Na rozkaz miłości

Okładka książki Na rozkaz miłości
Karen Witemeyer Wydawnictwo: Dreams Cykl: Jeźdźcy Hangera (tom 1) literatura obyczajowa, romans
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Jeźdźcy Hangera (tom 1)
Tytuł oryginału:
At Love's Command
Data wydania:
2024-02-14
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-14
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366977815
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Na rozkaz miłości w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Na rozkaz miłości

Średnia ocen
7,7 / 10
49 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
264
261

Na półkach: , ,

Koniec XIX , dziki zachód - szlachetni jeźdźcy Hangera i ona jedna z pierwszych lekarek ,kobieta delikatna ,ale silna. Porwanie, koniokradzi, bandyci strzelanina non stop. Główni bohaterowie szlachetni, nie zabijają- chyba że muszą, tylko ranią, przerzucają się cytatami z Biblii. Wybucha wielką miłość, oczywiście że szczęśliwym zakończeniem. Wspaniale było znaleźć się na dzikim zachodzie, w towarzystwie prawdziwych mężczyzn, odpocząć od polskiej wsi, korporacji, trochę wydumanych problemów. Polecam jako odpoczynek i nabranie dystansu do współczesności, czyta się szybko, lektura znakomita - zaraz zabieram się za pozostałe części.

Koniec XIX , dziki zachód - szlachetni jeźdźcy Hangera i ona jedna z pierwszych lekarek ,kobieta delikatna ,ale silna. Porwanie, koniokradzi, bandyci strzelanina non stop. Główni bohaterowie szlachetni, nie zabijają- chyba że muszą, tylko ranią, przerzucają się cytatami z Biblii. Wybucha wielką miłość, oczywiście że szczęśliwym zakończeniem. Wspaniale było znaleźć się na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

126 użytkowników ma tytuł Na rozkaz miłości na półkach głównych
  • 63
  • 60
  • 3
26 użytkowników ma tytuł Na rozkaz miłości na półkach dodatkowych
  • 8
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Karen Witemeyer
Karen Witemeyer
Tworzy ciepłe romanse historyczne dla tych, którzy uwielbiają uśmiechać się podczas czytania. Absolwentka psychologii, laureatka nagród literackich i rozchwytywany mówca na warsztatach i konferencjach pisarskich. Wraz z mężem i trojgiem dzieci mieszka w Teksasie. Więcej na: karenwitemeyer.com.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wodospad Wildflower Denise Hunter
Wodospad Wildflower
Denise Hunter
Zdarza Wam się pomijać jakiś tom z serii i czytać ją od środka? 🤔 Ja zrobiłam tak może parę razy – wyłącznie, gdy seria składała się z jednotomówek opowiadających o różnych bohaterach. Książka, o której dzisiaj Wam opowiem, jest najnowszym tego przykładem. To czwarty tom serii “Romans w Riverbend”. Tak całkiem szczerze: wcześniej nie chciałam czytać pierwszych trzech tomów. Nie po drodze mi z trójkątami miłosnymi, a po opisach tych książek spodziewałam się, że akurat te prawdopodobnie się w nich pojawiają. No, może poza “Jabłoniowym wzgórzem” – w jej przypadku nie miałam chęci na drugą szansę po rozwodzie. Ale, kurcze… Po lekturze “Wodospadu…” nawet zapragnęłam sięgnąć po wcześniejsze tomy. Wsiąknęłam w Riverbend, jakbym stała się jego mieszkanką. “Wodospad Wildflower” to małomiasteczkowy romans z właścicielką rancza i trenerem koni w rolach głównych. No przecież ja nie mogłam odpuścić poznania takiej książki! 