Mów szeptem

Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Mów szeptem
Agnieszka Olejnik Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece literatura młodzieżowa
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Data wydania:
2019-01-30
Data 1. wyd. pol.:
2019-01-30
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366134805

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mów szeptem w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mów szeptem

Średnia ocen
7,4 / 10
572 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
893
143

Na półkach: , , ,

Jak wszystko tej Pani czyta się z zapartym tchem, jednym haustem. Niby o nastolatkach, a jednak o świecie patologii dorosłych, w ostateczności kryminał. Dwa "przypały" zupełnie różne, dwoje samotnych ludzików, tak różnych, że nie powinni znaleźć żadnych wspólnych punktów. Dosłownie spajają się tworząc jedność. Intrygująca fabuła, ciekawe rozwiązania, piękny świat.

Jak wszystko tej Pani czyta się z zapartym tchem, jednym haustem. Niby o nastolatkach, a jednak o świecie patologii dorosłych, w ostateczności kryminał. Dwa "przypały" zupełnie różne, dwoje samotnych ludzików, tak różnych, że nie powinni znaleźć żadnych wspólnych punktów. Dosłownie spajają się tworząc jedność. Intrygująca fabuła, ciekawe rozwiązania, piękny świat.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1290 użytkowników ma tytuł Mów szeptem na półkach głównych
  • 686
  • 590
  • 14
233 użytkowników ma tytuł Mów szeptem na półkach dodatkowych
  • 110
  • 57
  • 24
  • 15
  • 9
  • 9
  • 9

Inne książki autora

Agnieszka Olejnik
Agnieszka Olejnik
Agnieszka Olejnik – autorka ponad 30 powieści i kilku opowiadań. Jej twórczość obejmuje gatunki tak różnorodne, jak powieść obyczajowa, kryminał i romans historyczny. Pisze także dla dzieci i młodzieży. Prywatnie mama trzech synów, zawodowo – nauczycielka języka polskiego i angielskiego. Z pasji – podróżniczka. Tatry kocha miłością nieomal romantyczną. Mieszka w domu na skraju lasu, stara się żyć niespiesznie, podgląda naturę i próbuje ją fotografować. Więcej o autorce na www.agnieszkaolejnik.pl
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Trzy razy miłość Jolanta Kosowska
Trzy razy miłość
Jolanta Kosowska
Historia miłości dwojga ludzi - Martyny i Łukasza, dwóch przeciwieństw zarówno pod względem charakterów, jak i stylu życia. Ich uczucie, nagle, mocne, wybuchowe i silne jest źródłem bólu, cierpienia, wielu konfliktów i nieporozumień. Bohaterowie nie potrafią żyć osobno, ale razem też im jest trudno. Czasami to uczucie jest na granicy toksycznej miłości i więzi. Autorka w swojej książce pokazała, że nie każda miłość jest piękna i łatwa. Czasami rani, niszczy, bywa toksyczna i rujnuje życie nie tylko zakochanych, ale też i otoczenia, w którym przebywają. Powieść ta to nie jest romans idealny. Jest o miłości silnej, ale bolesnej. Relacja między bohaterami z jednej strony jest cudowna - pełna emocji, bliskości, a z drugiej wyniszczająca, wysysającą życie... Autorka pokazuje nam ta drugą stronę uczuć, nieidealną, smutną, trudną. Czasami zachowanie bohaterów irytowało mnie. To, że ranili samych siebie, cóż czasem tak bywa, ale ciężko było mi znieść fakt ranienia osób bliskich im. Dzięki narracji z dwóch stron, poznajemy motyw działań obydwojga bohaterów, co sprawia, że możemy lepiej ich zrozumieć, stają się nam bliżsi. Historia skłoniła mnie do zastanowienia się nad tym jak ja bym postąpiła na miejscu bohaterów, czy miałabym tyle siły by walczyć o to uczucie, czy dałabym radę odpuścić? Nie mam jednoznacznych odpowiedzi na te pytania, bo tak się nie da. Życie nie jest zero-jedynkowe i tutaj też takie rozwiązanie nie istnieje...
