Instytut piękności

Okładka książki Instytut piękności
Maria Paszyńska Wydawnictwo: Pascal literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2019-02-27
Data 1. wyd. pol.:
2019-02-27
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381032841
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Instytut piękności w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Instytut piękności

Średnia ocen
7,4 / 10
372 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
190
65

Na półkach:

Bardzo rzadko czytam książki o czasach wojny
Zawsze mnie zadziwia jak ludzie dawali radę żyć w tamtych ciężkich czasach gdzie była bieda, głód, cierpienie i śmierć
Ale nieraz się zdecyduję ostatecznie coś przeczytać
Tą książkę oceniam jako dobrą
Bohaterki mają w sobie dużo siły i woli przetrwania by przeżyć
Ciekawa jestem pozostałych książek autorki

Bardzo rzadko czytam książki o czasach wojny
Zawsze mnie zadziwia jak ludzie dawali radę żyć w tamtych ciężkich czasach gdzie była bieda, głód, cierpienie i śmierć
Ale nieraz się zdecyduję ostatecznie coś przeczytać
Tą książkę oceniam jako dobrą
Bohaterki mają w sobie dużo siły i woli przetrwania by przeżyć
Ciekawa jestem pozostałych książek autorki

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

783 użytkowników ma tytuł Instytut piękności na półkach głównych
  • 451
  • 326
  • 6
126 użytkowników ma tytuł Instytut piękności na półkach dodatkowych
  • 63
  • 33
  • 6
  • 6
  • 6
  • 6
  • 6

