Noc w Paryżu

Okładka książki Noc w Paryżu
Karen Swan Wydawnictwo: Bukowy Las literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2023-06-14
Data 1. wyd. pol.:
2023-06-14
Język:
polski
ISBN:
9788380745285
Tłumacz:
Anna Pochłódka-Wątorek
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Noc w Paryżu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Noc w Paryżu

Średnia ocen
7,2 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1115
1115

Na półkach:

Flora Sykes to agentka i wybitna znawczyni dzieł sztuki. Otrzymuje zlecenie od rodziny Vermeilów aby wycenić obrazy znajdujące się w odziedziczonym paryskim mieszkaniu, o którym do niedawna nie mieli pojęcia a które pozostawało zamknięte od czasów II wojny światowej. Okazuje się, że mieszkań jest dwa a jedno z nich zawiera ogromny i bezcenny zbiór. Zleceniodawcy to wpływowa rodzina, która ma wiele do ukrycia. Flora tym sposobem zostaje uwikłana w sieć rodzinnych intryg i skandali. Zamknięte drzwi strzegą wielu sekretów. Otwarcie ich, jak mityczna Puszka Pandory sprawi, że ujrzą światło dzienne...

"Noc w Paryżu" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Karen Swain. Autorka zabiera nas w klimatyczne miejsca Paryża jak również na aukcje dzieł sztuki. Ciekawe tło historyczne wzbudza ciekawość i powoduje, że przez książkę po prostu się płynie. Tajemnica okrywająca zbiory dzieł sztuki okazuje się intrygująca i prowadzi do haniebnych praktyk z czasów wojny. Ciekawostką w powieści jest fakt, że rzeczone, opuszczone mieszkanie naprawdę istniało i było zamknięte przez 70 lat wraz ze znajdującymi się w nim cennymi przedmiotami. Na YouTube znajduje film opowiadający tę niesamowitą historię wraz ze zdjęciami tego mieszkania. Jest tam także struś, o którego prawie pobiły się dwie bohaterki książki. Dobrze czyta się takie powieści wiedząc, że czai się w nich ziarnko prawdy. Wstawki o malarstwie sprawią, że książka będzie idealna dla miłośników antyków i dzieł sztuki, choć zapewniam, że nikogo nie przytłoczą i nawet laicy tacy jak ja przeczytają ją z zainteresowaniem.

Flora Sykes to agentka i wybitna znawczyni dzieł sztuki. Otrzymuje zlecenie od rodziny Vermeilów aby wycenić obrazy znajdujące się w odziedziczonym paryskim mieszkaniu, o którym do niedawna nie mieli pojęcia a które pozostawało zamknięte od czasów II wojny światowej. Okazuje się, że mieszkań jest dwa a jedno z nich zawiera ogromny i bezcenny zbiór. Zleceniodawcy to wpływowa...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

85 użytkowników ma tytuł Noc w Paryżu na półkach głównych
  • 48
  • 37
16 użytkowników ma tytuł Noc w Paryżu na półkach dodatkowych
  • 8
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Karen Swan
Karen Swan
Przez długi czas pracowała jako dziennikarka modowa dla takich magazynów jak Vogue, Tatler i YOU. Obecnie mieszka z rodziną w Sussex w Anglii i co roku pisze dwie powieści – jedną na sezon letni i jedną na Boże Narodzenie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kochankowie z deszczu Małgorzata Czapczyńska
Kochankowie z deszczu
Małgorzata Czapczyńska
