rozwiń zwiń

Sedno rzeczy

Okładka książki Sedno rzeczy autorstwa Sōseki Natsume
Sōseki Natsume Wydawnictwo: Czytelnik literatura piękna
284 str. 4 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Kokoro
Data wydania:
2022-09-15
Data 1. wyd. pol.:
1973-01-01
Data 1. wydania:
2007-02-01
Liczba stron:
284
Czas czytania
4 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788307035376
Tłumacz:
Mikołaj Melanowicz
Powieść „Sedno rzeczy” (1914) jest jednym z najważniejszych dzieł Natsume Sōsekiego. Jej narrator, student uniwersytetu w Tokio, wspomina swą znajomość ze starszym od siebie, zagadkowym mężczyzną, którego tytułuje mianem Sensei (Mistrz). Próbował zrozumieć przyczyny jego samotniczego trybu życia i izolowania się od świata, ale dopiero z treści ostatniego, obszernego listu, jaki otrzymał od Senseia, mógł poznać jego tajemniczą, bolesną przeszłość, powód moralnych rozterek oraz ostatecznej decyzji. Subtelną analizę psychologiczną głównych postaci powieści jej autor związał z wydarzeniami historycznymi – końcem ery Meiji, wielkiego przełomu w dziejach Japonii, którego Sōseki był świadkiem i bacznym obserwatorem.

"Ty zapewne nie pojmujesz jasno przyczyn mego samobójstwa, i jeśli tak jest rzeczywiście, to w końcu nie ma na to rady, należymy przecież do różnych pokoleń. A może słuszniej byłoby powiedzieć, że różnicą, jaka nas dzieli, jest to, że stanowimy dwie odrębne istoty ludzkie? Starałem się w miarę moich możliwości opisać siebie tak, żebyś zrozumiał tę inną ludzką istotę".

Powieść „Sedno rzeczy” została przetłumaczona na wiele języków obcych, a w Japonii była wielokrotnie filmowana i inscenizowana w teatrach i w telewizji oraz wykorzystywana jako podstawa fabuł mangi i anime.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sedno rzeczy w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Sedno rzeczy



342 203

Oceny książki Sedno rzeczy

Średnia ocen
7,4 / 10
664 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
505
231

Na półkach: ,

Punktem wyjścia w powieści Sōseki Natsume jest nawiązanie przyjaźni pomiędzy japońskim studentem a Senseiem - dużo starszym od niego uczonym, który w pewnym momencie wycofał się z życia towarzyskiego i który od tej pory wiedzie samotny żywot człowieka, którego trapi wiele rozterek z przeszłości.

Fabuła podzielona jest na trzy części - w pierwszej przyglądamy się przyjaźni obu panów, w drugiej towarzyszymy studentowi w jego rodzinnych okolicach, a w trzeciej poznajemy historię Senseia w formie retrospekcji.

Nie wiem, czy jest to kwestia tłumaczenia, czy może jednak ponadczasowości oryginału, ale czytając tę powieść aż ciężko było mi uwierzyć, że liczy ona już ponad sto lat. Język i styl autora wydają się bardzo współczesne, a problemy i przemyślenia bohaterów - ponadczasowe.

Książka jest jednak bardzo spokojna i próżno tutaj szukać fajerwerków, czy nagłych zwrotów akcji. Większość akcji i dramatów rozgrywa się tak naprawdę w głowie bohaterów.

Ta książka jest dla mnie jasnym przykładem, że nadmierne analizowanie (ang. overthinking) dręczyło ludzi także sto lat temu, a niezdolność mężczyzn do wyrażania swoich emocji sięga zarania dziejów.

Bowiem autor nie miałby o czym pisać, gdyby panowie faktycznie rozmawiali ze sobą i dzieli swoimi odczuciami. ‘Sedno rzeczy’ było dla mnie jednym wielkim nadmiernym analizowaniem rzeczywistości przez dumnych, małomównych mężczyzn. Ciekawe doświadczenie, ale nie zliczę, ile to razy łapałam się za głowę i krzyczałam na bohaterów w myślach ‘Weźże z kimś pogadaj’.

więcej recenzji na IG: @asia_o_azji

Punktem wyjścia w powieści Sōseki Natsume jest nawiązanie przyjaźni pomiędzy japońskim studentem a Senseiem - dużo starszym od niego uczonym, który w pewnym momencie wycofał się z życia towarzyskiego i który od tej pory wiedzie samotny żywot człowieka, którego trapi wiele rozterek z przeszłości.

