rozwiń zwiń

Przeczywistość

Okładka książki Przeczywistość
Marek Zychla Wydawnictwo: GMORK horror
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Data wydania:
2017-12-11
Data 1. wyd. pol.:
2017-12-11
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394832216
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przeczywistość w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Przeczywistość i

Blokowiska grozy



841 1 378

Oceny książki Przeczywistość

Średnia ocen
7,6 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
635
343

Na półkach: , ,

Mam słabość do tytułów Marka Zychli. Lubię te jego mieszanie światów, przekraczanie pewnych granic, oddzielających czasem tylko granice świadomości, a czasem naprawdę różne poziomy rzeczywistości. Zbiory opowiadań to zawsze taki mały zlepek pomysłów, które się rozrosły i stworzyły większy format, inne już pozostały w swoim malutkim uniwersum.
Oczywiście, tradycyjnie, odczuwam wyraźnie różnicę poziomów pojedynczych utworów, nie jestem jednak w stanie aż tak mocno krytykować ten zbiór. Jest w nim spójność, szaleństwo, które tkwi w człowieku, ale również delikatna różnica poziomów.
Wiarusa znają chyba wszyscy fani autora, jednak tutaj ma trochę inną formę. Obrona osiedla przybiera inną postać niż w wersji książkowej. Tytułowa Przeczywistość potrafi zaskoczyć czytelnika kierunkiem do którego zmierza. Są Farfadety, które bawią się irlandzkim folklorem. Do tego Chomcio Paluch, czyli niestandardowe spojrzenie na naszych domowych milusińskich.
Nie wszystkie mnie wciągnęły, nie każde utrzymało uwagę, jednej całościowo wypadły na tyle dobrze, że pewne fragmenty wciąż tkwią w pamięci. Pozytywne teraz sięgać po kolejne tytuły, kryje czekają w kolejce. I mają zamiar mieszać w postrzeganiu świata.

Mam słabość do tytułów Marka Zychli. Lubię te jego mieszanie światów, przekraczanie pewnych granic, oddzielających czasem tylko granice świadomości, a czasem naprawdę różne poziomy rzeczywistości. Zbiory opowiadań to zawsze taki mały zlepek pomysłów, które się rozrosły i stworzyły większy format, inne już pozostały w swoim malutkim uniwersum.
Oczywiście, tradycyjnie,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

94 użytkowników ma tytuł Przeczywistość na półkach głównych
  • 53
  • 41
20 użytkowników ma tytuł Przeczywistość na półkach dodatkowych
  • 13
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Zin Grozownia 2025 Dagmara Adwentowska, Sandra Gatt Osińska, Norbert Góra, Michał Górzyna, Dariusz Jakubik, Adam Klimczak, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Grzegorz Kopiec, Kazimierz Kyrcz jr, Małgorzata Lewandowska, Dariusz Ludwinek, Krzysztof Maciejewski, Graham Masterton, Karolina Mogielska, Marta Płaza, Joanna Pypłacz, D.A. Recki, Łukasz Rzadkowski, Tomasz Siwiec, Maciej Szymczak, Flora Woźnica, Zuzanna Wrona, Marcin Zwoleń, Marek Zychla
Ocena 7,8
Zin Grozownia 2025 Dagmara Adwentowska, Sandra Gatt Osińska, Norbert Góra, Michał Górzyna, Dariusz Jakubik, Adam Klimczak, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Grzegorz Kopiec, Kazimierz Kyrcz jr, Małgorzata Lewandowska, Dariusz Ludwinek, Krzysztof Maciejewski, Graham Masterton, Karolina Mogielska, Marta Płaza, Joanna Pypłacz, D.A. Recki, Łukasz Rzadkowski, Tomasz Siwiec, Maciej Szymczak, Flora Woźnica, Zuzanna Wrona, Marcin Zwoleń, Marek Zychla
Okładka książki Kiciusie, koty, sierściuchy Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S.J. Lorenc, Ewa Małecki, Katarzyna Berenika Miszczuk, Joan Neumann, Aga Sana, Wojciech Wojnicz, Izabela Żukowska, Marek Zychla
Ocena 6,8
Kiciusie, koty, sierściuchy Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S.J. Lorenc, Ewa Małecki, Katarzyna Berenika Miszczuk, Joan Neumann, Aga Sana, Wojciech Wojnicz, Izabela Żukowska, Marek Zychla
