Rubinowy Książę

Okładka książki Rubinowy Książę
Beata Worobiec Wydawnictwo: Wydawnictwo WasPos fantasy, science fiction
510 str. 8 godz. 30 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Data wydania:
2019-08-19
Data 1. wyd. pol.:
2019-08-19
Liczba stron:
510
Czas czytania
8 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366070912
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rubinowy Książę w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Rubinowy Książę



książek na półce przeczytane 3770 napisanych opinii 2838

Oceny książki Rubinowy Książę

Średnia ocen
6,9 / 10
61 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1278
196

Na półkach:

Robicie re-ready 🤔 dzisiaj przychodzę z opinią o książce która pierwszy raz przeczytałam zaraz po premierze czyli chyba w 2019 ,a historia na tyle zapadła mi w serce,ze teraz gdy jest kontynuacja -Szafirowa Szwaczka, postanowiłam ponownie przeczytać Rubinowego Księcia 💪😁 Okazało się ,ze książka jak wino z wiekiem zyskała w moich oczach i jestem bardzo ciekawa co będzie dalej 😁
Świat pełen magii zależnej od kamieni szlachetnych w którym rządzi dwóch przeciwstawnych władców :Pan Światła - w teorii skupia to co dobre ,chroni śmiertelników przed Otchłanią -królestwem Cienia z upiornymi sługami i mglistymi wilkami. Czemu pozornie 🤔bo nic nie jest takie jak się wydaje … W tym świecie formułuje się drużyna straceńców ,gotowych pójść do Otchłani i z powrotem by uratować ukochaną osobę i przy okazji…zdobyć coś dla siebie 😅To białowłosa pogrążona w żalu po młodszej siostrze Sephora , po uszy zakochany heterochrom Avalon ,żądny chwały strażnik z alergią Ollin i słynna złodziejka Czerwona Salamandra ,oni stworzą straceńczy team , czy uda im się ocalić porwaną ? Jak zwykle okaże się ze nic nie jest takie jak na początku się wydawało 😱🙈😅
Ta powieść zachowała wszystkie zalety : lekki styl z humorem , interesujący bohaterowie z którymi można sympatyzować (uwielbiam Czerwoną Salamandrę ❤️😁) ,sporo mroku i liczne plot twisty oraz zakończenie które wywraca wszystko do góry nogami 😱😁Wszystko to podobało mi się jeszcze bardziej niż za pierwszym razem ,jedyny minus to trochę poczucie zagubienia na początku 😅 bo autorka wrzuca nas w skomplikowany świat ,ale jak już człowiek się wciągnął to łatwo było porwać się przygodzie 💪🔥
Teraz biorę się za Szafirową Szwaczkę i sprawdzę co dalej ,a Rubinowego Księcia oceniam lepiej niż wcześniej czyli 8/10🤍🤍🤍💜💜💜😁

Robicie re-ready 🤔 dzisiaj przychodzę z opinią o książce która pierwszy raz przeczytałam zaraz po premierze czyli chyba w 2019 ,a historia na tyle zapadła mi w serce,ze teraz gdy jest kontynuacja -Szafirowa Szwaczka, postanowiłam ponownie przeczytać Rubinowego Księcia 💪😁 Okazało się ,ze książka jak wino z wiekiem zyskała w moich oczach i jestem bardzo ciekawa co będzie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

238 użytkowników ma tytuł Rubinowy Książę na półkach głównych
  • 166
  • 68
  • 4
42 użytkowników ma tytuł Rubinowy Książę na półkach dodatkowych
  • 29
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Rubinowy Książę

Inne książki autora

Beata Worobiec
Beata Worobiec
Wiecznie młoda, choć już nie gniewna. Pasją tworzenia zarażona przez ukochanego dziadka. On za życia malował pędzlem, a ona postanowiła malować słowem. Namiętnie skacze między gatunkami. Łączy, plącze i gmatwa, aby stworzyć mieszankę wybuchową. Uwielbia dawać czytelnikom część siebie, bawić i zarażać emocjami. Ruda z wyboru, wredna z natury, a przede wszystkim zawsze otwarta na kontakt z czytelnikami na stronie beatapisze.pl
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tylko żywi mogą umrzeć D. B. Foryś
Tylko żywi mogą umrzeć
D. B. Foryś
"Tylko żywi mogą umrzeć" jest pierwszą książką Autorki, po którą miałam przyjemność sięgnąć. Od dłuższego czasu zaprzątała moje myśli, gdyż opis brzmiał naprawdę intrygująco. Kobieta pół demon, polująca na inne demony, czyż to nie jest przepis na dobrą książkę, a nawet i serię? Oczywiście, że jest!    Pierwszy tom pozwolił zaznajomić mi się z bohaterami i oswoić z tempem powieści. Nie było tu spokojnego wprowadzenia, gdyż Autorka od samego początku chciała nam pokazać, jak ma wyglądać fabuła. Chciała nas uświadomić w tym, że na chwilę wytchnienia przyjdzie czas dopiero po skończeniu książki. I tak dokładnie było. Akcja gnała na złamanie karku, ciągle coś się działo i było to wręcz upajające. Nie każdy potrafi nadać tak szybkie tempo powieści i się tego trzymać przez cały czas, a D.B. Foryś się to udało, co ogromnie mnie zaskoczyło.    