👀 Ona w zasadzie skłania się ciut bardziej ku historii obyczajowej niż typowemu romansowi, choć uczuć (tudzież walki z nimi) nie brakuje. I moim zdaniem ma to swoje ogromne plusy. Akcja toczy się spokojnie, swoim tempem. Rozciąga się na kilka miesięcy, więc pojawia się trochę przeskoków w czasie, ale to dobrze, bo nie robi się nudno. Lektura jest niezwykle przyjemna. To było moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i na pewno nie ostatnie. Spodobało mi się, jak operuje słowem, z lekkością prowadząc fabułę. Dialogi nie są sztywne, opisy nie przytłaczają, książka nie jest ani za długa, ani za krótka. Postaci głównych bohaterów są rozwinięte w odpowiednim stopniu; oni dają się polubić, a ich historie wzruszają. Do tego cała ta klimatyczna otoczka. Ranczo wysuwa się na pierwszy plan i nie jest z niego spychane. Jak dla mnie: wszystkiego w sam raz. To chrześcijańska powieść romantyczna, ale prawdę mówiąc, nawet tego nie czułam. Spodziewałam się, że wzmianek na ten temat będzie więcej, ale były sporadyczne; wyglądało to po prostu jak część charakterystyki postaci. Aczkolwiek pewnie miało to wpływ na fakt, że w tej książce nie pojawiają się spicy sceny – co, przynajmniej dla mnie, było nawet pożądanym rozwiązaniem (gra słów mniej lub bardziej zamierzona 😆) i tym bardziej kusi mnie, by przeczytać tę serię w całości. Jednak warto mieć to wszystko na uwadze, jeśli miałoby Wam to przeszkadzać. Krótko mówiąc, “Wodospad Wildflower” to dobra książka na wieczór. Odpowiednia na relaks, ale też żeby troszkę się rozemocjonować. Bardzo miło spędziłam czas w towarzystwie Charlotte i Gunnera i jestem pewna, że wrócę jeszcze do Riverbend, żeby lepiej poznać historie rodzeństwa Robinsonów. Ocena: 4,5/5 🥃 – Magda
Klub_Literatek - awatar Klub_Literatek
ocenił na 9 2 miesiące temu
Pomóż mi sobie przypomnieć Corinne Michaels
Pomóż mi sobie przypomnieć
Corinne Michaels
To jedna z tych historii, które nie opierają się wyłącznie na romantycznych uniesieniach, ale na emocjach dużo głębszych – na stracie, zagubieniu, tęsknocie i nadziei. Podczas lektury czułam, jakbym razem z bohaterami próbowała poukładać rozsypane kawałki życia. I choć nie brak tu bólu, to właśnie on nadaje tej opowieści autentyczność. Najbardziej poruszyło mnie to, jak subtelnie autorka pokazuje kruchość pamięci i uczuć. Jak cienka bywa granica między tym, co było, a tym, co czujemy teraz. To historia o tym, że miłość to nie tylko wspomnienia – to wybór, który podejmujemy każdego dnia. Styl Corinne Michaels jest lekki, ale pełen emocjonalnej głębi. Dialogi są naturalne, relacje między bohaterami – intensywne i wiarygodne. Nie ma tu przesadzonego dramatyzmu, jest za to dużo szczerości. Momentami miałam wrażenie, że czytam coś bardzo intymnego, jakby ktoś pozwolił mi zajrzeć do swojego serca. To książka, która wywołuje refleksję. Zmusza do zastanowienia się nad tym, co w życiu naprawdę ważne. Czy wspomnienia definiują nas bardziej niż teraźniejszość? Czy można zakochać się w tej samej osobie dwa razy? A może miłość zawsze odnajduje drogę, nawet gdy wszystko inne się gubi? „Pomóż mi sobie przypomnieć” to wzruszająca, dojrzała historia o uczuciu, które musi zmierzyć się z czymś więcej niż tylko codziennością. Dla mnie była to emocjonalna podróż – chwilami trudna, ale zdecydowanie warta przeżycia. Jeśli lubicie romanse, które nie są tylko lekką historią na jeden wieczór, ale zostają z Wami na dłużej – ta książka może Was naprawdę poruszyć.
