rozwiń zwiń

Miejsce w słońcu

Okładka książki Miejsce w słońcu
Liza Marklund Wydawnictwo: Czarna Owca Cykl: Annika Bengtzon (tom 8) Seria: Czarna seria kryminał, sensacja, thriller
576 str. 9 godz. 36 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Annika Bengtzon (tom 8)
Seria:
Czarna seria
Tytuł oryginału:
En plats i solen
Data wydania:
2022-08-24
Data 1. wyd. pol.:
2012-08-22
Liczba stron:
576
Czas czytania
9 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382523386
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miejsce w słońcu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Miejsce w słońcu



książek na półce przeczytane 985 napisanych opinii 570

Oceny książki Miejsce w słońcu

Średnia ocen
6,9 / 10
475 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
76
23

Na półkach:

Oznaczam jako spoiler, bo po części jest nim to, że historia mocno wiąże się z poprzednią częścią.

Ciekawie zobaczyć, jak Annika radzi sobie poza Szwecją i póki co jest to chyba najciekawsza część, bo poza tym, że ciekawie łączy się z wydarzeniami z tomu szóstego, to jeszcze dobry research autorki znowu pozwala trochę lepiej poznać zagadnienia o których miałem bardzo niewielkie pojęcie.

Oznaczam jako spoiler, bo po części jest nim to, że historia mocno wiąże się z poprzednią częścią.

Ciekawie zobaczyć, jak Annika radzi sobie poza Szwecją i póki co jest to chyba najciekawsza część, bo poza tym, że ciekawie łączy się z wydarzeniami z tomu szóstego, to jeszcze dobry research autorki znowu pozwala trochę lepiej poznać zagadnienia o których miałem bardzo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1422 użytkowników ma tytuł Miejsce w słońcu na półkach głównych
  • 795
  • 627
254 użytkowników ma tytuł Miejsce w słońcu na półkach dodatkowych
  • 184
  • 17
  • 10
  • 9
  • 9
  • 9
  • 8
  • 8

