Lekcje chemii
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Lessons in Chemistry
- Data wydania:
- 2024-11-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-11-13
- Liczba stron:
- 464
- Czas czytania
- 7 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368265088
- Tłumacz:
- Marek Cieślik
- Ekranizacje:
- Lekcje chemii (2023)
Teraz światowy bestseller w nowej oprawie!
Elizabeth Zott jest chemiczką i kobietą daleką od przeciętności. Byłaby zresztą gotowa jako pierwsza spierać się, czy coś takiego jak „przeciętna kobieta” w ogóle istnieje. Ale jest połowa lat 50. i jej koledzy z całkowicie męskoosobowego zespołu naukowców prezentują bardzo nienaukowe podejście do kwestii równouprawnienia płci. Wszyscy z wyjątkiem jednego: to Calvin Evans, słynący z pamiętliwości samotny geniusz, który zakochuje w umyśle Elizabeth. Co skutkuje autentyczną chemią.
Tyle że, podobnie jak w przypadku nauki, życie bywa nieprzewidywalne. Dlatego parę lat później Elizabeth jest nie tylko samotną matką, ale i gwiazdą telewizyjnego programu kulinarnego. Jej niezwykłe podejście do gotowania staje się zaczątkiem rewolucji. W miarę jednak jak rosną zastępy jej sympatyków, rośnie też grupa niezadowolonych. Okazuje się bowiem, że Elizabeth nie uczy kobiet po prostu gotować – robi znacznie więcej. Ośmiela je do zmiany status quo.
"Lekcje chemii" są oryginalne i dynamiczne, a do tego zabawne do rozpuku, przenikliwie trafne i pełne krwistych postaci drugoplanowych.
Kup Lekcje chemii w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wyróżniona opinia
Lekcje chemii
„Lekcje chemii” to moje odkrycie tego roku. Jaka ta książka jest fajna, jak przyjemnie się ją czyta. Nie macie pojęcia. Chyba że macie, bo już czytaliście. A jeśli nie, musicie to zmienić jak najszybciej. W takich chwilach jak ta cieszę się, że podejmuję się współprac recenzenckich przy różnych gatunkowo tytułach, bo dzięki temu mam szansę odkryć takie perełki jak ta. Nie jestem pewna, czy, gdyby nie to, sięgnęłabym po książkę. Informacja, że książka jest bestsellerem „New York Timesa” nie robi na mnie wrażenia, albo nawet często wywołuje odwrotny efekt. Zawsze, kiedy czytam na okładce, że książka jest bestsellerem, albo kiedy jest wychwalana pod niebiosa w mediach społecznościowych, włącza mi się czerwona lampka i zachowuję ostrożność. Słowem, raczej niezbyt chętnie sięgam po książkę, kiedy wyskakuje mi z każdego możliwego miejsca w sieci. „Lekcje chemii” nie wyskakiwały, ale pewnie, gdyby nie współpraca, tak szybko bym tej książki nie sprawdziła. I nawet nie wiedziałabym, ile tracę. Bo to coś wspaniałego! Coś daleko wykraczającego poza ramy, nie tylko poza jednoznaczne ramy gatunkowe. To niezwykle inteligentna, porywająca opowieść, od której nie sposób się oderwać. A najlepsze jest to, że wcale się na taką nie zapowiada, jeśli przeczyta się wyłącznie opis. Siłą powieści jest jej główna bohaterka. Zott to kobieta inteligentna, uzdolniona, śmiała, pełna zapału, nieco kontrowersyjna (no bo kto normalny przerabia kuchnię na laboratorium?), wyprzedzająca swoje czasy. Elizabeth Zott śmiało można stawiać za wzór również kobietom w dzisiejszych czasach. To kobieta, która nie bała się stawiać śmiałych kroków, mimo przeciwności, które spotykała na swojej drodze. Wystarczy wspomnieć, że były lata pięćdziesiąte i o równouprawnieniu płci nikt nawet nie śmiał myśleć. Kobiety, nawet te uzdolnione, nie miały czego szukać w nauce. Ich miejscem był dom, a ich powołaniem dbanie o męża i wychowywanie dzieci. W pracy zajmowały podrzędne stanowiska, były bez szans na awans i