Kamienice. Opowieści mieszkańców wrocławskich domów

Okładka książki Kamienice. Opowieści mieszkańców wrocławskich domów autorstwa Joanna Mielewczyk
Joanna Mielewczyk Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Joanna Mielewczyk - Gaweł Cykl: Kamienice (tom 1) reportaż
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Cykl:
Kamienice (tom 1)
Data wydania:
2018-11-26
Data 1. wyd. pol.:
2018-11-26
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395239700
Kamienice. Opowieści mieszkańców wrocławskich domów autorstwa Joanny Mielewczyk, dziennikarki znanej m.in. z cyklu Matka Polka Feministka emitowanego w Radiowej Trójce, to książka na którą składają się reportaże opowiadające o losach mieszkańców wrocławskich kamienic i willi. Zawarte tu historie sięgają czasów wojennego Breslau, oblężenia miasta i jego zniszczenia, a następnie powolnego podnoszenia się z gruzów. Opowiadają o tęsknocie, o przeszłości, o mieście na(d)pisanym po 1945 roku.

Niemymi bohaterami książki są kamienice i wille, w których drewniane podłogi, pamiętające jeszcze przedwojennych mieszkańców, skrzypią przy każdym kroku, pod których oknami w cieniu drzew spotykali się lwowscy profesorowie, w których mieszkania dzielono pomiędzy kilka rodzin. W książce opowieściom o domach towarzyszą ponad stuletnie projekty budynków zgromadzone we wrocławskim Muzeum Architektury. Dzięki temu czytelnicy mogą sprawdzić, czy kamienice zrealizowano tak, jak architekci chcieli, w których momentach odstępowano od pierwotnych założeń i czym było to podyktowane.

Książka powstała na podstawie audycji Kamienice, która emitowana jest na antenie Radia RAM w każdą niedzielę. Zapis rozmów w wersji audio, na podstawie których powstały reportaże, znaleźć można na stronie: www.joannamielewczyk.pl
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kamienice. Opowieści mieszkańców wrocławskich domów w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kamienice. Opowieści mieszkańców wrocławskich domów



725 221

Oceny książki Kamienice. Opowieści mieszkańców wrocławskich domów

Średnia ocen
7,6 / 10
92 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
419
79

Na półkach: ,

Książka ładnie wydana, kamienice z różnych części Wrocławia, to wspomnienia ludzi, a nie skupienie się na architekturze, mogłaby być dłuższa .
Ta książka powinna zostać napisana, z przyjemnością przeczytalam opowieści, poszłam na spacer na "Trójkąt magiczny", a nawet zlokalizowalam kamienicę, do której po wojnie wprowadziła się ciocia i kilka osób z mojej wsi. Znajomi wolą audycje pani Joanny w Radiu Ram lub dostępne online, ze względu na głosy ludzi i ich pełne emocji wspomnienia. Przede wszystkim to zachęta - by zapytać dziadków i babcie o ich początki we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku.

Książka ładnie wydana, kamienice z różnych części Wrocławia, to wspomnienia ludzi, a nie skupienie się na architekturze, mogłaby być dłuższa .
Ta książka powinna zostać napisana, z przyjemnością przeczytalam opowieści, poszłam na spacer na "Trójkąt magiczny", a nawet zlokalizowalam kamienicę, do której po wojnie wprowadziła się ciocia i kilka osób z mojej wsi. Znajomi wolą...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

238 użytkowników ma tytuł Kamienice. Opowieści mieszkańców wrocławskich domów na półkach głównych
  • 131
  • 104
  • 3
39 użytkowników ma tytuł Kamienice. Opowieści mieszkańców wrocławskich domów na półkach dodatkowych
  • 24
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Kamienice. Opowieści mieszkańców wrocławskich domów

Inne książki autora

Joanna Mielewczyk
Joanna Mielewczyk
Dziennikarka radiowej Trójki. Prowadziła audycje "Jestem feministką", "Adopcja po polsku". Obecnie jest wydawcą audycji Zapraszamy do Trójki. Przygotowuje i prowadzi audycje Matka Polka feministka oraz Seks nasz powszedni.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Kamienice. Opowieści mieszkańców wrocławskich domów przeczytali również

Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii Małgorzata Sidz
Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii
Małgorzata Sidz
Właśnie dlatego uwielbiam reportaże wydawane przez wydawnictwo Czarne, bo wymykają się schematom pisania o innych krajach, gdzie wyobrażenia są kreowane poprzez pewnego rodzaju intuicje, które przychodzą na myśl, kiedy myśli się o danym miejscu. W tej książce Małgorzata Sidz wchodzi daleko głębiej w to, czym Finlandia naprawdę jest. Uczestniczy bowiem w życiu codziennym zwyczajnej społeczności, wchodzi w relacje, nawiązuje znajomości, zaprzyjaźnia się, po to tylko, żeby lepiej poznać mieszkańców tego kraju, a przez to sam kraj. Większości osób Finlandia kojarzy się jako cicha, spokojna, nieco zimna oaza położona gdzieś na uboczu historii, gdzie piękno przyrody przeplata się z literackim wyobrażeniem jej tematu poprzez pryzmat przede wszystkim Muminków. Autorka widzi daleko więcej, dostrzega samotność, przemoc domową, traumy wynikające z trudnych historycznych doświadczeń i bieżących problemów, alkoholizm – wszystko to, co wydawałoby się nie pasuje do wizerunku tego kraju, a jednak tam jest. Autorka pisze bardzo oszczędnym językiem, opowiada historie, ale stara się ich nie komentować, nie staje po  żadnej ze stron, pozwalając aby to historie opowiadane przez życie zwykłych Finów wybrzmiały najmocniejszą opowieścią. Książka pokazuje wielowymiarowość Finlandii, która już po lekturze nie będzie mi się kojarzyła tylko z dobrobytem i pięknem Skandynawii, ale także z trudami dnia codziennego, który nie jest wolny od cierpienia spotykanego pod każdą szerokością geograficzną.
Arek - awatar Arek
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Wieczny początek. Warmia i Mazury Beata Szady
Wieczny początek. Warmia i Mazury
Beata Szady
"U was, jak dzieciak na asfalcie rysuje dom, to szuka choćby kawałka cegły, żeby dach pokolorować na czerwono!" - to odkrycie mojej zdziwionej kuzynki, która w latach 90-ych przyjechała do nas z "centrali". Wiedziałam, że u nich na Mazowszu królował biały pustak i dachy ze szlachetnego, szarego eternitu, ale nigdy nie zastanawiałam się nad tym, dlaczego dachy zawsze koloruję na czerwono. To było naturalne: trawa - zielona, woda - niebieska, dach - czerwony... Z perspektywy małej ojczyzny pewne rzeczy są oczywiste. Jak pagórki. Kuzynka żaliła się na nie, że niby widok zasłaniają. Mnie było żal jej, że ma u siebie nudny krajobraz, płaski jak stół, i żadnej przyzwoitej górki do zjeżdżania na sankach. Warmia i Mazury. Katolicy i protestanci. Polacy i Niemcy. Tutejsi i napływowi. Podziały wydają się takie proste i wygodne. Ale już pierwsza z opisanych w książce historii pokazuje, że życie weryfikuje i burzy te budowane przez nas regularne konstrukcje tworzone "pod linijkę". W takich miejscach jak Warmia czy Mazury ktoś z nazwiskiem na "-ski" mógł czuć się Niemcem, ktoś o niemieckim nazwisku mógł czuć się Polakiem. Mazurskim ewangelikom zdarzało się chodzić na pielgrzymki do sanktuarium maryjnego w Świętej Lipce. Wioska zamieszkała wyłącznie przez Polaków mogła w plebiscycie w 100% opowiedzieć się za dobrze sobie znanymi Prusami Wschodnimi, a nie za odległą Polską. Warmiacy i Mazurzy, przez Niemców nazywani "Polaczkami" po wojnie byli przez przybyszów z "centrali" nazywani "Szwabami". Niemcy, którzy po wojnie wyjechali do Niemiec mogli czuć się tam obco. Były wyjazdy, ale i powroty, choć często nie było już do czego wracać. Pokręcone to wszystko i tragiczne. Książka Beaty Szady jest bardzo głęboko zakorzeniona w moich rodzinnych stronach. Gdybyście wiedzieli, jak pięknie wygląda plaża w Kikitach, gdy się o zachodzie słońca nadjedzie od Biesowa... Tym bardziej mnie cieszy, że jest to książka dobrze napisana, którą pochłonęłam już dwa razy nie tylko dlatego, że potwierdza to, co słyszałam na własne uszy od starszych. Autorka świetnie pokazuje specyfikę regionu. Nie tylko opisuje zawiłe losy rodzin, ale i porusza trudne kwestie jak gwałty przez radzieckich "wyzwolicieli", bandycka działalność szabrowników tuż po wojnie, siłowe przejmowanie przez katolików kościołów poewangelickich