Fabuła podzielona jest na trzy części - w pierwszej przyglądamy się przyjaźni...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1826 użytkowników ma tytuł Sedno rzeczy na półkach głównych
  • 952
  • 858
  • 16
282 użytkowników ma tytuł Sedno rzeczy na półkach dodatkowych
  • 107
  • 40
  • 39
  • 39
  • 27
  • 16
  • 14

Inne książki autora

Okładka książki Cats in Spring Rain: A Celebration of Feline Charm in Japanese Art and Haiku Matsuo Bashō, Issa Kobayashi, Aya Kusch, Sōseki Natsume, Hiroshige Utagawa, praca zbiorowa
Ocena 8,0
Cats in Spring Rain: A Celebration of Feline Charm in Japanese Art and Haiku Matsuo Bashō, Issa Kobayashi, Aya Kusch, Sōseki Natsume, Hiroshige Utagawa, praca zbiorowa
Okładka książki Sny i wizje w japońskich opowiadaniach przełomu XIX i XX wieku. Wybór tekstów z komentarzem Ryūnosuke Akutagawa, Doppo Kunikida, Ōgai Mori, Kafū Nagai, Sōseki Natsume, Katarzyna Sonnenberg
Ocena 6,8
Sny i wizje w japońskich opowiadaniach przełomu XIX i XX wieku. Wybór tekstów z komentarzem Ryūnosuke Akutagawa, Doppo Kunikida, Ōgai Mori, Kafū Nagai, Sōseki Natsume, Katarzyna Sonnenberg
Sōseki Natsume
Sōseki Natsume
Pisarz japoński okresu Meiji, twórca nowoczesnej powieści japońskiej, autor utworów obyczajowych i psychologicznych, poezji, esejów oraz krytyki literackiej. Jeden z najwybitniejszych pisarzy japońskich XX wieku. Tworzył również w języku chińskim. Natsume urodził się w Babashicie, w dzielnicy Ushigome, w Edo. Był najmłodszym synem naczelnika Babashity. Po nastaniu okresu Meiji stanowisko naczelnika dzielnicy zostało zlikwidowane i rodzice Kinnosukego popadli w kłopoty finansowe, w wyniku czego oddali syna rodzinie o nazwisku Shiobara. W wieku ośmiu lat został on odesłany do domu rodzinnego, ale boleśnie przeżywał samotność niechcianego dziecka. Edukację rozpoczął w szkole podstawowej, gdzie pobierał nauki w tradycji klasyków chińskich. Opanował także japoński martwy język literacki. Po skończeniu szkoły podstawowej uczęszczał do prywatnej szkoły, która również specjalizowała się w nauczaniu klasyków chińskich. Świadomy anachroniczności tego kierunku zainteresował się językiem angielskim. Naukę tego języka rozpoczął w wieku szesnastu lat. Studiował literaturę angielską na Uniwersytecie Cesarskim w Tokio. Po ukończeniu studiów otrzymał posadę nauczyciela w tokijskim liceum (1883 r.). W 1895 r. opuścił Tokio i rozpoczął pracę w szkole średniej w Matsuyama na Sikoku. W 1896 r. przeniósł się do Kumamoto na Kiusiu, gdzie poślubił najstarszą córkę sekretarza Izby Parów – Kyōko. Następnie od 1900 r. kontynuował naukę w Anglii jako stypendysta Ministerstwa Edukacji, po czym w 1903 r. został wykładowcą literatury na macierzystym uniwersytecie (stanowisko to objął po popularnym wówczas Lafcadio Hearnie) oraz nauczycielem w I Liceum Państwowym w Tokio. Pierwszą powieść, Jestem kotem, napisał za namową Kyoshiego Takahamy (1874–1959), poety i redaktora czasopisma „Hototogisu” (jap. kukułka, nazwa magazynu i grupy poetów). Pierwsze opowiadanie z cyklu Jestem kotem powstało w 1904 r., ale nie spodobało się ono Takahamie. Po gruntownych zmianach zostało opublikowane na łamach „Hototogisu” w styczniu 1905 r. Natsume nie zamierzał pisać dalszego ciągu, ale Takahama i czytelnicy nakłonili go do kontynuacji. Od 1907 r., po objęciu stanowiska kierownika działu literackiego gazety Asahi Shimbun, poświęcił się wyłącznie twórczości literackiej jako powieściopisarz i eseista, zyskując sławę jednego z najwybitniejszych pisarzy Japonii nowożytnej. Głównym motywem jego dzieł jest samotność człowieka we współczesnym świecie, niemożność znalezienia pełnego zrozumienia nawet u ludzi najbliższych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dziennik szalonego starca Jun'ichirō Tanizaki