Są książki, które czyta się szybko i o nich zapomina. Kochankowie z deszczu Małgorzaty Czapczyńskiej do takich nie należą. To jedna z tych historii, które zostają w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony i zmuszają do zastanowienia się nad własnym życiem, wyborami i granicami, jakie stawiamy sami sobie. Od pierwszych rozdziałów czułam, że to nie będzie lekka opowieść o miłości. Autorka pokazuje uczucia bez upiększeń — takie, jakie często bywają w prawdziwym życiu: skomplikowane, niewygodne i pełne wątpliwości. Bohaterowie nie są idealni, popełniają błędy, ranią innych i samych siebie. Właśnie dlatego tak łatwo było mi ich zrozumieć. Historia Hanki szczególnie mnie poruszyła. Jej codzienność, poczucie utknięcia w związku, który dawno przestał dawać szczęście, oraz wewnętrzna walka między rozsądkiem a sercem były opisane niezwykle realistycznie. Czytając, miałam wrażenie, że autorka doskonale zna emocje kobiet, które przez lata odkładają siebie „na później”. Relacja między Hanką a Miłoszem nie jest romantyczną bajką. To raczej cicha bliskość, rozmowy, spojrzenia i poczucie bycia zrozumianym. Ta miłość rodzi się powoli, w tle codziennych problemów, lęku przed konsekwencjami i wyrzutów sumienia. I właśnie ta powolność oraz emocjonalna ostrożność bohaterów zrobiły na mnie największe wrażenie. Ogromnym atutem książki jest klimat — deszcz, morze, chwilowa ucieczka od codzienności. Deszcz stał się dla mnie symbolem oczyszczenia, ale też smutku i niepewności. Autorka świetnie wykorzystuje tło wydarzeń, by podkreślić emocjonalny stan bohaterów. Kochankowie z deszczu to opowieść o odwadze — tej potrzebnej, by odejść, ale też tej, by zostać i zawalczyć o siebie. To książka dla osób, które lubią literaturę obyczajową z głębią, bez prostych odpowiedzi i jednoznacznych ocen. Dla mnie była to historia trudna, momentami bolesna, ale bardzo prawdziwa. Jeśli lubisz książki, które nie tylko opowiadają o miłości, ale też skłaniają do refleksji, ta powieść zdecydowanie zasługuje na uwagę.
ZaczytanaBestia - awatar ZaczytanaBestia
oceniła na 9 3 miesiące temu
Księgarenka na Miłosnej Paulina Molicka
Księgarenka na Miłosnej
Paulina Molicka
Autor Paulina Molicka Tytuł Księgarenka na Miłosnej 🩵Jestem po lekturze i pod wielkim wrażeniem napisanej historii. Ola skromna,cicha i bardzo wrażliwa osoba osamotniona bo życie miało swój plan.Trauma, strata obojga rodziców jest cieżarem samotności,ale dziewczyna ma wsparcie przyjaciółki i w sumie każdego kto staje na jej drodze.Ulubione zajęcie,praca w Księgarni na Miłosnej staje się być zagrożone po tym jak miejsce zmienia właściciela.Co los szykuje Oli?Kogo postawi na jej drodze ,co wniosą w jej życie osoby które napotka? 🩵Lektura bardzo mnie użekła,jest delikatna a porusza tyle ważnych tematów,choćby problem codzienności matek i ich dzieci z niepełnosprawnoscią,relacji rodzic dziecko i dźwiganie bagażu doświadczeń składanych w plecaku,nauka otwierania okna na uczucie i budowania relacji z drugim człowiekiem.To bardzo mądra książką,która zapamiętam. 🩵Kim okaże się być tajemniczy elegant,który podsuwał Oli mądre myśli? Piękny motyw życzliwości i udzielania pomocy ,czasami drobny gest może wyciągnąć kogoś z dołka.Wspaniałe akcje harytatywne,aukcje na szczytny cel,zwykła herbata i rozmowa z kimś kto wysłucha,wesprze dobrym słowem,bądź nocne zwierzenia lub pobudka w awaryjnym miejscu to wszystko nadaje życiu sens.Troska innych o ciebie daje szansę że świat o tobie pamięta.Znam zakończenie histori i choć zaskoczyło mnie to jednak wiem ,że jest cudowne. 🩵Warto otaczać się życzliwymi osobami i siać to dobro bo nigdy nie wiesz kto stanie obok,z jakim plecakiem doświadczeń i otworzyć się na nowe wschody słońca. 🩵Dziękuję za wspaniałą,ciepła,pełną nadziei historię, Księgarenka na Miłosnej to takie moje miejsce.
