Outdoor. Pasja i Przygoda

Okładka książki Outdoor. Pasja i Przygoda
Bear Grylls Wydawnictwo: Pascal poradniki
253 str. 4 godz. 13 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Bear Grylls Outdoor Adventures
Data wydania:
2012-04-18
Data 1. wyd. pol.:
2012-04-18
Liczba stron:
253
Czas czytania
4 godz. 13 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375139983
Tłumacz:
Marcin Kowalczyk
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Outdoor. Pasja i Przygoda w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Outdoor. Pasja i Przygoda

Średnia ocen
6,9 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
97
27

Na półkach: ,

Moim zdaniem w tej ksiazce jest za malo informacji na temat poszczegolnych sportow outdoorowych, a za duzo gadania autora w stylu "o gdzie to ja nie bylem" oraz "o jak ja kocham swoja rodzine". Wiekszosc ksiazki to takie plecenie, ktore Bear powinien zamiescic w swojej autobiografi, a nie w ksiazce poswieconej outdoorowi. Zawiodlem sie i dowiedzialem sie tylko nielicznych nowych rzeczy (sekstant, chronometr), troche mi sie rozjasnilo w glowie nt. opisanych sportow, ale najciekwsze sa chyba 4 strony na koncu dot. wezlow i kamuflazu. Nie znajdziecie tu w rozdziale poswieconym narciarstwu nawet podstaw techniki czy sposobu skrecania, ani rodzaju sprzetu. Znajdziecie historie narciarstwa, przezycia, odczucia Bear'a (oraz uczucia) i pionierow lub mistrzow tego sportu czyli takie gadanie o niczym.
Lepiej przeczytac 2 poprzednie ksiazki o survivalu, a o sportach czytac w ksiazkach specjalnie poswieconych danej dziedzinie.

Moim zdaniem w tej ksiazce jest za malo informacji na temat poszczegolnych sportow outdoorowych, a za duzo gadania autora w stylu "o gdzie to ja nie bylem" oraz "o jak ja kocham swoja rodzine". Wiekszosc ksiazki to takie plecenie, ktore Bear powinien zamiescic w swojej autobiografi, a nie w ksiazce poswieconej outdoorowi. Zawiodlem sie i dowiedzialem sie tylko nielicznych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

229 użytkowników ma tytuł Outdoor. Pasja i Przygoda na półkach głównych
  • 126
  • 99
  • 4
71 użytkowników ma tytuł Outdoor. Pasja i Przygoda na półkach dodatkowych
  • 59
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Outdoor. Pasja i Przygoda

