Na uwięzi. Ballada o miłości

Okładka książki Na uwięzi. Ballada o miłości
Yukio Mishima Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy Seria: Proza Współczesna literatura piękna
262 str. 4 godz. 22 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Proza Współczesna
Tytuł oryginału:
Gogo no eiko; Shiosai
Data wydania:
1972-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1972-01-01
Liczba stron:
262
Czas czytania
4 godz. 22 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Ariadna Demkowska-Bohdziewicz
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Na uwięzi. Ballada o miłości w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Na uwięzi. Ballada o miłości



książek na półce przeczytane 470 napisanych opinii 59

Oceny książki Na uwięzi. Ballada o miłości

Średnia ocen
7,0 / 10
167 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
119
13

Na półkach: ,

Jakie wielkie było moje zaskoczenie, gdy pierwsze opowiadanie w tej książce okazało się opowiadaniem „The sailor who tell from grace with the sea”, które przeczytałam wcześniej. Przez ten fakt mój odbiór był zaburzony, ale nie zmieniam zdania, nadal mi się to opowiadanie podoba (najlepsza jest konkluzja). Drugie opowiadanie poprawne, nie zachwyciło mnie.

Jakie wielkie było moje zaskoczenie, gdy pierwsze opowiadanie w tej książce okazało się opowiadaniem „The sailor who tell from grace with the sea”, które przeczytałam wcześniej. Przez ten fakt mój odbiór był zaburzony, ale nie zmieniam zdania, nadal mi się to opowiadanie podoba (najlepsza jest konkluzja). Drugie opowiadanie poprawne, nie zachwyciło mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

608 użytkowników ma tytuł Na uwięzi. Ballada o miłości na półkach głównych
  • 374
  • 228
  • 6
114 użytkowników ma tytuł Na uwięzi. Ballada o miłości na półkach dodatkowych
  • 62
  • 18
  • 14
  • 7
  • 6
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Na uwięzi. Ballada o miłości

Inne książki autora

Okładka książki Opowieści niesamowite z języka japońskiego Kōbō Abe, Ryūnosuke Akutagawa, Kyōka Izumi, Yasunari Kawabata, Yumiko Kurahashi, Yukio Mishima, Atsushi Nakajima, Kenzaburō Ōe, Edogawa Ranpo, Jun'ichirō Tanizaki
Ocena 7,2
Opowieści niesamowite z języka japońskiego Kōbō Abe, Ryūnosuke Akutagawa, Kyōka Izumi, Yasunari Kawabata, Yumiko Kurahashi, Yukio Mishima, Atsushi Nakajima, Kenzaburō Ōe, Edogawa Ranpo, Jun'ichirō Tanizaki
Okładka książki Mistrzowie opowieści o miłości. Od Hansa Christiana Andersena do Margaret Atwood Hans Christian Andersen, Margaret Atwood, Iwan Bunin, Truman Capote, Anton Czechow, Stig Dagerman, James Joyce, Etgar Keret, Clarice Lispector, Malcolm Lowry, Yukio Mishima, William Shakespeare
Ocena 6,5
Mistrzowie opowieści o miłości. Od Hansa Christiana Andersena do Margaret Atwood Hans Christian Andersen, Margaret Atwood, Iwan Bunin, Truman Capote, Anton Czechow, Stig Dagerman, James Joyce, Etgar Keret, Clarice Lispector, Malcolm Lowry, Yukio Mishima, William Shakespeare
Okładka książki The Penguin Book of Japanese Short Stories Ryūnosuke Akutagawa, Shin'ichi Hoshi, Yasunari Kawabata, Yukio Mishima, Haruki Murakami, Jay Rubin, Yuten Sawanishi, Jun'ichirō Tanizaki, Yūko Tsushima, Banana Yoshimoto
Ocena 8,8
The Penguin Book of Japanese Short Stories Ryūnosuke Akutagawa, Shin'ichi Hoshi, Yasunari Kawabata, Yukio Mishima, Haruki Murakami, Jay Rubin, Yuten Sawanishi, Jun'ichirō Tanizaki, Yūko Tsushima, Banana Yoshimoto
Yukio Mishima
Yukio Mishima
