Dziedziczka jeziora
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Mere Wife (2018)
- Data wydania:
- 2020-02-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-02-12
- Data 1. wydania:
- 2018-07-17
- Liczba stron:
- 345
- Czas czytania
- 5 godz. 45 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366173354
- Tłumacz:
- Dorota Dziewońska
Maria Dahvana Headley, autorka bestsellerowych powieści, przenosi klasyczną historię Beowulfa we współczesne realia. W scenerii amerykańskiego miasteczka dwie matki – gospodyni domowa i zaprawiona w bojach weteranka – starają się chronić tych, których kochają.
Herot Hall to bogate miasteczko z pięknymi rezydencjami. Domostwa pooddzielane są od siebie równymi drewnianymi ogrodzeniami, a mieszkająca tam społeczność jest całkowicie samowystarczalna. W każdym domu jest kominek, każdy kominek jest wyposażony w pojemnik z gazem, a na zewnątrz – na trawnikach i placach zabaw – rosną równe rzędy polnych kwiatów. Jednak tym, którzy mieszkają na przedmieściach, Herot Hall wydaje się fortecą strzeżoną przez gęstą sieć bram, kamer i fotokomórek.
Życie Willi, żony Rogera Herota (dziedzica Herot Hall), płynie spokojnie i niespiesznie. Jej dni wypełnione są opieką nad synem Dylanem, spotkaniami matek, zajęciami dla dzieci, przyjęciami urodzinowymi i podwieczorkami. Tymczasem w jaskini poza granicami Herot Hall mieszka Dana, weteranka wojenna, i jej syn Gren (zdrobnienie od Grendel). Dana nie chciała Grena, nie planowała Grena, urodziła go jakby przez przypadek, nie wie nawet, kiedy zaszła w ciążę… Gdy wróciła z wojny, on po prostu już był.
Pewnego dnia Gren, nieświadom, że Herot Hall postawiło wszystkie płoty i systemy monitoringu, by się odgrodzić właśnie od niego, ucieka z Dylanem. Tego dnia światy Dany i Willi się ze sobą zderzają.
Kup Dziedziczka jeziora w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Dziedziczka jeziora
Czasem jest tak, że sięga się po książki, o których nawet by się nie pomyślało, jako o czymś dla siebie. ‘Dziedziczka jeziora’ nie leży na ścieżce literackiej, którą chodzę. Zdecydowanie są to dla mnie niezbadane tereny, a przecież to co nieodkryte i nowe ciekawi. Dodając do tego nieoczywisty blurb i zagadkową okładkę, nie mogłam się nie skusić i dać szansy. I powiem Wam… Że dawno nie miałam takiego mętliku w głowie po przeczytaniu książki. Nie wiem nawet czy kiedykolwiek. Słowa gęste jak smoła, przedzierałam się przez nie jak przez wodę jeziora. Wodę brudną i zawiesistą. Wodę z jeziora spod góry, pełną siarki, tajemniczą i magiczną. Nie potrafię Wam powiedzieć o czym ta książka opowiada. Jest to historia dwóch światów, przeciwieństw i ich zderzenia, historia losów dwóch kobiet i ich synów, różnych tak, jak tylko się da, a jednocześnie tak podobnych. Tyle w książce sprzeczności. Z jednej strony bieda, z drugiej bogactwo, z jednej wrażenie, że jest to świat współczesny czy nawet ten z przyszłości, z drugiej dziwnie dawny. Tylko ludzie są jednolicie źli. Dzieci jeszcze nie skażone tą ludzką zgnilizną, ale w dorosłych dobra na próżno szukać. Każdy ma coś na sumieniu, nieważne czy zmusiła go do tego wojna, czy zawód, czy zwykła ludzka pycha i żądza władzy. Mrok, lepka obrzydliwość zła wypełzającego z czynów tych ludzi, zostanie we mnie na długo. Tego nie da się ot tak odsunąć od siebie, zapomnieć po zamknięciu książki, to zostanie, bo mimo że to fantastyka, powieść, wymysł - przeraża. To książka, która przesącza się do