ZaczytanaBestia - awatar ZaczytanaBestia
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Gdy nadejdzie dzień Gabrielle Meyer
Gdy nadejdzie dzień
Gabrielle Meyer
Serię poznałam podczas recenzowania trzeciego tomu w ramach współpracy z Wydawnictwem Dreams. I nie będę ukrywać - zakochałam się w niej od pierwszej strony. Dlatego postanowiłam sięgnąć po wcześniejsze tomy. I oto jestem - z recenzją tomu pierwszego. Historia opowiada o Libby, dziewczynie prowadzącej dwa życia - jedno w 1775 roku, drugie w 1914. W dniu swoich 21. urodzin musi dokonać wyboru, w której epoce chce pozostać na zawsze. W rodzinie Libby zdolność podróżowania w czasie dziedziczyły wyłącznie kobiety i zdradzało ją znamię nad sercem. Z czasem okazuje się jednak, że istnieje również rodzina, w której to mężczyźni obdarzeni są tym darem - u nich znamię pojawia się na karku i przekazywane jest wyłącznie w męskiej linii. W 1775 roku Libby mieszka w Wirginii, w mieście Williamsburg, razem z dwiema siostrami (które nie posiadają tego daru) oraz matką, również zdolną do podróży w czasie. Po śmierci ojca w 1774 roku Libby wraz z matką przejmuje prowadzenie drukarni. Jest pierwszą kobietą działającą w tym fachu, co w tamtych czasach stanowi ogromne wyzwanie. Co więcej, Libby jest mocno zaangażowana w walkę o odzyskanie przez Amerykanów niepodległości i aktywnie uczestniczy w wydarzeniach, które kształtują historię kraju. Od początku widać, że to właśnie ta epoka jest dla niej ważniejsza - ma tu rodzinę, przyjaciół, miłość oraz matkę, która naprawdę ją rozumie. Zupełnie inaczej wygląda jej życie w 1914 roku. Tutaj Libby jest córką bogatych Amerykanów mieszkających w Nowym Jorku. Choć ojciec darzy ją ogromną miłością i wspiera na każdym kroku, matka jest chłodna i skupiona wyłącznie na statusie społecznym oraz pozycji rodziny. Co więcej, zmusza Libby do uczestnictwa w wystawnych balach, których jedynym celem jest znalezienie jak najlepszej partii do zamążpójścia. Rodzice z tej epoki nie wiedzą o zdolnościach Libby. Jedyną bliską jej osobą - poza ojcem - jest pokojówka, a zarazem przyjaciółka, Edith. Libby czuje się tu uwięziona w świecie konwenansów, pozorów i narzuconych oczekiwań. Ogromnym plusem książki jest tło historyczne. Każdy tom serii zahacza o realne wydarzenia - głównie z historii Stanów Zjednoczonych, ale nie tylko. W tym tomie pojawiają się m.in. wątki związane z uzyskaniem niepodległości przez Amerykę oraz z I wojną światową. Autorka na końcu książki wyraźnie zaznacza, które elementy są zgodne z faktami historycznymi, a które stanowią fikcję literacką. Przyznam, że sama dodatkowo wspomagałam się wujkiem Google 😅. Jeśli chodzi o całość - uwielbiam tę serię całym sercem, a po przeczytaniu pierwszego tomu jeszcze bardziej. Popełniłam jednak mały błąd, czytając opis drugiego tomu, przez co domyśliłam się kilku kluczowych elementów fabuły. Mimo to książka przez cały czas trzymała mnie w napięciu, bo nawet jeśli przeczuwałam zakończenie, sposób, w jaki toczyło się życie Libby, pozostawał zagadką. Seria ma to do siebie, że nie trzeba czytać jej po kolei - ale zdecydowanie warto. Wydarzenia i postacie przeplatają się między tomami, a znajomość wcześniejszych historii pozwala wyłapywać subtelne nawiązania i domyślać się pewnych kwestii. Dla mnie ta seria jest wyjątkowa, bo łączy w sobie obyczaj, romans, historię, magię i elementy fantasy - a wszystko to podane jest ze smakiem, lekkością i ogromną wciągającą siłą. Jeśli sięgniesz po pierwszy tom, niemal na pewno będziesz chciał/a poznać dalsze losy tej rodziny. Każda kolejna książka skupia się na innym pokoleniu - drugi tom opowiada o córce Libby, trzeci o jej wnuczkach. Obecnie seria liczy siedem tomów, a w Polsce niedawno ukazał się tom czwarty - który właśnie zamówiłam. Zastanawiam się nawet nad ponownym przeczytaniem trzeciego tomu, żeby iść idealnie po kolei… choć u mnie reready to rzadkość, bo zazwyczaj pamiętam książki zbyt dobrze. Podsumowując - polecam tę serię z całego serca i trzymam kciuki, aby Wydawnictwo Dreams jak najszybciej wydało kolejne tomy po polsku 🤍 ✨ Plusy • oryginalny motyw podróży w czasie • świetnie połączona historia i fikcja • wielopokoleniowa opowieść • emocje, romans i napięcie • styl, który wciąga od pierwszych stron ⚡ Minusy • czytanie opisów kolejnych tomów może zdradzić zbyt wiele 😉
