
Lessons In Chemistry

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-01-01
- Data 1. wydania:
- 2023-01-01
- Liczba stron:
- 390
- Czas czytania
- 6 godz. 30 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9781804990926
- Ekranizacje:
- Lekcje chemii (2023)
But it's the early 1960s and her all-male team at Hastings Research Institute take a very unscientific view of equality. Forced to resign, she reluctantly signs on as the host of a cooking show, Supper at Six. But her revolutionary approach to cooking, fuelled by scientific and rational commentary, grabs the attention of a nation. And soon a legion of overlooked housewives find themselves daring to change the status quo. One molecule at a time.
The Book of the Year for The Times, Sunday Times, Guardina, Stylist, Good Housekeeping, TLS, Woman & Home, Mail on Sunday, New York Times, Oprah Daily, Newsweek and many more.
Kup Lessons In Chemistry w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Wyróżniona opinia i
Lekcje chemii
„Lekcje chemii” to moje odkrycie tego roku. Jaka ta książka jest fajna, jak przyjemnie się ją czyta. Nie macie pojęcia. Chyba że macie, bo już czytaliście. A jeśli nie, musicie to zmienić jak najszybciej. W takich chwilach jak ta cieszę się, że podejmuję się współprac recenzenckich przy różnych gatunkowo tytułach, bo dzięki temu mam szansę odkryć takie perełki jak ta. Nie jestem pewna, czy, gdyby nie to, sięgnęłabym po książkę. Informacja, że książka jest bestsellerem „New York Timesa” nie robi na mnie wrażenia, albo nawet często wywołuje odwrotny efekt. Zawsze, kiedy czytam na okładce, że książka jest bestsellerem, albo kiedy jest wychwalana pod niebiosa w mediach społecznościowych, włącza mi się czerwona lampka i zachowuję ostrożność. Słowem, raczej niezbyt chętnie sięgam po książkę, kiedy wyskakuje mi z każdego możliwego miejsca w sieci. „Lekcje chemii” nie wyskakiwały, ale pewnie, gdyby nie współpraca, tak szybko bym tej książki nie sprawdziła. I nawet nie wiedziałabym, ile tracę. Bo to coś wspaniałego! Coś daleko wykraczającego poza ramy, nie tylko poza jednoznaczne ramy gatunkowe. To niezwykle inteligentna, porywająca opowieść, od której nie sposób się oderwać. A najlepsze jest to, że wcale się na taką nie zapowiada, jeśli przeczyta się wyłącznie opis. Siłą powieści jest jej główna bohaterka. Zott to kobieta inteligentna, uzdolniona, śmiała, pełna zapału, nieco kontrowersyjna (no bo kto normalny przerabia kuchnię na laboratorium?),wyprzedzająca swoje czasy. Elizabeth Zott śmiało można stawiać za wzór również kobietom w dzisiejszych czasach. To kobieta, która nie bała się stawiać śmiałych kroków, mimo przeciwności, które spotykała na swojej drodze. Wystarczy wspomnieć, że były lata pięćdziesiąte i o równouprawnieniu płci nikt nawet nie śmiał myśleć. Kobiety, nawet te uzdolnione, nie miały czego szukać w nauce. Ich miejscem był dom, a ich powołaniem dbanie o męża i wychowywanie dzieci. W pracy zajmowały podrzędne stanowiska, były bez szans na awans i pensję równą tej, którą otrzymywali mężczyźni. Chociaż w wielu przypadkach umiały więcej i pracowały ciężej. Ich dokonania były przypisywane mężczyznom, a one same nie były traktowane poważnie. Elizabeth chciała coś osiągnąć. Kochała chemię, miała dokonania w tej dziedzinie, a jednak na każdym kroku ktoś do czegoś starał się ją i jej umiejętności wykorzystać. Ale ona parła wciąż i wciąż do przodu, nawet jeśli ciągle rzucano jej kłody pod nogi. Dzięki swojej szczerości, prostolinijności i asertywnej osobowości inspirowała inne kobiety do zmian. Można powiedzieć, że wywołała małą rewolucję, że dzięki niej coś zaczęło się zmieniać. Jestem zachwycona tą bohaterką i jej kreacją. Ale nie tylko. Role drugoplanowe również zostały obsadzone wspaniałymi osobowościami. Uwielbiam małą córeczkę Elizabeth, bystrą, rezolutną, rozwiniętą ponad wiek, a także starszą sąsiadkę Elizabeth i jednocześnie jej najlepszą przyjaciółkę, która dbała o nią i o Mad jak o własną rodzinę. Nade wszystko pokochałam jednak czworonożnego przyjaciela rodziny – psa o niezwykłym jak on sam imieniu – Szósta Trzydzieści. Tak samo oryginalnym jak reszta jej członków. Fajny jest w powieści wątek z wiosłowaniem, jeszcze fajniejszy z księdzem, korespondencyjnym przyjacielem Calvina z dawnych lat. W ogóle cała ta powieść jest fajna, chociaż to mało powiedziane. Genialnie się te niby ze sobą niepowiązane wątki różnych osób ostatecznie łączą. A finał to już wisienka na torcie tej powieści. Jednak Calvina w tym wszystkim trochę szkoda. Bo to kolejna postać, za którą przepada się w tej powieści i właśnie ta, której losy wprawiają czytelnika w niedowierzanie i wywołują ból serca. Z Elizabeth stanowią bardzo dobraną parę, jest między nimi prawdziwa chemia, ich uczucie wydaje się tak bardzo prawdziwe, tak bardzo na miejscu, że aż słów brak. Chociaż są w powieści momenty, że wzruszenie ściska gardło i nie pozwala swobodnie odetchnąć, w większości jest zabawnie, optymistycznie i z ikrą. Aż trudno uwierzyć, że jest to debiut. Tak dobra jest to książka. Dobrze ktoś napisał w swojej rekomendacji do tej powieści – „Lekcje chemii” są jak haust świeżego powietrza. Równie niesztampowe i energetyczne jak ich protagonistka. Dowcipne i orzeźwiające. Dla każdego, kto chce podążać własną ścieżką. Uwielbiam i z całego serca polecam!
Oceny książki Lessons In Chemistry
Poznaj innych czytelników
17894 użytkowników ma tytuł Lessons In Chemistry na półkach głównych- Przeczytane 12 006
- Chcę przeczytać 5 617
- Teraz czytam 271
- Posiadam 810
- 2023 484
- 2024 438
- Audiobook 375
- Ulubione 349
- 2025 238
- Audiobooki 195