Japoński prozaik, poeta, dramaturg i eseista, uważany za jednego z najważniejszych japońskich pisarzy XX wieku. Jego dorobek obejmuje ponad 40 powieści, tomów poezji, esejów oraz dramatów nō i kabuki. Wieloletni kandydat do literackiej Nagrody Nobla. Urodził się w 1925 r. w Tokio w rodzinie dygnitarza rządowego. Jego ojciec, Azusa, pracował w Ministerstwie Rolnictwa i Leśnictwa, a dziadek o imieniu Jōtarō był m.in. gubernatorem Karafuto (Sachalinu). Jako dziecko został na kilka lat odseparowany od rodziny przez swoją apodyktyczną babkę Natsuko. Spokrewniona z samurajską rodziną Natsuko była niezwykle wykształcona, czytała w oryginale francuską i niemiecką literaturę, uwielbiała teatr kabuki. Była też osobą niezwykle trudną w pożyciu, skrajnie wybuchową i zapalczywą, do tego schorowaną i nieustannie cierpiącą. Odcięła chłopca od kontaktów z rówieśnikami, wychowywał się samotnie, spotykając się jedynie z kuzynkami. Według wielu biografów Mishimy, Natsuko wywarła duży wpływ na jego twórczość i obsesje. W wieku 12 lat młody Kimitake Hiraoka powrócił na łono rodziny. Czytywał książki Oscara Wilde’a, Rainera Marii Rilkego, a także japońskich klasyków. Podejmował też pierwsze własne próby pisania. Nie mógł znaleźć wspólnego języka z ojcem Azusą, który zwalczał jego „niemęskie” zainteresowanie literaturą i próbował go wychowywać w duchu wojskowej dyscypliny. Zbliżył się za to bardzo do matki Shizue, która pomagała mu ukrywać się z pasją pisarską przed ojcem i recenzowała jego pierwsze opowiadania. Dzięki wpływom babki Natsuko, która wkrótce potem zmarła, posłano go w 1931 roku do prestiżowej szkoły Gakushūin, gdzie spędził sześć lat i nawiązał współpracę ze szkolnym stowarzyszeniem literackim. Zaowocowała ona w 1941 r. zaproszeniem do opublikowania debiutanckiego opowiadania Las w rozkwicie (Hanazakari no mori) w znanym magazynie literackim Bungei Bunka. Wtedy to Hiraoka przybrał swój literacki pseudonim Yukio Mishima, by nie narazić się ojcu. Opowiadanie ukazało się w formie książkowej w 1944 r. Ojciec zgodził się w końcu na kontynuowanie kariery pisarskiej, ale wymusił na Mishimie podjęcie studiów prawniczych na uniwersytecie w Tokio. Na początku 1945 Mishima został powołany do służby wojskowej w japońskiej armii. Wobec perspektywy wysłania na front okłamał wojskowego lekarza, symulując gruźlicę i został odesłany do domu. Do końca życia wstydził się tej decyzji i uważał ją za życiowy błąd. W 1946 r. poznał swojego późniejszego przyjaciela i mentora, Yasunariego Kawabatę, który po zapoznaniu się z kilkoma opowiadaniami rekomendował je do publikacji w czasopismach literackich. Kariera literacka Mishimy zaczęła nabierać rozpędu. W 1947 r. Mishima ukończył z wyróżnieniem prawo i podjął pracę w Ministerstwie Finansów. Rok później zrezygnował z błyskotliwie zapowiadającej się kariery urzędniczej i postanowił utrzymywać się z pisania. W 1949 r. ukazała się pierwsza wielka powieść Mishimy – Wyznania maski, będąca autobiograficzną opowieścią o młodym homoseksualiście, ukrywającym swoją orientację seksualną z obawy przed społecznym odrzuceniem. Książka odniosła ogromny sukces w Japonii, czyniąc 24-letniego pisarza literacką gwiazdą pierwszej wielkości. Kolejne powieści Mishimy spotykały się nieodmiennie z wielkim zainteresowaniem, były też od razu tłumaczone na języki obce. Oprócz powieści Mishima pisał też opowiadania, wiersze, eseje oraz dramaty dla teatrów nō i kabuki (Madame de Sade, Mój przyjaciel Hitler). Wielokrotnie podróżował za granicę, gdzie jego nazwisko także stało się głośne. Po