Książka dużo bardziej infantylna niż pierwszy tom. Gdyby nie zakończenie, które rzeczywiście mnie zaciekawiło i zaskoczyło to dałabym jej niższą ocenę. Miałam wrażenie, że autorka chciała rozwlec maksymalnie historię i można ją było spokojnie o 1/3, jak nie więcej, skrócić. Irracjonalność zachowań głównych bohaterów mnie drażniła. Zresztą miłość odebrała Juli cięty język, fajne riposty i ciekawe wewnętrzne skojarzenia. Dziewczyna zrobiła się płaska i mniej ciekawa niż w pierwszej części. A szkoda bo za to ją właśnie polubiłam i głównie dlatego chciałam przeczytać tę książkę. Na całe szczęście powieść ma kilka dobrych momentów zachęcających do przeczytania jej do końca (można się zastanawiać czy klątwa działa), jednak niestety stało się to typowe Young Adult z problemami raczej miłosnymi niż kryminalnymi czy tym bardziej z aspektami psychologicznymi, które wprawdzie zaznaczają się bardzo mocno w samej powieści, ale o dziwo nie wywierają na odbiorcy specjalnego wrażenia. Może to kwestia tego, że David w pierwszej części również był chory więc przywykłam niejako do dziwnych zagrań tego chłopaka. Całe szczęście, że korekta działa bez zarzutu i książka nie przeraża językowymi potworkami co zdecydowanie ułatwia czytanie i sprawia, że staje się ono przyjemnością, a nie kompletną drogą przez mękę. Dla młodych czytelników to będzie zapewne interesująca książka, dla osoby w moim wieku to już raczej lektura nie wnosząca niczego wielkiego do mojego świata czytelniczego. Ot kolejna pozycji na liście "przeczytane". Nadaje się jako przerywnik między poważniejszymi lekturami, ale nie można oczekiwać od tej powieści jakichś wznioślejszych treści.
Książka dużo bardziej infantylna niż pierwszy tom. Gdyby nie zakończenie, które rzeczywiście mnie zaciekawiło i zaskoczyło to dałabym jej niższą ocenę. Miałam wrażenie, że autorka chciała rozwlec maksymalnie historię i można ją było spokojnie o 1/3, jak nie więcej, skrócić. Irracjonalność zachowań głównych bohaterów mnie drażniła. Zresztą miłość odebrała Juli cięty język,...
Juli i David mieszkają w Bostonie. Oboje z pomocą terapeutów usiłują dojść do siebie po wydarzeniach ubiegłej zimy. Niestety ponownie muszą zjawić się na przeklętej wyspie Martha’s Vineyard.
David postanawia rozliczyć się z przeszłością i wraca na klify, by przypomnieć sobie chwile poprzedzające tragiczną śmierć Charlie. Jedyne, co pamięta, to echo wystrzału. Obawia się najgorszego – że to on zastrzelił narzeczoną.
Dziwne zachowanie Davida i natrętna Lizz, która zagięła parol na przystojnego dziedzica, wystawiają związek nastolatków na ciężką próbę. Kiedy policja trafia w morzu na kobiece szczątki, Juli ogarnia zwątpienie. Co naprawdę wydarzyło się zimą na klifie? I jaką rolę w tym wszystkim odegrał David?
Bardzo mi się podobała mimo tego, że przez pomyłkę wypożyczyłam ją jako pierwszy tom więc 1/4 w ogóle nie zrozumiałam. Ale polecam wszystkim, bo mi się podobała.
Juli i David mieszkają w Bostonie. Oboje z pomocą terapeutów usiłują dojść do siebie po wydarzeniach ubiegłej zimy. Niestety ponownie muszą zjawić się na przeklętej wyspie Martha’s Vineyard.
David postanawia rozliczyć się z przeszłością i wraca na klify, by przypomnieć sobie chwile poprzedzające tragiczną śmierć Charlie. Jedyne, co pamięta, to echo wystrzału. Obawia się...
O krztynę mniej elektryzująca niż pierwszy tom. Akcja rozwija się tu wolniej, dopiero ostatnie sto stron przynosi ze sobą atmosferę grozy, horroru. Wtedy akacja jest szalenie prędka, aż trudno nadążyć za fabułą. Jednak wciąż autorka stara się balansować pomiędzy realną opowieścią o chorobie psychicznej, a historią o klątwie, duchach i magii. Zakończenie jest interesujące, choć nie wgniotło mnie w fotel (a pewnie taka była intencja autorska), choć sprawiło, że od razu pobiegłam po kolejną część i zaczęłam czytać. Trzeba przyznać, że trudno odgadnąć co wydarzy się dalej i jak Lange wybrnie z nawarstwionych komplikacji i wielu wątków.
O krztynę mniej elektryzująca niż pierwszy tom. Akcja rozwija się tu wolniej, dopiero ostatnie sto stron przynosi ze sobą atmosferę grozy, horroru. Wtedy akacja jest szalenie prędka, aż trudno nadążyć za fabułą. Jednak wciąż autorka stara się balansować pomiędzy realną opowieścią o chorobie psychicznej, a historią o klątwie, duchach i magii. Zakończenie jest interesujące,...
Ostatni tom równie mroczny co poprzednie z tej serii. Julii będzie musiała się zmierzyć z mgłą, która otacza umysł i różnymi halucynacjami jak w poprzednich tomach. Nie będzie łatwo bo pojawia się osoba, której nikt się nie spodziewał. Osoba, która będzie chciała zmanipulować Dawida. W książce depresja miesza się z innymi zaburzeniami psychicznymi. Nie jest to książka z miłym kolorowym klimatem i przez to jest wyjątkowa. Jestem mile zaskoczona tymi książkami i dziwi mnie, że niezbyt często pojawiają się one na instagramie. Powinno się to zmienić, bo jest to seria skonstruowana w bardzo przemyślany sposób. Zaskakująca, nie jest tak łatwo przewidzieć co się wydarzy. Polecam serdecznie.
Ostatni tom równie mroczny co poprzednie z tej serii. Julii będzie musiała się zmierzyć z mgłą, która otacza umysł i różnymi halucynacjami jak w poprzednich tomach. Nie będzie łatwo bo pojawia się osoba, której nikt się nie spodziewał. Osoba, która będzie chciała zmanipulować Dawida. W książce depresja miesza się z innymi zaburzeniami psychicznymi. Nie jest to książka z...
Historia opowiada o rodzinie, która wierzy w klątwę Madeline Bower i jest przekonana, że ich dom, wyspa i oni sami są opętani.
Ale czy to jest prawda? Czy może ktoś chce im zniszczyć życie i robi wszystko aby uwierzyli w swój obłęd?
Jedynie Juli wierzy w to, że to ktoś za tym stoi i mimo słyszących głosów w swojej głowie próbuje udowodnić sobie jak i innym, że duchy nie istnieją.
Ale jak długo może walczyć..
była narzeczona jej ukochanego powstaje z martwych, a chłopak, który jest dla niej wszystkim wpada w kolejną depresję i nie może nawet na nią patrzeć, a co dopiero pomóc uporać się jej z własnymi lękami..
Historia opowiada o rodzinie, która wierzy w klątwę Madeline Bower i jest przekonana, że ich dom, wyspa i oni sami są opętani.
Ale czy to jest prawda? Czy może ktoś chce im zniszczyć życie i robi wszystko aby uwierzyli w swój obłęd?
Jedynie Juli wierzy w to, że to ktoś za tym stoi i mimo słyszących głosów w swojej głowie próbuje udowodnić sobie jak i innym, że duchy nie...
No nie wiem.... Chyba podobała mi się nieco mniej niż poprzednia. Choć jak się zastanowić to były dość podobne więc to może za dużo.
Ogólnie chyba stwierdzamy, że nie lubię głównych bohaterów. A dość rzadko mi się to zdarza. Choć może nie tyle sami bohaterowie co relacje między nimi mi podpadły. Uważam, że są bardzo niezdrowe. Julii osacza Davida. Nie odstępuje go, jest wręcz uzależniona od przebywania przy jego boku. Z jednej strony się nie dziwię zważywszy na sytuację, ale "co za dużo to nie zdrowo". Biedy chłopak nie może dać sobie rady ze sobą, a tu jeszcze takie zamieszanie. Nic dziwnego że szaleje!
Dodatkowo strasznie irytuje mnie wciskanie na siłę Tematu przez Julii to się stawało męczące. Nawet dla mnie.
Jednak mimo to i sam fakt, że historia nadal dla mnie nie nadaje się na trzy tomy to całość wyszła nieźle. Mam wyjątkową umiejętność przymykania oczu na fakt że coś w książce nie idzie po mojej myśli, więc jakoś sobie poradziłam z niedogodnościami. ;)
No nie wiem.... Chyba podobała mi się nieco mniej niż poprzednia. Choć jak się zastanowić to były dość podobne więc to może za dużo.
Ogólnie chyba stwierdzamy, że nie lubię głównych bohaterów. A dość rzadko mi się to zdarza. Choć może nie tyle sami bohaterowie co relacje między nimi mi podpadły. Uważam, że są bardzo niezdrowe. Julii osacza Davida. Nie odstępuje go, jest...
Tak jak w poprzedniej części, cała akcja powieści toczy się w Sorrow. Czytając Serce ze szkła byłam ciekawa, co autorka wymyśli dalej. Powiem szczerze Serce w kawałkach mnie nie zaskoczyło… No dobra końcówka powoduje opad szczęki i wielką chęć dowiedzenia się co dalej z Davidem i Juli.Ale i tak będziemy sięgać po kolejne części nie tylko z czystej ciekawości. Powieść jest lekka, przyjemna chociaż rozwlekła.
Tak jak w poprzedniej części, cała akcja powieści toczy się w Sorrow. Czytając Serce ze szkła byłam ciekawa, co autorka wymyśli dalej. Powiem szczerze Serce w kawałkach mnie nie zaskoczyło… No dobra końcówka powoduje opad szczęki i wielką chęć dowiedzenia się co dalej z Davidem i Juli.Ale i tak będziemy sięgać po kolejne części nie tylko z czystej ciekawości. Powieść jest...
Kiedy człowiek pokocha, nic nie jest ważne oprócz dobra i szczęścia drugiej osoby. Jednak co począć wtedy, gdy to uczucie jest niebezpieczne dla każdej strony i według wszystkich wokoło nie prowadzi ku szczęściu? Książki skrywające w sobie ten wątek w fabule wydają mi się zawsze nużące. Bowiem ileż razy można czytać o walce młodych ludzi o siebie i ponoszących zwycięstwo a reszta potulnie odsuwa się w kąt podnosząc ręce w geście poddania? Jednak jest taka seria powieści, które pomimo tego, że opowiadają o właśnie takiej sytuacji, są dalekie od jakiejkolwiek nudy. Jak to się stało, że tytuły Kathrin Lange tak bardzo wyróżniają się na tle innych?
Po przerażających i mrożących krew w żyłach wydarzeniach ubiegłej zimy, Juli i David zaczynają życie w Bostonie. Mają nadzieję, że nowe miejsce zamieszkania wpłynie na nich kojąco. Tak właśnie by się może stało, gdyby nie zaproszenie na pięćdziesiąte urodziny. Relacja pomiędzy Davidem a jego ojcem jest trudna, jednak na tak podniosłe święto chłopak postanawia stawić się w domu. Ma nadzieję, że prosząc swoją dziewczynę, by pozostała w Bostonie, ta posłucha jego słów. Jednak upór Juli jest silniejszy. Miłość do Davida jest silniejsza, niż wszystkie mądre rady. We dwoje, ramię w ramię pojawiają się w mrocznej, ziejącej zimnem rezydencji Sorrow. To miejsce sprawia, że Juli odczuwa niepokój. Teraz, kiedy poznała przeszłość tego domu i ciążącą na nim klątwę, jeszcze większy, niż wtedy, gdy po raz pierwszy tutaj zawitała. Powrót na wyspę jak się okazuje nie tylko wiąże się z imprezą urodzinową ojca Davida. Jest to też dobry moment na kolejną próbę rozwiązania zagadki związanej z Charlie. Czy tym razem bohaterowie będą mieli okazję poznać odpowiedzi na wciąż nawarstwiające się pytania? Czy w końcu zaznają spokoju ducha i serca?
Drugi tom serii trzyma poziom. Jest przede wszystkim intrygujący i przerażający! To właśnie sprawia, że te książki bez wątpienia wyróżniają się na tle innych. Niby publikacje Lange są dedykowane przede wszystkim młodzieży ale uważam, że zadowolą one też dorosłych miłośników thillerów. Bardzo cieszy mnie fakt, że pisarka miłość bohaterów stawia trochę dalej, w każdym razie nie wysuwa się ona na pierwszy plan. "Serce w kawałkach" budzi grozę. Podczas lektury ciarki co chwilę pojawiają się na ciele, ale to również mi się podobało! Jedyne co mogę Wam poradzić... nie czytajcie wieczorem tej książki. Pokusiłam się o dokończenie lektury w nocy i wynikły z tego trudności z zaśnięciem.
Kiedy człowiek pokocha, nic nie jest ważne oprócz dobra i szczęścia drugiej osoby. Jednak co począć wtedy, gdy to uczucie jest niebezpieczne dla każdej strony i według wszystkich wokoło nie prowadzi ku szczęściu? Książki skrywające w sobie ten wątek w fabule wydają mi się zawsze nużące. Bowiem ileż razy można czytać o walce młodych ludzi o siebie i ponoszących zwycięstwo a...
LINK DO BLOGA: http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com
"Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?"
Znacie to uczucie, kiedy poznajecie naprawdę fantastyczną lekturę i jakiś czas po odłożeniu jej na półkę, okazuję się, iż wkrótce światło dzienne ujrzy dalszy ciąg tej historii? (...) No i stało się. Autor napisał kolejny tom. Zafascynowany czytelnik dzielnie maszeruje do księgarni, aby zakupić świeżutki egzemplarz, podniecony czekającą go przygodą zawartą na kilkuset stronach. Po powrocie ze sklepu, siada do lektury z ogromnym zapałem - w końcu poprzednie dzieło o nawiązującym tytule było tak genialne! - i klops. Płacz i zgrzytanie zębów, gdyż okazuje się, że pisarz nie chciał przekazać światu czegoś wyjątkowego i wartościowego, lecz jedynie zapełnić puste przegródki swojego portfela. A Ty zastanawiasz się już tylko nad tym, jak ten człowiek mógł zrobić coś takiego Twojej ukochanej powieści...
Juli i David nareszcie opuszczają przeklętą wyspę i udają się na bezpieczny ląd, a mianowicie do rodzinnego miasta dziewczyny. W Bostonie żyją, jak (no prawie) zupełnie zwyczajna para zakochanych w sobie nastolatków. Jednak wskutek pewnych wydarzeń, młody mężczyzna musi powrócić do Sorrow. Pewnie domyślacie się, iż ukochana nie pozwoli mu zmierzyć się z demonami przeszłości w pojedynkę?
Pamiętacie, jak bardzo podobał mi się pierwszy tom? Już wtedy odkryłam, że Kathrin Lange to fantastyczna pisarka, która za pomocą banalnych słów tworzy coś naprawdę niesamowitego! Ponownie zostałam wciągnięta w wykreowany przez kobietę świat i nie mogłam, ba! - nie chciałam, się z niego uwolnić. Do rzeczywistości wróciłam dopiero po przeczytaniu ostatniej strony. Powiem Wam w sekrecie, że nawet kiedy zajmowałam się czymś innym, to myślami i tak byłam z Juli i Davidem.
Wiem, że wielu czytelników mojego bloga już zrezygnowało z literatury młodzieżowej ze względu na jej niskolotny charakter, aczkolwiek i tak nie omieszkam zachęcić Was do tej fenomenalnej powieści.
"W jego wspomnieniach pojawiła się wyrwa, ciemność, której nie potrafił przeniknąć. Człowiek stara się wtedy i wciąż próbuje, lecz wszystkie starania spełzają na niczym, aż pojawia się przeświadczenie, że coś jest nie tak. Że to obłęd."