Inne książki autora

Maria Paszyńska
Maria Paszyńska
Polska pisarka, felietonistka, varsavianistka, prawniczka i orientalistka. Ukończyła autorską klasę humanistyczną z rozwiniętym programem wychowania estetycznego w VII LO im. Juliusza Słowackiego w Warszawie, a następnie prawo na Uczelni Łazarskiego oraz iranistykę na Wydziale Orientalistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. By nauczyć się języka tureckiego, dwa lata studiowała turkologię. Przez kilka lat pracowała jako prawnik oraz przewodnik miejski po Warszawie. Znana z serii wakacyjnych spacerów po Warszawie, które współtworzyła dla Wirtualnej Polski, programu telewizyjnego Poszlafirujemy po Pragie oraz felietonów. Choć urodziła się na Dolnym Śląsku, mówi o sobie, że jest adopcyjnym dzieckiem Warszawy. Zadebiutowała w 2015 roku powieścią Warszawski niebotyk, która znalazła się w finale I. edycji konkursu Promotorzy Debiutów organizowanego przez Instytut Książki i Fundację Tygodnika Powszechnego. Powieść Owoc granatu. Dziewczęta wygnane została nominowana w plebiscycie portalu lubimy czytać do miana Książki Roku 2018 w kategorii Powieść historyczna. Autorka specjalizuje się w powieści historycznej. Wnikliwe przygotowuje się do pisania każdej kolejnej książki, docierając do trudno dostępnych materiałów źródłowych. Maria Paszyńska skupia się nie tylko na rzetelności w kwestii realiów historycznych, lecz także na wnikaniu w psychikę bohaterów, ukazywaniu ich emocji, dobra tkwiącego w człowieku, zawsze i pomimo wszystko. Szczególnie ważne są dla niej tematy społeczne, przede wszystkim te dotyczące tolerancji, wielokulturowości i dialogu międzyreligijnego. W swoich książkach przedstawiała m.in. przedwojenną Warszawę, Imperium Osmańskie, wojenne losy stołecznego ogrodu zoologicznego prowadzonego przez Jana i Antoninę Żabińskich oraz tułaczkę Polaków zesłanych na Syberię w czasie II wojny światowej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Klątwa Wiecznego Tułacza Mag­da­ Knedler
Klątwa Wiecznego Tułacza
Mag­da­ Knedler
Kontynuacja "Córki jubilera" czyli "Klątwa wiecznego tułacza" okazała się nieco lepsza od części pierwszej, gdyż od samego początku zaczęło się robić ciekawie, sporo się działo, było więcej zwrotów akcji i dramatów. Ten tytułowy wieczny tułacz to Żyd, dla którego widmo zbliżającej się II wojny światowej oznaczało wygnanie, poniewierkę, tułaczy los. A często o wiele gorzej, bo śmierć z ręki oprawcy czy w obozie koncentracyjnym. Na początku II Tomu Charlotte ma 23 lata i znów pisze dziennik. Mocno przeżywa śmierć ukochanego Jensa, na szczęście trwa przy niej czeski przyjaciel - Jarosław. Dwukrotnie wyjdzie za mąż i z obecnym jak i byłym mężem oraz jego nową rodziną, będą się wspólnie spotykać i żyć w pełnej symbiozie. Taka wyrozumiałość względem byłego męża zasługuje na podziw tym bardziej, że podczas trwania ich małżeństwa, miał romans z aktualną żoną i spłodził z nią dwójkę pozamałżeńskich dzieci. Obaj mężowie to ludzie kultury i sztuki i w takich kręgach będzie się obracać Charlotta, a my - czytelnicy razem z nią. Zetkniemy się więc z operą, literaturą, malarstwem, modą, biżuterią artystyczną. A propos tej ostatniej, to Lotte doskonali się w sztuce jubilerskiej pod okiem wymagającego mentora - Siegfrieda. Zadziwia i urzeka research jakiego w tym temacie dokonała autorka książki. Te wszystkie szczegółowe opisy technik jubilerskich zadziwiały, działając mocno na wyobraźnię. Ponownie pojawiają się tu ludzie znani z kart historii - przywódcy krajów, znany psychiatra, pisarze, malarze, projektanci mody, kompozytorzy, muzycy, a ich sylwetki zostały przez Panią Knedler zgrabnie wkomponowane w fabułę powieści. Gdy w Niemczech Adolf Hitler dochodzi do władzy, życie Żydów w całej Europie staje się coraz trudniejsze. A warto dodać, że większość bohaterów książki jest narodowości żydowskiej. Od pewnego momentu zaczyna się wyraźnie wyczuwać czające się w powietrzy zło, a wszystko zaczęło się od palenia na stosie żydowskich książek, a dalej było już coraz gorzej. Akcja powieści dzieje się w kilku krajach, między innymi w: Polsce, Austrii, Francji, Anglii. Podczas podróży Charlotte wraz z innymi Żydami statkiem