anulajula - awatar anulajula
oceniła na 8 1 rok temu
Kobieta w burzy Dorota Milli
Kobieta w burzy
Dorota Milli
Miałam sporą przerwę w czytaniu książek autorki, dlatego tak miło mi się zrobiło, kiedy ponownie mogłam poczuć w jak inteligentnym stylu są napisane. Miałam wrażenie, że oprócz tajemnic, które każdy tu skrywał, ilekroć ze sobą rozmawiano, to toczono grę psychologiczną pod tytułem, kto pierwszy się złamie. Bowiem każdy potrafi utrzymywać tajemnicy, jednak do pewnego stopnia, gdzie w grę wchodziło zagrożenie życia. Napięcie było tu obecne od samego początku, gdzie czas mija na zwyczajnych sprawach prywatnych, które przerywane były na potrzeby interesujących wydarzeń. Niestety niezbyt przyjemnych, gdyż nie każdy będzie tu miał czyste intencje. Trzy kobiety były tu ukazane od strony silnej przyjaźni, ale i toksycznych związków, które niszczyły je dzień po dniu. Zanim jednak do nich doszliśmy, pisarka zwróciła uwagę na to, że nikt z nas nie powinien pozwolić siebie krzywdzić. Jeśli jednak już trwamy w miejscu, które osacza nas każdego dnia zabierając wszystkie pozytywne emocje, to mamy wybór, by udać się do terapeuty po pomoc. Próbowała nas też przekonać do tego, że zanim zgodzimy się na rzeczy na które mamy, bądź nie mamy ochoty, to wpierw powinniśmy je przemyśleć, gdyż zbyt pochopne postępowanie może bardzo odmienić nasze życie w stronę, w którą normalnie nikt z nas by się nie udał. Pani Dorota pokazała nam, że bez względu na status społeczny, każdego z nas mogą czekać w życiu pewne wyzwania. Nie są one jednak po to, żeby nas dobić, tylko pokazać, że to właśnie tutaj powinniśmy coś zmienić. Toksyczni ludzie otaczają najbardziej słabe psychicznie osoby, ale potrafią odejść, jeśli pokażemy im, że również jesteśmy twarde, że mamy prawo mieć swoje zdanie. Uważam, że piękniej nie dało się jej napisać. Co kilka stron historia ma dla nas sporo przesłań, które pokazują nam problemy, których być może nie potrafimy zauważyć. Zwykłe rzeczy opisuje tak miło i pięknie, jakby chciała zapewnić nas, że świat jest wspaniały, tylko sami musimy go sobie poukładać. Ewentualnie z pomocą ludzi, którzy takiej pomocy udzielają. Bardzo płynnie się ją czyta, a wciąga niczym czekoladki z niespodzianką:-) Bardzo ją polecam:-)
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na 10 8 miesięcy temu
Plac Literacki 7 Justyna Grosicka
Plac Literacki 7
Justyna Grosicka
Nawet nie wiedziałam, że to mocno związane z Domem z kamienia. Znaczy nie jest to kontynuacja i nie ma znaczenia w sumie kolejność czytania. Tutaj poznajemy historię Joanny, siostry od Hanki z tamtej książki. Po śmierci męża Joanna dowiaduje się, że mąż kupił dla niej jako ostatni prezent mieszkanie. I tak trafiła do małej miejscowości Lubiniec, położonej w Górach Świętokrzyskich. Jest sama, na lekach, cierpi na bezsenność i choć jest zabezpieczona finansowo zaczęła szukać pracy. Szybko przekonała się, że ciężko zdobyć pracę o jakiej marzyła, chciała pracować przy książkach, które bardzo kocha. Cięcia budżetowe, zwolnienia, brak przyjęć. Ale w Lubińcu została wystawiona na sprzedaż kamienica, w której była kiedyś piekarnia o długich tradycjach. Pod pretekstem kupna poszła ją zobaczyć. Znała to miejsce i to miasto z czasów studenckich, jednak we wnętrzu się zakochała. Postanowiła to kupić i otworzyć kawiarnio - księgarnię. Pomoc w organizacji i remoncie znalazła się szybko, dawny przyjaciel ogarnął projekt, żona od szefa firmy remontowej piecze wypasione ciasta, które znają wszyscy mieszkańcy, oraz siostra jej przyjaciółki, która zajęła się księgowością i papierami. Potem przyszedł czas na więcej pracowników, których szybko znalazła. I w sumie interes szybko zdobył całą rzeszę wielbicieli. Ale był ktoś jeszcze, kto chciał kupić ten lokal i otworzyć tam klub nocny. I ta osoba nie da jej o tym zapomnieć. Książka bardzo fajna, nieco krótsza od tamtej. Zabrakło mi jedynie dojścia do czasu, gdy Joanna pogodziła się z Hanką. I tu nie chodzi o to jak do tego doszło, ale mogło to być jakoś zgrane w czasie. Poza tym nie mam się do czego przyczepić. A może autorka pokusi się o kolejną część?
