Myślę, że wśród zajadłych bajkolubów nie ma osoby, która nie kojarzy tej książki. "Bajarka opowiada" była hitem za czasów mojej młodości, w latach 80-tych, i została hitem do dziś. Była kilkukrotnie wznawiana - co ciekawe, w niezmienionej szacie graficznej. Co zadecydowało o sukcesie tej konkretnej książki? Może szacunek, z jakim Maria Niklewiczowa podeszła do materiału, czyli opracowanie baśniowych tematów z użyciem pięknej polszczyzny, zdobnej w wyrażenia dawne i gwarowe, lecz nimi nie przeładowanej. Nie ma wątpliwości, że dobrą robotę zrobiły też ilustracje Marii Orłowskiej-Gabryś. Wszystko to sprawiło, że powstał zbiór o kanonicznej, baśniowej urodzie, który cieszył czytelników przed laty i będzie cieszył za sto lat, o ile ludzie będą jeszcze wtedy czytać książki.
Myślę, że wśród zajadłych bajkolubów nie ma osoby, która nie kojarzy tej książki. "Bajarka opowiada" była hitem za czasów mojej młodości, w latach 80-tych, i została hitem do dziś. Była kilkukrotnie wznawiana - co ciekawe, w niezmienionej szacie graficznej. Co zadecydowało o sukcesie tej konkretnej książki? Może szacunek, z jakim Maria Niklewiczowa podeszła do materiału,...
Książka przeczytana ponownie po prawie 40 latach. Spotkanie ze sobą. To, co najbardziej cenię w kontakcie z lekturą. Nie do przecenienia. Akurat przeżywałam związany z tym kryzys. Mega wdzięczność wobec autorki. Gdy ochłonę, postaram się bardziej precyzyjnie określić walory tej pozycji.
Książka przeczytana ponownie po prawie 40 latach. Spotkanie ze sobą. To, co najbardziej cenię w kontakcie z lekturą. Nie do przecenienia. Akurat przeżywałam związany z tym kryzys. Mega wdzięczność wobec autorki. Gdy ochłonę, postaram się bardziej precyzyjnie określić walory tej pozycji.
Wybór baśni w opracowaniu Marii Niklewiczowej, zwanej " bajarką Marianną".
Jest to zbiór kilkudziesięciu baśni z całego świata. Autorka celowo nie zaszufladkowała baśni, lecz je przemieszała, tak aby zbiór oddziaływał na czytelnika niczym mozaika z kamykami o zmiennych kształtach. To jej się w pełni udało.
Opowieści o różnym stopniu trudności dla dzieci młodszych i starszych.
Wybór baśni w opracowaniu Marii Niklewiczowej, zwanej " bajarką Marianną".
Jest to zbiór kilkudziesięciu baśni z całego świata. Autorka celowo nie zaszufladkowała baśni, lecz je przemieszała, tak aby zbiór oddziaływał na czytelnika niczym mozaika z kamykami o zmiennych kształtach. To jej się w pełni udało.
Opowieści o różnym stopniu trudności dla dzieci młodszych i...
W poważnym już wieku 4 lat byłam czytelniczką wymagającą...cierpliwości i długiego czytania. Potrafiłam upomnieć nieszczęsnego lektora, że czyta zbyt szybko, byle jak czy pomija fragmenty (lektorzy brani najczęściej z łapanki pragnęli jak najszybciej uśpić natrętnego smarkacza i pójść do swoich rozrywek). Zbiór "Bajarka opowiada" przyniósł mi mój tatuś, nie wiedział kupując mi tę książkę, że ojjj będzie czytane. Bajki tak mi się podobały, że co wieczór wzywałam tatusia do czytania bajek. Nie był przesadnie szczęśliwy z tego powodu, ale czytał, trzeba mu przyznać, dopóki nie zasnęłam. Pytał z nadzieją co chwila "śpisz?", na co ja "nie nie, czytaj dalej". Są tu bajki różnych narodów i nawet są usystematyzowane wg stopnia trudności, ja słuchałam wszystkich jak leci :) a moimi ulubionymi bajkami, które pamiętam do dziś są takie króciutkie "Ciekawa baba" i "Dwaj sąsiedzi".
W poważnym już wieku 4 lat byłam czytelniczką wymagającą...cierpliwości i długiego czytania. Potrafiłam upomnieć nieszczęsnego lektora, że czyta zbyt szybko, byle jak czy pomija fragmenty (lektorzy brani najczęściej z łapanki pragnęli jak najszybciej uśpić natrętnego smarkacza i pójść do swoich rozrywek). Zbiór "Bajarka opowiada" przyniósł mi mój tatuś, nie wiedział kupując...
Uwielbiam ten zbiór bajek od dziecka. Wypożyczałam go z biblioteki i oddawałam tylko po to, aby móc wypożyczyć go znowu i znowu. Zaczytywałam się do tego stopnia, że do dziś niektóre fragmenty moich ulubionych bajek mogę recytować z pamięci.
Teraz mam swój egzemplarz, który kupiłam z myślą o córce i chętnie do niego wracam. Jeśli chodzi o czytanie dzieciom, pomocne jest to, że bajki mają oznaczenia, dzięki czemu wiadomo, które będą zbyt trudne do zrozumienia przez dziecko. To stare bajki, często napisane językiem dość dalekim od nowoczesnego.
Uwielbiam ten zbiór bajek od dziecka. Wypożyczałam go z biblioteki i oddawałam tylko po to, aby móc wypożyczyć go znowu i znowu. Zaczytywałam się do tego stopnia, że do dziś niektóre fragmenty moich ulubionych bajek mogę recytować z pamięci.
Teraz mam swój egzemplarz, który kupiłam z myślą o córce i chętnie do niego wracam. Jeśli chodzi o czytanie dzieciom, pomocne jest...
W dzieciństwie czytałem tą książkę na okrągło co i rusz wracając do ulubionych baśni. Warto docenić, iż niemal wszystkie baśnie nie są zbyt znane. Nie jest więc to powielanie tych samych i znanych baśni Andersena czy braci Grimm. Fajnie też, że mamy podane z którego kraju bądź regionu pochodzi dana baśń. Nie wiem czemu, ale najbardziej w pamięć zapadł mi "Kosiarz i wilk".
W dzieciństwie czytałem tą książkę na okrągło co i rusz wracając do ulubionych baśni. Warto docenić, iż niemal wszystkie baśnie nie są zbyt znane. Nie jest więc to powielanie tych samych i znanych baśni Andersena czy braci Grimm. Fajnie też, że mamy podane z którego kraju bądź regionu pochodzi dana baśń. Nie wiem czemu, ale najbardziej w pamięć zapadł mi "Kosiarz i...
To zbiór baśni z całego świata: polskich, włoskich, tadżyckich, perskich, litewskich itd.
Bez uproszczeń, bez przeróbek. Na końcu znajduje się obszerne opracowanie pt. Jak opowiadać baśnie. To ciekawy wykład pedagogiczno-psychologiczny. A najlepsze jest to, że w spisie treści, przy każdej baśni pani Maria Niklewiczowa umieściła literkę symbolizującą stopień trudności, np. a - bardzo łatwa, d -trudna. Chodzi o zrozumienie treści przez odbiorcę. Kapitalne.
Całość zdobią bezpretensjonalne ilustracje Marii Orłowskiej-Gabryś.
To zbiór baśni z całego świata: polskich, włoskich, tadżyckich, perskich, litewskich itd.
Bez uproszczeń, bez przeróbek. Na końcu znajduje się obszerne opracowanie pt. Jak opowiadać baśnie. To ciekawy wykład pedagogiczno-psychologiczny. A najlepsze jest to, że w spisie treści, przy każdej baśni pani Maria Niklewiczowa umieściła literkę symbolizującą stopień trudności, np....
