Nie jestem pewien czy to wina tłumaczenia, aczkolwiek było kilka znaczących niedopowiedzeń i nieścisłości w tym jak i poprzednim tomie, co negatywnie wpłynęło na mój odbiór całej serii. Mimo wszystko, czyta się przyjemnie i szybko, więc nie powiedziałbym, że jest to zła saga, jednak jest wiele lepszych.
Nie jestem pewien czy to wina tłumaczenia, aczkolwiek było kilka znaczących niedopowiedzeń i nieścisłości w tym jak i poprzednim tomie, co negatywnie wpłynęło na mój odbiór całej serii. Mimo wszystko, czyta się przyjemnie i szybko, więc nie powiedziałbym, że jest to zła saga, jednak jest wiele lepszych.
Powtórzę tu początek recenzji poprzednich tomów: W ostatnim czasie czytam, wręcz w gorączce, cykl fantasy „Tajemnica Askiru”. Po raz pierwszy od czasów liceum dosłownie pochłaniam tom za tomem, nie pamiętam kiedy ostatnio przeczytałem w jednym dniu jakieś 250 stron albo i 300. Nie liczyłem. Jak dla mnie jest to jeden z najlepszych cykli, a przy tym dosyć mało znany.
Tom III jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniego. Akcja nadal dzieje się w Gasalabadzie, drużyna ponownie łączy się w całość, a czas ku temu najwyższy. Cały emirat, Armin i jego ukochana w szczególności będą potrzebowali pomocy całej drużyny a Havald ponownie musie stać się mężem stanu i zaangażować się w politykę. Choć pewien ambasador dostaje alergii na jego widok. Z wzajemnością zresztą. A Leandrę przytłacza dwulicowość polityki.
Z racji tego, że III tom jest kontynuacją drugiego, pozbawiony jest właściwie ekspozycji/rekapitulacji wydarzeń ale też większa jego część stanowi podbudowę pod finał. Stąd mniej w nim akcji a zdecydowanie więcej intryg, spisków i tajemnic. Na szczęście wszystko to wynagradza niesamowity finał, pełen plot twistów. Dzięki podbudowie z wcześniejszych stron wszystkie dotychczasowe wątki mogą odpowiednio wybrzmieć a my rozumiemy o jak wielką stawkę toczy się gra. Co jeszcze podbije tom czwarty, gdyż walka toczy się na więcej niż jednej szachownicy... Na szczęście drużyna może liczyć na siebie wzajemnie oraz nowego członka ekipy, który ratuje im tyłki w kluczowej chwili...
Powtórzę tu początek recenzji poprzednich tomów: W ostatnim czasie czytam, wręcz w gorączce, cykl fantasy „Tajemnica Askiru”. Po raz pierwszy od czasów liceum dosłownie pochłaniam tom za tomem, nie pamiętam kiedy ostatnio przeczytałem w jednym dniu jakieś 250 stron albo i 300. Nie liczyłem. Jak dla mnie jest to jeden z najlepszych cykli, a przy tym dosyć mało znany.
W „Oku pustyni” ponownie spotykamy się z dobrze znanymi bohaterami poprzednich części sagi Tajemnice Askiru. To już niemal jak spotkanie dobrych znajomych po latach. :)
Tym razem akcja zwalnia i w głównej mierze opiera się na politycznych knowaniach, licznych spiskach oraz próbach rozwikłania tajemnic. Nie brakuje walk, które autor potrafi opisać w naprawdę fantastyczny sposób, jednak tym razem było ich mniej. Tak samo jak w poprzednich częściach pojawiają się magiczne stworzenia i magia sama w sobie, jednak w trzeciej części sagi bohaterowie, chcąc lub nie chcąc, zostają wrzuceni w politykę i wybór nowego Kalifa. Tym razem Havaldowi oraz jego przyjaciołom przyda się zmysł dyplomacji oraz oczy dookoła głowy, by móc dostrzec liczne manipulacje i zrozumieć zagmatwane stosunki między królestwami.
„Oko pustyni” zdecydowanie charakteryzuje się spowolnioną akcją względem poprzednich części tej sagi. Nie uważam jednak, by działało to na niekorzyść tej książki. Wprost przeciwnie - tak zabieg pozwala lepiej poznać historię królestw, zanurzyć się w fabule po uszy i lepiej zrozumieć wynikające z niej zależności. W dużej mierze autor skupił się tutaj na relacjach między bohaterami, zwłaszcza na relacji Leandry i Havalda, więcej uwagi zostaje skupione na uczuciach oraz związkach i zależnościach między poszczególnymi postaciami. Co ciekawe, każdy bohater może skrywać swoje tajemnice, które wypłyną na wierzch w odpowiednim momencie.
Akcja zdaje się wracać na dawne, szybkie i zaskakujące tory im bliżej do końca. A samo zakończenie jest zaskakujące i mam nadzieję, że to zapowiedź niesamowitych emocji nadchodzących w czwartym tomie.
W „Oku pustyni” ponownie spotykamy się z dobrze znanymi bohaterami poprzednich części sagi Tajemnice Askiru. To już niemal jak spotkanie dobrych znajomych po latach. :)
Tym razem akcja zwalnia i w głównej mierze opiera się na politycznych knowaniach, licznych spiskach oraz próbach rozwikłania tajemnic. Nie brakuje walk, które autor potrafi opisać w naprawdę fantastyczny...
„Oko pustyni” to kolejny tom Richarda Schwarza, który jest tak samo dobry jak poprzednie. Wracamy do bohaterów, których poznaliśmy we wcześniejszych częściach i to trochę uczucie takie, jak spotykacie się z dawnymi znajomymi. Schwartz świetnie utrzymał klimat poprzedniej historii, ale w tym tomie wplótł również kolejne intrygi, które napędzają akcję i sprawiają, że cała fabuła jest bardzo ciekawa. Jestem fanką takich pozycji fantastycznych. Wszystko jest tutaj domknięte na ostatni guzik, a płynąc przez kolejne rozdziały, jest się coraz bardziej ciekawym, co stanie się dalej. Ogromnym plusem jest także przypominajka na samym początku, jeśli ktoś zapomniał o szczegółach fabuły i chciałby ją sobie odświeżyć. Dialogi były bardzo przyjemne, a opisywane walki tak samo interesujące. Przewijają się tu polityczne intrygi razem z mroczną magią. W tej części Leandra, Havald i Zokora muszą zmierzyć się z wieloma problemami, a ich drużyna musi być przygotowana na każdy zwrot akcji. Dzieje się tutaj naprawdę dużo, dlatego tym bardziej nie mogę doczekać się kolejnej części.
„Oko pustyni” to kolejny tom Richarda Schwarza, który jest tak samo dobry jak poprzednie. Wracamy do bohaterów, których poznaliśmy we wcześniejszych częściach i to trochę uczucie takie, jak spotykacie się z dawnymi znajomymi. Schwartz świetnie utrzymał klimat poprzedniej historii, ale w tym tomie wplótł również kolejne intrygi, które napędzają akcję i sprawiają, że cała...
Czytając trzeci tom, czułam, jakbym wracała do grupki znajomych, za którymi się trochę stęskniłam. Bardziej drużyny! Która otoczy czytelnika jeszcze wyraźniej charakterami, masą intryg i magią.
Na pierwszej stronie książki mamy przypomnienie co wydarzyło się w poprzednich tomach, gdyby ktoś postanowił wrócić do tej serii po czasie albo po prostu miał pamięć jak orzeszek, jak ja - dziękuję za to hahaha.
Kolejny raz nie będę wspominać o świetnych dialogach (a może będę?) i klimacie, który wyczuwa się od pierwszej strony (kochom!) przeczytajcie moje poprzednie opinie!
Ale dotarło do mnie czego mi brakuje. Mapy! Ilustracji. Jak ja bym chciała to zobaczyć, uwielbiam takie elementy w książkach. Niemniej autor otworzy wyobraźnię, ale i serce na te wszystkie emocje.
I jak przy drugim tomie akcja nie odpuszczała ani na sekundę, tak tu focus opiera się na intrygach, walce o sojuszników, tron i na całej otoczce wokół kultury i sytuacji politycznej
I ponownie - zakończenie które mnie zaintrygowało.
Było interesująco,
była próba pozyskania sojuszników w walce z Thalakiem,
było rozwinięcie o naszym wojowniku Havaldzie…
jednym zdaniem - jest kawał supi lektury!
W poszukiwaniu sojuszników w walce z niszczycielskim Thalakiem, nasza drużyna trafia do pustynnego Besarajnu. Są zmuszeni zostać tu dłużej, by uwolnić Leandrę z rąk handlarzy niewolników. Wpadają przy tym w wir walki o tron, która wstrząsa Gasalabadem. Niebagatelną rolę odegra w niej magiczny artefakt − Oko Gasalabadu, a Havaldowi i jego towarzyszom przyjdzie się zmierzyć z politycznymi intrygami, knowaniami zamachowców, mroczną magią nekromantów i… ze sługą Arminem…
3,75/5⭐️
Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_initium dziękuję pięknie!
Czytając trzeci tom, czułam, jakbym wracała do grupki znajomych, za którymi się trochę stęskniłam. Bardziej drużyny! Która otoczy czytelnika jeszcze wyraźniej charakterami, masą intryg i magią.
Na pierwszej stronie książki mamy przypomnienie co wydarzyło się w poprzednich tomach, gdyby ktoś postanowił wrócić do tej serii po czasie albo po prostu miał pamięć jak orzeszek,...
Jak doskonale wiecie, uwielbiam czytać serie. Kocham przywiązywać się do bohaterów. Im dłużej ciągnie się historia, tym bardziej jestem usatysfakcjonowana.
Tym razem w moje ręce trafiła trzecia już część z cyklu „Tajemnica Askiru”, które wydało @wydawnictwo_initium .
Kiedy sięgam po dobrą serię, zawsze martwię się, że każda kolejna część będzie słabsza, że autor już się wypalił, a jego pomysły nie będą już tak ciekawe jak były na samym początku. Nic z tych rzeczy. Tym razem również było interesująco, nawet bardzo. Początkowo myślałam, że to pierwsza część jest najlepsza, jednak po przeczytaniu tej, już nie jestem tego taka pewna.
W poszukiwaniu sojuszników w walce z niszczycielskim Thalakiem wojownik Havald, pół-elfka Leandra, mroczna elfka Zokora i pozostali członkowie drużyny trafiają do pustynnego Besarajnu. Są zmuszeni zostać tu dłużej, by uwolnić Leandrę z rąk handlarzy niewolników. Wpadają przy tym w wir walki o tron, która wstrząsa Gasalabadem, stolicą monarchii. Niebagatelną rolę odegra w niej magiczny artefakt − Oko Gasalabadu, a Havaldowi i jego towarzyszom przyjdzie się zmierzyć z politycznymi intrygami, knowaniami zamachowców, mroczną magią nekromantów i… ze sługą Arminem, któremu nie zamykają się usta.