Okładka książki Żertwa. Antologia słowiańskiego horroru Dagmara Adwentowska, Jakub Bielawski, Piotr Borowiec, Bartłomiej Fitas, Artur Grzelak, Wojciech Gunia, Radosław Jarosiński, Dawid Kain, Maciej Kaźmierczak, Tomasz Krzywik, Agnieszka Kwiatkowska, Kazimierz Kyrcz jr, Michał Stonawski, Maciej Szymczak, Mariusz Wojteczek, Anna Maria Wybraniec, Marek Zychla
Ocena 6,6
Żertwa. Antologia słowiańskiego horroru Dagmara Adwentowska, Jakub Bielawski, Piotr Borowiec, Bartłomiej Fitas, Artur Grzelak, Wojciech Gunia, Radosław Jarosiński, Dawid Kain, Maciej Kaźmierczak, Tomasz Krzywik, Agnieszka Kwiatkowska, Kazimierz Kyrcz jr, Michał Stonawski, Maciej Szymczak, Mariusz Wojteczek, Anna Maria Wybraniec, Marek Zychla
Okładka książki Dekady w cieniu Krzysztof Biliński, Edward Bulwer-Lytton, Norbert Góra, Wojciech Gunia, Łukasz Gwiżdż, Dawid Kain, Jarosław Klonowski, Tobiasz Kruk, Łukasz Krukowski, Tadeusz Miciński, Anna Musiałowicz, Joanna Pypłacz, Juliusz Wojciechowicz, Marek Zychla
Ocena 8,9
Dekady w cieniu Krzysztof Biliński, Edward Bulwer-Lytton, Norbert Góra, Wojciech Gunia, Łukasz Gwiżdż, Dawid Kain, Jarosław Klonowski, Tobiasz Kruk, Łukasz Krukowski, Tadeusz Miciński, Anna Musiałowicz, Joanna Pypłacz, Juliusz Wojciechowicz, Marek Zychla
Marek Zychla
Marek Zychla
Pracuje jako księgowy, kadrowy i opiekun osób niepełnosprawnych w KCAT Art&Study Centre w Callan w hrabstwie Kilkenny. W wolnych chwilach pisuje opowiadania, które można znaleźć w szeregu antologii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Alazza Cezary Czyżewski
Alazza
Cezary Czyżewski
Od dłuższego czasu bo chyba prawie od roku nosiłam się z zamiarem przeczytania „Alazzy” czyli debiutu literackiego Pana Cezarego Czyżewskiego, no i w końcu pozycja doczekała się aby ściągnąć ją z mojej „półeczki wstydu”. Intrygujący tytuł, okładka dająca do myślenia o tym co mieści się poza nią. Nie powiem, żebym bez przyczyny odgradzała się od niej tak długo. Początek dla mnie był mało frapujący i słowa układały się dla mnie w taki jakiś mało zachęcający styl pisarski. Fabuła powieści zaczyna się całkiem zwyczajnie. Fizyk, Tadeusz Siekierski, wykładający na bydgoskiej Uczelni właśnie dostał „kosza” od swojej dziewczyny. Jednak znajomy policjant, Piotr Kownacki, który pracuje w wydziale dochodzeniowym Komendy Wojewódzkiej policji nie pozwala się mu użalać nad sobą i proponuje zatrudnienie w formie konsultanta przy morderstwie, które utknęło w martwym punkcie. W pentagramie, który został wymalowany na podłodze, zostały ułożone zwłoki w dosyć dziwny sposób. Brak jakichkolwiek śladów nie napawa optymizmem a Komendant boi się „wizyty” CBŚ. Tadeusz w pewnym momencie postanawia odwiedzić swojego znajomego leśniczego, który zna się na tajemnych znakach i magii. Fizyk, mocno stąpający po ziemi przekona się, że jednak istnieją siły inne, których nie można w racjonalny, naukowy sposób wyjaśnić. Moce, które odnajdzie w bydgoskich bunkrach przejdą jego najśmielsze oczekiwania. Będą miały formę cielesną i nosiły imię – Alazza. I właśnie od tego momentu akcja nabiera rozpędu i powieść zaczyna wciągać czytelnika. Cezary Czyżewski napisał książkę, która jest mieszanką urban fantasy, horroru i kryminału. Taka swoista mieszanka. Jednak jak na debiut całkiem zgrabnie mu to wyszło i po mało komfortowym początku zakończenie wypadło całkiem zgrabnie jak i sam środek. Dlatego też zachęcam do nie odkładania książki na bok tylko przeczytania od deski do deski aby dopiero po przeczytaniu całości wyrobić sobie zdanie na jej temat. Dodam tylko, że właśnie zamierzam zaznajomić się z drugim tomem a to musi o czymś świadczyć. Nieprawdaż?
