Najlepsza część ze wszystkich póki co. Była poważniejsza, nie taka słodka jak poprzednie części i fajny klimat halloweenowy. Ponawiam to, co wcześniej mówiłam, że chciałabym się dowiedzieć więcej o tych bohaterach, zwłaszcza o Izie. No i znowu się powtórzę, że fajnie jakby te postacie były bardziej pogłębione bo trochę są pisane na zasadzie Florka i jej znajomi dobrzy, inni bohaterowie albo dobrzy albo źli, nic pomiędzy.
Trochę czasami gryzła mi się ta cozy otoczka z anatomicznymi opisami procedur oraz tymi cięższymi tematami. Nie chodzi mi o to, że nie powinno być takich tematów, ale bardziej o balans albo lepsze wyczucie w pojawieniu się takich elementów w całości historii. Bo trochę czasem wychodziło to po łebkach, ale może to dlatego bo nadal o tym świecie wiem za mało i jakoś nie umiem tego wszystkiego połączyć.
Na plus relacja Florki i Bastiana, może nie ma giga chemii, ale podoba mi się jak ze sobą rozmawiają i jak się traktują.
Najlepsza część ze wszystkich póki co. Była poważniejsza, nie taka słodka jak poprzednie części i fajny klimat halloweenowy. Ponawiam to, co wcześniej mówiłam, że chciałabym się dowiedzieć więcej o tych bohaterach, zwłaszcza o Izie. No i znowu się powtórzę, że fajnie jakby te postacie były bardziej pogłębione bo trochę są pisane na zasadzie Florka i jej znajomi dobrzy, inni...
Florka coraz bardziej przekonuje się do swojej nowej pracy. Chociaż bywa niebezpiecznie to leczenie magicznych zwierząt i praca u boku nekromanty wydaje się być stworzona dla niej.
W lecznicy pojawia się nowa techniczka ,której Bastian nie znosi i to ze wzajemnością. Florka ma z tyłu głowy przepowiednie magicznego kota aby nie ufała osobie z pieprzykiem, a jeszcze do tego ma pojawić się artykuł o ich lecznicy i Florka ma względem niego złe przeczucia.
Strasznie się wykręciłam w tą serię. Pierwszy tom był świetny a pozostałe trzy wyciągnęłam w niecałe dwa dni bo tak bardzo byłam zaangażowana w przygody tych bohaterów.
Florka jest rewelacyjna a jej fascynacja magią i chęcią jej nauki całkowicie jest przeze mnie zrozumiana a sama autorka świetnie to przedstawiła. Postać Izabeli też rewelacyjna niby jest zdystansowana i nie okazuje uczuć ale w jej gestach więcej da się wyczytać niż to co by miała mówić.
Co do postaci Bastiana i tego nieszczęsnego wątku romantycznego,który nagle zaczął się od tomu drugiego niestety szczerze go nie lubię. Sama postać fauna jest po prostu okej ale jest w nim coś co mi przeszkadza jednak wątek romantyczny jest dla mnie okropny.
Zaczął się nagle, zero tam chemii a to jak szybko przeszedł on w fazę wielkiej miłości jest dla mnie niezrozumiałe. Lubiłam ich jako przyjaciół ale jako para wypadają słabo.
Magia w tej książce jest rewelacyjna a łączenie jej z pomaganiem zwierząt wyszło autorce rewelacyjnie. Opisy magicznych zwierząt i ich przeróżne gatunki są fantastyczne i zapierające dech. Uwielbiam te książki i samo pióro autorki, błyskawicznie się je czyta.
Gdyby nie wątek romantyczny, który jest dla mnie okropny bez oporów dałabym tej serii 5/5 bo cała reszta jest genialna. Już się nie mogę doczekać następnych części bo nie pamiętam kiedy aż tak szybko pochłonęłam całą serię na raz i to w tak krótkim czasie.
Florka coraz bardziej przekonuje się do swojej nowej pracy. Chociaż bywa niebezpiecznie to leczenie magicznych zwierząt i praca u boku nekromanty wydaje się być stworzona dla niej.
W lecznicy pojawia się nowa techniczka ,której Bastian nie znosi i to ze wzajemnością. Florka ma z tyłu głowy przepowiednie magicznego kota aby nie ufała osobie z pieprzykiem, a jeszcze do tego...
Jeśli książka doprowadza cię do płaczu, lub gniewu to wiesz, że jest DOBRA.
W serii nie raz pojawiają się ludzie, którzy mają w głębokim poważaniu zwierzęta i trzymają je jedynie po to by móc się pochwalić, lub ci którzy oddają zwierzakom całe swoje serca i fundusze. Może i weterynarzem nie jestem, ale siedzę w dziale obok (zoologice) i zaistniałe sytuacje są mi tak bliskie, że się tego nawet opisać nie da.
Fabuła ciekawa. Wciąga z każdym nowym przypadkiem magicznym. Brak zbędnych dialogów. Bohaterowie specyficzni na swój sposób - z czasem, gdy się zaczynają otwierać, lubi się ich coraz bardziej ;)
Wiem, że seria nie jest skończona, ale będą uzupełniać opinie jeśli zajdzie potrzeba. Jednak na tą chwilę Necrovet skradł moje serce i wielce kibicuje autorce w dalszych sukcesach.
Nie przepadam za polskimi książkami, ale ta jest naprawdę dobra! Szczerze polecam! ;)
(Opinia dotyczy całej serii)
Jeśli książka doprowadza cię do płaczu, lub gniewu to wiesz, że jest DOBRA.
W serii nie raz pojawiają się ludzie, którzy mają w głębokim poważaniu zwierzęta i trzymają je jedynie po to by móc się pochwalić, lub ci którzy oddają zwierzakom całe swoje serca i fundusze. Może i weterynarzem nie jestem, ale siedzę w dziale obok (zoologice) i...
Na razie to chyba moja ulubiona część z całej serii Necrovet. Dalej lubię bardzo styl autorki, magiczne zwierzaki i tę niespieszną, ale ciekawą akcję. Bohaterowie nie należą do moich ulubionych, ale lubię tę całą otoczkę. Widać też, że autorka zna się na rzeczy i to się ceni.