Inne książki autora

Bear Grylls
Bear Grylls
Brytyjski podróżnik i alpinista. Popularyzator szkoły przetrwania i były żołnierz brytyjskich sił specjalnych. Naczelnik brytyjskiego ruchu skautowskiego . Znany przede wszystkim z programów telewizyjnych: "Szkoła przetrwania" oraz "Bear Grylls w miejskiej dżungli", emitowanych na kanale Discovery Channel.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Haker. Prawdziwa historia szefa cybermafii Kevin Poulsen
Haker. Prawdziwa historia szefa cybermafii
Kevin Poulsen
Jestem przerażona! Tkwię w stuporze bliskim paniki! Mam gonitwę i niezborność myśli! Niedawno dostałam nową kartę bankomatową z chipem, którą zlekceważyłam, wrzucając ją do szuflady, bo przecież stara z paskiem jeszcze aktualna przez jakiś rok. Nawet zdziwiłam się, dlaczego bank z takim wyprzedzeniem wymienia karty i jeszcze fantazyjny ozdobnik wtopił w plastik. A ja powinnam prezesa mojego banku za tę decyzję po rękach całować! A co to ma wspólnego z powieścią? Dużo i mnóstwo, a może i jeszcze więcej! Właśnie się z niej dowiedziałam, że posiadana przeze mnie stara karta magnetyczna nie gwarantuje bezpieczeństwa moim milionom na koncie bankowym! ŻADNEGO! System zabezpieczeń w tym miejscu jest dziurawy jak sito! Wystarczy moje jednorazowe skorzystanie z bankomatu, zapłata kartą w restauracji lub sklepie (niech żyją skimmery!), a ktoś na drugim końcu świata będzie tankował paliwo, zajadając pizzę na mój koszt! Jak to możliwe? Na to pytanie (i nie tylko!) odpowiada właśnie ta książka, napisana przez byłego hakera, a obecnie dziennikarza zajmującego się podziemnym światem przestępczości w cyberprzestrzeni. A ponieważ zdawał sobie sprawę, że dla przeciętnego dyletanta w zakresie informatyki, jakim jestem, może być on zbyt skomplikowany, ukazał go poprzez historię i „karierę” hakerską szefa cybermafii – Maxa Butlera vel Vision, znanego w sieci pod nickiem Iceman, ale i Ghost23, Generous, Digits, Aphex i Whiz. Człowieka do tego stopnia nieuchwytnego, że FBI w pewnym momencie podejrzewało go o wyłącznie wirtualne istnienie. Złodzieja, który przywłaszczył sobie 1,8 milionów "kart kredytowych z ponad tysiąca banków", kradnąc z nich 86,4 milionów dolarów. Twórcy cyberprzestrzennego forum handlowego dla carderów (złodziei kart kredytowych), gdzie można było kupić wszystko, co nielegalne – skradzione numery kart kredytowych, fałszywe prawa jazdy, historie kredytowe, zhakowane konta bankowe, karty ubezpieczenia społecznego, szablony paszportów, pieczęcie notarialne, dane osobiste klientów potrzebne złodziejom tożsamości, skimmery (czytniki kart bankomatowych), leki dostępne tylko na receptę, narkotyki, urządzenia i materiały potrzebne do produkcji fałszywych kart i czeków oraz usługi i oferty obejmujące zarówno blokowanie systemów, ich infekowanie, penetracje komputera klienta włącznie ze śledzeniem przez kamerę internetową, jak i to, co ostatnio spotkało autorkę blogu Świat książek i ja… – całkowite kasowanie stron internetowych. Wszystko oprócz pornografii dziecięcej i handlu egzotycznymi zwierzętami. A co z tym można zrobić? Można "kupować numery kart kredytowych od hakera z Moskwy i wysłać je do Szanghaju, gdzie wykorzystywano je do podrobienia kart kredytowych, by przed wizytą w centrum handlowym dokupić jeszcze fałszywe prawo jazdy od oszusta z Ukrainy" i… ŻYĆ! I wreszcie Króla Hakerów, którego ujęcie zajęło agentom specjalnym FBI do walki z cyberprzestępczością dwa lata. "Wraz z zaliczonym czasem odsiadki i przy dobrym sprawowaniu Max wyjdzie na wolność tuż po Bożym Narodzeniu w 2018 roku". To jednak nie koniec wojny! Jego miejsce zajęli inni carderzy, bardziej agresywnie nastawieni na szybki zysk, przenoszący przemoc do świata realnego, opracowujący nowe sposoby oszustw, specjalizujący się w kradzieży haseł bankowości i przeprowadzaniu przelewów bezpośrednio z konta ofiary oraz rozwijający nowy kierunek hakowania, który zapoczątkował Max – nie atak na system zabezpieczeń komputerowych, ale na najsłabsze ogniwo – klienta. Wystarczyło wysłać jedną informację na konto pocztowe o treści: "Ten mail został wysłany przez serwer Citibanku, by zweryfikować twój adres mailowy. […] Musisz zakończyć ten proces, klikając na link poniżej