Nie ukrywam, iż ostatnio miałam przeogromny zastój czytelniczy. Naturalnie, próbowałam go zwalczyć, jednak bezskutecznie. Zaczęłam bodajże 6 książek i żadna mnie nie zaciekawiła w takim stopniu, aby ją dokończyć. Pewnego poranka, kiedy na łopatki rozłożyło mnie przeziębienie, sięgnęłam po ,,Serce w kawałkach". Skończyłam je w ciągu dwóch dni. Zaskoczenie? Uwierz, moje było jeszcze większe. Lekturę czyta się niezwykle szybko, Kathrin Lange potrafi wzbudzić w czytelniku ciekawość i co najważniejsze - utrzymać jej poziom przez całe 414 stron, wskutek czego dosłownie płyniemy po tekście, nie odczuwając upływającego czasu.
Ponownie losy bohaterów zostają splątane z tajemniczymi wydarzeniami na wyspie. Kathrin Lange w dalszym ciągu mistrzowsko buduje napięcie, rozbudzając w czytelniku uczucie niepewności, a momentami nawet lęku. Wątek kryminalny to zdecydowanie mocna strona tej lektury, autorka wie co robi i do czego dąży, choć osoba poznająca jej dzieło, zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy.
"Zagubione wspomnienie było jak dziurawy ząb, który wciąż trzeba sprawdzać koniuszkiem języka, choć to tylko potęguje ból."
To nie lada wyczyn pisać recenzję kolejnego tomu, kiedy nie można uchylić nawet rąbka tego, co kryje się w książce. Nie zamierzam powtarzać słów napisanych TUTAJ, gdyż wszystko jest wciąż aktualne i nie ma potrzeby nanoszenia jakichkolwiek poprawek. W mojej wcześniejszej wypowiedzi powiedziałam między innymi to, iż wierzę, że Kathrin Lange nie zostanie kolejną szablonową pisarką literatury młodzieżowej. I wiecie co? Wiara czyni cuda.
Na koniec dodam tylko jedno. Jeśli nie chcesz już przeżywać takiej sytuacji, jaką opisałam w pierwszym akapicie, po prostu sięgnij po serię ,,Serca", która wyszła spod pióra fascynującej Kathrin Lange. Utrzymany poziom serii z pewnością zapewni Ci rozrywkę na kilka sympatycznych wieczorów.
LINK DO BLOGA: http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com
"Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?"
Znacie to uczucie, kiedy poznajecie naprawdę fantastyczną lekturę i jakiś czas po odłożeniu jej na półkę, okazuję się, iż wkrótce światło dzienne ujrzy dalszy ciąg tej...
O drugiej części myślę dokładnie to samo co o pierwszej tylko zamiast kryminału widzę tutaj dramat. Za dużo dramy i dołowania. Główne postacie są bardzo kiepsko przedstawione i to wina autorki, że za nimi nie przepadamy. Jako, że zawsze kończę serie- sięgnę po ostatnią część.
O drugiej części myślę dokładnie to samo co o pierwszej tylko zamiast kryminału widzę tutaj dramat. Za dużo dramy i dołowania. Główne postacie są bardzo kiepsko przedstawione i to wina autorki, że za nimi nie przepadamy. Jako, że zawsze kończę serie- sięgnę po ostatnią część.
Stęsknieni za wyspą wariatów? Właśnie ujawnia się ona w nowej odsłonie, czyli klątwie drugiej!
Podzielę tę książkę na kilka etapów:
-początek: pierwszy rozdział już skradł moje serce! David próbujący się zastrzelić, no to będzie ciekawie! Jednak w nastepnych kilku praktycznie nic się nie działo. W czasie ich czytania utwierdziłam się jedynie w przekonaniu, że David to zdecydowanie najbardziej kochana postać ze wszystkich. Nie przeszkadzało mi to jednak czekać w napięciu na wspomnianą wcześniej akcję z bronią.
- środek: ta część jest zdecydowanie najgorsza... w tym momencie cała powieść zmieniła się w romans, w którym głównymi problemami była zazdrość o drugą połówkę, wybór prezentu i zadręczanie się, czy ten związek w ogóle dotrwa do końca... w tym momencie moja ocena książki drastycznie zmalała i zastanawiałam się, czy jest sens czytać ją dalej :(
-zakończenie: iii tutaj akcja dostała wielkiego kopa! Wszystkie pojedyncze oznaki niezrównoważenia psychicznego skumulowały się w tym miejscu.Końcówka mocno zbiła mnie z tropu, wywołała mielonkę w mózgu i zaprzeczyła wszystkiemu, co do tej pory wiedzieliśmy! Właśnie dla tego polsatowego przerywniku daję tak wysoką notę. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że informację wyjawioną na samym końcu miałam zaspoilerowaną, a i tak potrafiła mnie mocno wstrząsnąć podczas czytania.
Koniec końców muszę przyznać, że druga część bardziej przypadła mi do gustu niż pierwsza. Teraz pozostaje jedynie pytanie, czy może kolejna zakończy się ich skokiem z klifu, czy jednak dadzą radę nowym problemom...
Stęsknieni za wyspą wariatów? Właśnie ujawnia się ona w nowej odsłonie, czyli klątwie drugiej!
Podzielę tę książkę na kilka etapów:
-początek: pierwszy rozdział już skradł moje serce! David próbujący się zastrzelić, no to będzie ciekawie! Jednak w nastepnych kilku praktycznie nic się nie działo. W czasie ich czytania utwierdziłam się jedynie w przekonaniu, że David to...
Psychika to zagadkowa rzecz. Potrafi skryć traumatyczne wspomnienia tak głęboko, że człowiek zapomina o ich istnieniu. Wystarczy jednak mały impuls, aby wydarzenia z przeszłości próbowały wydostać się z ciemnych zakamarków. Taki proces bywa wyczerpujący. Staje się wówczas perfekcyjnym dręczycielem, który spycha swoją ofiarę na skraj rozpaczy.
Od wyjazdu Juli i Davida z Martha's Vineyard minęło ponad cztery miesiące. Choć nie było to łatwe, zakochani próbowali wieść w miarę normalne życie. Wyciszenie nie trwało jednak długo. Zaczęło się od przebłysków niepokojących wspomnień jakie miewał David. Juli natomiast otrzymała ostrzeżenie od Grace, aby pod żadnym pozorem nie wracała na wyspę. Jeśli to zrobi, nie uda się jej ponownie umknąć duchowi Madeleine. Chłopak obiecuje Juliane, że będą się trzymać z daleka od mrocznej rezydencji, lecz szybko zmienia zdanie. Wykorzystując zaproszenie na przyjęcie urodzinowe ojca, wraca na Martha's Vineyard, aby dowiedzieć się jaki jest związek między strzępkami jego wspomnień, a śmiercią Charlie. W ślad za nim podąża Juli, ignorując tym samym jego sprzeciw oraz przestrogi Grace. Czy David przyczynił się do tragedii narzeczonej? Co tym razem Madeleine zaplanowała dla Juli?
Wszystko to od czego David próbował się odciąć, opuszczając rodzinny dom, powróciło wraz z jego przybyciem na wyspę. Całkiem dobra kondycja psychofizyczna zaczęła odchodzić w zapomnienie. Chłopak od nowa popada w depresję, zamyka się w sobie. Stopniowo próbuje też odpychać Juli. Jego zachowanie staje się coraz mniej zrozumiałe, a wszystko przez przekonanie, że w dniu śmierci Charlie wydarzyło się coś, co wyparł z pamięci. Sytuację dodatkowo pogarsza jego obawa, że dopuścił się wówczas przestępstwa, oraz że jest zagrożeniem dla Juli.
David przeżywa prawdziwy koszmar. Jest więźniem własnego umysłu. Przykro patrzeć na to, co się z nim dzieje. Choć niektóre jego zachowania potrafiły być denerwujące, zazwyczaj okazywało się, że miały swoje uzasadnienie w miłości do Juli. Ogólnie rzecz biorąc, jest on ciekawą postacią. Minusem jest jednak to, że z powodu depresji zamyka się w swoim świecie (co jest trochę monotonne, chociaż zrozumiałe w jego stanie). Ciągle też nie mogę uchwycić w nim (oraz w jego relacji z Juli) magnetyzmu, który przykułby moją uwagę. Plusem jest natomiast to, że, w porównaniu z pierwszym tomem, David pojawia się częściej i, mimo wszystko, jest bardziej rozmowny.
Odkąd Juli pierwszy raz odwiedziła Martha's Vineyard, jej życie zmieniło się diametralnie. Ostatnie kilka miesięcy, które spędziła z ukochanym poza wyspą, wydawały się być zapowiedzią powrotu do normalności. Bieg wydarzeń zmieniły jednak dziwne wspomnienia Davida, które ponownie zwabiły ich do mrocznego dworku. Juli otrzymała ostrzeżenie od Grace, jednak nie zamierzała brać go do siebie i pozwolić, aby jej chłopak sam zmierzał się ze swoją ponurą przeszłością. Gdy przybywa na wyspę, jej koszmar zaczyna się od nowa. Dziwne sny, tajemnicza kobieta w czerwieni i depresja Davida coraz bardziej ją przytłaczają. Jakby tego było mało, musi sobie poradzić z Lizz, dziewczyną, która dąży do odbicia jej ukochanego.
To, z czym ponownie przyszło się zmierzyć Juli dowodzi dwóch rzeczy: tego, że jest dzielna, bo świadomie naraża się na piekło, z którego ledwo udało się im uciec oraz tego, że bezgranicznie kocha Davida, bowiem to z jego powodu decyduje się zaryzykować swoje życie. Wszystko co robi, jest ukierunkowane na jej chłopaka. Stara się być dla niego wsparciem i choć staje na wysokości zadania, ciągle zarzuca sobie, że nie jest dla Davida wystarczająco dobra. Choć uważam, że tak wielkie oddanie bardzo dobrze świadczy o Juli, to sądzę, że jest dla siebie zbyt wymagająca i krytyczna. Widać to wyraźnie przy jej samoocenie. Zastanawia się, jak ktoś tak przystojny jak David mógł się zakochać w takiej przeciętnej dziewczynie. Jej kompleksy stają się jeszcze większe, gdy widzi jak o jego uwagę zabiega piękna i wyrachowana Lizz. Stopniowo zaczyna wierzyć, że chłopak odwzajemnia jej zainteresowanie. W tej kwestii nie do końca podoba mi się zachowane Davida. Niby daje nowej koleżance do zrozumienia, że zależy mu na ukochanej, ale wydaję mi się, że nie robi tego wystarczająco stanowczo. Rozterki sercowe Juli to jednak nie jedyny problem. Kolejnym zmartwieniem jest podążający za nią duch Madeleine. I tu muszę zarzucić jej jedną rzecz. Dobrze wie, że doświadczyła na wyspie nietypowych zjawisk, a zgrywa cyniczną bohaterkę, naśmiewając się z duchów i klątwy. O ile w pierwszym tomie doceniałam otwartość jej umysłu na świat paranormalny, o tyle tym razem nie podoba mi się jej dziecinne zachowanie, które stanowi jej największą wadę. Pomijając to, uważam, że Juli jest bardzo dobrą osobą, która wie, czym jest bezgraniczna miłość.
Wśród pozostałych postaci należy wymienić Jasona Bella, ojca Davida, który zasługuje wyłącznie na krytykę za swoje bezduszne zachowanie wobec syna. Charakterystyczną bohaterką jest Grace. Z jednej strony próbuje pomoc Juli, z drugiej zachowuje się tak, jakby lubiła ją straszyć. Robert Wagner, ojciec Juliane, to bardzo dobry człowiek, ale mam wrażenie, że zbyt często odrywa się od rzeczywistości. To trochę męczące, bo nie raz zdarzało mu się nie ogarniać tego, co się wokół niego dzieje. I na koniec Miley, prawdziwa przyjaciółka, na którą Juli zawsze mogła liczyć, nawet w najbardziej kryzysowych chwilach.
Okładka jest ładna, choć ornament mógłby być nieco delikatniejszy.
Podsumowując: "Serce w kawałkach" to interesująca książka. Mroczna wyspa, zagadka śmierci Charlie oraz klątwa Madeleine tworzą udaną, tematyczną kompozycję, która wyróżnia omawianą powieść na tle wielu innych publikacji.
Psychika to zagadkowa rzecz. Potrafi skryć traumatyczne wspomnienia tak głęboko, że człowiek zapomina o ich istnieniu. Wystarczy jednak mały impuls, aby wydarzenia z przeszłości próbowały wydostać się z ciemnych zakamarków. Taki proces bywa wyczerpujący. Staje się wówczas perfekcyjnym dręczycielem, który spycha swoją ofiarę na skraj rozpaczy.
„Serce w kawałkach” to kolejna pozycja, która na mojej półce przeleżała kilka miesięcy. Najpierw były problemy, aby paczka w ogóle do mnie dotarła (niestety, ale nasza poczta często ma takie odchylenia od normy), a potem miałam zbyt wiele nowości, abym znalazła na nią czas. I tak dopiero w tym roku udało mi się w końcu zabrać za czytanie. Niechętnie, z wielkimi oporami i marudzeniem, wszystko, tylko żeby zająć się czymś innym niż tą pozycją. Jednak moje postanowienie jest bardzo mocne, koniec z zaległościami, czy mi się to podoba, czy też nie.
Minęło kilka miesięcy od wydarzeń, które miały miejsce ubiegłej zimy. Julie i David mieszkają w Bostonie i powoli zapominają o tym, co wydarzyło się na wyspie. Jednak przeszłość nie chce dać o sobie zapomnieć, a oni niechętnie, ale muszą wrócić na wyspę.
David próbuje przypomnieć sobie ostatnie minuty przed śmiercią Charlie, chce rozliczyć się z przeszłością, dlatego wraca na klify. Jedyne, co pamięta, to krew i echo wystrzału – czy to on zabił swoją narzeczoną?
Policja znajduje szczątki kobiety, która została zamordowana, mają być szczątkami Charlie. David jest przekonany, że to on ją zabił, a Julie zaczyna mieć wątpliwości.
Jest też natrętna Lizz i Carlos, przez tę dwójkę związek nastolatków zostaje poddany próbie. Czy ją przetrwa?
Co wydarzyło się tamtego pamiętnego dnia na klifach?
Tak naprawdę nie wiem, co mam myśleć o tej książce. Niestety, ale przez większą jej część zbyt wiele ciekawego w niej się nie działo. Ot, takie rozterki miłosne nastolatków i groźby nawiedzonej pokojówki. Dopiero zakończenie uratowało całość, bo co, jak co, ale tego się nie spodziewałam. Cały czas się bałam, że zostanie powielone to, co wydarzyło się w pierwszej części, a jednak zostałam kompletnie zaskoczona, a nawet zaszokowana, bo w momencie, kiedy myślałam, że już wszystko wiem, nagle pojawiło się coś niespodziewanego. Moja szczęka opadła, a ja zostałam z masą pytań, teraz tylko muszę, jak najszybciej zapoznać się z ostatnią częścią.
„Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?”
David to nie ten sam chłopak zmienił się nie do poznania. Już nie jest cieniem samego siebie. Odzyskał kolory, a także i mięśnie, podoba się wielu dziewczyną, przez co Julie cały czas czuje się nie pewnie. Obawia się, że w końcu ją porzuci, dla jakiejś cud piękności. W zachowaniu Davida jest też coś niepokojącego, co wzbudza podejrzenia dziewczyny. Niby wszystko jest w porządku, ale wszystko wskazuje na to, że David tylko udaje, a rozmowa z jego terapeutką tylko utwierdza Julie w tym przekonaniu. Tajemniczy telefon od pokojówki Grece budzi wspomnienia, ale jest także zapowiedzią tego, że to jeszcze nie koniec, a duchy wciąż czyhają na życie nastolatki.