zakochanawksiazkach - awatar zakochanawksiazkach
ocenił na 7 1 dzień temu
(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie Natasza Socha
(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie
Natasza Socha
Recenzja powieści Nataszy Sochy "(Nie) miłość. Z tobą i bez ciebie" z pewnością nie jest łatwa. Autorka podejmuje temat skomplikowanej relacji, w której niełatwo wyczuć jednoznacznie pozytywne czy negatywne emocje – związek Cecylii i Wiktora to pole minowe, w którym od dawna zbrakło miłości, ale i rozłąka nie jest prosta. Socha portretuje małżeństwo w sposób niejednoznaczny i nieoczywisty, pokazując, że pomimo wypalenia i rutyny, które zdominowały ich relację, obowiązek, a nawet resztki przywiązania mogą sprawić, że ludzie pozostaną ze sobą w kluczowych chwilach. Wypadek Cecylii staje się dla małżonków punktem zwrotnym, choć nie w sposób oczekiwany. Jest czymś w rodzaju wymuszonej konfrontacji z ich rzeczywistością – nie mogą już udawać, że w ich relacji nie ma problemu, bo stają się na siebie niejako skazani. Wiktor, mający już życie poza związkiem, musi odłożyć swoje pragnienia, a Cecylia, zmuszona do przyjęcia jego pomocy, odkrywa, jak małżeństwo, nawet pozbawione czułości, staje się próbą lojalności. Socha pokazuje, że „niemiłość” to stan złożony i paradoksalny. Oboje walczą o własną przestrzeń, ale i nie umieją tej drugiej osoby całkowicie wykluczyć ze swojego życia. Książka jest więc refleksją nad samą definicją miłości – czy jej brak oznacza koniec, czy tylko stagnację, z której można się jeszcze podnieść? Historia Cecylii i Wiktora nie daje prostych odpowiedzi, ale zadaje pytania, które każdy czytelnik może rozważyć w kontekście własnych relacji. Socha stawia przed nami lustro, zmuszając do zastanowienia się nad własnymi relacjami i nad tym, czym jest prawdziwe uczucie. Poprzez losy Cecylii i Wiktora autorka zdaje się sugerować, że miłość to nie tylko namiętność czy romantyczne uniesienia, ale często także prozaiczna codzienność, w której radość miesza się z rozczarowaniem. „Niemiłość” to stan, w którym bohaterowie tkwili już długo – odizolowani od siebie, wyczerpani narastającą obojętnością, lecz wciąż dziwnie powiązani czymś trudnym do zdefiniowania. Powieść jest napisana z dużą wrażliwością na detale. Socha opisuje drobne gesty, momenty ciszy, codzienne frustracje i niespełnione oczekiwania, tworząc portret relacji bardziej autentyczny niż romantyczny. Małżeństwo Cecylii i Wiktora to coś w rodzaju „cichego frontu” – pełne wzajemnych ran, pretensji, ale i cichego zrozumienia, które utrzymuje ich przy sobie, choćby na poziomie odpowiedzialności czy poczucia obowiązku. Warto docenić, jak autorka unika moralizatorskiego tonu. Nie ocenia swoich bohaterów, pozwala im być niedoskonałymi, pogubionymi, a nawet niekonsekwentnymi w działaniach i uczuciach. Dzięki temu ich historia nie jest jedynie „moralną lekcją” o konsekwencjach braku miłości, ale raczej realistycznym, psychologicznym portretem ludzi, którzy próbują odnaleźć sens w trudnej rzeczywistości. "(Nie) miłość. Z tobą i bez ciebie" to nie tylko opowieść o zaniku uczuć, ale też o poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, czym naprawdę jest miłość, a czym staje się życie bez niej. Dla jednych może być przestrogą, dla innych – cenną lekcją, że związek to proces wymagający wysiłku i odwagi, a nie jedynie biegłość w uniesieniach. Socha oferuje nam historię, która zmusza do refleksji, pozostawia ślad i sprawia, że po jej przeczytaniu długo nie możemy zapomnieć o Cecylii i Wiktorze oraz ich skomplikowanym, choć na swój sposób pięknym dramacie.