a także sprawy bardziej współczesne, jak niszczenie tradycyjnej architektury czy napływ "nowych", którzy chcą zachowywać stare i tworzyć nowe w swojej wybranej małej ojczyźnie. W książce zawarła też przydatną ściągę dla barbarzyńców, którzy nie odróżniają Warmii od Mazur. Pracę włożoną przez Autorkę doceniam również z jeszcze jednego, przyziemnego powodu: doskonale rozumiem, jak trudno jest przemieszczać się na warmińskiej prowincji, gdy się "dla dobra ludzkości" nie prowadzi samochodu. Dotarcie rowerem do miejsc i rozmówców mieszkających na wygwizdowie wymagało sporo wysiłku. Serdecznie pozdrawiam z warmińskiej kolonii 1,5 km od przystanku, na który rzadko coś przyjeżdża, łącząc się w bólu, ale bez nadziei, że sytuacja ulegnie poprawie. PS. Błagam, nie mylcie Warmii z Mazurami. To zbrodnia, z którą równać się może chyba tylko pomylenie Zagłębia ze Śląskiem.
Warmiaczka - awatar Warmiaczka
oceniła na 8 26 dni temu
Wędrowny Zakład Fotograficzny Agnieszka Pajączkowska
Wędrowny Zakład Fotograficzny
Agnieszka Pajączkowska
Co to właściwie jest? Ni warszawski pies, ni podlaska wydra... Wolę nie patrzeć na tę książkę jak na reportaż, bo w tej kategorii wypada tak sobie. Broni się jako pamiętnik z podróży, który dobrze się czyta, i którego wartością dodaną są opowiedziane przez napotkanych ludzi historie ze światów odległych w czasie, a często i przestrzeni. Ze światów, których już nie ma albo powoli, ale nieuchronnie wymierająch, jak wsie przy granicy, w których umierają nie tylko starzy ludzie, ale i stare domy. Ba! - nawet cmentarze umierają... Ale są i wątki bardziej współczesne. Autorka odnotowuje nawet niekiedy, że i na przygraniczne wsie dociera czasem XXI wiek... Część poświęconą Wschodowi uważam generalnie za ciekawszą. Zachód jest tu trochę jakby na przyczepkę. Szkoda, że fotografii jest niewiele i nie pozwalają one zidentyfikować ani osób, ani miejsc. Taka anonimowość może i jest wygodna dla autorki i wydawcy (przy symbolicznych kadrach typu zbliżenie na spracowane dłonie zgoda na publikację wizerunku, nazwiska czy nazwy wsi nie jest potrzebna), ale moim zdaniem książka traci przez to na wartości dokumentalnej. Pomysł na podróż z fotografią był ciekawy, acz Autorka chyba tej książki nie planowała, stawiając na osobiste doświadczanie świata Człowieka Pogranicza. Mimo pewnych mankamentów uważam, że warto przeczytać. Gdyby nie brak podsumowania / syntezy czy jakiejś zauważalnej pracy badawczo-analitycznej, ocena by była wyższa. I gdyby nie to, że właśnie kończę czytać po raz drugi książkę "Wieczny początek. Warmia i Mazury", z której też poznaję losy ludzi, którymi targała historia, ale jednak to już wyższa liga, niż prosta strategia "opiszę, co mi się przydarzyło, i co usłyszałam od ludzi".
Warmiaczka - awatar Warmiaczka
oceniła na 6 26 dni temu
Polanim. Z Polski do Izraela Karolina Przewrocka-Aderet
Polanim. Z Polski do Izraela
Karolina Przewrocka-Aderet
Tytuł ciekawie pomyslany, tacy jakby Polacy po hebrajsku. Kiedy czytałam, mialam poczucie, że dociera do mnie w sumie dosc duzo nowych tresci, tematyka jest roznorodna, mnie bardziej urzekly przedstawienia, jakby mini scenki z Izraela sprzed kilkudziesięciu lat, i czesc rozmow z osobami, ktore wyjechały i pozostały w Izraelu, ale zachowały glownie pozytywne konotacje względem Polski. Bywałam zaskoczona i wzruszona, ogólnie rożne emocje książka we mnie wyzwalala, jak dla mnie jest dość dobrze napisana, "trafiala do mnie". Powiedzialabym, że sporo mozna znaleźć na tych stronach, moze rzadko jest jakies "poglebienie", ale jak na ksiazkę z takim rozmachem, chyba byloby trudno. Chociaz mam poczucie, ze zostal zaserwowany spory misz-masz, to jednak, np. pod katem jakiegos odnoszenia do religijnosci, w bardziej "zlozony" sposob, wychodzi chyba raczej "ubogo". Trochę jednak za malo, ogolnie wręcz heroiczne poszukiwanie tych punktów wspólnych, pozytywnych odniesien, no do nastawienia na dialog to chyba jest dosc dobra pozycja. Ale niektore rzeczy jednak, jak dla mnie, zostaly za bardzo zminimalizowane, nawet ja np. mialam lekkie poczucie brania udzialu w skandalu (xD) jak był moment z żydowskoscia