Przypomniałaś sobie, Mimi?

Okładka książki Przypomniałaś sobie, Mimi?
Dariusz Lechański Wydawnictwo: Novae Res literatura obyczajowa, romans
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2021-07-16
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-16
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382194043
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przypomniałaś sobie, Mimi? w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Przypomniałaś sobie, Mimi?

Średnia ocen
6,4 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
517
428

Na półkach:

Książka, choć jest bardzo króciutka, to została ciekawie napisana. Ale początkowo nie rozumiałam o co chodzi. Jednak z czasem dowiadujemy się, jak Ona - Mimi, i On - Ad, postanowili wspólnie popełnić samobójstwo. Choć dopiero co się poznali i dużo rzeczy ich dzieli, to jednak złapali ze sobą nić porozumienia i razem postanowili to zrobić. Ale jak do tego doszło? Otóż jedno i drugie zapisało się na bieg. Bieg, w którym udział wziąć mógł każdy kto chciał. I tak biegnąc ze startu spotkali po drodze inne osoby, a przy okazji poznali ich historie. Ten bieg do mety był dla nich bardzo ciężki, bo i odcinek był długi, ale napędzał ich wspólny cel. Celem tym okazała się chęć wylogowana się z tego świata, który wiecznie pędzi niewiadomo dokąd.
Historia została opisana jako wspomnie, opowiadane przez jedno z nich na sali sądowej. Jednego, bo temu drugiemu się udało.. Wylogować..

Książka, choć jest bardzo króciutka, to została ciekawie napisana. Ale początkowo nie rozumiałam o co chodzi. Jednak z czasem dowiadujemy się, jak Ona - Mimi, i On - Ad, postanowili wspólnie popełnić samobójstwo. Choć dopiero co się poznali i dużo rzeczy ich dzieli, to jednak złapali ze sobą nić porozumienia i razem postanowili to zrobić. Ale jak do tego doszło? Otóż jedno...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

53 użytkowników ma tytuł Przypomniałaś sobie, Mimi? na półkach głównych
  • 27
  • 26
13 użytkowników ma tytuł Przypomniałaś sobie, Mimi? na półkach dodatkowych
  • 4
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Dariusz Lechański
Dariusz Lechański
Urodził się w 1972 roku, życie spędza we Wrocławiu. Ma cztery dyplomy trzech różnych uczelni: Uniwersytetu Wrocławskiego, Europejskiej Akademii Dziennikarstwa w Wiedniu oraz Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Życie zawodowe poświęca mediom masowym – praktykuje w nich lub o nich naucza.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kiedy powiem sobie dość Hania L.
Kiedy powiem sobie dość
Hania L.
Chwyciłam za tą książkę po opisie z okładki. Wydawało mi się, że autorka podzieli się ze mną swoją historią, historią pewnej miłości. Tragicznej miłości, która wpędziła ją w kłopoty. Nie do końca moje wyobrażenie o treści publikacji pokrywało się z tym, co przeczytałam. Moja głowa "projektowało" inną rzeczywistość. Podobnie jak głowa Hani... Hania to młoda kobieta koło trzydziestki. Dość dobrze zarabiająca singielka, która korzysta z życia, realizuje swoje pasje, spędza czas z przyjaciółmi... Zwykła dziewczyna, jaką każdy z nas mógłby wskazać pośród swoich znajomych. W książce nie znajdziemy jednak historii całego życia, opisów dnia codziennego czy spotkań z przyjaciółmi. Hania skupia się na swoich emocjach związanych z relację z pewnym mężczyzną, kimś kto maił duży wpływ na jej życie. Choć się na to nie zapowiadało... Poznali się przez portal internetowy. Spędzili ze sobą trochę czasu. Trzeba podkreślić, że nie była to randka. Ot, próba poznania nowej osoby. Miło spędzili czas, ale nie