mag-tur - awatar mag-tur
ocenił na 6 2 lata temu
Wi@rus Marek Zychla
Wi@rus
Marek Zychla
Marka Zychlę poznałem w październiku ubiegłego roku w Krakowie, na Targach Książki. Niedługo później miałem okazję przeczytać książkę „Scheda gigantów”, która została wydana nakładem wydawnictwa Alegoria. W grudniu spotkaliśmy się ponownie we Wrocławiu, na kolejnych Targach Książki. W trakcie imprezy Marek podarował mi egzemplarz swojej wcześniejszej książki pt. „Wi@rus”, która z kolei wydana została nakładem wydawnictwa Dom Horroru. Akcja tej książki ma miejsce w Irlandii, w kraju, w którym na co dzień żyje autor. Głównym bohaterem jest Kris, który pochodzi z Polski. Marek połączył dwa ukochane kraje w swojej książce. Oprócz Krisa jest także Eamonn oraz pies Atos. Cała trójka walczy z pochodzącym z Zaświatów złem. Dla Krisa jest to swoista zemsta za to, co stało się niegdyś z jego córką. Jednak streścić Wiarusa jest niezmiernie trudno, gdyż z każdą stroną dzieje się co innego. Do tego dochodzi tajemniczy Antybajt, który przekazuje informacje oraz ostrzega przed zagrożeniami Sztucznej Inteligencji. Niewiadomo komu przekazuje te informacje oraz kogo ostrzega (czy nas czytelników) czy ludzi, którzy odkryją jego nagrania. Muszę się przyznać, że takiego połączenia elementów, jakie pojawiły się w tej książce nie spotkałem nigdzie indziej. Jednak tak dużo w jednej książce sprawia, że książkę czyta się nieco ciężko. Nie oznacza to, że jest ona zła. Wręcz przeciwnie jest naprawdę świetna. Wi@rus ma 291 stron, które przeczytałem w ciągu ośmiu dni i siedmiu posiedzeń, co pokazuje, że książkę czytało mi się ciężko. Rzecz jasna chciałbym Wam ją polecić, bo innej takiej książki na rynku nie znajdziecie. Ocena: 9/10 https://www.facebook.com/czytamnatronie
Czytam_Na_Tronie - awatar Czytam_Na_Tronie
ocenił na 9 5 lat temu
Mainstream Miroslav Pech
Mainstream
Miroslav Pech
Miroslav Pech zabiera czytelnika w głąb ludzkiego umysłu, w którym zamieszkało szaleństwo i obłęd. Na początku poznajemy na pozór zwyczajne małżeństwo. On niespełniony pisarz. Ona matka dwumiesięcznej Sary, ciesząca się ciepłem domowego ogniska. Z czasem dostrzegamy, że coś się wypaliło, że oni zamiast tworzyć prawdziwą rodzinę odgrywają tylko społeczne role. Rodzi się pomiędzy nimi nienawiść. Są jak beznamiętne skorupy nie potrafiące kochać się nawzajem. Piękny, zimowy krajobraz. Boże Narodzenie, chatka na odludziu. W kącie pachnąca choinka migocze milionem świateł, a wokół jej pnia dumnie prezentują się kolorowe prezenty. Wystarczy jeden celny strzał prosto w głowę, kilka cichych podszeptów o niewierności i tajemnice ukrywane od lat, aby przemienić ten spokojny, świąteczny obrazek w Wigilię z piekła rodem. W tej książce nic nie jest dosłowne i jednoznaczne. Ogromna ilość niedomówień pozwala nam popuścić wodze wyobraźni. Tak naprawdę to my tworzymy tę chaotyczną historię, to my dopowiadamy resztę. Dostajemy surowy szkic pełen luk, które samy musimy zapełnić. "Mainstream" to książka oszczędna w słowa. Zdania są krótkie, a