Samo szczęście, czyli jak poznałam słodko-gorzki smak francuskiego życia
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Sama słodycz (tom 3)
- Tytuł oryginału:
- Tout Soul: The Pursuit of Happiness in Rural France.
- Data wydania:
- 2013-04-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-04-03
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376420448
„Przekonałam się, że kiedy jest źle, trzeba iść naprzód w nadziei, że szczęście czeka tuż za rogiem. I tak zamierzam zrobić: iść przed siebie.”
Samo szczęście to pełna ciepła i humoru opowieść o tym, że życie nie przestaje nas zaskakiwać, a szczęście trzeba czasem budować zupełnie od nowa.
Karen ma dość pustego życia londyńskiej fashionistki. Kupuje dom na francuskiej prowincji gdzie wreszcie chce być szczęśliwa. Ma wszystko, o czym może marzyć „dawna Bridget Jones”: przepięknie odnowiony wiejski dom, latynoskiego chłopaka, który coraz częściej wspomina o wspólnym enfant, ukochanego psa oraz grono ekscentrycznych francusko-angielskich przyjaciół. Jej dzień pachnie croissantem o poranku i rozbrzmiewa wesołymi plotkami. Jest dokładnie tak jak sobie wymarzyła. Aż do dnia, kiedy... Karen przyłapuje swojego narzeczonego na zdradzie. Jej idealne życie wali się jak domek z kart, szybko okazuje się, że to jeszcze nie koniec niespodzianek, które uszykował jej los.
Kup Samo szczęście, czyli jak poznałam słodko-gorzki smak francuskiego życia w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Samo szczęście, czyli jak poznałam słodko-gorzki smak francuskiego życia
Choć zakupiłam "Samą słodycz" i 'Sam Urok", jeszcze ich nie przeczytałam. Poniewaz lubię klimatyczne opowieści o Francji, sięgnęłam po typowo kobiecą, idealną na upalne letnie dni lekturę. Co prawda nie jest to kolejna opowieśc z cyklu Angielka przyjeżdza na francuską prowincję, kupuje ruinę i ją remontuje. Karen jest specjalistką modową, ma dobrą pracę, latynoskiego chłopaka Loisa, wyremontowany piękny domek pod malwami. Niestety rok temu Louis ją zdradził, i na początku powieści historia się powatrza. Upokorzona, wściekła i zraniona kobieta ubzdurała sobie, że on ma romans z jakąś bladą blondynką. Oczywiście zrywa z nim i proces leczenia złamanego serca stanowi oś powieści. Poznajemy jej przyjaciół i znajomych, którzy wspierają ją w tych trudnych chwilach. Jest uroczy Travis, sąsiad Louisa Arnaud, który życzliwie donosi jej o karczemnych awanturach między jej następczynią Sabine a byłym ukochanym. Arnaud ma oczywiście swe ukryte powody, by zacieśniać swoją znajomość z Karen. Perypetie sercowe, sprawy mniejszej i większej wagi, sposoby by wydobyć się z chandry i depresji. Karen w ramach swojej pracy leci do hiszpańskiego spa, gdzie odzyskuje równowagę ducha. Skrycie nadal pomstuje na Louisa, życzy mu najgorszego. Ponieważ miasteczko jest małe, niestety ciągle na niego wpada przy okazji potańcówek, fet i dni świątecznych. Sabine usiłuje jeszcze bardziej obrzydzić jej Louisa. na szczęście Karen zaprzyjaźnia się z Magdą, i jej problemy jak np. chora córka bardziej ją absorbują i tez stanowią odtrutkę na miłość. Po jakimś czasie nadchodzi czas próby, gdy Karen dowiaduje się o poważnym wypadku Luoisa. Chłopak jest w śpiączce, więc mimo wszystko odwiedza go w szpitalu. Jego lokatorzy Portugalczycy opowiadają prawdziwą historię znajomośći Louisa i natrętnej Sabine, wersję te potwierdzają stroskani rodzice eksnarzeczonego. Tyle czasu zmarnowali, tak dalece Karen dała się zwieść kłamstwom Sabine, że nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Smutna, dośc gorzka opowieśc o straconych szansach i złudzeniach, o pochopnych decyzjach i ich strasznych skutkach. Mamy podziwu godną walkę o wybudzenie się Louisa ze śpiączki, wiele wzruszeń nas czeka. Fabuła przewidywalna, ale pięknie opisana historia, nastrojowa, z morałem. Zmusza do refleksji nad ulotnością życia, czy szczęścia w ogóle. Na pewno realistyczna, z życia wzięta i jak życie zaskakująca.
Oceny książki Samo szczęście, czyli jak poznałam słodko-gorzki smak francuskiego życia
Poznaj innych czytelników
246 użytkowników ma tytuł Samo szczęście, czyli jak poznałam słodko-gorzki smak francuskiego życia na półkach głównych- Chcę przeczytać 149
- Przeczytane 97
- Posiadam 35
- Francja 3
- Przeczytane w 2014 2
- Chcę w prezencie 2
- 2018 2
- 2013 2
- Papierowa 1
- Inna okładka 1
Opinia
Choć raz dostajemy to co zapowiada okładka, czyli pełną ciepła i humoru w sposobie pisania historię, jednak sama opowieść Angielki już taka wesoła nie jest. Życie nikogo nie oszczędza i nawet w stworzonym przez siebie raju można mieć depresje. Choć bohaterka wybiera życie na urokliwej prowincji wkrótce odczuwa zmęczenie życiem.
Nie jest to bynajmniej kolejna z tych lektur, gdzie odnajduje się spokojne, malownicze miejsce, a potem buduje bądź poddaje renowacji stary dom. Tu jest wszystko "poukładane". Jest miasteczko, dom stoi i jest Karen, która się w nim odnalazła. A swą opowieść pisze o sobie i o namiętności (do mężczyzny) jaką znalazła w Villiers.
To jest już trzecia część zapisków z życia dziennikarki i choć nie miałam z poprzednimi do czynienia to nie przeszkadzało mi to by zatopić się po uszy w tej lekturze. Możliwe, że dziś lepiej znałabym bohaterkę, przeczytawszy każdą z jej książek, ale wystarczy, że w ogóle miałam szanse poznać ją i jej styl spisania. Po prostu, ta książka zaskoczyła mnie i sprawiła mi dużą przyjemność. I choć nie ma happy endu i można się wzruszyć przez zaistniałe prawdziwe tragiczne wypadki to po przeczytaniu i tak robi się ciepło na duszy.
Choć raz dostajemy to co zapowiada okładka, czyli pełną ciepła i humoru w sposobie pisania historię, jednak sama opowieść Angielki już taka wesoła nie jest. Życie nikogo nie oszczędza i nawet w stworzonym przez siebie raju można mieć depresje. Choć bohaterka wybiera życie na urokliwej prowincji wkrótce odczuwa zmęczenie życiem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to bynajmniej kolejna z tych lektur,...