zaiskrzyło między nimi. Nie pojawiły się fajerwerki, ani żadne dzwony... Sporadycznie utrzymywali kontakt - a to jakiś sms, a to krótka wymiana myśli, od czasu do czasu jakieś niezobowiązujące spotkanie. Nie ciągnęło ich do siebie, ale dobrze się dogadywali, mieli podobny gust filmowy i poczucie humoru. Zawsze mieli o czym gadać. Powiecie, że byli dobrymi kumplami... Ale z każdą stroną Hania pokazuje nam, że działo się coś jeszcze. A to pojawił się dotyk - przytulenie przy przywitaniu i pożegnaniu - złamanie bariery bliskości. Wszystkie delikatne symptomy pokazujące, że kobieta podoba się mężczyźnie. Hania chciała spróbować zacieśnić znajomość, ale mężczyzna zaczął się wycofywać. Widzimy sinusoidę zachowań - gdy jedno chce, to drugie nie jest zainteresowane... Bo Z tym największy jest ambaras, Żeby dwoje chciało naraz. /Tadeusz Boy - Żeleński/ Bohaterka jasno i szczerze pokazuje jak zadziałała jej głowa... Jak sama potrafiła sobie wmówić, że jest kimś ważnym dla tego człowieka. A on dla niej. A wszystkie te małe symptomy jego uczuć urastają dla niej do czegoś wielkiego i ważnego. A czy takie były naprawdę? My już wiemy, że nie. Bo mamy wgląd w całą historię. W to jak ktoś (świadomie lub nie) potrafi zmanipulować relację by dostać z niej to co najlepsze - pomoc, czas, zainteresowanie, dobrego słuchacza. A sam... cóż... Janek nie jest i nigdy nie był zainteresowany Hanią jako całościową istotą. Nie pytał o jej pracę, przyjaciół, wolny czas... Nie dzielił z nią rzeczy ważnych ze swego życia. Była kobietą, którą on ustawił na dalekiej orbicie swego życia, a ona próbowała to zmienić, bo uwierzyła, że łączy ich miłość, że są dobraną parą... Że stworzą dobry związek... Publikacja jest bardzo krótka - te 96 stron można przeczytać w godzinkę. Choć treściowo spodziewałam się czegoś innego - że pojawi się tam konkretna historia miłosna i jakieś zawirowania, kłopoty, które na nią wpłyną; to dostałam ciekawą opowieść o tym... że serce i głowa rządzą się innymi prawami. Autorka pokazała jak przez analizowania małych, nieistotnych rzeczy średniej jakości znajomość urasta do czegoś ważnego. Pokazała też głód... Głód każdej osoby, nie ma co tego ograniczać tylko do kobiet, do poszukiwania kogoś z kim chętnie spędzamy czas, chcemy się dzielić przemyśleniami, do kogo można się przytulić, obejrzeć film i wypić herbatę. Kogoś z kim będziemy dzielić życie. Tylko czy warto szukać na siłę? Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
Apo - awatar Apo
ocenił na 6 1 rok temu
Utracony element Adrianna Rozbicka
Utracony element
Adrianna Rozbicka
Od dawna nie miałam takiego problemu z oceną przeczytanej przeze mnie książki. Musiało minąć trochę czasu od kiedy skończyłam czytać Utracony element Adrianny Rozbickiej, żebym mogła ułożyć sobie w głowie to, co działo się na kartach tego thrillera bądź kryminału. Tak naprawdę do dziś nie wiem do jakiego gatunku literackiego mam zaliczyć tę książkę. Ale to właściwie najmniejszy z moich problemów. Napisać, że autorka potrafi namieszać czytelnikowi w głowie zawiłą fabułą, która toczy się w kilku rzeczywistościach, to za mało. Wszystko rozpoczyna się zupełnie niewinnie... Poznajemy Konstantyna – mężczyzna robiącego karierę w Londynie i prowadzącego wygodny tryb życia. Pewnego dnia nieznajoma dziewczyna wręcza mu tajemnicze czarne pudełko. Lawina wydarzeń, które później następują i która na związek z tym przedmiotem wywraca życie Konstantyna do góry nogami. Mężczyzna traci pracę, zostaje napadnięty, a jego najlepszy przyjaciel znika bez śladu. Jedyną wskazówką, która może pomóc bohaterowi w poszukiwaniach