strony ubogie w treść. Czyta się ją w tempie ekspresowym. Moim zdaniem jest to horror ekstremalny dla początkujących. Mamy tutaj motyw kanibalistyczny potraktowany po macoszemu oraz rozdziały zawierające retrospekcje związane z branżą pornograficzną. Owe opisy ograniczone do minimum nie zszokowały mnie, ani nie obrzydziły dlatego, że często sięgam po o wiele mocniejsze lektury. Niemniej jednak uważam, że "Mainstream" pomimo kilku wad ma wiele zalet i warto dać tej powieści szansę.
Haunted_books - awatar Haunted_books
ocenił na 6 5 lat temu
Scheda Gigantów Marek Zychla
Scheda Gigantów
Marek Zychla
Początkowo ta książka była dla mnie całkowitą abstrakcją. Rzekłabym nawet, że zupełną egzotyką. Nie czytałam wcześniej zbyt dużo fantastyki, ale nigdy nie spotkałam się, aby akcja przez jakikolwiek czas toczyła się w Polsce. Po prostu dla mnie Polska i fantastyka było wręcz niemożliwym. A jednak. Zaskoczeń było znacznie więcej i to tych pozytywnych. ;) ale do meritum. Poznajemy tutaj Kubę, który wraz z dziadkiem mieszka w Poznaniu. Zajmują się oni czyszczeniem i sprawdzaniem kominów. Kuba jednak postanawia się całkiem usamodzielnić. W tym wypadku, kupuje bilet do Irlandii, gdzie wraz z kolegami z liceum ma układać kostkę brukową. Nie wie jednak, że ta podróż całkowicie odmieni jego życie. Zamiast spokojnej pracy, czeka go prawdziwa walka. Będzie musiał zmierzyć się z demonami, legendami, czarami i przede wszystkim przeznaczeniem ze swoim przeznaczeniem. Ponadto wreszcie oficjalnie pozna swoją bliźniaczkę Agnieszkę zwaną Agnes, którą do tej pory widywał tylko w snach. Czy rodzeństwo zapobiegnie zagładzie ? Czy uda się wygrać walkę dobra ze złem? Jakie cechy będą potrzebne, aby móc wygrać ten nierówny pojedynek? Czy zapanuje pokój? Czy uda się odbudować cywilizację? Na te wszystkie pytania, odpowiedzi poznacie zapoznając się z tą jakże interesującą lekturą. ! ;) Początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona. Nie mogłam się zabrać za tę lekturę. Początek również był dla mnie ciężki do przełknięcia ;) jednak im dalej posuwałam się na przód, byłam coraz bardziej zainteresowana ;) książka zaczęła mnie coraz bardziej interesować. Cały czas byłam ciekawa, co będzie dalej. Jak potoczy się ta cała historia. Co jeszcze autor dla nas przygotował. Choć rzadko czytam fantastykę, to sądzę, że to jest naprawdę bardzo dobra książka. Potrafi zainteresować czytelnika. Podoba mi się to, że wszystko jest dokładnie opisane, dlatego można doskonale wczuć się w tę lekturę. Nie są to jednak przydługie opisy, przeciwnie. Gdyby ich nie było, książka nie byłaby tak spójna. Kolejny plus to taki, że jest podział na rozdziały. Do tego krótkie, dlatego czytelnik absolutnie się nie zmęczy. Książka ma bardzo dobrą akcję. Cały czas coś się dzieje, nie ma próżni. Autor co chwilę zaskakuje nas czymś nowym, co według mnie jest absolutnie na plus. Nie jest to jednak książka dla każdego, gdyż według mnie może być dla niektórych trochę trudna w odbiorze. Ja ogromnie się cieszę, że