W opracowaniach tego typu głównym problemem dla mnie jest to, że zwykle pełne są one niepotrzebnych archaizmów. W odbiorze podobnych tekstów przez dzieci nie pomagają też skomplikowana budowa zdań, abstrakcyjność i niezrozumiałość niektórych wątków czy po prostu słabe, maszynowe wydania.
Ta książka, pomimo trudnego nieraz języka, była dla nas rewelacją. Czytaliśmy ją przez kilka dobrych tygodni, powoli, smakując każdy rozdział. Tchnie z tego wydania niesamowita… solidność. Ma się wrażenie, że jest się potraktowanym poważnie. I chodzi tu zarówno o dzieci, jak i o czytającego dorosłego.
Całość dopełnia jeszcze świetne, niedzisiejsze trochę, posłowie.
W opracowaniach tego typu głównym problemem dla mnie jest to, że zwykle pełne są one niepotrzebnych archaizmów. W odbiorze podobnych tekstów przez dzieci nie pomagają też skomplikowana budowa zdań, abstrakcyjność i niezrozumiałość niektórych wątków czy po prostu słabe, maszynowe wydania.
Ta książka, pomimo trudnego nieraz języka, była dla nas rewelacją. Czytaliśmy ją przez...
Dawno, dawno temu kiedy mała dziewczynka dopiero zaczynała swoją przygodę z książkami, dostała w prezencie „Baśnie dla dzieci i niektórych dorosłych” zebranych i opracowanych przez M. Niklewiczową. Książka przez długie lata towarzyszyła dziewczynce, w podróżach i we śnie, przemycana do szkoły i czytana w najróżniejszych miejscach. Była najprawdziwszym skarbem i wielką miłością.. Lepiej, żebyście nie widzieli, jak ona po tych trzydziestu paru latach wygląda, ale ciągle służy kolejnemu pokoleniu. Oczywiście to ja byłam tą dziewczynką i kiedy po latach natknęłam się na prezentowany dzisiaj zbiór baśni – usiadłam z wrażenia. Bo te moje ukochane baśnie z dzieciństwa to tylko namiastka tego, co znajdziecie TUTAJ. Baśnie ludowe tak naprawdę tworzone były dla dorosłych i nie wiedzieć czemu to dzieci uznawano za ich głównych odbiorców. Może dlatego, że mnóstwo tam elementów fantastycznych dominujących nad tymi rzeczywistymi? A może to po prostu cudowność i nadnaturalność postaci, wątków i zjawisk w tych wspaniałych, starodawnych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie i milion razy zmienianych klechdach, która potrafiła jak nic innego usadzić w miejscu rozbrykane dzieciaki?
Kochamy baśnie. Im starsze, tym lepsze, a „Bajarka opowiada” po raz pierwszy została wydana w 1959 roku, a każde kolejne wydanie jest na wagę złota i znika błyskawicznie z półek sklepowych ciesząc się niesłabnącym zainteresowaniem wśród czytelników w różnym wieku. Znajdziecie tam prawie sześćdziesiąt baśni z całego świata: polskich, indyjskich, chińskich, afrykańskich, tatarskich, ukraińskich, białoruskich, angielskich, włoskich i wiele, wiele innych. Z polskich między innymi o kwiecie paproci, mistrzu Twardowskim, ciekawej babie, śpiących rycerzach i Sobotniej Górze. Perełeczki po prostu! Także język jest dla współczesnego czytelnika nieco egzotyczny ze swymi staropolskimi zwrotami i określeniami, które często trzeba dziecku (albo samemu sobie!) objaśnić. Ku naszej uciesze, oznaczone są różne stopnie trudności tak, że poradzi sobie mniej zaawansowany czytelnik lub opowiadacz i ten już całkiem doświadczony. A na końcu – wspaniała instrukcja o tym, JAK opowiadać baśnie i czym różni się opowiadanie od przeczytania. Nas urzekła!
Sama książka to tomiszcze iście kolekcjonerskie: twarda oprawa z obwolutą, zakładkowa tasiemka do zaznaczania przeczytanych stron i niesamowite, znane na całym świecie ilustracje Marii Orłowskiej- Gabryś, które dzisiaj należą już do klasyki literatury dziecięcej. Jeżeli więc uważacie, że są książki, których cena nie gra roli, to my wam mówimy: to właśnie jedna z nich. Wydawnictwo Zysk i S-ka: świetna robota!
Dawno, dawno temu kiedy mała dziewczynka dopiero zaczynała swoją przygodę z książkami, dostała w prezencie „Baśnie dla dzieci i niektórych dorosłych” zebranych i opracowanych przez M. Niklewiczową. Książka przez długie lata towarzyszyła dziewczynce, w podróżach i we śnie, przemycana do szkoły i czytana w najróżniejszych miejscach. Była najprawdziwszym skarbem i wielką...
Dostałem ten zbiór baśni w prezencie w dzieciństwie i przez długi czas były to moje ulubione historie, które czytałem po kilka razy, tak więc niektóre znałem już na pamięć. Fajne wspomnienia kojarzą się mi z tą książką.
Dostałem ten zbiór baśni w prezencie w dzieciństwie i przez długi czas były to moje ulubione historie, które czytałem po kilka razy, tak więc niektóre znałem już na pamięć. Fajne wspomnienia kojarzą się mi z tą książką.
Wspaniała książka, którą można przekazywać z pokolenia na pokolenie. Ciekawa zarówno wtedy, gdy jako dziecko odkrywa się ją pierwszy raz jak w wieku dorosłym, kiedy czyta się ją dzieciom.
Wspaniała książka, którą można przekazywać z pokolenia na pokolenie. Ciekawa zarówno wtedy, gdy jako dziecko odkrywa się ją pierwszy raz jak w wieku dorosłym, kiedy czyta się ją dzieciom.
Przepiękny był to zbiór opowiadań,taki...bajkowy,taki inny.Niż wszystkie,obcowanie z to książką.Było jak podróż,w nieznane.A może znane ?
Baśnie z całego świata,takie mądre i pouczające.Że nie pieniądz i zysk się liczą.Ale dobro i przyjaźń .
Baśnie z Polski,Węgier,Rumunii czy Japonii.
Cieplo się robi jak pomyąślę,o tym pięknym wydaniu.
Przepiękny był to zbiór opowiadań,taki...bajkowy,taki inny.Niż wszystkie,obcowanie z to książką.Było jak podróż,w nieznane.A może znane ?
Baśnie z całego świata,takie mądre i pouczające.Że nie pieniądz i zysk się liczą.Ale dobro i przyjaźń .
Baśnie z Polski,Węgier,Rumunii czy Japonii.
Cieplo się robi jak pomyąślę,o tym pięknym wydaniu.
Przyznaję się, że nigdy nie miałam w ręce książki Bajarka opowiada. W moim domu królowały raczej bajki Jeana de La Fontaine i baśnie braci Grimm. Nie dane mi było zatknąć się z tymi, które w swoim zbiorze umieściła Maria Niklewiczowa, nazywająca sama siebie bajarką Marianną. Dlatego też podchodziłam trochę sceptycznie do tego wydania, notabene wznowionego. Książka ukazała się pierwszy raz na rynku w 1959 roku i rozeszła się jak świeże bułeczki. Ta sama sytuacja powtarzała się z każdym dodrukiem i reedycją. Aż wreszcie ostatnia wersja trafiła w moje ręce, spod patronatu Wydawnictwa Zysk i S-ka. I jest to książka piękna.
Za ilustracje odpowiada Maria Orłowska-Gabryś, więc są to oryginalne grafiki z pierwszego wydania, co nadaje temu tomowi specyficznego klimatu.