Podczas czytania towarzyszyła mi cała masa emocji, które zmieniały się wraz z rozgrywającą się w danym momencie akcją. Były momenty, w których serce biło coraz szybciej, a ja kurczowo zaciskałam ręce. Takich chwil było chyba najwięcej, gdyż bohaterzy cały czas stawiali swoje życie na szali. Martwiłam się o nich, ponieważ podczas lektury książki, przywiązałam się do każdego z osobna. To, co przeżyłam na samym końcu, o mało nie roztrzaskało mi serca. Droga Autorko, jak tak można?!  Nie będę tu spojlerować, gdyż sami powinniście dowiedzieć się, o co mi chodzi.    Lektura książki tak bardzo mi się spodobała, że jak najszybciej będę musiała zabrać się za kolejne tomy, bo nie wytrzymam tego napięcia, które towarzyszy mi od momentu jej skończenia. Spędziłam z nią naprawdę świetnie czas, chociaż czytanie trwało o wiele za długo. Urlop zdecydowanie nie sprzyja temu, choć powinno być na odwrót.    Po tym, co Autorka zaserwowała mi w pierwszym tomie, jestem pewna, że kolejne będą jeszcze cudowniejsze. Już zacieram ręce na samą myśl o tym, co mnie czeka. Jakie przygody będę mogła odbyć z bohaterami, czy będą one spokojne, czy też ponownie będą tak emocjonalne, że nie będę w stanie się od nich oderwać. I oczywiście najważniejsze, jak potoczą się losy bohaterów, bo nie ukrywam, że relacja pomiędzy Tessą a Killianem rozpala moje myśli. Ta dwójka zdecydowanie skradła moje serce.    Dziękuję serdecznie Autorce, za możliwość przeczytania tej cudownej książki! Już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejne tomy! A Wam kochani gorąco polecam zabranie się za tę serię!
Patrycja Obycz - awatar Patrycja Obycz
ocenił na 10 2 lata temu
Anaid. Niezwykły zmysł Anna Fobia
Anaid. Niezwykły zmysł
Anna Fobia
Dowiedziałam się o tej książce, podczas czytania antologii, jedno z opowiadań było powiązane właśnie z tą lekturą i ja już wtedy wiedziałam, że przeczytam tą opowieść. Książka jest romansem wchodzącym w kanon young adult, ale także z delikatnym motywem fantasy. Anaid wraz z rodziną przeprowadza się do Irlandii. Młoda kobieta wraz z siostrą w nowym miejscu zaczyna czuć się inaczej. Od zawsze ich oczy zmieniały kolor pod wpływem przepełniających ich emocji, ale właśnie na zielonej wyspie to zjawisko potęgują. Anaid poznaje Caluma, chłopaka ze studiów, z którym od pierwszego spojrzenia łączy niezwykła więź, która bardzo szybko sprawia, że ta dójka zostaje parą. Jednak ten związek sprawia, że zmysły dziewczyny szaleją, a ona sama odkrywa swoją inną wręcz magiczną stronę. Wkrótce młodzi ludzie dowiadują się prawdy o swoim pochodzeniu, a ta wiedza bardzo dużo zmienia. Byłam zaintrygowana tą historią, ale szczerze powiem, że spodziewałam się czegoś nieco innego. Książka jest pierwszym tomem trylogii, dla mnie ona cała jest swoistym wstępem do całości historii. Możemy dobrze poznać bohaterów, dowiadujemy się sporo o ich teraźniejszości ale także co nieco o tajemniczej przeszłości, która połączyła Anaid i Caluma, a o której oni sami nie mają pojęcia. Autorka skupia się na wątkach obyczajowych i romantycznych, a ja jednak liczyłam na bardziej rozbudowany wątek fantastyczny, bo już od początku wiadomo, że Anaid i jej siostra nie są do końca zwykłymi ludźmi. Samo to, że akcja powieści rozgrywa się w Irlandii daje nadzieję, że w powieści pojawi się magia, a tej niestety niewiele doświadczamy. Powieść rozwija się dość dynamicznie, dzieje się dużo, jest intensywnie i jak na mój gust nieco chaotycznie, mamy też całkiem sporo przeskoków czasowych, których fanką nie jestem. Punktem kulminacyjnym jest szaleństwo zmysłów głównej bohaterki, które jest niemal tragiczne w skutkach, wtedy też dowiadujemy się prawdy, ale pojawiają się też kolejne pytania. Na końcówce pojawia się jeszcze jeden bohater - Kaiden - który również w jakimś stopniu jest powiązany z Anaid i Calumem, jednak autorka nie zdradza już nic więcej. Książka zostawiła mnie z mieszanymi uczuciami, kończy się dość niespodziewanie i zostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Lekturę czyta się bardzo dobrze, choć mnie osobiście irytowali bohaterowie i jakoś nie mogłam ich do końca polubić, denerwowały mnie też częste przeskoki czasowe, nie potrafiłam się też zaangażować emocjonalnie, zabrakło tutaj magii i polotu, którego się spodziewałam. Nie mniej seria ma potencjał i chętnie sięgnęłabym po kolejne tomy, żeby uzyskać odpowiedzi na pytania, które utworzyły się w mojej głowie.