umysłu, przekonuje, że w ludziach jest głównie zło, nikt nie jest po prostu dobry. Każdy ma swoją mroczną stronę. Tragizm i beznadzieja są jednocześnie odpychające i fascynujące, mimo tego otaczającego mroku chce się czytać dalej, z ogromną ciekawością wyczekując ostatnich stron, by odkryć jak to się zakończy. Kolejnym dziwem, kolejną wyjątkowością tej powieści jest jej narracja. Czas teraźniejszy ułatwia, bo możemy być naocznymi świadkami zdarzeń, mieć wrażenie, że wszystko dzieje się tuż tuż, za ścianą, w ogródku sąsiada, ale z drugiej jakaś magia, odrealnienie i chwilowo wkradający się chaos narracyjny upewniają, że to jednak tylko fikcja. Co rozdział potrzeba chwili, by na nowo odnaleźć się w świecie, czy nadal opowiada to bohaterka, czy może tajemnicze głosy, MY, jak same się nazywają. I to chyba właśnie one najmocniej działały na moją wyobraźnię, przerażały i jednocześnie nie chciałam, żeby znikały. W nich też tkwi dla mnie główna fantastyka książki. I zapewne też jakieś odniesienie do Bewulfa, którego kompletnie nie znam. Ale ‘Dziedziczka jeziora’ jest na tyle dobrze napisana, na tyle przekaz w niej zawarty do mnie trafił, że miałam przebłyski, że w tym a tym miejscu może zachodzić dane nawiązanie. To książka wyjątkowo trudna w ocenie wymykająca się ramom wszelkich gatunków, nie będąca opowieścią taką jak wiele w dzisiejszych czasach. To coś zupełnie innego od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Próżno szukać tu elementów znajomych, w narracji łatwo można się zgubić, gdy skupienie nam umknie. Tu dzieje się wszystko razem szybko, a z drugiej strony tak powoli, z namysłem, pietyzmem, aby potem pójść w rytm i styl strumienia świadomości. To zdecydowanie nie jest dla każdego. Żeby docenić tę książkę w pełni trzeba podejść do niej z totalnie otwartą głową. Nie można oczekiwać przygody, niesamowitych zwrotów akcji, bo ta akcja dzieje się między słowami. Trzeba dać się porwać tej historii, trzeba pozwolić jej rozkwitnąć i żyć w wyobraźni, ponieważ słów jest tu dużo, treści mniej, chyba że spojrzymy głębiej. Poprzez papier i tusz, wtedy można zajrzeć do wnętrza góry, odkryć coś, czego się nie spodziewamy. Miejcie odwagę, wyjdźcie poza swoją strefę komfortu, warto. Dla mnie właśnie takim wyjściem ‘Dziedziczka jeziora’ była.
Oceny książki Dziedziczka jeziora
Poznaj innych czytelników
202 użytkowników ma tytuł Dziedziczka jeziora na półkach głównych- Chcę przeczytać 125
- Przeczytane 75
- Teraz czytam 2
- Posiadam 14
- 2020 5
- Fantastyka 3
- 2021 3
- 2020 3
- Fantastyka na luzie, lista lektur 2
- Chcę w prezencie 2
Opinia
Opinia ukazała się również na moim blogu Świat według Lilii:
http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/dziedziczka-jeziora/
Ta recenzja zdecydowanie powinna pojawić się w Dniu Matki.
Jeden z głównych wątków Dziedziczki Jeziora oddaje hołd bezwarunkowej miłości, jaką rodzicielka obdarza swe dziecko.
Jednakże to tylko element skomplikowanej układanki, którą poskłada uważny i zdeterminowany czytelnik.
Wszakże Maria Dahvana Headley nie tworzy prostych, jednowymiarowych, pozbawionych drugiego dna opowieści.
Jeśli należycie do grona osób czerpiących przyjemność z wielowarstwowej fabuły, jeśli nie stronicie od tematów, obnażających zwierzęcą naturę człowieka, jeśli nie odwracacie głowy i nie pomijacie drastycznych opisów egzekucji, samosądów oraz darzycie sympatią misternie skonstruowane czarne charaktery, ta historia zapadnie głęboko w Waszej pamięci...
