Rycerz cieni

Okładka książki Rycerz cieni
Kel Kade Wydawnictwo: Fabryka Słów Cykl: Kroniki mroku/King''s Dark Tidings (tom 6) fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Kroniki mroku/King''s Dark Tidings (tom 6)
Tytuł oryginału:
Knight of Shadows
Data wydania:
2025-11-07
Data 1. wyd. pol.:
2025-11-07
Data 1. wydania:
2024-10-08
Język:
polski
ISBN:
9788383751894
Tłumacz:
Piotr Kucharski
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rycerz cieni w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Rycerz cieni

Średnia ocen
7,4 / 10
228 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
153
63

Na półkach:

Myślę, że Rycerz Cienia: Kel Kade to książka, która ma swój klimat i potrafi wciągnąć, ale nie jest pozbawiona wad. Uważam, że historia skupia się bardziej na działaniu z pobocza, główny bohater pozostaje w cieniu i w dość skryty sposób wpływa na rozwój postaci drugoplanowych, co jest ciekawym zabiegiem, ale nie każdemu może przypaść do gustu.

Wydaje mi się, że przez to momentami brakuje większego zaangażowania w samego protagonistę i jego emocje. Dla całości książka jest ok i czyta się ją całkiem dobrze, ale czegoś mi tam zabrakło może głębi albo mocniejszego punktu kulminacyjnego.

Myślę, że Rycerz Cienia: Kel Kade to książka, która ma swój klimat i potrafi wciągnąć, ale nie jest pozbawiona wad. Uważam, że historia skupia się bardziej na działaniu z pobocza, główny bohater pozostaje w cieniu i w dość skryty sposób wpływa na rozwój postaci drugoplanowych, co jest ciekawym zabiegiem, ale nie każdemu może przypaść do gustu.

Wydaje mi się, że przez to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

585 użytkowników ma tytuł Rycerz cieni na półkach głównych
  • 302
  • 275
  • 8
97 użytkowników ma tytuł Rycerz cieni na półkach dodatkowych
  • 42
  • 12
  • 12
  • 9
  • 8
  • 7
  • 7