Mamy tutaj to, co uwielbiam najbardziej w takich pozycjach, a mianowicie magię. No dobra, może życzyłabym sobie jej jeszcze więcej, ale jest. Wielki plus daję również za tajemnice i intrygi, których tutaj nie brakuje. To jedna z tych pozycji, przy których nie można się nudzić, która zabiera nas w niezapomnianą przygodę, wciągając w swój świat. Trzeba przyznać, że dzieje się tutaj sporo, chociaż ta pozycja liczy sobie dużo mniej stron niż poprzednie części.
Ta książka dosłownie mnie pochłonęła. Nawet nie wiem kiedy ją skończyłam. W jednym momencie ją zaczynałam, a w następnym zamykałam ostatnią stronę. To tylko znak, że ta książka, jak i seria są warte uwagi.
Zdecydowanie polecam wam tę fantastyczną serię, jest warta poznania. Już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła sięgnąć po kolejny tom.
Seria czy jednotomówka? Co wolicie?
Jak doskonale wiecie, uwielbiam czytać serie. Kocham przywiązywać się do bohaterów. Im dłużej ciągnie się historia, tym bardziej jestem usatysfakcjonowana.
Tym razem w moje ręce trafiła trzecia już część z cyklu „Tajemnica Askiru”, które wydało @wydawnictwo_initium .
Kiedy sięgam po dobrą serię, zawsze martwię się, że każda kolejna...
Porywająca w emocjonujący wir egzotycznej przygody. Z intensywnością przenikająca polityczne intrygi w walce o tron. Osnuta mroczną magią, która syci się zgubą wroga.
„Oko pustyni” to trzeci tom elektryzującego barwną kreacją cyklu high fantasy, który kompiluje w swojej treści sensorycznie oddane scenerie, intrygującą i złożoną osnowę oraz panoramę nietuzinkowych postaci, a przy tym podkreśla kobiecą siłę i nieocenioną inwencję. Również ta odsłona zanurza się w nieprzyjemnie oblepiającym ciało, dojmującym skwarze, wdzierającym się do oczu i gardeł piasku pustyni, ale i tajemnicach zmyślnie okrywających przesiąknięty przepychem emirat. To rozpisana z inteligencją i kolorytem kolejna przygoda literacka na tle orientalnego, inspirowanego arabską kulturą Besarajnu, w której nie poskąpiono humorystycznej wymowy, spisków i knowań w czeluści monarszej władzy, implikujących naznaczone niebezpieczeństwem i ryzykiem zamachy w stolicy, jak i romantycznych porywów serca podszytych swoistą refleksją. Zarazem otulono kontynuowaną próbę pozyskania sojuszników do konfrontacji z trudnym do zwyciężenia przeciwnikiem, który zagraża całemu Askirowi, dwoistą magią – pomroczoną jawnym złem i karmiącą się bezwzględną śmiercią oraz czystą, przy tym uzdrawiającą, w końcu za pomocą niewielkiego artefaktu o nieujarzmionej mocy obnażającą nikczemną tożsamość złoczyńców.
Z wyraźną intencją eksploracji politycznych meandrów, Richard Schwartz w tym tytule sugestywnie stroni od dynamicznej narracji, a tym samym wartkiej akcji, ograniczając ją na rzecz ekspozycji przemyślanej, niespiesznej i spowitej podstępem walki o rządy w kalifacie oraz rozwoju emocjonalnych więzi. Z pewnością nie uchyla się od kadrów bezpośrednich starć z wojownikami i osobliwymi istotami, ale też wyczuwalnie nie stanowi ich fabularnym fundamentem tego tomu. Choć i tak odmiennie niż dotychczas ujętej kompozycji nie sposób odmówić powielanego już wcześniej klimatycznego niepokoju, który zagnieżdża się pod skórą odbiorcy, nieprzewidywalności w rozwoju zdarzeń, pasji w detalowym odmalowywaniu wyimaginowanego uniwersum czy iskrzącego między bohaterami napięcia. To bowiem nadal opowieść, która z fascynującym wydźwiękiem i brawurą oddziałuje na zmysły, urzeka z pietyzmem snutą historią o władzy, przyjaźni, wytrwałości, oddaniu, a nawet miłości – niczym wyśpiewywana z wdziękiem i melancholią w przytulnej karczmie ballada o dzielnych herosach. Ta seria niezaprzeczalnie uzależnia, trudno zakończyć tę niezwykłą wędrówkę bez doświadczenia jej zakończenia, które skrywa się w siódmej części serii! To proza niewątpliwie absorbująca, choć tym razem ulokowana w niezmieniającym się krajobrazie, to wciąż przesycona nowymi spostrzeżeniami, wymagająca skupienia w obliczu tak szczegółowo ożywionego i zawiłego świata Askiru, ale w każdym ujęciu satysfakcjonująca spragnione mocnych wrażeń i esencjonalnych doznań literackie dusze. Mozaika enigmatycznych wizji, zewu przygody wśród upalnych pejzaży i całej palety emocji w wybornym wydaniu fantasy.
Porywająca w emocjonujący wir egzotycznej przygody. Z intensywnością przenikająca polityczne intrygi w walce o tron. Osnuta mroczną magią, która syci się zgubą wroga.
„Oko pustyni” to trzeci tom elektryzującego barwną kreacją cyklu high fantasy, który kompiluje w swojej treści sensorycznie oddane scenerie, intrygującą i złożoną osnowę oraz panoramę nietuzinkowych postaci,...
"Oko pustyni" to trzecia część z cyklu Tajemnica Askiru, która zaczyna się z mocnym wydźwiękiem, by później podbijać zainteresowanie czytelnika tym co znajdzie na kolejnych stronicach powieści!
W tej części Havald, Leandra i Zokora razem ze swoją drużyną muszą zmierzyć się z nie lada wyzwaniem. Podczas poszukiwań sojuszników Leandra wpada w ręce handlarzy niewolników, tym samym sprawiając, że wszyscy muszą na dłużej zostać w stolicy Besarajnu. Co więcej, w tym czasie trwa tam walka o władzę, w związku z tym wpadają w wir politycznych intryg.
Muszę przyznać, że byłam bardzo ciekawa tego, czy poziom dwóch pierwszych części będzie utrzymany i nie ukrywam, że obawiałam się spadku formy (rzadko kiedy wszystkie części w serii są na podobnym poziomie). Na szczęście autor nie spoczął na laurach i nie zszedł z obranego przez siebie poziomu.
Ta seria to znakomita rozrywka!
Połączenie przygód, zawiłych intryg, magii, znakomicie wykreowanych bohaterów, których z każdym tomem lubi się coraz bardziej, a do tego malownicze krajobrazy, magiczne artefakty czy intrygujące wartości i zwyczaje sprawiają, że naprawdę trudno jest się oderwać od czytanej historii. Autor tak obrazowo pisze, że mogłam bez problemu przenieść się do wykreowanego świata i wędrować razem z drużyną Havalda, Leandry i Zokory!
Polityka, znakomity humor i zwroty akcji to mieszanka, której na pewno w tej części nie zabraknie!
Dzieje się w tej części naprawdę sporo, więc nie ma tu czasu na oddech.
Z niecierpliwością będę wyczekiwać czwartej części Tajemnicy Askiru!
Mam wrażenie, że każda kolejna część jest lepsza od poprzedniej! Takie serie mogę czytać bezustannie!
"Oko pustyni" to trzecia część z cyklu Tajemnica Askiru, która zaczyna się z mocnym wydźwiękiem, by później podbijać zainteresowanie czytelnika tym co znajdzie na kolejnych stronicach powieści!
W tej części Havald, Leandra i Zokora razem ze swoją drużyną muszą zmierzyć się z nie lada wyzwaniem. Podczas poszukiwań sojuszników Leandra wpada w ręce handlarzy niewolników, tym...
Ostatnio jednak udało mi się przeczytać tom trzeci serii „Tajemnica Askiru” i niezmiernie się cieszę, że wciąż nie muszę rozstawać się z tymi bohaterami. Obecnie cała seria liczy sobie siedem tomów i jestem naprawdę zachwycona faktem, że będę mogła je poznać. To naprawdę dobra seria fantasy, momentami przypomina mi trochę Władcę Pierścieni. W zasadzie ma wszystko to co kocham w tym gatunku, czyli motyw długiej wędrówki, mnóstwo magi, elfy i wiele ciekawych stworów oraz główny problem, który spędza sen z powiek nie tylko bohaterów ale i czytelników. Najważniejsze jest jednak to, że autor popuścił wodzę swej wyobraźni i wykreował swój własny, niepowtarzalny świat. Uwielbiam także humor, którym pisarz uraczył bohaterów, przede wszystkim tego głównego. W ogóle jestem zachwycona kreacją postaci tej serii. To nie tylko książka, która sporo mówi o wartościach, o tym za co warto oddać życie, ale jest także osnuta mgłą i tajemnicą, momentami jest nawet mrocznie… Z pewnością można powiedzieć, że dzieje się bardzo dużo w krótkim czasie. Nie ma czasu na nudę, jest tylko przygoda. Tym razem autor uraczył nas trochę większą ilością polityki czy spisków, lecz dał nam także nieco więcej magii. 8⭐️.
Tym razem egzotyka i pustynia. Bohaterowie wyruszają w podróż, aby zdobyć sojuszników. Natrafiają na piach i miejsce, w którym trwa aktualnie walka o władze. Tytuł tomu po raz kolejny ma ogromne znaczenie. Bądźcie czujni i nie dajcie się zwieść wrogom!
Ostatnio jednak udało mi się przeczytać tom trzeci serii „Tajemnica Askiru” i niezmiernie się cieszę, że wciąż nie muszę rozstawać się z tymi bohaterami. Obecnie cała seria liczy sobie siedem tomów i jestem naprawdę zachwycona faktem, że będę mogła je poznać. To naprawdę dobra seria fantasy, momentami przypomina mi trochę Władcę Pierścieni. W zasadzie ma wszystko to co...
"Oko pustyni", trzeci tom serii "Tajemnica Askiru", rozpoczyna się spektakularnie, po to, by wprowadzić nas w świat polityki, dworskich intryg i poczucia ciągłego niebezpieczeństwa w orientalnym Besarajnie. Bajkowe opisy kontrastują z zagrożeniem, który jest stałym towarzyszem bohaterów. Richard Schwartz, kontynuuje swoją opowieść, przenosząc nas w egzotyczne i pełne tajemnicze uroki Besarajnu, pustynnego emiratu, gdzie walka o władzę toczy się równie zaciekle, co na polach bitew.
Od samego początku "Oko pustyni" wciąga czytelnika w dynamiczną akcję i intrygujące wydarzenia. Bohaterowie znów stają w obliczu groźnych wyzwań i skrytobójczych zamachów. Zagłębiając się coraz bardziej w zawiłości polityczne Gasalabadu, stolicy Besarajnu, bohaterowie zostają wplątani w walkę o tron, gdzie magiczny artefakt, Oko Gasalabadu, odgrywa kluczową rolę, a polityczne przepychanki stanowią bogate tło dla rozgrywającej się fabuły. Powieść zawiera w sobie również przepiękną historię miłości z przeszłości, która odegrała ważną rolę w dziejach orientalnej krainy i jednocześnie nawiązuje do wydarzeń, które rozgrywają się na oczach czytelników.