Dodatkowo oprawa jest twarda, więc zahacza o niezniszczalność, zwłaszcza, że tomiszcze ma prawie 500 stron.
Dalszy ciąg: https://popbookownik.pl/opowiadanie-basni-to-tez-sztuka-bajarka-opowiada-recenzja-ksiazki/
Przyznaję się, że nigdy nie miałam w ręce książki Bajarka opowiada. W moim domu królowały raczej bajki Jeana de La Fontaine i baśnie braci Grimm. Nie dane mi było zatknąć się z tymi, które w swoim zbiorze umieściła Maria Niklewiczowa, nazywająca sama siebie bajarką Marianną. Dlatego też podchodziłam trochę sceptycznie do tego wydania, notabene wznowionego. Książka ukazała...
Fantastyczny zbiór baśni, doskonale opowiedziany. Ilustracje są nieliczne, ale w niczym to nie przeszkadza - baśnie wciągają od pierwszych zdań, a są tak różnorodne, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Mój jedyny zarzut, to określenie "baśnie murzyńskie", wyjątkowo krzywdzące dla rozległego kontynentu afrykańskiego. W przypadku każdej innej opowieści, autorka podaje z jakiego kraju pochodzi, tym bardziej razi to uogólnienie.
Fantastyczny zbiór baśni, doskonale opowiedziany. Ilustracje są nieliczne, ale w niczym to nie przeszkadza - baśnie wciągają od pierwszych zdań, a są tak różnorodne, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Mój jedyny zarzut, to określenie "baśnie murzyńskie", wyjątkowo krzywdzące dla rozległego kontynentu afrykańskiego. W przypadku każdej innej opowieści, autorka podaje z jakiego...
Wspaniale jest odkryć, że niektóre książki się nie starzeją i można do nich wrócić po wielu latach, a zachwyt pozostaje taki sam. Maria Niklewiczowa zebrała piękne, mądre i przede wszystkim interesujące opowieści, które aż proszą się, by przekazać je kolejnym generacjom. Gorąco polecam, dziecko to dobry pretekst, by się w nią zaopatrzyć, ale czy na pewno potrzebujecie pretekstu?
Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2018/05/bajarka-opowiada-zbior-basni-caego.html
Wspaniale jest odkryć, że niektóre książki się nie starzeją i można do nich wrócić po wielu latach, a zachwyt pozostaje taki sam. Maria Niklewiczowa zebrała piękne, mądre i przede wszystkim interesujące opowieści, które aż proszą się, by przekazać je kolejnym generacjom. Gorąco polecam, dziecko to dobry pretekst, by się w nią zaopatrzyć, ale czy na pewno potrzebujecie...
Klasyk! Ile to czasu z bratem i siostrą prosiliśmy mamę, tatę albo ciocię żeby czytali.
Doskonale pamiętam małego Bebełe z "Kociołka", "Sobotnią górę", kapitana z młynkiem z "Dlaczego woda morska jest słona" czy kupca z Kale (Calais) z "Opowieść o synu kupca, który miał serce rycerskie". Ehh... całe moje dzieciństwo!
Klasyk! Ile to czasu z bratem i siostrą prosiliśmy mamę, tatę albo ciocię żeby czytali.
Doskonale pamiętam małego Bebełe z "Kociołka", "Sobotnią górę", kapitana z młynkiem z "Dlaczego woda morska jest słona" czy kupca z Kale (Calais) z "Opowieść o synu kupca, który miał serce rycerskie". Ehh... całe moje dzieciństwo!
Ukochana książka mojego dzieciństwa! W moich rękach jest egzemplarz z 84r. Mądre i piękne opowieści o ponadczasowym charakterze, które warto przekazać kolejnym pokoleniom. Polecam!
Ukochana książka mojego dzieciństwa! W moich rękach jest egzemplarz z 84r. Mądre i piękne opowieści o ponadczasowym charakterze, które warto przekazać kolejnym pokoleniom. Polecam!
W zbiorze opowiadań znajdujemy baśnie i legendy z całego świata. Są wśród nich baśnie z Europy, Skandynawii, Afryki, Chin, Rosji, a nawet opowieść indiańska. Przy każdej historii zaznaczony jest kraj, z którego pochodzi. Co jednak najważniejsze, bajki nie są infantylne, jak mogłoby się wydawać. Cały zbiór zawiera pięćdziesiąt osiem opowieści z podziałem na cztery stopnie trudności w ich odbiorze. Stopień trudności można też oceniać przez pryzmat docelowego wieku potencjalnego czytelnika, bo baśnie wbrew wszelkim pozorom nie są tylko skierowane do najmłodszych.
Bajarka Opowiada to wspaniała i zróżnicowania, zarówno pod kątem pochodzenia jak i przeznaczeni,a antologia baśni i legend niemal z całego świata. Pozwala poczuć klimat różnych zakątków globu. Podróż, w którą zabiera nas autorka, pełna jest magicznych miejsc, tajemniczych postaci, obdarzonych ludzkimi cechami zwierząt i całej masy dziwów. Przepełnione są oczywistym podziałem na dobro i zło, które za każdym razem jest piętnowane.
W zbiorze opowiadań znajdujemy baśnie i legendy z całego świata. Są wśród nich baśnie z Europy, Skandynawii, Afryki, Chin, Rosji, a nawet opowieść indiańska. Przy każdej historii zaznaczony jest kraj, z którego pochodzi. Co jednak najważniejsze, bajki nie są infantylne, jak mogłoby się wydawać. Cały zbiór zawiera pięćdziesiąt osiem opowieści z podziałem na cztery stopnie...
Choć dzieciństwo mam dawno za sobą ;) to nadal darzę wielkim sentymentem wszelkie baśnie i podania. Jako dziecko uwielbiałam, gdy ktoś mi je czytał, bądź opowiadał. To rzeczywiście rozwija pasję do książek. Jakiś czas temu natknęłam się na tytuł: "Bajarka. Zbiór baśni z całego świata". Wydał mi się on na tyle interesujący, że wypożyczyłam go. Bo niby dlaczego starsze osoby nie mogą czytać takich rzeczy? :)
Książka posiada spis treści, w którym zawarte są tytuły baśni oraz nazwy z jakiego kraju/regionu one pochodzą. Może przytoczę tutaj listę, która najbardziej mi się spodobała. PS. tak, wiem, że przewagę mają nasze, polskie baśnie, które rzeczywiście należą do najpiękniejszych, ale polecam także zapoznać się z tymi, z innych krajów.
1. Twardowski (polska)
2. Kociołek (angielska)
3. Biały wróbel (flamandzka)
4. Opowieść o synu kupca, który miał serce rycerskie (francuska)
5. Koza z dzwonkiem (rumuńska)
6. Kwiat paproci (polska)
7. Jak Siłan zamienił się w bociana (bułgarska)
8. Czworo przyjaciół (turecka)
9. Koguci kamień (włoska)
10. Ciekawa baba (polska)
11. Kosiarz i wilk (litewska)
12. Śpiący rycerze (polska)
13. Lilia wodna (skandynawska)
14. Dlaczego zając ma kusy ogon (rosyjska)
15. Skąd się wzięła wódka na świecie (polska)
16. Półkurek (hiszpańska)
17. Szczęście (polska)
18. Trzy córki (tatarska)
19. Grymaśna czapla (białoruska)
20. Dlaczego małpy nie budują sobie domów (murzyńska)
21. Lubianki z wróblowego domu (japońska)
22. Kopciuszek - barani kożuszek (polska)
23. O krakowskich psach i kleparskich kotach (polska)
Choć dzieciństwo mam dawno za sobą ;) to nadal darzę wielkim sentymentem wszelkie baśnie i podania. Jako dziecko uwielbiałam, gdy ktoś mi je czytał, bądź opowiadał. To rzeczywiście rozwija pasję do książek. Jakiś czas temu natknęłam się na tytuł: "Bajarka. Zbiór baśni z całego świata". Wydał mi się on na tyle interesujący, że wypożyczyłam go. Bo niby dlaczego starsze osoby...