Na razie to chyba moja ulubiona część z całej serii Necrovet. Dalej lubię bardzo styl autorki, magiczne zwierzaki i tę niespieszną, ale ciekawą akcję. Bohaterowie nie należą do moich ulubionych, ale lubię tę całą otoczkę. Widać też, że autorka zna się na rzeczy i to się ceni.
Najlepsza z części dotychczas, świetnie trzymała w napięciu. Bardzo podziwiam autorkę za dbałość o detale, zwłaszcza jeśli chodzi o Florki oko czy Bastiana racice.
Najlepsza z części dotychczas, świetnie trzymała w napięciu. Bardzo podziwiam autorkę za dbałość o detale, zwłaszcza jeśli chodzi o Florki oko czy Bastiana racice.
Jak zawsze bawiłam się przy tej książce znakomicie. Autorka jest zdecydowanie moim literackim odkryciem tego roku i za każdym razem utwierdza mnie w przekonaniu, że warto sięgać po jej kolejne tytuły. Jej styl pisania jest lekki, dynamiczny i bardzo przyjemny w odbiorze, a humor przemycany w dialogach i sytuacjach trafia do mnie idealnie.
Książka wciąga od pierwszych stron i ani na moment nie zwalnia tempa. Cały czas coś się dzieje akcja jest dobrze poprowadzona, pełna zwrotów i napięcia, które utrzymuje się aż do samego końca. Nie ma tu zbędnych dłużyzn ani momentów, które chciałoby się „przekartkować”. Każdy rozdział naturalnie zachęca do sięgnięcia po kolejny.
To książka, przy której można się świetnie bawić, ale jednocześnie docenić dopracowaną historię i wyrazistych bohaterów.
Główna bohaterka powieści jest niesamowita, jej charakterek i pomysły dają książce świetny klimat.
Zdecydowanie polecam – idealna lektura na zastój czytelniczy czy też odpoczynek po cięższych fantastykach.
Jak zawsze bawiłam się przy tej książce znakomicie. Autorka jest zdecydowanie moim literackim odkryciem tego roku i za każdym razem utwierdza mnie w przekonaniu, że warto sięgać po jej kolejne tytuły. Jej styl pisania jest lekki, dynamiczny i bardzo przyjemny w odbiorze, a humor przemycany w dialogach i sytuacjach trafia do mnie idealnie.
Książka wciąga od pierwszych...
Świat techniczki weterynaryjnej Florki z tomu na tom coraz ciekawszy; pojawiły się nowe stworzenia i byty "drugiego planu" a i sama Florka zyskała (zyskuje?) nowe umiejętności. Mam nadzieję że w związku z tym wydorośleje, bo na razie sprawia wrażenie chwiejnej nastolatki. Mimo wszystko czekam na ciąg dalszy.
Świat techniczki weterynaryjnej Florki z tomu na tom coraz ciekawszy; pojawiły się nowe stworzenia i byty "drugiego planu" a i sama Florka zyskała (zyskuje?) nowe umiejętności. Mam nadzieję że w związku z tym wydorośleje, bo na razie sprawia wrażenie chwiejnej nastolatki. Mimo wszystko czekam na ciąg dalszy.
No cóż mogę powiedzieć? Rewelacja – dokładnie tak jak w poprzednich tomach. Wszystko tutaj zagrało: są opisy zabiegów, pojawia się wątek romantyczny, nienachalny i dobrze wyważony, a momentami nawet nutka niepewności. Przy zakończeniu dosłownie opadła mi szczęka. Naprawdę polecam ☺️
No cóż mogę powiedzieć? Rewelacja – dokładnie tak jak w poprzednich tomach. Wszystko tutaj zagrało: są opisy zabiegów, pojawia się wątek romantyczny, nienachalny i dobrze wyważony, a momentami nawet nutka niepewności. Przy zakończeniu dosłownie opadła mi szczęka. Naprawdę polecam ☺️
Nie wiem czemu ludzie narzekają że to najsłabszy tom. Bardzo przyjemnie mi się czytało, wręcz "pochłonęłam" tą książkę ekspresowo. A zakończenie? Potrzebuję 4 tomu na już!
Nie wiem czemu ludzie narzekają że to najsłabszy tom. Bardzo przyjemnie mi się czytało, wręcz "pochłonęłam" tą książkę ekspresowo. A zakończenie? Potrzebuję 4 tomu na już!
Po raz kolejny wracamy do mojej polskiej comfort serii. Stęsknionych opowieściami o ekipie ze Zrębek zapraszam do zapoznania się z moją opinią. Czy w końcu dojdziemy do momentu, gdzie powiem, że jakiś tom mnie zawiódł? Przekonajmy się. (Spoiler: może kiedyś, ale jeszcze nie teraz).
W Zrębkach jesień już ewidentnie zagościła na dobre. Pogoda jasno daje do zrozumienia, że wielkimi krokami zbliżamy się do końca roku. Jednak zanim to, czeka nas jeszcze jedno święto — Halloween. To właśnie wtedy granica między światem żywych i umarłych staje się dużo cieńsza, a problemy magicznych istot coraz bardziej widoczne. Nie do takich sytuacji nasi bohaterowie przywykli, jednak teraz jest inaczej niż zwykle. Ponadto ciocia Tereska ostatnimi czasy jest bardzo zaniepokojona i niemal nieobecna, co jak się okazuje, jest wynikiem widywania przez nią złego omenu. Mroczną atmosferę wzmacnia dodatkowo fakt, że ktoś (a może coś) rozkopuje groby.
Ja nie wiem jak to się dzieje, że mimo wielu przygód, jakie spotykają głównych bohaterów, Pani Joanna jest w stanie wymyślić jeszcze więcej nowych. Ta seria to jest naprawdę ogromne zaskoczenie, bo jak już czytelnik myśli, że historia się zapętla, przypadki robią się podobne, to autorka potrafi to tak zakręcić, że zawsze wyjdzie z tego coś nowego. Bardzo podoba mi się ta progresywna zmiana, jaka zachodzi we Florce. Jej charakter z tomu na tom ewoluuje i bardzo dobrze się to obserwuje. Pozostali bohaterowie też są mi bliscy i bardzo się z nimi „zżyłam”, jednak to techniczka jest tą najważniejszą postacią i ogromnie mnie cieszy fakt, że jej przemiana została tak dobrze poprowadzona. Fabuła jak zwykle — lekka i przyjemna do śledzenia. To wszystko sprawia, że cała seria jest absolutnie uniwersalna i może być urozmaiceniem wieczoru zarówno dla młodszych, jak i starszych.