Małgorzata S - awatar Małgorzata S
ocenił na 7 12 dni temu
Pociągi wciąż jeżdżą. Za twoją melodią Anna Purowska
Pociągi wciąż jeżdżą. Za twoją melodią
Anna Purowska
Moja miłość do tej książki nie ma granic. Cały czas się dziwię, że twórczość Ani nie cieszy się większą popularnością, gdyż to, co tworzy jest po prostu wspaniałe. Już podczas czytania pierwszej książki bardzo polubiłam się z jej piórem, więc nie zdziwiło mnie to, że historia wciągnęła mnie od pierwszych stron. „Pociągi wciąż jeżdżą za twoją melodią” to powieść szkatułkowa, gdzie poznajemy dwie odrębne od siebie opowieści, które łączy o wiele więcej, niż na pierwszy rzut oka może się wydawać. Poznajemy Nadię, która po rozstaniu cierpi i próbuje odnaleźć siebie w nowej rzeczywistości. Mimo upływu czasu wraca do miejsca, gdzie mieszka jej były partner i wspomina ich wspólną przeszłość. Podróże te doprowadzają ją do antykwariatu, gdzie postanawia kupić książkę, która przenosi ją oraz nas do Francji. Dzięki niej poznajemy kolejne wspaniale postacie, czyli Marię i Laurenta. Losy bohaterów pomimo życia w innych czasach są bardzo do siebie zbliżone. Przechodzą przez miłość i stratę, a także pragną zdobyć większą niezależność. Muszę przyznać, że historia Marii i Laurenta o wiele bardziej mi się podobała, ale to nie znaczy, że losy Nadii były mi obojętne. Nie miałam nigdy okazji znaleźć się w takim położeniu jak ona, ale doskonale ją rozumiem i razem z nią przeżywałam wszystkie emocje.  Historia otoczona jest pięknym klimatem Francji. Nie mam pojęcia, jak Ania to robi, ale potrafi opisać miejsca akcji w taki sposób, że natychmiast chce się porzucić wszystko i wyruszyć na podróż do tych urokliwych miejsc. Mimo lekkości z jaką autorka pisze książkę, znajdziemy w niej również cięższe tematy, jednak największą rolę w powieści odgrywa muzyka i oczywiście miłość. Jest to pełna ciepła i nadziei historia, która uświadamia, że w momencie, kiedy myślimy, iż nic dobrego na nas nie czeka, okazuje się, że to co najlepsze jeszcze przed nami.  „Pociągi wciąż jeżdżą za twoją melodią” to książka, która ma specjalne miejsce w moim sercu. Autorka stworzyła powieść, która tak jak melodia płynie i przenosi czytelnika do pięknej opowieści. To lektura o odnajdywaniu siebie, o słuchaniu własnych potrzeb i ich zrozumieniu, a nie o spełnianiu oczekiwań innych. Pokazuje, że nawet jak się popełniło błąd, to przecież pociągi wciąż jeżdżą. Nigdy nie jest za późno, aby coś naprawić i zacząć od początku. 