opublikowaniu kolejnych powieści (m.in. Odgłos fal w 1954 r., Złota Pagoda w 1956 r.) stał się jednym z najmocniejszych kandydatów do literackiej Nagrody Nobla, ale uhonorowanie nią w 1968 r. Yasunariego Kawabatę pogrzebało jego szanse. Z biegiem lat pogłębiały się wyniesione z dzieciństwa obsesje Mishimy, zwłaszcza kult śmierci, fascynacja militaryzmem i pięknem ludzkiego ciała. W 1955 r. pisarz zaczął uprawiać kulturystykę (nie opuścił żadnego treningu przez ostatnie 15 lat swojego życia), ćwiczył także wyczynowo sztuki walki – kendo i karate. Wiązał się również z kobietami (m.in. z Michiko Shōda, późniejszą żoną cesarza Akihito), w 1958 r. ożenił się z Yoko Sugiyama i miał z nią córkę i syna. Zaczął aktywnie udzielać się w polityce. W 1967 r. odbył kompletny trening wojskowy w Japońskich Siłach Samoobrony. Rok później – wraz z patriotycznie nastawionymi studentami – założył paramilitarne stowarzyszenie Tatenokai (Stowarzyszenie Tarczy) i został jego przywódcą. 25 listopada 1970 r. Mishima, wraz z czterema członkami Tatenokai, dostał się do bazy dowództwa piechoty Japońskich Sił Samoobrony w tokijskiej dzielnicy Ichigaya i zabarykadował się wraz z komendantem bazy, generałem Kanetoshim Mashitą, w jego gabinecie. Po gorączkowych negocjacjach wyszedł na balkon i wygłosił do zgromadzonych pod nim żołnierzy płomienne przemówienie, będące protestem przeciw powojennemu statusowi Japonii i wezwaniem do zamachu stanu połączonego z przywróceniem cesarzowi jego dawnej pozycji. Ta przywołująca ducha samurajskiego kodeksu bushidō mowa została jednak zagłuszona przez wojskowe helikoptery. Zrezygnowany Mishima popełnił przy pomocy swoich uczniów Masakatsu Mority i Hiroyasu Kogi rytualne samobójstwo – seppuku. Był to jeden z najbardziej wstrząsających gestów w historii nowożytnej Japonii. Przed śmiercią zdążył ukończyć swoje największe dzieło – pisaną przez siedem lat tetralogię Hōjō no umi (Płodne morze). Nawiązaniem do śmierci Mishimy jest utwór Death and Night and Blood zespołu The Stranglers. Poświęcone są mu także m.in. album The Confession of the Rose francuskiej grupy Lonsai Maikov, album Sole e Acciaio włoskiego barda Skolla, album „Yukio Mishima. Tribute” łotewskiego projektu harsh-noise'owego Zahnrad i utwór Hagakure industrialnej grupy Turbund Sturmwerk z płyty Turbund Sturmwerk oraz Kwartet smyczkowy nr 3 „Mishima” P. Glassa. Więcej informacji o historii i samobójczej śmierci Mishimy znajdziecie w artykule na stronie Ciekawostek historycznych: https://ciekawostkihistoryczne.pl/2023/07/04/smierc-yukio-mishimy/
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dziennik szalonego starca. Niektórzy wolą pokrzywy Jun'ichirō Tanizaki
Dziennik szalonego starca. Niektórzy wolą pokrzywy
Jun'ichirō Tanizaki
Opinią o "Dzienniku..." (1962 r.) podzieliłem się w innym wpisie (pod osobnym wydaniem utworu), tutaj więc dodam tylko, że ta "kronika geriatryczna erotomana" jak kąśliwie określił tekst jeden z forumowiczów wydała mi się ciekawym połączeniem japońskiej perwersji (w wariancie soft) z psychologiczną prawdą o starości. "Niektórzy wolą pokrzywy" to z kolei powieść o niedobranym małżeństwie (Kaname i Misako). Uczucie między nimi zaraz po ślubie wygasło, lecz mimo upływu lat żadne nie potrafi zdobyć się na odejście. Są to jeszcze czasy moralnej ortodoksji (lata 20. XX w.), choć ów czynnik zdaje się nie mieć kluczowego znaczenia. Podjęcie decyzji utrudnia małżonkom posiadanie wspólnego dziecka (dziesięcioletniego chłopca), a w jeszcze większym