Necrovet zdecydowanie zostanie ze mną na bardzo długo. Wiem, że do tej serii jeszcze na pewno nie raz wrócę i z niecierpliwością czekam na więcej. Ta historia potrafi pobudzić wyobraźnię tak bardzo, że czasem jest to wręcz pożądane przez zestresowaną nadmiarem dorosłych obowiązków głowę.
Po raz kolejny wracamy do mojej polskiej comfort serii. Stęsknionych opowieściami o ekipie ze Zrębek zapraszam do zapoznania się z moją opinią. Czy w końcu dojdziemy do momentu, gdzie powiem, że jakiś tom mnie zawiódł? Przekonajmy się. (Spoiler: może kiedyś, ale jeszcze nie teraz).
W Zrębkach jesień już ewidentnie zagościła na dobre. Pogoda jasno daje do zrozumienia, że...
Ogólnie książka trzyma poziom poprzednich części zarówno pod względem humoru, tempa jak i klimatu. Jednak "niektóre" wątki "osobiste" trochę jakby na siłę wciśnięte w fabułę tylko po żeby pokazać jakieś problemy. W moim odczuciu nie pasowało to totalnie i za to minusik.
Ogólnie książka trzyma poziom poprzednich części zarówno pod względem humoru, tempa jak i klimatu. Jednak "niektóre" wątki "osobiste" trochę jakby na siłę wciśnięte w fabułę tylko po żeby pokazać jakieś problemy. W moim odczuciu nie pasowało to totalnie i za to minusik.
Trzeci tom podobał mi się dużo mniej niż poprzednie, ale i tak się przy nim bardzo dobrze bawiłam. Wydał się jednak nieco bardziej chaotyczny i mniej poukładany, może przez to, że swego rodzaju motyw przewodni tej części był wyraźnie wysunięty na plan dalszy. Działo się wokół niego sporo, ale on sam nie miał aż tak wielkiego znaczenia. Nie zmienia to jednak faktu, że przesłuchałam książkę na raz, a trakcie nie mogłam powstrzymywać uśmiechu ani się od niej oderwać nawet na chwilę. Bardzo urzeka mnie zmiana, jaka zaszła w głównej bohaterce, chociaż jej wzdychanie nad królikami okazało się nieco męczące.
Trzeci tom podobał mi się dużo mniej niż poprzednie, ale i tak się przy nim bardzo dobrze bawiłam. Wydał się jednak nieco bardziej chaotyczny i mniej poukładany, może przez to, że swego rodzaju motyw przewodni tej części był wyraźnie wysunięty na plan dalszy. Działo się wokół niego sporo, ale on sam nie miał aż tak wielkiego znaczenia. Nie zmienia to jednak faktu, że...
Leczymy coraz dziwniejsze zwierzęta, coraz bardziej wkręcamy się w nekromagię. Im dalej w las, tym widzimy tego więcej - i fajnie. To, co w pierwszym tomie było tylko ciekawostką zaczyna grać pierwsze skrzypce.
Leczymy coraz dziwniejsze zwierzęta, coraz bardziej wkręcamy się w nekromagię. Im dalej w las, tym widzimy tego więcej - i fajnie. To, co w pierwszym tomie było tylko ciekawostką zaczyna grać pierwsze skrzypce.
Coraz bardziej zatracam się w tej serii.
Trudne decyzje do podjęcia dla Florki..
Autorka zaserwowała sporą ilość emocji.
Już nie mogę się doczekać kolejnej części.
Coraz bardziej zatracam się w tej serii.
Trudne decyzje do podjęcia dla Florki..
Autorka zaserwowała sporą ilość emocji.
Już nie mogę się doczekać kolejnej części.
Wiem że ta seria nie jest idealna, ale jakimś cudem trafiła w moje gusta. Po prostu dobrze się bawię i bardzo lubię Izę. Do tego są fajne magiczne zwierzaki ❤️
Wiem że ta seria nie jest idealna, ale jakimś cudem trafiła w moje gusta. Po prostu dobrze się bawię i bardzo lubię Izę. Do tego są fajne magiczne zwierzaki ❤️
W świecie Necroveta dzieją się dziwne rzeczy. Po lasach biegają żywe trupy, ktoś rozkopuje groby, a nad Florką wisi zły omen. Zaraz wydarzy się coś złego...
Część trzecia mniej lekka i nie tak zabawna jak poprzedniczki. Poświęcono czas na rozwój osobowości bohaterów i na szersze pokazanie świata. Książka dalej dobra, ale nie aż tak jak dwa poprzednie tomy. Chociaż pomysł na chodzące grzybki był bardzo kreatywny.
W świecie Necroveta dzieją się dziwne rzeczy. Po lasach biegają żywe trupy, ktoś rozkopuje groby, a nad Florką wisi zły omen. Zaraz wydarzy się coś złego...
Część trzecia mniej lekka i nie tak zabawna jak poprzedniczki. Poświęcono czas na rozwój osobowości bohaterów i na szersze pokazanie świata. Książka dalej dobra, ale nie aż tak jak dwa poprzednie tomy. Chociaż pomysł...
Nietuzinkowy pomysł na historię. Jeszcze więcej magicznych zwierząt. Ten tom jest trochę mroczniejszy niż poprzednie, mimo to, dobrze się go czyta. Coraz bardziej poznajemy bohaterów i ich problemy, wcześniejsze życie i traumy. Co miejscami, zagłębianie się w te problemy, wydaje się oderwane od całej historii i nieco przeszkadza przy czytaniu.
Nietuzinkowy pomysł na historię. Jeszcze więcej magicznych zwierząt. Ten tom jest trochę mroczniejszy niż poprzednie, mimo to, dobrze się go czyta. Coraz bardziej poznajemy bohaterów i ich problemy, wcześniejsze życie i traumy. Co miejscami, zagłębianie się w te problemy, wydaje się oderwane od całej historii i nieco przeszkadza przy czytaniu.