Od najmłodszych lat, będąc jeszcze pacholęciem, a uwierzcie minęło naprawdę sporo lat od tamtych czasów lubiłem wszelkiego rodzaju baśnie, bajki, legendy, klechdy i opowieści niesamowite. Najpierw słuchając, kiedy mama, lub babcia czytały mi takie historie, a potem z biegiem lat sam zaczytywałem się w takich opowieściach. Do moich ulubionych-i tak zostało do dzisiaj-należą „Opowieści Szidikura”, czyli zbiór baśni tybetańskich oraz „Bajarka opowiada”-ten zbiór zawiera historie z całego świata. Bo jak świat szeroki, w każdym zakątku dzieci lubią słuchać bajań w których dobro zwycięża, a zło zostaje ukarane. A ja sam, mimo upływu lat nadal mam wielki sentyment do takich niezwykłych treści. Kiedy więc nadarzyła się okazja, aby znowu zagłębić się w księgę baśni, które bajarka snuła w długie wieczory, nie mogłem przejść obojętnie.
„Bajarka opowiada. Baśnie całego świata”. A wszystkie dzieją się oczywiście dawno temu, w czasach których najstarsi ludzi nie pamiętają, a słyszeli o dziwach owych odległych krain od swoich dziadków, a ci od swoich. Przerażające stwory, smoki, królowe i królowie. Każdy z nich rzucony w wir losu, a opowieść wiedzie czytelnika od niezbyt szczęśliwego początku do znakomitego zakończenia. Możemy spotkać na kartach tej księgi między innymi
siostry rusałki i dobrego przewodnika
naszego znajomego pana Twardowskiego i jego nieszczęsna wyprawa na Księżyc
smutna opowieść o kwiecie paprocie, który dawał wszystko, ale nie można było się dzielić dobrami z nikim
tradycyjna bajka o głuptasach, którzy okazali się, no cóż takimi głuptasami na jakich wyglądali.
I o wiele więcej.
Podsumowując doskonały zbiór, który przywołuje wspomnienia, nostalgię za tym co już nie wróci.
Przepiękne opowieści, w których dobro jest najważniejsze, a jeśli ktoś czyni źle zapewne kara czeka tuż za rogiem.
Zbiór ten wydano po raz pierwszy w 1959 roku i od tamtego czasu jest jednym z najczęściej czytanym i kupowanym zbiorem, a pełne magii ilustracje Marii Orłowskiej-Gabryś stały się już klasyką. Na koniec mamy swego rodzaju poradnik, jak opowiadać swoje historie, aby nie znudzić słuchacza. Maria Niklewiczowa, to znana bajarka, a tę księgę po prostu trzeba mieć na swojej półce.
Twarda oprawa z obwolutą, to dodatkowy plus tego zbioru. Kolejne wydanie to zasługa Wydawnictwa Zysk i s/ka.
Od najmłodszych lat, będąc jeszcze pacholęciem, a uwierzcie minęło naprawdę sporo lat od tamtych czasów lubiłem wszelkiego rodzaju baśnie, bajki, legendy, klechdy i opowieści niesamowite. Najpierw słuchając, kiedy mama, lub babcia czytały mi takie historie, a potem z biegiem lat sam zaczytywałem się w takich opowieściach. Do moich ulubionych-i tak zostało do dzisiaj-należą...
Cudowny zbiór baśni z różnych zakątków świata. Jedne baśnie są dłuższe inne krótsze, mniej bądź bardziej wymagające, jednak wszystkie łączy jedno a właściwie kilka cech: są mądre (zawierają uniwersalne prawdy niezmienne mimo upływu lat), uczą a jednocześnie bawią.
Dają nam również wgląd na obraz przeróżnych kultur i zwyczajów, będąc nie tylko świetną formą rozrywki ale również i lekcjami historii, geografii, wiedzy o kulturze. To dzięki nim możemy wyobrazić sobie, że podróżujemy przez kraje w których zostały spisane, spotykamy tamtejszych mieszkańców, dowiadujemy się o ich życiu codziennym, zajęciach, pracy a nawet przeżywamy wspólne przygody.
Całość została przepięknie zilustrowana przez Marię Orłowską-Gabryś, której prace cieszą oczy i pobudzają wyobraźnię. Jedne przepełnione barwami, natomiast inne bez koloru - nie ma ich za wiele ale chce się na nie patrzeć.
Nie spodobało mi się tylko to w jaki sposób został wznowiony ten zbiór.
Ilustracje pozbawione barw nie zostały wydrukowane oryginalną kredką - czarną, tylko granatową co zdecydowanie odebrało im uroku.
Z kolei okładka zamiast być zieloną stała się niebieską - w wersji zielonej była ładniejsza.
Za to odejmuję gwiazdkę a nawet i dwie - gdyby została wydana tak jak pierwsze wydanie sprzed lat lub te wcześniejsze, dostałaby maksymalną ocenę.
Cudowny zbiór baśni z różnych zakątków świata. Jedne baśnie są dłuższe inne krótsze, mniej bądź bardziej wymagające, jednak wszystkie łączy jedno a właściwie kilka cech: są mądre (zawierają uniwersalne prawdy niezmienne mimo upływu lat), uczą a jednocześnie bawią.
Dają nam również wgląd na obraz przeróżnych kultur i zwyczajów, będąc nie tylko świetną formą rozrywki ale...
Na słoty i na melancholię (takoż damską jak i męską). Na wakacje i pod namiot. Dla bajania i dla myślenia pobudzenia. Zbiór mądrości ludowej minionych wieków - zaprzeszłej, niestety.
Na słoty i na melancholię (takoż damską jak i męską). Na wakacje i pod namiot. Dla bajania i dla myślenia pobudzenia. Zbiór mądrości ludowej minionych wieków - zaprzeszłej, niestety.
Magia dzieciństwa... Długie jesienne i zimowe wieczory i ciepły głos mamy, która czytała Bajarkę... Teraz ja czytam swojemu synkowi - w długie wieczory. Wspaniały czas, wspaniałe historie, magia.
Magia dzieciństwa... Długie jesienne i zimowe wieczory i ciepły głos mamy, która czytała Bajarkę... Teraz ja czytam swojemu synkowi - w długie wieczory. Wspaniały czas, wspaniałe historie, magia.
Tu właściwie ciężko cokolwiek ocenić. Zbiór baśni, czyta się bardzo przyjemnie (dla siebie, nie mam pojęcia jak czyta się to dziecku), lubię baśnie więc tym bardziej. Czasem są zgrzyty w języku lub treści (Bajka o ciekawej babie jest straszna), ale warta przeczytania
Tu właściwie ciężko cokolwiek ocenić. Zbiór baśni, czyta się bardzo przyjemnie (dla siebie, nie mam pojęcia jak czyta się to dziecku), lubię baśnie więc tym bardziej. Czasem są zgrzyty w języku lub treści (Bajka o ciekawej babie jest straszna), ale warta przeczytania
Inaczej się nie da ocenić po prostu.
