Kolor samotności

Okładka książki Kolor samotności autora Rhiannon Navin, 9788327637253
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Kolor samotności
Rhiannon Navin Wydawnictwo: HarperCollins Polska literatura piękna
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Only Child
Data wydania:
2018-10-17
Data 1. wyd. pol.:
2018-02-06
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327637253
Tłumacz:
Alina Patkowska
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kolor samotności w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Kolor samotności i

Strach ma kolor czarny, wstyd czerwony, a samotność jest przezroczysta



309 0 108

Oceny książki Kolor samotności

Średnia ocen
8,0 / 10
193 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1204
904

Na półkach:

O tym, czy o zmarłych trzeba mówić dobrze, nawet jeśli to nieprawda.
Głównym bohaterem jest sześcioletni Zach, który wraz ze swoim starszym bratem Andym chodzi do jednej podstawówki. Pewnego dnia w szkole ma miejsce strzelanina, w której Andy ginie.
Książka z oczywistych względów jest dość smutna, ale nie jest to taki całkiem typowy wyciskacz łez i zawiera kilka całkiem ciekawych i nieoczywistych elementów. Najważniejszym z nich jest to, że ofiara, mimo że jest dzieckiem, nie jest tu postacią zupełnie kryształową. Andy był trudnym dzieckiem, z poważnymi problemami behawioralnymi, często wszczynał awantury i wprowadzał chaos w życie rodzinne, stąd jego młodszy brat w pierwszym momencie nie czuje w związku z jego śmiercią wielkiej rozpaczy, ale raczej coś w rodzaju ulgi i nadziei na więcej spokoju w domu oraz uwagi ze strony rodziców, bo przez to, że od początku był dzieckiem mniej absorbującym, był też dla swoich rodziców w jakimś stopniu mniej zauważalny. Poza tym książka pokazuje to, jak każdy z członków rodziny próbuje sobie w swoim zakresie poradzić z tą stratą.
Dobra książka do pochlipania w garść.

O tym, czy o zmarłych trzeba mówić dobrze, nawet jeśli to nieprawda.
Głównym bohaterem jest sześcioletni Zach, który wraz ze swoim starszym bratem Andym chodzi do jednej podstawówki. Pewnego dnia w szkole ma miejsce strzelanina, w której Andy ginie.
Książka z oczywistych względów jest dość smutna, ale nie jest to taki całkiem typowy wyciskacz łez i zawiera kilka całkiem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

648 użytkowników ma tytuł Kolor samotności na półkach głównych
  • 430
  • 212
  • 6
95 użytkowników ma tytuł Kolor samotności na półkach dodatkowych
  • 43
  • 15
  • 11
  • 10
  • 7
  • 5
  • 4

