Mongoliada. Tom 1

Okładka książki Mongoliada. Tom 1
Neal StephensonGreg Bear Wydawnictwo: Mag Cykl: Mongoliada (tom 1) fantasy, science fiction
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Mongoliada (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Mongoliad: Book One
Data wydania:
2014-07-04
Data 1. wyd. pol.:
2014-07-04
Data 1. wydania:
2012-04-24
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374804325
Tłumacz:
Robert Waliś
Średnia ocen

                5,3 5,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mongoliada. Tom 1 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mongoliada. Tom 1

Średnia ocen
5,3 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
768
349

Na półkach: , ,

"Mongoliada" to powieść zdecydowanie nie należąca do literatury ambitnej. Już od pierwszych jej stron odbiorca może wyczuć, że książka, jaką trzyma w rękach, to historia po której nie należy się wiele spodziewać. Jest niezła, do przeczytania, ale nie do zachwytów. I kończy się w mocno intrygującym momencie, co część odbiorców uzna za plus, inni zaś za minus. Ja osobiście znajduję się w tej pierwszej grupie, bo choć początek trylogii mnie nie zachwyciła, to jednak spędziłam z nią kilka miłych wieczorów i z chęcią zapoznam się z jej kolejnymi tomami. Liczę jednak na to, że będą one bardziej intrygujące, z nieco mocniej skomplikowanymi wątkami, wyrazistszymi bohaterami i równie dobrymi scenami batalistycznymi.

Całość na: http://wiedzma-czyta.blogspot.com/2014/09/neal-stephenson-greg-bear-mark-teppo.html

"Mongoliada" to powieść zdecydowanie nie należąca do literatury ambitnej. Już od pierwszych jej stron odbiorca może wyczuć, że książka, jaką trzyma w rękach, to historia po której nie należy się wiele spodziewać. Jest niezła, do przeczytania, ale nie do zachwytów. I kończy się w mocno intrygującym momencie, co część odbiorców uzna za plus, inni zaś za minus. Ja osobiście...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