St. Louis na Kubę, skąd później mają się udać do Ameryki, poznaje Izaaka, byłego więźnia Dachau oraz jego 11-letnią córkę Miriam, która po wydarzeniach "kryształowej nocy" przestała mówić i nawiązuje się między całą trójką bardzo silna więź. Na tym liniowcu, mającym przynieść jego pasażerom wyzwolenie spod jarzma nazistów, rozegra się wiele dramatów. Autorka krok po kroku, wolniutko budowała nastrój terroru i grozy jaki niósł ze sobą nazistowski reżim. Często czułam ciarki na plecach. Zdumiewa mnie natomiast, że całkowicie przeskoczyła samą II wojnę światową (opisując zdarzenia tuż przed i tuż po niej), gdyż byłam niezwykle ciekawa jak potoczy się życie bohaterów po jej wybuchu. Trochę dziwny to dla mnie zabieg to "wycięcie" z powieści samego epicentrum wojny. Powieść interesująca, trzymająca w napięciu, grająca mocno na emocjach. Trzeba przeczytać oba tomy, bo inaczej cała historia nie ma sensu. Polecam!
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na 7 2 miesiące temu
Moje przyjaciółki z Ravensbrück Mag­da­ Knedler
Moje przyjaciółki z Ravensbrück
Mag­da­ Knedler
Nie tak dawno przeczytałem „Małe zbrodnie małżeńskie” Eric`a Emmanuel`a Schmitt`a. Jest to książka z książką o takim samym tytule „w środku”. Uśmiechnąłem się już na początku lektury książki pani Magdy Knedler „Moje przyjaciółki z Ravensbrück”, że z tą jest podobnie: „zawiera w sobie” książkę o przyjaciółkach z Ravensbrück! Ciekawy zabieg! Jednak w przypadku książki pani Magdy treść „wewnętrzna” jest o wiele obszerniejsza niż w przypadku „Małych zbrodni małżeńskich”. Jedną warstwę tworzy to, co dzieje się z Idą, która wydała książkę o przyjaciółkach obozowych, opowieści o jej poszukiwaniu autora, o jej relacjami, drugą — obozowe dzieje samych przyjaciółek. Dla mnie było to wciągające. I zgadzam się z komentarzem na LC, że w ten sposób, przetasowując obie historie, miejscami przerażające dzieje obozowe są czytelnikowi „bezpiecznie” dozowane — tak, aby się nimi nie zachłystnął. Przyznaję, że także ja po przeczytaniu niektórych rozdziałów, długo nosiłem w sobie pewne obrazy czy zdania. Dzięki temu książka pani Magdy jawi się dla mnie jako bardzo emocjonalna. . Na emocjach się jednak nie kończy. To byłoby zbyt płaskie, zwłaszcza w kontekście opowieści o obozach śmierci. Najcenniejszym w książce było dla mnie to, co autorka chciała przekazać, mówiąc o sile życia, sile przyjaźni, sile miłości, która jest w stanie wiele wycierpieć, aby ofiarować drugiemu, bardziej potrzebującemu to, co niezbędne. Uważam, że właśnie dzięki ukazywaniu takich postaw, literatura obozowa jest ogromnie wartościowa. To nie są dyrdymały, które wymyślił jakiś mniej lub bardziej nawiedzony autor (nota bene: ostatnio 4 razy zdarzyło mi się, że zaczynałem czytać książkę [lub słuchać z ebooka], ale już po kilku rozdziałam nie byłem w stanie strawić stylu, który ma w sobie nienaturalne rozbuchanie, albo który zawiera nawet sprzeczności, lub ukazuje tak niesmacznie przejaskrawioną, o ile nie makabrycznie obrzydliwą rzeczywistość, i oczywiście przerywałem lekturę; proszę wybaczyć, że nie będę wskazywał na autorów i książki, aby nie robić „reklamy” tego, na co, uważam, absolutnie szkoda czasu). Dlatego „Moje przyjaciółki z Ravensbrück” stawiam jako jedną z wartościowszych książek na równi z „Narzeczoną z powstania” oraz (koniecznie!) „Położną z Auschwitz” — jeśli chodzi o książki pani Magda Knedler. Z innych przeczytanych, o podobnej treści wskazałbym na „Człowiek w poszukiwaniu sensu” autorstwa Viktora E. Frankla. Zestawiam je razem, gdyż książki te, opowiadając o tych, co przeszli ciemną doliną śmierci (por. Ps 23, 4), swoistą Drogę Krzyżową, i UCZĄ ŻYCIA! . Myślę, że w tym kontekście koniecznie należy zwrócić uwagę na wymowę okładki książki: niszczone drutem kolczastym tchnienie kruchego życia ludzkiego; wiązane, tłamszone bestialstwem i związanym z nim strachem ludzkie myślenie, a wreszcie tymże drutem obwiązane słowa, które nie są już w stanie swobodnie wyjść z gardła i dać się usłyszeć?!? Tak można interpretować, jeśli wiemy, o czym mówi książka; jeśli choć trochę wiemy, czym było nazistowskie obozy śmierci. Jednak… I tu można się zadziwić: na okładce