ksiazkowe_tropy_m Wąsik - awatar ksiazkowe_tropy_m Wąsik
ocenił na 9 2 miesiące temu
Kosztowna pomyłka Magdalena Jachnik
Kosztowna pomyłka
Magdalena Jachnik
Życie Madison staje w płomieniach, gdy pewnego dnia orientuje się, że wysłała fakturę nie do tego klienta, do którego powinna trafić. Pełna stresu postanawia odkręcić ten błąd, ale nie będzie to takie łatwe, bo Victor Brown dobrze wie, jak postawić na swoim. Dlatego Mads wyjeżdża do Los Angeles, by ratować swoje miejsce w firmie. Dopiero w Mieście Aniołów pozna prawdziwą cenę swojego błędu. „Kosztowna pomyłka” to króciutka książka dla każdego, kto lubuje się w tematyce romansów biurowych i motywu fake dating. Historia zaczyna się z przytupem, bo właśnie tytułowa pomyłką, która może być kosztowna i jednocześnie fatalna w skutkach. Zdesperowana Mads jest w stanie zrobić wszystko, by chronić siebie i swoich współpracowników. Jest nawet skłonna udawać narzeczoną okrutnego Victora. W Los Angeles para szczerze się nienawidzi, natomiast wszystko ulega zmianie, gdy trafiają do dziadków Victora. Tam Madison poznaje zupełnie inne oblicze jej wroga, a jego dziadkowie skradliby serce każdego. W historię tej pary wplątany zostaje też kuzyn Victora, który sporo namiesza. „Kosztowna pomyłka” jest książką przewidywalną, jak to z romansami bywa, ale na pewno nie jest nudna. Bohaterowie są ciekawie zbudowani, ich relacje są złożone, a dodając rodzinne powiązania i zawiłości dodatkowo zyskuje na uroku. Romans w powieści pojawia się z prędkością światła. Mnie osobiście to nie przeszkadza i uważam, że trudno byłoby zbudować tę historię inaczej, jednocześnie nie zwiększając jej objętości. Na pewno polecam tę historię każdej romansiarze, która lubi przyjemne i lekkie historie, bo ta niezaprzeczalnie taka właśnie jest.
simpleflowerstory - awatar simpleflowerstory
ocenił na 7 1 rok temu
Serca ze śniegu i płomieni Monika Magoska-Suchar
Serca ze śniegu i płomieni
Monika Magoska-Suchar
Opowieść o miłości, zdradzie i próbie odnalezienia siebie na nowo. Główna bohaterka, Bianca, po odkryciu romansu męża postanawia wyjechać na Alaskę, by z dystansu poukładać swoje życie i podjąć ważne decyzje. Bianca trafia do tajemniczego, nieco odrealnionego świata, w którym rzeczywistość miesza się z czymś mroczniejszym i trudnym do wyjaśnienia. To właśnie tam zaczynają się dziać rzeczy, które stopniowo odkrywają przed nią nowe prawdy, nie tylko o otaczającym ją świecie, ale też o niej samej. To książka, która może nie aspiruje do miana literatury wysokich lotów, ale ma w sobie coś, co przyciąga. Przede wszystkim bardzo podobał mi się pomysł na fabułę, połączenie wątku obyczajowego z nutą tajemnicy i lekkiego mroku. Autorka stworzyła klimat, który momentami potrafi zaintrygować i wciągnąć. Niestety, największym minusem okazało się dla mnie zakończenie. Kierunek, w jakim potoczyła się historia, i sposób przedstawienia pewnych wydarzeń, szczególnie motywu zemsty i śmierci w imię miłości, zupełnie do mnie nie przemówił. Wręcz przeciwnie, był sprzeczny z moimi odczuciami i trochę zepsuł ogólny odbiór książki. Bardzo doceniam pomysł na fabułę i ten lekko mroczny klimat, który gdzieś w tle się przewijał. To właśnie te elementy sprawiły, że chciałam czytać dalej. Niestety zakończenie mocno mnie zawiodło i pozostawiło pewien niesmak. Nie do końca zgadzam się z przesłaniem, jakie z niego wynikało.