Mam słabość do twórczości pani Gajzler, bo sam prościutki (w gruncie rzeczy świetny) koncept lecznicy dla fantastycznych stworów do mnie bardzo trafia, ale znów nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mam do czynienia z czymś zbytnio niedokończonym.
Florka Kuna nadal pracuje wraz z Bastianem w przychodni weterynaryjnej prowadzonej przed dr Izabelę Pokot. Kobieta jest liczem, która poświęciła się idei ratowania wszelkich zwierząt i praca u niej stanowi niezłe wyzwanie. Świeżo upieczona para próbuje uporać się z problemami jakie ma chłopak-faun, ale tu się nie idzie nudzić. Codziennie pojawiają się nowe stwory, których leczenie stanowi wyzwanie.
A to magiczny wąż przywiązany do swojego właściciela, który potrafi wyrwać duszę z ciała. A to trafi się ptak, który jest symbolem szczęścia. Okaże się, że podążanie za dziwnym kotem nie jest dobrym pomysłem, jeżeli nie chce się trafić w zaświaty. Trzeba też zachować należytą ostrożność, zwłaszcza kiedy się ustawi plecami do smoczka. Na domiar złego ciocia Florki widzi tajemniczego psa, a w lesie pojawiają się ożywione zwierzęce truchła. Na dodatek ktoś porywa zwłoki...
Autorka ma specyficzny sposób na prowadzenie historii. Mam wrażenie, że każdy rozdział przypomina taki odcinek Ostrego Dyżuru/House'a, kiedy trafia się przypadek do zbadania. Tam w tle obiecana jest jakaś intryga, która rozwija się niepokojąco, ale pisarka nieco olewa tą kwestię, dając przynajmniej mi niesatysfakcjonujący finał.
To ten case, gdzie interesująca plotka "żyje" własnym życiem, ale jak dojdzie do konfrontacji to pozostaje westchnienie pełne zawodu. I zachowanie naiwnej głównej bohaterki boli i irytuje. Nie mam zwierzęcia, ale szafowanie 'czymś' niezwykle ważnym dla pewnego królika jest zwyczajnie głupie, żeby tego nie nazwać dosadniej i ostrzej. Jasne nie miałem zwierzaka, ale raczej nie zdecydowałbym się na taki krok dla zwierzęcia, które mam w najlepszym razie kilka miesięcy...
Moim zdaniem trzeci tom to krok wstecz, ale też nadal dobra propozycja dla fanów lekkiego fantasy, okraszonego pewnym humorem i odczuwalnym dużym serduchem pisarki.
Mam słabość do twórczości pani Gajzler, bo sam prościutki (w gruncie rzeczy świetny) koncept lecznicy dla fantastycznych stworów do mnie bardzo trafia, ale znów nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mam do czynienia z czymś zbytnio niedokończonym.
Florka Kuna nadal pracuje wraz z Bastianem w przychodni weterynaryjnej prowadzonej przed dr Izabelę Pokot. Kobieta jest liczem,...
Ten tom wniósł już poważne tematy jak depresja, próby samobójcze , śmierć , dylematy nt religii . Co nie zmieniło mojego zdania o tej serii. Po prostu w tym tomie jest poważniej.
Ten tom wniósł już poważne tematy jak depresja, próby samobójcze , śmierć , dylematy nt religii . Co nie zmieniło mojego zdania o tej serii. Po prostu w tym tomie jest poważniej.
Trzecia część serii o młodej techniczce weterynarii, która pracuje w świecie pełnym magicznych stworzeń – i emocji. Autorka zręcznie łączy fabułę z tematami zdrowia psychicznego, nie tracąc przy tym lekkości i uroku znanego z poprzednich tomów. Nowe postacie i stworzenia wnoszą świeżość, a całość prowadzi do satysfakcjonującego, choć dość stonowanego finału. To nie jest tom, który wbija w fotel – ale zdecydowanie zostawia ciepło w sercu i apetyt na więcej. Czekam z ciekawością na kolejne przygody Florki.
Trzecia część serii o młodej techniczce weterynarii, która pracuje w świecie pełnym magicznych stworzeń – i emocji. Autorka zręcznie łączy fabułę z tematami zdrowia psychicznego, nie tracąc przy tym lekkości i uroku znanego z poprzednich tomów. Nowe postacie i stworzenia wnoszą świeżość, a całość prowadzi do satysfakcjonującego, choć dość stonowanego finału. To nie jest...
Nadal bardzo dobrze sie słuchało. Ciekawe i nietypowe przypadki, niesamowite stworzenia. Tak jak poprzednie części zresztą ale mam jedna uwagę jeśli chcecie ja przeczytać/przesłuchać- jeśli zagadnienie problemów psychicznych z jakiegoś powodu jest dla Was trudne, sprawia ból albo jest czymś na co źle reagujecie w książkach to rozważcie odłożenie książki na inny czas w Waszym życiu :) problem tutaj nie jest jakoś bardzo mocno zgłębiony ale myślę, że może triggerować w określonych okolicznościach.
Nadal bardzo dobrze sie słuchało. Ciekawe i nietypowe przypadki, niesamowite stworzenia. Tak jak poprzednie części zresztą ale mam jedna uwagę jeśli chcecie ja przeczytać/przesłuchać- jeśli zagadnienie problemów psychicznych z jakiegoś powodu jest dla Was trudne, sprawia ból albo jest czymś na co źle reagujecie w książkach to rozważcie odłożenie książki na inny czas w...
Najlepsza część ze wszystkich póki co. Była poważniejsza, nie taka słodka jak poprzednie części i fajny klimat halloweenowy. Ponawiam to, co wcześniej mówiłam, że chciałabym się dowiedzieć więcej o tych bohaterach, zwłaszcza o Izie. No i znowu się powtórzę, że fajnie jakby te postacie były bardziej pogłębione bo trochę są pisane na zasadzie Florka i jej znajomi dobrzy, inni bohaterowie albo dobrzy albo źli, nic pomiędzy.
