Przygody Cyrana de Bergerac

Okładka książki Przygody Cyrana de Bergerac
Louis Gallet Wydawnictwo: Hachette Polska Seria: Najsłynniejsze powieści dla kobiet powieść przygodowa
339 str. 5 godz. 39 min.
Kategoria:
powieść przygodowa
Format:
papier
Seria:
Najsłynniejsze powieści dla kobiet
Tytuł oryginału:
La capitaine Satan, aventures de Cyrano de Bergerac
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
339
Czas czytania
5 godz. 39 min.
Język:
polski
ISBN:
8374480904
Tłumacz:
Wiktor Gomulicki
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przygody Cyrana de Bergerac w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Przygody Cyrana de Bergerac

Średnia ocen
7,3 / 10
3 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
484
484

Na półkach:

Lektura utrzymana w realiach XVII-wiecznej Francji, na czele z Paryżem, Orleanem i Tuluzą. Tytułowy Cyrano de Bregerac, poeta, celebryta i awanturnik, rozpoznaje w napotkanym cyganie dawno zaginionego syna hrabiego. Pragnie zdobyć dowody swojej racji, ale są osoby, które za wszelką cenę chcą do tego nie dopuścić. Przygodowa powieść spod znaku płaszcza i szpady, czyta się lekko i przyjemnie, choć te francuskie realia mnie osobiście mocno męczą.

Lektura utrzymana w realiach XVII-wiecznej Francji, na czele z Paryżem, Orleanem i Tuluzą. Tytułowy Cyrano de Bregerac, poeta, celebryta i awanturnik, rozpoznaje w napotkanym cyganie dawno zaginionego syna hrabiego. Pragnie zdobyć dowody swojej racji, ale są osoby, które za wszelką cenę chcą do tego nie dopuścić. Przygodowa powieść spod znaku płaszcza i szpady, czyta się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

228 użytkowników ma tytuł Przygody Cyrana de Bergerac na półkach głównych
  • 125
  • 101
  • 2
73 użytkowników ma tytuł Przygody Cyrana de Bergerac na półkach dodatkowych
  • 55
  • 5
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Louis Gallet
Louis Gallet
Francuskim autor romansów, wspomnień, broszur, i niezliczonej ilości artykułów. Najbardziej znany przede wszystkim ze swoich adaptacji. Autor librett operowych, kantat i oper, które pisał zwłaszcza dla kompozytorów: Georgesa Bizeta, Camille'a Saint -Saënsa i Julesa Masseneta.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Królewskie sny Józef Hen
Królewskie sny
Józef Hen
Ciekawa wizja historii, przedstawiająca wycinek panowania Władysława Jagiełły na płaszczyźnie perypetii dworu. Kreacja tła znikoma, główny nacisk to dialogi pomiędzy wieloma historycznymi postaciami. Przeważnie dotyczą Litwy, Husytów, Niemiec, Krzyżaków, kwestii dynastycznych. Obeznany czytelnik wie co się (mniej, czy więcej) wydarzyło i tu może przeczytać, jak o tym rozmawiał król. Laicy także spokojnie się w tym odnajdą. Książka jest stworzona do tego, by ją nakręcić bez scen plenerowych. Większość akcji rozgrywa się w pałacach. Narrator jest albo trzecio-osobowy, a czasem pierwszo-osobowy jako królewski błazen i ta druga perspektywa jest godna uwagi. Lektor imituje głosy tak różne, że ma się wrażenie słuchowiska. To zaleta, bo nie wiem jak wypadłoby czytanie niemal samych dialogów. Z drugiej strony, kreacja niektórych postaci jest, jak dla mnie, zbyt komediowa. Niestety, autor w pewnych fragmentach serwuje nam bajkę. Córka Jagiełły Jadwiga i Sonka, jego żona, były cały czas ewidentnymi rywalkami dynastycznymi. O tyle, że po śmierci tej pierwszej, królową pomawiano o jej otrucie. Jest więc skrajnie niewiarygodne, aby kobiety te miały się na samym początku zaprzyjaźnić. Po drugie, kreacja Sonki (Zofii Holszańskiej) wydaje się infantylna. Ja rozumiem, że 70-letni król mógł zachwycić się 17-latką, ale jest mało prawdopodobne, że chemia była, tak szybko, obopólna. Z ludzkiego punktu widzenia, nie wierzę, że ta relacja nie była dla Sonki, przynajmniej na początku, przykrą powinnością albo nawet traumą. Słucha się tego przyjemnie, ale powyższe mankamenty obniżają ocenę.