Malwi - awatar Malwi
ocenił na 7 1 rok temu
Pierwsza miłość Natasza Socha
Pierwsza miłość
Natasza Socha Agnieszka Krawczyk Katarzyna Berenika Miszczuk Agnieszka Lingas-Łoniewska Karolina Wilczyńska Agnieszka Lis Gabriela Gargaś Agata Przybyłek Natalia Sońska Joanna Szarańska Robert Kornacki Lidia Liszewska
Wydawnictwo Czwarta Strona przygotowało piękny zestaw opowiadań w jednym zbiorku. Spotykamy tu autorów znanych i lubianych. Tematem opowiadań jest pierwsza miłość. Autorami są między innymi Gabriela Gargaś , Agnieszka Krawczyk, Agata Przybyłek, Natalia Sońska, Karolina Wilczyńska, Agnieszka Lis, Natasza Socha i inni. Opowiadań jest naprawdę dużo i są one stosunkowo krótkie. Bardzo dobra forma do czytania w przelocie, szczególnie w środkach komunikacji miejskiej, w kolejce do lekarza itp. Akurat zdąży się przeczytać i zapomnieć, ale zakończenie się poznało. Jedno czy dwa z nich pozostaną na dłużej w pamięci. Opowiadania są o bardzo różnej tematyce , choć dotyczą pierwszej miłości. Jedne zakończenia są szczęśliwe, drugie nie. Niektóre opowiadania są czytane nawet z łezką w oku. Występuje sporo emocji. Czasami są to pierwsze zauroczenia, wspomnienia pierwszej prawdziwej miłości, zdrady, rozstania, powroty, pierwsza miłość zapoczątkowana w komunikacji miejskiej jak opowiadanie,, Tramwaj zwany pożądaniem’’, miłości do dziecka, do żony, wakacyjna miłość, uczucie z portalu randkowego, nieszczęśliwa miłość. Największe wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie,, Pierwsza randka’’ Agaty Przybyłek. Tego opowiadania na pewno długo nie zapomnę, może dla tego ,że dotyczyła poważnego tematu jak praca wolontariuszki w hospicjum dla osób starszych. Młoda dziewczyna z własnej i nieprzymuszonej woli dotrzymywała towarzystwa pensjonariuszom, starała się rozweselić ich rozmowami. Tkwiła na straży już dosyć długo , bo od szkoły średniej, potem na studiach. Widziała w tym wszystkim głęboki sens, żeby pomagać. Właśnie tu pierwsza głęboka miłość dotyczyła jednego z jej podopiecznych do własnej żony. Przepiękne ,wzruszające opowiadanie i optymistyczne z jednego powodu. Z takiego, że poznajemy ludzi , którzy chcą pomagać innym, nie boją się tego, podczas gdy inni hospicja omijają szerokim łukiem nawet na ulicy. Często przechodzą na drugą stronę. Piękna postawa młodej dziewczyny potrafi podtrzymać na duchu. Każdy znajdzie w zbiorze coś dla siebie. Warto przeczytać. Poznać lepiej autorów i ich styl, jeżeli się wcześniej nie czytało żadnej z ich książek. Potem dobrać sobie większą objętościowo lekturę ulubionego autora ,jeżeli dla kogoś opowiadania akurat są za krótkie. Miłego czytania!