pensję równą tej, którą otrzymywali mężczyźni. Chociaż w wielu przypadkach umiały więcej i pracowały ciężej. Ich dokonania były przypisywane mężczyznom, a one same nie były traktowane poważnie. Elizabeth chciała coś osiągnąć. Kochała chemię, miała dokonania w tej dziedzinie, a jednak na każdym kroku ktoś do czegoś starał się ją i jej umiejętności wykorzystać. Ale ona parła wciąż i wciąż do przodu, nawet jeśli ciągle rzucano jej kłody pod nogi. Dzięki swojej szczerości, prostolinijności i asertywnej osobowości inspirowała inne kobiety do zmian. Można powiedzieć, że wywołała małą rewolucję, że dzięki niej coś zaczęło się zmieniać. Jestem zachwycona tą bohaterką i jej kreacją. Ale nie tylko. Role drugoplanowe również zostały obsadzone wspaniałymi osobowościami. Uwielbiam małą córeczkę Elizabeth, bystrą, rezolutną, rozwiniętą ponad wiek, a także starszą sąsiadkę Elizabeth i jednocześnie jej najlepszą przyjaciółkę, która dbała o nią i o Mad jak o własną rodzinę. Nade wszystko pokochałam jednak czworonożnego przyjaciela rodziny – psa o niezwykłym jak on sam imieniu – Szósta Trzydzieści. Tak samo oryginalnym jak reszta jej członków. Fajny jest w powieści wątek z wiosłowaniem, jeszcze fajniejszy z księdzem, korespondencyjnym przyjacielem Calvina z dawnych lat. W ogóle cała ta powieść jest fajna, chociaż to mało powiedziane. Genialnie się te niby ze sobą niepowiązane wątki różnych osób ostatecznie łączą. A finał to już wisienka na torcie tej powieści. Jednak Calvina w tym wszystkim trochę szkoda. Bo to kolejna postać, za którą przepada się w tej powieści i właśnie ta, której losy wprawiają czytelnika w niedowierzanie i wywołują ból serca. Z Elizabeth stanowią bardzo dobraną parę, jest między nimi prawdziwa chemia, ich uczucie wydaje się tak bardzo prawdziwe, tak bardzo na miejscu, że aż słów brak. Chociaż są w powieści momenty, że wzruszenie ściska gardło i nie pozwala swobodnie odetchnąć, w większości jest zabawnie, optymistycznie i z ikrą. Aż trudno uwierzyć, że jest to debiut. Tak dobra jest to książka. Dobrze ktoś napisał w swojej rekomendacji do tej powieści – „Lekcje chemii” są jak haust świeżego powietrza. Równie niesztampowe i energetyczne jak ich protagonistka. Dowcipne i orzeźwiające. Dla każdego, kto chce podążać własną ścieżką. Uwielbiam i z całego serca polecam!
Oceny książki Lekcje chemii
Poznaj innych czytelników
17651 użytkowników ma tytuł Lekcje chemii na półkach głównych- Przeczytane 11 796
- Chcę przeczytać 5 583
- Teraz czytam 272
- Posiadam 803
- 2023 484
- 2024 438
- Audiobook 371
- Ulubione 344
- 2025 238
- Audiobooki 193
Opinia
Pierwsza w tym roku książka, którą przeczytałam w ramach tegorocznego wyzwania - TBR polecenia znajomych, to właśnie "Lekcje chemii". Wybór tej książki właśnie w tym momencie, padł też ze względu na jeden z klubów czytelniczych, do których należę.
Główna bohaterką tej powieści jest Elizabeth Zott, kobieta, która nie chce "się dostosować" do świata, w którym przyszło jej żyć. Świata rządzonego przez mężczyzn. Na domiar złego jest chemiczką o nieprzeciętnym umyśle, nieugiętej postawie i niechęci do kompromisów. Zwłaszcza tych, które wymagają od niej porzucenia godności. Dlatego jej postawa i przekonania są szczególnie trudne do pojęcia w świecie zdominowanym przez mężczyzn, gdzie laboratoria są ich domeną, a kobiety mają służyć głównie jako sekretarki lub gospodynie domowe. Jednak Elizabeth Zott konsekwentnie wybija się ponad narzucane jej role społeczne. Ponad przeciętność. Jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić? Odpowiedzi należy szukać w książce.