wiciu - awatar wiciu
ocenił na 6 20 dni temu
Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 1 autor nieznany
Księga tysiąca i jednej nocy. Tom 1
autor nieznany
Szkatułka, czy matrioszka? Powieści szkatułkowe są lepsze niż epizodyczna fabuła lub po prostu opowiadania, bo potrafią interesująco ustrukturyzować fabułę. Z pewnością „Księga tysiąca i jednej nocy” obok innych klasyków, jak „Dekameron” czy „Opowieści Kanterberyjskich”, jest wart choćby zajrzenia, choć pozostałe jeszcze przede mną. Każdy z tych przykładów jest egzotyczny dla czytelnika przez dystans czasowy, jednak omawiane dzieło zabiera nas dodatkowo do orientu. To tam w realiach trzeciego kalifatu Szeherezada „rozpoczyna dozwoloną jej opowieść”. Wpierw jednak słyszymy, jak wszystko się zaczęło. Sułtan Szachrijar został zdradzony przez żonę i brata, dlatego zraniony zdecydował się brać wszystkie kobiety w państwie za żony i po nocy poślubnej je zabijać. Uwaga spoiler: Szeherezadzie udało się oszukać to postanowienie, nie kończąc swoich opowieści, dzięki czemu przeżyła. Już tutaj widać pewne motywy i archetypy, które będą powracać w opowiadanych baśniach. Wśród nich mamy przeznaczenie, prawdziwą miłość, czy opowieść na odkupienie win. To ostatecznie pozwala budować baśnie, które mają kilka poziomów i narratorów (ktoś opowiada o tym, że ktoś opowiada, o tym, że ktoś opowiada). Wydaje mi się, że we wspomnianych na początku pozycjach nie mamy do czynienia z tak skomplikowanym zabiegiem. Inne motywy, mimo podobieństwa do tych znanych nam dziś, funkcjonują na ówczesną modłę. Jesteśmy w świecie, gdzie magia, przysięgi na Allaha i nadnaturalne istoty z folkloru się mieszają. Prawdziwe dobro nadejdzie po śmierci, czasem trzeba wiele stracić, żeby coś zyskać, a czasem czyjaś opowieść ma być przestrogą ze złym zakończeniem. Otwiera to pole do różnorodności. Szeherezada zabiera nas od Egiptu po Chiny, jednak najczęściej jej baśnie ciągną nas do Bagdadu – na dwór Haruna ar-Raszida. Ta powracająca postać wpada tutaj w archetyp dobrego władcy. Kalif, władca wiernych, nie zawsze wie wszystko, ale zawsze stara się sądzić sprawiedliwie. W dodatku nie boi się udawać zwykłego człowieka, by poznać troski swoich poddanych. Nie wszystkie archetypy są tak jednoznaczne, jak zdradzająca żona, dobry kalif, czy czarnoskóry niewolnik. Ten ostatni można rozumieć szeroko, ale podsumowuje go to, że reprezentuje wszystko co najgorsze. Inaczej jest z kobietami znającymi magie. Często wykorzystują one wodę do zmieniania ludzi w zwierzęta. Jednak na ratunek często idzie inna napotkana kobieta, która oburza się na nieznanego mężczyznę w domu. To ona rozpoznaje człowieka w zwierzęciu, by następnie użyć wody do odczarowania go. Krótko mówiąc – czytając „Księgę tysiąca i jednej nocy” wchodzimy w obcy świat średniowiecznej arabskiej kultury oralnej. Każdy z przymiotników odróżnia omawiane dzieło od współczesnej literatury. Najbardziej znaczący jest czynnik, że to tekst mówiony. Dostajemy m.in. wiele powtórzeń, które miału ułatwić zapamiętywanie tekstu. Jego poetyka jest diametralnie inna i obca. Nie mówiąc już o moralności, która