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 2 lata temu
Dziecko z mgły Renata Kosin
Dziecko z mgły
Renata Kosin
Renata Kosin "Dziecko z mgły" wydawnictwo filia. Autorka pięknych powieści obyczajowych z tajemnicami z przeszłości w tle. Roz.16 Do domu Alicja wracała prawie biegiem,ale tym razem nie tak,jakby się dokądś śpieszyła,lecz jakby od czegoś uciekała-zupełnie nieświadomie,bo przecież nie miała przed czym. Nikt jej nie gonił,a śpieszyć się powinna tylko przez wzgląd na Mię.Gdy wkońcu zdała sobie z tego sprawę,zrodziło się w niej silne postanowienie.Dopóki coś się nie wyjaśni,nie powinna na tak długo tracić dziewczynki z oczu.Z drugiej strony nikomu nie ufała bardziej niż Bartodziejowi. Gdy tylko sobie o tym przypomniała,uspokoiła się nieco.Nie zwolniła jednak kroku.Pragneła jak najszybciej znaleźć się w domu,z Mią. .... "Dziecko z mgły" jest książką o której nie da się szybko zapomnieć,mimo że skończyłam ją już dawno czytać cały czas towarzyszą mi jej emocje. Alicja ma poukładane życie pomimo tego iż wychowała się bez rodziców,gdyż zgineli w wypadku jej opiekunem była ciocia Aniela. Pewnej nocy otrzymuje telefon z Ameryki że ma być na lotnisku odebrać dziecko,nie ma szans na zadanie pytań,połączenie zostaje przerwane. Danego dnia pojawia się na lotnisku i zostaje poinformowana że jest jedyna rodziną dziewczynki i od teraz prawnie opiekunem,żadnych innych informacji.Alicja zaczyna dochodzić prawdy w czym pomaga jej przyjaciel z dzieciństwa Bartłomiej. Co łaczy Alicje i Mię? Czemu Bartosz im pomaga? Jakie zagrożenie ich czeka? Czy Alicja odkryje coś co przypomni jej dzieciństwo? Odpowiedz na te pytania znajdziecie w książce którą polecam Autorka pokazała nam że wszystko jest możliwe nawet w bardzo spokojnym i poukładanym życiu. Pamiętajcie,nie musi się zdażyć nic złego aby docenić to co mamy. Moja opinia: 4,5/5
Martazaczytana - awatar Martazaczytana
oceniła na 9 2 lata temu
Dziewczyna z warkoczem Agnieszka Jordan-Gondorek
Dziewczyna z warkoczem
Agnieszka Jordan-Gondorek
Po „Dziewczynę z warkoczem” Agnieszki Jordan-Gondorek sięgnęłam z czystej ciekawości i nie ukrywam, że zadziałało tu kilka elementów naraz. Po pierwsze, to debiut autorki, który zdobył uznanie czytelników, a ona pisze dalej. Lubię odkrywać nowe nazwiska i sprawdzać, jak autorzy wchodzą na rynek literacki. Wiem, że już niedługo pojawi się jej trzecia książka, a ja chcę przygodę z nią zacząć od samego początku. Po drugie, oczarował mnie tytuł i okładka. Od początku miałam wrażenie, że za tą historią kryje się coś więcej niż zwykły romans. No i wreszcie opis, który od razu mnie zatrzymał. Historia kobiety, której świat rozpada się w jednej chwili, a rozwód, zamiast końcem, może stać się początkiem? Brzmiało jak coś, co ma potencjał, by poruszyć emocje. Trafiłam idealnie, to jest książka, od której nie da się oderwać, która nie pozwala zamknąć okładki nawet na chwilę, bo ciągle chce się być w środku tej opowieści. Czytałam ją bez przerwy, nie chciałam odkładać, a każda wolna chwila należała tylko do tej historii. Krystyna Hrynkiewicz to bohaterka, którą bardzo łatwo polubić i… bardzo łatwo zrozumieć. Jej życie wali się jak domek z kart, kiedy mąż oznajmia jej, że zostanie ojcem, tylko nie z nią. Ból, poczucie winy, pytania bez odpowiedzi i