Czytelnicy Lessons In Chemistry przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Lessons In Chemistry


Co czyta Iga Świątek? Kolejne tytuły w biblioteczce tenisistki

Wyzwanie na czytanie 2024 – podsumowanie. Pochwalcie się, ile książek przeczytaliście!

100 najpopularniejszych książek ostatnich 50 lat. Będziecie zaskoczeni

Trendy lutego: romantasy, „Diuna” i serialowe ekranizacje

Rok 2023 należał do kobiet – pisarki zdominowały amerykańską listę bestsellerów

Filmowy wyścig o nagrody. Filmy i seriale na podstawie książek, które warto (po)znać
Cytaty z książki Lessons In Chemistry
Idiotom udaje się przeniknąć do każdej firmy. Przeważnie dobrze wypadają na rozmowach kwalifikacyjnych.
Idiotom udaje się przeniknąć do każdej firmy. Przeważnie dobrze wypadają na rozmowach kwalifikacyjnych.
Wszystkie psy mają zdolność do kąsania – powiedziała przez ramię Zott – tak samo jak wszyscy ludzie mają zdolność do krzywdzenia.
Wszystkie psy mają zdolność do kąsania – powiedziała przez ramię Zott – tak samo jak wszyscy ludzie mają zdolność do krzywdzenia.
Chemia oznacza zmianę, więc to zmiana jest podstawą twojego systemu przekonań. I to dobrze, bo tego właśnie nam potrzeba: większej liczby osób, które nie chcą się godzić na status quo, które mają odwagę zmierzyć się z tym, z czym pogodzić się nie da.
Chemia oznacza zmianę, więc to zmiana jest podstawą twojego systemu przekonań. I to dobrze, bo tego właśnie nam potrzeba: większej liczby os...
Rozwiń Zwiń














