miałam możliwość poznania tej historii oraz że mogłam zmienić nieco swoje wyobrażenia ;) jeśli lubicie legendy, silnych i odważnych bohaterów, magię, potwory i dobrą fantastykę, to ta książka jest zdecydowanie dla Was ! ;) bardzo dziękuję Wydawnictwo Alegoria za egzemplarz recenzencki i niebawem zabieram się za 2 tom "Kopiec Nimf" aby poznać dalsze losy bohaterów!! ;) dziękuję również za możliwość poznania twórczości kolejnego polskiego nieznanego mi dotąd autora! ;) Natomiast tę pozycję serdecznie Wam polecam a autorowi gratuluję tak intrygującej książki!! ;) przyznaję ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10 punktów!! ;)
Natalia Strągowska - awatar Natalia Strągowska
oceniła na 8 4 lata temu
T. T. Piotr Kulpa
T. T.
Piotr Kulpa
Nie wszedłem w tę książkę dobrze. Początek, poza dobrą sceną erotyczną, mnie po prostu wynudził. Oczekiwałem zgodnie z informacją na okładce klasycznej powieści grozy, której zresztą do samego końca nie dostałem, ale nie znaczy to, że powieść mi się nie podobała. Widać, że autor miał pomysł na fabułę i umiejętnie stopniował grę na emocjach czytelnika. To, że żyjemy przeszłością i teraźniejszością głównego bohatera na przemian i nie możemy rozróżnić co jest fikcją, snem, a prawdą jest pomysłem nawet oryginalnym i bardzo dobrze sprawdził się w tej książce. Nad T.T. unosi się duch tajemniczości i wybujałej wyobraźni zarówno pisarza jak i głównego bohatera. To sprawia, że mimo wszystko czytamy książkę do końca i w finale nie jesteśmy rozczarowani. Niby lekki tekst, choć nieco mroczny, stawia nam pytania o sens istnienia, realność rzeczy i podmiotów oraz to czy miłość może w końcu przezwyciężyć zło. Pytania jest niejednoznaczne, jak ta powieść i sami musimy sobie na nie odpowiedzieć. Być może każdy odszuka tu swoją prawdę, a może to będą tylko głosy w naszych głowach, jak u Pawła Lupki, głównej postaci. W rezultacie pisarzowi wyszła zgrabna opowieść, trochę mroczna, mocno oniryczna i bardzo wciągająca. Wystarczająco dobra, bym zechciał sięgnąć po Pana Na Wisiołach, cykł z którego autor jest najbardziej znany. Serdecznie polecam!!! Współpraca barterowa z @takczytam.poznan
jackspear217 - awatar jackspear217
ocenił na 6 2 lata temu
W cieniu Bangor. Antologia inspirowana prozą Stephena Kinga Piotr Sawicki
W cieniu Bangor. Antologia inspirowana prozą Stephena Kinga
Piotr Sawicki Krzysztof Maciejewski Kornel Mikołajczyk Barbara Mikulska Marek Zychla Dagmara Adwentowska Przemysław Karbowski Juliusz Wojciechowicz Kacper Kotulak Grzegorz Kopiec Jacek Piekiełko Agnieszka Kwiatkowska Sandra Gatt Osińska Joanna Pypłacz Anna Musiałowicz Flora Woźnica Agnieszka Biskup Agnieszka Osikowicz-Chwaja