Inaczej się nie da ocenić po prostu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że wśród zajadłych bajkolubów nie ma osoby, która nie kojarzy tej książki. "Bajarka opowiada" była hitem za czasów mojej młodości, w latach 80-tych, i została hitem do dziś. Była kilkukrotnie wznawiana - co ciekawe, w niezmienionej szacie graficznej. Co zadecydowało o sukcesie tej konkretnej książki? Może szacunek, z jakim Maria Niklewiczowa podeszła do materiału, czyli opracowanie baśniowych tematów z użyciem pięknej polszczyzny, zdobnej w wyrażenia dawne i gwarowe, lecz nimi nie przeładowanej. Nie ma wątpliwości, że dobrą robotę zrobiły też ilustracje Marii Orłowskiej-Gabryś. Wszystko to sprawiło, że powstał zbiór o kanonicznej, baśniowej urodzie, który cieszył czytelników przed laty i będzie cieszył za sto lat, o ile ludzie będą jeszcze wtedy czytać książki.
Myślę, że wśród zajadłych bajkolubów nie ma osoby, która nie kojarzy tej książki. "Bajarka opowiada" była hitem za czasów mojej młodości, w latach 80-tych, i została hitem do dziś. Była kilkukrotnie wznawiana - co ciekawe, w niezmienionej szacie graficznej. Co zadecydowało o sukcesie tej konkretnej książki? Może szacunek, z jakim Maria Niklewiczowa podeszła do materiału,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przeczytana ponownie po prawie 40 latach. Spotkanie ze sobą. To, co najbardziej cenię w kontakcie z lekturą. Nie do przecenienia. Akurat przeżywałam związany z tym kryzys. Mega wdzięczność wobec autorki. Gdy ochłonę, postaram się bardziej precyzyjnie określić walory tej pozycji.
Książka przeczytana ponownie po prawie 40 latach. Spotkanie ze sobą. To, co najbardziej cenię w kontakcie z lekturą. Nie do przecenienia. Akurat przeżywałam związany z tym kryzys. Mega wdzięczność wobec autorki. Gdy ochłonę, postaram się bardziej precyzyjnie określić walory tej pozycji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybór baśni w opracowaniu Marii Niklewiczowej, zwanej " bajarką Marianną".
Jest to zbiór kilkudziesięciu baśni z całego świata. Autorka celowo nie zaszufladkowała baśni, lecz je przemieszała, tak aby zbiór oddziaływał na czytelnika niczym mozaika z kamykami o zmiennych kształtach. To jej się w pełni udało.
Opowieści o różnym stopniu trudności dla dzieci młodszych i starszych.
Wybór baśni w opracowaniu Marii Niklewiczowej, zwanej " bajarką Marianną".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to zbiór kilkudziesięciu baśni z całego świata. Autorka celowo nie zaszufladkowała baśni, lecz je przemieszała, tak aby zbiór oddziaływał na czytelnika niczym mozaika z kamykami o zmiennych kształtach. To jej się w pełni udało.
Opowieści o różnym stopniu trudności dla dzieci młodszych i...
W poważnym już wieku 4 lat byłam czytelniczką wymagającą...cierpliwości i długiego czytania. Potrafiłam upomnieć nieszczęsnego lektora, że czyta zbyt szybko, byle jak czy pomija fragmenty (lektorzy brani najczęściej z łapanki pragnęli jak najszybciej uśpić natrętnego smarkacza i pójść do swoich rozrywek). Zbiór "Bajarka opowiada" przyniósł mi mój tatuś, nie wiedział kupując mi tę książkę, że ojjj będzie czytane. Bajki tak mi się podobały, że co wieczór wzywałam tatusia do czytania bajek. Nie był przesadnie szczęśliwy z tego powodu, ale czytał, trzeba mu przyznać, dopóki nie zasnęłam. Pytał z nadzieją co chwila "śpisz?", na co ja "nie nie, czytaj dalej". Są tu bajki różnych narodów i nawet są usystematyzowane wg stopnia trudności, ja słuchałam wszystkich jak leci :) a moimi ulubionymi bajkami, które pamiętam do dziś są takie króciutkie "Ciekawa baba" i "Dwaj sąsiedzi".
W poważnym już wieku 4 lat byłam czytelniczką wymagającą...cierpliwości i długiego czytania. Potrafiłam upomnieć nieszczęsnego lektora, że czyta zbyt szybko, byle jak czy pomija fragmenty (lektorzy brani najczęściej z łapanki pragnęli jak najszybciej uśpić natrętnego smarkacza i pójść do swoich rozrywek). Zbiór "Bajarka opowiada" przyniósł mi mój tatuś, nie wiedział kupując...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam ten zbiór bajek od dziecka. Wypożyczałam go z biblioteki i oddawałam tylko po to, aby móc wypożyczyć go znowu i znowu. Zaczytywałam się do tego stopnia, że do dziś niektóre fragmenty moich ulubionych bajek mogę recytować z pamięci.
Teraz mam swój egzemplarz, który kupiłam z myślą o córce i chętnie do niego wracam. Jeśli chodzi o czytanie dzieciom, pomocne jest to, że bajki mają oznaczenia, dzięki czemu wiadomo, które będą zbyt trudne do zrozumienia przez dziecko. To stare bajki, często napisane językiem dość dalekim od nowoczesnego.
Uwielbiam ten zbiór bajek od dziecka. Wypożyczałam go z biblioteki i oddawałam tylko po to, aby móc wypożyczyć go znowu i znowu. Zaczytywałam się do tego stopnia, że do dziś niektóre fragmenty moich ulubionych bajek mogę recytować z pamięci.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeraz mam swój egzemplarz, który kupiłam z myślą o córce i chętnie do niego wracam. Jeśli chodzi o czytanie dzieciom, pomocne jest...
W dzieciństwie czytałem tą książkę na okrągło co i rusz wracając do ulubionych baśni. Warto docenić, iż niemal wszystkie baśnie nie są zbyt znane. Nie jest więc to powielanie tych samych i znanych baśni Andersena czy braci Grimm. Fajnie też, że mamy podane z którego kraju bądź regionu pochodzi dana baśń. Nie wiem czemu, ale najbardziej w pamięć zapadł mi "Kosiarz i wilk".
W dzieciństwie czytałem tą książkę na okrągło co i rusz wracając do ulubionych baśni. Warto docenić, iż niemal wszystkie baśnie nie są zbyt znane. Nie jest więc to powielanie tych samych i znanych baśni Andersena czy braci Grimm. Fajnie też, że mamy podane z którego kraju bądź regionu pochodzi dana baśń. Nie wiem czemu, ale najbardziej w pamięć zapadł mi "Kosiarz i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo zbiór baśni z całego świata: polskich, włoskich, tadżyckich, perskich, litewskich itd.
Bez uproszczeń, bez przeróbek. Na końcu znajduje się obszerne opracowanie pt. Jak opowiadać baśnie. To ciekawy wykład pedagogiczno-psychologiczny. A najlepsze jest to, że w spisie treści, przy każdej baśni pani Maria Niklewiczowa umieściła literkę symbolizującą stopień trudności, np. a - bardzo łatwa, d -trudna. Chodzi o zrozumienie treści przez odbiorcę. Kapitalne.
Całość zdobią bezpretensjonalne ilustracje Marii Orłowskiej-Gabryś.
To zbiór baśni z całego świata: polskich, włoskich, tadżyckich, perskich, litewskich itd.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBez uproszczeń, bez przeróbek. Na końcu znajduje się obszerne opracowanie pt. Jak opowiadać baśnie. To ciekawy wykład pedagogiczno-psychologiczny. A najlepsze jest to, że w spisie treści, przy każdej baśni pani Maria Niklewiczowa umieściła literkę symbolizującą stopień trudności, np....
W opracowaniach tego typu głównym problemem dla mnie jest to, że zwykle pełne są one niepotrzebnych archaizmów. W odbiorze podobnych tekstów przez dzieci nie pomagają też skomplikowana budowa zdań, abstrakcyjność i niezrozumiałość niektórych wątków czy po prostu słabe, maszynowe wydania.