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tropy Małgorzata Warda
Tropy
Małgorzata Warda
Bez psychologa Mój dobór, wybór, lektur jest przypadkowy. Korzystam z miejsc, w których ludzie zostawiają przeczytane książki, by mógł przeczytać je ktoś inny. Jeśli coś na pierwszy rzut oka wydaje mi się interesujące, zabieram do domu i ustawiam w kolejce. Gdy książka trafia do moich rąk, czytam trzydzieści stron i podejmuję decyzję, czy czytać dalej, czy odnieść w wiadome miejsce. Czasami trafiają się perełki, o których istnieniu nawet nie słyszałam, znaczy się nie wyczytałam. W nawale produkowania literatury zwanej współczesną, takie rzeczy mogą się zdarzyć. Taką właśnie perełką jest według mnie powieść „Tropy. Dziewczyna z gór” Małgorzaty Wardy. Na okładce, tuż obok tytułu informacja o ilości zaginionych w Polsce osób. Czyż byśmy mieli do czynienia z literaturą non – fiction? Czy będzie to zbeletryzowany reportaż o Natalii? Z takim właśnie pytaniem zaczęłam czytać i mówić sloganami – wciągnęło mnie. Powieść może być jak życie, mawiały ongiś czytelniczki, a życie może być jak powieść…. Z czym mamy do czynienia w przypadku „Dziewczyny z…”? Historia jest praktycznie nieprawdopodobna. Zbyt dużo w niej zawiłości, nieprawdopodobieństwa i epickości. Czyli zdarzyć się nie mogła. Tak do końca, bo niektóre elementy są wielce prawdopodobne. Jednak czytając, miałam wrażenie, iż opowieść ma mocne podstawy do tego, by twierdzić, że działo się tak na serio, tak naprawdę. Opis losów porwanej dziewczyny wcale nie jest taki niezwykły. Tak się mogło przecież zdarzyć! Takie wątpliwości u czytelnika może wzbudzić tylko dobrze napisana opowieść. Bo każda dziedzina sztuki, czy to obraz, czy przedstawienie teatralne, czy film powinny poruszyć nasze serce, sumienie, umysł. Nawet jeśli są to emocje negatywne. Jeśli są, oznacza to, iż coś jest ciekawe, dobre, kontrowersyjne… Tak było w przypadku czytania przeze mnie utworu Wardy. Do końca nie byłam pewna czy mam do czynienia z fikcją literacką, czy też faktami. Na pewno sprawiła to dwójka głównych bohaterów. Ich postępowanie, pozornie nierealne, wyjaśnia stan ich przeżyć. To wszystko nie jest takie proste, jakby mogło się wydawać. W sercach i umyśle sprawy są bardziej skomplikowane niż w protokole policyjnym o zaginięciu, niż w reakcjach i umysłach ludzi poszukujących zaginionych. Potrzebny tak bardzo modny w obecnych czasach psycholog? Szukającym tak, ale zagubionym? Ci drudzy mają wątpliwości, nie rozwiązują ich jednoznacznie, ponieważ rzeczywistość wokół nich jest bardziej skomplikowana niż ta, która otacza poszukujących. Szukający mają jedno zadanie – odnaleźć. Zagubieni muszą dokonać wyboru. Tak moglibyśmy długo pisać o psychologicznej warstwie omawianej powieści. Dzięki niej nie jest ona zwykłym kryminalikiem w stylu „Porwali. Ucieknie czy nie?”.
gks - awatar gks
ocenił na 9 22 dni temu
Sekret Tatiany Gill Paul
Sekret Tatiany
Gill Paul
Oficer kawalerii Dymitr trafia do szpitala. Trafia on pod opiekę Tatiany. Niebawem dowiaduje się, że dziewczyna jest córką cara Mikołaja II. Zaczyna ich łączyć ogromna miłość. Niestety rewolucje przetaczające się przez Rosję oraz panujący w kraju bolszewicki terror sprawiają, że drogi kochanków rozchodzą się. Prawie sto lat później przeżywająca w swoim małżeństwie kryzys Kitty przylatuje z Londynu do Stanów Zjednoczonych. Zatrzymuje się w domu należącym do swojego pradziadka. Odkrywa tam wysadzany klejnotami naszyjnik. Znalezisko to staje się dla Kitty okazją do poznania przeszłości o swojej rodzinie. "Sekret Tatiany" to kolejna przeczytana przeze mnie powieść, w której historia miesza się z teraźniejszością. To historia osób, które pragną miłości i chcą odnaleźć spokój. Muszą mierzyć się przy tym ze skomplikowanymi stosunkami międzyludzkimi oraz burzliwą sytuacją społeczno-polityczną. Odkrywane przez nich tajemnice mocno wstrząsają ich życiem. Jednocześnie nie tracą nadziei na lepszą przyszłość i starają się być wierni swoim przekonaniom. Choć ich koleje losu nie układają się zbyt pomyślnie wierzą, że mogą jeszcze naprawić swoje relacje z bliźnimi i zyskać szansę na prawdziwą miłość. Reasumując. Jest to pełna emocji i uniesień powieść, która urzeka swoją narracją oraz klimatem. Wgłębiając się w jej treść, coraz mocniej utożsamiałem się z postaciami i z wypiekami na twarzy czytałem ich dalsze losy. Cieszę się, że mogłem sięgnąć po tę książkę.
Maras - awatar Maras
ocenił na 8 10 miesięcy temu
Zostań, a potem walcz John Boyne
Zostań, a potem walcz
John Boyne