może oburzyć wielu współczesnych czytelników. Warto jednak zobaczyć, jak arabskie elity kreowały swój świat. Być może pokazanie tego w szacie orientalnej jest bardziej zjadliwe niż przedstawienie tego w realiach zachodnich. Bo wbrew pozorom traktowanie kobiet w Europie nie różniło się bardzo. Warto jednak podejść do tych i innych problemów z otwartym umysłem – w „Księdze” mamy do czynienia z przykładami pozytywnych i negatywnych zachowań. Może warto zastanowić się, jaki był model traktowania kobiet i czy w tamtych czasach możliwy był inny? Poza poetyką i różnymi formami inności omawiana książka może zrazić archaicznym tłumaczeniem – przynajmniej w wersji, którą ja czytałem. Być może są lepsze, szczególnie jeśli ktoś boi się czasu zaprzeszłego, „mie” i innych obskurnych archaizmów. Jednak mimo tej wady, taki styl może podkreślić obcy klimat, który jest moim zdaniem atutem. Ostatecznie nie trzeba czytać 1000 baśni. W końcu są one podzielone na tomy, tomy na poszczególne baśnie, a całość niezależnie na noce. Można spróbować przeczytać jedną z krótszych baśni i przekonać się, czy chce się więcej. Można też obejrzeć przywoływaną często przez bohaterów poezję, która czytana na głos potrafi naprawdę przyjemnie brzmieć. Po prostu warto przynajmniej spróbować, bo zwyczajnie warto wiedzieć, do czego późniejsi autorzy mniej lub bardziej świadomie się odwołują. PS Baśnie nie znaczy, że to dla dzieci (np. jest dosłownie opis utraty dziewictwa). Książka przeczytana dzięki życzliwości Biblioteki Publicznej w Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy.
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na 7 2 miesiące temu
Tajemnica mirtowego pokoju Wilkie Collins
Tajemnica mirtowego pokoju
Wilkie Collins
Wilkie Collins był jednym z najbardziej poczytnych pisarzy epoki wiktoriańskiej w Anglii, na równi Karolem Dickensem, którego był przyjacielem. Collins był bardzo płodnym pisarzem, stworzył 30 powieści, ponad 60 opowiadań, 14 dramatów i ponad 100 esejów. Pisarz uważany jest za prekursora powieści detektywistycznej. W XIX wieku było modne pisanie powieści w odcinkach, publikowanie ich w gazetach i dzięki temu pisarze mieli stałe dochody. Pisał tak Dickens i Collins, a w Polsce na przykład Henryk Sienkiewicz. Taki sposób pisania wymagał, żeby każdy odcinek był na tyle intrygujący, aby czytelnik kupił następną gazetę. Powieść rozpoczyna się mrocznie. Na łożu śmierci Lady Treverton dyktuje swojej zaufanej służącej list do męża, w którym wyznaje największą tajemnicę swojego życia. Wymusza na niej ślubowanie, że jeżeli nawet nie odda tego listu mężowi, to go nie zniszczy i nie opuści on tego domu. Służąca przed ucieczką z domu chowa ten list w niezamieszkanej od lat części Porthgenna Tower, w tytułowym Mirtowym Pokoju. Kapitan Treverton po śmierci żony wraz z małą córeczką, Rosamond opuszcza Porthgenna Tower i wystawia posiadłość na sprzedaż. O piętnastu latach, już dorosła Rosamonda poślubia niewidomego szlachcica Leonarda. Niestety jej ojciec ginie na morzu. Ojciec Leonarda kupuje Porthgenna Tower, jako dom dla młodej pary. W drodze do tego domostwa Rosamond dowiaduje