Antologia „W cieniu Bangor” składa się z dwudziestu pięciu opowiadań napisanych przez osiemnastu autorów, wśród których znaleźli się: Juliusz Wojciechowicz, Anna Musiałowicz, Marek Zychla, Sandra Gatt Osińska, Krzysztof Maciejewski, Flora Woźnica, Kornel Mikołajczyk, Agnieszka Osikowicz-Chwaja, Przemysław Karbowski, Barbara Mikulska, Piotr Sawicki, Joanna Pypłacz, Jacek Piekiełko, Dagmara Adwentowska, Grzegorz Kopiec, Agnieszka Kwiatkowska, Kacper Kotulak i Agnieszka Biskup. Całość poprzedzona została wstępem autorstwa Juliusza Wojciechowicza, w którym zdradza on motywy powstania książki. W zamyśle miało to być dzieło, stanowiące wyraz uznania dla literackiego geniuszu Stephena Kinga. Dlatego też znajdujące się w niej opowiadania były inspirowane lub nawiązywały do powieści amerykańskiego króla horroru m.in. „Mroczna Wieża”, „Miasteczko Salem”, „Christine”, czy „Cmentarz zwierząt”. Wśród wszystkich opowiadań najbardziej zaskoczyło mnie „Karyna” autorstwa Piotra Sawickiego. Ukazana w polskich realiach historia opętanego i żądnego krwi auta, okraszona odrobinką czarnego humoru stanowiła znakomitą rozrywkę w pochmurną niedzielę. Bardzo ciekawy i oryginalny koncept historii znalazłem w opowiadaniu „Zegarmistrzyni” autorstwa Agnieszki Kwiatkowskiej. Tragiczna historia rodziny, widziana z punktu widzenia młodej kobiety, dźwigającej na barkach problemy, jakie sprawia jej niespełna rozumu chora matka. Finał tej opowieści jest naprawdę niezwykły. Najbardziej przerażającym dla mnie opowiadaniem było „Niedopałki” autorstwa Juliusza Wojciechowicza. Historia tyle straszna, że do pewnego stopnia mogłaby wydarzyć się naprawdę. Po jej przeczytaniu utwierdziłem się w przekonaniu, że palenie tytoniu nie jest dla mnie, a gdy widzę porzucone gdzieś niedopałki, czuję coś więcej niż tylko obrzydzenie.
Książkowa_Wieża - awatar Książkowa_Wieża
oceniła na 7 3 lata temu
Wataha Tomasz Siwiec
Wataha
Tomasz Siwiec
Tomasz Siwiec przyzwyczaił mnie do krwawej jatki całą serią animal horror. Dotychczas były kury, kaczki, krowa, kret i samosioły. Wataha to jednak zupełnie inny poziom. Przede wszystkim jest to grubasek w porównaniu do pozostałych. Czcionka jest mniejsza i bardziej zwarta. Myślę, że w takim wydaniu zmieściły by się bez problemu wszystkie wcześniej wspomniane. Wataha jak sama nazwa wskazuje to grupa dzików, której wkurwienie na ludzi dosięgło zenitu. Po zabiciu lochy z małymi przez miejscowych gówniarzy, główny samiec nie cofnie się przez niczym. Jako pierwszy ginie ksiądz, którego pazerność nie pozwala zrezygnować z wizyty u bogatej parafianki emerytki. Jej dom stoi na uboczu lasu, a duszpasterz po drodze udaje się do niego za potrzebą. Już nie wraca. Kolejno zwierzęta gromadnie się przemieszczają. Dostają się do supermarketu, do szpitala na porodówkę, (musicie sobie to wyobrazić) i w kalwarii w Częstochowie kończą. Tam, odbywa się droga krzyżowa na której jest kilkanaście tysięcy wiernych... Książka jest bardzo odmóżdżająca. Takie coś powinien czytać każdy kto chce odlecieć czytając. Momentami czuje się niesmak, jednak z drugiej strony jest to do granic zabawne. I tak wiem, moje poczucie humoru jest specyficzne. Nie każdy będzie się uśmiechał do trzaskających w paszczach głów, wyrywanych kończyn czy wyżeranych trzewi. Na szczęście nie zabito tutaj żadnego psa, bo to mnie zawsze wkurwia. Książkę ogromnie wam polecam.