Ta książka, pomimo trudnego nieraz języka, była dla nas rewelacją. Czytaliśmy ją przez kilka dobrych tygodni, powoli, smakując każdy rozdział. Tchnie z tego wydania niesamowita… solidność. Ma się wrażenie, że jest się potraktowanym poważnie. I chodzi tu zarówno o dzieci, jak i o czytającego dorosłego.
Całość dopełnia jeszcze świetne, niedzisiejsze trochę, posłowie.
W opracowaniach tego typu głównym problemem dla mnie jest to, że zwykle pełne są one niepotrzebnych archaizmów. W odbiorze podobnych tekstów przez dzieci nie pomagają też skomplikowana budowa zdań, abstrakcyjność i niezrozumiałość niektórych wątków czy po prostu słabe, maszynowe wydania.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka, pomimo trudnego nieraz języka, była dla nas rewelacją. Czytaliśmy ją przez...
Dawno, dawno temu kiedy mała dziewczynka dopiero zaczynała swoją przygodę z książkami, dostała w prezencie „Baśnie dla dzieci i niektórych dorosłych” zebranych i opracowanych przez M. Niklewiczową. Książka przez długie lata towarzyszyła dziewczynce, w podróżach i we śnie, przemycana do szkoły i czytana w najróżniejszych miejscach. Była najprawdziwszym skarbem i wielką miłością.. Lepiej, żebyście nie widzieli, jak ona po tych trzydziestu paru latach wygląda, ale ciągle służy kolejnemu pokoleniu. Oczywiście to ja byłam tą dziewczynką i kiedy po latach natknęłam się na prezentowany dzisiaj zbiór baśni – usiadłam z wrażenia. Bo te moje ukochane baśnie z dzieciństwa to tylko namiastka tego, co znajdziecie TUTAJ. Baśnie ludowe tak naprawdę tworzone były dla dorosłych i nie wiedzieć czemu to dzieci uznawano za ich głównych odbiorców. Może dlatego, że mnóstwo tam elementów fantastycznych dominujących nad tymi rzeczywistymi? A może to po prostu cudowność i nadnaturalność postaci, wątków i zjawisk w tych wspaniałych, starodawnych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie i milion razy zmienianych klechdach, która potrafiła jak nic innego usadzić w miejscu rozbrykane dzieciaki?
Kochamy baśnie. Im starsze, tym lepsze, a „Bajarka opowiada” po raz pierwszy została wydana w 1959 roku, a każde kolejne wydanie jest na wagę złota i znika błyskawicznie z półek sklepowych ciesząc się niesłabnącym zainteresowaniem wśród czytelników w różnym wieku. Znajdziecie tam prawie sześćdziesiąt baśni z całego świata: polskich, indyjskich, chińskich, afrykańskich, tatarskich, ukraińskich, białoruskich, angielskich, włoskich i wiele, wiele innych. Z polskich między innymi o kwiecie paproci, mistrzu Twardowskim, ciekawej babie, śpiących rycerzach i Sobotniej Górze. Perełeczki po prostu! Także język jest dla współczesnego czytelnika nieco egzotyczny ze swymi staropolskimi zwrotami i określeniami, które często trzeba dziecku (albo samemu sobie!) objaśnić. Ku naszej uciesze, oznaczone są różne stopnie trudności tak, że poradzi sobie mniej zaawansowany czytelnik lub opowiadacz i ten już całkiem doświadczony. A na końcu – wspaniała instrukcja o tym, JAK opowiadać baśnie i czym różni się opowiadanie od przeczytania. Nas urzekła!
Sama książka to tomiszcze iście kolekcjonerskie: twarda oprawa z obwolutą, zakładkowa tasiemka do zaznaczania przeczytanych stron i niesamowite, znane na całym świecie ilustracje Marii Orłowskiej- Gabryś, które dzisiaj należą już do klasyki literatury dziecięcej. Jeżeli więc uważacie, że są książki, których cena nie gra roli, to my wam mówimy: to właśnie jedna z nich. Wydawnictwo Zysk i S-ka: świetna robota!
Dawno, dawno temu kiedy mała dziewczynka dopiero zaczynała swoją przygodę z książkami, dostała w prezencie „Baśnie dla dzieci i niektórych dorosłych” zebranych i opracowanych przez M. Niklewiczową. Książka przez długie lata towarzyszyła dziewczynce, w podróżach i we śnie, przemycana do szkoły i czytana w najróżniejszych miejscach. Była najprawdziwszym skarbem i wielką...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemny powrót do dzieciństwa, choć większości bajek nie znałam. Dla tej pozycji warto obudzić w sobie dziecko.
Przyjemny powrót do dzieciństwa, choć większości bajek nie znałam. Dla tej pozycji warto obudzić w sobie dziecko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDostałem ten zbiór baśni w prezencie w dzieciństwie i przez długi czas były to moje ulubione historie, które czytałem po kilka razy, tak więc niektóre znałem już na pamięć. Fajne wspomnienia kojarzą się mi z tą książką.
Dostałem ten zbiór baśni w prezencie w dzieciństwie i przez długi czas były to moje ulubione historie, które czytałem po kilka razy, tak więc niektóre znałem już na pamięć. Fajne wspomnienia kojarzą się mi z tą książką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała książka, którą można przekazywać z pokolenia na pokolenie. Ciekawa zarówno wtedy, gdy jako dziecko odkrywa się ją pierwszy raz jak w wieku dorosłym, kiedy czyta się ją dzieciom.
Wspaniała książka, którą można przekazywać z pokolenia na pokolenie. Ciekawa zarówno wtedy, gdy jako dziecko odkrywa się ją pierwszy raz jak w wieku dorosłym, kiedy czyta się ją dzieciom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepiękny był to zbiór opowiadań,taki...bajkowy,taki inny.Niż wszystkie,obcowanie z to książką.Było jak podróż,w nieznane.A może znane ?
Baśnie z całego świata,takie mądre i pouczające.Że nie pieniądz i zysk się liczą.Ale dobro i przyjaźń .
Baśnie z Polski,Węgier,Rumunii czy Japonii.
Cieplo się robi jak pomyąślę,o tym pięknym wydaniu.
Przepiękny był to zbiór opowiadań,taki...bajkowy,taki inny.Niż wszystkie,obcowanie z to książką.Było jak podróż,w nieznane.A może znane ?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBaśnie z całego świata,takie mądre i pouczające.Że nie pieniądz i zysk się liczą.Ale dobro i przyjaźń .
Baśnie z Polski,Węgier,Rumunii czy Japonii.
Cieplo się robi jak pomyąślę,o tym pięknym wydaniu.
Przyznaję się, że nigdy nie miałam w ręce książki Bajarka opowiada. W moim domu królowały raczej bajki Jeana de La Fontaine i baśnie braci Grimm. Nie dane mi było zatknąć się z tymi, które w swoim zbiorze umieściła Maria Niklewiczowa, nazywająca sama siebie bajarką Marianną. Dlatego też podchodziłam trochę sceptycznie do tego wydania, notabene wznowionego. Książka ukazała się pierwszy raz na rynku w 1959 roku i rozeszła się jak świeże bułeczki. Ta sama sytuacja powtarzała się z każdym dodrukiem i reedycją. Aż wreszcie ostatnia wersja trafiła w moje ręce, spod patronatu Wydawnictwa Zysk i S-ka. I jest to książka piękna.
Za ilustracje odpowiada Maria Orłowska-Gabryś, więc są to oryginalne grafiki z pierwszego wydania, co nadaje temu tomowi specyficznego klimatu.
