzielać nas od nich bardziej niż wszystko inne. Panowie ci przytłoczyli mnie, chociaż miałem z nimi czysto korespondencyjny, fikcyjny kontakt, a co by się stało, gdyby przyszło mi naprawdę spędzić w ich towarzystwie pięć minut? Myślę, że dostałbym zawału albo wylewu.
Bezecny_pełzacz - awatar Bezecny_pełzacz
ocenił na 6 3 miesiące temu
Biały Kapitan Antoni Ferdynand Ossendowski
Biały Kapitan
Antoni Ferdynand Ossendowski
[...] Swen mówił prawdę. Stefan pochodził z rodziny arystokratycznej, a stał się jej „zgniłą latoroślą”. Czyż nie tak? [...] Tę zdolność doznawania wrażenia radości dało mu też więzienie. Uczucie wolności potęgowało teraz tę radość, czyniąc z niej niemal rozkosz. 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀" ! Przy okazji tak barwnej opowieści możemy śmiało zanurzyć się w przygodę i wybrać się w kolejną fascynującą podróż przetartymi ścieżkami, wytyczonymi przez Autora. Nowy marynarz, który zostaje zaokrętowany na pokład szkunera Witeź, jest bardzo tajemniczy co do swojego prawdziwego nazwiska, jak i swojej przeszłości więziennej. Równie szybko okazuje się, że Kapitan Olaf Nilsen, właściciel szonera, skrywał własne tajemnice. A załoga nie jest taka jednolita i godna zaufania, jak mogłoby się wydawać. To pełna przygód historia. Towarzysząc bohaterowi możemy odrywać wraz z nim piękno i stawiać czoła niebezpieczeństwom, które napotyka podczas wędrówki po morzach, odwiedzając egzotyczne krainy. Ponownie przy okazji i tej książki polecam kanał : Audiobook. Przygoda z książką. Czyta Robert Fraś Trochę na przyspieszonych obrotach, ale i tak fantastycznie się tego słuchało 😉👍 P O L E C A M ! 𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐒Ł𝐔𝐂𝐇𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐙𝐃𝐄𝐂𝐘𝐃𝐎𝐖𝐀𝐍𝐈𝐄 𝐖𝐀𝐑𝐓𝐎 ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : Należy nadmienić, ze powieść ta trafiła do serii książkowej Przygoda. Awantura. Sensacja, w skrócie PAS, wydawanej przez Wydawnictwo Poznańskie w latach 1957–1960. Cykl, zgodnie z nazwą, zawierał utwory kryminalne, przygodowe i fantastykę. Publikowano teksty autorów polskich oraz klasykę prozy obcej. W serii opublikowano jedne z pierwszych polskich powieści fantastyczno-naukowych po wojnie: Krater czarnego snu Zegalskiego i W pogoni za Czarnym Karłem Morskiego. Tu zadebiutował Czesław Chruszczewski. 𝗭𝗮𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼ść 𝘀𝗲𝗿𝗶𝗶 : Czesław Chruszczewski – Bardzo dziwny świat Ferdynand Antoni Ossendowski – Biały kapitan Tadeusz Kudliński – Dagerotyp Mr. Drumana Malwina Szczepkowska – Dom chorych dusz Arthur Conan Doyle – Dr Watson opowiada Eryk Wilk – Droga na ring Henry Rider Haggard – Kleopatra Witold Zegalski – Krater czarnego snu Malwina Szczepkowska – Maska profesora Brandla Frank Norris – Ocean przyjdzie po ciebie Przemysław Bystrzycki – Operacja "Milczący most" Matthew Gregory Lewis – Postrach Wenecji Arthur Conan Doyle – Sherlock Holmes niepokonany Malwina Szczepkowska – Tajemnica za każdymi drzwiami Arthur Conan Doyle – Trujące pasmo Eugeniusz Morski – W pogoni za Czarnym Karłem *𝗦𝘇𝗼𝗻𝗲𝗿 - ta. długi wąski statek dwu lub trójmasztowy, z jednym masztem pełnym i jednym albo dwoma bez rei. Ma dwa lub więcej masztów o ożaglowaniu skośnym. Przy dwóch masztach pierwszy jest niższy lub równy drugiemu. Typy z wyższym pierwszym masztem to jol i kecz. Inne nazwy to : szkuner, skuner. -szkuner gaflowy, bardzo popularny, np. ORP Iskra I -szkuner bermudzki -szkuner sztakslowy, np. Zawisza Czarny II W przypadku szkunerów trójmasztowych na **bezanmaszcie nie ma żagli rejowych. **𝗕𝗲𝘇𝗮𝗻 – tylny żagiel na jednostce żaglowej, co najmniej dwumasztowej, pod warunkiem, że jest to ożaglowanie skośne (suche), np. na jolu, keczu, barkentynie, czy barku. Na brygantynie tylny maszt to zwykle grotmaszt, podobnie na brygu.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na 8 1 rok temu