i wpisując w małe okienko numer twojej karty bankomatowej lub debetowej Citibanku i PIN, którego używasz w bankomatach". Albo. "Ostatnio miało miejsce wiele prób kradzieży tożsamości klientów Citibanku. […] Aby zabezpieczyć swoje konto, musisz aktualizować PIN do karty bankomatowej/debetowej Citibanku". I wpisują! I uaktualniają! Czyniąc ze swoich kont żyłę złota i pozwalając jednemu oszustowi na zarobek miliona dolarów w tydzień. Nie bez powodu banki umieszczają na swoich głównych stronach internetowych komunikaty z czerwoną czcionką. Na dzisiaj karty kredytowe z chipami są bezpieczne. Jeszcze! Co ciekawe. Amerykanie odrzucili karty z chipami "z powodu gigantycznych kosztów wymiany setek tysięcy terminali sprzedaży na nowe urządzenia". Wolą straty z tytułu oszustw „czarnych kapeluszy” grasujących w sieci. Polskie banki postawiły na bezpieczeństwo, stąd mój podziw i chęć całowania po rękach prezesa mojego banku. Jednak kradzieże milionów z kont to nie jedyny temat poruszony przez autora. To również pokazanie mrocznej strony sieci, "gdzie nie handluje się czy wymienia błyskotkami, czy pomponami, ale gdzie ludzie handlują bądź wymieniają się ludzkim życiem" pod hasłem – "Dla tych, którzy lubią grać w cieniu". To także historia rozwoju Internetu, hakowania i wojny między białymi i czarnymi kapeluszami oraz tymi ostatnimi z FBI, to także osobista, czasami beznadziejna walka osamotnionego człowieka z uzależnieniem od poczucia bezgranicznej wolności, władzy ograniczanej tylko sumieniem, niewidzialności, nieuchwytności, podążania za impulsem, możliwości nurkowania w każdy zakazany zakamarek i korytarz Internetu bez obaw o konsekwencje. Walka sumienia z nałogiem czasami kończąca się samobójstwem. Całość napisana jak dobry, trzymający w napięciu thriller z narzuconym tempem akcji, potęgowanym przez zmieniające i przenikające się sekwencje wydarzeń z realnie odczuwanym poczuciem zagrożenia i niebezpieczeństwa, atmosferą podejrzeń i nieufności, prześladującą świadomością szpiegujących konfidentów, wtyczek i „odwróconych” doprowadzającą do paranoi. Czułam adrenalinę we krwi! I to, co najważniejsze dla mnie, przeciętnego użytkownika Internetu, książka odpowiada również na pytanie – Jak się bronić? Zacznę od tego, że natychmiast idę uaktywnić nową kartę z chipem. Nad całowaniem prezesa banku jeszcze się zastanowię. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 8 4 lata temu
Urodzony, by przetrwać Bear Grylls
Urodzony, by przetrwać
Bear Grylls
Swego czasu na Discovery mogliśmy oglądać "Szkołę przetrwania", program Bear'a Gryllsa, który pokazywał w nim jak, w różnych zakątkach świata, z dala od cywilizacji, poradzić sobie i zgodnie z tytułem programu: przetrwać. Jak to zwykle bywa, razem z rosnącą falą popularności zarówno programu, jak i samego Gryllsa, rosła też fala hejtu. Najzagorzalsi przeciwnicy najpewniej nie potrafiliby przetrwać na własnej kanapie, gdyby zabrakło prądu, a o samym Gryllsie wiedzą jeszcze mniej...ale przecież to nigdy nie przeszkadzało nikomu mieszać innych z błotem. "Urodzony by przetrwać" to, pozwolę sobie na uogólnienie, wersja książkowa programu, zawierająca najważniejsze kwestie związane z przeżyciem w skrajnych warunkach i przetrwaniem do momentu nadejścia ratunku. Konkretne informacje od człowieka, który ma pełne prawo ich udzielać (polecam w tym miejscu zapoznać się choćby z krótką biografią Gryllsa). Twarda oprawa, bardzo dobre zdjęcia i ogrom informacji - a wśród nich najważniejsza: cokolwiek by Cię nie spotkało myśl pozytywnie. Niby oklepany frazes, ale zupełnie inaczej dobiera się tę radę z ust kogoś, kto ulegając wypadkowi doznaje wielokrotnego złamania kręgosłupa, znajduje w sobie siłę, aby walczyć o powrót do zdrowia, by po dwóch latach zdobyć najwyższy szczyt Świata. Książka świeta nie tylko jako poradnik survivalowy, ale także jako pozycja motywacyjna. Polecam.
Marzena - awatar Marzena
oceniła na 8 6 lat temu
Po prostu żołnierz. Rok służby w Iraku. Jason Christopher Hartley
Po prostu żołnierz. Rok służby w Iraku.
Jason Christopher Hartley