stopniu słabość charakterów. Kaname jest leniwy, Misako lekkomyślna. Goszczący u rodziny kuzyn (podróżnik-przedsiębiorca powracający z Chin) zachęca parę do przerwania tej gry pozorów (żona mogłaby przeprowadzić się do swego kochanka Aso). Małżeństwo jednak pozostaje bierne. Postawę męża, dryfującego między stagnacją a koniecznością dokonania wyboru, trafnie ilustruje cytat: „I choćby najbardziej chciał płynąć gładko bez udziału swojej woli, to przecież i tak w przyszłości nie da się uniknąć sceny rozstania. To tak jakby z rozległej strefy ciszy i spokoju trzeba było w pewnym miejscu przejść w strefę tajfunu; a gdy do tego dojdzie, będzie musiał bezwarunkowo otworzyć zamknięte dotąd oczy”. Innym aspektem "Pokrzyw" jest stosunek Kaname do teścia. Zamożny starszy pan "rozmiłowany w przyjemnościach" korzysta z uroków życia, mając przy boku młodą kochankę Ohisę. Jako koneser klasycznej kultury japońskiej, a zwłaszcza teatru lalkowego bunraku, zaprasza zięcia do jej doświadczania. Dzięki temu poznajemy namiastkę tradycyjnej Japonii, czytając o jej: a) smakach (wołowina w jarzynach: sukiyaki, morskie węgorze, liście łopianu, jarski bigos oden, sake), b) strojach (kimono, kataginu, pas obi), c) muzyce (instrumenty samisen i koto, "długie pieśni" nagauta, "pieśni ziemi" jiuta, tańce kagura), d) architekturze (budynki i świątynie odwiedzane w ramach pielgrzymki do trzydziestu trzech miejsc na wyspie Awaji). Kaname szanuje teścia, w przeciwieństwie do "nowoczesnej" Misako, która ma do ojca raczej chłodny stosunek. Siłą powieści są zatem niuanse psychologiczne, subtelna narracja i egzotyka Kraju Kwitnącej Wiśni (kultura, obyczaje). Warto dodać, że w utworze (wydanym w 1929 r.) znajduje się wzmianka o wielkim trzęsieniu ziemi, które w 1923 r. zdewastowało Tokio (dawne Edo) i Jokohamę.
Wojtek Kusiński - awatar Wojtek Kusiński
ocenił na 7 1 rok temu
Kraina śniegu Yasunari Kawabata
Kraina śniegu
Yasunari Kawabata
Japońska melancholia w zimowym anturażu. Zamożny mężczyzna w średnim wieku przybywa do górskiego uzdrowiska. W wagonie jego uwagę przykuwa subtelna dziewczyna opiekująca się chorym młodzieńcem. Shimamura jest olśniony jej urodą. W zajeździe bohater ogrzewa stopy w kotatsu (piecyku opalanym węglem drzewnym), nasłuchuje melodii wygrywanych przez gejsze na samisenie i nawiązuje relację z Komako, panienką o nie do końca jasnym statusie. Ma ona w okolicy różne zobowiązania, pomaga w pensjonacie i zabawia gości. Obdarza głównego bohatera nieco rozpaczliwą, pijaną miłością. Kiedy pewnego razu Komako zaprasza Shimamurę do siebie, okazuje się, że przebywa tam Yoko, tajemnicza dziewczyna z pociągu... Troskliwie pochylona nad umierającym chłopcem. Yoko do końca pozostawać będzie w tle, aż wyłoni się z niego w przejmującej scenie pożaru niczym bezwładna lalka – piękna i niepokojąca przez swą obojętność. Biegnąc ku sali kinowej stojącej w płomieniach, protagonista przeżyje nieomal mistyczny zachwyt, wpatrując się w roziskrzoną Drogę Mleczną. Kawabata jak zawsze oczarowuje czytelnika wyrafinowanym stylem i umiejętnością introspekcji. Przedstawia nam złożony świat ludzkich uczuć w mikroskali. Jego kameralna proza, zanurzona w japońskiej obyczajowości i kulturze, wykracza poza lokalny kontekst dzięki dogłębnej znajomości psychiki człowieka. Narracja "Krainy śniegu", w której czułość, nostalgia i dystans łączą się i współgrają w jakiś przedziwny sposób, sprawia, że lektura staje się dla nas przeżyciem wyjątkowym. Zarówno na poziomie fabularnym, jak i estetycznym.