przekonanie, że to ona zawiodła... wszystko to autorka oddaje w sposób niezwykle autentyczny. Czytając, miałam wrażenie, że zaglądam w czyjeś prawdziwe emocje, a nie tylko śledzę fikcyjną historię. Jednym z najbardziej symbolicznych i jednocześnie najmocniejszych momentów jest decyzja o ścięciu długiego warkocza. Ten gest nie jest tylko zmianą fryzury, to próba odcięcia się od starego życia, od bólu i niespełnionych marzeń. I właśnie wtedy na scenę wkracza Igor. Przypadkowy wybawca z ulicy, który chwilę później okazuje się fryzjerem mającym dokonać tego „nowego początku”. Czy można wyobrazić sobie lepszy zbieg okoliczności? Relacja Krystyny i Igora rozwija się powoli, naturalnie, bez sztucznego pośpiechu. Są między nimi iskry, ale jest też ostrożność, bagaż doświadczeń i niewypowiedziane historie. I to właśnie mnie najbardziej wciągnęło, te drobne gesty, rozmowy, momenty bliskości, przy których chciałam zostać jak najdłużej. Czy Igor naprawdę jest tak idealny, jak się wydaje? Co skrywa jego przeszłość? I czy dwoje poranionych ludzi może zbudować coś trwałego? Ogromnym atutem książki są wątki poboczne, szczególnie ten związany z japońską rodziną. Był dla mnie miłym zaskoczeniem, pełnym ciepła, ciekawostek kulturowych i subtelnie wplecionych informacji o tradycjach, języku i kuchni Japonii. To nadało historii wyjątkowego klimatu i sprawiło, że świat przedstawiony stał się jeszcze bogatszy. Postać Yana – przyszywanego brata Krystyny, oraz jego mamy to prawdziwa oaza wsparcia, serdeczności i bezwarunkowej troski. Takich bohaterów po prostu chce się mieć blisko. Emocjonalnie ta książka prowadzi czytelnika przez smutek, żal, nadzieję, wzruszenie i radość. Są momenty, które ściskają serce, ale są też takie, przy których uśmiech pojawia się sam. To jedna z tych historii, od których trudno się oderwać, bo chce się być z bohaterami, przeżywać z nimi każdą chwilę i nie uronić ani sekundy emocji. Najbardziej urzekło mnie to, że mimo trudnych tematów jest to książka pełna ciepła i wiary w to, że życie potrafi zaskoczyć wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy. Jak na debiut, moim zdaniem to naprawdę mega debiut. Dojrzały emocjonalnie, dobrze poprowadzony i zapadający w pamięć. Już teraz wiem, że będę śledzić dalszą twórczość autorki, a po „Dziewczynie z warkoczem” bez wahania sięgnęłam po kolejną książkę. Polecam tę historię wszystkim, którzy lubią poruszające, życiowe opowieści o kobietach, nowych początkach i miłości, która przychodzi w najmniej oczywistym momencie.
Sylwia Lis - awatar Sylwia Lis
ocenił na 10 3 miesiące temu
Bez słowa Rosie Walsh
Bez słowa
Rosie Walsh
Powieść pt. „Bez słowa” angielskiej pisarki Rosie Walsh ukazała się w 2018 roku, nie jest zatem najświeższą propozycją czytelniczą, niemniej jednak bardzo się cieszę, że na nią trafiłam. Przypadki, a nie zaś zaplanowane tytuły, także potrafią być przyjemne i udane. Żałuję wyłącznie tego, że autorka jak dotąd wydała dopiero dwie powieści, a tylko „Bez słowa” otrzymaliśmy w polskim tłumaczeniu. Widzę, że Rosie Walsh ma potencjał twórczy i oby go nie zmarnowała. „Bez słowa” to powieść obyczajowa podzielona na trzy części, natomiast łącznie mamy do odkrycia aż 51 rozdziałów. Główny wątek dotyczy nagłego uczucia między zranioną przez życie Sarah i tajemniczym