„Zagubione wspomnienie było jak dziurawy ząb, który wciąż trzeba sprawdzać koniuszkiem języka, choć to tylko potęguje ból.”
Historia, która tylko z pozoru została już wyjaśniona, znów budzi się do życia. Nie powiem, bo naprawdę wciągnęłam się, czytając, a w pewnych momentach nie mogłam się nawet od niej oderwać, ale gdyby nie samo zakończenie, podejrzewam, że ta pozycja byłaby ledwie przeciętna. Cały czas w tym wszystkim czegoś mi brakowało, szukałam jakiejś głębi i nie czułam żadnych emocji. Ze względu na charakter powieści to naprawdę jest kluczowe, bo niestety, ale groza powinna mi towarzyszyć przez całą lekturę, tak jak to miało miejsce w przypadku pierwszej części, ale tym razem, tak się nie stało.
Pojawia się także kilka nowych bohaterów, jedni są bardziej, a drudzy mniej kluczowi dla tej historii, tak samo, jak część z nich to powiedzmy sobie szczerze, że są wsparciem dla głównych bohaterów. Najbardziej irytującą postacią jest Lizz, której wszędzie było pełno. Nie podobało mi się zachowanie Davida, kiedy byli na wyspie, a Julie miałam chęć kilka razy po telepać, czasami zachowywała się, jakby nie docierało do niej to, co inni mówią. To było naprawdę irytujące. Mimo tak wielu minusów jakimś cudem jestem zadowolona z tej lektury i chcę przeczytać jej ostatni tom, a to już jest wielki sukces. Może, jednak w tej historii jest coś, co powoduje taki stan rzeczy? Ale o tym, to już sami musicie się przekonać.
Moja ocena: 7/10
„Serce w kawałkach” to kolejna pozycja, która na mojej półce przeleżała kilka miesięcy. Najpierw były problemy, aby paczka w ogóle do mnie dotarła (niestety, ale nasza poczta często ma takie odchylenia od normy), a potem miałam zbyt wiele nowości, abym znalazła na nią czas. I tak dopiero w tym roku udało mi się w końcu zabrać za czytanie. Niechętnie, z wielkimi oporami i...
Druga część książki jest jeszcze bardziej tajemnicza i zagadkowa.
David wraca na wyspe z Juli, pretekstem jest przyjęcie urodzinowe jego ojca ale jednak kryje się w tym cos więcej , chłopak w dalszym ciagu nie uporał sie ze swoimi problemami, Juli stara sie mu pomóc ale wydaje sie to coraz trudniejsze. Dziewczynie pomaga Walt przyjaciel jej ojca stara sie przywrócić Dawidowi wspomnienia, chłopak jest w coraz gorszym stanie.
Okazuje sie , że ojciec Dawida Jason również kochał byłą narzeczona chłopaka Charlie, która jednak wcale nie zginęła i ukazuje sie na końcu drugiej części.
Warto tu pochwalić zachowanie Juli , mimo takiego traktowanie jej osoby przez Dawida i wielu nieporozumień trwa przy jego boku.
Druga część książki jest jeszcze bardziej tajemnicza i zagadkowa.
David wraca na wyspe z Juli, pretekstem jest przyjęcie urodzinowe jego ojca ale jednak kryje się w tym cos więcej , chłopak w dalszym ciagu nie uporał sie ze swoimi problemami, Juli stara sie mu pomóc ale wydaje sie to coraz trudniejsze. Dziewczynie pomaga Walt przyjaciel jej ojca stara sie przywrócić...
Dalsze losy Davida i Juli, głównych bohaterów powieści ,,Serce ze szkła”. Po kilku miesiącach w Bostonie, David dostaje zaproszenie na pięćdziesiąte urodziny swojego ojca. Mimo obaw i złych przeczuć, chłopak postanawia wrócić na wyspę Martha’s Vineyard. Juli podąża za nim, choć w rozmowie telefonicznej służąca Grace ostrzega, że na wyspie czekają zguba. To, co miało być kilkudniową wycieczką, zmienia się w prawdziwy koszmar. David oddala się od swojej dziewczyny, a Juli znów zaczyna słyszeć tajemnicze głosy. Wkrótce sprawa śmierci Charlie powraca, a David przyznaje, że nie jest pewien, czy to nie on zastrzelił swoją narzeczoną.
Pierwsza część nie do końca spełniła moje oczekiwania, ale mimo to zostawiła duży niedosyt, który sprawił, że z chęcią sięgnęłam po ,,Serce w kawałkach”. Ta część podobała mi się jednak dużo mniej. Największy problem mam z Davidem. W tego typu książkach moją ulubioną postacią zawsze jest główny bohater. Do tego David jest tajemniczy, zbuntowany, zamknięty w sobie i przeżył tragedię miłosną – ma wszelkie cechy, żeby być najbardziej fascynującą postacią. Jednak zamiast mnie w sobie rozkochać, irytował mnie. Może i chciał dobrze dla Juli, ale źle mu to wychodziło. Cały czas ranił dziewczynę i o ile w większości tego typu romansów, nie mam problemów ze zrozumieniem, dlaczego bohaterka tak się poświęca dla swojego lubego, to tu chwilami przestawałam rozumieć, dlaczego Juli tak się unieszczęśliwia dla Davida, który zdawał się tego wcale nie doceniać. W sumie Juli była jedyną bohaterką, którą lubiłam. Może jeszcze Grace, ale jej było bardzo mało.
Podobnie jak w pierwszej części akcja trzyma w napięciu, i to jest plus. Choć przyznam, że jest tu dużo więcej nudnych scen i mało potrzebnych wątków. Ja się pytam – po co tam był ten cały Carlos? Czy w każdej serii dla młodzieży musi być ,,ten drugi”? Jego postać póki co nic nie wniosła, było tylko trochę więcej kłótni Juli i Davida, którzy najpierw się uwielbiają i wyznają sobie miłość, by za parę stron śmiertelnie się na siebie obrazić. Chwilami miałam wrażenie, że autorka chce na siłę skomplikować akcję, co wyszło sztucznie.
Teraz trochę o plusach – głównym jest atmosfera tajemnicy. Pod koniec zaczęłam się już nieco domyślać sekretu ojca Davida, ale i tak wyjście prawdy na jaw było niezłym zaskoczeniem. Podobał mi się motyw powracających wspomnień i postać Juli, to jak potrafiła walczyć o siebie i swojego chłopaka(chociaż David na nią nie zasługuje). Ale dziwi mnie to, że akcja obu tomów obejmuje kilka dni. To zdecydowanie za mało na tyle wydarzeń. Powinno się to rozłożyć przynajmniej na kilka tygodni, bo trudno mi uwierzyć, że po kilkudniowej znajomości Juli tak mocno zakochała się w Davidzie, a ona wyjechał za nią do Bostonu. Tak samo według mnie za szybko toczą się wydarzenia w drugiej części. To po prostu mało prawdopodobne.
Mimo, że trylogia ,,Serce ze szkła” nie stanie się moją ulubioną, sympatia do Juli i zakończenie drugiej części w intrygujący sposób sprawiają, że wkrótce sięgnę po trzecią część.
,, Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?”
Dalsze losy Davida i Juli, głównych bohaterów powieści ,,Serce ze szkła”. Po kilku miesiącach w Bostonie, David dostaje zaproszenie na pięćdziesiąte urodziny swojego ojca. Mimo obaw i złych przeczuć, chłopak postanawia wrócić na wyspę Martha’s Vineyard. Juli podąża za nim, choć w rozmowie telefonicznej służąca Grace ostrzega, że na wyspie czekają zguba. To, co miało być...
Recenzja dostępna również na blogu: http://about-katherine.blogspot.com/2017/02/141-serce-w-kawakach.html
Od okropnych wydarzeń na klifach w pobliżu Sorrow minęło już kilka miesięcy. Wydawać by się mogło, że wszystko powoli wraca do normy - David czuje się coraz lepiej (i pod względem fizycznym i psychicznym), zaczyna zmieniać się z niezwykle przybitego mężczyzny w szczęśliwego i pełnego życia chłopaka. Jednak jest to zbyt piękne, żeby mogłoby w pełni prawdziwe. Juli zaczyna dostrzegać, że momentami chłopak na powrót wraca myślami do okrutnej przeszłości. Gdyby tego było mało, David otrzymuje zaproszenie od ojca na jego pięćdziesiąte urodziny, a co za tym idzie do przyjazdu do Sorrow. Co zrobić, gdy przeszłość nie została jeszcze do końca wyjaśniona, a duchy wspomnień wciąż krążą wokół mrocznej posiadłości na Martha's Vineyard?
Bardzo nie mogłam doczekać się momentu, gdy w końcu będę mogła ponownie powrócić do mrocznych wydarzeń w posiadłości Sorrow. Niestety zajęło mi to trochę czasu, gdyż zawsze coś okazywało się ważniejsze i wciąż Serce w kawałkach odsuwałam na dalsze tory. Teraz jednak powieść tą mam w końcu za sobą i jestem jeszcze bardziej zszokowana zakończeniem powieści, niż było to w przypadku Serca ze szkła.
W powieści poznajemy dalsze losy Juli oraz Davida. Akcja książki rozpoczyna się pięć miesięcy po pamiętnych wydarzeniach na klifach w pobliżu Sorrow. Z początku byłam tym nieco zawiedziona, gdyż jednak liczyłam, że autorka rozpocznie tą część mniej więcej w tym samym momencie, w którym zakończyła się jej poprzedniczka. Gdy teraz jednak jestem już po lekturze książki cieszę się, że Kathrin Lange wybrała właśnie ten moment, gdyż podejrzewam, że gdybyśmy obserwowali, jak David zmienia się z ponurego chłopaka, w pogodnego i radosnego mężczyznę, to już nie byłoby to samo. Autorka postanowiła ten wątek nieco zmodyfikować i postanowiła pokazać swoim czytelnikom nieco inne zagranie, a mianowicie zmianę z lepszego na gorsze, co raczej nie często się zdarza. Mi osobiście bardzo się ten pomysł spodobał, gdyż zdecydowanie lepiej mi się coś takiego czytało.
Początkowe rozdziały były dla mnie nieco nudne, gdyż tak na prawdę jeszcze nic się tam nie działo - obserwowaliśmy jak Juli i David żyją wspólnie z dala od Sorrow i dopiero po jakimś czasie pojawiły się pierwsze komplikacje, a mianowicie zmiana zachowania Davida, o której wspomniałam wcześniej. Trochę więc ten początek mnie zniechęcił, jednak później było już o wiele lepiej.
Jeśli jesteśmy już przy głównych bohaterach, czyli Juli i Davidzie, muszę koniecznie powiedzieć, że nie do końca spodobała mi się tutaj osoba Juli. Z Serca ze szkła zapamiętałam ją jako niezwykle pogodną i pozytywnie nastawioną do życia dziewczynę, która mimo licznych przeciwności losu wciąż była twarda i brnęła do tego, by pozostać sobą. W Sercu w kawałkach poznałam nieco inną jej wersję, która miejscami dość mocno mnie denerwowała. Przez większą część książki bowiem obserwowaliśmy jak bardzo zazdrosna, a miejscami nawet lekko płytka jest Juli. Mnie osobiście strasznie denerwowało to, że bohaterka praktycznie przez cały czas albo wypominałam Davidowi, że ten woli Lizz (jej znajomą ze szkoły) niż nią, ciągle tylko czytałam o tym, jak bardzo wkurzona jest ona na Lizz, wiecznie osądzała Davida, a ten nie robił nic innego, tylko zapewniał ją, że Lizz go nie interesuje. Nie pasowało mi to mocno do postaci Juli, którą poznałam wcześniej i którą tak bardzo polubiłam. Myślę, że sam ten wątek byłby nawet ciekawy, gdyby autorka nie powracała do niego aż tak często, Mnie bardzo to denerwowało przez co książkę miejscami czytało mi się nieco gorzej.
Do Davida natomiast nie mam w zasadzie żadnych zastrzeżeń. Owszem, w porównaniu do tego, jaki był w pierwszej części zmienił się, lecz zrobił to w taki sposób, że spokojnie można było dostrzec w nim tego chłopaka, którego poznało się już wcześniej. Jest on dla mnie postacią nieco tajemniczą i jeszcze nie do końca go rozgryzłam, jednak mi to jak najbardziej pasuje.
Cały czas bardzo ciekawiło mnie to, jaką skrywaną od dawna tajemnicę wyjawi nam autorka na kartach Serca w kawałkach. Wiedziałam, że będzie to coś bardzo spektakularnego, co z pewnością powali mnie na kolana, jednak gdy w końcu doszłam do końcówki książki nie sądziłam, że mogę być tymi wszystkimi wydarzeniami aż tak bardzo zszokowana. Kompletnie nie spodziewałam się tego, co zaprezentowała nam tam autorka, a to tylko bardziej podsyciło moją ciekawość, aby jak najszybciej zabrać się za trzecią część serii. Powoli wszystkie tajemnice Sorrow wychodzą na światło dzienne i uwierzcie mi z każdą kolejną stroną robi się jeszcze bardziej ciekawie i mroczno!
Podsumowując więc, choć książka ma kilka wad, które miejscami dość mocno działały mi na nerwy to jednak uważam, że jest to na prawdę dobra kontynuacja, która jest obowiązkową pozycją dla każdego, kto Serce ze szkła ma już za sobą. Nie wyobrażam sobie, aby ktoś, kto przeczytał pierwszą część miałby poprzestać tylko na niej, dlatego sądzę, że z pewnością i na tej powieści się nie zawiedzie. Autorka na prawdę się postarała, przez co jestem skłonna wybaczyć jej te kilka niedociągnięć. Ja jestem jak najbardziej zadowolona z lektury i teraz tylko czekam na moment, gdy będę mogła zagłębić się dalej w kolejną cześć serii, która już czeka cierpliwie na swoją kolej. Mówiąc więc krótko, gorąco polecam!
Recenzja dostępna również na blogu: http://about-katherine.blogspot.com/2017/02/141-serce-w-kawakach.html
Od okropnych wydarzeń na klifach w pobliżu Sorrow minęło już kilka miesięcy. Wydawać by się mogło, że wszystko powoli wraca do normy - David czuje się coraz lepiej (i pod względem fizycznym i psychicznym), zaczyna zmieniać się z niezwykle przybitego mężczyzny w...
"Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?"
"Serce w Kawałkach" to już drugi tom serii Serce ze Szkła.W pierwszym tomie byłam szaleńczo zakochana,a w tym ... JESZCZE BARDZIEJ.Ten tom zdecydowanie trzyma poziom poprzednika.Ta seria ma w sobie coś wyjątkowego i zarazem magicznego.Jak już zacznie się czytać to nie ma nic co, by mogłoby mnie oderwać od tej tekturki.
ZA CO JĄ POKOCHAŁAM ? Za dreszcz emocji.Tajemnice.Sekrety.Bohaterów.Akcje.Zagadki.Klimat.Ten tom jest idealny.Spełnia moje wszystkie oczekiwania jakie miałam.Połączenie romantycznej młodzieżówki z zagadkami sprawiającymi dreszcze i ciarki na plecach.Takie książki kocham.Nie lubię czytać słodkich romansów.A horrorów to już w ogóle.