Wojtek Kusiński - awatar Wojtek Kusiński
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Futbol ery Man'en Kenzaburō Ōe
Futbol ery Man'en
Kenzaburō Ōe
"- Kiedy przyjechał z sanatorium, powinienem był mu poradzić, aby tam wrócił. - Nie, chłopak nie mógł już przebywać tam dłużej! – odpowiedziała babka przyjaciela. - Chorzy bardzo go szanowali, bo robił tam wspaniałe rzeczy. Dlatego nie mógł tam dłużej przebywać. Nie zapominaj o tym i nie rób sobie wyrzutów. Po tym, co się stało, wszystko jest już naprawdę jasne, ale to dobrze, że chłopiec stamtąd uciekł i zaczął prowadzić wolne życie! Gdyby tam chciał popełnić samobójstwo, nie mógłby się powiesić nago, pomalowawszy twarz na czerwono. Inni pacjenci nie pozwoliliby mu na to, bo zbyt go szanowali. - Ty dobrze się trzymasz, to dodaje mi sił. - Każdy musi umrzeć. A po stu latach nikt nie będzie sprawdzać, jak umierała większość ludzi. Najlepiej więc umrzeć, jak się komu podoba." Kenzaburō Ōe skonstruował postaci nadzwyczaj zniuansowane psychologicznie, a jednocześnie podejmujące działania irracjonalne, wyrastające z motywacji nie w pełni uzasadnialnych w logice realistycznej. Realizm zostaje zniekształcony po to, by odsłonić mechanizmy głębsze niż psychologiczna wiarygodność. Główny bohater wraz ze swoim bratem tworzą wyszukany układ o charakterze niemal mitologicznym; jak alter ego reprezentują dwie strategie radzenia sobie z kolosalną wyrwą własnych tożsamości. Równolegle powieść rozwija szereg trudnych wątków: relacje kolonialne, napięcia klasowe, rozpad tradycyjnych struktur, doświadczenie choroby, rozpad małżeństwa, kazirodztwo - które nie funkcjonują jako autonomiczne tematy, lecz jako symptomy jednej, głębszej deformacji świata i świadomości. Lektura nieoczywista, cielesna, ze sporym ładunkiem emocjonalnym. „Kiedy nachyliłem się, chcąc się napić wody bezpośrednio ze źródła, poczułem nagle pewność, że wszystko – małe drobne kamyczki szarozielone, cynobrowe i białe, leżące na dnie i tak jasne, jak gdyby zatrzymały światło południa; drobny piasek, którego poruszenia zacieniały wodę, i to nieznaczne drgnienie przebiegające po jej powierzchni – jest takie, jak przed dwudziestu laty. Ta pewność, wyrosła z tęsknoty, przynajmniej we mnie zrodziła przekonanie, że tryskająca nieprzerwanie ze źródła woda jest tą samą wodą, która płynęła tędy w tamtych czasach. Ale pewność ta rozwinęła się bezpośrednio w inne doznanie: ja, który naprawdę teraz tutaj się pochylam, nie jestem tym samym „ja” z dzieciństwa, klękającym na gołych kolanach; między tymi dwoma „ja” nie ma ciągłości, „ja”, które teraz tu się pochyla, jest czymś obcym dla tamtego. Obecne „ja” utraciło prawdziwą tożsamość. Nic, ani we mnie, ani na zewnątrz nie daje nadziei na odrodzenie.”