wspomnianej książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu” wydawnictwa „Czarna Owca” widnieje znak, mały symbol życia, piękna, wolności — piękny ptaszek! Na okładce „Przyjaciółek” widnieje podobna treść, choć książkę wydało wydawnictwo „Mando”. Przypadek? A może (krzyczący) refren, który wraz z przesłaniem treści książki chce przekonać, iż warto szukać, jaką drogą przychodzi „zmartwychwstanie” i „wniebowzięcie” (na okładce omawianej książki głowa postaci jest wypełniona chmurami, a więc zdaje się myślą, a może już i całą duszą, przebywać w Niebie). W tym miejscu myślami wracam znów do świadectwa Victora Frankla, który w rzeczywistości obozu śmierci kontemplował miłości do swojej żony, a poprzez to „zrozumiał” szczęście aniołów w Niebie (cytat: „W sytuacji całkowitej samotności, gdy nie sposób wyrazić samego siebie poprzez pozytywne działanie, gdy jedynym i największym osiągnięciem jest godne i szlachetne znoszenie własnego cierpienia, nawet w takiej sytuacji można doświadczyć spełnienia, kontemplując z uczuciem noszony w sercu obraz najdroższej nam osoby. Po raz pierwszy w życiu byłem w stanie w pełni pojąć znaczenie zdania: «Aniołowie zatracają się w nieustannej kontemplacji nieskończonej chwały»”.). Tak, uważam, że książka Magdy Knedler „Moje przyjaciółki z Ravensbrück” także może prowadzić do kontemplacji wartości życia i przyjaźni, które niosą (najpierw wewnętrzne, duchowe, a potem niekiedy i fizyczne, socjalne) zmartwychwstanie i wniebowzięcie. . Jeszcze jedno. Choć książka „Przyjaciółki” nie jest czystym świadectwem na podobieństwo treści książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu”, to o jej wartości świadczy fakt, że autorka pracowała z wiarygodnymi źródłami. Dowiadujemy się o tym z wyjaśnień zamieszczonych na końcu oraz z cytatów w treści książki. Na marginesie: wiedząc o tym, przychodziło nieraz na myśl, że poszukiwania i podróże głównej bohaterki książki, Idy, odzwierciedlają poszukiwania i podróże samej pani Magdy. Choćby wizyta książkowej Idy i autorki, pani Magdy, w moim rodzinnym Lublinie, w muzeum martyrologii „Pod Zegarem”. . Gorąco polecam! . ks. Paweł Kamola
xPaavils Kamola - awatar xPaavils Kamola
oceniła na 9 2 miesiące temu
Cierpkie grona Zofia Mąkosa
Cierpkie grona
Zofia Mąkosa
Czy sięgnęłabym po „Cierpkie grona” Zofii Mąkosy, gdyby nie pojawiło się wznowienie w ekskluzywnym wydaniu? Pewnie nieprędko. A powieść okazała się jedną z najlepszych, jakie przyszło mi przeczytać w tym roku! Tak cudownej literackiej uczty zdecydowanie nie można odkładać na później. Autorka w niebanalnym stylu, bogatym w detale, obrazowe opisy życia na wsi, przyrody, codziennych poranków i wieczorów pokazuje życie zwykłych ludzi w niezwykłych czasach. Akcja zaczyna się w 1938 roku, w Chwalimiu, miejscu również nietuzinkowym, bo stanowiącym pogranicze niemiecko-polskie, gdzie żyją potomkowie Wendów, Słowian osiadłych tu przed wiekami. To tu Marta Neumann walczy o utrzymanie gospodarstwa odziedziczonego po przodkach, przy którym pomaga jej kuzynka Janka, a córka Matylda dorasta w cieniu codziennych obowiązków i tradycji. Wszystko toczy się swoim rytmem, zgodnie z porami roku, z ciężką pracą na roli, zbiorami, wypasaniem zwierząt aż do momentu, gdy polityka wkrada się w życie mieszkańców. To co wydawało się odległe i mało realne nagle dotyka ich bardzo mocno. Dyskryminacja, niebezpieczeństwo związane z żydowskimi korzeniami, kontakty ze stroną polską, szczególnie po ataku Niemiec na Polskę, kładą się cieniem na ich życiu. Autorka pokazuje konflikty sumienia, zakazaną solidarność, lęk przed sąsiadami i rosnącą świadomość, że wojna wszystko zmienia. Powieść urzekła mnie z trzech powodów. Pierwszym z nich są silne postaci kobiece, tak prawdziwe, że zdają się myśleć, czuć i żyć, a my odczuwamy i żyjemy wraz z nimi. Drugim - autentyzm tła historycznego i klimatu życia na wsi, w którym tak łatwo uchwycić zapach ziemi po deszczu, świeżo skoszonego zboża czy kompotu z truskawek, ale też zmęczenie i strach, który powoli narasta. Trzecim natomiast perspektywa wojny widziana oczami zwykłych ludzi, z których każdy inaczej odczuwa swoją narodową tożsamość. Autorka nie dzieli bohaterów na dobrych i złych ze względu na narodowość, bo każdy z nich ze swoimi tęsknotami, obawami i niedoskonałością jest po prostu człowiekiem wrzuconym w tryby historii. To piękna, nostalgiczna, ale i pełna realizmu opowieść o ludziach uwikłanych w burzliwe czasy, z silnymi kobiecymi bohaterkami i ciężarem emocji. Szczerze polecam ją każdemu, kto nie stroni od mądrych, wartościowych i bardzo życiowych powieści historycznych i mam nadzieję, że nie tylko to piękne wydanie, ale i moje słowa zachęcą Was do sięgnięcia po całą trylogię „Wendyjska Winnica”.