David i Juli opuścili wyspę.W Bostonie starają się z pomocą terapeutów dojść do dawnej równowagi psychicznej.Wszystko zmierza ku dobrej drodze.Wszystkie zagadki tamtych miesięcy zostały rozwiązane.Jednak klątwa Madeleine nie daje im tak łatwo o sobie zapomnieć.David na wyraźna prośbę ojca wraca na wyspę ,by tam uczestniczyć w jego przyjęciu urodzinowym.Grace ostrzega Juli.Jednak dziewczyna wraz z swoim ojcem rusza na wyspę.David nie jest zadowolony kiedy ją widzi.Jednakże szybko o tym zapomina i cieszy się,ze Juli jednak z nim jest.Okazuje się,iż na przyjęciu urodzinowym ojca Davida będzie też znienawidzona koleżanka Juli.Głowna bohaterka nie jest z tego powodu zadowolona.Po dotarciu na miejsce para planuje wypad nad morze.Dziewczyna szykując się w swoim pokoju nagle słyszy trzask a potem upadek.To właśnie przed jej oknem leży martwy ptak.Nieoczekiwanie pojawia się Grace.Madeleine tym razem Cię dopadnie i nie pozwoli Ci opuścić wyspy.Na przyjęciu urodzinowym Jasona ,Juli dochodzi do wniosku,że coś tu nie gra.To nie z powodu ojca DAVID WRÓCIŁ na wyspę.Co było tym powodem? Zastanawia się dziewczyna.Głupia Lizz.Czy ona musi się tak kręcić kole Davida.Koszmary wracają.Dziewczyna w czerwonej sukni też.Sorrow stało się jeszcze bardziej zagadkowe i mroczne niż przedtem.Ale czy na pewno ? A może to Lizz nabija się z Juli i chcę jej zrobić dowcip ? A któż to wie...
Nowi bohaterowie ,nowe zagadki.Jeszcze więcej tajemnic.Czyta się jeszcze lepiej niż kryminał.A wystarczy tylko fotel i ta książka.Moim zdaniem, autorka miała świetny pomysł na bohaterów,który udało jej się zrealizować.Poznajmy ich lepiej :)
Każdy z was już zna głównych bohaterów.Teraz poznajmy tych mniej :) . Grace to dla mnie jedna wielka zagadka.Raz jest mi jej strasznie szkoda,a drugim razem mam ochotę na nią nakrzyczeć.Pojawia się jak duch i tak samo znika.Mam wobec niej pewne przypuszczenia.Ciekawe czy przynajmniej raz trafiłam.
Lizz to dziewczyna,która chcę bardzo wiele nic nie robiąc.Moim zdaniem gdyby nie te jej wahania nastrojów mogłaby być mądrą dziewczyną.Głupiutka mająca momenty olśnienia dziewuszka.Ale trzeba przyznać,że gdyby nie ona to w niektórych momentach było ,by naprawdę nudno.
Jason.Do pewnego momentu uważałam go za wyluzowanego gościa.Nie przypuszczałam jakie było jego życie.Konflikt z synem.Powód? Ojj,powiem jedno.Nie tego się spodziewałam.Dość ciekawa postać.Dużo się o niej można dowiedzieć.Ale jego wahania nastrojów doprowadzały mnie w pewnym momencie do szału.
Przez całą książkę współczułam głównym bohaterom,a Juli najbardziej.Ja na jej miejscu pewnie bym uciekała gdzie pieprz rośnie.Tyle tajemnic,zagadek.Masakra.Jeszcze te koszmary...Ich miłość,Davida i Juli ma wielką więź.Jedno zrobi wszystko dla drugiego.Nawet się poświęci.A cena może być bardzo wysoka.
Sama postać Charlie to też zagadka.Zmarła narzeczona Davida.Nie wiemy zbyt dużo o niej.W każdej z części są tylko jakieś urywki.Czekam,aż będzie tego trochę więcej.
Do trzeciego tomu mam tyle pytań.Najwięcej narodziło się podczas zakończenia .Nie mogę uwierzyć,że trzeci tom to ostatni.Jestem ciekawa jak autorka wybrnie z niektórych sytuacji i jak je wyjaśni.Czekam z niecierpliwością ,aż pojadę do biblioteki oraz ją przeczytam.Emocji podczas tej serii wyrzuciłam wiele.Mam nadzieje,że trzeci tom nie będzie gorszy od poprzedników.
"Zagubione wspomnienie było jak dziurawy ząb, który wciąż trzeba sprawdzać koniuszkiem języka, choć to tylko potęguje ból."
Zakończenie to prawdziwy stos.Nie spodziewałam się tego.Emocje sięgnęły szczytu.Jestem pod wrażeniem.Książkę oceniam na 10/10 gwiazdek.Jak najbardziej jest tego godna.Kocham te serie.Mam nadziej,że nigdzie wam nie za spojler owałam :). Bardzo polecam !! :)
"Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?"
"Serce w Kawałkach" to już drugi tom serii Serce ze Szkła.W pierwszym tomie byłam szaleńczo zakochana,a w tym ... JESZCZE BARDZIEJ.Ten tom zdecydowanie trzyma poziom poprzednika.Ta seria ma w sobie coś wyjątkowego i zarazem...
"Serce w kawałkach" to drugi tom z serii "Serce ze szkła" Kathrin Lange od Wydawnictwo MUZA i Business & Culture.
"Serce ze szkła" było klimatyczne i intrygujące, takie również oczekiwania miałam sięgając po jego kontynuację. Niestety moje oczekiwania troszkę rozminęły się z rzeczywistością. Może to za sprawą tego, że powieść adresowana jest do młodego pokolenia. Jednak po dobrym rozpoczęciu serii "Serce w kawałkach" z początku mnie po prostu rozczarowało, jednak z każdą kolejną stroną było już trochę lepiej. W tej historii bohaterowie wykreowani przez autorkę chwilami budzili moją sympatię, by po chwili denerwować. Lektura "Serca w kawałkach" była więc trochę jak jazda kolejką górską od szczytów do momentów spadku.
Zdecydowanie w tej powieści zabrakło mi powiewu świeżości, czegoś co by mnie porwało i wciągnęło do świata bohaterów. Podczas lektury towarzyszyło mi nieodparte wrażenie, że wszystko już kiedyś było. Zdecydowanie czuję niedosyt i lekkie rozczarowanie tą pozycją, jednak sięgnę z pewnością po trzeci tom, aby przekonać się czy to chwilowy spadek formy autorki, czy też jedynie początek był rzeczywiście dobry, a dalsze tomy już niekoniecznie. Dlatego czasami lepiej, gdy niektóre historie zamykają się w jednym tomie, bez kontynuacji. Dalszy ciąg może bowiem okazać się rozczarowaniem.
A Wy czytaliście ta historię, może to jedynie moje odczucia po lekturze i sami macie inne? Podzielcie się wrażeniami.
"Serce w kawałkach" to drugi tom z serii "Serce ze szkła" Kathrin Lange od Wydawnictwo MUZA i Business & Culture.
"Serce ze szkła" było klimatyczne i intrygujące, takie również oczekiwania miałam sięgając po jego kontynuację. Niestety moje oczekiwania troszkę rozminęły się z rzeczywistością. Może to za sprawą tego, że powieść adresowana jest do młodego pokolenia. Jednak po...
Ani dystans dzielący Davida od przeklętej wyspy, ani ukochana Juli u jego boku czy pomoc terapeuty nie są w stanie przegonić demonów przeszłości, które nękają młodego chłopaka do tego stopnia, iż decyduje się on kolejny raz postawić stopę na ziemi Martha’s Vineyard. Dręczony niejasnym przebiegiem zamierzchłych wydarzeń, w towarzystwie Juli powraca na klify, by odkryć prawdę dotyczącą śmierci narzeczonej. Czy powrót do bolesnych wspomnień pozwoli się od nich uwolnić? Z pewnością nie tym razem. Odnalezione w morzu szczątki kobiety i uciążliwa Lizz wystawiają związek bohaterów na wiele prób. Czy przetrwają? Czy odkryją coś nowego? Co tak naprawdę zrobił David?
Tajemnicza, przepełniona sekretami i zagadkami kontynuacja Serca ze szkła udowadnia, że autorce nie brak pomysłów i wyobraźni. Klątwa miłości, duchy, mroczne otoczenie. Jest romantycznie i jest groźnie, chociaż nieco mniej, aniżeli w pierwszej części. U boku bohaterów odnajdujemy nowe elementy wielkiej układanki, niektóre dotyczące bezpośrednio ich samych. I tak, jak David zachowuje się chwilami enigmatycznie, wręcz dziwnie, tak Juli przechodzi delikatną, korzystną metamorfozę, porzucając kreację dość irytującej osoby.
Oryginalna fabuła, nieprzewidywalna, mająca swój własny kompas często dezorientujący czytelnika. Kathrin Lange potrafi zbudować wyjątkowy i niepowielony klimat, który nieco nadrabia braki pojawiające się w kreacji bohaterów. Nierozważni, działający wbrew zdrowemu rozsądkowi mogą podenerwować tych nieco dojrzalszych odbiorców książki, co jednak nie dotyczy młodzieży, która tak naprawdę okazuje się grupą docelową tej historii. Przyznam szczerze, że miałam trudności z wejściem w świat powieści, chociaż z czasem moje obawy w dużej mierze wygasły. I tak, jak całość okazała się dobra, ale niepowalająca na kolana, tak autorce udało się przekupić mnie finałem. Stąd rychło sięgnęłam po kolejną część, by porzucić początkowe problemy z przyswajaniem sobie tego środowiska od nowa i zarazem zaspokoić wilczy apetyt mojej ciekawości.
Więcej na: http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2016/11/serce-w-kawakach-serce-z-popiou-kathrin.html
Ani dystans dzielący Davida od przeklętej wyspy, ani ukochana Juli u jego boku czy pomoc terapeuty nie są w stanie przegonić demonów przeszłości, które nękają młodego chłopaka do tego stopnia, iż decyduje się on kolejny raz postawić stopę na ziemi Martha’s Vineyard. Dręczony niejasnym przebiegiem zamierzchłych wydarzeń, w towarzystwie Juli powraca na klify, by odkryć prawdę...
Pierwsza część tej trylogii, "Serce ze szkła", naprawdę miło mnie zaskoczyło i z chęcią sięgnęłam po kolejna część. Zastanawiałam się, jak dalej potoczą się losy Juli i Davida, na co też może wpaść jeszcze autorka.
I tak oto przyszło pierwsze rozczarowanie. O ile wątek miłosny nie grał wcześniej pierwszych skrzypiec i bardzo się z tego powodu cieszyłam, o tyle tutaj jest go nieporównywalnie więcej. To na nim opiera się wiele wydarzeń. Dużo uwagi zostaje poświęcone relacji pomiędzy dwójką głównych bohaterów i tego, jak próbują sobie poradzić w trudnych momentach. Dlatego też rola akcji zawęża się i dopiero w połowie można odczuć, że rusza z miejsca. Tyle że miałam wrażenie, jakoby w aspekcie kryminału nie podano mi niczego nowego. Fabuła przypominała mi tę z poprzedniego tomu i ciężko było mi znaleźć fragmenty, które by mnie wciągnęły.
Jeśli chodzi o bohaterów to w sumie niewiele mogę powiedzieć, są na tym samym poziomie co wcześniej, z małymi wyjątkami, czyli wykreowani dobrze, ale niezbyt powalająco. Spodobało mi się ukazanie Davida zmagającego się ze swoją przeszłością, choć może jego huśtawki nastrojów i niektóre zachowania mogą przyprawiać o ból głowy. Juli za to straciła nieco w moich oczach ciągłymi napadami zazdrości i naprzykrzaniem się swojemu chłopakowi ciągłymi pytaniami, nie dając mu chwili spokoju, podczas gdy powinna wykazać się cierpliwością i dać mu wsparcie w tych trudnych chwilach.
Nie ma jednak tego złego, bo są i dobre strony. Ciągle towarzyszy nam lekko mroczny klimat z pogranicza jawy i sny, podsycany miejscowymi legendami, nieszczęśliwymi losami mężczyznach z rodu Bellów oraz ich ukochanych. Kathrin Lange podała również kilka nowych tropów, a także garść pytań i odpowiedzi, więc nie jest tak źle.
"Serce w kawałkach" jest słabszą kontynuacją, głównie ze względu na skupieniu się na wątku miłosnym między Juli i Davidem, i choć początek może się nieco dłużyć to później łatwiej wbić się w historię i odkrywać kolejne tropy wraz z bohaterami, by móc zanurzyć się w tym gotyckim klimacie.
Pierwsza część tej trylogii, "Serce ze szkła", naprawdę miło mnie zaskoczyło i z chęcią sięgnęłam po kolejna część. Zastanawiałam się, jak dalej potoczą się losy Juli i Davida, na co też może wpaść jeszcze autorka.
I tak oto przyszło pierwsze rozczarowanie. O ile wątek miłosny nie grał wcześniej pierwszych skrzypiec i bardzo się z tego powodu cieszyłam, o tyle tutaj jest...
Pamiętam, że kończąc pierwszy tom serii Serce ze szkła, w mojej głowie roiło się od pytań. Nie mogłam uwierzyć, że autorka urwała fabułę w kulminacyjnym momencie. Gdybym mogła, to niezwłocznie sięgnęłabym po kolejny tom. Jednak na Serce w kawałkach musiałam poczekać kilka miesięcy. Spodziewałam się, że otrzymam odpowiedź na większość pytań i tak też się stało. Szkopuł tkwi w tym, że Lange kolejny raz urwała fabułę w najważniejszym momencie i co za tym idzie, pojawiły się kolejne pytania. Na które odpowiedź otrzymam za kilka miesięcy.
Po tragicznych wydarzeniach sprzed kilku miesięcy David przeprowadza się do Bostonu, aby być bliżej Juli. Chłopak nie może pogodzić się z niefortunnymi zdarzeniami z przeszłości, dlatego postanawia zasięgnąć rady specjalisty. Wszystko zaczyna się pomyślnie układać, jednak przeszłość coraz bardziej nęka Davida, który nie pamięta, do czego doszło na klifie feralnego dnia. Chce sobie przypomnieć, kto jest winny śmierci Charlie, pomóc ma mu w tym powrót na wyspę Martha's Vineyard. To, czego się dowie, zmieni na zawsze życie jego i bliskich.
Cała recenzja: http://nhoryzonty.blogspot.de/2016/09/serce-w-kawakach-kathrin-lange.html#more
Pamiętam, że kończąc pierwszy tom serii Serce ze szkła, w mojej głowie roiło się od pytań. Nie mogłam uwierzyć, że autorka urwała fabułę w kulminacyjnym momencie. Gdybym mogła, to niezwłocznie sięgnęłabym po kolejny tom. Jednak na Serce w kawałkach musiałam poczekać kilka miesięcy. Spodziewałam się, że otrzymam odpowiedź na większość pytań i tak też się stało. Szkopuł tkwi...
Juli i David mieszkają w Bostonie, po tragicznych wydarzeniach jakie rozegrały się na wyspie, młodzi mają nadzieję nigdy tam nie wrócić. Niestety los chce inaczej, David postanawia rozliczyć się ze swoją przeszłością raz na zawsze i przestać nosić w sercu żałobę po Charlie, swojej zmarłej narzeczonej. Juli wie, że powrót na wyspę to zły pomysł, ale zaniepokojona stanem zdrowia swojego chłopaka, wraca razem z nim...
Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/serce-w-kawalkach-kathrin-lange/
Juli i David mieszkają w Bostonie, po tragicznych wydarzeniach jakie rozegrały się na wyspie, młodzi mają nadzieję nigdy tam nie wrócić. Niestety los chce inaczej, David postanawia rozliczyć się ze swoją przeszłością raz na zawsze i przestać nosić w sercu żałobę po Charlie, swojej zmarłej narzeczonej. Juli wie, że powrót na wyspę to zły pomysł, ale zaniepokojona stanem...
Niestety drugi tom mnie nieco zmęczył. Sama historia w oderwaniu byłaby może ciekawa, ale z innymi bohaterami.
Niestety drugi tom mnie nieco zmęczył. Sama historia w oderwaniu byłaby może ciekawa, ale z innymi bohaterami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna książka. Krótkie rozdziały. Szybko się czyta. Polecam
Fajna książka. Krótkie rozdziały. Szybko się czyta. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonała książka! Bardzo bardzo polecam :)
Doskonała książka! Bardzo bardzo polecam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiazka bardzo pochłonęła moj czas. Nie moglam sie oderwac. Musialam wiedzieć jak sie skończy. Polecam. Ja mialam ciarki
Ksiazka bardzo pochłonęła moj czas. Nie moglam sie oderwac. Musialam wiedzieć jak sie skończy. Polecam. Ja mialam ciarki
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo trafna książka, natomiast czasem trochę dziwna. Romans w tej książce to cudeńko. Cieplutko polecam!