Trochę czasami gryzła mi się ta cozy otoczka z anatomicznymi opisami procedur oraz tymi cięższymi tematami. Nie chodzi mi o to, że nie powinno być takich tematów, ale bardziej o balans albo lepsze wyczucie w pojawieniu się takich elementów w całości historii. Bo trochę czasem wychodziło to po łebkach, ale może to dlatego bo nadal o tym świecie wiem za mało i jakoś nie umiem tego wszystkiego połączyć.
Na plus relacja Florki i Bastiana, może nie ma giga chemii, ale podoba mi się jak ze sobą rozmawiają i jak się traktują.
Najlepsza część ze wszystkich póki co. Była poważniejsza, nie taka słodka jak poprzednie części i fajny klimat halloweenowy. Ponawiam to, co wcześniej mówiłam, że chciałabym się dowiedzieć więcej o tych bohaterach, zwłaszcza o Izie. No i znowu się powtórzę, że fajnie jakby te postacie były bardziej pogłębione bo trochę są pisane na zasadzie Florka i jej znajomi dobrzy, inni...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFlorka coraz bardziej przekonuje się do swojej nowej pracy. Chociaż bywa niebezpiecznie to leczenie magicznych zwierząt i praca u boku nekromanty wydaje się być stworzona dla niej.
W lecznicy pojawia się nowa techniczka ,której Bastian nie znosi i to ze wzajemnością. Florka ma z tyłu głowy przepowiednie magicznego kota aby nie ufała osobie z pieprzykiem, a jeszcze do tego ma pojawić się artykuł o ich lecznicy i Florka ma względem niego złe przeczucia.
Strasznie się wykręciłam w tą serię. Pierwszy tom był świetny a pozostałe trzy wyciągnęłam w niecałe dwa dni bo tak bardzo byłam zaangażowana w przygody tych bohaterów.
Florka jest rewelacyjna a jej fascynacja magią i chęcią jej nauki całkowicie jest przeze mnie zrozumiana a sama autorka świetnie to przedstawiła. Postać Izabeli też rewelacyjna niby jest zdystansowana i nie okazuje uczuć ale w jej gestach więcej da się wyczytać niż to co by miała mówić.
Co do postaci Bastiana i tego nieszczęsnego wątku romantycznego,który nagle zaczął się od tomu drugiego niestety szczerze go nie lubię. Sama postać fauna jest po prostu okej ale jest w nim coś co mi przeszkadza jednak wątek romantyczny jest dla mnie okropny.
Zaczął się nagle, zero tam chemii a to jak szybko przeszedł on w fazę wielkiej miłości jest dla mnie niezrozumiałe. Lubiłam ich jako przyjaciół ale jako para wypadają słabo.
Magia w tej książce jest rewelacyjna a łączenie jej z pomaganiem zwierząt wyszło autorce rewelacyjnie. Opisy magicznych zwierząt i ich przeróżne gatunki są fantastyczne i zapierające dech. Uwielbiam te książki i samo pióro autorki, błyskawicznie się je czyta.
Gdyby nie wątek romantyczny, który jest dla mnie okropny bez oporów dałabym tej serii 5/5 bo cała reszta jest genialna. Już się nie mogę doczekać następnych części bo nie pamiętam kiedy aż tak szybko pochłonęłam całą serię na raz i to w tak krótkim czasie.
Florka coraz bardziej przekonuje się do swojej nowej pracy. Chociaż bywa niebezpiecznie to leczenie magicznych zwierząt i praca u boku nekromanty wydaje się być stworzona dla niej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW lecznicy pojawia się nowa techniczka ,której Bastian nie znosi i to ze wzajemnością. Florka ma z tyłu głowy przepowiednie magicznego kota aby nie ufała osobie z pieprzykiem, a jeszcze do tego...
(Opinia dotyczy całej serii)
Jeśli książka doprowadza cię do płaczu, lub gniewu to wiesz, że jest DOBRA.
W serii nie raz pojawiają się ludzie, którzy mają w głębokim poważaniu zwierzęta i trzymają je jedynie po to by móc się pochwalić, lub ci którzy oddają zwierzakom całe swoje serca i fundusze. Może i weterynarzem nie jestem, ale siedzę w dziale obok (zoologice) i zaistniałe sytuacje są mi tak bliskie, że się tego nawet opisać nie da.
Fabuła ciekawa. Wciąga z każdym nowym przypadkiem magicznym. Brak zbędnych dialogów. Bohaterowie specyficzni na swój sposób - z czasem, gdy się zaczynają otwierać, lubi się ich coraz bardziej ;)
Wiem, że seria nie jest skończona, ale będą uzupełniać opinie jeśli zajdzie potrzeba. Jednak na tą chwilę Necrovet skradł moje serce i wielce kibicuje autorce w dalszych sukcesach.
Nie przepadam za polskimi książkami, ale ta jest naprawdę dobra! Szczerze polecam! ;)
(Opinia dotyczy całej serii)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli książka doprowadza cię do płaczu, lub gniewu to wiesz, że jest DOBRA.
W serii nie raz pojawiają się ludzie, którzy mają w głębokim poważaniu zwierzęta i trzymają je jedynie po to by móc się pochwalić, lub ci którzy oddają zwierzakom całe swoje serca i fundusze. Może i weterynarzem nie jestem, ale siedzę w dziale obok (zoologice) i...
Na razie to chyba moja ulubiona część z całej serii Necrovet. Dalej lubię bardzo styl autorki, magiczne zwierzaki i tę niespieszną, ale ciekawą akcję. Bohaterowie nie należą do moich ulubionych, ale lubię tę całą otoczkę. Widać też, że autorka zna się na rzeczy i to się ceni.
Na razie to chyba moja ulubiona część z całej serii Necrovet. Dalej lubię bardzo styl autorki, magiczne zwierzaki i tę niespieszną, ale ciekawą akcję. Bohaterowie nie należą do moich ulubionych, ale lubię tę całą otoczkę. Widać też, że autorka zna się na rzeczy i to się ceni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepsza z części dotychczas, świetnie trzymała w napięciu. Bardzo podziwiam autorkę za dbałość o detale, zwłaszcza jeśli chodzi o Florki oko czy Bastiana racice.