bookish_lark - awatar bookish_lark
ocenił na 10 1 rok temu
Lato jak w filmie Agata Kołakowska
Lato jak w filmie
Agata Kołakowska
Fenomen filmu „Dirty Dancing” od dekad wymyka się prostym definicjom kina romansowego, stając się uniwersalnym symbolem letniego przebudzenia, buntu i zmysłowości. Historia Baby i Johnny’ego Castla na stałe wpisała się w popkulturowy kanon, sprawiając, że każda kobieta choć raz marzyła o słynnym „podnoszeniu” w tafli jeziora. To właśnie ten nostalgiczny fundament wykorzystuje Agata Kołakowska w swojej powieści „Lato jak w filmie”, którą oceniam na mocne 8/10. Autorka serwuje nam opowieść, która jest jak powiew ciepłego, mazurskiego wiatru – lekka, ale niosąca ze sobą realne emocje. Dla Ruby, znanej dziennikarki radiowej, tegoroczne lato nie miało w sobie nic z filmowego blasku. Zamiast romantycznych zachodów słońca, została porzucona przez narzeczonego. Co gorsza, jej profesjonalizm legł w gruzach, gdy podczas prowadzenia audycji na żywo, w przypływie czystej frustracji, skierowała pod adresem byłego partnera słowa powszechnie uznawane za niecenzuralne. Ta radiowa tyrada nie umknęła uwadze szefowej, która zamiast premii za szczerość, wręczyła Ruby bilet na przymusowy, karny urlop. Załamana i pozbawiona złudzeń Ruby znajduje jednak wsparcie w swoich niezawodnych przyjaciółkach, Izie i Tinie. Chcąc wyrwać ją z marazmu i domowej izolacji, fundują jej pobyt w luksusowym ośrodku Wilkasy Spa na Mazurach. Jednak zamiast okrzyków radości, spotykają się z lodowatym brakiem entuzjazmu. Dlaczego? Otóż ośrodek ten specjalizuje się w turnusach tematycznych inspirowanych właśnie „Dirty Dancing”. Dla Ruby, która czuje się obecnie jak najdalsza wersja „Baby”, perspektywa radosnych pląsów i nauki mambo wydaje się szczytem ironii i torturą, na którą nie jest gotowa. Książka Kołakowskiej to jednak coś więcej niż tylko literacka adaptacja kina. Autorka z wielką wprawą kreśli portret współczesnej kobiety, która musi zdefiniować siebie na nowo po bolesnej stracie. Atutem powieści jest świetny humor oraz genialnie zarysowana dynamika między przyjaciółkami – ich relacja jest autentyczna, pełna uszczypliwości, ale i bezwarunkowej miłości. Choć początkowo Mazury wydają się Ruby więzieniem, czytelnik z ogromną frajdą obserwuje jej powolne „rozmrażanie”. Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Mazurski klimat: Opisy przyrody i ośrodka Wilkasy sprawiają, że ma się ochotę natychmiast spakować walizkę. Terapia humorem: Kołakowska udowadnia, że najlepszym lekarstwem na złamane serce jest dystans do siebie i odrobina szaleństwa. Nostalgiczny powrót: Odniesienia do kultowego filmu są inteligentne i nienachalne, stanowiąc urocze tło dla współczesnych problemów.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Labirynt sekretów Małgorzata Niemtur
Labirynt sekretów
Małgorzata Niemtur
✨Każdy, kto żyje w małżeństwie, wie, że nie jest to droga usłana różami, ale szliśmy nią zawsze ramię w ramię". Właśnie skończyłam powieść "Labirynt sekretów" , było to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale już wiem, że na pewno nie ostatnie. Mathilde po śmierci ojca wyjeżdża wraz z matką i rodzeństwem do Anglii. Dziewczyna próbuje przyzwyczaić się do nowego miejsca, gdy nagle na ich rodzinę, jak grom z jasnego nieba, spada informacja, która zmienia wszystko. Ich matka musi wrócić do Francji, Mathilde postanawia zostawić wszystko i również wyjechać, by wyjaśnić to co ich spotkało. "Labirynt sekretów" , to bardzo zagadkowa powieść. Akcja toczy się dość wolno, nie ma tutaj natychmiastowych zwrotów, dlatego fabuła ma swoje tempo, które wprowadza czytelnika w świat Mathilde i prowadzi nas przez Anglię, aż do Francji, gdzie śledzimy pełną intryg i zawiłości historię Lady Cormier. Autorka