Bardzo trafna książka, natomiast czasem trochę dziwna. Romans w tej książce to cudeńko. Cieplutko polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dużo bardziej infantylna niż pierwszy tom. Gdyby nie zakończenie, które rzeczywiście mnie zaciekawiło i zaskoczyło to dałabym jej niższą ocenę. Miałam wrażenie, że autorka chciała rozwlec maksymalnie historię i można ją było spokojnie o 1/3, jak nie więcej, skrócić. Irracjonalność zachowań głównych bohaterów mnie drażniła. Zresztą miłość odebrała Juli cięty język, fajne riposty i ciekawe wewnętrzne skojarzenia. Dziewczyna zrobiła się płaska i mniej ciekawa niż w pierwszej części. A szkoda bo za to ją właśnie polubiłam i głównie dlatego chciałam przeczytać tę książkę. Na całe szczęście powieść ma kilka dobrych momentów zachęcających do przeczytania jej do końca (można się zastanawiać czy klątwa działa), jednak niestety stało się to typowe Young Adult z problemami raczej miłosnymi niż kryminalnymi czy tym bardziej z aspektami psychologicznymi, które wprawdzie zaznaczają się bardzo mocno w samej powieści, ale o dziwo nie wywierają na odbiorcy specjalnego wrażenia. Może to kwestia tego, że David w pierwszej części również był chory więc przywykłam niejako do dziwnych zagrań tego chłopaka. Całe szczęście, że korekta działa bez zarzutu i książka nie przeraża językowymi potworkami co zdecydowanie ułatwia czytanie i sprawia, że staje się ono przyjemnością, a nie kompletną drogą przez mękę. Dla młodych czytelników to będzie zapewne interesująca książka, dla osoby w moim wieku to już raczej lektura nie wnosząca niczego wielkiego do mojego świata czytelniczego. Ot kolejna pozycji na liście "przeczytane". Nadaje się jako przerywnik między poważniejszymi lekturami, ale nie można oczekiwać od tej powieści jakichś wznioślejszych treści.
Książka dużo bardziej infantylna niż pierwszy tom. Gdyby nie zakończenie, które rzeczywiście mnie zaciekawiło i zaskoczyło to dałabym jej niższą ocenę. Miałam wrażenie, że autorka chciała rozwlec maksymalnie historię i można ją było spokojnie o 1/3, jak nie więcej, skrócić. Irracjonalność zachowań głównych bohaterów mnie drażniła. Zresztą miłość odebrała Juli cięty język,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuli i David mieszkają w Bostonie. Oboje z pomocą terapeutów usiłują dojść do siebie po wydarzeniach ubiegłej zimy. Niestety ponownie muszą zjawić się na przeklętej wyspie Martha’s Vineyard.
David postanawia rozliczyć się z przeszłością i wraca na klify, by przypomnieć sobie chwile poprzedzające tragiczną śmierć Charlie. Jedyne, co pamięta, to echo wystrzału. Obawia się najgorszego – że to on zastrzelił narzeczoną.
Dziwne zachowanie Davida i natrętna Lizz, która zagięła parol na przystojnego dziedzica, wystawiają związek nastolatków na ciężką próbę. Kiedy policja trafia w morzu na kobiece szczątki, Juli ogarnia zwątpienie. Co naprawdę wydarzyło się zimą na klifie? I jaką rolę w tym wszystkim odegrał David?
Bardzo mi się podobała mimo tego, że przez pomyłkę wypożyczyłam ją jako pierwszy tom więc 1/4 w ogóle nie zrozumiałam. Ale polecam wszystkim, bo mi się podobała.
Juli i David mieszkają w Bostonie. Oboje z pomocą terapeutów usiłują dojść do siebie po wydarzeniach ubiegłej zimy. Niestety ponownie muszą zjawić się na przeklętej wyspie Martha’s Vineyard.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDavid postanawia rozliczyć się z przeszłością i wraca na klify, by przypomnieć sobie chwile poprzedzające tragiczną śmierć Charlie. Jedyne, co pamięta, to echo wystrzału. Obawia się...
super seria
super seria
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO krztynę mniej elektryzująca niż pierwszy tom. Akcja rozwija się tu wolniej, dopiero ostatnie sto stron przynosi ze sobą atmosferę grozy, horroru. Wtedy akacja jest szalenie prędka, aż trudno nadążyć za fabułą. Jednak wciąż autorka stara się balansować pomiędzy realną opowieścią o chorobie psychicznej, a historią o klątwie, duchach i magii. Zakończenie jest interesujące, choć nie wgniotło mnie w fotel (a pewnie taka była intencja autorska), choć sprawiło, że od razu pobiegłam po kolejną część i zaczęłam czytać. Trzeba przyznać, że trudno odgadnąć co wydarzy się dalej i jak Lange wybrnie z nawarstwionych komplikacji i wielu wątków.
morderczynimarzen.blogspot.com/2019/01/serce-w-kawakach-kathrin-lange.html
O krztynę mniej elektryzująca niż pierwszy tom. Akcja rozwija się tu wolniej, dopiero ostatnie sto stron przynosi ze sobą atmosferę grozy, horroru. Wtedy akacja jest szalenie prędka, aż trudno nadążyć za fabułą. Jednak wciąż autorka stara się balansować pomiędzy realną opowieścią o chorobie psychicznej, a historią o klątwie, duchach i magii. Zakończenie jest interesujące,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatni tom równie mroczny co poprzednie z tej serii. Julii będzie musiała się zmierzyć z mgłą, która otacza umysł i różnymi halucynacjami jak w poprzednich tomach. Nie będzie łatwo bo pojawia się osoba, której nikt się nie spodziewał. Osoba, która będzie chciała zmanipulować Dawida. W książce depresja miesza się z innymi zaburzeniami psychicznymi. Nie jest to książka z miłym kolorowym klimatem i przez to jest wyjątkowa. Jestem mile zaskoczona tymi książkami i dziwi mnie, że niezbyt często pojawiają się one na instagramie. Powinno się to zmienić, bo jest to seria skonstruowana w bardzo przemyślany sposób. Zaskakująca, nie jest tak łatwo przewidzieć co się wydarzy. Polecam serdecznie.
Ostatni tom równie mroczny co poprzednie z tej serii. Julii będzie musiała się zmierzyć z mgłą, która otacza umysł i różnymi halucynacjami jak w poprzednich tomach. Nie będzie łatwo bo pojawia się osoba, której nikt się nie spodziewał. Osoba, która będzie chciała zmanipulować Dawida. W książce depresja miesza się z innymi zaburzeniami psychicznymi. Nie jest to książka z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLapsza niż 1 część
Lapsza niż 1 część
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria opowiada o rodzinie, która wierzy w klątwę Madeline Bower i jest przekonana, że ich dom, wyspa i oni sami są opętani.
Ale czy to jest prawda? Czy może ktoś chce im zniszczyć życie i robi wszystko aby uwierzyli w swój obłęd?
Jedynie Juli wierzy w to, że to ktoś za tym stoi i mimo słyszących głosów w swojej głowie próbuje udowodnić sobie jak i innym, że duchy nie istnieją.
Ale jak długo może walczyć..
była narzeczona jej ukochanego powstaje z martwych, a chłopak, który jest dla niej wszystkim wpada w kolejną depresję i nie może nawet na nią patrzeć, a co dopiero pomóc uporać się jej z własnymi lękami..
Historia opowiada o rodzinie, która wierzy w klątwę Madeline Bower i jest przekonana, że ich dom, wyspa i oni sami są opętani.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle czy to jest prawda? Czy może ktoś chce im zniszczyć życie i robi wszystko aby uwierzyli w swój obłęd?
Jedynie Juli wierzy w to, że to ktoś za tym stoi i mimo słyszących głosów w swojej głowie próbuje udowodnić sobie jak i innym, że duchy nie...
No nie wiem.... Chyba podobała mi się nieco mniej niż poprzednia. Choć jak się zastanowić to były dość podobne więc to może za dużo.
Ogólnie chyba stwierdzamy, że nie lubię głównych bohaterów. A dość rzadko mi się to zdarza. Choć może nie tyle sami bohaterowie co relacje między nimi mi podpadły. Uważam, że są bardzo niezdrowe. Julii osacza Davida. Nie odstępuje go, jest wręcz uzależniona od przebywania przy jego boku. Z jednej strony się nie dziwię zważywszy na sytuację, ale "co za dużo to nie zdrowo". Biedy chłopak nie może dać sobie rady ze sobą, a tu jeszcze takie zamieszanie. Nic dziwnego że szaleje!
Dodatkowo strasznie irytuje mnie wciskanie na siłę Tematu przez Julii to się stawało męczące. Nawet dla mnie.
Jednak mimo to i sam fakt, że historia nadal dla mnie nie nadaje się na trzy tomy to całość wyszła nieźle. Mam wyjątkową umiejętność przymykania oczu na fakt że coś w książce nie idzie po mojej myśli, więc jakoś sobie poradziłam z niedogodnościami. ;)
No nie wiem.... Chyba podobała mi się nieco mniej niż poprzednia. Choć jak się zastanowić to były dość podobne więc to może za dużo.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie chyba stwierdzamy, że nie lubię głównych bohaterów. A dość rzadko mi się to zdarza. Choć może nie tyle sami bohaterowie co relacje między nimi mi podpadły. Uważam, że są bardzo niezdrowe. Julii osacza Davida. Nie odstępuje go, jest...
Tak jak w poprzedniej części, cała akcja powieści toczy się w Sorrow. Czytając Serce ze szkła byłam ciekawa, co autorka wymyśli dalej. Powiem szczerze Serce w kawałkach mnie nie zaskoczyło… No dobra końcówka powoduje opad szczęki i wielką chęć dowiedzenia się co dalej z Davidem i Juli.Ale i tak będziemy sięgać po kolejne części nie tylko z czystej ciekawości. Powieść jest lekka, przyjemna chociaż rozwlekła.
Tak jak w poprzedniej części, cała akcja powieści toczy się w Sorrow. Czytając Serce ze szkła byłam ciekawa, co autorka wymyśli dalej. Powiem szczerze Serce w kawałkach mnie nie zaskoczyło… No dobra końcówka powoduje opad szczęki i wielką chęć dowiedzenia się co dalej z Davidem i Juli.Ale i tak będziemy sięgać po kolejne części nie tylko z czystej ciekawości. Powieść jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy człowiek pokocha, nic nie jest ważne oprócz dobra i szczęścia drugiej osoby. Jednak co począć wtedy, gdy to uczucie jest niebezpieczne dla każdej strony i według wszystkich wokoło nie prowadzi ku szczęściu? Książki skrywające w sobie ten wątek w fabule wydają mi się zawsze nużące. Bowiem ileż razy można czytać o walce młodych ludzi o siebie i ponoszących zwycięstwo a reszta potulnie odsuwa się w kąt podnosząc ręce w geście poddania? Jednak jest taka seria powieści, które pomimo tego, że opowiadają o właśnie takiej sytuacji, są dalekie od jakiejkolwiek nudy. Jak to się stało, że tytuły Kathrin Lange tak bardzo wyróżniają się na tle innych?
Po przerażających i mrożących krew w żyłach wydarzeniach ubiegłej zimy, Juli i David zaczynają życie w Bostonie. Mają nadzieję, że nowe miejsce zamieszkania wpłynie na nich kojąco. Tak właśnie by się może stało, gdyby nie zaproszenie na pięćdziesiąte urodziny. Relacja pomiędzy Davidem a jego ojcem jest trudna, jednak na tak podniosłe święto chłopak postanawia stawić się w domu. Ma nadzieję, że prosząc swoją dziewczynę, by pozostała w Bostonie, ta posłucha jego słów. Jednak upór Juli jest silniejszy. Miłość do Davida jest silniejsza, niż wszystkie mądre rady. We dwoje, ramię w ramię pojawiają się w mrocznej, ziejącej zimnem rezydencji Sorrow. To miejsce sprawia, że Juli odczuwa niepokój. Teraz, kiedy poznała przeszłość tego domu i ciążącą na nim klątwę, jeszcze większy, niż wtedy, gdy po raz pierwszy tutaj zawitała. Powrót na wyspę jak się okazuje nie tylko wiąże się z imprezą urodzinową ojca Davida. Jest to też dobry moment na kolejną próbę rozwiązania zagadki związanej z Charlie. Czy tym razem bohaterowie będą mieli okazję poznać odpowiedzi na wciąż nawarstwiające się pytania? Czy w końcu zaznają spokoju ducha i serca?
Drugi tom serii trzyma poziom. Jest przede wszystkim intrygujący i przerażający! To właśnie sprawia, że te książki bez wątpienia wyróżniają się na tle innych. Niby publikacje Lange są dedykowane przede wszystkim młodzieży ale uważam, że zadowolą one też dorosłych miłośników thillerów. Bardzo cieszy mnie fakt, że pisarka miłość bohaterów stawia trochę dalej, w każdym razie nie wysuwa się ona na pierwszy plan. "Serce w kawałkach" budzi grozę. Podczas lektury ciarki co chwilę pojawiają się na ciele, ale to również mi się podobało! Jedyne co mogę Wam poradzić... nie czytajcie wieczorem tej książki. Pokusiłam się o dokończenie lektury w nocy i wynikły z tego trudności z zaśnięciem.
Kiedy człowiek pokocha, nic nie jest ważne oprócz dobra i szczęścia drugiej osoby. Jednak co począć wtedy, gdy to uczucie jest niebezpieczne dla każdej strony i według wszystkich wokoło nie prowadzi ku szczęściu? Książki skrywające w sobie ten wątek w fabule wydają mi się zawsze nużące. Bowiem ileż razy można czytać o walce młodych ludzi o siebie i ponoszących zwycięstwo a...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLINK DO BLOGA: http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com
"Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?"
Znacie to uczucie, kiedy poznajecie naprawdę fantastyczną lekturę i jakiś czas po odłożeniu jej na półkę, okazuję się, iż wkrótce światło dzienne ujrzy dalszy ciąg tej historii? (...) No i stało się. Autor napisał kolejny tom. Zafascynowany czytelnik dzielnie maszeruje do księgarni, aby zakupić świeżutki egzemplarz, podniecony czekającą go przygodą zawartą na kilkuset stronach. Po powrocie ze sklepu, siada do lektury z ogromnym zapałem - w końcu poprzednie dzieło o nawiązującym tytule było tak genialne! - i klops. Płacz i zgrzytanie zębów, gdyż okazuje się, że pisarz nie chciał przekazać światu czegoś wyjątkowego i wartościowego, lecz jedynie zapełnić puste przegródki swojego portfela. A Ty zastanawiasz się już tylko nad tym, jak ten człowiek mógł zrobić coś takiego Twojej ukochanej powieści...
Juli i David nareszcie opuszczają przeklętą wyspę i udają się na bezpieczny ląd, a mianowicie do rodzinnego miasta dziewczyny. W Bostonie żyją, jak (no prawie) zupełnie zwyczajna para zakochanych w sobie nastolatków. Jednak wskutek pewnych wydarzeń, młody mężczyzna musi powrócić do Sorrow. Pewnie domyślacie się, iż ukochana nie pozwoli mu zmierzyć się z demonami przeszłości w pojedynkę?
Pamiętacie, jak bardzo podobał mi się pierwszy tom? Już wtedy odkryłam, że Kathrin Lange to fantastyczna pisarka, która za pomocą banalnych słów tworzy coś naprawdę niesamowitego! Ponownie zostałam wciągnięta w wykreowany przez kobietę świat i nie mogłam, ba! - nie chciałam, się z niego uwolnić. Do rzeczywistości wróciłam dopiero po przeczytaniu ostatniej strony. Powiem Wam w sekrecie, że nawet kiedy zajmowałam się czymś innym, to myślami i tak byłam z Juli i Davidem.