Opinie i dyskusje o książce Lessons In Chemistry
Z początku bardzo mi się podobała, ale czym dalej tym było gorzej i zbyt wymyślnie. Nie wciągnęło mnie, ale dobrnęłam do końca :)
Z początku bardzo mi się podobała, ale czym dalej tym było gorzej i zbyt wymyślnie. Nie wciągnęło mnie, ale dobrnęłam do końca :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDOSKONAŁA 🧪
Błyskotliwa, zabawna, mądra, wzruszająca, smutna, refleksyjna. Ta książka ma wszystko, czego potrzebuje "powieść powieść", czyli powieść z krwi i kości 🔥
Mamy tu bohaterów, do których nie sposób się nie przywiązać, historię, która angażuje na maksa oraz doskonale przedstawioną walkę o siebie i o swoje wartości. No i wzruszającą historię miłości. I kilka postaci, których poglądy podnoszą ciśnienie. I błyskotliwe dziecko. No i znającego 900 słów psa.
Jeśli to Wam nie wystarcza, to może dodam jeszcze, że ta pozycja to świetny motywator do pójścia na wybory. Do skorzystania z tej możliwości, jaką mamy wcale nie tak długo. Do pokazania siły kobiet i ich charakteru. Do uzmysłowienia sobie i innym, że jesteśmy niezależne i decyzyjne.
Tak, właściwie dokładnie o tym jest ta książka.
DOSKONAŁA 🧪
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBłyskotliwa, zabawna, mądra, wzruszająca, smutna, refleksyjna. Ta książka ma wszystko, czego potrzebuje "powieść powieść", czyli powieść z krwi i kości 🔥
Mamy tu bohaterów, do których nie sposób się nie przywiązać, historię, która angażuje na maksa oraz doskonale przedstawioną walkę o siebie i o swoje wartości. No i wzruszającą historię miłości. I kilka...
Momentami nudnawe, ale momentami też zabawnie i ciekawie. Książka w tym przypadku, lekka, przyjemna, czasem wzrusza, wzbudza wiele emocji. Książka jakoś aż tak mnie nie powaliła, ale zaliczam ją zdecydowanie do bardzo dobrych książek, które myślę warto przeczytać i poświęcić im weekend czy 2-3 dni.
Momentami nudnawe, ale momentami też zabawnie i ciekawie. Książka w tym przypadku, lekka, przyjemna, czasem wzrusza, wzbudza wiele emocji. Książka jakoś aż tak mnie nie powaliła, ale zaliczam ją zdecydowanie do bardzo dobrych książek, które myślę warto przeczytać i poświęcić im weekend czy 2-3 dni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemnie się czytało. Wciągająca historia. Z jednej strony podziwiałam bohaterkę za niechodzenie na kompromisy w kontekście postępowania w zgodzie ze sobą, z drugiej niezwykle współczułam niesprawiedliwości, którą ją spotykała. Niby wiem, że pozycja kobiet w społeczeństwie dopiero od niedawna jest taka, jaką znam, ale uświadomiłam sobie jak bardzo nie doceniam możliwości, które mam obecnie w świecie
Bardzo przyjemnie się czytało. Wciągająca historia. Z jednej strony podziwiałam bohaterkę za niechodzenie na kompromisy w kontekście postępowania w zgodzie ze sobą, z drugiej niezwykle współczułam niesprawiedliwości, którą ją spotykała. Niby wiem, że pozycja kobiet w społeczeństwie dopiero od niedawna jest taka, jaką znam, ale uświadomiłam sobie jak bardzo nie doceniam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa Lekcje chemii czekałam od momentu, gdy tylko ta książka pojawiła się na rynku. Byłam pewna, że mi się spodoba i trzymałam ją na specjalny moment. Miałam rację: jest świetna i warto było poczekać na chwilę, która bardziej podbiła moje emocje.
Bliskie mi są ostatnio tematy dyskryminacji ze względu na płeć czy inne prywatne sprawy. A to właśnie o tym jest ta historia. Opowiada o naukowczyni, która w 1952 roku miała co najmniej progresywne poglądy. W tamtych czasach społeczność amerykańska (nie tylko zresztą) naciskała, wymagała wręcz, żeby kobieta była mężatką. Jeśli kobiety miały jakiekolwiek ambicje nauki na uniwerku, to tylko po to, żeby znaleźć tam narzeczonego, no przecież.
Ale marzenie o szybkim zamążpójściu nie dotyczy naszej głównej bohaterki: świetnej chemiczki prowadzącej własne badania naukowe. Kobieta zmaga się z molestowaniem, umniejszaniem albo kradzieżą osiągnięć czy nawet relegacją ze stanowiska, ponieważ zaszła w ciążę. Wszystkie te sytuacje i zerowa reakcja władz na jej skargi powodują rosnącą złość na taki system.