ma bardzo płynny styl pisania, więc książkę mimo wszystko czyta się szybko. Jest to historia, która mówi o tym jaka siła drzemie w rodzinie, jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić by chronić najbliższych i dowieść prawdy. To też historia o tym jak niewyjaśnione sprawy sprzed lat potrafią skomplikować życie. W książce nie brakuje również wątku miłosnego, nie jest on głównym tematem, ale jest delikatnie przestawiony, przez to możemy poznać Mathilde od jeszcze innej strony, niż tylko jako córkę. Jeśli lubicie powieści obyczajowe osadzone w dawnych czasach z nutką tajemnicy, to gorąco polecam Wam "Labirynt sekretów". Za swój egzemplarz dziękuję pięknie autorce ♥️
Zaczytana_sana - awatar Zaczytana_sana
oceniła na 6 1 rok temu
Madeira Jolanta Kosowska
Madeira
Jolanta Kosowska
Madera. Musicie najpierw dowiedzieć się nieco więcej o tym niesamowitym miejscu na kuli ziemskiej. To portugalska wyspa położona na Oceanie Atlantyckim, często nazywana „wyspą wiecznej wiosny” ze względu na łagodny klimat przez cały rok. Jej stolicą jest Funchal, gdzie koncentruje się życie turystyczne i kulturalne. Wyspa słynie z niezwykle zielonych krajobrazów, stromych klifów i górskich szlaków, w tym popularnych tras wzdłuż tzw. lewad (kanałów irygacyjnych). To idealne miejsce dla osób lubiących naturę, trekking i spokojny wypoczynek. Madera jest też znana z lokalnego wina (wino madera), egzotycznych ogrodów oraz spektakularnych widoków, szczególnie z punktów takich jak klif Cabo Girão. Dzięki dobrym warunkom pogodowym można ją odwiedzać praktycznie o każdej porze roku. Już z samego opisu tego miejsca człowiek, który kocha podróże, z chęcią spakowałby się i ruszył w świat. Jednak nie zawsze jest to możliwe, tym bardziej cieszyłem się na myśl, że przeczytam Madeirę autorstwa pani Jolanty Kosowskiej. Pani Jolanta pochodzi z południowej Polski, z Opolszczyzny, ale sporą część życia spędziła we Wrocławiu na Dolnym Śląsku. Związana była także z niewielką Sobótką, miejscowością położoną u stóp Ślęży na Przedgórzu Sudeckim. Z zawodu jest lekarką, absolwentką Akademii Medycznej we Wrocławiu, a obecnie mieszka w Dreźnie w Niemczech, niedaleko granicy z Polską. Gdy spojrzymy na okładkę, ta od razu pokazuje nam piękno wyspy. Kamienista plaża, górski krajobraz w tle i świt (a może zachód słońca?). W tę cudowną przestrzeń wpisuje się kobieta. Nie widzimy jej dokładnie, bo stoi tyłem do odbiorcy, tuż nad brzegiem oceanu. Przygląda mu się, jakby szukała odpowiedzi na wiele nurtujących ją pytań. Tych jeszcze nie znamy, ale po opisie na ostatniej stronie okładki możemy się ich domyślać. To co?Gotowi? Ruszamy na Maderę? Rezerwujcie więc lot. Wsiadajmy i już! Julia – Polka, Filipe – Portugalczyk. Zakochani, planujący przyszłość, ślub i wspólne życie. Początek jak z bajki, ale… no właśnie. Życie pisze różne scenariusze, bo do uroczystości nie dochodzi. Oboje spędzają wieczór panieński i kawalerski na swój sposób. Ona z koleżankami, on z kolegami, nietypowo, bo na górskim szlaku w polskich Tatrach. Stamtąd, z jednego ze szczytów, wysyła wiadomość do ukochanej. Jest to zdjęcie wschodu słońca, a potem znika bez śladu. Dramat młodej kobiety sprawia, że Julia postanawia wyruszyć do Portugalii, na Maderę. Chce tam spędzić ostatnie chwile w miejscach poznanych dzięki Filipe, a potem… popełnić samobójstwo. To niesamowicie piękna, trzypokoleniowa powieść, gdzie poznajemy również rodzinę zaginionego chłopaka. Jolanta Kosowska, oprócz niebanalnej fabuły, znakomicie łączy tradycje lokalne, kulinaria oraz piękno krajobrazu z trudną historią Any, Brena, Alberta i ich rodzinnych problemów. Jak w tym wszystkim odnajdzie się Julia? Książki Jolanty Kosowskiej bardzo cenię i tę kolejną polecam z całego serca do przeczytania.