olilovesbooks2 - awatar olilovesbooks2
ocenił na 6 1 rok temu
Iskra Alicja Wlazło
Iskra
Alicja Wlazło
Drugą część "Zaprzysiężonych" czytałam od razu po pierwszej, więc nic nie musiałam sobie przypominać. W "Iskrze" akcja goni akcję i bez przerwy coś się dzieje. Potępieni nadal próbują przejąć władzę i przygotowują swoją armię. Laureen cały czas walczy. Bransoleta się nie wchłonęła, chociaż powinna, nie nadała jej też nowego imienia. Laureen mimo zagubienia odkrywa u siebie nowe zdolności, które nie wszystkim przypadają do gustu, bo kobieta potrafi przeciwstawić się dowódcy i ma coraz większe moce. Życie Laureen to teraz wielkie zamięszanie: musi się uczyć walki i magii, cały czas opracowuje plan uratowania rodziny, śni sny, które mogą ją fizyczne zranić, ma wizje dotyczące przeszłości, jej bestia chce przejąć kontrolę,dowódcy Zaprzysiężonych okazują się nie do końca uczciwi (każdy ma swoje ciemne sprawki) i nie wiadomo komu ufać, a na dodatek Sigarr zachowuje się jak nastoletnia panienka na zasadzie: i chciałbym, i się boję ;) I żeby było fajnie to na scenę wchodzi jeszcze jeden amant, mag, który wywołuje w Laureen dziwne uczucia... Przyznaję, że ta część poszła mi o wiele szybciej, a jej zakończenie sprawiło, że miałam ochotę wrzeszczeć z wściekłości, że nie mam kolejnego tomu. Czekam z niecierpliwością i polecam zapoznać się jak najszybciej ze światem Zaprzysiężonych. Ps. Jedyne co mnie drażniło: Laureen była nazywana kilkoma imionami, bywało, że na dwóch sąsiadujących stronach pojawiały się wszystkie.