jest pocztówka z Florencji. I moi drodzy to tyle, jeśli chodzi o ten w miarę dla mnie zrozumiały początek fabuły. To co dzieje się później właściwie trudno mi opisać. Głównych bohaterów prowadzących narrację jest trzech, żyjących w trzech rzeczywistościach. Był moment, kiedy zupełnie pogubiłam się w tym, co dzieje się na kartach tej książki, dlatego zaczęłam podchodzić do lektury z niechęcią. Czytałam kilkanaście stron, potem odkładałam książkę na kilka dni i wracałam do lektury. Miałam duży problem w wciągnięciem się w lekturę. Tak naprawdę dopiero po przekroczeniu połowy książka zaczęła mnie interesować. Teraz, kiedy patrzę na Utracony element z perspektywy czasu to nie było tak źle. Pomysł na fabułę był w sumie ciekawy. Pełno w niej bowiem tajemnic i niedomówień, a akcja toczy się dość szybko. W pewnym momencie byłam totalnie zdezorientowana i nie wiedziałam już kto jest kim w tej historii, kto istnieje naprawdę, a kto jest tylko wymysłem wyobraźni jednego z bohaterów. Bez wątpienia jest to książka wymagająca i pozostawiająca w głowie czytelnika duży zamęt. Ja chyba jednak sięgnęłam po nią w nieodpowiednim momencie dlatego nie jestem do końca usatysfakcjonowana.
z_ksiazka_po_godzina - awatar z_ksiazka_po_godzina
oceniła na 6 4 lata temu
Miłość na wariackich papierach Natalia Boniewicz
Miłość na wariackich papierach
Natalia Boniewicz
Główną bohaterką książki '"Na wariackich papierach" jest Zofia Kalinowska - zawsze roztrzepana, bujająca w obłokach, spóźnialska i zapominalska młoda dziewczyna. Ma młodszą siostrę, która jest jej kompletnym przeciwieństwem. Ta ułożyła sobie życie i mieszka wraz ze swoim mężem i dwójką dzieci we Francji. Ponieważ ojciec je porzucił, kiedy były jeszcze małe, całe ich życie spadło na głowę mamy. Tej z kolei, być może z powodu nadmiaru obowiązków, totalnie odbiło na punkcie Kościoła, który docelowo zastąpił jej wsparcie męża. Książka rozpoczyna się od spotkania Zośki z jej przyjaciółką Karoliną. Znały się od liceum i lubiany ze sobą spędzać czas. Zofia będąc myślami zupełnie gdzie indziej i rozmyślając o koledze z pracy Marcinie w ogóle nie słucha swojej przyjaciółki. Ta radzi jej, aby poszła do lekarza, bo najwidoczniej ma problem z koncentracją. Może i faktycznie była zbyt przepracowana i zmęczona. To zaś mógłby być powód, aby udać się do lekarza, wziąć zwolnienie lekarskie i zorganizować babski wypad. Taki był plan Karoliny. I obie postanowiły go zrealizować. "To rzeczywiście był niezapomniany urlop. O tym, jak bardzo wpłynie na moje życie, miałam się dopiero przekonać". Udały się do 5-gwiazdkowego hotelu SPA marząc o totalnym relaksie i odpoczywaniu. I wszystko szło zgodnie z planem, gdyby nie pewna sytuacja, która powoduje zwrot akcji. Otóż zapomniawszy o swojej ulubionej odżywce do włosów wychodzi spod prysznica nago chcąc przejść do sypialni. Myląc drzwi znajduje się na korytarzu hotelu w dość niezręcznej sytuacji, gdyż była w końcu cała w negliżu. Oczywiście na domiar złego karta wejściowa do apartamentu została rzecz jasna w apartamencie. Nagle zostaje wezwana obsługa. Pojawili się panowie w białych ubraniach. Dziewczyna traci przytomność... Budzi się w szpitalu psychiatrycznym dla wyjątkowo ciężkich przypadków z epizodami psychotycznymi. Nie potrafiła przyjąć do wiadomości tego, w jakiej znalazła się sytuacji. Wierząc że to pomyłka czekała na pierwszą wizytę z dr Mateuszem, który jeszcze bardziej ją dobił mówiąc, że wyniki badań mózgu mogą wskazywać ostre zaburzenia, co stanowi duże ryzyko zagrożenia życia, dlatego też koniecznością jest, aby pozostała w szpitalu. A