John Boyne rozpoczyna historię opowiedzianą w "Zostań, a potem walcz" w dniu piątych urodzin głównego jej bohatera Alfiego. Jest to podwójnie wyjątkowy dzień - w tym dniu wybuchła także I wojna światowa. Alfie jeszcze nie wie jak wraz z tym zmieni się jego życie. Na razie jedynie wiele jego kolegów i koleżanek odwołuje swój udział w przyjęciu urodzinowym. Alfie się tym jednak nie przejmuje. Ważne, że jest babcia, i Stary Bill Hemperton, i ulubiona koleżanka Alfiego, Kalena, z tatą, i ukochany tata chłopca. Ten ostatni obiecuje Alfiemu, że na pewno nie uda się na front. Jednak nazajutrz malec odkrywa, że Georgie nie dotrzymał danej mu obietnicy i poszedł walczyć z wrogiem. Od tego momentu chłopiec mieszkał sam z mamą. Było im ciężko, aby podreperować rodzinny budżet, Alfie opuszcza w niektóre dni szkołę i idzie robić za pucybuta na dworcu King Cross. Akcesoria do tego potrzebne znajduje w domu Kaleny, którą pewnego dnia wraz z tatą deportowali w inne miejsce. Ale to nie jedyne zmartwienie dziewięcioletniego już chłopca. Wszak nie wie, co się dzieje z jego ukochanym rodzicielem. Przez jakiś czas do domu przychodziły listy pisane przez Georgie'a, nagle jednak przestały. Alfie tłumaczył to sobie tym, że na pewno zginął podczas jakiejś bitwy. Pewnego razu, podczas pucowania butów nieznajomego, wzrok Alfiego pada na trzymany przezeń plik dokumentów. Jego uwagę przykuwa jeden z mieszczących się na nich numerów - chłopiec wie, że taki sam numer wojskowy nosi jego tato. Postanawia wybrać się w niedaleką podróż, aby sprawdzić, czy tata naprawdę żyje i w razie potrzeby sprowadzić go do rodzinnego, kochającego domu. "Zostań, a potem walcz" to kolejny obraz wojny, widzianej oczami dziecka. Tym razem jest to nie druga, a pierwsza wojna światowa. Boyne, jak zresztą w pozostałych powieściach o tego typu tematyce, nie przedstawia jej jednak od tej złej strony. Tradycyjnie już próżno w niej szukać opisów krwawych bitew i trupów bez kończyn. Za to na pierwszy plan wysuwają się takie problemy, jak miłość względem siebie członków rodziny, oddanie względem drugiego człowieka, tęsknota za tym, co utraciliśmy, strach o bliskich, nadzieja na poprawę losu. Czyli właściwie coś, co jest znane niemal każdemu pokoleniu. Alfie to normalny chłopak, taki jakich wielu - lubiący dłużej pospać, mający swoje ulubione smaki i sposoby spędzania czasu, chcący być wreszcie dorosłym, aby tak jak tata rozwozić co rano mleko. Kocha swoich rodziców i autentycznie martwiący się o nich - o tatę, z którym nie wiadomo co się dzieje, i o mamę pracującą ponad siły. A jednocześnie niesamowicie odważny i pomysłowy, dążący do osiągnięcia obranego celu mimo piętrzących się przeciwności losu. Być może to sprawia, że jest tak bliski sercu czytelnika. To ten rodzaj człowieka, z którym chce się przebywać. Pomysłowe jest też osadzenie głównej akcji książki** - zaczyna się o na w dniu wybuchu I wojny światowej, a kończy wraz z dniem jej zakończenia. Dla mnie ma to symboliczny wydźwięk - być może coś rozpocznie się nie po naszej myśli, ale warto do końca wierzyć w to, że koniec tego czegoś będzie naprawdę piękny.
Lolek90 - awatar Lolek90
ocenił na 10 2 lata temu
Błoto Hillary Jordan
Błoto
Hillary Jordan
O tym, że trzeba znać swoje miejsce. Henry wraz z żoną, małymi córkami, wrednym ojcem i uroczym, lecz psychicznie niestabilnym bratem, wprowadza się na podupadającą plantację bawełny. Trochę się bałam, że to będzie kolejna książka o rodzinie na odludziu terroryzowanej przez przemocowego ojca (opis coś podobnego sugeruje, a trochę takich czytałam w ostatnim czasie i mi się już znudziło), ale na szczęście okazało się, że to jednak coś trochę innego, całkiem świeżego (choć temat to przecież żadne wielkie novum) i bardzo, bardzo dobrego. Książka podejmuje wiele tematów. Są tu opisane trudy życia na farmie bez podstawowych wygód, docieranie się w małżeństwie i kwestionowanie ustalonej hierarchii, połamani psychicznie weterani wojenni, małżeńska niewierność (wątek tak wręcz obraźliwie banalny i wyświechtany, że najchętniej bym go z książki całkiem wykreśliła, to w zasadzie jedyna rzecz, którą uznałabym za minus). Najważniejszy wydaje się jednak rasizm i segregacja rasowa. Przy czym książka nie eksponuje tego wątku jakoś szczególnie, ale po prostu opisuje świat, w którym kwestie rasy i tego, co komu wolno, a czego nie, są tak oczywiste i mocno ukonstytuowane, że nikomu nawet nie przyjdzie do głowy, żeby to kwestionować czy choćby dłużej się nad tym zastanawiać. Podobało mi się to, że nawet ci najbardziej otwarci bohaterowie pozostają jednak ludźmi swoich czasów, wychowywanymi w myśl konkretnych poglądów i wciąż pewne rzeczy pozostają dla nich nie do zaakceptowania - to ładnie pokazuje jak trudne zadanie miały wszelkie ruchy dążące do równouprawnienia.
niedź - awatar niedź
ocenił na 7 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Kolor samotności

Więcej
Rhiannon Navin Kolor samotności Zobacz więcej
Rhiannon Navin Kolor samotności Zobacz więcej
Rhiannon Navin Kolor samotności Zobacz więcej
Więcej