Schwartz mistrzowsko łączy wątki przygód, polityki, magii i emocji, tworząc pełen napięcia i niezapomnianych chwil świat. Ponadto, silne charaktery bohaterów, ich wewnętrzne konflikty i zmagania, sprawiają, że czytelnik czuje się z nimi związany na każdym etapie podróży.
Za każdym razem, gdy sięgam po kolejne powieści z serii podziwiam dokładność i spójność, z jaką Schwartz wykreował swoje universum. Wszystko zostało starannie dopracowane ku uciesze czytelników, którzy tak jak ja, doceniają ogrom pracy, jaką musiał w to włożyć. Jego opisy Besarajnu, z orientalnym klimatem, egzotycznymi krajobrazami i tajemniczymi zwyczajami, przenoszą czytelnika w zupełnie inny wymiar.
"Oko pustyni" to doskonała przygoda fantasy, która porusza tematykę przyjaźni, lojalności, oraz walki ze złem. Schwartz doskonale balansuje między momentami akcji, wątkami politycznymi i rozwojem postaci, co sprawia, że lektura książki jest niezwykle satysfakcjonująca dla fanów gatunku. Epicka seria, której każdy tom sprawia, że tylko upewniam się w tym, że nie myliłam się - śmiało mogę zaliczyć "Tajemnicę Askiru" do grona moich książkowych ulubieńców. Fabuła wykreowana z rozmachem, nawet wtedy, gdy główną rolę odgrywają polityczne zagrywki i dworskie intrygi. "Oko pustyni" w bardzo szczegółowy sposób przybliża nam dziedzictwo Besajranu, jego wpływ na imperialną historię oraz dzieje znamienitych rodów.
Brakuje mi słów, by opisać swą fascynację tą serią! Z każdym kolejnym tomem upewniam się, że to opowieść, która zostanie w moim sercu na zawsze. "Oko pustyni" to kolejny dowód na to, że saga "Tajemnica Askiru" to prawdziwa perełka wśród współczesnych dzieł fantasy, choć ma już swoje lata. Połączenie wartkiej fabuły z rewelacyjnie wykreowanym universum, bogate charaktery, oraz dynamiczna fabuła sprawiają, że ta seria zasługuje na uwagę każdego miłośnika literatury fantastycznej. Schwartz wykreował świat tak dopracowany, że czytelnicy mogą się w nim zanurzyć i doświadczyć każdej emocji wraz z bohaterami.
"Oko pustyni", trzeci tom serii "Tajemnica Askiru", rozpoczyna się spektakularnie, po to, by wprowadzić nas w świat polityki, dworskich intryg i poczucia ciągłego niebezpieczeństwa w orientalnym Besarajnie. Bajkowe opisy kontrastują z zagrożeniem, który jest stałym towarzyszem bohaterów. Richard Schwartz, kontynuuje swoją opowieść, przenosząc nas w egzotyczne i pełne...
To już trzeci tom, z którym miło spędziłam czas. Ciekawa akcja, fajne przygody, oczywiście bohaterowie raczej niezniszczalni a czyta się szybko i przyjemnie.
To już trzeci tom, z którym miło spędziłam czas. Ciekawa akcja, fajne przygody, oczywiście bohaterowie raczej niezniszczalni a czyta się szybko i przyjemnie.
Jest to chyba najsłabiej oceniania część sagi przez większość, a u mnie jest odwrotnie, bardzo mi przypadła do gustu. Tak, akcja była trochę wolniejsza, tutaj już zaczęły się takie prawdziwe intrygi i spiski, ja uwielbiam takie rzeczy i w prozie, i w autorskich światach fantasy. Poza tym samo budowanie napięcia jest bardzo istotne dla fabuły, ja przez większość swojego czytania nie mogłem się pozbyć tego lekkiego poczucia zagrożenia. Wątki są dosyć logiczne, mniej już jest fikołków fabularnych, postacie skupiają się na wspólnej, organicznej pracy. Solidny kawał fantastyki.
Końcówka może trochę banalna lub naiwna, ale chyba nikt z was się nie spodziewał, że cała grupka z głównym bohaterem na czele zginie.
Jest to chyba najsłabiej oceniania część sagi przez większość, a u mnie jest odwrotnie, bardzo mi przypadła do gustu. Tak, akcja była trochę wolniejsza, tutaj już zaczęły się takie prawdziwe intrygi i spiski, ja uwielbiam takie rzeczy i w prozie, i w autorskich światach fantasy. Poza tym samo budowanie napięcia jest bardzo istotne dla fabuły, ja przez większość swojego...
Oko Pustymi to trzeci tom cyklu Tajemnice Askiru... Choć według mnie powinien być oznaczony jako 2.5 a najlepiej połączony w jedno z tonem drugim.
Mamy tutaj przedstawioną kontynuacje wydarzeń z poprzedniego tomu. Nasi bohaterowie zostają wplątani w wybór nowego Kalifa. To tyle, by nie spoilerować fabuły.
Pod płaszczykiem szczęścia nadal mamy tutaj "zbroję fabularną" pomagającą bohaterom. Widać to najbardziej na ostatnich stronach.
Poznamy również krótko przedstawioną wizję dla Halvarda.
Podsumowanie mocno zbliżone do poprzednich - szybko i przyjemnie, łatwo się zanurzyć. Te cechy stały się już w zasadzie stałą. Jeśli skończyliśmy tom drugi to wypadało by skończyć i ten tom.
Oko Pustymi to trzeci tom cyklu Tajemnice Askiru... Choć według mnie powinien być oznaczony jako 2.5 a najlepiej połączony w jedno z tonem drugim.
Mamy tutaj przedstawioną kontynuacje wydarzeń z poprzedniego tomu. Nasi bohaterowie zostają wplątani w wybór nowego Kalifa. To tyle, by nie spoilerować fabuły.
Pod płaszczykiem szczęścia nadal mamy tutaj "zbroję...
Kontynuacja przygód Havalda i Leandry i ich przyjaciół.
Niby tylko przejazdem, a trafiają w sam środek intryg politycznych związanych z wyborem nowego emira. Ale odkrycie kto stoi za spiskiem wcale nie jest takie łatwe. Wkrótce przekonają się jak wiele zależy od podejmowania właściwych decyzji we właściwym czasie.
W tej części cyklu mniej jest walk, a więcej różnego rodzaju zagrywek politycznych i magii. Tym razem powieść bardziej przypomina kryminał szpiegowski niż fantasy, chociaż nie brakuje walk z magicznymi stworami.
To co mnie rozczarowało na początku książki, to... odnalezienie Leandry. Spodziewałem się, że Havald będzie musiał stoczyć heroiczną walkę o jej uwolnienie, tak jak podczas ucieczki z lochu gospody. A tu taka niespodzianka... ale pssst... więcej nie zdradzę, sami przeczytajcie ;-)
Podobnie jak w poprzednich częściach akcja ciągle się rozbudowuje, pojawiają się nowe tropy, coraz więcej pytań bez odpowiedzi, żeby potem w dwóch ostatnich rozdziałach wszystko nagle wyjaśnić. Nie mniej jednak zaskakujące zakończenie to jest to - to co lubię najbardziej.
Kontynuacja przygód Havalda i Leandry i ich przyjaciół.
Niby tylko przejazdem, a trafiają w sam środek intryg politycznych związanych z wyborem nowego emira. Ale odkrycie kto stoi za spiskiem wcale nie jest takie łatwe. Wkrótce przekonają się jak wiele zależy od podejmowania właściwych decyzji we właściwym czasie.
W tej części cyklu mniej jest walk, a więcej różnego...
Po wyruszeniu z Zajazdu pod Głowomłotem do legendarnego królestwa Askiru niecodzienna drużyna trafia na gorące piaski egzotycznego Besarajnu. Ich celem jest pozyskanie sojuszników w walce z niszczycielskim Imperium Thalaku. Tam nieprzewidziane wydarzenia rozdzielają bohaterów i zmuszają ich do zmiany pierwotnych planów. Pozostają dłużej w obcym kraju, dając się wciągnąć w polityczne intrygi i spiski zmierzające do walki o tron.
Fabuła III tomu serii Tajemnica Askiru rozgrywa się w większości w orientalnym Gasalabadzie. Po ponownym połączeniu się drużyny akcja zdecydowanie zwalnia. Autor dużo miejsca poświęca na opis kraju, jego mieszkańców oraz polityczne rozgrywki. Niby wisi nad tym wszystkim wizja spisku, ale klaruje się ona stopniowo, jak dla mnie wręcz leniwie. Dopiero ostatnie 100 stron, to powrót do tempa wydarzeń, do jakich przyzwyczaił czytelników Schwartz w poprzednich tomach. Nie wiem czy trafiłam z tą książką na niewłaściwy moment, czy poprzednia lektura wysoko podniosła oczekiwania, jednak w mojej ocenie to niestety najsłabszy jak dotąd tom cyklu. Mam nadzieję, że okaże się jedynie wypadkiem przy pracy.
Po wyruszeniu z Zajazdu pod Głowomłotem do legendarnego królestwa Askiru niecodzienna drużyna trafia na gorące piaski egzotycznego Besarajnu. Ich celem jest pozyskanie sojuszników w walce z niszczycielskim Imperium Thalaku. Tam nieprzewidziane wydarzenia rozdzielają bohaterów i zmuszają ich do zmiany pierwotnych planów. Pozostają dłużej w obcym kraju, dając się wciągnąć w...
Powiedziałbym, że tom 3 jest na pewno równie dobry jak poprzedni,. Czy jest lepszy? To pewnie zależy kogo się zapyta:) Sam póki co chyba nie mógłbym jednoznacznie wskazać, który bardziej mi się podobał, bo oba są równie świetne. Jest to kontynuacja przygód w Besarajnie i ich domknięcie, a tak to przynajmniej wygląda.
Przy poprzednich tomach wspominałem, że żałuje, że mają tylko ~350 stron, podczas gdy ten miał jeszcze mniej, bo coś koło ~250 w moim przypadku, co uważam za stanowczo za mało.
W każdym razie, jeśli komuś podobał się poprzedni, to z pewnością się kontynuacją nie zawiedzie.
Powiedziałbym, że tom 3 jest na pewno równie dobry jak poprzedni,. Czy jest lepszy? To pewnie zależy kogo się zapyta:) Sam póki co chyba nie mógłbym jednoznacznie wskazać, który bardziej mi się podobał, bo oba są równie świetne. Jest to kontynuacja przygód w Besarajnie i ich domknięcie, a tak to przynajmniej wygląda.
Przy poprzednich tomach wspominałem, że żałuje, że mają...
Trochę wracamy do wątków detektywistycznych, które dotyczą spisku koronnego pustynnej krainy wzorowanej na naszych ziemskich arabskich ziemiach. Tym razem mogę powiedzieć, że części wątków się domyślałem i ich ujawnienie nie było dla mnie zaskoczeniem.
Havald wraz z drużyną, jak zwykle, radzą sobie znakomicie z każdym niebezpieczeństwem. Mają przy tym niesamowicie wiele szczęścia, zapewnianego zapewne przez sprzyjających im bogów. Myślę, że ten wątek zostanie jeszcze w ten sposób pociągnięty (kilkukrotnie został zasygnalizowany), a my dowiemy się jeszcze więcej o roli bóstw w tym świecie.