Wiem, że wielu czytelników mojego bloga już zrezygnowało z literatury młodzieżowej ze względu na jej niskolotny charakter, aczkolwiek i tak nie omieszkam zachęcić Was do tej fenomenalnej powieści.
"W jego wspomnieniach pojawiła się wyrwa, ciemność, której nie potrafił przeniknąć. Człowiek stara się wtedy i wciąż próbuje, lecz wszystkie starania spełzają na niczym, aż pojawia się przeświadczenie, że coś jest nie tak. Że to obłęd."
Nie ukrywam, iż ostatnio miałam przeogromny zastój czytelniczy. Naturalnie, próbowałam go zwalczyć, jednak bezskutecznie. Zaczęłam bodajże 6 książek i żadna mnie nie zaciekawiła w takim stopniu, aby ją dokończyć. Pewnego poranka, kiedy na łopatki rozłożyło mnie przeziębienie, sięgnęłam po ,,Serce w kawałkach". Skończyłam je w ciągu dwóch dni. Zaskoczenie? Uwierz, moje było jeszcze większe. Lekturę czyta się niezwykle szybko, Kathrin Lange potrafi wzbudzić w czytelniku ciekawość i co najważniejsze - utrzymać jej poziom przez całe 414 stron, wskutek czego dosłownie płyniemy po tekście, nie odczuwając upływającego czasu.
Ponownie losy bohaterów zostają splątane z tajemniczymi wydarzeniami na wyspie. Kathrin Lange w dalszym ciągu mistrzowsko buduje napięcie, rozbudzając w czytelniku uczucie niepewności, a momentami nawet lęku. Wątek kryminalny to zdecydowanie mocna strona tej lektury, autorka wie co robi i do czego dąży, choć osoba poznająca jej dzieło, zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy.
"Zagubione wspomnienie było jak dziurawy ząb, który wciąż trzeba sprawdzać koniuszkiem języka, choć to tylko potęguje ból."
To nie lada wyczyn pisać recenzję kolejnego tomu, kiedy nie można uchylić nawet rąbka tego, co kryje się w książce. Nie zamierzam powtarzać słów napisanych TUTAJ, gdyż wszystko jest wciąż aktualne i nie ma potrzeby nanoszenia jakichkolwiek poprawek. W mojej wcześniejszej wypowiedzi powiedziałam między innymi to, iż wierzę, że Kathrin Lange nie zostanie kolejną szablonową pisarką literatury młodzieżowej. I wiecie co? Wiara czyni cuda.
Na koniec dodam tylko jedno. Jeśli nie chcesz już przeżywać takiej sytuacji, jaką opisałam w pierwszym akapicie, po prostu sięgnij po serię ,,Serca", która wyszła spod pióra fascynującej Kathrin Lange. Utrzymany poziom serii z pewnością zapewni Ci rozrywkę na kilka sympatycznych wieczorów.
LINK DO BLOGA: http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?"
Znacie to uczucie, kiedy poznajecie naprawdę fantastyczną lekturę i jakiś czas po odłożeniu jej na półkę, okazuję się, iż wkrótce światło dzienne ujrzy dalszy ciąg tej...
O drugiej części myślę dokładnie to samo co o pierwszej tylko zamiast kryminału widzę tutaj dramat. Za dużo dramy i dołowania. Główne postacie są bardzo kiepsko przedstawione i to wina autorki, że za nimi nie przepadamy. Jako, że zawsze kończę serie- sięgnę po ostatnią część.
O drugiej części myślę dokładnie to samo co o pierwszej tylko zamiast kryminału widzę tutaj dramat. Za dużo dramy i dołowania. Główne postacie są bardzo kiepsko przedstawione i to wina autorki, że za nimi nie przepadamy. Jako, że zawsze kończę serie- sięgnę po ostatnią część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStęsknieni za wyspą wariatów? Właśnie ujawnia się ona w nowej odsłonie, czyli klątwie drugiej!
Podzielę tę książkę na kilka etapów:
-początek: pierwszy rozdział już skradł moje serce! David próbujący się zastrzelić, no to będzie ciekawie! Jednak w nastepnych kilku praktycznie nic się nie działo. W czasie ich czytania utwierdziłam się jedynie w przekonaniu, że David to zdecydowanie najbardziej kochana postać ze wszystkich. Nie przeszkadzało mi to jednak czekać w napięciu na wspomnianą wcześniej akcję z bronią.
- środek: ta część jest zdecydowanie najgorsza... w tym momencie cała powieść zmieniła się w romans, w którym głównymi problemami była zazdrość o drugą połówkę, wybór prezentu i zadręczanie się, czy ten związek w ogóle dotrwa do końca... w tym momencie moja ocena książki drastycznie zmalała i zastanawiałam się, czy jest sens czytać ją dalej :(
-zakończenie: iii tutaj akcja dostała wielkiego kopa! Wszystkie pojedyncze oznaki niezrównoważenia psychicznego skumulowały się w tym miejscu.Końcówka mocno zbiła mnie z tropu, wywołała mielonkę w mózgu i zaprzeczyła wszystkiemu, co do tej pory wiedzieliśmy! Właśnie dla tego polsatowego przerywniku daję tak wysoką notę. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że informację wyjawioną na samym końcu miałam zaspoilerowaną, a i tak potrafiła mnie mocno wstrząsnąć podczas czytania.
Koniec końców muszę przyznać, że druga część bardziej przypadła mi do gustu niż pierwsza. Teraz pozostaje jedynie pytanie, czy może kolejna zakończy się ich skokiem z klifu, czy jednak dadzą radę nowym problemom...
Stęsknieni za wyspą wariatów? Właśnie ujawnia się ona w nowej odsłonie, czyli klątwie drugiej!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodzielę tę książkę na kilka etapów:
-początek: pierwszy rozdział już skradł moje serce! David próbujący się zastrzelić, no to będzie ciekawie! Jednak w nastepnych kilku praktycznie nic się nie działo. W czasie ich czytania utwierdziłam się jedynie w przekonaniu, że David to...
Psychika to zagadkowa rzecz. Potrafi skryć traumatyczne wspomnienia tak głęboko, że człowiek zapomina o ich istnieniu. Wystarczy jednak mały impuls, aby wydarzenia z przeszłości próbowały wydostać się z ciemnych zakamarków. Taki proces bywa wyczerpujący. Staje się wówczas perfekcyjnym dręczycielem, który spycha swoją ofiarę na skraj rozpaczy.
Od wyjazdu Juli i Davida z Martha's Vineyard minęło ponad cztery miesiące. Choć nie było to łatwe, zakochani próbowali wieść w miarę normalne życie. Wyciszenie nie trwało jednak długo. Zaczęło się od przebłysków niepokojących wspomnień jakie miewał David. Juli natomiast otrzymała ostrzeżenie od Grace, aby pod żadnym pozorem nie wracała na wyspę. Jeśli to zrobi, nie uda się jej ponownie umknąć duchowi Madeleine. Chłopak obiecuje Juliane, że będą się trzymać z daleka od mrocznej rezydencji, lecz szybko zmienia zdanie. Wykorzystując zaproszenie na przyjęcie urodzinowe ojca, wraca na Martha's Vineyard, aby dowiedzieć się jaki jest związek między strzępkami jego wspomnień, a śmiercią Charlie. W ślad za nim podąża Juli, ignorując tym samym jego sprzeciw oraz przestrogi Grace. Czy David przyczynił się do tragedii narzeczonej? Co tym razem Madeleine zaplanowała dla Juli?
Wszystko to od czego David próbował się odciąć, opuszczając rodzinny dom, powróciło wraz z jego przybyciem na wyspę. Całkiem dobra kondycja psychofizyczna zaczęła odchodzić w zapomnienie. Chłopak od nowa popada w depresję, zamyka się w sobie. Stopniowo próbuje też odpychać Juli. Jego zachowanie staje się coraz mniej zrozumiałe, a wszystko przez przekonanie, że w dniu śmierci Charlie wydarzyło się coś, co wyparł z pamięci. Sytuację dodatkowo pogarsza jego obawa, że dopuścił się wówczas przestępstwa, oraz że jest zagrożeniem dla Juli.
David przeżywa prawdziwy koszmar. Jest więźniem własnego umysłu. Przykro patrzeć na to, co się z nim dzieje. Choć niektóre jego zachowania potrafiły być denerwujące, zazwyczaj okazywało się, że miały swoje uzasadnienie w miłości do Juli. Ogólnie rzecz biorąc, jest on ciekawą postacią. Minusem jest jednak to, że z powodu depresji zamyka się w swoim świecie (co jest trochę monotonne, chociaż zrozumiałe w jego stanie). Ciągle też nie mogę uchwycić w nim (oraz w jego relacji z Juli) magnetyzmu, który przykułby moją uwagę. Plusem jest natomiast to, że, w porównaniu z pierwszym tomem, David pojawia się częściej i, mimo wszystko, jest bardziej rozmowny.
Odkąd Juli pierwszy raz odwiedziła Martha's Vineyard, jej życie zmieniło się diametralnie. Ostatnie kilka miesięcy, które spędziła z ukochanym poza wyspą, wydawały się być zapowiedzią powrotu do normalności. Bieg wydarzeń zmieniły jednak dziwne wspomnienia Davida, które ponownie zwabiły ich do mrocznego dworku. Juli otrzymała ostrzeżenie od Grace, jednak nie zamierzała brać go do siebie i pozwolić, aby jej chłopak sam zmierzał się ze swoją ponurą przeszłością. Gdy przybywa na wyspę, jej koszmar zaczyna się od nowa. Dziwne sny, tajemnicza kobieta w czerwieni i depresja Davida coraz bardziej ją przytłaczają. Jakby tego było mało, musi sobie poradzić z Lizz, dziewczyną, która dąży do odbicia jej ukochanego.
To, z czym ponownie przyszło się zmierzyć Juli dowodzi dwóch rzeczy: tego, że jest dzielna, bo świadomie naraża się na piekło, z którego ledwo udało się im uciec oraz tego, że bezgranicznie kocha Davida, bowiem to z jego powodu decyduje się zaryzykować swoje życie. Wszystko co robi, jest ukierunkowane na jej chłopaka. Stara się być dla niego wsparciem i choć staje na wysokości zadania, ciągle zarzuca sobie, że nie jest dla Davida wystarczająco dobra. Choć uważam, że tak wielkie oddanie bardzo dobrze świadczy o Juli, to sądzę, że jest dla siebie zbyt wymagająca i krytyczna. Widać to wyraźnie przy jej samoocenie. Zastanawia się, jak ktoś tak przystojny jak David mógł się zakochać w takiej przeciętnej dziewczynie. Jej kompleksy stają się jeszcze większe, gdy widzi jak o jego uwagę zabiega piękna i wyrachowana Lizz. Stopniowo zaczyna wierzyć, że chłopak odwzajemnia jej zainteresowanie. W tej kwestii nie do końca podoba mi się zachowane Davida. Niby daje nowej koleżance do zrozumienia, że zależy mu na ukochanej, ale wydaję mi się, że nie robi tego wystarczająco stanowczo. Rozterki sercowe Juli to jednak nie jedyny problem. Kolejnym zmartwieniem jest podążający za nią duch Madeleine. I tu muszę zarzucić jej jedną rzecz. Dobrze wie, że doświadczyła na wyspie nietypowych zjawisk, a zgrywa cyniczną bohaterkę, naśmiewając się z duchów i klątwy. O ile w pierwszym tomie doceniałam otwartość jej umysłu na świat paranormalny, o tyle tym razem nie podoba mi się jej dziecinne zachowanie, które stanowi jej największą wadę. Pomijając to, uważam, że Juli jest bardzo dobrą osobą, która wie, czym jest bezgraniczna miłość.
Wśród pozostałych postaci należy wymienić Jasona Bella, ojca Davida, który zasługuje wyłącznie na krytykę za swoje bezduszne zachowanie wobec syna. Charakterystyczną bohaterką jest Grace. Z jednej strony próbuje pomoc Juli, z drugiej zachowuje się tak, jakby lubiła ją straszyć. Robert Wagner, ojciec Juliane, to bardzo dobry człowiek, ale mam wrażenie, że zbyt często odrywa się od rzeczywistości. To trochę męczące, bo nie raz zdarzało mu się nie ogarniać tego, co się wokół niego dzieje. I na koniec Miley, prawdziwa przyjaciółka, na którą Juli zawsze mogła liczyć, nawet w najbardziej kryzysowych chwilach.
Okładka jest ładna, choć ornament mógłby być nieco delikatniejszy.
Podsumowując: "Serce w kawałkach" to interesująca książka. Mroczna wyspa, zagadka śmierci Charlie oraz klątwa Madeleine tworzą udaną, tematyczną kompozycję, która wyróżnia omawianą powieść na tle wielu innych publikacji.
Źródło:
http://skarbiecksiazek.blogspot.com/2017/03/serce-w-kawakach-kathrin-lange.html
Psychika to zagadkowa rzecz. Potrafi skryć traumatyczne wspomnienia tak głęboko, że człowiek zapomina o ich istnieniu. Wystarczy jednak mały impuls, aby wydarzenia z przeszłości próbowały wydostać się z ciemnych zakamarków. Taki proces bywa wyczerpujący. Staje się wówczas perfekcyjnym dręczycielem, który spycha swoją ofiarę na skraj rozpaczy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd wyjazdu Juli i Davida z...
„Serce w kawałkach” to kolejna pozycja, która na mojej półce przeleżała kilka miesięcy. Najpierw były problemy, aby paczka w ogóle do mnie dotarła (niestety, ale nasza poczta często ma takie odchylenia od normy), a potem miałam zbyt wiele nowości, abym znalazła na nią czas. I tak dopiero w tym roku udało mi się w końcu zabrać za czytanie. Niechętnie, z wielkimi oporami i marudzeniem, wszystko, tylko żeby zająć się czymś innym niż tą pozycją. Jednak moje postanowienie jest bardzo mocne, koniec z zaległościami, czy mi się to podoba, czy też nie.
Minęło kilka miesięcy od wydarzeń, które miały miejsce ubiegłej zimy. Julie i David mieszkają w Bostonie i powoli zapominają o tym, co wydarzyło się na wyspie. Jednak przeszłość nie chce dać o sobie zapomnieć, a oni niechętnie, ale muszą wrócić na wyspę.
David próbuje przypomnieć sobie ostatnie minuty przed śmiercią Charlie, chce rozliczyć się z przeszłością, dlatego wraca na klify. Jedyne, co pamięta, to krew i echo wystrzału – czy to on zabił swoją narzeczoną?
Policja znajduje szczątki kobiety, która została zamordowana, mają być szczątkami Charlie. David jest przekonany, że to on ją zabił, a Julie zaczyna mieć wątpliwości.
Jest też natrętna Lizz i Carlos, przez tę dwójkę związek nastolatków zostaje poddany próbie. Czy ją przetrwa?
Co wydarzyło się tamtego pamiętnego dnia na klifach?
Tak naprawdę nie wiem, co mam myśleć o tej książce. Niestety, ale przez większą jej część zbyt wiele ciekawego w niej się nie działo. Ot, takie rozterki miłosne nastolatków i groźby nawiedzonej pokojówki. Dopiero zakończenie uratowało całość, bo co, jak co, ale tego się nie spodziewałam. Cały czas się bałam, że zostanie powielone to, co wydarzyło się w pierwszej części, a jednak zostałam kompletnie zaskoczona, a nawet zaszokowana, bo w momencie, kiedy myślałam, że już wszystko wiem, nagle pojawiło się coś niespodziewanego. Moja szczęka opadła, a ja zostałam z masą pytań, teraz tylko muszę, jak najszybciej zapoznać się z ostatnią częścią.
„Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?”
