Jeśli się nie obudzę

Okładka książki Jeśli się nie obudzę
Javier Yanes Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
290 str. 4 godz. 50 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Si nunca llego a despertar
Data wydania:
2012-08-14
Data 1. wyd. pol.:
2012-08-14
Liczba stron:
290
Czas czytania
4 godz. 50 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Andrzej Flisek
Średnia ocen

                5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jeśli się nie obudzę w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Jeśli się nie obudzę i

Śniąc rzeczywistość



9173 455 182

Oceny książki Jeśli się nie obudzę

Średnia ocen
5,9 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
182
29

Na półkach:

Książka wzruszająca. Opowieść o dzieciństwie i jego nieuchronnym przemijaniu. Refleksja na temat dorastania. Autor cechuje się wyjątkową wrażliwością. Nie ukrywam że książkę momentami czyta się cięzko a to ze względu na wielopłaszczyznowośc powieści. Moim błędem było potraktowanie tej historii jako lekkiej lektury na wakacje czytanej gdzie popadnie. Książka na pewno na miano takiej nie zasługuje. Żeby zrozumieć opowieść trzeba się trochę wysilić,ale sądzę że naprawdę warto. Historia magiczna która na nowo rozbudza w dorosłym człowieku dziecko. Podróż do przeszłości, więc jeśli ktoś po cichu za nią tęskni, polecam.

Książka wzruszająca. Opowieść o dzieciństwie i jego nieuchronnym przemijaniu. Refleksja na temat dorastania. Autor cechuje się wyjątkową wrażliwością. Nie ukrywam że książkę momentami czyta się cięzko a to ze względu na wielopłaszczyznowośc powieści. Moim błędem było potraktowanie tej historii jako lekkiej lektury na wakacje czytanej gdzie popadnie. Książka na pewno na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