tam... Towarzystwo "świrów" miała zacne. Np. rudzielec Łukasz, który o mały włos nie poćwiartował swojej teściowej, Frania - 60-latka, która szuka zmarłego 3 lata temu kota, Napoleon - wierzący, że jest historycznym dowódcą i kapitanem Hakiem, czy Leopold. Facet od lat budujący w swoim domu korytarze z folii aluminiowej, aby w ten sposób chronić się przed kosmosem. W gronie znalazł się również Fryderyk, który twierdził, że uratuje go FBI, ponieważ jest przyjacielem Prezydenta Ameryki. Cóż będąc w takim towarzystwie idzie zwariować. Zośka zaczęła już powoli w to wierzyć, że faktycznie jest z nią coś nie tak. Wkręciła sobie nawet, że to Karolina jest temu wszystkiemu winna i "wkopała" ją do psychiatryka. Jedyną osobą, która wierzyła w to, że ta cała akcja to pomyłka był Marcin. Odwiedzał Zośkę w szpitalu czekając, aż ten cały koszmar się skończy. I owszem... Pewnego dnia dr Mateusz oznajmia swojej pacjentce całą prawdę. Co tak naprawdę się stało? Jak zareaguje Zosia? Czy przyjaźń między nią, a Karoliną przetrwa? Czy Zośka i Marcin stworzą parę? Książkę czyta się bardzo szybko. Ja skończyłam ją w jeden wieczór. Opisy postaci i wydarzenia, które dzieją się w szpitalu psychiatrycznym, momentami były bardzo zabawne. Autorka ma fajne poczucie humoru. Po za tym sam fakt, że główna bohaterka nagle w nieprawdopodobny sposób znajduje się w wariatkowie jest dobrym pomysłem na książkę i nieco gmatwa toczące się do tej pory życie bohaterów. Burzy to chociażby przyjaźń między Zosią, a Karoliną. Pojawiają się wątpliwość i rozczarowanie, a nawet chęć zemsty, które to z dnia na dzień niby narastają, ale z czasem stają się przyzwyczajeniem. Zośka ma duży mętlik w głowie. Faktycznie jest pechowcem, któremu wiatr lubi wiać w oczy. Pierwsza połowa książki była bardzo udana, ubawiłam się. Druga zaś w pewnym momencie robiła się ciut nudna. Batalia i huśtawka nastrojów między Zośką i Marcinem chwilowo mnie przytłaczały. Trwało to na szczęście krótko, ponieważ jak każdy czytelnik ciekawi jesteśmy końca. Po wyjściu na wolność relacje Zośki z Marcinem to totalnie przewrócona do góry nogami historia. To, co się w międzyczasie toczy w życiu tej bohaterki to nie tylko ogromna przemiana. Swoją niefortunną przygodę doskonale wykorzystała, co ma też wpływ na jej dalsze losy. Jeżeli Pani Natalia w dalszym ciągu pozostanie z tak lekkim, wciągającym i zabawnym piórem w ręku to chętnie sięgnę po kolejne jej książki. Tak więc jeżeli macie ochotę poprawić sobie humor sięgnijcie po "Miłość na wariackich papierach". To totalny galimatias, ale warty przeczytania. Więcej znajdziecie tutaj: https://ewuczkarecenzuje.blogspot.com/2021/05/kaftanik-zastrzyczek-i-hop-miosc-na.html#more
Ewcia - awatar Ewcia
oceniła na 8 4 lata temu
Mężczyzna z moich snów Katarzyna Lemiesz
Mężczyzna z moich snów
Katarzyna Lemiesz
" Chciałbym cię mieć u swojego boku. Robić z tobą rzeczy, o których mogłabyś tylko pomarzyć. Pragnę być twoim jedynym kochankiem". Witajcie kochani. Dziś przychodzę do Was z recenzją książki ,, Mężczyzna z moich snów” autorstwa Katarzyny Lemiesz. Scarlett jest młodą i nieśmiałą dziewczyną. Jej największą trudnością jest nawiązywanie relacji z mężczyznami. Każdej nocy śni jej się mężczyzna o imieniu Lazarus, walczący ze złem. Obydwoje wspaniale się rozumieją, dzięki czemu Scarlett czuje się szczęśliwa. Główna bohaterka jest święcie przekonana, że Lazarus jest jedynie wyimaginowanym mężczyzną. Obydwoje są zdania, że mogą się spotykać tylko w snach. Czy marzenia senne Scarlett mają szansę się spełnić w realnym świecie? Przekonajcie się sami sięgając po ,,Mężczyznę