Inne książki autora

Kel Kade
Kel Kade
Kel Kade lives in Texas and occasionally serves as an adjunct college faculty member, inspiring young minds and introducing them to the fascinating and very real world of geosciences. Thanks to Kade’s enthusiastic readers and the success of the King’s Dark Tidings series, Kade is now able to create universes spanning space and time, develop criminal empires, plot the downfall of tyrannous rulers, and dive into fantastical mysteries full time. Growing up, Kade lived a military lifestyle of traveling to and living in new places. These experiences with distinctive cultures and geography instilled in Kade a sense of wanderlust and opened a young mind to the knowledge that the Earth is expansive and wild. A deep interest in science, ancient history, cultural anthropology, art, music, languages, and spirituality is evidenced by the diversity and richness of the places and cultures depicted in Kade’s writing.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Level Up 1. Re-start Dan Sugralinow
Level Up 1. Re-start
Dan Sugralinow
Książka „Level Up” jest dla mnie pewnym nowym, ponieważ w powieściach z LitRPG nie miałam okazji się jeszcze mocniej zagłębić, a co tutaj bardziej zaskakujące, to fakt, że ta główna narracja skrywa ludzką historię o porażce stagnacji i próbie odmiany swojego losu. Głównym bohaterem jest Phil, postać którą od początku trudno polubić czy jakkolwiek sympatyzować, bo to trzydziestoletni matołek bez ambicji, lawirujący przez życie i nastawiony na rozrywkę i wygodne życie. Książka opisując jego los, nadaje nieco depresyjny ton wydarzeniom, ponieważ rozpad małżeństwa, egzystencjalna pustka ma w sobie ciężar, który może dotknąć absolutnie każda z nas, wtedy pojawia się przełom w postaci wprowadzenia interfejsy RPG w umyśle bohatera. Spodobało mi się, jak mechanika gry jawi się tutaj jako jedna wielka metafora rozwoju osobistego, co ciekawe książka może też być dla wielu swoistym otrzeźwieniem, bo nie jedna osoba w marnych statystykach Phila może usłyszeć nutki wprost ze swojego życia. Mozolne poprawianie statystyk, często okupione bólem i sporym wysiłkiem może podziałać motywująco na każdego. Historia jak to z grami bywa, jest dynamiczna i przyznaje, że była w tej lekturze jakaś prostota, która sprawiała, że trudno się było oderwać, by dalej nie levelować.
Było też kilka słabszych rzeczy jak dość bezbarwne postacie drugoplanowe i niektóre wątki zostały tylko „liźnięte”, ale tutaj odniosłam wrażenie, że autor po prostu chce pewne rzeczy zostawić na kolejne części. „Level Up” okazała się ciekawą pozycją, która pod swoją powierzchownością skrywa znacznie więcej, niż się spodziewałam. Książka mnie wciągnęła i była całkiem niezłym substytutem gry. Bardzo ciekawy eksperyment, który będę zgłębiać dalej.
kulturowa_anihilacja - awatar kulturowa_anihilacja
oceniła na 7 9 dni temu
Szept wiatru Paulina Hendel
Szept wiatru
Paulina Hendel
Zoya po tym, jak jej świat wywrócił się do góry nogami, wciąż pozostaje sobą - choć teraz nosi nazwisko Eld Veriani. Bez mocy ognia nadal musi walczyć i próbować ustalić, kto jest jej przyjacielem, a kto wrogiem. Zapora słabnie, coraz więcej potworów przedostaje się na drugą stronę, a nikt nie ma pomysłu, co zrobić dalej. Jednym z największych plusów książki są dla mnie bohaterowie. Bardzo ucieszyły mnie wątki z Ragną – jest do bólu szczera, mówi dokładnie to, co myśli i zupełnie nie przejmuje się tym, co wypada, a czego nie. Wprowadza do historii sporo humoru i świeżości, a jej dialogi naprawdę dobrze się czyta. Podobało mi się też to, że akcja rozrosła się o nowe miejsca. Dzięki temu świat przedstawiony wydaje się większy i bardziej różnorodny. Pojawia się więcej wątków, nowych sytuacji i postaci, co sprawia, że historia nie stoi w miejscu i cały czas coś się dzieje. Autorka potrafi też budować napięcie - momentami naprawdę chce się czytać dalej, żeby sprawdzić, co wydarzy się za chwilę. Dużym plusem jest również styl pisania. Książkę czyta się bardzo szybko i lekko, rozdziały płyną jeden za drugim, a język jest prosty i przystępny. To jedna z tych historii, przy których łatwo „wpaść w czytanie” i nagle zorientować się, że minęło kilka godzin. 