94 użytkowników ma tytuł Jeśli się nie obudzę na półkach głównych
  • 59
  • 35
22 użytkowników ma tytuł Jeśli się nie obudzę na półkach dodatkowych
  • 15
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Egil i wybawienie Skalda Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Ocena 7,3
Egil i wybawienie Skalda Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Okładka książki Egil i zdrada króla Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Ocena 6,9
Egil i zdrada króla Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Okładka książki Egil i wyspa siedmiu królestw Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Ocena 7,0
Egil i wyspa siedmiu królestw Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Okładka książki Egil i krwawy topór Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Ocena 6,2
Egil i krwawy topór Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Okładka książki Egil i klątwa wilka Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Ocena 6,8
Egil i klątwa wilka Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Okładka książki Beowulf kontra smok Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Ocena 6,8
Beowulf kontra smok Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Okładka książki Beowulf. Przywódca Gotów Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Ocena 6,6
Beowulf. Przywódca Gotów Juan Carlos Moreno, Javier Yanes
Javier Yanes
Javier Yanes
Ukończył biologię i dziennikarstwo. Spośród licznych wędrówek po świecie jego najpiękniejsze wspomnienia związane są z Kenią. Na co dzień pracuje w dzienniku „Público”. „Władca równin” to jego pierwsza powieść.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Biała kobieta na zielonym rowerze Monique Roffey
Biała kobieta na zielonym rowerze
Monique Roffey
Długo zastanawiałam się, jak opisać tę książkę... Sięgając po opowieść dziejącą się na tropikalnej wyspie miałam nadzieję na lekką, wakacyjną historię, odrobinę słońca wbrew kapryśnemu latu za oknem. Powiem tyle: to na pewno nie jest lekka książka... Specyficzna, frapująca, zaprzątająca myśli. Powieść, która zakończenie ma... na początku. Sabine i George'a Harwoodów poznajemy u schyłku ich życia, parę staruszków z półwiecznym stażem małżeńskim. Od dziesiątków lat mieszkają oni na Trynidadzie i to właśnie miejsce odcisnęło trwałe piętno na ich związku. W pierwszej części powieści narracja toczy się dwutorowo, naprzemiennie z perspektywy męża i żony. George od pierwszych dni uwielbia wyspę, jest nią zafascynowany, wręcz obezwładniony, Sabine z kolei wyspy nienawidzi, trwa jednak u boku męża. Mimo ogromnej miłości lata psychicznej męki spowodowały oddalenie się pary od siebie. George jednak zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego stanu rzeczy... do czasu. Pewnego dnia przypadkiem odnajduje kartony pełne listów autorstwa Sabine, listów nigdy nie wysłanych, których adresatem był Eric Williams. Ich treść wstrząsa mężczyzną... Nie, nie zdradzę Wam więcej, sięgnijcie sami po tę historię. Kolejnym bohaterem książki, tak często wybijającym się na pierwszy plan jest... Trynidad! Wyspa przywodząca na myśl piękną kobietę o bujnych kształtach, kusicielkę wabiącą swą urodą, niebezpieczną uwodzicielkę... Magnetycznie wręcz przyciąga ona George'a, Sabine z kolei osacza i napawa lękiem. Mieszkańcy Trynidadu stanowią wybuchową mieszankę, imigranci z Europy, Azji, potomkowie dawnych plantatorów, czarnoskórzy potomkowie niewolników z ich specyficznym językiem i podejściem do życia. Często miałam wrażenie, iż para naszych bohaterów jest tylko tłem dla ukazania pulsującej życiem wyspy. Choć początkowo nie mogłam przekonać się do specyficznego sposobu opowiadania, szczególnie w pierwszej części książki, kolejne pochłaniałam już bez tchu. Monique Roffey udało się stworzyć historię inną niż większość dostępnych na rynku powieści, historię dla wymagającego czytelnika
Bookieterka  Karolina - awatar Bookieterka Karolina
oceniła na 9 5 lat temu
Kuchnia duchów Jael McHenry
Kuchnia duchów
Jael McHenry