VViolla - awatar VViolla
oceniła na 6 12 dni temu
Szum wspomnień Natalia Nowak-Lewandowska
Szum wspomnień
Natalia Nowak-Lewandowska
„Szum wspomnień” Natalii Nowak Lewandowskiej to poruszająca powieść obyczajowa o radzeniu sobie ze stratą i szukaniu nowego sensu życia po osobistym dramacie. Myślę, że okres żałoby każdy przeżywa inaczej, po swojemu radząc sobie ze stratą. Jedni potrzebują czasu, ciszy spokoju, inni uciekają w pracę, jeszcze inni muszą się wygadać, ale są też i osoby, które stratę starają się wyprzeć. Żałoba nie jest również łatwym etapem dla osób bliskich, które widząc cierpienie po stracie, chciałyby nieść pomoc, jednak często same nie wiedzą jakie zachowanie będzie odpowiednie, aby nie przysporzyć więcej cierpienia. Weronika, po śmierci ukochanego Witka, pogrąża się w żałobie. Jej świat się zatrzymuje, kobieta żyje w zawieszeniu i nawet organizowana dla niej podróż do Kołobrzegu nie przynosi ukojenia. W wyniku pomyłki w rezerwacji poznaje jednak Sebastiana – mężczyznę, który, podobnie jak ona, niesie własne emocjonalne bagaże. To spotkanie staje się punktem zwrotnym historii, w której otwartość i przypadek mogą pomóc wydostać się z wnętrza cierpienia, do którego oboje trafili w swoim życiu. Autorka w empatyczny i dojrzały sposób przedstawia wewnętrzny świat osoby w żałobie – od obojętności i pustki, przez wahania emocji, aż po pierwsze przebłyski nadziei. Pióro autorki jest subtelne i pełne szacunku. Unika ona potocznego patosu, stawia na realizm emocjonalny i obserwacje społeczne, ukazując, jak ludzie reagują na tęsknotę za bliskimi, jak często nie potrafią wesprzeć, bo nie wiedzą jak, i jak trudno jest pozwolić sobie na przeżycie żałoby. Widzimy, że proces ten, choć bolesny, może prowadzić ku odbudowie – zarówno samej siebie, jak i relacji z innymi. Autorka fantastycznie również dobrała miejsce powieści, którym jest Kołobrzeg. Cisza i przestrzeń, które zyskują metaforyczne znaczenie, działają jak terapeuta, subtelnie sprzyjający przemianom. Książka pokazuje, że choć żałoba bywa długa, każdy dzień to szansa – i choć pamięć nie pozwala zapomnieć, daje siłę, by iść dalej. „Szum wspomnień” to doskonała lektura dla tych, którzy w trudnych momentach chcieliby poczuć, że nie są sami. To książka o stracie, ale też o możliwości odbudowy siebie i swojego świata – szczera, refleksyjna, niosąca ukojenie. Polecam ją szczególnie osobom, które przechodzą przez trudne chwile, ale także każdemu, kto ceni literaturę psychologiczną z pięknym tłem i subtelnym przesłaniem: po każdej burzy wschodzi słońce.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na 10 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Na rozkaz miłości

Więcej
Karen Witemeyer Na rozkaz miłości Zobacz więcej
Karen Witemeyer Na rozkaz miłości Zobacz więcej
Karen Witemeyer Na rozkaz miłości Zobacz więcej
Więcej