z moich snów”! Znakomita fabuła książka. Taka inna, niż te, które zawsze czytam. Mimo to bardzo mi się spodobała. Autorka ma niesamowicie lekkie pióro dzięki czemu powieść niezwykle wciąga i szybko mi się ją czytało. ,, Mężczyzna z moich snów” to połączenie fantastyki z dobry erotykiem. Bardzo smaczne. Bohaterowie znakomicie wykreowani. Bardzo ich polubiłam. Ich losy śledziłam z zapartym tchem. Kim jest Lazaurs i czego oczekuje od Scarlett? Jak potoczą się ich losy? Niebawem Scarlett pozna tą tajemnicę. Żałuję tylko tego, że to już koniec pierwszej części. Zdecydowanie czekam na kontynuację! Polecam! Dziękuję autorce za zaufanie oraz egzemplarz do recenzji.
Czerwonowłosa_czyta - awatar Czerwonowłosa_czyta
oceniła na 10 4 lata temu
Po drugiej stronie tęczy Dorota Stachura
Po drugiej stronie tęczy
Dorota Stachura
„Jak niewiele potrzeba do szczęścia...” – chciałoby się za autorką westchnąć i stwierdzić po lekturze jej książki. "Po drugiej stronie tęczy" to pełna pasji, intrygująca, wzruszająca, acz niedługa powieść wydana nakładem Novae Res, która swym zagadkowym podtytułem próbuje czytelnika o tym przekonać. Jednak czy to się uda? – Na to pytanie będzie mógł odpowiedzieć sobie każdy, kto tę książkę przeczyta. Ja uczyniłem to z prawdziwą przyjemnością. Mogę więc szczerze każdemu tę książkę polecić. I choć nadal nie mam pełnego odczucia, jak wiele bądź niewiele potrzeba ludziom do szczęścia, to z pewnością Stachura przekonała mnie, że bez względu na wiek i orientację seksualną, nie bacząc na status społeczny ani na doświadczenie życiowe – warto dać sobie szansę, warto zdobyć się na odwagę i o swoje szczęście powalczyć z losem, zaryzykować, by w nagrodę wymarzone szczęście od życia otrzymać. Jednak nie wszystkim bohaterom powieści powiodło się w tej rozgrywce. Byli i tacy, którzy zapłacili za nie cenę najwyższą. Nie wszyscy też stanęli do tej walki. Ewa – moja ulubiona bohaterka – podjęła świadomą decyzję, by „nie być z kimś na siłę”. Dlatego Ewa wciąż godzi się na panoszącą się w jej domu samotność. Czy na zawsze? Nie sądzę. Mam nieśmiałą nadzieję, że może i ona wkrótce doczeka się wygranej w kolejce po szczęście. Zobaczymy! Może przekonamy się o tym już w następnej książce pani Doroty? Bardzo na to liczę i z niecierpliwością będę jej wyczekiwać. A na razie? Na razie jeszcze nieraz wracać będę do „drugiej strony tęczy”. W tej powieści odnalazłem bowiem kawałek własnych osobistych wspomnień z pobytu na Maderze, na której w znacznej części rozegrały się i ostatecznie wyklarowały losy bohaterów „tęczy”. (Jakie to znamienne: ta Wyspa kilka lat wcześniej i mnie natchnęła do napisania książki. I również o poplątanych ludzkich losach, i o obliczach... miłości). Jednak u Doroty Stachury nie tylko Madera odkrywa przed nami swe liczne uroki, bogactwo przyrody i malownicze zakątki. Ci, którzy znają Warszawę, Zakopane – też z wielką frajdą na nowo ujrzą te miasta podpatrzone i zmiksowane z osobowością autorki – kobiety o wielkiej wrażliwości, pisarki o świetnym piórze (doskonale panującym nad melodią frazy i słowa), dziennikarki o niewątpliwej umiejętności podpatrywania życia, ludzkich przywar, ale i piękna charakterów. „Po drugiej stronie tęczy” – to książka, którą naprawdę warto przeczytać. Nie tylko dlatego, że wzrusza, a czasem brutalnie opisuje fakty. Ta książka jest także swoistą fotografią współczesnych nam czasów, w których: pandemia, prawa LGBT, a nawet odniesienia do zawiłych polskich realiów politycznych znajdują swe odbicie. Świetna lektura absolutnie nie tylko na czas wakacyjnej kanikuły. Każdemu tę książkę polecam!