DALLAS81 - awatar DALLAS81
ocenił na 8 5 lat temu
Dziedziczka jeziora Maria Dahvana Headley
Dziedziczka jeziora
Maria Dahvana Headley
Opinia ukazała się również na moim blogu Świat według Lilii: http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/dziedziczka-jeziora/ Ta recenzja zdecydowanie powinna pojawić się w Dniu Matki. Jeden z głównych wątków Dziedziczki Jeziora oddaje hołd bezwarunkowej miłości, jaką rodzicielka obdarza swe dziecko. Jednakże to tylko element skomplikowanej układanki, którą poskłada uważny i zdeterminowany czytelnik. Wszakże Maria Dahvana Headley nie tworzy prostych, jednowymiarowych, pozbawionych drugiego dna opowieści. Jeśli należycie do grona osób czerpiących przyjemność z wielowarstwowej fabuły, jeśli nie stronicie od tematów, obnażających zwierzęcą naturę człowieka, jeśli nie odwracacie głowy i nie pomijacie drastycznych opisów egzekucji, samosądów oraz darzycie sympatią misternie skonstruowane czarne charaktery, ta historia zapadnie głęboko w Waszej pamięci... Mając przynajmniej minimalną wiedzę, a także wyobrażenie na temat Beowulfa, Grendela oraz jego matki, będziecie w stanie skonfrontować koncepcję autorki z epickim dziełem. Aczkolwiek brak elementarnej znajomości heroicznego poematu nie odbierze Wam przyjemności ze współczesnej lektury. Miejcie to na uwadze. Przeniesienie pradawnej opowieści do czasów współczesnych mogłoby okazać się totalną klęską, gdyby nie fakt, że pióro dzierżyła autorka pamiętnej Magonii. Potrzeba wyobraźni, analitycznego umysłu, a także lekkiej klawiatury i niebanalnej koncepcji, by zasłużyć na uznanie czytelnika. Headley udało się utkać misterną nić, po której skradają się przyprawiające o ciarki na plecach pająki. Jej pełnokrwiści, wiarygodni i odpowiednio wykreowani bohaterowie odegrali rolę w przedstawieniu, od którego trudno się oderwać tudzież zlekceważyć jego siłę. Przemienność narratorów daje niemalże całkowity pogląd sytuacji. Umożliwia wniknięcie w umysł postaci, analizę motywów, które nimi kierują, jak również wzmacnia przekaz i zmusza do wykonania moralnego salta. Kilka frontów. Różne punkty widzenia. Odmienne potrzeby, marzenia. Ta sama historia. Obłęd idzie w parze z chłodną kalkulacją oraz oceną sytuacji. Indywidualne pragnienia przecinają się z wyższym dobrem. Matka konfrontuje się z drugą matką. Dziecko dokonuje wyborów związanych z tożsamością, miłością, lojalnością. Gdzieś w tle słychać wybuch granatów i bomb. Zbrojny konflikt odbija piętno na ciele i duszy bohaterów. Kto tak naprawdę jest tutaj potworem? Akceptacja idzie w parze z bezinteresownym uczuciem. Ciało z ciała, krew z krwi i wielka tajemnica. Lokalna społeczność z zapartym tchem przygląda się wydarzeniom. Wymagająca podważenia moralność śmie dokonywać oceny, klasyfikacji na dobro, przyzwoitość, konieczność i zło. Jesteś matką? Kochasz swoje dziecko bez względu na to jaką ma orientację seksualną, jakiej muzyki słucha, jak się ubiera i jakie zbrodnie popełniło? Jesteś kobietą? Pozwalasz mężowi/partnerowi na zdradę w ramach małżeńskiego kompromisu i lepszej atmosfery? Potrafisz spojrzeć w lustro bez opuszczania wzroku, bez wstydu, bez zażenowania? A może Twoje cierpienie jest tak wielkie, że nie istniej miara, która mogłaby je określić, a mimo to, oddałabyś własne życie za to, aby Twoja córka/Twój syn mógł być po prostu szczęśliwy? Bądź bohaterem. Zabij potwora. Niech wszyscy uwierzą, że unicestwiłeś problemy i wszelkie przeszkody, jakie leżały na drodze Twojego sukcesu. Niech myślą o Twojej odwadze i poświęceniu. W głębi duszy tylko Ty znasz prawdę o potędze własnego tchórzostwa, które mógłbyś ochrzcić miłosierdziem... Dziedziczka Jeziora wpisuje się w nowoczesny dyskurs. Jest przejmującym świadectwem złamanej psychiki oraz potęgi prawdziwej miłości. Autorka podejmuje w niej kluczowe tematy w sposób tak dramatycznie wyrafinowany, że jej utwór można zaliczyć do stylistycznych majstersztyków.