Dziennik szalonego starca
Jun'ichirō Tanizaki
Po książkach „Pochwała cienia” i „Klucz” Jun’ichirō Tanizaki przyszedł czas na trzecią powieść tego wybitnego zmarłego prawie sześćdziesiąt lat temu Japończyka. Ostatnia powieść Tanizakiego pt. „Dziennik szalonego starca” w tym wydaniu debiutowała na polskim rynku dzięki nakładowi @państwowyinstytutwydawniczy w 2018 roku. Przy czym światową premierę miał w roku 1961. Dzięki wznowieniom Wydawcy twórczość azjatycka jest dostępna szerszemu gronu czytelników w ramach Serii „Proza Dalekiego Wschodu” w biblioteczce Legimi. Można ją wiec czytać bez limitu😁. To dziennik siedemdziesięciosiedmioletniego mężczyzny, Utsugi Tokusuke mieszkającego w Tokio, w bogatym domu, zafascynowanego swą synową Satsuko. Czytelnik poznaje poszczególne dni piszącego od 16 czerwca 1960 roku do stycznia 1961 roku, gdy już Utsugi nie może pisać, a opisy o jego aktualnym stanie zdrowia fizycznego i psychicznego przekazywane są przez jego osobistą pielęgniarkę Sasaki, z karty chorobowej prowadzonej przez doktora Katsumi, czy notatek starszej córki Itsuko. Czytelnik dowiaduje się o pragnieniach schorowanego staruszka, borykaniu się przez niego z chorobą, poszczególnymi terapiami i o relacjach panujących w jego rodzinie, nierównych relacjach. Całość wzbogacona jest wspomnieniami z lat wcześniejszych, w tym z domu rodzinnego. Jun’ichirō Tanizaki zachwycił mnie tym utworem. Cudownie odzwierciedlił perypetie starszego człowieka u schyłku swego życia. Człowieka nadal szukającego podniet, mimo chorób, mimo braku potencji, mimo wieku. Z części Życie i twórczość Jun’ichirō Tanizakiego zamieszczonej na końcu książki, napisanej przez Mikołaja Melanowicza nie dowiedziałam się w jakim stopniu ten dziennik jest autobiograficzny. Ze względu na wiek pisarza w chwili jego publikacji istnieje domniemanie, że Tanizaki czerpał z własnych doświadczeń. Podejrzewam, że dywagacje na temat teatru „Daiichi”, shimpa czy kabuki, spektakli, przywoływanych aktorów grających kobiety i nie tylko pochodzą z własnych doświadczeń autora. Możliwe, że nie wszystkie😉. „(…) Nie interesują mnie oni, dopóki nie przebiorą się za kobietę i nie staną na scenie. Ale jak się nad tym dłużej zastanawiam, to przypominam sobie jedno zdarzenie, które mogłoby świadczyć, że skłonności homoseksualnie nie są mi całkiem obce. (…) Dlaczego więc, teraz gdy doszedłem do wieku siedemdziesięciu siedmiu lat i straciłem wszystkie męskie możliwości, zacząłem nagle odczuwać pociąg nie do ładnych dziewcząt w spodniach, lecz do chłopców w stroju dziewczyn?...” - „Dziennik szalonego starca” Jun'ichirō Tanizaki. Podobało mi się, jak autor przedstawił chorobliwe zainteresowanie bohatera swą synową. Świetnie odzwierciedlił nierówność w traktowaniu i samą niechęć do własnej żony czy starszej córki. Jego