David to nie ten sam chłopak zmienił się nie do poznania. Już nie jest cieniem samego siebie. Odzyskał kolory, a także i mięśnie, podoba się wielu dziewczyną, przez co Julie cały czas czuje się nie pewnie. Obawia się, że w końcu ją porzuci, dla jakiejś cud piękności. W zachowaniu Davida jest też coś niepokojącego, co wzbudza podejrzenia dziewczyny. Niby wszystko jest w porządku, ale wszystko wskazuje na to, że David tylko udaje, a rozmowa z jego terapeutką tylko utwierdza Julie w tym przekonaniu. Tajemniczy telefon od pokojówki Grece budzi wspomnienia, ale jest także zapowiedzią tego, że to jeszcze nie koniec, a duchy wciąż czyhają na życie nastolatki.
„Zagubione wspomnienie było jak dziurawy ząb, który wciąż trzeba sprawdzać koniuszkiem języka, choć to tylko potęguje ból.”
Historia, która tylko z pozoru została już wyjaśniona, znów budzi się do życia. Nie powiem, bo naprawdę wciągnęłam się, czytając, a w pewnych momentach nie mogłam się nawet od niej oderwać, ale gdyby nie samo zakończenie, podejrzewam, że ta pozycja byłaby ledwie przeciętna. Cały czas w tym wszystkim czegoś mi brakowało, szukałam jakiejś głębi i nie czułam żadnych emocji. Ze względu na charakter powieści to naprawdę jest kluczowe, bo niestety, ale groza powinna mi towarzyszyć przez całą lekturę, tak jak to miało miejsce w przypadku pierwszej części, ale tym razem, tak się nie stało.
Pojawia się także kilka nowych bohaterów, jedni są bardziej, a drudzy mniej kluczowi dla tej historii, tak samo, jak część z nich to powiedzmy sobie szczerze, że są wsparciem dla głównych bohaterów. Najbardziej irytującą postacią jest Lizz, której wszędzie było pełno. Nie podobało mi się zachowanie Davida, kiedy byli na wyspie, a Julie miałam chęć kilka razy po telepać, czasami zachowywała się, jakby nie docierało do niej to, co inni mówią. To było naprawdę irytujące. Mimo tak wielu minusów jakimś cudem jestem zadowolona z tej lektury i chcę przeczytać jej ostatni tom, a to już jest wielki sukces. Może, jednak w tej historii jest coś, co powoduje taki stan rzeczy? Ale o tym, to już sami musicie się przekonać.
Moja ocena: 7/10
„Serce w kawałkach” to kolejna pozycja, która na mojej półce przeleżała kilka miesięcy. Najpierw były problemy, aby paczka w ogóle do mnie dotarła (niestety, ale nasza poczta często ma takie odchylenia od normy), a potem miałam zbyt wiele nowości, abym znalazła na nią czas. I tak dopiero w tym roku udało mi się w końcu zabrać za czytanie. Niechętnie, z wielkimi oporami i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga część książki jest jeszcze bardziej tajemnicza i zagadkowa.
David wraca na wyspe z Juli, pretekstem jest przyjęcie urodzinowe jego ojca ale jednak kryje się w tym cos więcej , chłopak w dalszym ciagu nie uporał sie ze swoimi problemami, Juli stara sie mu pomóc ale wydaje sie to coraz trudniejsze. Dziewczynie pomaga Walt przyjaciel jej ojca stara sie przywrócić Dawidowi wspomnienia, chłopak jest w coraz gorszym stanie.
Okazuje sie , że ojciec Dawida Jason również kochał byłą narzeczona chłopaka Charlie, która jednak wcale nie zginęła i ukazuje sie na końcu drugiej części.
Warto tu pochwalić zachowanie Juli , mimo takiego traktowanie jej osoby przez Dawida i wielu nieporozumień trwa przy jego boku.
Druga część książki jest jeszcze bardziej tajemnicza i zagadkowa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDavid wraca na wyspe z Juli, pretekstem jest przyjęcie urodzinowe jego ojca ale jednak kryje się w tym cos więcej , chłopak w dalszym ciagu nie uporał sie ze swoimi problemami, Juli stara sie mu pomóc ale wydaje sie to coraz trudniejsze. Dziewczynie pomaga Walt przyjaciel jej ojca stara sie przywrócić...
Dalsze losy Davida i Juli, głównych bohaterów powieści ,,Serce ze szkła”. Po kilku miesiącach w Bostonie, David dostaje zaproszenie na pięćdziesiąte urodziny swojego ojca. Mimo obaw i złych przeczuć, chłopak postanawia wrócić na wyspę Martha’s Vineyard. Juli podąża za nim, choć w rozmowie telefonicznej służąca Grace ostrzega, że na wyspie czekają zguba. To, co miało być kilkudniową wycieczką, zmienia się w prawdziwy koszmar. David oddala się od swojej dziewczyny, a Juli znów zaczyna słyszeć tajemnicze głosy. Wkrótce sprawa śmierci Charlie powraca, a David przyznaje, że nie jest pewien, czy to nie on zastrzelił swoją narzeczoną.
Pierwsza część nie do końca spełniła moje oczekiwania, ale mimo to zostawiła duży niedosyt, który sprawił, że z chęcią sięgnęłam po ,,Serce w kawałkach”. Ta część podobała mi się jednak dużo mniej. Największy problem mam z Davidem. W tego typu książkach moją ulubioną postacią zawsze jest główny bohater. Do tego David jest tajemniczy, zbuntowany, zamknięty w sobie i przeżył tragedię miłosną – ma wszelkie cechy, żeby być najbardziej fascynującą postacią. Jednak zamiast mnie w sobie rozkochać, irytował mnie. Może i chciał dobrze dla Juli, ale źle mu to wychodziło. Cały czas ranił dziewczynę i o ile w większości tego typu romansów, nie mam problemów ze zrozumieniem, dlaczego bohaterka tak się poświęca dla swojego lubego, to tu chwilami przestawałam rozumieć, dlaczego Juli tak się unieszczęśliwia dla Davida, który zdawał się tego wcale nie doceniać. W sumie Juli była jedyną bohaterką, którą lubiłam. Może jeszcze Grace, ale jej było bardzo mało.
Podobnie jak w pierwszej części akcja trzyma w napięciu, i to jest plus. Choć przyznam, że jest tu dużo więcej nudnych scen i mało potrzebnych wątków. Ja się pytam – po co tam był ten cały Carlos? Czy w każdej serii dla młodzieży musi być ,,ten drugi”? Jego postać póki co nic nie wniosła, było tylko trochę więcej kłótni Juli i Davida, którzy najpierw się uwielbiają i wyznają sobie miłość, by za parę stron śmiertelnie się na siebie obrazić. Chwilami miałam wrażenie, że autorka chce na siłę skomplikować akcję, co wyszło sztucznie.
Teraz trochę o plusach – głównym jest atmosfera tajemnicy. Pod koniec zaczęłam się już nieco domyślać sekretu ojca Davida, ale i tak wyjście prawdy na jaw było niezłym zaskoczeniem. Podobał mi się motyw powracających wspomnień i postać Juli, to jak potrafiła walczyć o siebie i swojego chłopaka(chociaż David na nią nie zasługuje). Ale dziwi mnie to, że akcja obu tomów obejmuje kilka dni. To zdecydowanie za mało na tyle wydarzeń. Powinno się to rozłożyć przynajmniej na kilka tygodni, bo trudno mi uwierzyć, że po kilkudniowej znajomości Juli tak mocno zakochała się w Davidzie, a ona wyjechał za nią do Bostonu. Tak samo według mnie za szybko toczą się wydarzenia w drugiej części. To po prostu mało prawdopodobne.
Mimo, że trylogia ,,Serce ze szkła” nie stanie się moją ulubioną, sympatia do Juli i zakończenie drugiej części w intrygujący sposób sprawiają, że wkrótce sięgnę po trzecią część.
,, Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?”
Dalsze losy Davida i Juli, głównych bohaterów powieści ,,Serce ze szkła”. Po kilku miesiącach w Bostonie, David dostaje zaproszenie na pięćdziesiąte urodziny swojego ojca. Mimo obaw i złych przeczuć, chłopak postanawia wrócić na wyspę Martha’s Vineyard. Juli podąża za nim, choć w rozmowie telefonicznej służąca Grace ostrzega, że na wyspie czekają zguba. To, co miało być...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRecenzja dostępna również na blogu: http://about-katherine.blogspot.com/2017/02/141-serce-w-kawakach.html
Od okropnych wydarzeń na klifach w pobliżu Sorrow minęło już kilka miesięcy. Wydawać by się mogło, że wszystko powoli wraca do normy - David czuje się coraz lepiej (i pod względem fizycznym i psychicznym), zaczyna zmieniać się z niezwykle przybitego mężczyzny w szczęśliwego i pełnego życia chłopaka. Jednak jest to zbyt piękne, żeby mogłoby w pełni prawdziwe. Juli zaczyna dostrzegać, że momentami chłopak na powrót wraca myślami do okrutnej przeszłości. Gdyby tego było mało, David otrzymuje zaproszenie od ojca na jego pięćdziesiąte urodziny, a co za tym idzie do przyjazdu do Sorrow. Co zrobić, gdy przeszłość nie została jeszcze do końca wyjaśniona, a duchy wspomnień wciąż krążą wokół mrocznej posiadłości na Martha's Vineyard?
Bardzo nie mogłam doczekać się momentu, gdy w końcu będę mogła ponownie powrócić do mrocznych wydarzeń w posiadłości Sorrow. Niestety zajęło mi to trochę czasu, gdyż zawsze coś okazywało się ważniejsze i wciąż Serce w kawałkach odsuwałam na dalsze tory. Teraz jednak powieść tą mam w końcu za sobą i jestem jeszcze bardziej zszokowana zakończeniem powieści, niż było to w przypadku Serca ze szkła.
W powieści poznajemy dalsze losy Juli oraz Davida. Akcja książki rozpoczyna się pięć miesięcy po pamiętnych wydarzeniach na klifach w pobliżu Sorrow. Z początku byłam tym nieco zawiedziona, gdyż jednak liczyłam, że autorka rozpocznie tą część mniej więcej w tym samym momencie, w którym zakończyła się jej poprzedniczka. Gdy teraz jednak jestem już po lekturze książki cieszę się, że Kathrin Lange wybrała właśnie ten moment, gdyż podejrzewam, że gdybyśmy obserwowali, jak David zmienia się z ponurego chłopaka, w pogodnego i radosnego mężczyznę, to już nie byłoby to samo. Autorka postanowiła ten wątek nieco zmodyfikować i postanowiła pokazać swoim czytelnikom nieco inne zagranie, a mianowicie zmianę z lepszego na gorsze, co raczej nie często się zdarza. Mi osobiście bardzo się ten pomysł spodobał, gdyż zdecydowanie lepiej mi się coś takiego czytało.
Początkowe rozdziały były dla mnie nieco nudne, gdyż tak na prawdę jeszcze nic się tam nie działo - obserwowaliśmy jak Juli i David żyją wspólnie z dala od Sorrow i dopiero po jakimś czasie pojawiły się pierwsze komplikacje, a mianowicie zmiana zachowania Davida, o której wspomniałam wcześniej. Trochę więc ten początek mnie zniechęcił, jednak później było już o wiele lepiej.
Jeśli jesteśmy już przy głównych bohaterach, czyli Juli i Davidzie, muszę koniecznie powiedzieć, że nie do końca spodobała mi się tutaj osoba Juli. Z Serca ze szkła zapamiętałam ją jako niezwykle pogodną i pozytywnie nastawioną do życia dziewczynę, która mimo licznych przeciwności losu wciąż była twarda i brnęła do tego, by pozostać sobą. W Sercu w kawałkach poznałam nieco inną jej wersję, która miejscami dość mocno mnie denerwowała. Przez większą część książki bowiem obserwowaliśmy jak bardzo zazdrosna, a miejscami nawet lekko płytka jest Juli. Mnie osobiście strasznie denerwowało to, że bohaterka praktycznie przez cały czas albo wypominałam Davidowi, że ten woli Lizz (jej znajomą ze szkoły) niż nią, ciągle tylko czytałam o tym, jak bardzo wkurzona jest ona na Lizz, wiecznie osądzała Davida, a ten nie robił nic innego, tylko zapewniał ją, że Lizz go nie interesuje. Nie pasowało mi to mocno do postaci Juli, którą poznałam wcześniej i którą tak bardzo polubiłam. Myślę, że sam ten wątek byłby nawet ciekawy, gdyby autorka nie powracała do niego aż tak często, Mnie bardzo to denerwowało przez co książkę miejscami czytało mi się nieco gorzej.
Do Davida natomiast nie mam w zasadzie żadnych zastrzeżeń. Owszem, w porównaniu do tego, jaki był w pierwszej części zmienił się, lecz zrobił to w taki sposób, że spokojnie można było dostrzec w nim tego chłopaka, którego poznało się już wcześniej. Jest on dla mnie postacią nieco tajemniczą i jeszcze nie do końca go rozgryzłam, jednak mi to jak najbardziej pasuje.
Cały czas bardzo ciekawiło mnie to, jaką skrywaną od dawna tajemnicę wyjawi nam autorka na kartach Serca w kawałkach. Wiedziałam, że będzie to coś bardzo spektakularnego, co z pewnością powali mnie na kolana, jednak gdy w końcu doszłam do końcówki książki nie sądziłam, że mogę być tymi wszystkimi wydarzeniami aż tak bardzo zszokowana. Kompletnie nie spodziewałam się tego, co zaprezentowała nam tam autorka, a to tylko bardziej podsyciło moją ciekawość, aby jak najszybciej zabrać się za trzecią część serii. Powoli wszystkie tajemnice Sorrow wychodzą na światło dzienne i uwierzcie mi z każdą kolejną stroną robi się jeszcze bardziej ciekawie i mroczno!
Podsumowując więc, choć książka ma kilka wad, które miejscami dość mocno działały mi na nerwy to jednak uważam, że jest to na prawdę dobra kontynuacja, która jest obowiązkową pozycją dla każdego, kto Serce ze szkła ma już za sobą. Nie wyobrażam sobie, aby ktoś, kto przeczytał pierwszą część miałby poprzestać tylko na niej, dlatego sądzę, że z pewnością i na tej powieści się nie zawiedzie. Autorka na prawdę się postarała, przez co jestem skłonna wybaczyć jej te kilka niedociągnięć. Ja jestem jak najbardziej zadowolona z lektury i teraz tylko czekam na moment, gdy będę mogła zagłębić się dalej w kolejną cześć serii, która już czeka cierpliwie na swoją kolej. Mówiąc więc krótko, gorąco polecam!
Recenzja dostępna również na blogu: http://about-katherine.blogspot.com/2017/02/141-serce-w-kawakach.html
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd okropnych wydarzeń na klifach w pobliżu Sorrow minęło już kilka miesięcy. Wydawać by się mogło, że wszystko powoli wraca do normy - David czuje się coraz lepiej (i pod względem fizycznym i psychicznym), zaczyna zmieniać się z niezwykle przybitego mężczyzny w...
"Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?"
"Serce w Kawałkach" to już drugi tom serii Serce ze Szkła.W pierwszym tomie byłam szaleńczo zakochana,a w tym ... JESZCZE BARDZIEJ.Ten tom zdecydowanie trzyma poziom poprzednika.Ta seria ma w sobie coś wyjątkowego i zarazem magicznego.Jak już zacznie się czytać to nie ma nic co, by mogłoby mnie oderwać od tej tekturki.
ZA CO JĄ POKOCHAŁAM ? Za dreszcz emocji.Tajemnice.Sekrety.Bohaterów.Akcje.Zagadki.Klimat.Ten tom jest idealny.Spełnia moje wszystkie oczekiwania jakie miałam.Połączenie romantycznej młodzieżówki z zagadkami sprawiającymi dreszcze i ciarki na plecach.Takie książki kocham.Nie lubię czytać słodkich romansów.A horrorów to już w ogóle.