Eddim. Spotykają się oni w jednej z londyńskich wiosek, gdzie mieszkają rodzice Sarah. Ich pierwsze zetknięcie się ze sobą można nawet uznać za nieco śmieszne, ale późniejszy rozwój wydarzeń jest bardzo dynamiczny. Zakochani od pierwszego wejrzenia spędzają ze sobą siedem intensywnych i upojnych dni, po czym obiecują sobie dozgonną miłość. Na razie brzmi to wszystko dość banalnie i sądziłam, że fabuła mnie nie zainteresuje, lecz popełniłabym ogromny błąd, gdybym nie zagłębiła się w dalsze dialogi. Eddie, po powrocie z Hiszpanii, ma nawiązać na nowo kontakt z Sarah. Niestety, mężczyzna przepada jak kamień w wodę. Nie odbiera on telefonów, nie odpowiada na wiadomości, maile. Sarah zostaje nawet wykluczona z jego znajomych na Facebooku. Dlaczego tak się dzieje? Czy Eddie to typowy macho, który zawrócił w głowie zakochanej kobiecie i teraz poszukuje nowej zdobyczy? A może autorka postawiła jednak na coś bardziej ambitnego i zawiłego? Obiecuję, że warto się temu przyjrzeć, gdyż w historii tej nie ma nic, co przypominałoby serial brazylijski z lat dziewięćdziesiątych. Poza historią Sarah i Eddiego, która momentami bardzo mnie wciągała, autorka postanowiła wpleść jeszcze inne, ale równie interesujące wątki. Poczęstowała czytelników ogromną dawką empatii i szczerej, ludzkiej pomocy. Dowiemy się, że Sarah była niegdyś mężatką, ale po rozwodzie ona i jej były mąż, Reuben, nie zerwali całkowicie kontaktu. Łączy ich wspólna działalność charytatywna. Doktorzy Klauni to w ich firmie wyszkoleni ludzie, którzy w strojach cyrkowych klaunów odwiedzają chore dzieci w szpitalach, hospicjach czy innych placówkach medycznych. Może się wydawać, że taka działalność to nic trudnego, jednak jestem pewna, że tylko człowiek bez serca nie wzruszy się przy tym temacie. Rosie Walsh udowodniła także, na czym polega prawdziwa, stuprocentowa przyjaźń, o którą dziś bardzo trudno. Sarah nie szuka Eddiego sama. Ma obok siebie dwójkę oddanych przyjaciół, choć zarówno Tommy, jak i Jo, mają odmienne zdanie na temat sytuacji uczuciowej Sarah. Raz kobieta słyszy, żeby przestać się przejmować i na siłę szukać ukochanego, a innym znowu razem jest zagrzewana do walki. Kogo ma słuchać? Czy ktoś odpowie na jej rozpaczliwe posty? Tego zdradzić nie mogę, jednak przyjaciółką Sarah numer jeden jest dla mnie Jenni. Zwykle jest to niemal prawa ręka w firmie Sarah i jej byłego męża, jednak prywatnie kobieta robi wszystko, by pocieszyć przyjaciółkę. Co więcej, sama ma ogromne kłopoty, a mimo to nie widzi tylko czubka swojego nosa. To coś wspaniałego i bardzo nietypowego w dzisiejszych czasach. Muszę też pochwalić autorkę za dodanie do swojej powieści formy epistolarnej. Który z bohaterów pisze listy i do kogo? Tego nie zdradzę, jednak dla mnie słowa własnoręcznie pisane na papierze mają niebagatelną wartość. Papier w końcu ścierpi wszystko, dlatego sama kocham prowadzić pamiętnik, a marzę o tym, by jeszcze kiedyś w swojej skrzynce pocztowej zobaczyć prawdziwy list. Niestety, to się chyba już nie spełni, niemniej jednak bardzo dziękuję pisarce za tak mocno romantyczny wątek. Co mogę powiedzieć na zakończenie? „Bez słowa” to doskonały obyczaj, pełen niespodzianek, powrotów do przeszłości. Z całą pewnością czytelnicy zrozumieją, że świat rzeczywiście jest bardzo mały. Polecam.