stosunek do wnuków również był konsekwentny i adekwatny jak na jego postać. Świetnie, trochę ze zwadą zobrazował niechęć swej żony do synowej, żony najstarszego syna. Sama narracja jest poprowadzona w bardzo umiejętny sposób. Bohater sam siebie gani, tłumaczy czytelnikowi, obnaża swoje słabości, lęki i niepokoje. Bardzo podobały mi się fragmenty o śmierci z jego perspektywy. „(…) ostatnio nie ma jednego nawet dnia, bym nie myślał o śmierci. Co więcej, u mnie to nie jest sprawa ostatnich dni. Ciągle się już od dosyć dawna, od lat dwudziestych mojego życia, najmniej…” - „Dziennik szalonego starca” Jun'ichirō Tanizaki. W następnych wpisach dziennika autor wskazuje kolejne miesiące i dni miesiąca. Idealnie Tanizaki zakończył powieść wpisami trzech innych bohaterów, którzy jakby klamrą zamykają historię Utsugi Tokusuke opisując jego postępującą ułomność, nowe medyczne zdarzenia i coraz słabszą konstrukcję psychiczną, która uniemożliwiała mu kontynuować własne wpisy. Nie spodziewałam się tak dobrego zakończenia tej historii. Lubię prozę Jun'ichirō Tanizaki bez dwóch zdań. Podoba mi się sposób konstruowania bohaterów, skomplikowanych jak na japońskie standardy. Umiłowałam sobie szczerość, bezpośredniość narracji w książkach powstałych ponad sześćdziesiąt lat temu, w całkiem innej kulturze. Uwielbiam jego prostolinijny i bezpośredni język. Dla mnie „Dziennik szalonego starca” to kolejna udana książka tego autora. Polecam! Książkę wydał Państwowy Instytut Wydawniczy, a ja z tą publikacją zaznajomiłam się dzięki Legimi.
SłonecznaStronaŻycia - awatar SłonecznaStronaŻycia
oceniła na 8 1 rok temu
Futbol ery Man'en Kenzaburō Ōe
Futbol ery Man'en
Kenzaburō Ōe
"- Kiedy przyjechał z sanatorium, powinienem był mu poradzić, aby tam wrócił. - Nie, chłopak nie mógł już przebywać tam dłużej! – odpowiedziała babka przyjaciela. - Chorzy bardzo go szanowali, bo robił tam wspaniałe rzeczy. Dlatego nie mógł tam dłużej przebywać. Nie zapominaj o tym i nie rób sobie wyrzutów. Po tym, co się stało, wszystko jest już naprawdę jasne, ale to dobrze, że chłopiec stamtąd uciekł i zaczął prowadzić wolne życie! Gdyby tam chciał popełnić samobójstwo, nie mógłby się powiesić nago, pomalowawszy twarz na czerwono. Inni pacjenci nie pozwoliliby mu na to, bo zbyt go szanowali. - Ty dobrze się trzymasz, to dodaje mi sił. - Każdy musi umrzeć. A po stu latach nikt nie będzie sprawdzać, jak umierała większość ludzi. Najlepiej więc umrzeć, jak się komu podoba." Kenzaburō Ōe skonstruował postaci nadzwyczaj zniuansowane psychologicznie, a jednocześnie podejmujące działania irracjonalne, wyrastające z motywacji nie w pełni uzasadnialnych w logice realistycznej. Realizm zostaje zniekształcony po to, by odsłonić mechanizmy głębsze niż psychologiczna wiarygodność. Główny bohater wraz ze swoim bratem tworzą wyszukany układ o charakterze niemal mitologicznym; jak alter ego reprezentują dwie strategie radzenia sobie z kolosalną wyrwą własnych tożsamości. Równolegle powieść rozwija szereg trudnych wątków: relacje kolonialne, napięcia klasowe, rozpad tradycyjnych struktur, doświadczenie choroby, rozpad małżeństwa, kazirodztwo - które nie funkcjonują jako autonomiczne tematy, lecz jako symptomy jednej, głębszej deformacji świata i świadomości. Lektura nieoczywista, cielesna, ze