📖 Niestety pojawiły się też minusy. Niektóre sceny wydawały mi się schematyczne, np. kłótnia Zoyi i Kaela - miałam wrażenie, że została dodana trochę na siłę i zupełnie nie pasowała mi do charakteru Kaela. Rozbawiła mnie też jedna scena: smok wchodzi do domu, próbuje usiąść na fotelu, nie mieści się… i ostatecznie kładzie się pod kominkiem niczym piesek. 🐉 A przecież wcześniej smoki były opisywane jako ogromne i potężne stworzenia - więc wyszedł z tego mały paradoks. 😉 Kolejną rzeczą, która trochę mnie zdziwiła, jest kwestia mocy. Kael intensywnie ćwiczy z nauczycielem, żeby nauczyć się panować nad swoją mocą ognia, a mimo to wciąż ma z tym problem. Tymczasem Zoya dostaje zupełnie nową moc o której na początku nie wie i… radzi sobie z nią praktycznie bez większych trudności. Dla mnie to trochę nielogiczne – skoro ktoś trenuje długo i ciężko, a inna osoba dopiero odkrywa swoją moc, to naturalnie spodziewałabym się większych trudności właśnie u niej. Brakowało mi tu trochę procesu nauki, potknięć czy momentów, w których Zoya naprawdę musiałaby się tej mocy uczyć. Mimo tych kilku drobiazgów książka naprawdę mi się podobała. Czyta się ją szybko i bardzo przyjemnie - a przecież o to w czytaniu chodzi.
Światmiędzykartkami - awatar Światmiędzykartkami
ocenił na 7 29 dni temu
Smoki i demony Kel Kade
Smoki i demony
Kel Kade
Sięgając ponownie po tom piąty, by odświeżyć linię fabularną przed lekturą kolejnego, szczęściem w nieszczęściu okazało się to, jak niewiele z niego pamiętam. Pozwoliło mi to wejść w historię bez poczucia déjà vu i po raz kolejny dać się jej wciągnąć. Autorka narzuca wysokie tempo akcji, co nie odbiega od stylu poprzednich tomów, jednak tym razem odczuwam lekki dyskomfort — coś na kształt przebodźcowania. Brakuje mi wypełniaczy, lżejszych wątków, pochylenia się nad budową świata. Autorka buduje ten świat owszem, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że budowa odbywa się jedynie przy okazji i dość szczątkowo. Przez ilość przygód Rezkina świat serii jest wielki, ale prędkość akcji uczyniła ten świat pustym. Wątek Trishy i Rezkina zdaje się być potraktowany po macoszemu, jednak z wielkim wysiłkiem wyobrażam sobie, że podobny obrót spraw mógłby mieć miejsce pomiędzy, emocjonalną młodą kobietą a wyrachowanym, chłodnym mężczyzną. To jednak brak osadzenia miękkich wątków w świecie - Autorka nie rzuca nam zbyt wielu smaczków, brakuje w książce opisów zachowań ogólno społecznych panujących w tym świecie lub jego regionach, które pozwoliłyby na rozniecenie w czytelniku poczucia immersji. - nie pozwala na pozostanie w tym świecie na dłużej. A gdy ledwo okazało się, że z tej mąki chleba nie będzie to, a jakże Rezkin odnalazł nową wielką (elficką) miłość, oczywiście okazała się kolejnym silnym poplecznikiem w jego szeregach. Bohater staje się coraz silniejszy, przewidywalny i nudny. Gdyby streścić w tej serii wątek zbierania sił protagonisty do walki z wielkim złem, zjednywanie sobie królestw, władców, potężnych magów i wojowników przypominałoby zbieranie ekipy na wiejskim festynie na bójkę z wykorzystaniem elementów małej architektury drewnianej. Tak właśnie prezentuje się bitwa zapowiadana od tomu drugiego: punkt kulminacyjny ujęty w tekście zaskakująco niedostatecznie. Sprawia wrażenie jedynie pretekstu do wprowadzenia zamieszania i wyprowadzenia losów bohatera w innym kierunku. Jednak, na koniec tego tomu, zwrot akcji pozwolił się uwolnić z tego patosu, a losy bohatera jakoby wróciły do korzeni z małym, lecz potężnym czworonożnym wyjątkiem.
hacid - awatar hacid
ocenił na 7 2 miesiące temu
Gniew bogów John Gwynne
Gniew bogów
John Gwynne
🐺🔥 Gniew bogów autorstwa Johna Gwynne’a to finał, który uderza z pełną siłą i nie bierze jeńców. Od pierwszych stron czuć, że to już ostateczne starcie – napięcie wisi w powietrzu, a każdy krok bohaterów prowadzi nieuchronnie ku rozstrzygnięciu. Autor nie zwalnia tempa, wręcz przeciwnie – podkręca je do granic możliwości, serwując historię pełną emocji, brutalności i wielkich decyzji. To zakończenie, które nie tylko domyka trylogię, ale nadaje jej jeszcze większego znaczenia. 🐺🔥 Jednym z największych atutów tej części jest sposób, w jaki Gwynne prowadzi swoich bohaterów do finału ich dróg. Varg, który przeszedł długą i bolesną przemianę, staje się kimś znacznie więcej niż tylko wojownikiem szukającym zemsty. Jego wybory nabierają ciężaru, a lojalność wobec Krwiozaprzysiężonych zostaje wystawiona na najcięższe próby. To postać, która dojrzewa na oczach czytelnika, a jej historia jest jednym z najmocniejszych punktów całej książki. 