Ewa - awatar Ewa
oceniła na 7 5 lat temu
Tylko martwi mogą przetrwać D. B. Foryś
Tylko martwi mogą przetrwać
D. B. Foryś
   Powrót do świata Tessy, to masa przygód, niebezpieczeństwa i walki dobra ze złem, czyli coś, co kocham! Demony, władca piekieł i anioły, to coś, co zawsze mnie interesowało, a w połączeniu z piórem D.B. Foryś jest mistrzostwem. Szczerze, nie mam pojęcia, dlaczego tak długo zwlekałam z powrotem do serii, gdyż już przy pierwszym tomie czułam, że to będzie coś dla mnie.    W tym tomie poznajemy nowych bohaterów, którzy trochę namącą w życiu Tessy, chociaż ona nigdy nie ma łatwo. Powrót Killiana również nadszarpnie jej nerwy, a dodatkowo zbliżająca się apokalipsa, dziewczyna, choć jest silną bohaterką, to cały czas ma pod górkę. Wraz z kolejną częścią serii, będziemy mogli towarzyszyć Tessie w misji, która ma uratować ludzkość. Poszukiwanie skarabeuszy, to nie taki łatwy orzech do zgryzienia, więc bohaterom przyjdzie się mierzyć z nie lada wyzwaniem. Dodatkowo czarne chmury zwiastują coś złego, a w tym przypadku są to jeźdźcy apokalipsy oraz Sodoma i Gomora, ale o tym dowiecie się, jak już zagłębicie się w lekturze. Powiem tyle, że będzie się działo.    Autorka zdecydowanie podniosła poprzeczkę po pierwszym tomie, akcja po raz kolejny nie pozwala nam się oderwać od lektury, a te wszystkie plot twisty jeszcze bardziej podkręcają temperaturę. Przygoda, w jaką wyruszamy wraz z główną bohaterką, dostarcza nam całej masy emocji. Ciśnienie skacze, pięści samowolnie się zaciskają, czasem i uśmiech pojawi się na twarzy, ale będą również momenty zwątpienia. Nie zabraknie też przytyków Tessy, a ona ma naprawdę zadziorny charakterek. W tym tomie możemy poznać ją z nieco innej strony, nie tylko znanej nam jako pół człowiek - pół demon, kobiety ostrej, walecznej i zabijającej demony. Tym razem Tessa okaże współczucie, pokaże, jak ważna jest miłość, ale jednocześnie jak jest bolesna, będzie kilka gorących scen, które mimo wszystko nie przyćmią całej tej anielsko-diabelskiej otoczki.    Mam nadzieję, że Was zaciekawiłam, bo ja bawiłam się naprawdę cudownie, gdy mogłam przeżywać te wszystkie emocje, których z czasem jest coraz więcej. Także gorąco zachęcam Was do zapoznania się z serią. Nie pożałujecie!! Dziękuję serdecznie Autorce, kochana zrobiłaś masę dobrej roboty i totalnie rozkochałaś mnie w tej serii! Niebawem recenzja trzeciego i jednocześnie ostatniego tomu (na ten moment), mam nadzieję, że znajdziesz chęci, by jeszcze bardziej rozwinąć fabułę. Jeszcze raz ogromnie Ci dziękuję!
Patrycja Obycz - awatar Patrycja Obycz
ocenił na 10 2 lata temu
Droga 88 Janusz Muzyczyszyn
Droga 88
Janusz Muzyczyszyn
Droga, które zmienia życie "Droga 88" to powieść autorstwa Janusza Muzyczyszyna, która przenosi czytelnika w świat "niecodziennej codzienności". Historia opisuje spotkanie dwóch przypadkowych osób na ruchliwej trasie Gliwice-Bytom, które zmienia ich życia w sposób nieoczekiwany. Sabina i Roman, dwie postaci z zupełnie różnym życiowym tłem, zostają połączeni dramatycznym zrządzeniem losu. Autentyczność i dojrzałość opisu codziennego życia oraz psychologii postaci sprawiają, że powieść ta może przyciągnąć czytelników poszukujących głębszych przemyśleń nad losami ludzkimi. Głównym wątkiem powieści jest to, jak Sabina ratuje życie Romanowi, a następnie znika z jego życia. To wydarzenie staje się punktem zwrotnym w życiu obu bohaterów. Autor bawi się kontrastem między ich pozornie spokojnymi, a w rzeczywistości nudnymi życiami a dramatycznym incydentem na drodze 88. Obie postaci mają swoje rodziny i własne troski, co dodaje głębi i złożoności fabule. Jednym z najważniejszych aspektów powieści jest sposób, w jaki autor ukazuje ewolucję postaci. Sabina jako żona i matka doświadcza niezwykłego wydarzenia, które prowadzi ją do refleksji nad swoim życiem. Roman, samotny ojciec, natomiast zaczyna rozważać możliwość ponownego zakochania się. Ich rozwijające się relacje i próby, jakie stawia przed nimi los, stanowią centralny punkt fabuły. Powieść porusza temat szukania sensu życia i próby odnalezienia swojego miejsca w świecie. Sabinie i Romanowi przydarzają się kolejne niezwykłe wydarzenia, które testują ich siłę i determinację. Historia wciąga czytelnika dzięki sugestywnemu przedstawieniu emocji i wyzwań, z jakimi bohaterowie muszą się zmierzyć. Janusz Muzyczyszyn doskonale rysuje psychologiczny portret głównych postaci, co pozwala czytelnikowi zrozumieć ich motywacje, pragnienia i dylematy. Pytania o to, czy Sabina i Roman ponownie się spotkają, czy ich życie ulegnie przemianie, pozostają zawieszone przez większą część książki, co dodaje napięcia i tajemniczości fabule. "Droga 88" to nie tylko opowieść o przypadkach i losie, ale także o wyborach, jakie podejmujemy w życiu, i o tym, jak wpływają one na naszą przyszłość. To książka, która zachęca do refleksji nad własnymi wyborami i tym, co naprawdę jest ważne w życiu. Podsumowując, "Droga 88" to poruszająca i subtelna powieść obyczajowa o zwykłych ludziach, ich codziennych problemach i próbach znalezienia sensu w życiu. Muzyczyszyn zdaje się sugerować, że życie jest pełne nieoczekiwanych zwrotów i że czasem drogi, które krzyżują się przypadkowo, mogą zmienić nasze życie w sposób trwały i głęboki. Choć powieść może wydawać się spokojna, to właśnie w jej subtelności i głębi tkwi jej siła. "Droga 88" to lektura, która pozostawia czytelnika z refleksją nad własnym życiem i losami głównych bohaterów.