Po wielu porażkach i bardzo trudnych momentach, w końcu uśmiecha się do niej szczęście: zaczyna prowadzić program w telewizji pt. Lekcje chemii. Jej autentyczność jako prowadzącej szybko przyciąga sporą widownię i dosłownie odmienia jej życie, choć może nie do końca tak, jakby chciała.
🧪 Wielopoziomowa
Ta powieść jest ważna dla mnie na kilku poziomach. Przede wszystkim jako kobiety, której najważniejszą ambicją n i e j e s t znalezienie męża. Kobiety wkurzonej na system oraz takiej, której udało się wywalczyć pozycję równą mężczyznom w zmaskulinizowanej społeczności wszelkiej maści managerów. Nawiasem mówiąc, wcale mi się tam nie podobało, ale to temat na inny wpis.
W każdym razie Elizabeth Zott pełna jest nieprzerobionej złości, a nawet wściekłości na stan świata oraz oporu wobec takiego stanu rzeczy. Te emocje są mi ostatnio bardzo bliskie, zapewne dlatego tak łatwo było mi się z nimi utożsamić. Gdy ktoś mówi jej, żeby nie urabiała systemu, tylko go przechytrzyła, to wywołuje w niej jeszcze więcej niezgody. Zott zastanawia się, czy system nie mógłby być od razu inteligentny i nieskrzywiony. To jest to, co mnie zawsze frustrowało, dokładnie to samo.
🧪 Lekko o trudnych tematach
Bonnie Garmus udało się te wszystkie trudne tematy opisać niezwykle lekko. Ta książka nie przygniata, nie zostawia osadu emocjonalnego na duszy. Płynie się przez nią jak przez dziką rzekę. Wprawdzie pełną pewnych niebezpieczeństw i należy uważać, ale ogólnie jest przyjemnie. Wydaje mi się tylko, że autorce nie do końca udało się zbudować świat Zott w pełni zgodny z klimatem przeszłości. Mam wrażenie, że Lekcje chemii są zbyt pozytywne, trącą współczesnością mimo starań stylizacyjnych. Ale podoba mi się to. To miała być przyjemna opowieść o nieprzyjemnej rzeczywistości dotykającej kobiety jeszcze zupełnie niedawno. I była.
Nawiasem mówiąc, pomyślałam sobie, jak wtedy było w Polsce. Zatrudniłam AI do zrobienia ogólnego researchu. Spodziewałam się, że dane będą tragiczne, bo przecież lata powojenne i początki PRL. A jednak Gemini poinformował mnie (i poparł źródłami),że wg danych GUS w tych czasach kobiety stanowiły około 35–40% ogółu studentów. Sporo!
W każdym razie powtarzam, że Lekcje chemii to świetna książka. Takie życzyłabym sobie czytać cały czas. Mądra, z przesłaniem i jednocześnie lekka. Na okładce jest komentarz, że ktoś poczuł się zdruzgotany, że się skończyły. Podzielam tę opinię.
Na Lekcje chemii czekałam od momentu, gdy tylko ta książka pojawiła się na rynku. Byłam pewna, że mi się spodoba i trzymałam ją na specjalny moment. Miałam rację: jest świetna i warto było poczekać na chwilę, która bardziej podbiła moje emocje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBliskie mi są ostatnio tematy dyskryminacji ze względu na płeć czy inne prywatne sprawy. A to właśnie o tym jest ta historia....
Początek obiecujący, pierwsza część całkiem przyjemna. Niestety później robi się coraz gorzej. Główna bohaterka coraz bardziej irytuje, a sama opowieść robi się po prostu naiwna i głupia.
Nie mam pojęcia skąd tyle zachwytów nad tą powieścią.
Współczesna kobieta wrzucona w wyobrażenie autora o latach '50, które z rzeczywistością ma raczej niewiele wspólnego. I do tego kilka bzdur - te o antykoncepcji w latach '50, mówienie o paleniu powodującym raka na początku lat '60 i o tym, że coś jest zapisane w naszym DNA, albo jaki procent genów ma wspólnych człowiek z warzywem... Całe szczęście nie mam pojęcia o chemii... Chociaż ona sprowadza się tu głównie do przepisów kulinarnych w stylu "dodaj łyżeczkę chlorku sodu do garnka tlenku wodoru"... Strasznie to wszystko sztuczne. Nie polecam.
Ale Paulina Holtz czyta wspaniale!
Początek obiecujący, pierwsza część całkiem przyjemna. Niestety później robi się coraz gorzej. Główna bohaterka coraz bardziej irytuje, a sama opowieść robi się po prostu naiwna i głupia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mam pojęcia skąd tyle zachwytów nad tą powieścią.