🐺🔥 Elvara z kolei mierzy się nie tylko z wrogami, ale i z własnymi ograniczeniami. Walka o władzę i przetrwanie zmusza ją do sięgania po siły, które mogą ją równie dobrze zniszczyć, co ocalić. Jej wątek pokazuje, jak cienka granica dzieli kontrolę od chaosu. Gwynne świetnie ukazuje, że w świecie ogarniętym wojną nie ma łatwych wyborów, a każda decyzja niesie konsekwencje, których nie da się cofnąć. 🐺🔥 Na szczególne uznanie zasługuje konstrukcja całej opowieści. Autor z niezwykłą precyzją splata losy licznych bohaterów, prowadząc ich ku jednemu punktowi – wielkiej bitwie, która zadecyduje o losie świata. Każda perspektywa wnosi coś istotnego, a różnorodność spojrzeń pozwala lepiej zrozumieć konflikt i jego stawkę. Co ważne, mimo rozbudowanej narracji książka pozostaje przystępna i angażująca, nie przytłaczając nadmiarem wątków. ㅤ 🐺🔥 Klimat powieści to prawdziwa uczta dla fanów mrocznego fantasy. Inspirowany nordyckimi mitami świat jest surowy, brutalny i pełen niepokojącej magii. Bitwy są widowiskowe i szczegółowe, ale to nie tylko one stanowią o sile tej historii. Równie ważne są emocje – więzi między bohaterami, poświęcenie, strata i poszukiwanie własnego miejsca. To opowieść o wolności, rodzinie z wyboru i konsekwencjach decyzji, które zmieniają wszystko. ㅤ 🐺🔥 Gniew bogów to finał, który zostaje w pamięci na długo. Poruszający, intensywny i dopracowany w najmniejszych detalach, stanowi godne zwieńczenie całej trylogii. Gwynne udowadnia, że potrafi nie tylko budować epickie światy, ale też zamykać je w sposób satysfakcjonujący i pełen emocji. To książka, która wymaga uwagi i zaangażowania, ale odwdzięcza się historią, jakiej trudno zapomnieć. Jeśli ktoś szuka fantasy z rozmachem i sercem, tutaj znajdzie wszystko.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na 6 3 dni temu
Głód bogów John Gwynne
Głód bogów
John Gwynne
🐉⚔️ Głód bogów autorstwa Johna Gwynne’a to kontynuacja, która nie tylko utrzymuje poziom pierwszego tomu, ale śmiało go podnosi. Od pierwszych stron czuć, że stawka jest wyższa, a świat jeszcze bardziej pogrąża się w chaosie. Autor nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia – akcja przyspiesza, napięcie rośnie, a nad wszystkim unosi się widmo nadchodzącej zagłady. To epicka opowieść, w której bogowie nie są jedynie legendą, lecz realną siłą zdolną zmienić losy świata. 🐉⚔️ Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki Gwynne prowadzi swoich bohaterów. Każda z postaci ma własną drogę, motywacje i ciężar decyzji, które musi ponieść. Orka jest tu prawdziwą siłą natury – jej determinacja i matczyna miłość napędzają ją do czynów brutalnych, ale jednocześnie poruszających. Jej historia pełna jest gniewu, bólu i nieustępliwości, a sceny z jej udziałem należą do najbardziej intensywnych w całej książce. 🐉⚔️ Równie ciekawie wypada wątek Varga, który przechodzi jedną z najbardziej wyrazistych przemian. Z początku zagubiony i zdeterminowany do zemsty, stopniowo odnajduje swoje miejsce w świecie pełnym przemocy. Gwynne pokazuje, że droga wojownika nie jest usłana chwałą, lecz trudnymi wyborami i stratami. To właśnie w jego historii znajdziemy jedne z najbardziej widowiskowych starć, które potrafią zapierać dech i budować prawdziwie epicki klimat. 🐉⚔️ Na tle tych bohaterów pojawiają się kolejne, nie mniej interesujące postacie, które dodają historii głębi i różnorodności. Nawet ci, którzy początkowo wydają się irytujący lub niepozorni, z czasem zyskują znaczenie i potrafią zaskoczyć swoimi decyzjami. Autor świetnie radzi sobie z budowaniem wielowątkowej narracji, w której każda perspektywa wnosi coś istotnego do całości. Dzięki temu świat przedstawiony wydaje się żywy i pełen sprzecznych emocji. ㅤ 🐉⚔️ Ogromnym atutem powieści jest także jej klimat, mocno osadzony w inspiracjach nordyckimi wierzeniami. Mityczne stworzenia, pradawni bogowie i niepokojące wizje nadciągającej katastrofy tworzą gęstą, niemal duszną atmosferę. Gwynne nie boi się brutalności – jego świat jest krwawy, bezlitosny i nieprzewidywalny. Jednocześnie to właśnie ta surowość sprawia, że każda wygrana i każda strata mają ogromne znaczenie. ㅤ 🐉⚔️ Głód bogów to książka, która wciąga bez reszty i nie pozwala o sobie zapomnieć. To historia pełna emocji, dynamicznych zwrotów akcji i bohaterów, którym trudno nie kibicować, nawet gdy podejmują wątpliwe decyzje. Po zakończeniu trudno oprzeć się pokusie sięgnięcia po kolejny tom, bo Gwynne zostawia czytelnika z poczuciem, że najważniejsze dopiero nadejdzie. To epicka fantasy z prawdziwego zdarzenia – intensywna, angażująca i zdecydowanie warta poznania.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na 8 5 dni temu