FioletowaRóża - awatar FioletowaRóża
oceniła na 7 2 lata temu
Dni naszego życia. Część 1 Małgorzata Mikos
Dni naszego życia. Część 1
Małgorzata Mikos
"Dni naszego życia" to dwa tomy pięknie napisanej historii człowieka u schyłku życia oraz dziewczyny, która postanawia wysłuchać jego zwierzeń. Przepełnione czystą, prawdziwą miłością, bólem, żałobą, głębokim smutkiem przeplatającym się z chwilami szczęścia oraz bezbrzeżną samotnością i walką o każdy dzień. To nie tylko opowieść o życiu zwykłego, starzejącego się człowieka, to pełna inspiracji, pasji, motywacji i mądrości życiowych historia, która pozwala spojrzeć na świat i swój los z innej perspektywy. Zmusza do zastanowienia się nad swoją codziennością, do doceniania ulotnych chwil i drobnych momentów, do których potem będzie można wrócić. Pokazuje jak ważne są wspomnienia, jak piękna może być miłość, jak silny jest człowiek, który potrafi podnieść się po wielu bolesnych ciosach od losu. Szalenie realistyczna, smutna ale i napawająca nadzieją opowieść po prostu o życiu i przemijaniu. Absolutnie warta poznania i skupienia się na jej przekazie, który jest bezcenny i nie opisania. Piotr jest samotnikiem, ma osiemdziesiąt lat i jest dość zagadkową postacią, wycofaną. Uprzejmy i miły, jednak wszelkie relacje sąsiedzkie jakie nawiązuje są powierzchowne i tak naprawdę większość czasu spędza w domu w towarzystwie swoim oraz wspomnień. Pomimo wieku doskonale pamięta wszystko, co mu się przytrafiło. Jego mądrość, rady i wnioski jakie wysnuwa z życia są bezcenne i przenikają do duszy człowieka. Co doprowadziło do tego, że znalazł się w tym miejscu? Gdzie są wszyscy jego bliscy? I jaka jest jego historia? O tym właśnie decyduje się opowiedzieć sąsiadce z naprzeciwka, która jak mało kto doskonale wie czym jest samotność. Julita mieszka w domu ciotki, właśnie została zwolniona z pracy i nie do końca wie, jak pokierować swoim życiem. Z matką nie ma dobrego kontaktu, z resztą ta ułożyła sobie drugie życie i pierworodna dawno została zepchnięta na margines. Nie ma tak naprawdę nikogo bliskiego, sąsiedzi też nie darzą ją większą sympatia, bo przecież nie spełnia norm, które są przez nich wymagane. Brak własnej rodziny, własnego domu, obecnie nawet pracy. I wtedy właśnie zacieśnia więź z sąsiadem, który jest dla niej postacią tajemniczą, choć w odróżnieniu od większości mieszkańców nie darzy go niechęcią. Czy wyciągnie odpowiednie wnioski z długich godzin rozmów z Piotrem? Te książki są ponadczasowe i zdecydowanie trafią do czytelnika niezależnie od jego płci i wieku. Choć tematem przewodnim jest miłość, nieśmiertelna, pokonująca wiele przeciwności, tak rzadko spotykana w obecnym świecie, to tak naprawdę przekrój tej opowieści jest niezwykle szeroki i nie daje się zamknąć w jakiekolwiek ramy. Znajdziecie tam mnóstwo powodów do wzruszeń ale i do nerwów, związanych z trudami pogodzenia się z kolejami losu. Jak wiele złych rzeczy może udźwignąć człowiek? Czy można pogodzić się z samotnością? Czy pomimo całego bagażu na barkach da się patrzeć z optymizmem w przyszłość i żyć tak po prostu? Te książki to także dowód na to, jak niewiele wiemy o drugim człowieku, o tym, co przeszedł i co sprawiło, że wybrał taką ścieżkę w życiu oraz dowód na to jak zawiłe są ludzkie losy. Piotr jest postacią fenomenalną, którą ogromnie podziwiam i jestem wdzięczna, że choć w taki sposób mogłam skorzystać z jego mądrości, bo choć to postać z książki, to ta opowieść jest tak stworzona, że trudno jest inaczej do tego podejść niż tak, że Piotr naprawdę istniał. A zakończenie? Cóż, dla mnie jest niezwykłe i daje ogromną nadzieję.