sporym ładunkiem emocjonalnym. „Kiedy nachyliłem się, chcąc się napić wody bezpośrednio ze źródła, poczułem nagle pewność, że wszystko – małe drobne kamyczki szarozielone, cynobrowe i białe, leżące na dnie i tak jasne, jak gdyby zatrzymały światło południa; drobny piasek, którego poruszenia zacieniały wodę, i to nieznaczne drgnienie przebiegające po jej powierzchni – jest takie, jak przed dwudziestu laty. Ta pewność, wyrosła z tęsknoty, przynajmniej we mnie zrodziła przekonanie, że tryskająca nieprzerwanie ze źródła woda jest tą samą wodą, która płynęła tędy w tamtych czasach. Ale pewność ta rozwinęła się bezpośrednio w inne doznanie: ja, który naprawdę teraz tutaj się pochylam, nie jestem tym samym „ja” z dzieciństwa, klękającym na gołych kolanach; między tymi dwoma „ja” nie ma ciągłości, „ja”, które teraz tu się pochyla, jest czymś obcym dla tamtego. Obecne „ja” utraciło prawdziwą tożsamość. Nic, ani we mnie, ani na zewnątrz nie daje nadziei na odrodzenie.”
AmbicjeMęża - awatar AmbicjeMęża
oceniła na 8 23 dni temu
Kraina śniegu Yasunari Kawabata
Kraina śniegu
Yasunari Kawabata
Japońska melancholia w zimowym anturażu. Zamożny mężczyzna w średnim wieku przybywa do górskiego uzdrowiska. W wagonie jego uwagę przykuwa subtelna dziewczyna opiekująca się chorym młodzieńcem. Shimamura jest olśniony jej urodą. W zajeździe bohater ogrzewa stopy w kotatsu (piecyku opalanym węglem drzewnym), nasłuchuje melodii wygrywanych przez gejsze na samisenie i nawiązuje relację z Komako, panienką o nie do końca jasnym statusie. Ma ona w okolicy różne zobowiązania, pomaga w pensjonacie i zabawia gości. Obdarza głównego bohatera nieco rozpaczliwą, pijaną miłością. Kiedy pewnego razu Komako zaprasza Shimamurę do siebie, okazuje się, że przebywa tam Yoko, tajemnicza dziewczyna z pociągu... Troskliwie pochylona nad umierającym chłopcem. Yoko do końca pozostawać będzie w tle, aż wyłoni się z niego w przejmującej scenie pożaru niczym bezwładna lalka – piękna i niepokojąca przez swą obojętność. Biegnąc ku sali kinowej stojącej w płomieniach, protagonista przeżyje nieomal mistyczny zachwyt, wpatrując się w roziskrzoną Drogę Mleczną. Kawabata jak zawsze oczarowuje czytelnika wyrafinowanym stylem i umiejętnością introspekcji. Przedstawia nam złożony świat ludzkich uczuć w mikroskali. Jego kameralna proza, zanurzona w japońskiej obyczajowości i kulturze, wykracza poza lokalny kontekst dzięki dogłębnej znajomości psychiki człowieka. Narracja "Krainy śniegu", w której czułość, nostalgia i dystans łączą się i współgrają w jakiś przedziwny sposób, sprawia, że lektura staje się dla nas przeżyciem wyjątkowym. Zarówno na poziomie fabularnym, jak i estetycznym.
Wojtek Kusiński - awatar Wojtek Kusiński
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Pewien mężczyzna Keiichirō Hirano
Pewien mężczyzna
Keiichirō Hirano