Najlepsza z części dotychczas, świetnie trzymała w napięciu. Bardzo podziwiam autorkę za dbałość o detale, zwłaszcza jeśli chodzi o Florki oko czy Bastiana racice.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zawsze bawiłam się przy tej książce znakomicie. Autorka jest zdecydowanie moim literackim odkryciem tego roku i za każdym razem utwierdza mnie w przekonaniu, że warto sięgać po jej kolejne tytuły. Jej styl pisania jest lekki, dynamiczny i bardzo przyjemny w odbiorze, a humor przemycany w dialogach i sytuacjach trafia do mnie idealnie.
Książka wciąga od pierwszych stron i ani na moment nie zwalnia tempa. Cały czas coś się dzieje akcja jest dobrze poprowadzona, pełna zwrotów i napięcia, które utrzymuje się aż do samego końca. Nie ma tu zbędnych dłużyzn ani momentów, które chciałoby się „przekartkować”. Każdy rozdział naturalnie zachęca do sięgnięcia po kolejny.
To książka, przy której można się świetnie bawić, ale jednocześnie docenić dopracowaną historię i wyrazistych bohaterów.
Główna bohaterka powieści jest niesamowita, jej charakterek i pomysły dają książce świetny klimat.
Zdecydowanie polecam – idealna lektura na zastój czytelniczy czy też odpoczynek po cięższych fantastykach.
Jak zawsze bawiłam się przy tej książce znakomicie. Autorka jest zdecydowanie moim literackim odkryciem tego roku i za każdym razem utwierdza mnie w przekonaniu, że warto sięgać po jej kolejne tytuły. Jej styl pisania jest lekki, dynamiczny i bardzo przyjemny w odbiorze, a humor przemycany w dialogach i sytuacjach trafia do mnie idealnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wciąga od pierwszych...
Świat techniczki weterynaryjnej Florki z tomu na tom coraz ciekawszy; pojawiły się nowe stworzenia i byty "drugiego planu" a i sama Florka zyskała (zyskuje?) nowe umiejętności. Mam nadzieję że w związku z tym wydorośleje, bo na razie sprawia wrażenie chwiejnej nastolatki. Mimo wszystko czekam na ciąg dalszy.
Świat techniczki weterynaryjnej Florki z tomu na tom coraz ciekawszy; pojawiły się nowe stworzenia i byty "drugiego planu" a i sama Florka zyskała (zyskuje?) nowe umiejętności. Mam nadzieję że w związku z tym wydorośleje, bo na razie sprawia wrażenie chwiejnej nastolatki. Mimo wszystko czekam na ciąg dalszy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo cóż mogę powiedzieć? Rewelacja – dokładnie tak jak w poprzednich tomach. Wszystko tutaj zagrało: są opisy zabiegów, pojawia się wątek romantyczny, nienachalny i dobrze wyważony, a momentami nawet nutka niepewności. Przy zakończeniu dosłownie opadła mi szczęka. Naprawdę polecam ☺️
No cóż mogę powiedzieć? Rewelacja – dokładnie tak jak w poprzednich tomach. Wszystko tutaj zagrało: są opisy zabiegów, pojawia się wątek romantyczny, nienachalny i dobrze wyważony, a momentami nawet nutka niepewności. Przy zakończeniu dosłownie opadła mi szczęka. Naprawdę polecam ☺️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem czemu ludzie narzekają że to najsłabszy tom. Bardzo przyjemnie mi się czytało, wręcz "pochłonęłam" tą książkę ekspresowo. A zakończenie? Potrzebuję 4 tomu na już!
Nie wiem czemu ludzie narzekają że to najsłabszy tom. Bardzo przyjemnie mi się czytało, wręcz "pochłonęłam" tą książkę ekspresowo. A zakończenie? Potrzebuję 4 tomu na już!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo raz kolejny wracamy do mojej polskiej comfort serii. Stęsknionych opowieściami o ekipie ze Zrębek zapraszam do zapoznania się z moją opinią. Czy w końcu dojdziemy do momentu, gdzie powiem, że jakiś tom mnie zawiódł? Przekonajmy się. (Spoiler: może kiedyś, ale jeszcze nie teraz).
W Zrębkach jesień już ewidentnie zagościła na dobre. Pogoda jasno daje do zrozumienia, że wielkimi krokami zbliżamy się do końca roku. Jednak zanim to, czeka nas jeszcze jedno święto — Halloween. To właśnie wtedy granica między światem żywych i umarłych staje się dużo cieńsza, a problemy magicznych istot coraz bardziej widoczne. Nie do takich sytuacji nasi bohaterowie przywykli, jednak teraz jest inaczej niż zwykle. Ponadto ciocia Tereska ostatnimi czasy jest bardzo zaniepokojona i niemal nieobecna, co jak się okazuje, jest wynikiem widywania przez nią złego omenu. Mroczną atmosferę wzmacnia dodatkowo fakt, że ktoś (a może coś) rozkopuje groby.
Ja nie wiem jak to się dzieje, że mimo wielu przygód, jakie spotykają głównych bohaterów, Pani Joanna jest w stanie wymyślić jeszcze więcej nowych. Ta seria to jest naprawdę ogromne zaskoczenie, bo jak już czytelnik myśli, że historia się zapętla, przypadki robią się podobne, to autorka potrafi to tak zakręcić, że zawsze wyjdzie z tego coś nowego. Bardzo podoba mi się ta progresywna zmiana, jaka zachodzi we Florce. Jej charakter z tomu na tom ewoluuje i bardzo dobrze się to obserwuje. Pozostali bohaterowie też są mi bliscy i bardzo się z nimi „zżyłam”, jednak to techniczka jest tą najważniejszą postacią i ogromnie mnie cieszy fakt, że jej przemiana została tak dobrze poprowadzona. Fabuła jak zwykle — lekka i przyjemna do śledzenia. To wszystko sprawia, że cała seria jest absolutnie uniwersalna i może być urozmaiceniem wieczoru zarówno dla młodszych, jak i starszych.