"Lekcje chemii" to jedna z tych książek, które w odważny i przy tym błyskotliwy sposób traktują o tematach ważnych. Jej przekaz rezonuje ze współczesnością, bo problemy, z jakimi zmaga się główna bohaterka, wcale nie odeszły do lamusa. Mimo, iż opisywane tu wydarzenia toczą się w latach sześćdziesiątych XX wieku, to książka jest aktualna do dziś. Pomimo, iż od tamtych czasów wiele się zmieniło, to problemy, o których pisze Garmus, wciąż istnieją. Wprawdzie w bardziej subtelnych formach, ale jednak: kobiety nadal mierzą się z różnicami płacowymi i nadal zbyt często muszą wybierać między rodziną a karierą. A w środowisku naukowym kobieta-naukowiec wciąż może budzić zdziwienie.
Męski szowinizm jest zresztą w tej książce cichym, drugoplanowym bohaterem. Autorka zgrabnie wkomponowała to zjawisko, w sposób wszechobecny, a mimo to nienachalny. Autorce udało się sportretować go jako złożony konstrukt społeczny, w którym uczestniczą zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Mamy więc tutaj podłych mężczyzn, niejednokrotnie nieznających żadnych granic swojej podłości, ale też takich, którzy i ci, którzy stają się sojusznikami. Są kobiety, które wspierają Elizabeth Zott, ale są też takie, które będąc uwięzionymi w schematach, same też powielają ten system.
Jednym z najbardziej błyskotliwych elementów książki jest zaskakująca i przewrotna koncepcja programu kulinarnego, który prowadzi Elizabeth. Programu, który znacznie odbiega od standardów, ale staje się dla Elizabeth tubą do tego, aby poprzez zwyczajne "gotowanie na ekranie" nagłośnić problemy kobiet i przekonać je, że mogą być kimkolwiek zechcą.
Warto wspomnieć też o Szóstej Trzydzieści. Brzydkim psie, ale bardzo mądrym, który również jest tu znaczącą postacią. Nie tylko dzięki jego dokonaniom. W paru sytuacjach występuje jako narrator w tej powieści. Nie da się go nie lubić - począwszy od imienia, na poczuciu iż mamy oto sympatycznego zwierzęcego bohatera: takiego "do lubienia i zacałowania", któremu bardzo kibicujemy.
To główne plusy książki. A co z minusami? Nie do końca mi pasowało szaleństwo głównej bohaterki na punkcie chemii. Bo w to, że jest ona ekspertką w swoim fachu, posiada ogromną wiedzę i potrafi z niej korzystać - uwierzyłam już na początku książki. Jednak niektóre jej zachowania są tak ekscentryczne, że aż nierealne. Jednak Garmus wybrała taki sposób przedstawienia jej postaci i konsekwentnie prowadziła ją w tym kierunku, więc musiałam się przyzwyczaić do niej i jej fanaberii, ostatecznie uznając ją za szaloną chemiczkę-ekscentryczkę. Z czasem jej zachowania zaczęłam uznawać za nawet zabawne.
Bonnie Garmus opowiedziała poruszającą historię, ale nie tylko. Stworzyła literacki pomost między przeszłością a teraźniejszością. W czasach, gdy prawa kobiet są ponownie kwestionowane w różnych częściach świata, takie książki jak "Lekcje chemii" pełnią funkcję przypomnienia i ostrzeżenia. Ale też mogą być swego rodzaju inspiracją do zmian. Począwszy od spojrzenia mężczyzny na to czym w rzeczywistości jest seksizm, przez podjęcie przez jakąś kobietę studiów na kierunku nauk ścisłych, aż po postanowienie nie milczenia w obliczu niesprawiedliwości. Bo "Lekcje chemii" to nie tylko historia kobiety-naukowca. To zaproszenie do refleksji, manifest przeciwko systemowemu seksizmowi, który przez dekady spychał kobiety na margines życia intelektualnego i społecznego. To opowieść o kobiecej sile, która nie godzi się na przypisaną jej rolę. To historia, która pokazuje, że do wielkich zmian prowadzą najpierw małe kroczki, niewielkie akty odwagi, którymi może być nie śmianie się z seksistowskiego żartu, powiedzenie „nie” niechcianemu dotykowi, albo wspieranie kobiet w ich wyborach. Z pewnością jest to dobra dobra lektura, obok której nie można przejść obojętnie.
Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2025/05/lekcje-chemii.html
Pierwsza w tym roku książka, którą przeczytałam w ramach tegorocznego wyzwania - TBR polecenia znajomych, to właśnie "Lekcje chemii". Wybór tej książki właśnie w tym momencie, padł też ze względu na jeden z klubów czytelniczych, do których należę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterką tej powieści jest Elizabeth Zott, kobieta, która nie chce "się dostosować" do świata, w którym przyszło jej...