AmbicjeMęża - awatar AmbicjeMęża
oceniła na 8 17 dni temu
Samuraj Shūsaku Endō
Samuraj
Shūsaku Endō
Czy możesz powiedzieć o książce, że ta, właśnie ta jest najlepsza jaką kiedykolwiek przeczytałeś/aś ? Ja nie mogę !!! Zależy to od wielu czynników: wieku w jakim je czytałem, tematu, gatunku literackiego, sprawności i umiejętności pisarskich autora, mojego humoru itp. Takich są setki. Opisywana książka właśnie do nich należy !!! Niezapomniana, świetnie napisana, dająca do myślenia proza !!! Autor, Japończyk, katolik z przypadku, ( ochrzczony przez matkę w wieku 11 - tu lat ), stypendysta we Francji, wykładowca na uniwersytecie w Tokio, jako powieściopisarz debiutuje w 1953 r. wielokrotnie nagradzany w Japonii za swoją twórczość. Interesują Go problemy wiary i zdrady, konflikty między duchem i ciałem, bogiem i człowiekiem, a przede wszystkim różnice w postawach Europejczyków i Japończyków. Wydana w 1966 r książka " Milczenie " przyniosła mu światową sławę i adaptację filmową M. Scorsese w 2016 r. Opisywana książka bazuje na faktach historycznych !!! Nie chcę pisać za dużo, aby nie odbierać przyjemności lektury potencjalnym czytelnikom, ale... tak w skrócie, bo to niesamowita historia !!! Początek XVII w. Japonia wysyła poselstwo do króla Hiszpanii Filipa III, przez Meksyk do Madrytu, Rzymu z wizytą u papieża Pawła V, po siedmiu latach powrócili do Japonii , a raczej to co z poselstwa zostało. Szczegóły poselstwa i losy jej uczestników nie są znane, ale tutaj mamy autora, który swoją fantazją, kunsztem literackim, znajomością mentalności i zachowania Japończyków w całości je uzupełnia. I to jak !!! Drugim tematem książki, może najważniejszym są różnice w sprawach ludzkiego ducha i spraw moralnych, wynikające z wierzeń, tradycji kultury i moralności w jakiej przyszło im żyć. I przynajmniej, dla mnie, ten wątek jest najciekawszy !!! Daje do myślenia !!! Piękna, wartościowa książka !!! BARDZO, BARDZO POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na 10 6 miesięcy temu
Kobieta z wydm Kōbō Abe
Kobieta z wydm
Kōbō Abe
🏜️⏳ Kobieta z wydm autorstwa Kōbō Abe to powieść niezwykła, niepokojąca i pełna symboliki. Kōbō Abe tworzy historię, która na pierwszy rzut oka wydaje się prostą opowieścią o człowieku uwięzionym w odizolowanym miejscu, lecz z każdą kolejną stroną odsłania coraz więcej znaczeń. Już od początku czytelnik trafia w świat pełen piasku, ciszy i nieustannego poczucia zagrożenia. Atmosfera tej historii jest gęsta i duszna, a jej klimat pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury. 🏜️⏳ Głównym bohaterem powieści jest Niki Jumpei, nauczyciel i pasjonat entomologii, który podczas jednej ze swoich wypraw trafia na odległe wydmy. Początkowo jego podróż ma charakter naukowej przygody, jednak szybko zamienia się w coś znacznie bardziej niepokojącego. Kōbō Abe w niezwykle sugestywny sposób przedstawia moment, w którym bohater zdaje sobie sprawę, że znalazł się w pułapce. Dom ukryty wśród piasków staje się dla niego więzieniem, z którego ucieczka wydaje się niemal niemożliwa. 🏜️⏳ W tej niezwykłej przestrzeni pojawia się również tajemnicza kobieta, z którą Niki zmuszony jest dzielić codzienność. Relacja między nimi jest pełna napięcia i niejednoznaczności. Kōbō Abe nie przedstawia jej w prosty sposób, lecz stopniowo odkrywa kolejne warstwy ich wspólnego życia. Bohaterowie wykonują monotonną, niemal absurdalną pracę polegającą na usuwaniu wciąż napływającego piasku, co z czasem zaczyna przypominać niekończący się rytuał walki z naturą. 