Necrovet zdecydowanie zostanie ze mną na bardzo długo. Wiem, że do tej serii jeszcze na pewno nie raz wrócę i z niecierpliwością czekam na więcej. Ta historia potrafi pobudzić wyobraźnię tak bardzo, że czasem jest to wręcz pożądane przez zestresowaną nadmiarem dorosłych obowiązków głowę.
Po raz kolejny wracamy do mojej polskiej comfort serii. Stęsknionych opowieściami o ekipie ze Zrębek zapraszam do zapoznania się z moją opinią. Czy w końcu dojdziemy do momentu, gdzie powiem, że jakiś tom mnie zawiódł? Przekonajmy się. (Spoiler: może kiedyś, ale jeszcze nie teraz).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Zrębkach jesień już ewidentnie zagościła na dobre. Pogoda jasno daje do zrozumienia, że...
Ogólnie książka trzyma poziom poprzednich części zarówno pod względem humoru, tempa jak i klimatu. Jednak "niektóre" wątki "osobiste" trochę jakby na siłę wciśnięte w fabułę tylko po żeby pokazać jakieś problemy. W moim odczuciu nie pasowało to totalnie i za to minusik.
Ogólnie książka trzyma poziom poprzednich części zarówno pod względem humoru, tempa jak i klimatu. Jednak "niektóre" wątki "osobiste" trochę jakby na siłę wciśnięte w fabułę tylko po żeby pokazać jakieś problemy. W moim odczuciu nie pasowało to totalnie i za to minusik.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGorąco polecam.
Gorąco polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeci tom podobał mi się dużo mniej niż poprzednie, ale i tak się przy nim bardzo dobrze bawiłam. Wydał się jednak nieco bardziej chaotyczny i mniej poukładany, może przez to, że swego rodzaju motyw przewodni tej części był wyraźnie wysunięty na plan dalszy. Działo się wokół niego sporo, ale on sam nie miał aż tak wielkiego znaczenia. Nie zmienia to jednak faktu, że przesłuchałam książkę na raz, a trakcie nie mogłam powstrzymywać uśmiechu ani się od niej oderwać nawet na chwilę. Bardzo urzeka mnie zmiana, jaka zaszła w głównej bohaterce, chociaż jej wzdychanie nad królikami okazało się nieco męczące.
Trzeci tom podobał mi się dużo mniej niż poprzednie, ale i tak się przy nim bardzo dobrze bawiłam. Wydał się jednak nieco bardziej chaotyczny i mniej poukładany, może przez to, że swego rodzaju motyw przewodni tej części był wyraźnie wysunięty na plan dalszy. Działo się wokół niego sporo, ale on sam nie miał aż tak wielkiego znaczenia. Nie zmienia to jednak faktu, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toaudiobook
audiobook
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna udana część, widać znowu progres autorki jeśli chodzi o styl pisania i narracji. Związałam się już z bohaterami i mocno im kibicuję.
Kolejna udana część, widać znowu progres autorki jeśli chodzi o styl pisania i narracji. Związałam się już z bohaterami i mocno im kibicuję.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLeczymy coraz dziwniejsze zwierzęta, coraz bardziej wkręcamy się w nekromagię. Im dalej w las, tym widzimy tego więcej - i fajnie. To, co w pierwszym tomie było tylko ciekawostką zaczyna grać pierwsze skrzypce.
Leczymy coraz dziwniejsze zwierzęta, coraz bardziej wkręcamy się w nekromagię. Im dalej w las, tym widzimy tego więcej - i fajnie. To, co w pierwszym tomie było tylko ciekawostką zaczyna grać pierwsze skrzypce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa już podziękuję za tę serię.
Ja już podziękuję za tę serię.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna! Już mi smutno że z całego cyklu została mi tylko jedna!
Świetna! Już mi smutno że z całego cyklu została mi tylko jedna!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoraz bardziej zatracam się w tej serii.
Trudne decyzje do podjęcia dla Florki..
Autorka zaserwowała sporą ilość emocji.
Już nie mogę się doczekać kolejnej części.
Coraz bardziej zatracam się w tej serii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudne decyzje do podjęcia dla Florki..
Autorka zaserwowała sporą ilość emocji.
Już nie mogę się doczekać kolejnej części.
Interesują chodź, nigdy nie interesowałam się weterynarią
Interesują chodź, nigdy nie interesowałam się weterynarią
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiem że ta seria nie jest idealna, ale jakimś cudem trafiła w moje gusta. Po prostu dobrze się bawię i bardzo lubię Izę. Do tego są fajne magiczne zwierzaki ❤️
Wiem że ta seria nie jest idealna, ale jakimś cudem trafiła w moje gusta. Po prostu dobrze się bawię i bardzo lubię Izę. Do tego są fajne magiczne zwierzaki ❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW świecie Necroveta dzieją się dziwne rzeczy. Po lasach biegają żywe trupy, ktoś rozkopuje groby, a nad Florką wisi zły omen. Zaraz wydarzy się coś złego...
Część trzecia mniej lekka i nie tak zabawna jak poprzedniczki. Poświęcono czas na rozwój osobowości bohaterów i na szersze pokazanie świata. Książka dalej dobra, ale nie aż tak jak dwa poprzednie tomy. Chociaż pomysł na chodzące grzybki był bardzo kreatywny.
W świecie Necroveta dzieją się dziwne rzeczy. Po lasach biegają żywe trupy, ktoś rozkopuje groby, a nad Florką wisi zły omen. Zaraz wydarzy się coś złego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzęść trzecia mniej lekka i nie tak zabawna jak poprzedniczki. Poświęcono czas na rozwój osobowości bohaterów i na szersze pokazanie świata. Książka dalej dobra, ale nie aż tak jak dwa poprzednie tomy. Chociaż pomysł...
Nietuzinkowy pomysł na historię. Jeszcze więcej magicznych zwierząt. Ten tom jest trochę mroczniejszy niż poprzednie, mimo to, dobrze się go czyta. Coraz bardziej poznajemy bohaterów i ich problemy, wcześniejsze życie i traumy. Co miejscami, zagłębianie się w te problemy, wydaje się oderwane od całej historii i nieco przeszkadza przy czytaniu.