Współczesna kobieta wrzucona w wyobrażenie autora o latach '50, które z rzeczywistością ma raczej niewiele wspólnego. I do tego kilka...
O rany... byłam taka zła podczas czytania tej książki... serio. To bylo takie niesprawiedliwe, pełne nieporozumień, ale poprzeplatane mądrościami. Wywołujące emocje, wciagajace.
Polecam
O rany... byłam taka zła podczas czytania tej książki... serio. To bylo takie niesprawiedliwe, pełne nieporozumień, ale poprzeplatane mądrościami. Wywołujące emocje, wciagajace.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam
"Lekcje chemii" należą do tego typu literatury popularnej, który bardzo sobie cenię - chodzi o literaturę, która bawi, jest przystępna dla wszystkich, ale ma też coś ważnego do przekazania. To powieść napisana bardzo sprawnie, która ma ciekawą fabułę, atrakcyjną główną bohaterkę i pełnokrwiste postaci drugiego planu. Najważniejsza jest jednak zawartość ideowa książki - jawnie feministyczna, ukazująca wciąż aktualne problemy: mającą się świetnie mizoginię, dyskryminację kobiet i ich wykorzystywanie zarówno w sferze publicznej, jak i prywatnej. Czas akcji powieści - przełom lat 50. i 60. - to oczywiście kostium historyczny, który unaocznia, jak niewiele zmieniło się w sytuacji kobiet: wciąż płaci się im mniej, wciąż nie wpuszcza się ich na najwyższe stanowiska (zwłaszcza państwowe),często bezkarnie stosuje się wobec nich przemoc (także seksualną),nie docenia się ich wielkiej pracy polegającej na prowadzeniu domu i wychowywaniu dzieci, do której ciągle się je zapędza na mocy silnie utrwalonych kulturowych mitów. Konserwatyzm ma się przecież doskonale, a obecnie nawet rośnie w siłę - zwolenników wizji, w której kobiety nie mają wpływu na swoje życie, jest wszak coraz więcej na świecie.
"Lekcje chemii" należą do tego typu literatury popularnej, który bardzo sobie cenię - chodzi o literaturę, która bawi, jest przystępna dla wszystkich, ale ma też coś ważnego do przekazania. To powieść napisana bardzo sprawnie, która ma ciekawą fabułę, atrakcyjną główną bohaterkę i pełnokrwiste postaci drugiego planu. Najważniejsza jest jednak zawartość ideowa książki -...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna książka. Szczerze- od samego początku miałam wrażenie, że to trochę fantastyka… Taka bardzo obrazowa, że niemal widzisz przed oczami kolorowe kadry (choć serialu jeszcze nie oglądałam). Gdzieś z tyłu głowy pojawiała się też myśl: to przecież typowy produkt marketingowy i gotowy scenariusz na serial!
Ale mimo tego naprawdę dobrze się ją czytało. Historia mnie wciągnęła, bohaterowie byli ciekawie skonstruowani i żaden nie działał mi na nerwy. Przez cały czas byłam ciekawa, co wydarzy się dalej- naprawdę bardzo miło spędziłam czas z tą książką.
Bardzo fajna książka. Szczerze- od samego początku miałam wrażenie, że to trochę fantastyka… Taka bardzo obrazowa, że niemal widzisz przed oczami kolorowe kadry (choć serialu jeszcze nie oglądałam). Gdzieś z tyłu głowy pojawiała się też myśl: to przecież typowy produkt marketingowy i gotowy scenariusz na serial!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle mimo tego naprawdę dobrze się ją czytało. Historia mnie...
Czy książka mnie zachwyciła - niestety nie. Odniosłam wrażenie, że autorka "wrzuciła" współczesna kobietę - wyzwoloną, ambitną, z własnymi celami w życiu w realia lat 50 i 60 w USA.
Nie zgłębiałam historii życia w USA w tamtym okresie, ale główna bohaterka jest "mocno odklejona" od tamtego czasu. Z kolei, gdyby ją przenieść do współczesności, byłaby całkiem przeciętna.
Czy książka mnie zachwyciła - niestety nie. Odniosłam wrażenie, że autorka "wrzuciła" współczesna kobietę - wyzwoloną, ambitną, z własnymi celami w życiu w realia lat 50 i 60 w USA.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zgłębiałam historii życia w USA w tamtym okresie, ale główna bohaterka jest "mocno odklejona" od tamtego czasu. Z kolei, gdyby ją przenieść do współczesności, byłaby całkiem...