Czytadło - awatar Czytadło
ocenił na 9 2 lata temu
Uczeń Nekromanty. Tom 1 E. Raj
Uczeń Nekromanty. Tom 1
E. Raj
Dobra! "Plaga" to naprawdę dobre dark fantasy. Chwilami obrzydliwe, duszne i ciemne, ale niewątpliwie dobre. Ella Raj ma tendencję do retardacji i akurat w tym przypadku nie są to opisy, które za każdym razem wnoszą jakąś wartość merytoryczną do powieści, ponieważ czasem Autorka jakby z rozpędu i zapomnienia zagłębia się w tematykę odbiegającą od meritum. Ale... to trzeba Raj oddać, pióro ma niesamowite. Lekkość dialogów i narracji to jest mocny atut książki. To się zwyczajnie samo czyta, "wchodzisz" w ten świat jak nóż w masło, choć w "Pladze" wątków jest bardzo dużo. Kolejny plus to wielowątkowość właśnie, dzieje się bowiem wiele rzeczy, prawie jednocześnie, ale dzięki temu akcja nie zwalnia tempa nawet na chwilę. Jest mocno rozbudowana os fabularna, która koncentruje się na tytułowym uczniu nekromanty- Norgalu, jednakowoż wszystkie równie mocno zarysowane wątki splatają się z jego osobą. Widać tu chirurgiczną precyzję, doskonale przemyślane uniwersum, wybitnie rozrysowane i scharakteryzowane postacie, które mają swoją rolę do odegrania od samego początku, gdy tylko wchodzą do gry. Poruszone są tu wątki łączenia ras, bo w "Pladze" jest ich oprócz ludzkiej kilka. Dość sporo wysiłku Raj włożyła w stworzenie chorej, kazirodczej miłości, która szokuje i zaskakuje. Jest wiele magii, tej dobrej, ale też tej gorszej- nekromanckiej, i tu też Autorka rozwinęła skrzydła wyobraźni, co było zresztą dobrym posunięciem i pomysłem.
Tanashiri - awatar Tanashiri
ocenił na 8 3 lata temu
Kiedy nadejdzie czas Patrycja Giesecke
Kiedy nadejdzie czas
Patrycja Giesecke
Patrycja Giesecke w swojej powieści „Kiedy nadejdzie czas” udowadnia, że literatura obyczajowa z mocno zarysowanym tłem historycznym wciąż potrafi zaskakiwać świeżością i emocjonalną głębią. Przyznana przeze mnie ocena to wyraz uznania dla autorki, która z niezwykłą starannością utkała opowieść o trudnych wyborach, sile rodzinnych więzów i nieuchronności zmian, jakie niesie ze sobą upływający czas. To książka, która nie tylko opowiada historię, ale pozwala czytelnikowi niemal fizycznie odczuć ciężar minionych dekad. Głównym atutem publikacji jest jej konstrukcja, oparta na przeplataniu wątków z przeszłości i teraźniejszości. Giesecke po mistrzowsku buduje mosty między pokoleniami, pokazując, jak dawne tajemnice i niedopowiedzenia rzutują na współczesne życie bohaterów. Centralnym punktem opowieści jest poszukiwanie prawdy o własnych korzeniach, co w rękach autorki staje się pasjonującą podróżą w głąb ludzkiej psychiki. Autorka unika przy tym taniego sentymentalizmu, stawiając raczej na surową szczerość i realizm w kreowaniu portretów psychologicznych swoich postaci. Każdy z bohaterów jest pełnokrwisty, wyposażony w wady i lęki, co czyni ich bliskimi sercu czytelnika. Warsztat literacki Giesecke zasługuje na szczególne wyróżnienie. Język powieści jest plastyczny, elegancki, a jednocześnie bardzo przystępny. Opisy miejsc i epok są tak sugestywne, że bez trudu możemy przenieść się w czasie, czując atmosferę minionych lat. Autorka z wielką dbałością o szczegóły oddaje ducha dawnych czasów, co świadczy o rzetelnym przygotowaniu merytorycznym i szacunku do historycznego detalu. Jednocześnie tempo akcji jest wyważone – książka nie pędzi na złamanie karku, dając odbiorcy czas na refleksję i przetrawienie kluczowych wydarzeń, które kształtują losy