Kiedy nagle opustoszeje dom, dotąd gwarny, każdy dzień jest nowym wyzwaniem. Niektóre zwyczajne czynności stają się problematyczne. Robiąc zwykłe rzeczy, trzeba pomyśleć o reorganizacji teraźniejszości. Jaka ma być codzienność, kiedy wszystko legło w gruzach? Jak odnaleźć się w mikroświecie jeszcze niezrozumiałym? Przecież to wszystko jest nienormalne… „Normalność ma tak wiele smaków, że nie ma znaczenia, którym z nich jestem ja” Po nagłej śmierci rodziców Ginny szuka sposobu na samodzielność. Zdrowy człowiek ma większe szanse na przetrwanie. Nie wystarczy odrzucać samotność, wkładając ręce w pozostawione przez rodziców buty. Młoda kreatywna kobieta znalazła się na progu prokrastynacji. Tego nie wyklucza zespół Aspergera. Trzeba postawić się, odważyć przeciwstawić. „Działasz na dwóch biegunach. Strachu i złości. Nie chcesz spróbować być normalna?” Każdy dom ma dwie strefy. Jedną tworzą zakurzone pokoje, gdzie snują się wspomnienia. Tuż obok jest miejsce, gdzie tworzy się codzienność. Tam wszystko ma swój smak, nawet dźwięki. Agresję budził głos Amandy, który był jak sok pomarańczowy: słodki, ale ostry. Kuchnia jest sercem domu Ginny. Tu jest wyczuwalny puls otoczenia. Tu rodzą się zapachy, smaki. Tu wracają Ci, którzy już odeszli. Bo to właśnie Kuchnia duchów. Tutaj biegnie czas na pograniczu życia i śmierci. Emocje są tak silne, że trudno je wyciszyć. „Jej płacz jest łagodny i nieprzerwany, podobny do wlewania oliwy do domowego majonezu: niespiesznie, ale bez zatrzymywania się” Pani Jael McHenry opisała kobietę często nadwrażliwą. Raziły ją nie tylko słowa, ale też dotyk. Pod wpływem impulsu potrafiła zranić, a skrucha przychodziła za późno. „Kuchnia duchów” to miejsce, gdzie zjawiali się autorzy przepisów na potrawy… na życie… Tu toczyły się rozmowy o tym, jak żyć, kiedy ścierały tak skrajne osobowości jak bita śmietana i sardynki. Ta powieść uczy wrażliwości i rozwagi w działaniu. Zbyt często zdarzają się sytuacje, kiedy po śmierci osoby bardzo bliskiej natychmiast i bez namysłu wyrzuca się wszystkie pozostałe w domu rzeczy. Marzę o tym, by kiedyś przy piecu poczuć obecność najbliższej osoby. Tyle słów nie zostało wypowiedzianych. Ta książka jest po prostu rewelacyjna.
Zdzisław Szymański - awatar Zdzisław Szymański
ocenił na 10 2 lata temu
Gdy srebrzy się ziemia Alison Wong
Gdy srebrzy się ziemia
Alison Wong
Tytuł: Gdy srebrzy się ziemia Tytuł oryginału: As the Earth Turns Silver Autor: Alison Wong Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Moja ocena: 4/6 Lektura tej książki wywołała we mnie ogromnie mieszane uczucia. Nie wiem, czy to fakt, że czytanie rozwlekłam na dość długi okres czasu (a może to właśnie było spowodowane czymś, co ta książka w sobie ma) , czy też po prostu wynika to z tego, jaka ona jest. Katharine ma męża i dwójkę dzieci. Żyje w dostatku, mimo tego czuje się nie szczęśliwa u boku swego małżonka. Yung przybył do nacjonalistycznej wówczas Nowej Zelandii z Chin za chlebem. Pracuje w sklepie z warzywami, który prowadzi wraz ze starszym bratem. Wykluczony ze społeczności miasta żyje traktowany przez Nowozelandczyków jak podczłowiek. Wkrótce Katharine żegna swojego męża ostatni raz i pozostaje sama z dziećmi. W Yungu zaś, u którego zawsze kupowała owoce i warzywa dostrzega mężczyznę. Mężczyznę, w którym się zakochuje. Jednak otoczenie nie pochwala tego związku i para postanawia utrzymać łączące ich uczucie w tajemnicy. Mimo, że w książce wątek miłosny wysuwa się na pierwszy plan, to nie on jest najważniejszy. Alison Wong, pisząc historię Katharine i Yunga, traktuje ich więź bardzo wymijająco. Skupia się bowiem nie na emocjach, jakie targają parą zakochanych, lecz na tym, jakie konsekwencje niosą ich wybory i czyny, więc jeśli ktoś szuka lekkiej lektury o miłości z dramatyczną sceną, ale zakończonej Happy Endem, to niech lepiej nie sięga po powieść Wong. Postaci w książce są wystarczająco dobrze nakreślone, by ich poznać. Z moją słabością do męskich bohaterów tym razem upatrzyłam sobie Yunga, który zauroczył mnie swoją pogodą ducha przy pierwszym poznaniu, ale również silnym charakterem (jakby nie było, był obiektem drwin i głupich kawałów, a mimo to przyjmował to z zimną krwią). Napisałam, że mam po tej książce mieszane uczucia. Tak właśnie jest. A to dlatego, że najzwyczajniej w świecie nie wiem, czy mi się ona podobała. Jednak jakiś cichy głos gdzieś w głębi mnie mówi mi, że ta książka warta była przeczytania. Sądzę, że to, jakie wartości z niej wyniosłam, pokaże się w przyszłości i na pewno zaowocuje. Wraz z tym cichym głosikiem w moim sercu polecam tę książkę tym, którzy szukają lektury niebanalnej i takiej, o której nie zapomną za parę godzin po przeczytaniu. A ja czekam z niecierpliwością na głębsze przemyślenia jej dotyczące, które pojawią się w mojej głowie.