Dodatkowo oprawa jest twarda, więc zahacza o niezniszczalność, zwłaszcza, że tomiszcze ma prawie 500 stron.
Dalszy ciąg: https://popbookownik.pl/opowiadanie-basni-to-tez-sztuka-bajarka-opowiada-recenzja-ksiazki/
Przyznaję się, że nigdy nie miałam w ręce książki Bajarka opowiada. W moim domu królowały raczej bajki Jeana de La Fontaine i baśnie braci Grimm. Nie dane mi było zatknąć się z tymi, które w swoim zbiorze umieściła Maria Niklewiczowa, nazywająca sama siebie bajarką Marianną. Dlatego też podchodziłam trochę sceptycznie do tego wydania, notabene wznowionego. Książka ukazała...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajważniejsza ksiązka mojego wczesnego dzieciństwa
Najważniejsza ksiązka mojego wczesnego dzieciństwa
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantastyczny zbiór baśni, doskonale opowiedziany. Ilustracje są nieliczne, ale w niczym to nie przeszkadza - baśnie wciągają od pierwszych zdań, a są tak różnorodne, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Mój jedyny zarzut, to określenie "baśnie murzyńskie", wyjątkowo krzywdzące dla rozległego kontynentu afrykańskiego. W przypadku każdej innej opowieści, autorka podaje z jakiego kraju pochodzi, tym bardziej razi to uogólnienie.
Fantastyczny zbiór baśni, doskonale opowiedziany. Ilustracje są nieliczne, ale w niczym to nie przeszkadza - baśnie wciągają od pierwszych zdań, a są tak różnorodne, że każdy znajdzie coś dla siebie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMój jedyny zarzut, to określenie "baśnie murzyńskie", wyjątkowo krzywdzące dla rozległego kontynentu afrykańskiego. W przypadku każdej innej opowieści, autorka podaje z jakiego...
Wspaniale jest odkryć, że niektóre książki się nie starzeją i można do nich wrócić po wielu latach, a zachwyt pozostaje taki sam. Maria Niklewiczowa zebrała piękne, mądre i przede wszystkim interesujące opowieści, które aż proszą się, by przekazać je kolejnym generacjom. Gorąco polecam, dziecko to dobry pretekst, by się w nią zaopatrzyć, ale czy na pewno potrzebujecie pretekstu?
Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2018/05/bajarka-opowiada-zbior-basni-caego.html
Wspaniale jest odkryć, że niektóre książki się nie starzeją i można do nich wrócić po wielu latach, a zachwyt pozostaje taki sam. Maria Niklewiczowa zebrała piękne, mądre i przede wszystkim interesujące opowieści, które aż proszą się, by przekazać je kolejnym generacjom. Gorąco polecam, dziecko to dobry pretekst, by się w nią zaopatrzyć, ale czy na pewno potrzebujecie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka mojego dzeciństwa.
Książka mojego dzeciństwa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMagia.
Magia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyk! Ile to czasu z bratem i siostrą prosiliśmy mamę, tatę albo ciocię żeby czytali.
Doskonale pamiętam małego Bebełe z "Kociołka", "Sobotnią górę", kapitana z młynkiem z "Dlaczego woda morska jest słona" czy kupca z Kale (Calais) z "Opowieść o synu kupca, który miał serce rycerskie". Ehh... całe moje dzieciństwo!
Klasyk! Ile to czasu z bratem i siostrą prosiliśmy mamę, tatę albo ciocię żeby czytali.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonale pamiętam małego Bebełe z "Kociołka", "Sobotnią górę", kapitana z młynkiem z "Dlaczego woda morska jest słona" czy kupca z Kale (Calais) z "Opowieść o synu kupca, który miał serce rycerskie". Ehh... całe moje dzieciństwo!
Ukochana książka mojego dzieciństwa! W moich rękach jest egzemplarz z 84r. Mądre i piękne opowieści o ponadczasowym charakterze, które warto przekazać kolejnym pokoleniom. Polecam!
Ukochana książka mojego dzieciństwa! W moich rękach jest egzemplarz z 84r. Mądre i piękne opowieści o ponadczasowym charakterze, które warto przekazać kolejnym pokoleniom. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW zbiorze opowiadań znajdujemy baśnie i legendy z całego świata. Są wśród nich baśnie z Europy, Skandynawii, Afryki, Chin, Rosji, a nawet opowieść indiańska. Przy każdej historii zaznaczony jest kraj, z którego pochodzi. Co jednak najważniejsze, bajki nie są infantylne, jak mogłoby się wydawać. Cały zbiór zawiera pięćdziesiąt osiem opowieści z podziałem na cztery stopnie trudności w ich odbiorze. Stopień trudności można też oceniać przez pryzmat docelowego wieku potencjalnego czytelnika, bo baśnie wbrew wszelkim pozorom nie są tylko skierowane do najmłodszych.
Bajarka Opowiada to wspaniała i zróżnicowania, zarówno pod kątem pochodzenia jak i przeznaczeni,a antologia baśni i legend niemal z całego świata. Pozwala poczuć klimat różnych zakątków globu. Podróż, w którą zabiera nas autorka, pełna jest magicznych miejsc, tajemniczych postaci, obdarzonych ludzkimi cechami zwierząt i całej masy dziwów. Przepełnione są oczywistym podziałem na dobro i zło, które za każdym razem jest piętnowane.
http://kulturacja.pl/2018/04/bajarka-opowiada-zbior-basni-calego-swiata/
W zbiorze opowiadań znajdujemy baśnie i legendy z całego świata. Są wśród nich baśnie z Europy, Skandynawii, Afryki, Chin, Rosji, a nawet opowieść indiańska. Przy każdej historii zaznaczony jest kraj, z którego pochodzi. Co jednak najważniejsze, bajki nie są infantylne, jak mogłoby się wydawać. Cały zbiór zawiera pięćdziesiąt osiem opowieści z podziałem na cztery stopnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć dzieciństwo mam dawno za sobą ;) to nadal darzę wielkim sentymentem wszelkie baśnie i podania. Jako dziecko uwielbiałam, gdy ktoś mi je czytał, bądź opowiadał. To rzeczywiście rozwija pasję do książek. Jakiś czas temu natknęłam się na tytuł: "Bajarka. Zbiór baśni z całego świata". Wydał mi się on na tyle interesujący, że wypożyczyłam go. Bo niby dlaczego starsze osoby nie mogą czytać takich rzeczy? :)
Książka posiada spis treści, w którym zawarte są tytuły baśni oraz nazwy z jakiego kraju/regionu one pochodzą. Może przytoczę tutaj listę, która najbardziej mi się spodobała. PS. tak, wiem, że przewagę mają nasze, polskie baśnie, które rzeczywiście należą do najpiękniejszych, ale polecam także zapoznać się z tymi, z innych krajów.