się, że gdzieś w nieznanej jej posiadłości, w jakimś Mirtowym Pokoju znajduje się ukryta tajemnica. Rozpoczyna się wyścig, kto pierwszy odkryje tajemnice, co ona zawiera i jaki będzie mieć wpływ na dalsze losy bohaterów. Oczywiście czytając tego rodzaju powieści, trzeba przygotować się na bardzo kwiecisty język i plastyczne opisy. Mnie zawsze denerwują egzaltowane bohaterki z wyższych sfer, ich naiwność posunięta jest do głupoty. Jednak świetnie zbudowana intryga i bardzo dobrze budowane napięcie rekompensuje to. Przy okazji barwnie przedstawia epokę wiktoriańską, w której sam żył. Oprócz tego są fantastyczni bohaterowie drugoplanowi, barwni i charakterystyczni. Wątek wyklętego wuja bohaterki, Andrewa Treverton i jego sługi Shrowlema jest przezabawny. Uśmiałam się w czasie dialogu służącej ze swoją matką, gdy opowiadała, co widziała przez dziurkę od klucza. Lubię poczucie humoru autora. „Tajemnica Mirtowego Pokoju” można nazwać prekursorem powieści sensacyjnej, pełną tajemnic, ale też namiętności i miłości.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na 8 5 miesięcy temu
Barry Lyndon William Makepeace Thackeray
Barry Lyndon
William Makepeace Thackeray
Redmond Barry pochodzi z arystokratycznego rodu, ale rozrzutność jego przodków sprawiła, że jego rodzina żyje skromnie. Gdy Barry dorasta, wplątuje się w aferę miłosną, wskutek której musi opuścić rodzinne strony. Młody chłopak wyjeżdża więc, a poprzez Dublin, koszary wojskowe i front wojny siedmioletniej dostaje się na salony władców Europy. Przyświeca mu jeden cel – bogactwo i życie w luksusie. Ciężko czytało mi się „Barry’ego Lyndona”, chyba styl Thackeray’a nie do końca mi odpowiada, bo z „Targowiskiem próżności” miałam podobnie. Mimo wszystko samej historii nie można nic zarzucić. Opowieść o Barrym jest iście przygodowa i łotrzykowska, trzyma w napięciu nawet mimo licznych dygresji, które wplata narrator. Trzeba jednak zaznaczyć, że jest to powieść na wskroś z czasów, w których powstała, więc jeśli ktoś przyzwyczajony do dzisiaj tworzonych przygodowych tekstów kultury sięgnie po tę książkę, może się rozczarować. Ja natomiast jestem bardzo zadowolona. Dużo tutaj podróżowania, bo bohater z pewnych względów jest co jakiś czas zmuszony zmieniać miejsce pobytu. A jako że Barry pragnie splendoru i pieniędzy, to jako kolejne przystanki wybiera sobie dwory najznamienitszych ludzi żyjących w Europie drugiej połowy XVIII wieku. Autor ma więc pretekst, żeby choć trochę odmalować nastroje, jakie panowały wtedy na kontynencie, i robi to fascynująco dobrze. Nie zapomina też o wojnie siedmioletniej i choć nie poświęca jej wiele miejsca, to między wierszami można odczuć to, jak wpłynęła ona na losy tamtej Europy. Właśnie te historyczno-dworskie fragmenty i rozdziały są moimi ulubionymi częściami książki. Redmond Barry również jest ciekawy i z pewnością jego postać jest najbardziej wyrazistym punktem książki. Muszę jednak powiedzieć wprost – nie jest to bohater, którego da się polubić, zwłaszcza po przeczytaniu całości. Barry jest ogromnym mitomanem, wszystko co przeżył wyolbrzymia, a umniejsza wszystkiemu, czego