Karolina - awatar Karolina
oceniła na 6 13 lat temu
Wakacje od życia Agnieszka Topornicka
Wakacje od życia
Agnieszka Topornicka
Sympatyczna lektura, antidotum na świąteczne zabieganie. Co prawda traktuje o wakacjach życia” w Ameryce, w końcówce lat 90-tych, ale Nowa jedzie zakosztować amerykańskiego snu. Przyjmuje ją kumpela ze studiów, B, obecnie „ korporacyjna gejsza”. Nowa ma znaleźć tymczasową pracę, podszlifować kompletnie odrębny od brytyjskiego amerykański angielski, pokupować fajne ciuchy. Życie polonii jest pokazane bez zadęcia, fałszywego sentymentalizmu czy bez szafowania stereotypami. Nowa wystrzega się, by nie zachowywać się jak przybysz zza wschodniej granicy, jak żarłoczny sęp czyhający na lepszą pracę, odpadki z pańskiego stołu, choć mierzi ją zwyczaj polowania na wystawki w bogatych dzielnicach, gdzie ludzie często i gęsto pozbywają się rzeczy mebli, ubrań które im się znudziły. W słonecznej Kalifornii jednak wszystko uchodzi, i Nowa szybko się adaptuje. Najciekawsze są wtręty polsko-angielskie, żargon nowo przybyłej polonii. Nowa zaczyna niewdzięczną trudną pracę jako opiekunka Avery'ego, na jej oko czteroletniego autyka. W rzeczywistości ma zespół Aspergera. Kapitalne są dwie postaci: Jadzia i Hans, obaj z innych bajek, symbole przedsiębiorczych Polaków którzy realizują amerykański sen. Z Jadzią sama chętnie bym się zaprzyjaźniła. Nowa przeżywa zwariowane przygody oswaja Amerykę. Pochodzi z czasów, gdy zielonej karty było szczytem marzeń, a B. doradza jej wyjść za Amerykanina, by osiąść mogła tu na stale i korzystała z dobrodziejstw tego niesamowitego kraju. Pojawia się zresztą ktoś taki, niejaki James. Jest i klimatycznie gdy na obczyźnie przygotowują polskie święta, i wesoło, i wzruszająco bo z Averym naprawdę udaje jej się budować niezwykła więź. Naładuje wam baterie ta urocza historia.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 10 lat temu
Tydzień w zimie Marcia Willett
Tydzień w zimie
Marcia Willett
Domek w Moorgate, położony w malowniczej i spokojnej okolicy Kornwalii, należy od wielu lat do rodziny Seliny. Jednak za sprawą sprzedaży, staje się przyczyną pogłębienia sporu między Seliną i jej macochą. W międzyczasie oferta sprzedaży trafia w ręce Melissy. Zauroczona miejscowością o samym domem, postanawia natychmiast się tam udać. Jednak czy w przypadku jej choroby to dobry pomysł? Na miejscu spotyka mężczyznę, w równym stopniu, zauroczonego Moorgate jak i ona. Czy kilka dni spędzonych razem może zakończyć się wielkim uczuciem? Czy Melissa wyjawi mu swoją tajemnicę? Mimo ciążącego nad nią przeznaczenia udeje się jej, choć na moment, zapomnieć o wszystkich problemach i cieszyć się tą chwilą szczęścia. To tyle tytułem wstępu. Na początku nie byłam przekonana, dlatego książka odczekała swoje w kolekcje a ja chyba musiałam do niej ,, dojrzeć” 😅 na pierwszych stronach troszeczkę się pogubiłam, ale z każdą kolejną historia wciągała mnie coraz bardziej. Nie jest to zwykła powieść ,, ociekająca lukrem" i gwarantuję, że na długo pozostaję w pamięci. Autorka porusza w powieści codzienne problemy, rodzinne tajemnice i spory. W pięknym stylu traktuje o ulotności każdej chwili w naszym życiu, o czym zresztą, często zapominamy. Daje do zrozumienia, że powinniśmy szanować każdy dzień, który jest nam dane spędzić z bliskimi. Powieść jest naprawdę piękna i daje wiele do myślenia. Polecam , bo warto 😊 zaryzykuje wręcz stwierdzenie, że pozwala inaczej spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość 😉
Bookowa_pasjonatka - awatar Bookowa_pasjonatka
oceniła na 8 5 lat temu

Cytaty z książki Jeśli się nie obudzę

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jeśli się nie obudzę