Tagi i tematy do książki Miejsce w słońcu

Inne książki autora

Liza Marklund
Liza Marklund
Szwedzka dziennikarka i autorka powieści kryminalnych. Popularność przyniosła jej seria książek, których bohaterką jest dziennikarka-detektyw Annika Bengtzon. Dwie powieści z tej serii zostały sfilmowane. Liza Marklund prowadzi kampanie przeciw przemocy wobec kobiet, bierze też aktywny udział w społecznych debatach dotyczących problemów demograficznych Norrlandii. Autorka ma trójkę dzieci, jest mężatką.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Siódmy dzień Jens Høvsgaard
Siódmy dzień
Jens Høvsgaard
Książka ma ciekawą fabułę i dobrze się czyta. Jak to w przypadku „północnych” kryminałów, autor wprowadza dużą ilość wątków, oraz postaci. Bohater wiecznie dzwoni do kogoś, kto nie odbiera, nagrywa się na sekretarkę lub wysyła smsy, co wprowadza dreszczyk ciągłego niedoinformowania i oczekiwania na ważne dane. Kontrolowanego chaosu dodaje fakt mnogości zajęć bohatera, oraz wielowątkowości powieści. Słabą stroną powieści jest główny bohater, chociaż jest kreowany na honorowego obrońcę wolnej i rzetelnej prasy, nadal jest irytującym dziennikarzyną. Z jednej strony autor kreuje go na prześmiewcę taniej sensacji i poważnego zawodowca, z drugiej jednak wkłada mu w usta łapanie innych za słówka, nadinterpretację wypowiedzi i tandetne teksty najniżej żerujących pismaków. No i seks. Dużo seksu. Lecą na gościa jak do miodu, ale on jest twardy i wierny swojej żonie. Chodzi do klubów go-go, śpi z innymi, podaje ręcznik pod prysznicem, podgląda, ogląda filmy porno z koleżankami, w których te występowały, ale seksu twardo odmawia. Codzienność. To samo z alkoholem. Piją go jak coca-cole. Wiecznie napalone panienki i litry wina, codzienność duńskich dziennikarzy. Podsumowując, książka jest dobra, szybko się czyta, bohater od razu powinien dostać etat w służbach specjalnych, a zakończenie pozostawia niewyjaśnione wątki. Mimo to polecam do bezrefleksyjnego czytania na plaży. Ciekawostka: Duńsko-szwedzko-północne kryminały swego czasu cieszyły się u nas ogromną popularnością. Do tego stopnia, że nawet… po prostu Ove Løgmansbø.
BartłomiejNieBartosz - awatar BartłomiejNieBartosz
ocenił na 7 7 lat temu
Linda Leif GW Persson
Linda
Leif GW Persson
Marka skandynawskiego kryminału jest, uważam, mocno przesadzona, ale też walory napisanych w Skandynawii powieści kryminalnych są trudne do zakwestionowania. „Linda” Leifa Perssona zapewne nie spodoba się tym czytelnikom, którzy spragnieni są krwi, psychopatów, wypływających flaków i zwrotów akcji tak gwałtownych, że aż szyja boli od śledzenia za nimi. Jeśli natomiast ktoś pojmuje literaturę, także kryminały, jako inteligentną grę rodzajami i gatunkami, zabawę słowem, pastisz, cytowanie i prześmiewczość, to „Lindę” polecam. Problem z powieściami kryminalnymi jest taki, że ich istota (morderstwo, śledztwo, wykrycie sprawcy) tworzy pewien nienaruszalny schemat. Aby unikać powtórzeń i przyciągnąć czytelnika, autorzy wymyślają cuda-niewidy. Najczęściej dynamizują fabułę nie dbając o wiarygodność, idą w brutalizm i próbę zaszokowania czytelnika. Ponieważ takie schematyczne powieścidła nieźle się sprzedają, wydawcy stawiają na nie. Krąg się zamyka. Leif Persson zastosował inną metodę. Jest ofiara (młoda, ładna dziewczyna, zgwałcona i zamordowana), jest śledztwo, prowadzone przez policjantów zarówno z Vaxjo (miasto w południowej Szwecji) jak też ekspertów z wydziału zabójstw z centrali w Sztokholmie. Kończy się, tradycyjnie, ujęciem mordercy. Na ten konwencjonalny szkielet Persson naciąga oryginalną tkaninę: Tworzy przekonujący portret socjologiczny lokalnej społeczności stutysięcznego miasta. Pokazuje dynamikę przemian społecznych i kulturowych w Szwecji, z problemem rasizmu i akceptacji migrantów. Ukazuje drobiazgowo pracę policji, ale bez ochów i achów, lecz jako skrzypienie rozbudowanego, niesprawnego aparatu urzędniczego. A przede wszystkim – i to jest najmocniejsza strona powieści! – tworzy Persson wspaniałą plejadę postaci. Główny bohater nie jest odrealnionym superbohaterem, nie jest mądrym życiowo „policjantem z przejściami” (najczęstszy