141 użytkowników ma tytuł Mongoliada. Tom 1 na półkach głównych
  • 98
  • 41
  • 2
56 użytkowników ma tytuł Mongoliada. Tom 1 na półkach dodatkowych
  • 43
  • 4
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Neal Stephenson
Neal Stephenson
Studiował na Uniwersytecie Bostońskim, najpierw fizykę, a następnie geografię. Po ukończeniu studiów pracował naukowo, ale również imał się tak różnych zajęć jak naprawa samochodów czy uprawa ziemi.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Składany nóż K.J. Parker
Składany nóż
K.J. Parker
Cyt.: „Mam wrażenie, że jeśli wartość, jaką przypisujemy ludzkiemu życiu, spadnie wystarczająco nisko, będziemy mieli szanse zaprowadzić powszechny pokój i dobrobyt. Jeśli owa wartość spadnie, wszyscy będą mogli pozwolić sobie na to, by być szczęśliwymi. Dopiero wtedy, gdy zaczynamy wypełniać koszyk luksusowymi dobrami, takimi jak wolność, godność i prawo do decydowania o własnym losie, cena wykracza poza możliwości biedaków.” K.J.Parker, „Składany nóż” K.J.Parker to pseudonim literacki brytyjskiego pisarza Toma Holta, autora powieści fantastycznych i historycznych, m.in. „Pieśni dla Nerona”, w której przedstawia alternatywną wizję fragmentu historii Cesarstwa Rzymskiego i panowania cesarza Nerona. Pojęcie fantasy czy fantastyki jest tak szerokie, że praktycznie można do tej kategorii literatury zaliczyć niemal wszystko. Znalazł się w niej również „Składany nóż”. To w rzeczywistości świetna powieść polityczna z bardzo szerokimi wątkami ekonomicznymi. Jeśli ktoś sądził kiedykolwiek, że ekonomia może być nudna – to polecam mu lekturę „Składanego noża”. Tworzenie systemów bankowych, aprecjacja bądź dewaluacja waluty, wprowadzanie papierowego pieniądza. Wydaje się to dość nieciekawe, lecz zostało przez autora przedstawione w sposób zaiste intrygujący a w dodatku stanowi to jedynie tło dla pasjonujących rozgrywek politycznych. I najważniejsze pytanie – czy można wygrać wojnę bez pieniędzy? Główny bohater – Bassianus Arkadiusz Honoriusz Sewer, pierwszy obywatel Republiki Wesańskiej, stoi na czele rządu a tak naprawdę jego marzeniem jest stworzenie imperium. Czy ten szalony dla wielu zamysł się powiedzie? W trakcie lektury aż nadto widoczna staje się fascynacja autora starożytnym Rzymem. Wiele pomysłów czy zdarzeń zostało zaczerpniętych z historii Republiki Rzymskiej czy początku Cesarstwa Rzymskiego i w powieści pobrzmiewają wyraźnie jej echa. Zdecydowanie pozycja ta wyróżnia się na tle wielu innych w tej kategorii. Nie ma tu magii, nie ma smoków – jest polityka, ekonomia, obsesja władzy. A wszystko to sprawnie i zajmująco napisane. Ciekawy i interesujący głos w nurcie fantasy. Polecam.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na 7 4 lata temu
Toromorze China Miéville
Toromorze
China Miéville
Zamiast mórz i oceanów świat otaczają tory kolejowe. Ludzie mają kolejowych bogów, kolejowy alfabet i kolejowe zwyczaje, polują na ogromne krety i dżdżownice w głębinach, wykopują stare części pociągów i stare odzyski z dawnej cywilizacji przed nimi. Każde dotknięcie ziemi może skończyć się śmiercią w paszczy zakopanego w ziemi drapieżnika. Towarzyszymy Shamowi, młodemu medykowi na ścigającym ogromnego Okpi-Jacka (Moby Dicka) kretowniku. Światotwórstwo jest wybitne. Historia i bohaterowie mu nie dorównują. Ale czy muszą? To młodzieżówka. Przygodowa młodzieżówka bez romansu, co w niektórych oczach od razu stawia ją bardzo wysoko. Ale i tak ma młodzieżówkowe wady. Sham jest bardzo niedojrzały - do tego nie mogę się przyczepić, jak można narzekać na niedojrzałe dziecko?, na dodatek ma to podkreślić jego przemianę, ale wplątuje się w pułapki, które dorosły zauważa od razu, co jest nieco męczące. Splunięciem w twarz czytelnikowi są za to bliźniaki Shroakerów, bananowe nepo-babies, bez żadnych cech charakteru, ale z ogromnym spadkiem. Są w moim top najbardziej leniwie wykreowanych postaci - możemy nie lubić Rowling, ale ona szczerze przyznała, że musiała osierocić Harry'ego, żeby rodzice nie przeszkadzali mu w przygodach. Od ich spotkania książka przestała mi się podobać. Historia pełna jest zdarzeń ocierających się o deus ex machina oraz naiwnie bohaterskich wyborów - które ponownie, wkurzają dorosłego czytelnika, ale musi pamiętać, że to nie dla niego to. Niektóre aspekty wypadają jednak słabo nawet w porównaniu z innymi młodzieżówkami. W Serii Niefortunnych Zdarzeń rodzeństwo różniło się od siebie, a w serii o Stracharzu Delaney wykreował o wiele bardziej ciekawą rodzinną dynamikę.
zlyznajek - awatar zlyznajek
ocenił na 7 11 miesięcy temu
Droga serca Michael John Harrison
Droga serca
Michael John Harrison
Czasami trafiają się książki, które dobitnie mi uświadamiają, jak mało jeszcze wiem, jaki powierzchowny mam odbiór, jaki leniwy jestem z interpretacją utworu. "Droga serca" jest jedną z nich. Bez zewnętrznych bodźców, poszturchiwania i narzekania na śmiechowe recenzje, prawdopodobnie również poszedłbym po linii najmniejszego oporu, zadowalając się najbardziej powierzchowną warstwą (albo zapomniawszy lekcji z wcześniejszych książek szedł w ślepy zaułek gnozy). Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko, że Harrison jest trudnym pisarzem i nawet kiedy wiedziałem, że nie wszystko jest takie proste, przez długi czas byłem jak dziecko we mgle, bardziej wyczuwając niż widząc autorski zamysł. Z powyższych powodów do interpretacji fabuły nic nie wniosę, chciałbym jednak dołożyć cegiełkę dlaczego odbiór Harrisona jest taki a nie inny. Lenistwo intelektualne mogę wpisać z autopsji. Ale jest jeszcze "pisarski temperament" autora. Co przez to rozumiem? Otóż Harrisona się czyta dla słów, bogatych fraz, ciężkich metafor. Nie dla postaci które można lubić, prostolinijnej fabuły, wyjaśnień, spełnienia oczekiwań czytelników (to są często pojawiające się zarzuty wobec książki i autora), ale właśnie dla słów i tego jak rezonują w czytelniku. Oczywiście nie w każdym. I oczywiście to nie wszystko, bo są i choćby jeszcze powiązania z innymi utworami. No to tyle ode mnie.