BibliotekarzOchota - awatar BibliotekarzOchota
oceniła na 10 3 dni temu
W cieniu nadwiślańskich drzew Aleksandra Rochowiak
W cieniu nadwiślańskich drzew
Aleksandra Rochowiak
PRZESZŁOŚCI NA PRZEKÓR Powieść Aleksandry Rochowiak "W cieniu nadwiślańskich drzew" przyciągnęła mnie przede wszystkim romantycznym widokiem na okładce. A że pióro autorki poznałam niedawno przy okazji powieści "Czereśniowy sad", to bez zastanowienia sięgnęłam po kolejną opowieść. Spodziewałam się wzruszającej historii obyczajowej i taką też otrzymałam. Tym razem autorka zabiera nas do nadwiślańskiego Wykuszewa, gdzie mieszka Lidka ze swoją kilkuletnią córeczką. Kobieta pracuje jako opiekunka w przedszkolu i prowadzi ustabilizowane życie. Tymczasem przed dziesięciu laty w jednej chwili runął jej świat, by pozostawić po sobie rozpacz i żal oraz... malutkie światełko nadziei. Lidka, córka despotycznego człowieka, oficera Przemysława Wróblewskiego pracowała wówczas w przedszkolu i opiekowała się chorą mamą, której groziła utrata wzroku. Zmarły ojciec pozostawił w jej życiu traumę, z której trudno było jej się wyzwolić. Obok niej jednak zawsze jest Paweł - chłopak z sąsiedztwa, na którego może liczyć w każdej sytuacji. Mężczyzna jest jej przyjacielem, ale oddał dziewczynie także swoje serce i ma nadzieję, że Lidka odwzajemni jego uczucia. Ona traktuje Pawła po przyjacielsku, nie kocha go, ale też mając w pamięci postępowanie ojca jest przekonana, że nigdy nie zwiąże się z mężczyzną pracującym w wojsku. Tymczasem przewrotny los stawia na jej drodze Sebastiana - młodego poborowego, chłopaka z bidula, który budzi w sercu Lidki zaskakująco ciepłe uczucia. Początkowe zauroczenie przeradza się w głęboką miłość i sprawia, że Lidka musi zmierzyć się z własnymi demonami i nagromadzonymi uprzedzeniami. Czy zdoła postawić na szali swoje szczęście i... zaryzykować? A może zwycięży rozsądek i dziewczyna wybierze bezpieczną przyszłość u boku Pawła? Aleksandra Rochowiak oddała w ręce czytelników przepiękną, rozdzierającą serce opowieść o trudnej miłości, która spotyka na swej drodze wiele przeszkód. Autorka nie boi się igrać z emocjami i pisze o nich w wyjątkowo sugestywny sposób. Smutek przeplata z radością, a ból ze szczęściem. Przyznaję, że aż takiego rollercoastera się nie spodziewałam. Historia jest brutalnie prawdziwa jak samo życie. Bohaterowie są niedoskonali, mają swoje problemy, obawy i lęki, ciągnie się za nimi trudne dzieciństwo, ale chcą zaufać i pragną pokochać. Autorka rozpoczyna tę opowieść od teraźniejszych zdarzeń, by niebawem, na skutek pewnego krótkiego zdarzenia przenieść nas w przeszłość, zanurzyć we wspomnieniach i cofnąć w czasie o dziesięć lat do 2002 roku i do przypadkowego spotkania dziewczyny z chłopakiem, od którego wszystko się zaczęło. A potem już tylko płyniemy na fali przez te wszystkie ekscytujące wydarzenia, trudne emocje i zaskakujące zwroty akcji. Historia Lidki i Sebastiana jest skomplikowana, nieprzewidywalna, ale niesie nadzieję - ten mały promyczek światła, który rozjaśnia mrok. Scenariusz, jaki stworzyła autorka dla swoich bohaterów, wykracza poza granice zdrowego rozsądku. Chciało mi się wprost krzyknąć: "Ale dlaczego? To nie fair! Tak się nie robi!" A jednak... Powieść mnie oczarowała, ale też mną wstrząsnęła i pozostawiła w sercu trwały ślad. Aleksandra Rochowiak porusza tu kwestie porzucenia, samotności, biedy, choroby, przemocy psychicznej oraz relacji rodzinnych. Ale mamy też przyjaźń, miłość, dobroć i wyciągniętą pomocną dłoń. Jednakże w tej historii zdecydowanie największą rolę odgrywają emocje. "W cieniu nadwiślańskich drzew " to moje drugie, niezwykle udane spotkanie z autorką. Jeśli kazda powieść pani Aleksandry tak bardzo wnika do serca, to myślę, że uronię jeszcze sporo łez zanim poznam wszystkie jej powieści i na pewno nie raz po zakończonej lekturze emocje nie pozwolą mi zasnąć.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na 9 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Noc w Paryżu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Noc w Paryżu