Praktycznie cała książka oparta jest o spisek i próby zamachu na życie władcy Gasalabadu oraz jego córek. Może dziwić, że drużyna, której zadaniem jest jak najszybsze pozyskanie wsparcia militarnego ma czas na takie zabawy - i pomimo, że w książce znajdzie się na to wyjaśnienie - to sam uważam, że jest niewystarczające.
Ponadto znajdziemy w niej kilka logicznych błędów i nieścisłości (jestem wręcz pewien, że wcześniej Havald opisywał Leandrze czym jest kość słoniowa i od jakiego zwierzęcia pochodzi, a w czasie kiedy oboje widzieli słonie - dziwili się zwierzętom, których nie potrafili nazwać). Mimo to czyta się szybko (4 dni jak na mnie, w ostatnim pełnym obowiązków życiu, to naprawdę szybko) i lekko. Jest to trochę taka lektura "ku pokrzepieniu serc" ;) i tak to należy traktować. Dobro po prostu musi zwyciężyć.
Trochę wracamy do wątków detektywistycznych, które dotyczą spisku koronnego pustynnej krainy wzorowanej na naszych ziemskich arabskich ziemiach. Tym razem mogę powiedzieć, że części wątków się domyślałem i ich ujawnienie nie było dla mnie zaskoczeniem.
Havald wraz z drużyną, jak zwykle, radzą sobie znakomicie z każdym niebezpieczeństwem. Mają przy tym niesamowicie wiele...
Nie zawiodłam się, kontynuacja cyklu nie traci rozpędu, rozmachu i tempa akcji. Nie będę zdrzdzać nic z akcji wyznam tylko, że znowu moją faworytką, ukochaną bohaterką cyklu jest Zokora.
Polecam i czekam na ciąg dalszy.
Nie zawiodłam się, kontynuacja cyklu nie traci rozpędu, rozmachu i tempa akcji. Nie będę zdrzdzać nic z akcji wyznam tylko, że znowu moją faworytką, ukochaną bohaterką cyklu jest Zokora.
Polecam i czekam na ciąg dalszy.
Trzeci tom serii "Tajemnice Askiru" już za mną. W tej części nasi bohaterowie kontynuują swoją misję pozyskania sojuszników w walce z potężnym Thalakiem. Cała akcja nadal toczy się w Gasalabadzie, a główny wątek kręci się wokół intryg politycznych oraz skomplikowanych relacji pomiędzy różnymi Domami Gasalabadu. Kluczem będzie tajemniczy klejnot, "Oko Gasalabadu", które znajduje się w rodzinie królewskiej od dawna.
Tempo akcji w tej części zdecydowanie zwalnia. Pod tym względem książka jest słabsza od poprzednich. Autor skupia się tutaj przede wszystkim na sytuacji politycznej, ustroju królestwa oraz różnych intrygach w walce o tron. Dowiemy się również sporo o historii rodziny królewskiej oraz samego Gasalabadu. Szczególną rolę odgrywa też dyplomacja oraz stosunki z pozostałymi królestwami. Trzeci tom może wydawać się trochę przesycony tymi wszystkimi informacjami. Jednak dla mnie nie jest to minus, przeciwnie. Dzięki temu możemy bardziej wciągnąć się w świat. Poznać trochę historii samego Askiru. Mieć szerszy obraz wydarzeń. Natomiast fabuła zdecydowanie rozkręca się pod koniec, a samo zakończenie jest dosyć zaskakujące.
Mocno przywiązałem się już do naszych bohaterów. Nadal wszyscy wzbudzają dużą sympatię. Chociaż w tej części na przód wysuwa się Leandra i Havald. Mam nadzieję, że autor w kolejnej części trochę to wyrówna i znowu da szansę pozostałym.
Całość oceniam bardzo dobrze. Fabuła wciąga, ciekawi bohaterowie nie zawodzą, jest akcja, intrygi i polityka, czyli to, co lubię. Tylko tak dalej, czekam na kolejne tomy z niecierpliwością. Oby nie za długo.
Trzeci tom serii "Tajemnice Askiru" już za mną. W tej części nasi bohaterowie kontynuują swoją misję pozyskania sojuszników w walce z potężnym Thalakiem. Cała akcja nadal toczy się w Gasalabadzie, a główny wątek kręci się wokół intryg politycznych oraz skomplikowanych relacji pomiędzy różnymi Domami Gasalabadu. Kluczem będzie tajemniczy klejnot, "Oko Gasalabadu",...
Bardzo słaba część cyklu.
3/4 treści książki kompletnie nic nie wnosi do rozwoju wydarzeń. Dopiero ostatnie strony prowadzą fabułę naprzód.
Szkoda, bo poprzednie części były bardzo dobre. Tutaj mam poczucie straconego czasu.
Bardzo słaba część cyklu.
3/4 treści książki kompletnie nic nie wnosi do rozwoju wydarzeń. Dopiero ostatnie strony prowadzą fabułę naprzód.
Szkoda, bo poprzednie części były bardzo dobre. Tutaj mam poczucie straconego czasu.
Pewnie już do znudzenia powtarzam Wam, że kocham serię Tajemnica Askiru. Oko pustyni również nie jest w tym wypadku wyjątkiem. Ta książka długo czekała na swoją kolej, bo przybyła do mnie w bardzo kiepskim momencie. Najpierw więc musiałam uporać się z magistrem, pierwszymi obowiązkami w pracy, kolejnymi egzemplarzami recenzenckimi i szarą codziennością. W końcu rzuciłam wszystko w kąt i wzięłam się za czytanie. Ta powieść wzbudziła jednak mój niepokój dotyczący kontynuacji serii. Dlaczego? Przekonajcie się, czytając dalej.
Havald wraz ze swoimi przyjaciółmi wciąż przebywa w orientalnym Besarajanie i wszystko wskazuje na to, że nieprędko będzie mógł kontynuować podróż. Rycerz nie spocznie, póki nie uwolni Leandry z rąk handlarzy niewolników. Czy chce, czy nie zostaje wciągnięty w walkę o tron Gasalabadu, gdzie największą rolę odgrywa Oko Gasalabadu – magiczny artefakt, który ujawnia moce nekromantów. Okazuje się, że przyjaciele od tej pory nie tylko będą musieli zmierzyć się z czyhającymi na nich niebezpieczeństwami. Pałacowe intrygi, a także zgubna sztuka dyplomacji mogą skazać ich misję na niepowodzenie. Havald nie podejrzewa, że wrogów powinien szukać bliżej, niż początkowo mu się wydawało.
Oko pustyni to godna kontynuacja dwóch poprzednich serii, ale wzbudziła we mnie pewne obawy. Przede wszystkim ta część skupia się głównie na knowaniach, charakteryzowaniu systemu politycznego orientalnego kraju i dyplomatycznych dysputach, które zupełnie nie przybliżają bohaterów do wyznaczonego celu. Czytało mi się ją dobrze, ale w porównaniu do poprzednich tomów, ten wydał mi się przegadany. Mam nadzieję, że autor nie spoczął na laurach i już następne części serii będą równie porywające, jak dwie pierwsze. W tej niestety zabrakło mi zwrotów akcji, a zaskoczenie przyniosło dopiero zakończenie książki.
Są jednak plusy tego całego „przegadania”. Podobało mi się, że w końcu bohaterowie mieli czas, by w natłoku wydarzeń porozmawiać o swoich uczuciach. Zupełnie jakby przestój w książce tak naprawdę i im przyniósł odrobinę wytchnienia w wędrówce. Pozwoliło to Havaldowi i Leandrze zbliżyć się niejako do siebie, bo do tej pory tak naprawdę łączyła ich wspólna walka i jeden cel. Oko pustyni pokazuje zacieśniające się między postaciami więzi – nie tylko między elfką i rycerzem. Moją uwagę przyciągnęła również relacja Janosa i Sieglinde, czy choćby z pomocą Varoscha stopniowe uczłowieczanie Zokory. Tych postaci po prostu nie da się nie lubić, więc gdy tylko pojawiają się na kartach powieści, człowiek z uwagą śledzi ich poczynania. Najprzyjemniej czytało mi się fragmenty, w których ekipa działała wspólnie.
Autor w tej części przypomina nam również, jaką drogę musieli pokonać bohaterowie, by znaleźć się w tym miejscu. I rzeczywiście gdy pomyślę, kto znalazł się pod Głowomłotem, a z kim do czynienia miałam w Gasalabadzie, to nie chce mi się wierzyć, że bohaterowie przebyli aż taką drogę i tak bardzo się zmienili. Chciałabym, żebyOko pustyni było swoistym łącznikiem między poszczególnymi częściami. Pewnie nie macie pojęcia, o co mi chodzi. W końcu każda część łączy się z poprzednią. To może inaczej – chciałabym, żebyOko pustyni było krótkim przystankiem, który dał bohaterom trochę wytchnienia. Potem oczekuję już jedynie wartkiej akcji, wzlotów i upadków, a także kłód rzucanych pod nogi. Mam nadzieję, że kolejna część rzuci mnie w wir wydarzeń, które nie pozwolą mi się oderwać od książki.
Ta seria wciąż pozostaje jedną z moich ulubionych. Do tej pory pamiętam, gdy zaczęłam czytać Pierwszy róg i totalnie przepadłam. To uczucie towarzyszy mi przy każdej kolejnej części – czekam na nie z utęsknieniem i zaczynam czytać z taką samą euforią. Mimo że Oko pustyni raczej stopniowo wprowadza czytelnika do świata Askiru, to podejrzewam, że echo tej części jeszcze nie raz usłyszymy w następnych tomach. Jakby nie patrzeć autor przybliżył w niej zasady rządzenia tą niebezpieczną krainą. I jak zwykle zakończenie jest na tyle ekscytujące i zaskakujące, że nie wyobrażam sobie, bym nie sięgnęła po kolejne części.
Zapraszam na nalogowyksiazkoholik.pl
Pewnie już do znudzenia powtarzam Wam, że kocham serię Tajemnica Askiru. Oko pustyni również nie jest w tym wypadku wyjątkiem. Ta książka długo czekała na swoją kolej, bo przybyła do mnie w bardzo kiepskim momencie. Najpierw więc musiałam uporać się z magistrem, pierwszymi obowiązkami w pracy, kolejnymi egzemplarzami recenzenckimi...
Nie jestem pewien czy to wina tłumaczenia, aczkolwiek było kilka znaczących niedopowiedzeń i nieścisłości w tym jak i poprzednim tomie, co negatywnie wpłynęło na mój odbiór całej serii. Mimo wszystko, czyta się przyjemnie i szybko, więc nie powiedziałbym, że jest to zła saga, jednak jest wiele lepszych.
Nie jestem pewien czy to wina tłumaczenia, aczkolwiek było kilka znaczących niedopowiedzeń i nieścisłości w tym jak i poprzednim tomie, co negatywnie wpłynęło na mój odbiór całej serii. Mimo wszystko, czyta się przyjemnie i szybko, więc nie powiedziałbym, że jest to zła saga, jednak jest wiele lepszych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to7.5
7.5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli chcesz się przekonać do powieści fantasy, to sięgnij po "Oko pustyni".