janusz1228 Niżyński - awatar janusz1228 Niżyński
ocenił na 8 4 lata temu
Pół gangster, pół serio. Zemsta jest słodka. Część 1 Ewa Sobel
Pół gangster, pół serio. Zemsta jest słodka. Część 1
Ewa Sobel
Hej moliki w ten zimowy dzień :) U mnie od wczoraj sypie śnieg, a jak u Was ? Dzisiaj przybliżę Wam książki z BT, które miałam możliwość przeczytać. "Pół gangster, pół serio. Zemsta jest słodka. Autor: Ewa Sobel Wydawnictwo: BookEdit Dziękuję bardzo @zakazaneksiążki za możliwość wzięcia udziału w BT i przeczytania książki debiutującej autorki Ewy Sobel. "Postanowił jeszcze grać przed nią kochającego męża, zanim na dobre odkryje swe prawdziwe oblicze diabła wcielonego". Książkę pomimo objętości czyta się zaskakująco szybko. Zaskakująca fabuła pełna akcji z dość dużą dawką humoru, na pewno nie jest typowym romansem mafijnym. Będzie również emocjonalnie i wzruszająco a to za sprawą niektórych bohaterów. Zakończenie na pewno jest zaskakujące. Polecam przeczytać i samemu ocenić, bo każdy z nas ma swój gust jednemu się spodoba, drugiemu nie. Osobiście przeczytała bym następne książki od autorki :) Poniżej zostawiam Wam opis. Do zaczytania...:) Opis: Zemsta jest słodka, lecz czy przyniesie tak długo wyczekiwane ukojenie? Przekona się o tym Sebastian Savage, który musiał diametralnie zmienić całe swoje życie, by dorwać ludzi odpowiedzialnych za śmierć swoich bliskich. Szczególnie jednego. Przeistoczył się więc w nieobliczalnego gangstera i latami przygotowywał do zadania wrogowi ostatecznego ciosu. Gdy wreszcie nadchodzi upragniony moment i Sebastian staje oko w oko z przestępcą, sprawy nieoczekiwanie wymykają się spod kontroli. Na jego drodze staje bowiem piękna kobieta, która okazuje się być kluczem do finału tej historii, lecz czy na pewno? Czy miłość okaże się silniejsza niż zemsta? A może i jedno, i drugie będzie priorytetem?