Tixon - awatar Tixon
ocenił na 8 9 lat temu
Cicha wojna Paul McAuley
Cicha wojna
Paul McAuley
Bardzo ciekawa książka, pierwsze co pomyślałam, to, że przez wieloletnie czytanie sfu, zauważam, że większość pisarzy sf jest bardzo pesymistycznie nastawionych co do wiary w ludzkość. Tutaj jak i nieraz ludzkość mimo, że dostała mocno po dupie nie wyciąga lekcji ze, swojej przeszłości i brnie ślepo dalej w konflikt, jest to naprawdę bardzo smutne, zwłaszcza, że nie jest to żadnym fiksum dyrdum tylko tak jest zawsze i widzimy to ciągle i ciągle i jakże jest przykre, że nawet w odległej przyszłości pisarze sf, dalej nie widzą światła w tunelu dla nas. Na samym końcu pierwszego tomu guru genetyki Avernus ma piękny monolog, który praktycznie mogła bym tutaj umieścić słowo w słowo, na głos zastanawia się skąd to się w nas bierze, czy to jakiś mechanizm wpisany w nasz system ewolucyjny, czy to jest potrzebne, monolog jest wspaniały i naprawdę w punkt. Na razie to tylko seria pytań samej do siebie, które ma zamiar rozłożyć na czynniki pierwsze, przemyśleć i wysnuć odpowiedzi, które mam nadzieję poznać w następnym tomie. Co mnie martwi, już widzę, że tomów jest teoretycznie trzy tylko, że na rynku polskim są wydane dwa i trzeciego ani widu ani słychu mimo, że cykl nie jest nowy, więc moja przygoda urwie się raptownie, co też ma swoje plusy, będą mogła ją w swojej głowie dokończyć jak będę chcieć. Jest to typowe hard sf, napisane z wielkim rozmachem i dużą empatię i troską o losy ludzkie i naszą kondycję jako gatunku, naprawdę szczerze polecam.
Marta - awatar Marta
oceniła na 7 2 lata temu
Smocza droga Daniel Abraham
Smocza droga
Daniel Abraham
Jeśli podobał Wam się klimat Drogi Królów Sandersona, to Smocza droga będzie dla Was świetną rozrywką. Ja uważam, że to dobra, złożona, zaskakująca opowieść o władzy, dojrzewaniu, kształtowaniu postaw i życiowych wyborach. Fabuła osadzona jest w czasach, które możemy określić jako średniowiecze – to fantastyka, a nie powieść historyczna, dlatego nie pokuszę się o stwierdzenie, że to jest w ogóle jakaś konkretna epoka. Mamy więc rycerzy, królów, magów, ciężki sprzęt, prymitywne narzędzia, i wszędzie, gdzie chcemy się dostać, podróżujemy konno (a wędrówki jest tam dużo). Powieść zaczyna się od czwórki bohaterów – na początku nie mających ze sobą nic wspólnego, ale ich losy szybko splata wojna Wolnych Miast z Rozdartym Tronem. Sądzę, że właśnie bohaterowie są siłą tej powieści – oni nadają charakter zdarzeniom. Zatem nie będę się o nich rozwodzić, żebyście mogli sami odkryć ich historię. Powiem kilka zdań o mojej ulubionej bohaterce – Cithrin. Poznajemy ją jako sierotę wplątaną w proceder przemytu skarbu przez strefę działań wojennych, żeby ustrzec je przed grabieżą i pozostawienie krainy bez środków. Cithrin robi to, ponieważ jest własnością banku, opiekują się nią władze głównego skarbca jednego z królestw. W toku całej powieści Cithrin dorasta, napotyka na swej drodze różnych ludzi, z których czerpie życiową naukę i siłę. Oczywiście nie ma ideału – spotyka nie tylko tych dobrych i tylko tych miłych… ale każde z tych spotkań jest ważne i niesie ze sobą konsekwencje. Bardzo mi się podobało, w jaką stronę ewoluowała dziewczyna i jak autor ją opisał w „dorosłym życiu”. W tle losów Cithrin trwają przygotowania do wojny – chociaż nikt sytuacji nie traktuje jako groźną, mimo że gęsto w powietrzu. Ciekawie Abraham pokazuje nam wymyślony przez siebie świat – widać, że nie poznajemy wszystkich zakamarków, ale to, jak przechadzamy się po tej krainie daje nam spore wyobrażenie z czym mamy do czynienia. Bardzo podobało mi się jak potraktowana jest w powieści smocza droga – jest swoistym jedwabnym szlakiem, który z różnych powodów jest ważny dla fabuły. Technicznie książka jest podzielona na rozdziały, które zatytułowane są imionami bohaterów, których losy w danym momencie śledzimy – raz, że akcja dzieje się w różnych miejscach; dwa, że każdy z bohaterów ma swoją funkcję i znaczenie dla historii. Podobało mi się to, bo dzięki tej różnorodności postaci można łatwo się utożsamić z ich postawami. Książkę czyta się szybko – ilość bohaterów pozwala na swobodne śledzenie akcji bez obaw, że zgubimy się gdzieś po drodze. Wydarzenia nie galopują w zawrotnym tempie, aczkolwiek dzieje się sporo. Świat przedstawiony też nie zabija ilością nazw, krain, etc., do tego dość łatwo poruszać się po mapie umieszczonej na początku książki. Powieść jest godna polecenia, chociaż mistrzostwem świata nie jest – niektóre sceny są przegadane, przekombinowane i trudno mi było przebić się przez nie bez zmęczenia. Jedna z kluczowych postaci z kolei potraktowana jest w zbytnim uproszczeniu – ponieważ od początku widzimy do czego zmierza autor opisując jej losy. Mimo to chciałabym znać koniec całej serii, bo jednak końcówka tego tomu bardzo mi się podobała i myślę, że warto dać jej szansę.
fmds - awatar fmds
ocenił na 6 5 lat temu

Cytaty z książki Mongoliada. Tom 1

Więcej
Neal Stephenson Mongoliada. Tom 1 Zobacz więcej
Więcej