Jeśli chcesz się przekonać do powieści fantasy, to sięgnij po "Oko pustyni".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to50%.
50%.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowtórzę tu początek recenzji poprzednich tomów: W ostatnim czasie czytam, wręcz w gorączce, cykl fantasy „Tajemnica Askiru”. Po raz pierwszy od czasów liceum dosłownie pochłaniam tom za tomem, nie pamiętam kiedy ostatnio przeczytałem w jednym dniu jakieś 250 stron albo i 300. Nie liczyłem. Jak dla mnie jest to jeden z najlepszych cykli, a przy tym dosyć mało znany.
Tom III jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniego. Akcja nadal dzieje się w Gasalabadzie, drużyna ponownie łączy się w całość, a czas ku temu najwyższy. Cały emirat, Armin i jego ukochana w szczególności będą potrzebowali pomocy całej drużyny a Havald ponownie musie stać się mężem stanu i zaangażować się w politykę. Choć pewien ambasador dostaje alergii na jego widok. Z wzajemnością zresztą. A Leandrę przytłacza dwulicowość polityki.
Z racji tego, że III tom jest kontynuacją drugiego, pozbawiony jest właściwie ekspozycji/rekapitulacji wydarzeń ale też większa jego część stanowi podbudowę pod finał. Stąd mniej w nim akcji a zdecydowanie więcej intryg, spisków i tajemnic. Na szczęście wszystko to wynagradza niesamowity finał, pełen plot twistów. Dzięki podbudowie z wcześniejszych stron wszystkie dotychczasowe wątki mogą odpowiednio wybrzmieć a my rozumiemy o jak wielką stawkę toczy się gra. Co jeszcze podbije tom czwarty, gdyż walka toczy się na więcej niż jednej szachownicy... Na szczęście drużyna może liczyć na siebie wzajemnie oraz nowego członka ekipy, który ratuje im tyłki w kluczowej chwili...
Powtórzę tu początek recenzji poprzednich tomów: W ostatnim czasie czytam, wręcz w gorączce, cykl fantasy „Tajemnica Askiru”. Po raz pierwszy od czasów liceum dosłownie pochłaniam tom za tomem, nie pamiętam kiedy ostatnio przeczytałem w jednym dniu jakieś 250 stron albo i 300. Nie liczyłem. Jak dla mnie jest to jeden z najlepszych cykli, a przy tym dosyć mało znany.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTom...
W „Oku pustyni” ponownie spotykamy się z dobrze znanymi bohaterami poprzednich części sagi Tajemnice Askiru. To już niemal jak spotkanie dobrych znajomych po latach. :)
Tym razem akcja zwalnia i w głównej mierze opiera się na politycznych knowaniach, licznych spiskach oraz próbach rozwikłania tajemnic. Nie brakuje walk, które autor potrafi opisać w naprawdę fantastyczny sposób, jednak tym razem było ich mniej. Tak samo jak w poprzednich częściach pojawiają się magiczne stworzenia i magia sama w sobie, jednak w trzeciej części sagi bohaterowie, chcąc lub nie chcąc, zostają wrzuceni w politykę i wybór nowego Kalifa. Tym razem Havaldowi oraz jego przyjaciołom przyda się zmysł dyplomacji oraz oczy dookoła głowy, by móc dostrzec liczne manipulacje i zrozumieć zagmatwane stosunki między królestwami.
„Oko pustyni” zdecydowanie charakteryzuje się spowolnioną akcją względem poprzednich części tej sagi. Nie uważam jednak, by działało to na niekorzyść tej książki. Wprost przeciwnie - tak zabieg pozwala lepiej poznać historię królestw, zanurzyć się w fabule po uszy i lepiej zrozumieć wynikające z niej zależności. W dużej mierze autor skupił się tutaj na relacjach między bohaterami, zwłaszcza na relacji Leandry i Havalda, więcej uwagi zostaje skupione na uczuciach oraz związkach i zależnościach między poszczególnymi postaciami. Co ciekawe, każdy bohater może skrywać swoje tajemnice, które wypłyną na wierzch w odpowiednim momencie.
Akcja zdaje się wracać na dawne, szybkie i zaskakujące tory im bliżej do końca. A samo zakończenie jest zaskakujące i mam nadzieję, że to zapowiedź niesamowitych emocji nadchodzących w czwartym tomie.
W „Oku pustyni” ponownie spotykamy się z dobrze znanymi bohaterami poprzednich części sagi Tajemnice Askiru. To już niemal jak spotkanie dobrych znajomych po latach. :)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem akcja zwalnia i w głównej mierze opiera się na politycznych knowaniach, licznych spiskach oraz próbach rozwikłania tajemnic. Nie brakuje walk, które autor potrafi opisać w naprawdę fantastyczny...
„Oko pustyni” to kolejny tom Richarda Schwarza, który jest tak samo dobry jak poprzednie. Wracamy do bohaterów, których poznaliśmy we wcześniejszych częściach i to trochę uczucie takie, jak spotykacie się z dawnymi znajomymi. Schwartz świetnie utrzymał klimat poprzedniej historii, ale w tym tomie wplótł również kolejne intrygi, które napędzają akcję i sprawiają, że cała fabuła jest bardzo ciekawa. Jestem fanką takich pozycji fantastycznych. Wszystko jest tutaj domknięte na ostatni guzik, a płynąc przez kolejne rozdziały, jest się coraz bardziej ciekawym, co stanie się dalej. Ogromnym plusem jest także przypominajka na samym początku, jeśli ktoś zapomniał o szczegółach fabuły i chciałby ją sobie odświeżyć. Dialogi były bardzo przyjemne, a opisywane walki tak samo interesujące. Przewijają się tu polityczne intrygi razem z mroczną magią. W tej części Leandra, Havald i Zokora muszą zmierzyć się z wieloma problemami, a ich drużyna musi być przygotowana na każdy zwrot akcji. Dzieje się tutaj naprawdę dużo, dlatego tym bardziej nie mogę doczekać się kolejnej części.
„Oko pustyni” to kolejny tom Richarda Schwarza, który jest tak samo dobry jak poprzednie. Wracamy do bohaterów, których poznaliśmy we wcześniejszych częściach i to trochę uczucie takie, jak spotykacie się z dawnymi znajomymi. Schwartz świetnie utrzymał klimat poprzedniej historii, ale w tym tomie wplótł również kolejne intrygi, które napędzają akcję i sprawiają, że cała...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając trzeci tom, czułam, jakbym wracała do grupki znajomych, za którymi się trochę stęskniłam. Bardziej drużyny! Która otoczy czytelnika jeszcze wyraźniej charakterami, masą intryg i magią.
Na pierwszej stronie książki mamy przypomnienie co wydarzyło się w poprzednich tomach, gdyby ktoś postanowił wrócić do tej serii po czasie albo po prostu miał pamięć jak orzeszek, jak ja - dziękuję za to hahaha.
Kolejny raz nie będę wspominać o świetnych dialogach (a może będę?) i klimacie, który wyczuwa się od pierwszej strony (kochom!) przeczytajcie moje poprzednie opinie!
Ale dotarło do mnie czego mi brakuje. Mapy! Ilustracji. Jak ja bym chciała to zobaczyć, uwielbiam takie elementy w książkach. Niemniej autor otworzy wyobraźnię, ale i serce na te wszystkie emocje.
I jak przy drugim tomie akcja nie odpuszczała ani na sekundę, tak tu focus opiera się na intrygach, walce o sojuszników, tron i na całej otoczce wokół kultury i sytuacji politycznej
I ponownie - zakończenie które mnie zaintrygowało.
Było interesująco,
była próba pozyskania sojuszników w walce z Thalakiem,
było rozwinięcie o naszym wojowniku Havaldzie…
jednym zdaniem - jest kawał supi lektury!
W poszukiwaniu sojuszników w walce z niszczycielskim Thalakiem, nasza drużyna trafia do pustynnego Besarajnu. Są zmuszeni zostać tu dłużej, by uwolnić Leandrę z rąk handlarzy niewolników. Wpadają przy tym w wir walki o tron, która wstrząsa Gasalabadem. Niebagatelną rolę odegra w niej magiczny artefakt − Oko Gasalabadu, a Havaldowi i jego towarzyszom przyjdzie się zmierzyć z politycznymi intrygami, knowaniami zamachowców, mroczną magią nekromantów i… ze sługą Arminem…
3,75/5⭐️
Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_initium dziękuję pięknie!
Czytając trzeci tom, czułam, jakbym wracała do grupki znajomych, za którymi się trochę stęskniłam. Bardziej drużyny! Która otoczy czytelnika jeszcze wyraźniej charakterami, masą intryg i magią.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa pierwszej stronie książki mamy przypomnienie co wydarzyło się w poprzednich tomach, gdyby ktoś postanowił wrócić do tej serii po czasie albo po prostu miał pamięć jak orzeszek,...
Seria czy jednotomówka? Co wolicie?
Jak doskonale wiecie, uwielbiam czytać serie. Kocham przywiązywać się do bohaterów. Im dłużej ciągnie się historia, tym bardziej jestem usatysfakcjonowana.
Tym razem w moje ręce trafiła trzecia już część z cyklu „Tajemnica Askiru”, które wydało @wydawnictwo_initium .
Kiedy sięgam po dobrą serię, zawsze martwię się, że każda kolejna część będzie słabsza, że autor już się wypalił, a jego pomysły nie będą już tak ciekawe jak były na samym początku. Nic z tych rzeczy. Tym razem również było interesująco, nawet bardzo. Początkowo myślałam, że to pierwsza część jest najlepsza, jednak po przeczytaniu tej, już nie jestem tego taka pewna.
W poszukiwaniu sojuszników w walce z niszczycielskim Thalakiem wojownik Havald, pół-elfka Leandra, mroczna elfka Zokora i pozostali członkowie drużyny trafiają do pustynnego Besarajnu. Są zmuszeni zostać tu dłużej, by uwolnić Leandrę z rąk handlarzy niewolników. Wpadają przy tym w wir walki o tron, która wstrząsa Gasalabadem, stolicą monarchii. Niebagatelną rolę odegra w niej magiczny artefakt − Oko Gasalabadu, a Havaldowi i jego towarzyszom przyjdzie się zmierzyć z politycznymi intrygami, knowaniami zamachowców, mroczną magią nekromantów i… ze sługą Arminem, któremu nie zamykają się usta.
Mamy tutaj to, co uwielbiam najbardziej w takich pozycjach, a mianowicie magię. No dobra, może życzyłabym sobie jej jeszcze więcej, ale jest. Wielki plus daję również za tajemnice i intrygi, których tutaj nie brakuje. To jedna z tych pozycji, przy których nie można się nudzić, która zabiera nas w niezapomnianą przygodę, wciągając w swój świat. Trzeba przyznać, że dzieje się tutaj sporo, chociaż ta pozycja liczy sobie dużo mniej stron niż poprzednie części.