czytanienaplatanie - awatar czytanienaplatanie
ocenił na 10 5 miesięcy temu
Żona nazisty. Jak pewna Żydówka przeżyła Zagładę Edith Hahn-Beer
Żona nazisty. Jak pewna Żydówka przeżyła Zagładę
Edith Hahn-Beer
„Teraz jestem jak Dante – pomyślałam. – Idę przez piekło, ale nie płonę.” Niezwykła historia austriackiej Żydówki Edith Hahn. Kobieta przeżyła sporo i w tej książce dzieli się z nami swoim życiem. Czasami pomagały jej też naprawdę niezwykłe zbiegi okoliczności. Poznajemy ją jako młodą dziewczynę, która chciała skończyć studia prawnicze. Ale do władzy doszedł Hitler i nagle Żydzi zostali pozbawieni wszystkiego, co dotychczas znali. Edith nie chciała się poddać i przypadek sprawił, że przyjaciółka chrześcijanka podarowała jej swoje dokumenty. Dzięki temu Editjh mogła znaleźć pracę w Monachium i poznać członka nazistowskiej partii, w którym się zakochała. Wyznała mu, że jest Żydówką, ale mimo wszystko pobrali się. Kobieta dzieli się z nami wieloma faktami ze swojego życia i możemy dokładnie zobaczyć jakich ludzi spotkała na swojej drodze. A byli oni naprawdę różni. I czego możemy się dowiedzieć? Że nie wszyscy Niemcy byli złymi ludźmi, tak samo jak nie wszyscy Żydzi byli ofiarami, nie wszyscy byli skorzy do pomocy. Większość z nich starała się ugrać dla siebie jak najwięcej, a ich wybory dokładnie pokazują, co było dla nich najważniejsze. „Żona nazisty” jest bardzo ciekawa i możemy poznać dzięki niej całkiem nowe fakty z historii Austrii i Niemiec. Choć książka napisana jest prostym językiem i sporo jest przemilczane, to jednak działa na wyobraźnię. Dzięki niej możemy zobaczyć historię w nowym świetle, zobaczyć ją oczami zwyczajnych ludzi. A tego nie znajdziemy w podręcznikach historii. Warta przeczytania.
Antares - awatar Antares
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Sekret Tatiany Gill Paul
Sekret Tatiany
Gill Paul
Oficer kawalerii Dymitr trafia do szpitala. Trafia on pod opiekę Tatiany. Niebawem dowiaduje się, że dziewczyna jest córką cara Mikołaja II. Zaczyna ich łączyć ogromna miłość. Niestety rewolucje przetaczające się przez Rosję oraz panujący w kraju bolszewicki terror sprawiają, że drogi kochanków rozchodzą się. Prawie sto lat później przeżywająca w swoim małżeństwie kryzys Kitty przylatuje z Londynu do Stanów Zjednoczonych. Zatrzymuje się w domu należącym do swojego pradziadka. Odkrywa tam wysadzany klejnotami naszyjnik. Znalezisko to staje się dla Kitty okazją do poznania przeszłości o swojej rodzinie. "Sekret Tatiany" to kolejna przeczytana przeze mnie powieść, w której historia miesza się z teraźniejszością. To historia osób, które pragną miłości i chcą odnaleźć spokój. Muszą mierzyć się przy tym ze skomplikowanymi stosunkami międzyludzkimi oraz burzliwą sytuacją społeczno-polityczną. Odkrywane przez nich tajemnice mocno wstrząsają ich życiem. Jednocześnie nie tracą nadziei na lepszą przyszłość i starają się być wierni swoim przekonaniom. Choć ich koleje losu nie układają się zbyt pomyślnie wierzą, że mogą jeszcze naprawić swoje relacje z bliźnimi i zyskać szansę na prawdziwą miłość. Reasumując. Jest to pełna emocji i uniesień powieść, która urzeka swoją narracją oraz klimatem. Wgłębiając się w jej treść, coraz mocniej utożsamiałem się z postaciami i z wypiekami na twarzy czytałem ich dalsze losy. Cieszę się, że mogłem sięgnąć po tę książkę.
Maras - awatar Maras
ocenił na 8 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Instytut piękności

Więcej
Maria Paszyńska Instytut piękności Zobacz więcej
Maria Paszyńska Instytut piękności Zobacz więcej
Maria Paszyńska Instytut piękności Zobacz więcej
Więcej