🏜️⏳ Jednym z największych atutów powieści Kōbō Abe jest niezwykły klimat. Piasek w tej historii zdaje się niemal żyć własnym życiem. Przenika wszystko, wdziera się do domu, na skórę bohaterów i do ich myśli. Dzięki sugestywnym opisom czytelnik niemal fizycznie odczuwa duszność i ciężar tej przestrzeni. To właśnie ten element sprawia, że historia nabiera charakteru niemal sennego, balansując między realizmem a surrealizmem. ㅤ 🏜️⏳ Kobieta z wydm to również powieść, którą można interpretować na wiele sposobów. Dla jednych będzie to historia o uwięzieniu i próbie odzyskania wolności, dla innych metafora ludzkiej egzystencji lub opowieść o samotności i akceptacji własnego losu. Kōbō Abe pozostawia czytelnikowi dużą przestrzeń do własnych refleksji, dzięki czemu książka może być odczytywana zarówno jako psychologiczna analiza bohatera, jak i filozoficzna opowieść o sensie życia. ㅤ 🏜️⏳ Kobieta z wydm to powieść wyjątkowa i niełatwa, ale jednocześnie niezwykle fascynująca. Kōbō Abe stworzył historię, która potrafi wciągnąć swoją atmosferą i zmusić do głębszego zastanowienia się nad losem bohatera. To książka dla czytelników, którzy lubią literaturę niejednoznaczną, pełną symboli i ukrytych znaczeń. Choć momentami może wydawać się wymagająca, nagradza cierpliwość niezwykłym klimatem którego nie da się zapomnieć po lekturze.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na 9 15 dni temu
Haiku praca zbiorowa
Haiku
praca zbiorowa
Lektura poezji japońskiej to zupełnie odmienne doświadczenie od tego oferowanego przez lirykę europejską, amerykańską, czy ogólniej, zachodnią. Zamiast nadętego intelektualizmu podrasowanego językowymi wygibasami i w swej naiwności obiecującego czytelnikom odkrywanie najbardziej nieprzeniknionych tajemnic egzystencji i wszechświata, w Haiku zetkniemy się z czystą, wyciszoną i naznaczoną połączeniem melancholii i zadumy nastrojowością. Prostota reprezentowana przez japońskich poetów jest przyjemnie odświeżająca i oczyszczająca. Spójrzmy chociażby na to haiku autorstwa Bashō: Cisza lita skała nabrzmiała wołaniem cykad Sama sytuacja przedstawiona jest banalnie prosta. Podmiot liryczny znajduje się prawdopodobnie gdzieś w górskiej okolicy, wokół słychać dźwięki cykad. Ale wejdźmy głębiej. Wyobraźmy sobie mężczyznę, podróżującego (samotnie a może z kimś?) górskim szlakiem. Zobaczmy zręby skał piętrzące się w górze, obok stare, potężne dęby i sosny, ziemię wyściela miękki mech i kamienie. Wśród tych skał odnaleźć możemy pawilony klasztorne, ze względu na późną porą już zamknięte. Gdzieś może szybko przemyka mnich. Idziemy dalej. By pokonać strome ścieżki musimy nad brzegiem urwiska przytulić się brzuchem do skalnych ścian. Zmierzamy do sanktuarium, by pokłonić się Buddzie i pomodlić. Cała okolica jest oderwana od rzeczywistości, panuje tutaj całkowita cisza. Wejdźmy w emocje naszego wędrowca, w jego nastrój, wyciszmy i poczujmy ten moment, niewyróżniający się niczym szczególnym, ale aż kipiącym od zmysłowych doznań. Najważniejsze tutaj są nastrojowość i uczucia.
Hamlet - awatar Hamlet
ocenił na 8 1 rok temu
Dziennik szalonego starca Jun'ichirō Tanizaki
Dziennik szalonego starca
Jun'ichirō Tanizaki
Po książkach „Pochwała cienia” i „Klucz” Jun’ichirō Tanizaki przyszedł czas na trzecią powieść tego wybitnego zmarłego prawie sześćdziesiąt lat temu Japończyka. Ostatnia powieść Tanizakiego pt. „Dziennik szalonego starca” w tym wydaniu debiutowała na polskim rynku dzięki nakładowi @państwowyinstytutwydawniczy w 2018 roku. Przy czym światową premierę miał w roku 1961. Dzięki wznowieniom Wydawcy twórczość azjatycka jest dostępna szerszemu gronu czytelników w ramach Serii „Proza Dalekiego Wschodu” w biblioteczce Legimi. Można ją wiec czytać bez limitu😁. To dziennik siedemdziesięciosiedmioletniego mężczyzny, Utsugi Tokusuke mieszkającego w Tokio, w bogatym domu, zafascynowanego swą synową Satsuko. Czytelnik poznaje poszczególne dni piszącego od 16 czerwca 1960 roku do