Ta książka dosłownie mnie pochłonęła. Nawet nie wiem kiedy ją skończyłam. W jednym momencie ją zaczynałam, a w następnym zamykałam ostatnią stronę. To tylko znak, że ta książka, jak i seria są warte uwagi.
Zdecydowanie polecam wam tę fantastyczną serię, jest warta poznania. Już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła sięgnąć po kolejny tom.
Seria czy jednotomówka? Co wolicie?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak doskonale wiecie, uwielbiam czytać serie. Kocham przywiązywać się do bohaterów. Im dłużej ciągnie się historia, tym bardziej jestem usatysfakcjonowana.
Tym razem w moje ręce trafiła trzecia już część z cyklu „Tajemnica Askiru”, które wydało @wydawnictwo_initium .
Kiedy sięgam po dobrą serię, zawsze martwię się, że każda kolejna...
Porywająca w emocjonujący wir egzotycznej przygody. Z intensywnością przenikająca polityczne intrygi w walce o tron. Osnuta mroczną magią, która syci się zgubą wroga.
„Oko pustyni” to trzeci tom elektryzującego barwną kreacją cyklu high fantasy, który kompiluje w swojej treści sensorycznie oddane scenerie, intrygującą i złożoną osnowę oraz panoramę nietuzinkowych postaci, a przy tym podkreśla kobiecą siłę i nieocenioną inwencję. Również ta odsłona zanurza się w nieprzyjemnie oblepiającym ciało, dojmującym skwarze, wdzierającym się do oczu i gardeł piasku pustyni, ale i tajemnicach zmyślnie okrywających przesiąknięty przepychem emirat. To rozpisana z inteligencją i kolorytem kolejna przygoda literacka na tle orientalnego, inspirowanego arabską kulturą Besarajnu, w której nie poskąpiono humorystycznej wymowy, spisków i knowań w czeluści monarszej władzy, implikujących naznaczone niebezpieczeństwem i ryzykiem zamachy w stolicy, jak i romantycznych porywów serca podszytych swoistą refleksją. Zarazem otulono kontynuowaną próbę pozyskania sojuszników do konfrontacji z trudnym do zwyciężenia przeciwnikiem, który zagraża całemu Askirowi, dwoistą magią – pomroczoną jawnym złem i karmiącą się bezwzględną śmiercią oraz czystą, przy tym uzdrawiającą, w końcu za pomocą niewielkiego artefaktu o nieujarzmionej mocy obnażającą nikczemną tożsamość złoczyńców.
Z wyraźną intencją eksploracji politycznych meandrów, Richard Schwartz w tym tytule sugestywnie stroni od dynamicznej narracji, a tym samym wartkiej akcji, ograniczając ją na rzecz ekspozycji przemyślanej, niespiesznej i spowitej podstępem walki o rządy w kalifacie oraz rozwoju emocjonalnych więzi. Z pewnością nie uchyla się od kadrów bezpośrednich starć z wojownikami i osobliwymi istotami, ale też wyczuwalnie nie stanowi ich fabularnym fundamentem tego tomu. Choć i tak odmiennie niż dotychczas ujętej kompozycji nie sposób odmówić powielanego już wcześniej klimatycznego niepokoju, który zagnieżdża się pod skórą odbiorcy, nieprzewidywalności w rozwoju zdarzeń, pasji w detalowym odmalowywaniu wyimaginowanego uniwersum czy iskrzącego między bohaterami napięcia. To bowiem nadal opowieść, która z fascynującym wydźwiękiem i brawurą oddziałuje na zmysły, urzeka z pietyzmem snutą historią o władzy, przyjaźni, wytrwałości, oddaniu, a nawet miłości – niczym wyśpiewywana z wdziękiem i melancholią w przytulnej karczmie ballada o dzielnych herosach. Ta seria niezaprzeczalnie uzależnia, trudno zakończyć tę niezwykłą wędrówkę bez doświadczenia jej zakończenia, które skrywa się w siódmej części serii! To proza niewątpliwie absorbująca, choć tym razem ulokowana w niezmieniającym się krajobrazie, to wciąż przesycona nowymi spostrzeżeniami, wymagająca skupienia w obliczu tak szczegółowo ożywionego i zawiłego świata Askiru, ale w każdym ujęciu satysfakcjonująca spragnione mocnych wrażeń i esencjonalnych doznań literackie dusze. Mozaika enigmatycznych wizji, zewu przygody wśród upalnych pejzaży i całej palety emocji w wybornym wydaniu fantasy.
Porywająca w emocjonujący wir egzotycznej przygody. Z intensywnością przenikająca polityczne intrygi w walce o tron. Osnuta mroczną magią, która syci się zgubą wroga.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Oko pustyni” to trzeci tom elektryzującego barwną kreacją cyklu high fantasy, który kompiluje w swojej treści sensorycznie oddane scenerie, intrygującą i złożoną osnowę oraz panoramę nietuzinkowych postaci,...
"Oko pustyni" to trzecia część z cyklu Tajemnica Askiru, która zaczyna się z mocnym wydźwiękiem, by później podbijać zainteresowanie czytelnika tym co znajdzie na kolejnych stronicach powieści!
W tej części Havald, Leandra i Zokora razem ze swoją drużyną muszą zmierzyć się z nie lada wyzwaniem. Podczas poszukiwań sojuszników Leandra wpada w ręce handlarzy niewolników, tym samym sprawiając, że wszyscy muszą na dłużej zostać w stolicy Besarajnu. Co więcej, w tym czasie trwa tam walka o władzę, w związku z tym wpadają w wir politycznych intryg.
Muszę przyznać, że byłam bardzo ciekawa tego, czy poziom dwóch pierwszych części będzie utrzymany i nie ukrywam, że obawiałam się spadku formy (rzadko kiedy wszystkie części w serii są na podobnym poziomie). Na szczęście autor nie spoczął na laurach i nie zszedł z obranego przez siebie poziomu.
Ta seria to znakomita rozrywka!
Połączenie przygód, zawiłych intryg, magii, znakomicie wykreowanych bohaterów, których z każdym tomem lubi się coraz bardziej, a do tego malownicze krajobrazy, magiczne artefakty czy intrygujące wartości i zwyczaje sprawiają, że naprawdę trudno jest się oderwać od czytanej historii. Autor tak obrazowo pisze, że mogłam bez problemu przenieść się do wykreowanego świata i wędrować razem z drużyną Havalda, Leandry i Zokory!
Polityka, znakomity humor i zwroty akcji to mieszanka, której na pewno w tej części nie zabraknie!
Dzieje się w tej części naprawdę sporo, więc nie ma tu czasu na oddech.
Z niecierpliwością będę wyczekiwać czwartej części Tajemnicy Askiru!
Mam wrażenie, że każda kolejna część jest lepsza od poprzedniej! Takie serie mogę czytać bezustannie!
"Oko pustyni" to trzecia część z cyklu Tajemnica Askiru, która zaczyna się z mocnym wydźwiękiem, by później podbijać zainteresowanie czytelnika tym co znajdzie na kolejnych stronicach powieści!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej części Havald, Leandra i Zokora razem ze swoją drużyną muszą zmierzyć się z nie lada wyzwaniem. Podczas poszukiwań sojuszników Leandra wpada w ręce handlarzy niewolników, tym...
Ostatnio jednak udało mi się przeczytać tom trzeci serii „Tajemnica Askiru” i niezmiernie się cieszę, że wciąż nie muszę rozstawać się z tymi bohaterami. Obecnie cała seria liczy sobie siedem tomów i jestem naprawdę zachwycona faktem, że będę mogła je poznać. To naprawdę dobra seria fantasy, momentami przypomina mi trochę Władcę Pierścieni. W zasadzie ma wszystko to co kocham w tym gatunku, czyli motyw długiej wędrówki, mnóstwo magi, elfy i wiele ciekawych stworów oraz główny problem, który spędza sen z powiek nie tylko bohaterów ale i czytelników. Najważniejsze jest jednak to, że autor popuścił wodzę swej wyobraźni i wykreował swój własny, niepowtarzalny świat. Uwielbiam także humor, którym pisarz uraczył bohaterów, przede wszystkim tego głównego. W ogóle jestem zachwycona kreacją postaci tej serii. To nie tylko książka, która sporo mówi o wartościach, o tym za co warto oddać życie, ale jest także osnuta mgłą i tajemnicą, momentami jest nawet mrocznie… Z pewnością można powiedzieć, że dzieje się bardzo dużo w krótkim czasie. Nie ma czasu na nudę, jest tylko przygoda. Tym razem autor uraczył nas trochę większą ilością polityki czy spisków, lecz dał nam także nieco więcej magii. 8⭐️.
Tym razem egzotyka i pustynia. Bohaterowie wyruszają w podróż, aby zdobyć sojuszników. Natrafiają na piach i miejsce, w którym trwa aktualnie walka o władze. Tytuł tomu po raz kolejny ma ogromne znaczenie. Bądźcie czujni i nie dajcie się zwieść wrogom!
Ostatnio jednak udało mi się przeczytać tom trzeci serii „Tajemnica Askiru” i niezmiernie się cieszę, że wciąż nie muszę rozstawać się z tymi bohaterami. Obecnie cała seria liczy sobie siedem tomów i jestem naprawdę zachwycona faktem, że będę mogła je poznać. To naprawdę dobra seria fantasy, momentami przypomina mi trochę Władcę Pierścieni. W zasadzie ma wszystko to co...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Oko pustyni", trzeci tom serii "Tajemnica Askiru", rozpoczyna się spektakularnie, po to, by wprowadzić nas w świat polityki, dworskich intryg i poczucia ciągłego niebezpieczeństwa w orientalnym Besarajnie. Bajkowe opisy kontrastują z zagrożeniem, który jest stałym towarzyszem bohaterów. Richard Schwartz, kontynuuje swoją opowieść, przenosząc nas w egzotyczne i pełne tajemnicze uroki Besarajnu, pustynnego emiratu, gdzie walka o władzę toczy się równie zaciekle, co na polach bitew.
Od samego początku "Oko pustyni" wciąga czytelnika w dynamiczną akcję i intrygujące wydarzenia. Bohaterowie znów stają w obliczu groźnych wyzwań i skrytobójczych zamachów. Zagłębiając się coraz bardziej w zawiłości polityczne Gasalabadu, stolicy Besarajnu, bohaterowie zostają wplątani w walkę o tron, gdzie magiczny artefakt, Oko Gasalabadu, odgrywa kluczową rolę, a polityczne przepychanki stanowią bogate tło dla rozgrywającej się fabuły. Powieść zawiera w sobie również przepiękną historię miłości z przeszłości, która odegrała ważną rolę w dziejach orientalnej krainy i jednocześnie nawiązuje do wydarzeń, które rozgrywają się na oczach czytelników.
Schwartz mistrzowsko łączy wątki przygód, polityki, magii i emocji, tworząc pełen napięcia i niezapomnianych chwil świat. Ponadto, silne charaktery bohaterów, ich wewnętrzne konflikty i zmagania, sprawiają, że czytelnik czuje się z nimi związany na każdym etapie podróży.