rodziny. Mimo że „Kiedy nadejdzie czas” porusza tematy trudne, takie jak strata, wojenne piętno czy trudne relacje międzyludzkie, z lektury bije niezwykłe światło. To opowieść o nadziei i o tym, że każdy moment w życiu ma swój sens, nawet jeśli w danej chwili wydaje się on niejasny. Autorka sugeruje, że wybaczenie – zarówno innym, jak i samemu sobie – jest jedyną drogą do prawdziwego wyzwolenia. Choć całość jest niemal bezbłędna, niektóre wątki poboczne mogłyby zostać nieco szerzej rozwinięte, by w pełni wybrzmieć w finale. Niemniej jednak, dzieło Patrycji Giesecke to pozycja obowiązkowa dla fanów sag rodzinnych i literatury, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu ostatniego rozdziału. To mądra, dojrzała i pięknie napisana historia o tym, że na prawdę nigdy nie jest za późno, a szczęście często czeka na nas właśnie wtedy, gdy w końcu nadchodzi odpowiedni czas.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 21 godzin temu
Morski ogień Natalie C. Parker
Morski ogień
Natalie C. Parker
Z początku nie byłam przekonana czy przeczytam tą książkę, główna bohaterka nieco mnie irytowała, a książka jest nieskomplikowana, i początkowo nie była porywająca, chociaż z czasem naprawdę mnie zaintrygowała. I już nie mogłam się oderwać! Kontynuując czytanie, nie wiedziałam kiedy coraz bardziej i bardziej się wyciągałam i coraz mocniej przejmowałam losami załogi. Mimo mojej irytacji na Cal, wiedziałam, że książkę skończę i będę wspominać. A przy końcówce zaczęłam sprawdzać czy jest druga część XD. Naprawdę nie jestem gotowa na zawsze żegnać się z tymi bohaterami! Można powiedzieć, że Morski Ogień im dłużej się czyta tym bardziej wciąga. Z minusów - myślę, że to książka niewymagająca i niedopracowana, a szkoda. Historia ma niesamowity potencjał i zdradza nam jedynie rąbek tajemnicy przedstawionego świata, a ja bym chciała poznać go więcej! Po skończeniu czytania mam wiele pytań, na przykład; jak doszło do tego, że znanym bohaterom światem rządzi tyran? Z jakich jeszcze korzystają technologii w swoim świecie? Chciałabym się więcej dowiedzieć o kulturze Rzecznego Ludu. Chociaż jestem fanką romansów, a gdy wyczuję miłość w powietrzu moje serce tańczy, to tutaj uważam, że wątek romantyczny był niepotrzebny. Miałam wrażenie, że ta historia spłycała postać głównej bohaterki, której charakter był dla mnie nieco przerysowany, a równocześnie niepełny. Poza tym wydaje mi się, że jak początkowe wydarzenia w książce wyjaśniały niechęć głównej bohaterki do mężczyzn, tak jej późniejsze zmiany nastawienia i dokonane przez nią wybory, były nie do końca dla mnie realne i spójne z charakterem bohaterki. Wydaje mi się, że można było to po prostu przedstawić lepiej. I to rozwiązanie fabularne mogłoby się bronić, ale zabrakło kilku stron tekstu, który przekonałby czytelnika, że zachowanie bohaterki nie bierze się nagle z trójkąta bermudzkiego, a wynika z jej natury, przeżyć i potrzeb. W związku z lekką niechęcią do głównej bohaterki - moje serce skradli w dużo większym stopniu drugoplanowi bohaterowie, którzy są fenomenalni. Najbardziej uwielbiam Koronkę, chociaż Czerwona też jest cudowna ❤️ Podsumowując - mimo mojego narzekania książka mi się naprawdę spodobała! Akcja była bardzo ciekawa, rozwiązania fabularne momentami zaskakujące, a druga połowa książki naprawdę wciągająca! Bardzo wam polecam jeśli brakuje wam morskich klimatów, i chcecie czytając poczuć się jak prawdziwi piraci! A szukacie czegoś niewymagającego.