Powieść Keiichirō Hirano, „Pewien mężczyzna”, to wybitna literacka układanka, która pod płaszczem kryminału skrywa głęboki traktat filozoficzny o naturze tożsamości. Moja ocena to mocne 8/10 – to proza gęsta, intelektualnie stymulująca i na wskroś japońska w swojej powściągliwości. Tematyka i konstrukcja bohatera Tematyka oscyluje wokół pytania: kim tak naprawdę jesteśmy, gdy odejmie się nam nasze imię, nazwisko i przeszłość? Historia zaczyna się od Riheia, który po śmierci męża, Daisukego Taniguchiego, odkrywa przerażającą prawdę – człowiek, z którym żyła i którego kochała, nie był tym, za kogo się podawał. Prawdziwy Daisuke Taniguchi wciąż żyje (lub zmarł gdzie indziej), a „jej” Daisuke był uzurpatorem. Głównym bohaterem i naszym przewodnikiem po tym labiryncie jest prawnik Akira Kido. To postać skonstruowana z niezwykłą precyzją – Kido to „Zainichi”, Japończyk koreańskiego pochodzenia, który sam zmaga się z poczuciem niedopasowania i subtelną dyskryminacją. To sprawia, że jego śledztwo w sprawie „mężczyzny X” staje się osobistą krucjatą. Kido nie tylko szuka faktów, on szuka odpowiedzi na pytanie, czy ucieczka od własnego losu poprzez przybranie cudzej tożsamości jest aktem wolności, czy ostateczną kapitulacją. Duszna atmosfera i najważniejsze rady Recenzję muszę uzupełnić o opis dusznej atmosfery, która spowija tę opowieść. Hirano kreśli obraz Japonii jako kraju skostniałych struktur rodowych i społecznych, gdzie „czyste pochodzenie” wciąż ma ogromne znaczenie. Ta duszność to lęk przed odrzuceniem i piętnem przodków (wątek kary śmierci i dziedziczonej winy). Czytelnik czuje klaustrofobię bohatera, który decyduje się na „wymianę tożsamości” (jouhatsu), byle tylko przestać być sobą. Najważniejsze wnioski i rady płynące z lektury to: Miłość nie potrzebuje metryki: Rihei kochała człowieka, a nie jego nazwisko. Hirano uczy nas, że esencja osoby tkwi w jej obecności i czynach, a nie w urzędowych dokumentach. Ciężar przeszłości można odrzucić, ale cena jest wysoka: Autor pokazuje, że całkowite odcięcie się od korzeni wymaga wymazania siebie, co prowadzi do egzystencjalnej pustki. Dlaczego 8/10? Książka zachwyca precyzją konstrukcji i tempem, które – choć powolne – nie pozwala oderwać się od lektury. Hirano świetnie łączy wątek detektywistyczny z głęboką psychologią. Brakujące punkty wynikają z momentami zbyt rozwlekłych dygresji na temat polityki i sytuacji mniejszości w Japonii, które choć ważne, niekiedy wybijają z rytmu głównego śledztwa. „Pewien mężczyzna” to literatura, która zostaje w głowie długo po zamknięciu książki. To bolesny, ale piękny portret ludzi, którzy chcieli zacząć od nowa w świecie, który na to nie pozwala. Jeśli szukasz czegoś więcej niż prostego kryminału, Hirano dostarczy Ci materiału do przemyśleń na wiele tygodni.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Sedno rzeczy

Więcej

Samotność jest ceną, jaką musimy płacić za to, że urodziliśmy się we współczesnej epoce chlubiącej się pełnią wolności, niezależności i rozwojem egoistycznego „ja

Samotność jest ceną, jaką musimy płacić za to, że urodziliśmy się we współczesnej epoce chlubiącej się pełnią wolności, niezależności i rozw...

Rozwiń
Sōseki Natsume Sedno rzeczy Zobacz więcej

Ale kim my jesteśmy, żebyśmy sądzili potrzeby czyjegoś serca?

Ale kim my jesteśmy, żebyśmy sądzili potrzeby czyjegoś serca?

Sōseki Natsume Sedno rzeczy Zobacz więcej

Nawet samemu sobie nie ufam. Skoro nie potrafię ufać sobie, nie mogę też ufać innym. Nie pozostaje mi nic innego, jak siebie przeklinać.

Nawet samemu sobie nie ufam. Skoro nie potrafię ufać sobie, nie mogę też ufać innym. Nie pozostaje mi nic innego, jak siebie przeklinać.

Sōseki Natsume Sedno rzeczy Zobacz więcej
Więcej