Klara. Słowo na „szy”
- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2012-10-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-10-01
- Liczba stron:
- 168
- Czas czytania
- 2 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788363010294
Pamiętacie Klarę? Ma dziewięć lat i własne zdanie w każdej sprawie, lubi pizzę, chciałaby mieć golden retrivera, tyle że jej brat ma alergię na sierść… Aha, najważniejsze, Klara prowadzi tajemny dziennik, którego okładka jest opatrzona ostrzeżeniem „Proszę tego nie czytać!”
W drugiej części poznacie nowe przygody Klary i Młodszego, bohaterów książki „Klara. Proszę tego nie czytać”. Klara jedzie na rodzinne wakacje. Wciąż pisze swój tajny dziennik i stara się nie wspominać o szkole… Niestety wakacje się kończą, a w mieście już czeka pani Przestroga, czytanie ze zrozumieniem i klasówka z pulpy.
Zobacz nasz zwariowany świat oczami bystrego (i trochę złośliwego) dziecka.
„Klarę” napisał i zabawnie zilustrował Marcin Wicha, grafik i rysownik współpracujący na co dzień z „Tygodnikiem Powszechnym”.
Z recenzji 1 części:
Pierwsza część „Klara. proszę tego nie czytać” została wyróżniona przez Jury Dorosłe Nagrodą Donga za 2011 rok: za przedstawiony z „mikołajkowy” poczuciem humoru obraz współczesnej szkoły i rodziny.
„Proszę tego nie czytać!” głosi dymek nad głową Klary- tytułowej bohaterki książki Marcina Wichy - ale jak tu oderwać się od czytania, skoro śmiejemy się coraz głośniej i coraz częściej, zanim zadamy sobie w końcu Gogolowskie pytanie: „I z kogo się śmiejecie? Tak, tak: „Z samych siebie się śmiejecie”.
Dorota Koman, Magazyn Nowe książki
Z „Klarą” jest tak jak ze Shrekiem, idziesz z dzieckiem i oboje ryczycie z smiechu, choć oczywiście w zupełnie innych momentach.
Joanna Sokolińska, Wysokie Obcasy
"Klara. Proszę tego nie czytać” to pyszny debiut „Tygodnikowego” rysownika i blogera Marcina Wichy. Książka komiczna – śmiałam się przy lekturze w głos, aż zatrwożona rodzina przybiegła zapytać, czy aby wszystko w porządku.
Joanna Olech, Magazyn Literacki Książki w Tygodniku Powszechnym
Autentycznie śmieszna książka. A ta jej „śmieszność” nie ma nic wspólnego z wesołkowatością, która ćwiczy przeponę i wprawia w dobry nastrój na kilka ulotnych minut.
Katarzyna Kubisiowska, Kultura, Onet
Kup Klara. Słowo na „szy” w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Klara. Słowo na „szy”
Poznaj innych czytelników
71 użytkowników ma tytuł Klara. Słowo na „szy” na półkach głównych- Przeczytane 46
- Chcę przeczytać 25
- Posiadam 11
- Dla dzieci i młodzieży 2
- 2025 2
- Dla dzieci 2
- Bookcrossing 1
- PIOTREK 2019 1
- 2013 1
- FORMA: Powieści 1
Opinia
Ta książka to już drugi tom niepowtarzalnych przygód Klary i jej brata, na którego wszyscy mówią
” Młodszy” (ale on chce, żeby mówić o nim „Dżunior”!).
Opowiem wam o mojej ulubionej przygodzie z tej części zatytułowanej ” Śmierdziofon”.
Pewnego dnia rodzina Klary i Klara pojechali do minizoo ” Jarka Noego”, żeby zobaczyć kozę. Gdy byli już przy zagrodzie z kozą Klara dała jej rośliny do zjedzenia. Tata robił kozie zdjęcia i filmiki. Zadzwonił do mamy i powiedział, że ktoś chce z nią rozmawiać jednocześnie podsuwając telefon kozie. W tym samym momencie koza zrobiła kłap zębami i ruszyła w głąb zagrody z telefonem taty w pysku.
Tata wpadł na pomysł, by Klara dała kozie liście i być może wtedy wypluje telefon, ale koza nie zareagowała i pobiegła dalej. Klara martwiła się, że koza umrze przez ten telefon!
Nagle rozległ się głos ” Chawiczewski, to ty? Co to za odgłosy?”.
Okazało się, że to taty szef!!! Koza tak długo żuła telefon, aż wybrała jego numer!
Co było dalej przeczytacie sami :). Warto…
Książka jest tak śmieszna, że wybuchałam śmiechem przy każdym rozdziale!
Wkrótce opiszę też pierwszy tom pt. „Klara. Proszę tego nie czytać”.
Polecam chodzącym do szkoły
Więcej na :
http://ksiazkoteka.bloa.pl/2015/01/11/klara-slowo-na-szy/
Ta książka to już drugi tom niepowtarzalnych przygód Klary i jej brata, na którego wszyscy mówią
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to” Młodszy” (ale on chce, żeby mówić o nim „Dżunior”!).
Opowiem wam o mojej ulubionej przygodzie z tej części zatytułowanej ” Śmierdziofon”.
Pewnego dnia rodzina Klary i Klara pojechali do minizoo ” Jarka Noego”, żeby zobaczyć kozę. Gdy byli już przy zagrodzie z kozą Klara...