Zaklinaczka duchów Nicki Pau Preto
Zaklinaczka duchów
Nicki Pau Preto
Dylogia Zaklinaczka kości / Zaklinaczka duchów okazała się dla mnie bardzo dobrą czytelniczą przygodą — bawiłam się świetnie, a książki czytało się szybko i z dużym zaangażowaniem. Mimo wolniejszego początku pierwszego tomu, historia dość szybko wciąga i później nie pozwala się odłożyć. Nie zgadzam się jednak z klasyfikowaniem tego cyklu jako romantasy. Odbieram to raczej jako chwyt marketingowy. W moim odczuciu jest to młodzieżowe fantasy z elementami romansu, a nie romantasy sensu stricto. Wątek romantyczny jest tu delikatny, nie dominuje fabuły i pozostaje na drugim planie. Dlatego określenie „YA fantasy” wydaje mi się znacznie trafniejsze. Ogromnym atutem cyklu jest bogaty, oryginalny świat przedstawiony, mroczny klimat oraz ciekawie pomyślany system magii, które wyraźnie wyróżniają tę historię na tle innych książek z gatunku. To właśnie te elementy sprawiły, że bardzo szybko dałam się wciągnąć w fabułę. Na plus zaliczam również bohaterów — nie są jednowymiarowi, a większość postaci, także drugoplanowych, ma własną osobowość, historię i jasno określony cel, który motywuje ich działania. Dzięki temu świat wydaje się żywy, a relacje między postaciami wiarygodne. Akcja jest dynamiczna i pełna nagłych zwrotów: pojawia się wojna, nieoczekiwane sojusze, zdrady, sukcesywnie odkrywane tajemnice oraz demaskowane spiski. Drugi tom szczególnie intensyfikuje emocje i wynagradza cierpliwość tym, którzy przebrną przez spokojniejszy początek pierwszej części. Dla tych wydarzeń zdecydowanie warto dać tej dylogii szansę.
pochłaniacz - awatar pochłaniacz
ocenił na 7 2 miesiące temu
Dusza pokryta bliznami. Opowieści z meekhańskiego pogranicza Robert M. Wegner
Dusza pokryta bliznami. Opowieści z meekhańskiego pogranicza
Robert M. Wegner
"Dusza pokryta bliznami" to była książka bardzo wyczekana. "Opowieści z meekhańskiego pogranicza" uwielbiam od lat, obok "Wiedźmina" to moje ulubione polskie fantasy. Wciągnęły mnie mocno poprzednie tomy i niecierpliwie czekałam na kontynuację. Wegnera, jak zwykle, czytało mi się świetnie - bardzo lubię jego sposób pisania i snucia opowieści. Niestety, dołączę tu do grona fanów serii nieco rozczarowanych najnowszym tomem, a to z trzech głównych powodów: - Wegner przyzwyczaił mnie do książek liczących sobie dobre 600-700 stron, tymczasem "Dusza pokryta bliznami" to niespełna 400 stron tekstu. Stanowczo za mało! - Choć "Opowieści z meekhańskiego pogranicza" zaczęły się od tomów opowiadających tylko o wybranych bohaterach, to w ostatnich częściach ich losy bardzo mocno zaczęły się splatać. Tymczasem w szóstym tomie Wegner znów skupił się tylko na wybranych postaciach (Czerwone Szóstki, Altsin, dziewczyny z czaardanu i Deana), losy pozostałych pozostawiając dalej pod znakiem zapytania. Nie tego się spodziewałam... - "Dusza pokryta bliznami" jest za bardzo przegadana. Akcja jest świetnie rozkręcona tylko w przypadku historii o Górskiej Straży i tę część naprawdę pochłaniałam, to był właśnie ten Meekhan, który uwielbiam. W Białym Konoweryn niby się trochę dzieje, ale też głównie gadają - akcja się rozkręca dopiero na koniec, urywając się niemal w kulminacyjnym momencie. Altsin dopiero na koniec dowiaduje się co nieco o historii Nieśmiertelnej Floty, ale wcześniejsze rozdziały o płynięciu na Nocnej Perle nic nie wnoszą i równie dobrze mogłyby być skrócone do kilku stron. Nie potrafię ocenić "Opowieści z meekhańskiego pogranicza" źle, bo przecież i ten ostatni tom wręcz pochłonęłam. Po prostu przyzwyczaiłam się do tego, że Wegner swoimi książkami wgniata mnie w fotel i tym razem nie było tak zajebiście... ;) -
Gabi Zet - awatar Gabi Zet
ocenił na 6 14 dni temu

Cytaty z książki Rycerz cieni

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Rycerz cieni