doświadczyli inni. Ponadto to bawidamek, hulaka, szuler i hazardzista, którego działania zawsze są obliczone tylko na to, by mógł osiągnąć swój cel i zbić fortunę, w ten czy inny sposób. I o ile na początku ten obraz może tak nie razić, bo Barry ma piętnaście lat i czas, żeby dorosnąć, tak w późniejszych rozdziałach książki wiadomo już, że nie zmieni on swego zachowania i że żadne wydarzenie, nawet to najbardziej przejmujące, nie jest w stanie go nawrócić; pod sam koniec książki zaś wychodzi z niego naprawdę podły człowiek. Ma w sobie jednak ogromne pokłady charyzmy i, co więcej, wie jak z nich korzystać, dzięki czemu pnie się po drabinie społecznej i, przynajmniej początkowo, zaskarbia sobie sympatię wpływowych osób. Nie jest to typowy bohater powieści i wyobrażam sobie, że większość czytelników może być nim zawiedzona, ale ja, chociaż go nie polubiłam, jestem miło zaskoczona taką odmianą. Jest bardzo podobny do innej bohaterki wykreowanej przez Thackeray’a, Becky Sharp, chociaż z tej dwójki to Becky wolę bardziej. To moja druga powieść tego autora i chyba jak na razie ostatnia, bo o ile bardzo podobają mi się jego pomysły, o tyle zawsze po skończeniu jego książek jestem zmęczona ich czytaniem. Ale kto wie, może kiedyś jeszcze po jakąś sięgnę.
Lynx - awatar Lynx
ocenił na 7 1 rok temu
Soból i panna Józef Weyssenhoff
Soból i panna
Józef Weyssenhoff
Do książki podchodziłam z pewną dozą ostrożności z powodu licznych niepochlebnych ocen. Czekało mnie jednak przyjemne rozczarowanie. Motyw polowań owszem, dominuje. Mogłoby się to wydawać sporym minusem, szczególnie dla kogoś, kto nie ma do myślistwa pozytywnego stosunku. Tym bardziej cieszył fakt, że historia bardzo mnie wciągnęła i pozwoliła przyjrzeć się nieco niezrozumiałej dla mnie dotąd sferze, poznać motywy łowczych, zwyczaje, przebieg obławy, uczucia temu towarzyszące itp. Wątek romantyczny wydał mi się również żywy i ciekawie przedstawiony. Prawdziwy dramat okraszony pięknym językiem, do którego stale zagląda natura- bez wątpienia wielka miłość głównych bohaterów. Oprócz powyższych, wątki, które mnie najbardziej ujęły to m.in.: - wyprawa na polowanie łódką Michała z wikarym, ich kompletnie inne poglądy, które paradoksalnie zbliżały ich do siebie - las 'komentujący' przebieg romansu Michała i Warszulki - pożegnanie na górce w jesiennej aurze - poboczny wątek miłosny Stacha, również z chłopką - mimo oczywistego uwielbienia Michała do polowań od czasu do czasu wkradała się także krytyka - zakończenie, w którym w dość poetycki sposób zostaje podsumowana podjęta przez Michała decyzja Oczywiście nie jest to książka o wartkiej, wciskającej w fotel akcji. Dla mnie jednak była ineteresującą, subtelną podróżą w czasie, przestrzeni, wśród ludzi z zupełnie innej epoki i o zgoła innym nastawieniu do życia. Polecam.
patu - awatar patu
ocenił na 9 4 lata temu

Cytaty z książki Przygody Cyrana de Bergerac

Więcej
Louis Gallet Kapitan Czart przygody Cyrana de Bergerac Zobacz więcej
Louis Gallet Kapitan Czart przygody Cyrana de Bergerac Zobacz więcej
Louis Gallet Kapitan Czart przygody Cyrana de Bergerac Zobacz więcej
Więcej