i byciem zydowka "tylko" po ojcu, tam poxniej to jeszcze w inną strone szlo, ale jednak ksiazka jest troche zbyt gladka... Do ksztaltowania swiatopogladu bym nie polecala, osobiscie, ale pod katem edukacyjnym, uwazam pozycje za wartosciowa. W pewnym momencie jednak tez np. zaczelo mnie troche draznic takie mocno zaznaczone dzielenie - ogolnie jest tu chyba jakas tendencja do tworzenia określonych, bardziej homogenicznych grup: np. rozne alije i roznosc postaw itp., ludzi, zaleznie od roku przyjechania, fajnie, że to zostalo przedstawione, ale ton moglby jednak byc bardziej wysubtelniony... No jest to w jakiś niemaly sposob "polityczna" pozycja jak dla mnie, a po prostu wolalabym troche inny "kąt". Ale tak ogólnie, z grubsza, raczej bym polecala. PS.: Powiedzialabym, ze przemowila do mnie trochę bardziej tonem niz "Izrael oswojony" E. Sidi, ale co do obu jestem nastawiona, ze jeszcze odświeze kiedyś.
olaleksandra - awatar olaleksandra
oceniła na 7 1 rok temu
Kapłony i szczeżuje. Opowieść o zapomnianej kuchni polskiej Jarosław Dumanowski
Kapłony i szczeżuje. Opowieść o zapomnianej kuchni polskiej
Jarosław Dumanowski Magdalena Kasprzyk-Chevriaux
Rozmowa dziennikarki z profesorem historii UMK w Toruniu, specjalizującym się w historii kulinariów, a tak naprawdę – smaku. W zasadzie książka tak naprawdę jest wprowadzeniem do do dziejów nowożytnej sztuki kulinarnej w Europie, czyli przede wszystkim Francji, niekwestionowanej stolicy zarówno kulturalne,jak i kulinarnej starego kontynentu od co najmniej XVII stulecia, do lat siedemdziesiątych minionego wieku w porównaniu ze zmianami zachodzącymi w tym zakresie w naszym kraju. Autor, a raczej bardziej kompetentny spośród dwojga rozmówców, omawia dzieje zainteresowania historyków tak przyziemnym tematem. Oczywiście wszystko rozpoczęło się od Francji i szkoły Annales, początkowo liczącej kalorie i wielkości spożywanych posiłków, aż do przełomowych badań Jean-Louis Flandrina nad historią smaku. Nie mogło być się bez przedstawienia dostępnych na naszym (a i europejskim) rynku składników, których liczba, mimo solidnego importu z Nowego Świata, ciągle się kurczy (vide historia polskiej manny) oraz przenikaniu się krajowych i regionalnych szkół kulinarnych, chociażby poprzez … garkuchnie podczas pierwszej wojny światowej czy podróże najpierw elit i kupców, a potem także pielgrzymów czy po prostu najeźdźców. Wiele odrębności wynikało z przepisów religijnych, ze szczególnym uwzględnieniem katolickich i prawosławnych postów. I tu jak zwykle jako Polacy wykazaliśmy się umiejętnością łączenia rzeczy sprzecznych – nasze uczty wielkopostne były równie – jak nie bardziej – obfite jak w okresach wolnych od ograniczeń w tym zakresie tyle, że bez mięsa i innych zakazanych produktów (okresowo m.in. nabiał – u prawosławnych do tej pory), co dziwiło nawet katolickich Francuzów. Wreszcie przytoczona jest zadziwiająco trwała doktryna humoralna – o czterech żywiołach w każdej osobie, które wpływały na jej osobowość, charakter jak i … potrzebną dietę. Stąd zwyczaj podawania jednocześnie wielu dań, albowiem nie każdy powinien jeść wszystko. Jeśli chodzi o sam smak to oczywiście uwarunkowany było dostępnością produktów ale i modami i zwyczajami. Wpływ miały książki kucharskie, dzisiaj .. trudne do rozszyfrowania. Brak w nich informacji o miarach,wielkościach czy czasie obróbki termicznej, wówczas trudnym do ustalenia. Także składniki nie są pewne – słowo bulwy mogło oznaczać np. i ziemniaki, i rzepę i topinambura, albo dowolne spośród nich. Wreszcie omówiony jest problem rekonstrukcji potraw i ich dawnego smaku. I w tym zakresie trudno o sukces, albowiem nie sposób zweryfikować rezultatu. Z tym, że na pewno sięgniecie po dawne zwyczaje, receptury i zasady kulinarne pomoże urozmaicić dietę, uratować rzadkie uprawy oraz wzbogacić wiedzę o dawnych czasach i obyczajach. Lektura ciekawa, skłaniająca do pogłębiania tematu.
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Kamienice. Opowieści mieszkańców wrocławskich domów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kamienice. Opowieści mieszkańców wrocławskich domów