Innekarta - awatar Innekarta
oceniła na 8 2 lata temu
Mgły przeszłości Cezary Czyżewski
Mgły przeszłości
Cezary Czyżewski
„Mgły przeszłości” to kontynuacja akcji zapoczątkowana w tomie „Alazza”. Po przeczytaniu części pierwszej na tyle się zainteresowałam fabułą oraz zaintrygowali mnie bohaterowie, że postanowiłam sięgnąć po kontynuację. Niestety, już na wstępie nie dzieje się dobrze. Demonica Alazza nagle znika po telefonicznej rozmowie z Mariuszem Roszczakiem, pracownikiem CBŚ. Robi to na tyle efektownie, że na kilka chwil w pamięci Tadeusza i Piotra powstaje luka w pamięci i wydarzenia kilku minut przesłania mgła, której to chłopaki nie są w stanie rozgonić. A nasza bohaterka nie znika z kart książki. Ona szuka, szuka odpowiedzi na dręczące ją pytanie a poniekąd pomaga jej na nie odpowiedzieć kapłan sanktuarium znajdującego się w Aleksandrii, mówiąc „Szukaj pośród mgieł własnej przeszłości. Szukaj w kamiennym mieście...”. Piotr po zniknięciu Alazzy nie może sobie znaleźć miejsca, bo wydarzenia z tomu poprzedniego i obcowanie z demonicą zmieniły jego światopogląd. Wciąż pragnie być policjantem, jednak wolałby współpracować w jednostce Roszczaka. Za to nasz kochany fizyk zraził do siebie nieomalże wszystkich. W pierwszej kolejności Romana, który zastał swoją ukochaną leśniczówkę nieomalże zdemolowaną, czego nie może wybaczyć Siekierskiemu. Następnie poszukiwania Ali powodują, że Tadeusz zostaje zawieszony i władze uczelni muszą się gruntownie zastanowić nad dalszą jego w niej obecnością. Akcja goni akcję, czytelnik niecierpliwi się i trzyma kciuki za to aby Piotr z ferajną złapał tajemniczego Niemca a Tadzio dostaje wycisk od swojej nowej znajomej. Jesteście ciekawi kim jest ta dwójka? No ja także byłam. Niezmiernie! Podsumowując, drugą część „Alazzy” czytało mi się znacznie j lepiej niż pierwszą. Nie było momentów, które mnie męczyły. Widać, że autor nabrał już wprawy pisarskiej i prowadzi akcję dwutorowo dzięki czemu czytelnik czuje się mile połechtany. Mamy tutaj więcej odniesień do istot niebiańskich które zdobyły opisy i imiona natomiast zakończenie wprawiło mnie w konsternację przez co z niecierpliwością czekam na tom trzeci. Książka otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
mag-tur - awatar mag-tur
ocenił na 7 2 lata temu
Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2019 Kathe Koja
Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2019
Kathe Koja Lech Baczyński John Langan Ian Giedrojć Bartosz Orlewski Magdalena Świerczek-Gryboś Maciej Kaźmierczak Marta Kładź-Kocot Mariusz Wojteczek Agnieszka Fulińska Artur Grzelak Jakub Tyszkowski Łukasz Borowiecki Tomasz Kempski Paulina Rezanowicz Łukasz Marek Fiema Piotr Barej Jakub Bielawski Agata Domagała Anna Maria Wybraniec Daniel Gapiński Patryk Kosenda Łukasz Krukowski Roland Hensoldt Jakub Luberda Bartłomiej Fitas Jon Padgett Joanna Dzięciołowska Bartłomiej Ból Zbigniew Golemienko Leszek Baderski Robert Zawadzki