Mając przynajmniej minimalną wiedzę, a także wyobrażenie na temat Beowulfa, Grendela oraz jego matki, będziecie w stanie skonfrontować koncepcję autorki z epickim dziełem. Aczkolwiek brak elementarnej znajomości heroicznego poematu nie odbierze Wam przyjemności ze współczesnej lektury. Miejcie to na uwadze.
Przeniesienie pradawnej opowieści do czasów współczesnych mogłoby okazać się totalną klęską, gdyby nie fakt, że pióro dzierżyła autorka pamiętnej Magonii. Potrzeba wyobraźni, analitycznego umysłu, a także lekkiej klawiatury i niebanalnej koncepcji, by zasłużyć na uznanie czytelnika. Headley udało się utkać misterną nić, po której skradają się przyprawiające o ciarki na plecach pająki. Jej pełnokrwiści, wiarygodni i odpowiednio wykreowani bohaterowie odegrali rolę w przedstawieniu, od którego trudno się oderwać tudzież zlekceważyć jego siłę.
Przemienność narratorów daje niemalże całkowity pogląd sytuacji. Umożliwia wniknięcie w umysł postaci, analizę motywów, które nimi kierują, jak również wzmacnia przekaz i zmusza do wykonania moralnego salta. Kilka frontów. Różne punkty widzenia. Odmienne potrzeby, marzenia. Ta sama historia.
Obłęd idzie w parze z chłodną kalkulacją oraz oceną sytuacji. Indywidualne pragnienia przecinają się z wyższym dobrem. Matka konfrontuje się z drugą matką. Dziecko dokonuje wyborów związanych z tożsamością, miłością, lojalnością.
Gdzieś w tle słychać wybuch granatów i bomb. Zbrojny konflikt odbija piętno na ciele i duszy bohaterów. Kto tak naprawdę jest tutaj potworem? Akceptacja idzie w parze z bezinteresownym uczuciem. Ciało z ciała, krew z krwi i wielka tajemnica.
Lokalna społeczność z zapartym tchem przygląda się wydarzeniom. Wymagająca podważenia moralność śmie dokonywać oceny, klasyfikacji na dobro, przyzwoitość, konieczność i zło.
Jesteś matką? Kochasz swoje dziecko bez względu na to jaką ma orientację seksualną, jakiej muzyki słucha, jak się ubiera i jakie zbrodnie popełniło?
Jesteś kobietą? Pozwalasz mężowi/partnerowi na zdradę w ramach małżeńskiego kompromisu i lepszej atmosfery?
Potrafisz spojrzeć w lustro bez opuszczania wzroku, bez wstydu, bez zażenowania?
A może Twoje cierpienie jest tak wielkie, że nie istniej miara, która mogłaby je określić, a mimo to, oddałabyś własne życie za to, aby Twoja córka/Twój syn mógł być po prostu szczęśliwy?
Bądź bohaterem. Zabij potwora. Niech wszyscy uwierzą, że unicestwiłeś problemy i wszelkie przeszkody, jakie leżały na drodze Twojego sukcesu. Niech myślą o Twojej odwadze i poświęceniu. W głębi duszy tylko Ty znasz prawdę o potędze własnego tchórzostwa, które mógłbyś ochrzcić miłosierdziem...
Dziedziczka Jeziora wpisuje się w nowoczesny dyskurs. Jest przejmującym świadectwem złamanej psychiki oraz potęgi prawdziwej miłości. Autorka podejmuje w niej kluczowe tematy w sposób tak dramatycznie wyrafinowany, że jej utwór można zaliczyć do stylistycznych majstersztyków.
Opinia ukazała się również na moim blogu Świat według Lilii:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/dziedziczka-jeziora/
Ta recenzja zdecydowanie powinna pojawić się w Dniu Matki.
Jeden z głównych wątków Dziedziczki Jeziora oddaje hołd bezwarunkowej miłości, jaką rodzicielka obdarza swe dziecko.
Jednakże to tylko element skomplikowanej układanki, którą poskłada uważny i...