Za każdym razem, gdy sięgam po kolejne powieści z serii podziwiam dokładność i spójność, z jaką Schwartz wykreował swoje universum. Wszystko zostało starannie dopracowane ku uciesze czytelników, którzy tak jak ja, doceniają ogrom pracy, jaką musiał w to włożyć. Jego opisy Besarajnu, z orientalnym klimatem, egzotycznymi krajobrazami i tajemniczymi zwyczajami, przenoszą czytelnika w zupełnie inny wymiar.
"Oko pustyni" to doskonała przygoda fantasy, która porusza tematykę przyjaźni, lojalności, oraz walki ze złem. Schwartz doskonale balansuje między momentami akcji, wątkami politycznymi i rozwojem postaci, co sprawia, że lektura książki jest niezwykle satysfakcjonująca dla fanów gatunku. Epicka seria, której każdy tom sprawia, że tylko upewniam się w tym, że nie myliłam się - śmiało mogę zaliczyć "Tajemnicę Askiru" do grona moich książkowych ulubieńców. Fabuła wykreowana z rozmachem, nawet wtedy, gdy główną rolę odgrywają polityczne zagrywki i dworskie intrygi. "Oko pustyni" w bardzo szczegółowy sposób przybliża nam dziedzictwo Besajranu, jego wpływ na imperialną historię oraz dzieje znamienitych rodów.
Brakuje mi słów, by opisać swą fascynację tą serią! Z każdym kolejnym tomem upewniam się, że to opowieść, która zostanie w moim sercu na zawsze. "Oko pustyni" to kolejny dowód na to, że saga "Tajemnica Askiru" to prawdziwa perełka wśród współczesnych dzieł fantasy, choć ma już swoje lata. Połączenie wartkiej fabuły z rewelacyjnie wykreowanym universum, bogate charaktery, oraz dynamiczna fabuła sprawiają, że ta seria zasługuje na uwagę każdego miłośnika literatury fantastycznej. Schwartz wykreował świat tak dopracowany, że czytelnicy mogą się w nim zanurzyć i doświadczyć każdej emocji wraz z bohaterami.
"Oko pustyni", trzeci tom serii "Tajemnica Askiru", rozpoczyna się spektakularnie, po to, by wprowadzić nas w świat polityki, dworskich intryg i poczucia ciągłego niebezpieczeństwa w orientalnym Besarajnie. Bajkowe opisy kontrastują z zagrożeniem, który jest stałym towarzyszem bohaterów. Richard Schwartz, kontynuuje swoją opowieść, przenosząc nas w egzotyczne i pełne...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna i lekka kontynuacja serii, jedyne czego brakuje to mapa🤪
Bardzo fajna i lekka kontynuacja serii, jedyne czego brakuje to mapa🤪
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już trzeci tom, z którym miło spędziłam czas. Ciekawa akcja, fajne przygody, oczywiście bohaterowie raczej niezniszczalni a czyta się szybko i przyjemnie.
To już trzeci tom, z którym miło spędziłam czas. Ciekawa akcja, fajne przygody, oczywiście bohaterowie raczej niezniszczalni a czyta się szybko i przyjemnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to chyba najsłabiej oceniania część sagi przez większość, a u mnie jest odwrotnie, bardzo mi przypadła do gustu. Tak, akcja była trochę wolniejsza, tutaj już zaczęły się takie prawdziwe intrygi i spiski, ja uwielbiam takie rzeczy i w prozie, i w autorskich światach fantasy. Poza tym samo budowanie napięcia jest bardzo istotne dla fabuły, ja przez większość swojego czytania nie mogłem się pozbyć tego lekkiego poczucia zagrożenia. Wątki są dosyć logiczne, mniej już jest fikołków fabularnych, postacie skupiają się na wspólnej, organicznej pracy. Solidny kawał fantastyki.
Końcówka może trochę banalna lub naiwna, ale chyba nikt z was się nie spodziewał, że cała grupka z głównym bohaterem na czele zginie.
Jest to chyba najsłabiej oceniania część sagi przez większość, a u mnie jest odwrotnie, bardzo mi przypadła do gustu. Tak, akcja była trochę wolniejsza, tutaj już zaczęły się takie prawdziwe intrygi i spiski, ja uwielbiam takie rzeczy i w prozie, i w autorskich światach fantasy. Poza tym samo budowanie napięcia jest bardzo istotne dla fabuły, ja przez większość swojego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnów spadek formy po fajnym, 2 tomie. Jest kilka dobrych momentów, ale odpuszczam sobie raczej tą serię.
Znów spadek formy po fajnym, 2 tomie. Jest kilka dobrych momentów, ale odpuszczam sobie raczej tą serię.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam
Uwielbiam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOko Pustymi to trzeci tom cyklu Tajemnice Askiru... Choć według mnie powinien być oznaczony jako 2.5 a najlepiej połączony w jedno z tonem drugim.
Mamy tutaj przedstawioną kontynuacje wydarzeń z poprzedniego tomu. Nasi bohaterowie zostają wplątani w wybór nowego Kalifa. To tyle, by nie spoilerować fabuły.
Pod płaszczykiem szczęścia nadal mamy tutaj "zbroję fabularną" pomagającą bohaterom. Widać to najbardziej na ostatnich stronach.
Poznamy również krótko przedstawioną wizję dla Halvarda.
Podsumowanie mocno zbliżone do poprzednich - szybko i przyjemnie, łatwo się zanurzyć. Te cechy stały się już w zasadzie stałą. Jeśli skończyliśmy tom drugi to wypadało by skończyć i ten tom.
Oko Pustymi to trzeci tom cyklu Tajemnice Askiru... Choć według mnie powinien być oznaczony jako 2.5 a najlepiej połączony w jedno z tonem drugim.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMamy tutaj przedstawioną kontynuacje wydarzeń z poprzedniego tomu. Nasi bohaterowie zostają wplątani w wybór nowego Kalifa. To tyle, by nie spoilerować fabuły.
Pod płaszczykiem szczęścia nadal mamy tutaj "zbroję...
W przeciwieństwie do wielu innych serii fantasy, tutaj, póki co, z każdym tomem jest coraz lepiej i ciekawiej.
W przeciwieństwie do wielu innych serii fantasy, tutaj, póki co, z każdym tomem jest coraz lepiej i ciekawiej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKontynuacja przygód Havalda i Leandry i ich przyjaciół.
Niby tylko przejazdem, a trafiają w sam środek intryg politycznych związanych z wyborem nowego emira. Ale odkrycie kto stoi za spiskiem wcale nie jest takie łatwe. Wkrótce przekonają się jak wiele zależy od podejmowania właściwych decyzji we właściwym czasie.
W tej części cyklu mniej jest walk, a więcej różnego rodzaju zagrywek politycznych i magii. Tym razem powieść bardziej przypomina kryminał szpiegowski niż fantasy, chociaż nie brakuje walk z magicznymi stworami.
To co mnie rozczarowało na początku książki, to... odnalezienie Leandry. Spodziewałem się, że Havald będzie musiał stoczyć heroiczną walkę o jej uwolnienie, tak jak podczas ucieczki z lochu gospody. A tu taka niespodzianka... ale pssst... więcej nie zdradzę, sami przeczytajcie ;-)
Podobnie jak w poprzednich częściach akcja ciągle się rozbudowuje, pojawiają się nowe tropy, coraz więcej pytań bez odpowiedzi, żeby potem w dwóch ostatnich rozdziałach wszystko nagle wyjaśnić. Nie mniej jednak zaskakujące zakończenie to jest to - to co lubię najbardziej.
Kontynuacja przygód Havalda i Leandry i ich przyjaciół.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby tylko przejazdem, a trafiają w sam środek intryg politycznych związanych z wyborem nowego emira. Ale odkrycie kto stoi za spiskiem wcale nie jest takie łatwe. Wkrótce przekonają się jak wiele zależy od podejmowania właściwych decyzji we właściwym czasie.
W tej części cyklu mniej jest walk, a więcej różnego...
Swietna fantaza. Wartka akcja. Super historia
Swietna fantaza. Wartka akcja. Super historia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo wyruszeniu z Zajazdu pod Głowomłotem do legendarnego królestwa Askiru niecodzienna drużyna trafia na gorące piaski egzotycznego Besarajnu. Ich celem jest pozyskanie sojuszników w walce z niszczycielskim Imperium Thalaku. Tam nieprzewidziane wydarzenia rozdzielają bohaterów i zmuszają ich do zmiany pierwotnych planów. Pozostają dłużej w obcym kraju, dając się wciągnąć w polityczne intrygi i spiski zmierzające do walki o tron.
Fabuła III tomu serii Tajemnica Askiru rozgrywa się w większości w orientalnym Gasalabadzie. Po ponownym połączeniu się drużyny akcja zdecydowanie zwalnia. Autor dużo miejsca poświęca na opis kraju, jego mieszkańców oraz polityczne rozgrywki. Niby wisi nad tym wszystkim wizja spisku, ale klaruje się ona stopniowo, jak dla mnie wręcz leniwie. Dopiero ostatnie 100 stron, to powrót do tempa wydarzeń, do jakich przyzwyczaił czytelników Schwartz w poprzednich tomach. Nie wiem czy trafiłam z tą książką na niewłaściwy moment, czy poprzednia lektura wysoko podniosła oczekiwania, jednak w mojej ocenie to niestety najsłabszy jak dotąd tom cyklu. Mam nadzieję, że okaże się jedynie wypadkiem przy pracy.
Po wyruszeniu z Zajazdu pod Głowomłotem do legendarnego królestwa Askiru niecodzienna drużyna trafia na gorące piaski egzotycznego Besarajnu. Ich celem jest pozyskanie sojuszników w walce z niszczycielskim Imperium Thalaku. Tam nieprzewidziane wydarzenia rozdzielają bohaterów i zmuszają ich do zmiany pierwotnych planów. Pozostają dłużej w obcym kraju, dając się wciągnąć w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiedziałbym, że tom 3 jest na pewno równie dobry jak poprzedni,. Czy jest lepszy? To pewnie zależy kogo się zapyta:) Sam póki co chyba nie mógłbym jednoznacznie wskazać, który bardziej mi się podobał, bo oba są równie świetne. Jest to kontynuacja przygód w Besarajnie i ich domknięcie, a tak to przynajmniej wygląda.
Przy poprzednich tomach wspominałem, że żałuje, że mają tylko ~350 stron, podczas gdy ten miał jeszcze mniej, bo coś koło ~250 w moim przypadku, co uważam za stanowczo za mało.
W każdym razie, jeśli komuś podobał się poprzedni, to z pewnością się kontynuacją nie zawiedzie.
Powiedziałbym, że tom 3 jest na pewno równie dobry jak poprzedni,. Czy jest lepszy? To pewnie zależy kogo się zapyta:) Sam póki co chyba nie mógłbym jednoznacznie wskazać, który bardziej mi się podobał, bo oba są równie świetne. Jest to kontynuacja przygód w Besarajnie i ich domknięcie, a tak to przynajmniej wygląda.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzy poprzednich tomach wspominałem, że żałuje, że mają...
fajny ciąg dalszy, troszkę słabszy od pierwszego tomu , ale nadal świetne fantasy
fajny ciąg dalszy, troszkę słabszy od pierwszego tomu , ale nadal świetne fantasy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę wracamy do wątków detektywistycznych, które dotyczą spisku koronnego pustynnej krainy wzorowanej na naszych ziemskich arabskich ziemiach. Tym razem mogę powiedzieć, że części wątków się domyślałem i ich ujawnienie nie było dla mnie zaskoczeniem.