David i Juli opuścili wyspę.W Bostonie starają się z pomocą terapeutów dojść do dawnej równowagi psychicznej.Wszystko zmierza ku dobrej drodze.Wszystkie zagadki tamtych miesięcy zostały rozwiązane.Jednak klątwa Madeleine nie daje im tak łatwo o sobie zapomnieć.David na wyraźna prośbę ojca wraca na wyspę ,by tam uczestniczyć w jego przyjęciu urodzinowym.Grace ostrzega Juli.Jednak dziewczyna wraz z swoim ojcem rusza na wyspę.David nie jest zadowolony kiedy ją widzi.Jednakże szybko o tym zapomina i cieszy się,ze Juli jednak z nim jest.Okazuje się,iż na przyjęciu urodzinowym ojca Davida będzie też znienawidzona koleżanka Juli.Głowna bohaterka nie jest z tego powodu zadowolona.Po dotarciu na miejsce para planuje wypad nad morze.Dziewczyna szykując się w swoim pokoju nagle słyszy trzask a potem upadek.To właśnie przed jej oknem leży martwy ptak.Nieoczekiwanie pojawia się Grace.Madeleine tym razem Cię dopadnie i nie pozwoli Ci opuścić wyspy.Na przyjęciu urodzinowym Jasona ,Juli dochodzi do wniosku,że coś tu nie gra.To nie z powodu ojca DAVID WRÓCIŁ na wyspę.Co było tym powodem? Zastanawia się dziewczyna.Głupia Lizz.Czy ona musi się tak kręcić kole Davida.Koszmary wracają.Dziewczyna w czerwonej sukni też.Sorrow stało się jeszcze bardziej zagadkowe i mroczne niż przedtem.Ale czy na pewno ? A może to Lizz nabija się z Juli i chcę jej zrobić dowcip ? A któż to wie...
Nowi bohaterowie ,nowe zagadki.Jeszcze więcej tajemnic.Czyta się jeszcze lepiej niż kryminał.A wystarczy tylko fotel i ta książka.Moim zdaniem, autorka miała świetny pomysł na bohaterów,który udało jej się zrealizować.Poznajmy ich lepiej :)
Każdy z was już zna głównych bohaterów.Teraz poznajmy tych mniej :) . Grace to dla mnie jedna wielka zagadka.Raz jest mi jej strasznie szkoda,a drugim razem mam ochotę na nią nakrzyczeć.Pojawia się jak duch i tak samo znika.Mam wobec niej pewne przypuszczenia.Ciekawe czy przynajmniej raz trafiłam.
Lizz to dziewczyna,która chcę bardzo wiele nic nie robiąc.Moim zdaniem gdyby nie te jej wahania nastrojów mogłaby być mądrą dziewczyną.Głupiutka mająca momenty olśnienia dziewuszka.Ale trzeba przyznać,że gdyby nie ona to w niektórych momentach było ,by naprawdę nudno.
Jason.Do pewnego momentu uważałam go za wyluzowanego gościa.Nie przypuszczałam jakie było jego życie.Konflikt z synem.Powód? Ojj,powiem jedno.Nie tego się spodziewałam.Dość ciekawa postać.Dużo się o niej można dowiedzieć.Ale jego wahania nastrojów doprowadzały mnie w pewnym momencie do szału.
Przez całą książkę współczułam głównym bohaterom,a Juli najbardziej.Ja na jej miejscu pewnie bym uciekała gdzie pieprz rośnie.Tyle tajemnic,zagadek.Masakra.Jeszcze te koszmary...Ich miłość,Davida i Juli ma wielką więź.Jedno zrobi wszystko dla drugiego.Nawet się poświęci.A cena może być bardzo wysoka.
Sama postać Charlie to też zagadka.Zmarła narzeczona Davida.Nie wiemy zbyt dużo o niej.W każdej z części są tylko jakieś urywki.Czekam,aż będzie tego trochę więcej.
Do trzeciego tomu mam tyle pytań.Najwięcej narodziło się podczas zakończenia .Nie mogę uwierzyć,że trzeci tom to ostatni.Jestem ciekawa jak autorka wybrnie z niektórych sytuacji i jak je wyjaśni.Czekam z niecierpliwością ,aż pojadę do biblioteki oraz ją przeczytam.Emocji podczas tej serii wyrzuciłam wiele.Mam nadzieje,że trzeci tom nie będzie gorszy od poprzedników.
"Zagubione wspomnienie było jak dziurawy ząb, który wciąż trzeba sprawdzać koniuszkiem języka, choć to tylko potęguje ból."
Zakończenie to prawdziwy stos.Nie spodziewałam się tego.Emocje sięgnęły szczytu.Jestem pod wrażeniem.Książkę oceniam na 10/10 gwiazdek.Jak najbardziej jest tego godna.Kocham te serie.Mam nadziej,że nigdzie wam nie za spojler owałam :). Bardzo polecam !! :)
"Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Serce w Kawałkach" to już drugi tom serii Serce ze Szkła.W pierwszym tomie byłam szaleńczo zakochana,a w tym ... JESZCZE BARDZIEJ.Ten tom zdecydowanie trzyma poziom poprzednika.Ta seria ma w sobie coś wyjątkowego i zarazem...
http://burst--again.blogspot.com/2016/12/66-serce-w-kawakach-kathrin-lange.html
http://burst--again.blogspot.com/2016/12/66-serce-w-kawakach-kathrin-lange.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Serce w kawałkach" to drugi tom z serii "Serce ze szkła" Kathrin Lange od Wydawnictwo MUZA i Business & Culture.
"Serce ze szkła" było klimatyczne i intrygujące, takie również oczekiwania miałam sięgając po jego kontynuację. Niestety moje oczekiwania troszkę rozminęły się z rzeczywistością. Może to za sprawą tego, że powieść adresowana jest do młodego pokolenia. Jednak po dobrym rozpoczęciu serii "Serce w kawałkach" z początku mnie po prostu rozczarowało, jednak z każdą kolejną stroną było już trochę lepiej. W tej historii bohaterowie wykreowani przez autorkę chwilami budzili moją sympatię, by po chwili denerwować. Lektura "Serca w kawałkach" była więc trochę jak jazda kolejką górską od szczytów do momentów spadku.
Zdecydowanie w tej powieści zabrakło mi powiewu świeżości, czegoś co by mnie porwało i wciągnęło do świata bohaterów. Podczas lektury towarzyszyło mi nieodparte wrażenie, że wszystko już kiedyś było. Zdecydowanie czuję niedosyt i lekkie rozczarowanie tą pozycją, jednak sięgnę z pewnością po trzeci tom, aby przekonać się czy to chwilowy spadek formy autorki, czy też jedynie początek był rzeczywiście dobry, a dalsze tomy już niekoniecznie. Dlatego czasami lepiej, gdy niektóre historie zamykają się w jednym tomie, bez kontynuacji. Dalszy ciąg może bowiem okazać się rozczarowaniem.
A Wy czytaliście ta historię, może to jedynie moje odczucia po lekturze i sami macie inne? Podzielcie się wrażeniami.
"Serce w kawałkach" to drugi tom z serii "Serce ze szkła" Kathrin Lange od Wydawnictwo MUZA i Business & Culture.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Serce ze szkła" było klimatyczne i intrygujące, takie również oczekiwania miałam sięgając po jego kontynuację. Niestety moje oczekiwania troszkę rozminęły się z rzeczywistością. Może to za sprawą tego, że powieść adresowana jest do młodego pokolenia. Jednak po...
Ani dystans dzielący Davida od przeklętej wyspy, ani ukochana Juli u jego boku czy pomoc terapeuty nie są w stanie przegonić demonów przeszłości, które nękają młodego chłopaka do tego stopnia, iż decyduje się on kolejny raz postawić stopę na ziemi Martha’s Vineyard. Dręczony niejasnym przebiegiem zamierzchłych wydarzeń, w towarzystwie Juli powraca na klify, by odkryć prawdę dotyczącą śmierci narzeczonej. Czy powrót do bolesnych wspomnień pozwoli się od nich uwolnić? Z pewnością nie tym razem. Odnalezione w morzu szczątki kobiety i uciążliwa Lizz wystawiają związek bohaterów na wiele prób. Czy przetrwają? Czy odkryją coś nowego? Co tak naprawdę zrobił David?
Tajemnicza, przepełniona sekretami i zagadkami kontynuacja Serca ze szkła udowadnia, że autorce nie brak pomysłów i wyobraźni. Klątwa miłości, duchy, mroczne otoczenie. Jest romantycznie i jest groźnie, chociaż nieco mniej, aniżeli w pierwszej części. U boku bohaterów odnajdujemy nowe elementy wielkiej układanki, niektóre dotyczące bezpośrednio ich samych. I tak, jak David zachowuje się chwilami enigmatycznie, wręcz dziwnie, tak Juli przechodzi delikatną, korzystną metamorfozę, porzucając kreację dość irytującej osoby.
Oryginalna fabuła, nieprzewidywalna, mająca swój własny kompas często dezorientujący czytelnika. Kathrin Lange potrafi zbudować wyjątkowy i niepowielony klimat, który nieco nadrabia braki pojawiające się w kreacji bohaterów. Nierozważni, działający wbrew zdrowemu rozsądkowi mogą podenerwować tych nieco dojrzalszych odbiorców książki, co jednak nie dotyczy młodzieży, która tak naprawdę okazuje się grupą docelową tej historii. Przyznam szczerze, że miałam trudności z wejściem w świat powieści, chociaż z czasem moje obawy w dużej mierze wygasły. I tak, jak całość okazała się dobra, ale niepowalająca na kolana, tak autorce udało się przekupić mnie finałem. Stąd rychło sięgnęłam po kolejną część, by porzucić początkowe problemy z przyswajaniem sobie tego środowiska od nowa i zarazem zaspokoić wilczy apetyt mojej ciekawości.
Więcej na: http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2016/11/serce-w-kawakach-serce-z-popiou-kathrin.html
Ani dystans dzielący Davida od przeklętej wyspy, ani ukochana Juli u jego boku czy pomoc terapeuty nie są w stanie przegonić demonów przeszłości, które nękają młodego chłopaka do tego stopnia, iż decyduje się on kolejny raz postawić stopę na ziemi Martha’s Vineyard. Dręczony niejasnym przebiegiem zamierzchłych wydarzeń, w towarzystwie Juli powraca na klify, by odkryć prawdę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część tej trylogii, "Serce ze szkła", naprawdę miło mnie zaskoczyło i z chęcią sięgnęłam po kolejna część. Zastanawiałam się, jak dalej potoczą się losy Juli i Davida, na co też może wpaść jeszcze autorka.
I tak oto przyszło pierwsze rozczarowanie. O ile wątek miłosny nie grał wcześniej pierwszych skrzypiec i bardzo się z tego powodu cieszyłam, o tyle tutaj jest go nieporównywalnie więcej. To na nim opiera się wiele wydarzeń. Dużo uwagi zostaje poświęcone relacji pomiędzy dwójką głównych bohaterów i tego, jak próbują sobie poradzić w trudnych momentach. Dlatego też rola akcji zawęża się i dopiero w połowie można odczuć, że rusza z miejsca. Tyle że miałam wrażenie, jakoby w aspekcie kryminału nie podano mi niczego nowego. Fabuła przypominała mi tę z poprzedniego tomu i ciężko było mi znaleźć fragmenty, które by mnie wciągnęły.
Jeśli chodzi o bohaterów to w sumie niewiele mogę powiedzieć, są na tym samym poziomie co wcześniej, z małymi wyjątkami, czyli wykreowani dobrze, ale niezbyt powalająco. Spodobało mi się ukazanie Davida zmagającego się ze swoją przeszłością, choć może jego huśtawki nastrojów i niektóre zachowania mogą przyprawiać o ból głowy. Juli za to straciła nieco w moich oczach ciągłymi napadami zazdrości i naprzykrzaniem się swojemu chłopakowi ciągłymi pytaniami, nie dając mu chwili spokoju, podczas gdy powinna wykazać się cierpliwością i dać mu wsparcie w tych trudnych chwilach.
Nie ma jednak tego złego, bo są i dobre strony. Ciągle towarzyszy nam lekko mroczny klimat z pogranicza jawy i sny, podsycany miejscowymi legendami, nieszczęśliwymi losami mężczyznach z rodu Bellów oraz ich ukochanych. Kathrin Lange podała również kilka nowych tropów, a także garść pytań i odpowiedzi, więc nie jest tak źle.
"Serce w kawałkach" jest słabszą kontynuacją, głównie ze względu na skupieniu się na wątku miłosnym między Juli i Davidem, i choć początek może się nieco dłużyć to później łatwiej wbić się w historię i odkrywać kolejne tropy wraz z bohaterami, by móc zanurzyć się w tym gotyckim klimacie.
Pierwsza część tej trylogii, "Serce ze szkła", naprawdę miło mnie zaskoczyło i z chęcią sięgnęłam po kolejna część. Zastanawiałam się, jak dalej potoczą się losy Juli i Davida, na co też może wpaść jeszcze autorka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI tak oto przyszło pierwsze rozczarowanie. O ile wątek miłosny nie grał wcześniej pierwszych skrzypiec i bardzo się z tego powodu cieszyłam, o tyle tutaj jest...
Pamiętam, że kończąc pierwszy tom serii Serce ze szkła, w mojej głowie roiło się od pytań. Nie mogłam uwierzyć, że autorka urwała fabułę w kulminacyjnym momencie. Gdybym mogła, to niezwłocznie sięgnęłabym po kolejny tom. Jednak na Serce w kawałkach musiałam poczekać kilka miesięcy. Spodziewałam się, że otrzymam odpowiedź na większość pytań i tak też się stało. Szkopuł tkwi w tym, że Lange kolejny raz urwała fabułę w najważniejszym momencie i co za tym idzie, pojawiły się kolejne pytania. Na które odpowiedź otrzymam za kilka miesięcy.
Po tragicznych wydarzeniach sprzed kilku miesięcy David przeprowadza się do Bostonu, aby być bliżej Juli. Chłopak nie może pogodzić się z niefortunnymi zdarzeniami z przeszłości, dlatego postanawia zasięgnąć rady specjalisty. Wszystko zaczyna się pomyślnie układać, jednak przeszłość coraz bardziej nęka Davida, który nie pamięta, do czego doszło na klifie feralnego dnia. Chce sobie przypomnieć, kto jest winny śmierci Charlie, pomóc ma mu w tym powrót na wyspę Martha's Vineyard. To, czego się dowie, zmieni na zawsze życie jego i bliskich.
Cała recenzja: http://nhoryzonty.blogspot.de/2016/09/serce-w-kawakach-kathrin-lange.html#more
Pamiętam, że kończąc pierwszy tom serii Serce ze szkła, w mojej głowie roiło się od pytań. Nie mogłam uwierzyć, że autorka urwała fabułę w kulminacyjnym momencie. Gdybym mogła, to niezwłocznie sięgnęłabym po kolejny tom. Jednak na Serce w kawałkach musiałam poczekać kilka miesięcy. Spodziewałam się, że otrzymam odpowiedź na większość pytań i tak też się stało. Szkopuł tkwi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuli i David mieszkają w Bostonie, po tragicznych wydarzeniach jakie rozegrały się na wyspie, młodzi mają nadzieję nigdy tam nie wrócić. Niestety los chce inaczej, David postanawia rozliczyć się ze swoją przeszłością raz na zawsze i przestać nosić w sercu żałobę po Charlie, swojej zmarłej narzeczonej. Juli wie, że powrót na wyspę to zły pomysł, ale zaniepokojona stanem zdrowia swojego chłopaka, wraca razem z nim...
Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/serce-w-kawalkach-kathrin-lange/
Juli i David mieszkają w Bostonie, po tragicznych wydarzeniach jakie rozegrały się na wyspie, młodzi mają nadzieję nigdy tam nie wrócić. Niestety los chce inaczej, David postanawia rozliczyć się ze swoją przeszłością raz na zawsze i przestać nosić w sercu żałobę po Charlie, swojej zmarłej narzeczonej. Juli wie, że powrót na wyspę to zły pomysł, ale zaniepokojona stanem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to