Na tropach bohaterów Trylogii Marceli Kosman
Na tropach bohaterów Trylogii
Marceli Kosman
https://wiewiorkawokularach.blogspot.com/2020/03/sledzac-ulubionych-bohaterow-recenzja.html Kilka razy już tu wspominałam, że jestem oddaną i wierną fanką Sienkiewicza, a jego Trylogię czytałam już tyle razy, że znam ją na pamięć. Dlatego, gdy w moje ręce wpadła niepozorna książeczka Na tropach bohaterów Trylogii Marcelego Kosmana, musiałam ją przeczytać. Bo przecież nie sposób przejść obojętnie obok pozycji, w której są przywoływane historyczne pierwowzory Bohuna, Skrzetuskiego czy Zagłoby! Marceli Kosman to historyk, profesor i wykładowca na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W jego literacki dorobek wliczają się takie książki jak recenzowana tutaj Na tropach bohaterów Trylogii, ale też Na tropach bohaterów „Krzyżaków” czy Na tropach bohaterów „Quo vadis”. Omawiany tytuł to krótka, bo ledwo 350 stronicowa książeczka o formacie de facto wielkości dłoni, więc jest to tak naprawdę lektura na kilka godzin. Za to pełna wiedzy historycznej i dostarczająca sporo ciekawostek. Całość zaczyna się od przybliżenia nam sylwetki Sienkiewicza, gdy pisał swoje dzieło, o jego rozterkach jako historyka, jak dalece może nagiąć fakty do koncepcji opowieści, jaką miał w trakcie pisania, czy wreszcie przeczytamy o tym, jak Trylogia została początkowo przyjęta przez krytyków literackich w kraju. Już kolejne rozdziały są poświęcone poszczególnym bohaterom z Ogniem i mieczem, Potopu i Pana Wołodyjowskiego. Mowa tu nie tylko o Jeremim Wiśniowieckim, Bohdanie Chmielnickim czy książętach Radziwiłłach, którzy bez dwóch zdań byli postaciami historycznymi, nieco tylko przerobionymi na potrzeby opowiadanej historii. Dowiadujemy się też o Janie Skrzetuskim, Michale Wołodyjowskim, Baśce, Bohunie, a także o wielu innych. Oczywiście, spora część postaci pojawiająca się na kartach Trylogii została pominięta, ale z drugiej strony nie jest to też encyklopedia na temat tego dzieła. W ostatnim rozdziale Marceli Kosman pochyla się nad fenomenem Trylogii, która od chwili powstania do czasów właściwie nam współczesnych jest czytana, a filmy oglądane i wciąż budzą nader ciepłe uczucia wśród czytelników (cóż, wiadomo, że nie wszystkich). Całość mamy okraszoną ilustracjami. Znajdziemy tu nie tylko fotosy z ekranizacji Potopu i Pana Wołodyjowskiego (trzeba pamiętać, że Jerzy Hoffman kręcił swoje filmy w odwrotnej kolejności niż ta u Sienkiewicza, a między Potopem a Ogniem i mieczem była dwudziestopięcioletnia przerwa, w której trakcie powstało Na tropach...), ale też portrety, które wiszą w galeriach sztuki, czy ilustracje do różnych wydań dzieła. Na końcu mamy spis najważniejszych postaci historycznych, nie tylko głównych bohaterów, a także krótkie kalendarium wydarzeń, które pojawiają się na kartach Trylogii, co ułatwi poukładanie sobie wszystkiego w głowie tym, którzy nie uważali na lekcjach historii. ;) Bez lektury tej książki pewnie większość Was będzie spać spokojnie, ale uważam, że każdy, kto lubi Sienkiewicza, powinien po nią sięgnąć. Spora dawka wiedzy i ciekawostek historycznych jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziła, więc warto poczytać i nauczyć się czegoś nowego. Dlatego szczerze zachęcam do przeczytania tego tytułu każdego chętnego, tym bardziej że nie zajmie Wam to zbyt dużo czasu. ;)