chyba typ, dominujący także w polskich kryminałach). Jest tak bardzo realny, że nawet słowa „przeciętny, nijaki” go nie opisują. Evert Backstrom jest „człowiekiem niskim, tłustym i prymitywnym, ale w pewnych okolicznościach potrafił być przebiegły i pamiętliwy”. Sam o sobie Backstrom jest, oczywiście, bardzo wysokiego mniemania. Także zbrodniarz, Bengt Mansson (nazwisko, naturalnie, nieprzypadkowe, bo ewidentnie nawiązujące do amerykańskiego Charlesa Mansona), nie jest krwiożerczym psychopatą (90 proc. autorów polskich kryminałów tak zapewne skonstruowałoby tę postać), lecz zakochanym w sobie uwodzicielem, „najbardziej czarującym abnegatem”, jak charakteryzuje go jego była żona. Konkludując: „Linda” jest świetną, zabawną, gorzką i ironiczną powieścią, z kryminalną historią w tle.
Jacek Jarosz - awatar Jacek Jarosz
ocenił na 8 1 rok temu
Andaluzyjski przyjaciel Alexander Söderberg
Andaluzyjski przyjaciel
Alexander Söderberg
Sophie była wdową wychowującą syna i kobietą chowającą się w samotności. W enklawę spokoju gwarantującego izolację od świata uczuć. Wydawało się jej, że ten stan trwa już wieki i na wieki pozostanie. Jednak nie dla jej serca, rządzącego się swoimi, niezależnymi od rozumu prawami, które uznało, że to wystarczająco długo, by zatęsknić za czymś spontanicznym i nieprzemyślanym. Wydawało się jej, że umówienie się na spotkanie z byłym pacjentem szpitala, w którym pracowała jako pielęgniarką, będzie zwykłą randką. I było. Tyle że Hector, którego zaproszenie przyjęła, nie był przeciętnym człowiekiem i nie był zwykłym mężczyzną. Należał do elity świata przestępczego. Był dobrym człowiekiem według jego przyjaciół i bardzo niebezpiecznym, bezwzględnym, wyrachowanym przestępcą według szwedzkiej policji, która, wykorzystując nawiązującą się znajomość pary, zaproponowała kobiecie współpracę. Agentka Gunilla pozostawiła jej wybór, apelując do jej moralnego serca – postąp właściwie i ignorując potrzebę serca namiętnego. Sophie, zwykła kobieta z systemem wartości charakterystycznym dla pielęgniarki, mającym ogromne znaczenie dla jej dalszego postępowania i podejmowanych działań, stanęła na skrzyżowaniu interesów międzynarodowych grup przestępczych i szwedzkiej policji. Wbrew swej woli znalazła się na linii strzału frontu wojny o wpływy, w której stawką była władza, pieniądze i życie. Bezbronna. Jednak to właśnie ona była jedynym, stałym punktem odniesienia w powoli rozwijającej się akcji. Wielowątkowej, ale linearnej w czasie. Ogromny wpływ na tak poprowadzoną fabułę miała profesja scenarzysty autora. Losy bohaterów poznawałam w miarę upływu czasu, będąc tak samo zaskakiwaną rozwojem wydarzeń, jak oni sami. Nigdy nie wiedziałam, z której strony nadlecą kule, kto pierwszy uderzy w twarz na odlew (płeć kobieca nie chroniła przed agresją), pod czyją nogą rozpadną się drzwi w na pozór spokojnym miejscu i kiedy dowiem się o zdradzie. Wspólność przeżywanych emocji w jednym czasie i miejscu wiązała mnie podwójnie z poszczególnymi bohaterami, pozwalając na budowanie ich obrazu fizycznego i profilu psychologicznego. To było bardzo niebezpieczne. Nic tak nie zbliża i nie wiąże, jak wspólne przeżycia i zrozumienie motywów postępowania, którymi można później wytłumaczyć najokrutniejsze przestępstwo. Sophie była jedynym jasnym punktem moralnym ukazującym mroczność duszy i pokrętność wypaczonej logiki innych. Przynajmniej tak wydawało mi się na początku powieści, ale na początku wiele mi się wydawało. Niejednoznaczność charakterów postaci to pułapka, w którą wpadałam bardzo często. Linearność mi w tym nie pomagała, raczej przypominała naprzemiennie przeplatany sekwencjami kadrowymi film z wartką akcją, po której następowało wyciszenie, ale pełne napięcia. Ono nie znikało nigdy. Przenosiło się z dynamiki akcji na dynamikę szarpiących bohaterami emocji i myśli. To warstwa psychologiczna była najważniejsza w tym thrillerze, pozostawiając warstwę sensacyjną w roli koniecznej bazy do opowieści o ułomności ludzkiej natury. Niezbędnego tła do ukazania nieprzewidywalności człowieczej psychiki w walce ze słabościami w rozpaczliwym odnajdywaniu się w ekstremalnej