1. Twardowski (polska)
2. Kociołek (angielska)
3. Biały wróbel (flamandzka)
4. Opowieść o synu kupca, który miał serce rycerskie (francuska)
5. Koza z dzwonkiem (rumuńska)
6. Kwiat paproci (polska)
7. Jak Siłan zamienił się w bociana (bułgarska)
8. Czworo przyjaciół (turecka)
9. Koguci kamień (włoska)
10. Ciekawa baba (polska)
11. Kosiarz i wilk (litewska)
12. Śpiący rycerze (polska)
13. Lilia wodna (skandynawska)
14. Dlaczego zając ma kusy ogon (rosyjska)
15. Skąd się wzięła wódka na świecie (polska)
16. Półkurek (hiszpańska)
17. Szczęście (polska)
18. Trzy córki (tatarska)
19. Grymaśna czapla (białoruska)
20. Dlaczego małpy nie budują sobie domów (murzyńska)
21. Lubianki z wróblowego domu (japońska)
22. Kopciuszek - barani kożuszek (polska)
23. O krakowskich psach i kleparskich kotach (polska)
Choć dzieciństwo mam dawno za sobą ;) to nadal darzę wielkim sentymentem wszelkie baśnie i podania. Jako dziecko uwielbiałam, gdy ktoś mi je czytał, bądź opowiadał. To rzeczywiście rozwija pasję do książek. Jakiś czas temu natknęłam się na tytuł: "Bajarka. Zbiór baśni z całego świata". Wydał mi się on na tyle interesujący, że wypożyczyłam go. Bo niby dlaczego starsze osoby...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd najmłodszych lat, będąc jeszcze pacholęciem, a uwierzcie minęło naprawdę sporo lat od tamtych czasów lubiłem wszelkiego rodzaju baśnie, bajki, legendy, klechdy i opowieści niesamowite. Najpierw słuchając, kiedy mama, lub babcia czytały mi takie historie, a potem z biegiem lat sam zaczytywałem się w takich opowieściach. Do moich ulubionych-i tak zostało do dzisiaj-należą „Opowieści Szidikura”, czyli zbiór baśni tybetańskich oraz „Bajarka opowiada”-ten zbiór zawiera historie z całego świata. Bo jak świat szeroki, w każdym zakątku dzieci lubią słuchać bajań w których dobro zwycięża, a zło zostaje ukarane. A ja sam, mimo upływu lat nadal mam wielki sentyment do takich niezwykłych treści. Kiedy więc nadarzyła się okazja, aby znowu zagłębić się w księgę baśni, które bajarka snuła w długie wieczory, nie mogłem przejść obojętnie.
„Bajarka opowiada. Baśnie całego świata”. A wszystkie dzieją się oczywiście dawno temu, w czasach których najstarsi ludzi nie pamiętają, a słyszeli o dziwach owych odległych krain od swoich dziadków, a ci od swoich. Przerażające stwory, smoki, królowe i królowie. Każdy z nich rzucony w wir losu, a opowieść wiedzie czytelnika od niezbyt szczęśliwego początku do znakomitego zakończenia. Możemy spotkać na kartach tej księgi między innymi
siostry rusałki i dobrego przewodnika
naszego znajomego pana Twardowskiego i jego nieszczęsna wyprawa na Księżyc
smutna opowieść o kwiecie paprocie, który dawał wszystko, ale nie można było się dzielić dobrami z nikim
tradycyjna bajka o głuptasach, którzy okazali się, no cóż takimi głuptasami na jakich wyglądali.
I o wiele więcej.
Podsumowując doskonały zbiór, który przywołuje wspomnienia, nostalgię za tym co już nie wróci.
Przepiękne opowieści, w których dobro jest najważniejsze, a jeśli ktoś czyni źle zapewne kara czeka tuż za rogiem.
Zbiór ten wydano po raz pierwszy w 1959 roku i od tamtego czasu jest jednym z najczęściej czytanym i kupowanym zbiorem, a pełne magii ilustracje Marii Orłowskiej-Gabryś stały się już klasyką. Na koniec mamy swego rodzaju poradnik, jak opowiadać swoje historie, aby nie znudzić słuchacza. Maria Niklewiczowa, to znana bajarka, a tę księgę po prostu trzeba mieć na swojej półce.
Twarda oprawa z obwolutą, to dodatkowy plus tego zbioru. Kolejne wydanie to zasługa Wydawnictwa Zysk i s/ka.
Od najmłodszych lat, będąc jeszcze pacholęciem, a uwierzcie minęło naprawdę sporo lat od tamtych czasów lubiłem wszelkiego rodzaju baśnie, bajki, legendy, klechdy i opowieści niesamowite. Najpierw słuchając, kiedy mama, lub babcia czytały mi takie historie, a potem z biegiem lat sam zaczytywałem się w takich opowieściach. Do moich ulubionych-i tak zostało do dzisiaj-należą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowny zbiór baśni z różnych zakątków świata. Jedne baśnie są dłuższe inne krótsze, mniej bądź bardziej wymagające, jednak wszystkie łączy jedno a właściwie kilka cech: są mądre (zawierają uniwersalne prawdy niezmienne mimo upływu lat), uczą a jednocześnie bawią.
Dają nam również wgląd na obraz przeróżnych kultur i zwyczajów, będąc nie tylko świetną formą rozrywki ale również i lekcjami historii, geografii, wiedzy o kulturze. To dzięki nim możemy wyobrazić sobie, że podróżujemy przez kraje w których zostały spisane, spotykamy tamtejszych mieszkańców, dowiadujemy się o ich życiu codziennym, zajęciach, pracy a nawet przeżywamy wspólne przygody.
Całość została przepięknie zilustrowana przez Marię Orłowską-Gabryś, której prace cieszą oczy i pobudzają wyobraźnię. Jedne przepełnione barwami, natomiast inne bez koloru - nie ma ich za wiele ale chce się na nie patrzeć.
Nie spodobało mi się tylko to w jaki sposób został wznowiony ten zbiór.
Ilustracje pozbawione barw nie zostały wydrukowane oryginalną kredką - czarną, tylko granatową co zdecydowanie odebrało im uroku.
Z kolei okładka zamiast być zieloną stała się niebieską - w wersji zielonej była ładniejsza.
Za to odejmuję gwiazdkę a nawet i dwie - gdyby została wydana tak jak pierwsze wydanie sprzed lat lub te wcześniejsze, dostałaby maksymalną ocenę.
Cudowny zbiór baśni z różnych zakątków świata. Jedne baśnie są dłuższe inne krótsze, mniej bądź bardziej wymagające, jednak wszystkie łączy jedno a właściwie kilka cech: są mądre (zawierają uniwersalne prawdy niezmienne mimo upływu lat), uczą a jednocześnie bawią.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDają nam również wgląd na obraz przeróżnych kultur i zwyczajów, będąc nie tylko świetną formą rozrywki ale...
Na słoty i na melancholię (takoż damską jak i męską). Na wakacje i pod namiot. Dla bajania i dla myślenia pobudzenia. Zbiór mądrości ludowej minionych wieków - zaprzeszłej, niestety.
Na słoty i na melancholię (takoż damską jak i męską). Na wakacje i pod namiot. Dla bajania i dla myślenia pobudzenia. Zbiór mądrości ludowej minionych wieków - zaprzeszłej, niestety.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMagia dzieciństwa... Długie jesienne i zimowe wieczory i ciepły głos mamy, która czytała Bajarkę... Teraz ja czytam swojemu synkowi - w długie wieczory. Wspaniały czas, wspaniałe historie, magia.
Magia dzieciństwa... Długie jesienne i zimowe wieczory i ciepły głos mamy, która czytała Bajarkę... Teraz ja czytam swojemu synkowi - w długie wieczory. Wspaniały czas, wspaniałe historie, magia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTu właściwie ciężko cokolwiek ocenić. Zbiór baśni, czyta się bardzo przyjemnie (dla siebie, nie mam pojęcia jak czyta się to dziecku), lubię baśnie więc tym bardziej. Czasem są zgrzyty w języku lub treści (Bajka o ciekawej babie jest straszna), ale warta przeczytania
Tu właściwie ciężko cokolwiek ocenić. Zbiór baśni, czyta się bardzo przyjemnie (dla siebie, nie mam pojęcia jak czyta się to dziecku), lubię baśnie więc tym bardziej. Czasem są zgrzyty w języku lub treści (Bajka o ciekawej babie jest straszna), ale warta przeczytania
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toukochana książka mojego dzieciństwa
ukochana książka mojego dzieciństwa
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to