sylwiassssss - awatar sylwiassssss
ocenił na 7 3 lata temu
Żyje się tu i teraz Kaźmierczak Katarzyna
Żyje się tu i teraz
Kaźmierczak Katarzyna
Dziewiętnastoletnia Zuza rozpacza po nieudanym egzaminie, przez który nie pójdzie na wymarzone studia. Rodzice chcąc ją pocieszyć zabierają ją ze sobą na wakacje nad jezioro do ośrodka “Uroczysko”. Tam Zuzka poznaje dwóch młodych ratowników. Przyjeżdżają znajomi Zuzy i wszyscy razem się bawią i spędzają miło czas. Oczywiście do czasu, nie zabraknie zwrotów akcji, tajemnic z przeszłości. Miłość, przyjaźń, zdrada, to wszystko czeka na was w książce. Zachęcam do lektury 😊 Ale to było smutne 😢 ale jakie prawdziwe. Na prawdę płakałam razem z Zuzką.😭 Takie jest to życie nieprzewidywalne, a niewykorzystane szanse przelatują nam przez palce. Czasem warto zaryzykować, rzucić wszystko i podjąć decyzje wbrew zdrowemu rozsądkowi. Wbrew temu co mówią i sądzą inni, idźmy za głosem serca. Niby tak nie wiele, a ile można zyskać 😉 Szkoda, że Zuzka z Łukaszem nie mieli tej szansy. Byli młodzi mieli całe życie przed sobą, niestety nie było im dane. Wielka szkoda 😔 Trafiłam na tą książkę przez przypadek. Do pełnego alfabetu, brakowało mi literki Ż, szukałam i natrafiłam na tą książkę. Nie żałuje, była to cudowna, niestety smutna historia. 😟 Dzięki tej książce można sobie przypomnieć, że życie jest kruche, a czas nieubłagalnie pędzi. Czasem warto zaryzykować. 🙃 czasu nie cofniemy i nie dowiemy się, co by było gdyby...😉 Styl pisania niby nie jest zły, ale widać, że autorka nie jest najmłodsza i chyba nie zna tutejszej młodzieży. Dzisiejsza młodzież NIESTETY nie zna piosenek i wierszy, który przytoczyła autorka. Dzisiejsza młodzież jest inna, niestety też jej nie rozumiem i wolałabym, żeby była jak w książce.🤷‍♀️ Polecam z całego ❤ Plus za imię Łukasz jak moja druga połowa 🥰
Specjalistka _ds_ksiazek - awatar Specjalistka _ds_ksiazek
ocenił na 8 4 lata temu
Nie mogę cię zapomnieć Monika Bartnik
Nie mogę cię zapomnieć
Monika Bartnik
Witajcie kochani. Dziś przychodzę do Was z recenzją książki ,, Nie mogę Cię zapomnieć” autorstwa Moniki Bartnik. Kornelia wiedzie szczęśliwe życie wraz z mężem. Jest również w ciąży i wspólnie z ukochanym oczekują narodzin dziecka. Niestety pewnego dnia przewrotny los doprowadza do ogromnej tragedii, gdzie życie Kornelii zostaje wywrócone do góry nogami. Dochodzi do poronienia. Gdyby tego było mało na domiar złego mąż odchodzi od Kornelii zostawiając ją bez domu oraz środków do życia. Główna bohaterka po tych traumatycznych zdarzeniach popada w depresję. Z czasem udaje jej się wygrać walkę z depresją dzięki wsparciu przyjaciół. Kornelia powoli układa swoje życie na nowo. Podejmuje pracę w ekskluzywnym butiku. Pewnego dnia do butiku przychodzi bardzo specyficzny klient, który kupuje damskie buty. Kim jest tajemniczy elegancki mężczyzna? Czy będzie im dane spotkać się ponownie? Czy ta znajomość się rozwinie? Przekonajcie się sami sięgając po ,,Nie mogę Cię zapomnieć”! Bardzo ciekawa książka. Fabuła bardzo mi się spodobała. Autorka ma lekkie pióro, dzięki czemu książkę szybko się czytało. Dodatkowo krótkie rozdziały ułatwiają lekturę. Podobało mi się to, jak Kornelia stopniowo poznawała mroczne oblicze Liama. Świat mafijny rządzi się własnymi prawami. Autorka ciekawie ukazała tutaj porachunki dwóch karteli narkotykowych. Z każdą kolejną przeczytaną stroną sprawy się komplikowały. Jak to wszystko się zakończyło, nie mogę zdradzić. Polecam! Dziękuję autorkę oraz wydawnictwu Inanna za zaufanie oraz egzemplarz do recenzji.
Czerwonowłosa_czyta - awatar Czerwonowłosa_czyta
oceniła na 10 4 lata temu

Cytaty z książki Przypomniałaś sobie, Mimi?

Więcej
Dariusz Lechański Przypomniałaś sobie, Mimi? Zobacz więcej
Więcej