Nietuzinkowy pomysł na historię. Jeszcze więcej magicznych zwierząt. Ten tom jest trochę mroczniejszy niż poprzednie, mimo to, dobrze się go czyta. Coraz bardziej poznajemy bohaterów i ich problemy, wcześniejsze życie i traumy. Co miejscami, zagłębianie się w te problemy, wydaje się oderwane od całej historii i nieco przeszkadza przy czytaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam słabość do twórczości pani Gajzler, bo sam prościutki (w gruncie rzeczy świetny) koncept lecznicy dla fantastycznych stworów do mnie bardzo trafia, ale znów nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mam do czynienia z czymś zbytnio niedokończonym.
Florka Kuna nadal pracuje wraz z Bastianem w przychodni weterynaryjnej prowadzonej przed dr Izabelę Pokot. Kobieta jest liczem, która poświęciła się idei ratowania wszelkich zwierząt i praca u niej stanowi niezłe wyzwanie. Świeżo upieczona para próbuje uporać się z problemami jakie ma chłopak-faun, ale tu się nie idzie nudzić. Codziennie pojawiają się nowe stwory, których leczenie stanowi wyzwanie.
A to magiczny wąż przywiązany do swojego właściciela, który potrafi wyrwać duszę z ciała. A to trafi się ptak, który jest symbolem szczęścia. Okaże się, że podążanie za dziwnym kotem nie jest dobrym pomysłem, jeżeli nie chce się trafić w zaświaty. Trzeba też zachować należytą ostrożność, zwłaszcza kiedy się ustawi plecami do smoczka. Na domiar złego ciocia Florki widzi tajemniczego psa, a w lesie pojawiają się ożywione zwierzęce truchła. Na dodatek ktoś porywa zwłoki...
Autorka ma specyficzny sposób na prowadzenie historii. Mam wrażenie, że każdy rozdział przypomina taki odcinek Ostrego Dyżuru/House'a, kiedy trafia się przypadek do zbadania. Tam w tle obiecana jest jakaś intryga, która rozwija się niepokojąco, ale pisarka nieco olewa tą kwestię, dając przynajmniej mi niesatysfakcjonujący finał.
To ten case, gdzie interesująca plotka "żyje" własnym życiem, ale jak dojdzie do konfrontacji to pozostaje westchnienie pełne zawodu. I zachowanie naiwnej głównej bohaterki boli i irytuje. Nie mam zwierzęcia, ale szafowanie 'czymś' niezwykle ważnym dla pewnego królika jest zwyczajnie głupie, żeby tego nie nazwać dosadniej i ostrzej. Jasne nie miałem zwierzaka, ale raczej nie zdecydowałbym się na taki krok dla zwierzęcia, które mam w najlepszym razie kilka miesięcy...
Moim zdaniem trzeci tom to krok wstecz, ale też nadal dobra propozycja dla fanów lekkiego fantasy, okraszonego pewnym humorem i odczuwalnym dużym serduchem pisarki.
Mam słabość do twórczości pani Gajzler, bo sam prościutki (w gruncie rzeczy świetny) koncept lecznicy dla fantastycznych stworów do mnie bardzo trafia, ale znów nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mam do czynienia z czymś zbytnio niedokończonym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFlorka Kuna nadal pracuje wraz z Bastianem w przychodni weterynaryjnej prowadzonej przed dr Izabelę Pokot. Kobieta jest liczem,...
Kolejny tom przygód Florki wciąga od pierwszych stron. Sięgam po kolejny tom.
Kolejny tom przygód Florki wciąga od pierwszych stron. Sięgam po kolejny tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen tom wniósł już poważne tematy jak depresja, próby samobójcze , śmierć , dylematy nt religii . Co nie zmieniło mojego zdania o tej serii. Po prostu w tym tomie jest poważniej.
Ten tom wniósł już poważne tematy jak depresja, próby samobójcze , śmierć , dylematy nt religii . Co nie zmieniło mojego zdania o tej serii. Po prostu w tym tomie jest poważniej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecia część serii o młodej techniczce weterynarii, która pracuje w świecie pełnym magicznych stworzeń – i emocji. Autorka zręcznie łączy fabułę z tematami zdrowia psychicznego, nie tracąc przy tym lekkości i uroku znanego z poprzednich tomów. Nowe postacie i stworzenia wnoszą świeżość, a całość prowadzi do satysfakcjonującego, choć dość stonowanego finału. To nie jest tom, który wbija w fotel – ale zdecydowanie zostawia ciepło w sercu i apetyt na więcej. Czekam z ciekawością na kolejne przygody Florki.
Trzecia część serii o młodej techniczce weterynarii, która pracuje w świecie pełnym magicznych stworzeń – i emocji. Autorka zręcznie łączy fabułę z tematami zdrowia psychicznego, nie tracąc przy tym lekkości i uroku znanego z poprzednich tomów. Nowe postacie i stworzenia wnoszą świeżość, a całość prowadzi do satysfakcjonującego, choć dość stonowanego finału. To nie jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z niewilu serii, która trzyma wysoki poziom w każdym tomie. Genialna rozrywka i nie mogę się doczekać kolejnych części ❤️
Jedna z niewilu serii, która trzyma wysoki poziom w każdym tomie. Genialna rozrywka i nie mogę się doczekać kolejnych części ❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNadal bardzo dobrze sie słuchało. Ciekawe i nietypowe przypadki, niesamowite stworzenia. Tak jak poprzednie części zresztą ale mam jedna uwagę jeśli chcecie ja przeczytać/przesłuchać- jeśli zagadnienie problemów psychicznych z jakiegoś powodu jest dla Was trudne, sprawia ból albo jest czymś na co źle reagujecie w książkach to rozważcie odłożenie książki na inny czas w Waszym życiu :) problem tutaj nie jest jakoś bardzo mocno zgłębiony ale myślę, że może triggerować w określonych okolicznościach.
Nadal bardzo dobrze sie słuchało. Ciekawe i nietypowe przypadki, niesamowite stworzenia. Tak jak poprzednie części zresztą ale mam jedna uwagę jeśli chcecie ja przeczytać/przesłuchać- jeśli zagadnienie problemów psychicznych z jakiegoś powodu jest dla Was trudne, sprawia ból albo jest czymś na co źle reagujecie w książkach to rozważcie odłożenie książki na inny czas w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to