bookaholic-in-me - awatar bookaholic-in-me
ocenił na 8 4 lata temu
Jeden błąd Anna Szafrańska
Jeden błąd
Anna Szafrańska
[RECENZJA] JEDEN BŁĄD Autor: Anna Szafrańska Wydawnictwo: NovaeRes Premiera: 14.11.2018 Jakiś czas temu pytałam Was o książki z motywem zakazanej relacji i szkoły czyli romansu nauczyciela lub nauczycielki z uczennicą/uczniem. Znam już kilka takich historii, ale chętnie sięgam po kolejne. Całkiem sporo osób poleciło mi książkę JEDEN BŁĄD Anny Szafrańskiej. Teraz na początku roku udało mi się nadrobić ten tytuł. Jest to wydanie z 2018 roku z okładkową polecajką od Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Książka liczy prawie 500 stron, ale czyta się ją błyskawicznie. Główną bohaterką jest Dominika, świeżo upieczona absolwentka polonistyki i narzeczona Oliwiera. Kobieta właśnie skończyła studia i chce spróbować swoich sił w zawodzie. Z polecenia koleżanki dostaję pracę w liceum i zostaje wychowawczynią klasy maturalnej. Już pierwszego dnia okazuje się, że uczniowie to nie aniołki i praca nauczyciela nie będzie wcale taka łatwa. Dominika jednak nie poddaje się i stara się dotrzeć do młodzieży. Wyjątkowo dużo uwagi zaczyna poświęcać Mikołajowi. Młody chłopak pochodzi z przemocowego domu, jego ojciec jest alkoholikiem, a matka ledwo wiąże koniec z końcem. Chłopak stara się jej pomóc, podejmuje pracę, a tym samym opuszcza zajęcia w szkole. Coraz częstsze kontakty z wychowawczynią sprawiają, że ta dwójka zbliża się do siebie. Dodatkowo Dominice coraz bardziej nie układa się z narzeczonym. Oliwier jest agresywny, złośliwy i na każdym kroku się awanturuje, w wielu sytuacjach doprowadza nawet do przemocy. Jak zakończy się ta historia? Czy Dominika będzie miała na tyle siły by odejść od partnera? Do czego doprowadzi bliska relacja z uczniem? Czy zaryzykuje karierę nauczycielki dla relacji z maturzystą? Książka ma swoje mocne i słabsze strony. Myślę, że motyw zakazanej relacji i bliskich kontaktów na linii nauczycielka – uczeń został przedstawiony bardzo dobrze. Czytałam z zaciekawieniem i emocjami. Można mieć kilka uwag do głównej bohaterki i nie zgadzać się z jej wyborami. Z jednej strony jest ona pedagogiem, skończyła studia, powinna myśleć racjonalnie i trzeźwo, to ona ma być osobą odpowiedzialną i wzorem do naśladowania. Jednak z drugiej strony to wciąż jest bardzo młoda osoba, która dopiero teraz w pełni zaczyna dorosłe życie na własny rachunek, pierwszą pracę. Początkowo wydaje się może trochę naiwna, bo czasami chciałaby zbawić cały świat i wszystkim pomóc, a nie jest to fizycznie i realistycznie możliwe. Dostrzega problemy innych, a nie potrafi zupełnie rozwiązać swoich domowych kłopotów. Tkwi w relacji, która ją niszczy. Z biegiem czasu staje się dojrzalsza, zaczyna podejmować bardziej przemyślane decyzje, nabiera doświadczenia i wyciąga wnioski. Tytuł książki to JEDEN BŁĄD. Bohaterowie jednak popełniają ich całe mnóstwo. Złe decyzje niosą lawinę zdarzeń, której w pewnym momencie nie da się zatrzymać. Ciężko wychodzić z sytuacji bez wyjścia i często trzeba zamiast dobra wybierać mniejsze zło. Radosne chwile przeplatają się z tymi smutnymi, nie brakuje smutku, łez i bólu. Czy nastąpi happy end? Sprawdźcie sami. Ja jestem zadowolona po lekturze. Szkoda, że ta historia nie doczekała się kontynuacji.
KSIĄŻKOPASJA - awatar KSIĄŻKOPASJA
oceniła na 9 2 miesiące temu

Cytaty z książki Mów szeptem

Więcej
Agnieszka Olejnik Mów szeptem Zobacz więcej
Agnieszka Olejnik Mów szeptem Zobacz więcej
Agnieszka Olejnik Mów szeptem Zobacz więcej
Więcej