Havald wraz z drużyną, jak zwykle, radzą sobie znakomicie z każdym niebezpieczeństwem. Mają przy tym niesamowicie wiele szczęścia, zapewnianego zapewne przez sprzyjających im bogów. Myślę, że ten wątek zostanie jeszcze w ten sposób pociągnięty (kilkukrotnie został zasygnalizowany), a my dowiemy się jeszcze więcej o roli bóstw w tym świecie.
Praktycznie cała książka oparta jest o spisek i próby zamachu na życie władcy Gasalabadu oraz jego córek. Może dziwić, że drużyna, której zadaniem jest jak najszybsze pozyskanie wsparcia militarnego ma czas na takie zabawy - i pomimo, że w książce znajdzie się na to wyjaśnienie - to sam uważam, że jest niewystarczające.
Ponadto znajdziemy w niej kilka logicznych błędów i nieścisłości (jestem wręcz pewien, że wcześniej Havald opisywał Leandrze czym jest kość słoniowa i od jakiego zwierzęcia pochodzi, a w czasie kiedy oboje widzieli słonie - dziwili się zwierzętom, których nie potrafili nazwać). Mimo to czyta się szybko (4 dni jak na mnie, w ostatnim pełnym obowiązków życiu, to naprawdę szybko) i lekko. Jest to trochę taka lektura "ku pokrzepieniu serc" ;) i tak to należy traktować. Dobro po prostu musi zwyciężyć.
Trochę wracamy do wątków detektywistycznych, które dotyczą spisku koronnego pustynnej krainy wzorowanej na naszych ziemskich arabskich ziemiach. Tym razem mogę powiedzieć, że części wątków się domyślałem i ich ujawnienie nie było dla mnie zaskoczeniem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHavald wraz z drużyną, jak zwykle, radzą sobie znakomicie z każdym niebezpieczeństwem. Mają przy tym niesamowicie wiele...
Nie zawiodłam się, kontynuacja cyklu nie traci rozpędu, rozmachu i tempa akcji. Nie będę zdrzdzać nic z akcji wyznam tylko, że znowu moją faworytką, ukochaną bohaterką cyklu jest Zokora.
Polecam i czekam na ciąg dalszy.
Nie zawiodłam się, kontynuacja cyklu nie traci rozpędu, rozmachu i tempa akcji. Nie będę zdrzdzać nic z akcji wyznam tylko, że znowu moją faworytką, ukochaną bohaterką cyklu jest Zokora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam i czekam na ciąg dalszy.
Trzeci tom serii "Tajemnice Askiru" już za mną. W tej części nasi bohaterowie kontynuują swoją misję pozyskania sojuszników w walce z potężnym Thalakiem. Cała akcja nadal toczy się w Gasalabadzie, a główny wątek kręci się wokół intryg politycznych oraz skomplikowanych relacji pomiędzy różnymi Domami Gasalabadu. Kluczem będzie tajemniczy klejnot, "Oko Gasalabadu", które znajduje się w rodzinie królewskiej od dawna.
Tempo akcji w tej części zdecydowanie zwalnia. Pod tym względem książka jest słabsza od poprzednich. Autor skupia się tutaj przede wszystkim na sytuacji politycznej, ustroju królestwa oraz różnych intrygach w walce o tron. Dowiemy się również sporo o historii rodziny królewskiej oraz samego Gasalabadu. Szczególną rolę odgrywa też dyplomacja oraz stosunki z pozostałymi królestwami. Trzeci tom może wydawać się trochę przesycony tymi wszystkimi informacjami. Jednak dla mnie nie jest to minus, przeciwnie. Dzięki temu możemy bardziej wciągnąć się w świat. Poznać trochę historii samego Askiru. Mieć szerszy obraz wydarzeń. Natomiast fabuła zdecydowanie rozkręca się pod koniec, a samo zakończenie jest dosyć zaskakujące.
Mocno przywiązałem się już do naszych bohaterów. Nadal wszyscy wzbudzają dużą sympatię. Chociaż w tej części na przód wysuwa się Leandra i Havald. Mam nadzieję, że autor w kolejnej części trochę to wyrówna i znowu da szansę pozostałym.
Całość oceniam bardzo dobrze. Fabuła wciąga, ciekawi bohaterowie nie zawodzą, jest akcja, intrygi i polityka, czyli to, co lubię. Tylko tak dalej, czekam na kolejne tomy z niecierpliwością. Oby nie za długo.
Trzeci tom serii "Tajemnice Askiru" już za mną. W tej części nasi bohaterowie kontynuują swoją misję pozyskania sojuszników w walce z potężnym Thalakiem. Cała akcja nadal toczy się w Gasalabadzie, a główny wątek kręci się wokół intryg politycznych oraz skomplikowanych relacji pomiędzy różnymi Domami Gasalabadu. Kluczem będzie tajemniczy klejnot, "Oko Gasalabadu",...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo słaba część cyklu.
3/4 treści książki kompletnie nic nie wnosi do rozwoju wydarzeń. Dopiero ostatnie strony prowadzą fabułę naprzód.
Szkoda, bo poprzednie części były bardzo dobre. Tutaj mam poczucie straconego czasu.
Bardzo słaba część cyklu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to3/4 treści książki kompletnie nic nie wnosi do rozwoju wydarzeń. Dopiero ostatnie strony prowadzą fabułę naprzód.
Szkoda, bo poprzednie części były bardzo dobre. Tutaj mam poczucie straconego czasu.
Zapraszam na nalogowyksiazkoholik.pl
Pewnie już do znudzenia powtarzam Wam, że kocham serię Tajemnica Askiru. Oko pustyni również nie jest w tym wypadku wyjątkiem. Ta książka długo czekała na swoją kolej, bo przybyła do mnie w bardzo kiepskim momencie. Najpierw więc musiałam uporać się z magistrem, pierwszymi obowiązkami w pracy, kolejnymi egzemplarzami recenzenckimi i szarą codziennością. W końcu rzuciłam wszystko w kąt i wzięłam się za czytanie. Ta powieść wzbudziła jednak mój niepokój dotyczący kontynuacji serii. Dlaczego? Przekonajcie się, czytając dalej.
Havald wraz ze swoimi przyjaciółmi wciąż przebywa w orientalnym Besarajanie i wszystko wskazuje na to, że nieprędko będzie mógł kontynuować podróż. Rycerz nie spocznie, póki nie uwolni Leandry z rąk handlarzy niewolników. Czy chce, czy nie zostaje wciągnięty w walkę o tron Gasalabadu, gdzie największą rolę odgrywa Oko Gasalabadu – magiczny artefakt, który ujawnia moce nekromantów. Okazuje się, że przyjaciele od tej pory nie tylko będą musieli zmierzyć się z czyhającymi na nich niebezpieczeństwami. Pałacowe intrygi, a także zgubna sztuka dyplomacji mogą skazać ich misję na niepowodzenie. Havald nie podejrzewa, że wrogów powinien szukać bliżej, niż początkowo mu się wydawało.
Oko pustyni to godna kontynuacja dwóch poprzednich serii, ale wzbudziła we mnie pewne obawy. Przede wszystkim ta część skupia się głównie na knowaniach, charakteryzowaniu systemu politycznego orientalnego kraju i dyplomatycznych dysputach, które zupełnie nie przybliżają bohaterów do wyznaczonego celu. Czytało mi się ją dobrze, ale w porównaniu do poprzednich tomów, ten wydał mi się przegadany. Mam nadzieję, że autor nie spoczął na laurach i już następne części serii będą równie porywające, jak dwie pierwsze. W tej niestety zabrakło mi zwrotów akcji, a zaskoczenie przyniosło dopiero zakończenie książki.
Są jednak plusy tego całego „przegadania”. Podobało mi się, że w końcu bohaterowie mieli czas, by w natłoku wydarzeń porozmawiać o swoich uczuciach. Zupełnie jakby przestój w książce tak naprawdę i im przyniósł odrobinę wytchnienia w wędrówce. Pozwoliło to Havaldowi i Leandrze zbliżyć się niejako do siebie, bo do tej pory tak naprawdę łączyła ich wspólna walka i jeden cel. Oko pustyni pokazuje zacieśniające się między postaciami więzi – nie tylko między elfką i rycerzem. Moją uwagę przyciągnęła również relacja Janosa i Sieglinde, czy choćby z pomocą Varoscha stopniowe uczłowieczanie Zokory. Tych postaci po prostu nie da się nie lubić, więc gdy tylko pojawiają się na kartach powieści, człowiek z uwagą śledzi ich poczynania. Najprzyjemniej czytało mi się fragmenty, w których ekipa działała wspólnie.
Autor w tej części przypomina nam również, jaką drogę musieli pokonać bohaterowie, by znaleźć się w tym miejscu. I rzeczywiście gdy pomyślę, kto znalazł się pod Głowomłotem, a z kim do czynienia miałam w Gasalabadzie, to nie chce mi się wierzyć, że bohaterowie przebyli aż taką drogę i tak bardzo się zmienili. Chciałabym, żebyOko pustyni było swoistym łącznikiem między poszczególnymi częściami. Pewnie nie macie pojęcia, o co mi chodzi. W końcu każda część łączy się z poprzednią. To może inaczej – chciałabym, żebyOko pustyni było krótkim przystankiem, który dał bohaterom trochę wytchnienia. Potem oczekuję już jedynie wartkiej akcji, wzlotów i upadków, a także kłód rzucanych pod nogi. Mam nadzieję, że kolejna część rzuci mnie w wir wydarzeń, które nie pozwolą mi się oderwać od książki.
Ta seria wciąż pozostaje jedną z moich ulubionych. Do tej pory pamiętam, gdy zaczęłam czytać Pierwszy róg i totalnie przepadłam. To uczucie towarzyszy mi przy każdej kolejnej części – czekam na nie z utęsknieniem i zaczynam czytać z taką samą euforią. Mimo że Oko pustyni raczej stopniowo wprowadza czytelnika do świata Askiru, to podejrzewam, że echo tej części jeszcze nie raz usłyszymy w następnych tomach. Jakby nie patrzeć autor przybliżył w niej zasady rządzenia tą niebezpieczną krainą. I jak zwykle zakończenie jest na tyle ekscytujące i zaskakujące, że nie wyobrażam sobie, bym nie sięgnęła po kolejne części.
Zapraszam na nalogowyksiazkoholik.pl
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewnie już do znudzenia powtarzam Wam, że kocham serię Tajemnica Askiru. Oko pustyni również nie jest w tym wypadku wyjątkiem. Ta książka długo czekała na swoją kolej, bo przybyła do mnie w bardzo kiepskim momencie. Najpierw więc musiałam uporać się z magistrem, pierwszymi obowiązkami w pracy, kolejnymi egzemplarzami recenzenckimi...