stycznia 1961 roku, gdy już Utsugi nie może pisać, a opisy o jego aktualnym stanie zdrowia fizycznego i psychicznego przekazywane są przez jego osobistą pielęgniarkę Sasaki, z karty chorobowej prowadzonej przez doktora Katsumi, czy notatek starszej córki Itsuko. Czytelnik dowiaduje się o pragnieniach schorowanego staruszka, borykaniu się przez niego z chorobą, poszczególnymi terapiami i o relacjach panujących w jego rodzinie, nierównych relacjach. Całość wzbogacona jest wspomnieniami z lat wcześniejszych, w tym z domu rodzinnego. Jun’ichirō Tanizaki zachwycił mnie tym utworem. Cudownie odzwierciedlił perypetie starszego człowieka u schyłku swego życia. Człowieka nadal szukającego podniet, mimo chorób, mimo braku potencji, mimo wieku. Z części Życie i twórczość Jun’ichirō Tanizakiego zamieszczonej na końcu książki, napisanej przez Mikołaja Melanowicza nie dowiedziałam się w jakim stopniu ten dziennik jest autobiograficzny. Ze względu na wiek pisarza w chwili jego publikacji istnieje domniemanie, że Tanizaki czerpał z własnych doświadczeń. Podejrzewam, że dywagacje na temat teatru „Daiichi”, shimpa czy kabuki, spektakli, przywoływanych aktorów grających kobiety i nie tylko pochodzą z własnych doświadczeń autora. Możliwe, że nie wszystkie😉. „(…) Nie interesują mnie oni, dopóki nie przebiorą się za kobietę i nie staną na scenie. Ale jak się nad tym dłużej zastanawiam, to przypominam sobie jedno zdarzenie, które mogłoby świadczyć, że skłonności homoseksualnie nie są mi całkiem obce. (…) Dlaczego więc, teraz gdy doszedłem do wieku siedemdziesięciu siedmiu lat i straciłem wszystkie męskie możliwości, zacząłem nagle odczuwać pociąg nie do ładnych dziewcząt w spodniach, lecz do chłopców w stroju dziewczyn?...” - „Dziennik szalonego starca” Jun'ichirō Tanizaki. Podobało mi się, jak autor przedstawił chorobliwe zainteresowanie bohatera swą synową. Świetnie odzwierciedlił nierówność w traktowaniu i samą niechęć do własnej żony czy starszej córki. Jego stosunek do wnuków również był konsekwentny i adekwatny jak na jego postać. Świetnie, trochę ze zwadą zobrazował niechęć swej żony do synowej, żony najstarszego syna. Sama narracja jest poprowadzona w bardzo umiejętny sposób. Bohater sam siebie gani, tłumaczy czytelnikowi, obnaża swoje słabości, lęki i niepokoje. Bardzo podobały mi się fragmenty o śmierci z jego perspektywy. „(…) ostatnio nie ma jednego nawet dnia, bym nie myślał o śmierci. Co więcej, u mnie to nie jest sprawa ostatnich dni. Ciągle się już od dosyć dawna, od lat dwudziestych mojego życia, najmniej…” - „Dziennik szalonego starca” Jun'ichirō Tanizaki. W następnych wpisach dziennika autor wskazuje kolejne miesiące i dni miesiąca. Idealnie Tanizaki zakończył powieść wpisami trzech innych bohaterów, którzy jakby klamrą zamykają historię Utsugi Tokusuke opisując jego postępującą ułomność, nowe medyczne zdarzenia i coraz słabszą konstrukcję psychiczną, która uniemożliwiała mu kontynuować własne wpisy. Nie spodziewałam się tak dobrego zakończenia tej historii. Lubię prozę Jun'ichirō Tanizaki bez dwóch zdań. Podoba mi się sposób konstruowania bohaterów, skomplikowanych jak na japońskie standardy. Umiłowałam sobie szczerość, bezpośredniość narracji w książkach powstałych ponad sześćdziesiąt lat temu, w całkiem innej kulturze. Uwielbiam jego prostolinijny i bezpośredni język. Dla mnie „Dziennik szalonego starca” to kolejna udana książka tego autora. Polecam! Książkę wydał Państwowy Instytut Wydawniczy, a ja z tą publikacją zaznajomiłam się dzięki Legimi.
SłonecznaStronaŻycia - awatar SłonecznaStronaŻycia
oceniła na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Na uwięzi. Ballada o miłości

Więcej
Yukio Mishima Na uwięzi. Ballada o miłości Zobacz więcej
Więcej