Czytając „Sny umarłych” z 2019, doszedłem do wniosku, że mam zupełnie inne nastawienie do zbiorów opowiadań jednego autora (ostatnio Lema, Herlinga-Grudzińskiego, Agnieszki Hałas, Dicka, Asimova) i antologii wielu autorów. W pierwszym przypadku oczekuję, że większość opowiadań mnie przekona, zaintryguje, zagwarantuje mi świetną rozrywkę bądź pole do refleksji. W drugim bawię się w poszukiwacza skarbów — w ogóle nie przeszkadza mi fakt, że niektóre z opowieści nie trafiają w moje gusta, potrafię od czasu do czasu zarzucić któreś z opowiadań, jeśli od początku mi nie leży. Nie przejmuję się tym, bo przy takich zbiorach szukam srebra, a czasami nawet i złota. W „Snach umarłych” jest od groma autorów! Tak dużo, że musiałem sobie przypomnieć, co czytałem wcześniej — niektóre były króciutkie, inne znowuż bardzo długie. Mam chyba przesyt współczesnością i przyszłością, bo tym razem najbardziej podobały mi się opowiadania osadzone w jako takiej przeszłości, w westernie, w XIX wieku i okresie powojennym. Bardzo wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie Bartka Orlewskiego pt. „Bezprawie na pograniczu światów”. Nie dlatego, że odznaczało się jakąś nietypową formą czy pomysłem fabularnym, nie, w tym przypadku mamy do czynienia z dość prostą fabułą, ale jakże klimatyczną! Czułem się jakbym znowu był nastolatkiem czytającym „Winnetou”, ale tym razem z dodatkiem weirdu, magii i elementów SF. Świetne były też po troszę romantyczna, po troszę posępna „Zima” i sakralno-weirdowe „Jurediwy”.
Mosar - awatar Mosar
ocenił na 7 1 rok temu
Dom wszystkich snów Wojciech Gunia
Dom wszystkich snów
Wojciech Gunia
Są pisarze fabuł i pisarze nastroju. Dla tych z pierwszej grupy (Dan Brown, Lee Child, Alistair MacLean), czymś najistotniejszym wydaje się być konstruowanie intryg, intensyfikowanie wrażeń i dbałość o dowiezienie historii do satysfakcjonującego końca. Ci z drugiej grupy (Bruno Schulz, Virginia Woolf, Stefan Grabiński) stawiają na nastrój, poezję i subtelną melodykę, którą da się wysłyszeć w samym słowie. Budując ten prosty podział na prozę reaktywną i kontemplacyjną nie mam innego wyjścia, jak tylko zakwalifikować Wojciecha Gunię do tej drugiej grupy, a przynajmniej tak wynika z tego, co zaproponował w zbiorze opowiadań „Dom wszystkich snów”. A tutaj rzeczy dzieją się nienachalnie; drepczą raczej w kółko, niż zmierzają do konkretnego celu (którego w niektórych opowieściach trudno nawet szukać). To raczej scenki rodzajowe, do których z bliżej nie znanego nam powodu dostaliśmy dostęp, krótkie wyimki z życia, okraszone całym bogactwem myśli i wrażeń. Bohaterowie są raczej wyśnieni, niż wykreowani, skierowani do wewnątrz, kontemplujący siebie. Świat dookolny jest co najwyżej pretekstem do wciąż zadawanych pytań egzystencjalnych. To zaburzenie proporcji pomiędzy zewnętrzem a wewnętrzem sprawia, że i my jesteśmy raczej w głowie bohatera; w jego myślach, rozważaniach, wyobrażeniach dotyczących tego, co by było gdyby, jak to gdyby by pachniało, jaki wywierało wpływ, niż w konkrecie przygody/akcji. Teksty są spokojne, oniryczne, pełne subtelnych filozoficznych rozważań. Autor raczej wodzi nas za nos, podpuszcza, podrzuca fałszywe tropy i kto wie, może nawet i śmieje z naszej naiwności, ale nigdy nie uważa nas za głupców. Teksty stoją słowem i to jest główny atut tego zbioru. Polecam wszystkim ceniącym nieśpieszność i meandry.
Norbert Budzyński - pisarz - awatar Norbert Budzyński - pisarz
ocenił na 7 21 dni temu

Cytaty z książki Przeczywistość

Więcej
Marek Zychla Przeczywistość Zobacz więcej
Więcej