Jason Christopher Hartley to inteligentny i bystry chłopak, który jednak sprawia duże problemy wychowawcze. Za swoje sarkastyczne podejście do obowiązków oraz redagowanie nielegalnej szkolnej gazetki, w której wyśmiewa innych rówieśnikach i wychowawców, zostaje pozbawiony możliwość studiowania na prestiżowej uczelni oraz objęty kuratelą kuratora. Dodatkowo ma zły kontakt ze swoim ojcem, nie potrafią się ze sobą porozumieć. W wyniku braku możliwość kontynuowania nauki, od 17 roku życia służy w Gwardii Narodowej. Zostaje świadkiem ataku na World Trade Center, współuczestniczy w tym tragicznym wydarzeniu, czuje bliskość i ogrom tragedii, co powoduje postanowienie całkowitego oddania się kraju poprzez służbę wojskową. Przyjmuje rozkaz uczestniczenia w misji w Iraku. 2004 roku trafia w serce wojny XXI w. na Bliskim Wschodzie, toczącej się między Amerykanami a terroryzmem. Wojna w Iraku była jednym z najbardziej kontrowersyjnych i medialnych wydarzeń tamtych lat. Ogromny chaos w podawanych informacjach spowodował, że większość ludzi poczuło się celowo manipulowanych, a cel przekazu do dziś nie jest znany. Relacje żołnierza, uczestniczącego w tych wydarzeniach, pozwalają nam na obiektywny wgląd w strukturę wojny toczącej się za wielką wodą. Pamiętnik J. Hartley to zbiór doświadczeń, anegdot i osobistych refleksji dotyczących stacjonowania w Fort Drum i Fort Polk w USA, Camp Udairi w Kuwejcie oraz w pobliżu miasta Ad Dujayl w Iraku. Opisuje w nim wojskową rzeczywistość oraz przebieg misji, w których przyszło mu służyć, tak jak je zapamiętał. O tych wydarzeniach nie dowiemy się z mediów, dlatego jego zapiski są cenne i niezwykle interesujące dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej. J. Hartley otwarcie przyznaje się, że ma upodobanie w walce i służbie krajowi. Czasami walki traktuję wręcz jak zabawę z dzieciństwa, tyle, że z prawdziwymi broniami i ofiarami. Do wojska wstąpił po to ,,by móc opowiadać fajne anegdoty'', jak mówi. Dzięki sarkazmowi umiejętnie wytyka wszystkie absurdy i nonsensy armii, jej śmieszność i niedorzeczność. Przełamuje także tematy tabu. Przedstawia portret wojskowej codzienności zwykłego żołnierza, między innymi pisze o idiotycznych zabawach, masturbowaniu ale również o tęsknocie i cierpieniu po stracie przyjaciela. Z ogromną otwartością i szczerością pisze o tym, czego dopuszcza się amerykańska armia oraz jakie czyny popełniają Irakijczycy. Jak łatwo przychodzi odruch przemocy tam, gdzie nie jest wcale wymagany oraz jak kształtuje się tożsamość człowieka po przeżyciach, jakie niesie ze sobą wojna. Niecenzuralny, wręcz rubaszny styl opowiadania, ale również ogromna wrażliwość ubarwia całość wspomnień i podnosi ich autentyczność. J. Hartley szokuje i burzy schematy oraz stereotypy o przykładnym amerykańskim żołnierzu, komandosie walczącym tylko o dobry byt kraju, posłusznie wykonującym rozkazy, który nie cierpi i nie odczuwa strachu. Żartuje z tematów, których innych raczej unikają. Wypowiada kontrowersyjne opinie, kiedy inny milczą. Dużą wadą książki jest ilość skrótowców pojawiających się w tekście. Nie wątpię w to, że J. Hartley oraz wszyscy inni żołnierze są znakomici w tym co robią i znają wszystkie możliwe skróty broni, organizacji itp., jednak dla czytelnika kompletnie nieznającym się na militariach to duże utrudnienie. Z tyłu książki znajduje się słowniczek, ale ciągłe zaglądanie do niego bardzo rozprasza w czytaniu. Podczas całej służby J. Hartley prowadzi bloga http://www.justanothersoldier.com/ , który pomaga nam w zobrazowaniu sobie niektórych wydarzeń, o których pisze w pamiętniku. Kilkakrotnie blog ten na rozkaz głównodowodzących był dezaktywowany, jednak J. Hartley ostatecznie postanowił za namową kolegów, pozostawić go w użyciu. Związku z tym spotkało go wiele przykrości, między innymi został oskarżony o ujawnianie tajemnicy wojskowej, złamanie Konwencji Genewskiej oraz nie wykonanie rozkazu dowódcy, co poskutkowało poważnymi konsekwencjami. Poświęcił się aby powiedzieć to, czego nie mówią środki masowego przekazu. Stereotypy mówią, że amerykański żołnierz to co najmniej Rambo. Jason Hartley to po prostu żołnierz. Moja ocena: 7/10
Nicole - awatar Nicole
ocenił na 6 14 lat temu

Cytaty z książki Outdoor. Pasja i Przygoda

Więcej
Bear Grylls Outdoor. Pasja i Przygoda Zobacz więcej
Bear Grylls Outdoor. Pasja i Przygoda Zobacz więcej
Więcej