rzeczywistości. Autor, w odróżnieniu od scenariusza, wykorzystał możliwości, jakie stwarza powieść i rozbudował brawurowo warstwę psychologiczną, analizując szczegółowo stany wewnętrzne (uzewnętrzniane w zachowaniu i myślach) kreowanych bohaterów. Dzięki temu postępowanie Hectora z czasem zaczęłam uważać za uczciwe (sic!), a Gunilli, przedstawicielki prawa, za podłe. A między tymi hybrydowymi skrajnościami autor jeszcze umieścił bardzo ciekawe w swojej różnorodności spektrum policjantów, przestępców i zwykłych ludzi wplątanych w wydarzenia, wymykających się jednoznacznemu zaszufladkowaniu. Na dodatek wszystkich umieścił w mechanizmach wpływów, zmiennych priorytetach otoczenia, zależnościach międzyludzkich i nieobliczalnych, chwiejnych emocjach indywidualnych, dyktujących ostateczny wybór moralny. Nieprzewidywalny. Do końca nie byłam pewna niczego i nikogo, tak jak zmienna jest psychika ludzka. Autor, decydując się na debiut prozatorski, który jest pierwszą częścią trylogii o Sophie Brinkman i Hektorze Guzmanie, pokazał, że nie tylko potrafi szkicować i syntetyzować, ale również szczegółowo analizować stany człowieka, których w scenariuszu filmowym nie można pokazać, a jedynie zasugerować. Skrupulatnie, z premedytacją i do granic możliwości wykorzystał tę szansę, jaką dała mu powieść. Być może dlatego zwolennicy klasycznej sensacji mogą być zawiedzeni, a amatorzy thrillerów psychologicznych zachwyceni. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 7 4 lata temu
Zamiast ciebie Sofie Sarenbrant
Zamiast ciebie
Sofie Sarenbrant
Książka „Zamiast ciebie” autorstwa Sofie Sarenbrant to thriller, który w teorii posiada wszystkie składniki niezbędne do stworzenia trzymającej w napięciu historii, jednak w praktyce okazuje się pozycją nierówną, budzącą spore zastrzeżenia co do samej konstrukcji. Największą słabością powieści są jej bohaterowie – postacie sprawiają wrażenie naszkicowanych zbyt grubą kreską, przez co trudno o autentyczną empatię wobec ich działań. Główna protagonistka, uwikłana w traumę z przeszłości, często podejmuje decyzje nielogiczne, które zamiast budować napięcie, wywołują u czytelnika irytację. Brak pogłębionej psychologii sprawia, że relacje między postaciami wydają się powierzchowne, a ich motywacje – momentami wręcz pretekstowe. Fabuła, oparta na motywie zamiany ról i mrocznych tajemnic rodzinnych, cierpi na brak płynności. Sarenbrant stosuje rwaną narrację, która choć ma na celu zdynamizowanie akcji, w rzeczywistości prowadzi do pewnego informacyjnego chaosu. Wątki kryminalne są tu przeplatane z rozbudowaną warstwą obyczajową, która niestety nie zawsze wnosi coś istotnego do głównej osi wydarzeń. Przez znaczną część tekstu czytelnik odnosi wrażenie, że autorka krąży wokół jednego punktu, niepotrzebnie mnożąc opisy stanów lękowych, co zamiast zagęszczać atmosferę, jedynie spowalnia tempo lektury. Mimo tych wad, przyznaję książce ocenę 6/10. Sarenbrant bez wątpienia potrafi pisać w sposób sugestywny, a jej styl jest lekki i nowoczesny, co sprawia, że mimo fabularnych mielizn, książkę czyta się błyskawicznie. Mocnym punktem jest samo zakończenie – autorka sprawnie domyka niektóre wątki, serwując kilka zwrotów akcji, które mogą zaskoczyć mniej wprawnego czytelnika thrillerów. To typowa lektura „na jeden wieczór”, która spełnia swoją rolę jako niezobowiązująca rozrywka, ale nie zostaje w pamięci na dłużej. „Zamiast ciebie” to thriller poprawny, ale pozbawiony tego „czegoś”, co wyróżnia mistrzów skandynawskiego kryminału. To opowieść o tym, jak przeszłość potrafi upomnieć się o swoje w najmniej odpowiednim momencie, jednak zabrakło tu nieco więcej odwagi w kreowaniu niejednoznacznych, silniejszych charakterów. Jeśli szukasz lekkiego dreszczowca do pociągu, ta pozycja się sprawdzi, ale jeśli liczysz na głęboki thriller psychologiczny z krwi i kości, możesz poczuć pewien niedosyt. Autorka ma spory potencjał w budowaniu dusznego klimatu, jednak tym razem konstrukcyjne niedociągnięcia nieco przyćmiły sam pomysł na historię.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Miejsce w słońcu

Więcej
Liza Marklund Miejsce w słońcu cz. II Zobacz więcej
Więcej