Aleksandra Kujawa - awatar Aleksandra Kujawa
oceniła na 6 6 lat temu
Opowiadania o Leninie Michaił Zoszczenko
Opowiadania o Leninie
Michaił Zoszczenko
"Oto seria pięknych, wzruszających i bardzo dydaktycznych historyjek o wodzu światowego proletariatu. Niektóre poruszają nas do głębi, inne zaskakują wspaniałością charakteru, jeszcze inne hartem ducha i niezłomnością poczynań. Przedstawiony w nich towarzysz Lenin jest doświadczonym, czujnym rewolucjonistą, ale zarazem człowiekiem pobłażliwym, ba! – wielkodusznym. Bo wierzył w nieskazitelność intencji bohaterów opowiastek. To święte słowa, które wygłosił jeden z towarzyszy w bajeczce o polowaniu, cytuję: Lenin to człowiek o gołębim sercu". Michaił Zoszczenko zostawił nam perełkę w postaci rozkosznej satyry na kult Włodzimierza Iljicza. Lenin już jako dziecko wykazuje się honorem i uczciwością (nie może spać, dopóki nie przyzna się, że stłukł ciociną karafkę). Będąc u władzy, wciela w życie socjalistyczny ideał równości, np. podczas wizyty u fryzjera nie pozwala się ostrzyc poza kolejką. Odznacza się również empatią i troską. Kiedy kierownik rybołówstwa przynosi mu w prezencie rybę, wódz rewolucji każe przekazać ją do domu dziecka. Przejęty urzędnik melduje, że ryby "nie mogąc się doczekać radzieckich sieci, płyną paskudztwa na wody angielskie". Sytuacja rzeczywiście jest trudna. Lenin, na znak solidarności z ludem, nawet herbatę pija bez cukru! Jest skromny i litościwy: obrażony w lesie przez zduna (który nie wiedział, z kim ma do czynienia) zaprasza go do siebie i grzecznie prosi o naprawę kominka. Po czym reguluje należność za usługę. A przecież "mógł wyjąć z kieszeni...". Paradoksem jest, że teksty Zoszczenki wykorzystywano w sowieckich szkołach do indoktrynacji uczniów, traktując je zupełnie serio. Trudno sobie wyobrazić, że cenzorzy nie dostrzegli w nich intencji prześmiewczej, ironicznego charakteru opowiadań nie sposób przecież przeoczyć. W latach 70. tak właśnie odczytywano je w PRL-u (książkę wydała Nasza Księgarnia). Ku irytacji radzieckiej ambasady. Zoszczenki gra z konwencją (parodia hagiografii i anegdot z życia wielkiego człowieka) miała na celu nie tylko zawoalowaną drwinę. Autor między wierszami ukazał grozę rzeczywistości Kraju Rad. Zdun, który niegrzecznie potraktował Lenina, spodziewa się aresztowania, a ryby symbolizujące mieszkańców Rosji uciekają za granicę: wolą wpaść w tamtejsze sieci niż czekać na pochwycenie w rodzimych wodach (sieci to oczywiście metafora więzienia). W Sowietach panuje taka bieda, że sam naczelny komisarz musi zadowolić się gorzką herbatą i jedną kromką chleba na dzień. "Opowiadania o Leninie" dzisiejszego odbiorcę przede wszystkim bawią. Istotnie: ten literacki drobiazg może poprawić humor. Pamiętajmy jednak, że w komunistycznym raju mało komu było do śmiechu.
Wojtek Kusiński - awatar Wojtek Kusiński
ocenił na 6 11 miesięcy temu

Cytaty z książki Sprawa kryminalna

Więcej
Józef Ignacy Kraszewski Sprawa kryminalna Zobacz więcej
Józef Ignacy Kraszewski Sprawa kryminalna Zobacz więcej
Józef Ignacy Kraszewski Sprawa kryminalna Zobacz więcej
Więcej