nieprzeczytalna - awatar nieprzeczytalna
oceniła na 7 1 rok temu
Mrok Alicja Wlazło
Mrok
Alicja Wlazło
"Mrok" dotarł do mnie dzięki akcji Book Tour i bardzo się z tego cieszę, bo inaczej pewnie bym tej książki nie przeczytała. Przyznaję bez bicia, że okładka mnie nie przekonała, na szczęście w środku jest dużo lepiej. Poznajemy Laureen: fotografkę, która jest w trakcie szukania dodatkowej pracy i przygotowań do ślubu z wieloletnim partnerem,ojcem jej córki . Dziwił mnie fakt, że Laureen decyduje się na ślub mimo, że nie jest do końca pewna czy tego chce, robi to bardziej dla córki i partnera niż dla siebie. Dziwne zdarzenie z wieczoru panieńskiego nie daje Lori spokoju, tak samo jak myśli o Siggarze, mężczyźnie, którego wtedy poznała. Mimo to bierze ślub, a już następnego dnia jej świat się wali: Josh i Cassidy giną, a na ręce pojawia się tajemnicza bransoleta, która nie daje się zdjąć. Kobieta bardzo długo wychodzi z żałoby i może trwałoby to jeszcze dłużej, gdyby w jej domu nie pojawił się Siggar z innymi Zaprzysiężonymi. Laureen zostaje wprowadzona w mroczny świat, gdzie brutalne walki z Potępionymi są codziennością, stosuje się magię, a każdy z nowo poznanych ma jakąś moc. Gdy decyduje się dołączyć do Zaprzysiężonych akcja zdecydowanie przyśpiesza(choć trudno mówić o wyborze, gdy drugą opcją jest śmierć...). Laureen musi odciąć się zupełnie od dotychczasowego życia, poznać inny świat i wiele się nauczyć, ale zamiast się przystosować robi wszystko po swojemu czym nie zjednuje sobie przyjaciół. Dodatkowo okazuje się, że z jej rodziną może być inaczej niż myślała. Alicja Wlazło stworzyła opowieść, która porwała mnie gdzieś w połowie. Później już nie mogłam się oderwać i dziękowałam opatrzności, że miałam na półce drugą część. Fakt, że na początku podział na narrację mnie denerwował, ale też dzięki temu zabiegowi książkę czytało się błyskawicznie. Osobiście mnie to mnie dezorientowało. Warto sięgnąć po "Mrok". Bardzo miło spędziłam czas z Laureen, Siggarem i całą resztą.
DALLAS81 - awatar DALLAS81
ocenił na 7 5 lat temu
Summer Justyna Dziura
Summer
Justyna Dziura
Summer to młoda dziewczyna, która nie czuje się bezpiecznie we własnym mieście. Wszystko za sprawą Deamona, jej byłego chłopaka, który skrzywdził ją do tego stopnia, że dziewczyna musi chodzić na terapię. Jej poczucie bezpieczeństwa wzrasta, kiedy do jej rodzinnego miasta wraca Dean – przyjaciel z dzieciństwa. Wszystko układa się świetnie do momentu, kiedy do życia Summer wraca Deamon proszący o kolejną szansę? Czy to, co zrobił da się wybaczyć? Przecież nie wszystkie rany się goją… Jest to jedna z niewielu książek, przy której przepadłam. Wczoraj zaczęłam, dzisiaj rano. Porusza trudny temat przemocy, którego etiologię pozwala zrozumieć trudna sztuka retrospekcji tak świetnie zastosowana w książce. Dzięki niej wiadomo, co zaszło między Summer i Deamonem, dlaczego dziewczyna się go ta boi i dlaczego widzi swoje życie w ciemnych barwach. Czytając tę książkę nieraz miałam ciarki na plecach nie wiedząc, co za chwilę może przyjść do chorej głowy Deamona. Akcja fabuły toczy się powoli, ale to dobrze, bo dzięki temu można poznać tę historię od środka. I choć główna bohaterka czasami mnie irytowała, to wiedziałam, że jej wybory i decyzje są spowodowane miłością do człowieka, który tej miłości nie był wart. I nigdy przenigdy miłość nie powinna wszystkiego wybaczać i wszystkiego zwyciężać, bo to, co tam było, na pewno miłością nie było. Polecam każdemu. Uwaga – nie odłożycie, póki nie poznacie zakończenia.
cicholszczanka - awatar cicholszczanka
oceniła na 8 4 lata temu

Cytaty z książki Rubinowy Książę

Więcej
Beata Worobiec Rubinowy Książę Zobacz więcej
Beata Worobiec Rubinowy Książę Zobacz więcej
Beata Worobiec Rubinowy Książę Zobacz więcej
Więcej