Sekret drzewa oliwnego

Okładka książki Sekret drzewa oliwnego
Courtney Miller Santo Wydawnictwo: Wielka Litera literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Roots Of Olives Tree
Data wydania:
2013-01-30
Data 1. wyd. pol.:
2013-01-30
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-63387-42-6
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sekret drzewa oliwnego w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sekret drzewa oliwnego

Średnia ocen
6,2 / 10
104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2337
2085

Na półkach: ,

Kalifornia, gaje oliwne i pięć pokoleń kobiet z rodziny Kellerów. Ich dom daje poczucie bezpieczeństwa, spokoju. Pozwala uciec od tego, co przytłacza. Pozwala nabrać sił. A mieszkające w nim na co dzień i wracające tu przedstawicielki rodu, niejednokrotnie mają za sobą trudne przeżycia lub aktualnie znajdują się na życiowych zakrętach. 
Pięć kobiet i ich historie zamknięte w pięciu rozdziałach składających się w spójną całość.
Piękna opowieść o relacjach, o sile drzemiącej w bohaterkach, o ich mądrości życiowej, ale i przywarach, słabostkach. Napisana z pewnym dystansem, ale też z poczuciem humoru.

Kalifornia, gaje oliwne i pięć pokoleń kobiet z rodziny Kellerów. Ich dom daje poczucie bezpieczeństwa, spokoju. Pozwala uciec od tego, co przytłacza. Pozwala nabrać sił. A mieszkające w nim na co dzień i wracające tu przedstawicielki rodu, niejednokrotnie mają za sobą trudne przeżycia lub aktualnie znajdują się na życiowych zakrętach. 
Pięć kobiet i ich historie zamknięte...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

283 użytkowników ma tytuł Sekret drzewa oliwnego na półkach głównych
  • 149
  • 134
56 użytkowników ma tytuł Sekret drzewa oliwnego na półkach dodatkowych
  • 27
  • 12
  • 5
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Sekret drzewa oliwnego

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tydzień w zimie Marcia Willett
Tydzień w zimie
Marcia Willett
Domek w Moorgate, położony w malowniczej i spokojnej okolicy Kornwalii, należy od wielu lat do rodziny Seliny. Jednak za sprawą sprzedaży, staje się przyczyną pogłębienia sporu między Seliną i jej macochą. W międzyczasie oferta sprzedaży trafia w ręce Melissy. Zauroczona miejscowością o samym domem, postanawia natychmiast się tam udać. Jednak czy w przypadku jej choroby to dobry pomysł? Na miejscu spotyka mężczyznę, w równym stopniu, zauroczonego Moorgate jak i ona. Czy kilka dni spędzonych razem może zakończyć się wielkim uczuciem? Czy Melissa wyjawi mu swoją tajemnicę? Mimo ciążącego nad nią przeznaczenia udeje się jej, choć na moment, zapomnieć o wszystkich problemach i cieszyć się tą chwilą szczęścia. To tyle tytułem wstępu. Na początku nie byłam przekonana, dlatego książka odczekała swoje w kolekcje a ja chyba musiałam do niej ,, dojrzeć” 😅 na pierwszych stronach troszeczkę się pogubiłam, ale z każdą kolejną historia wciągała mnie coraz bardziej. Nie jest to zwykła powieść ,, ociekająca lukrem" i gwarantuję, że na długo pozostaję w pamięci. Autorka porusza w powieści codzienne problemy, rodzinne tajemnice i spory. W pięknym stylu traktuje o ulotności każdej chwili w naszym życiu, o czym zresztą, często zapominamy. Daje do zrozumienia, że powinniśmy szanować każdy dzień, który jest nam dane spędzić z bliskimi. Powieść jest naprawdę piękna i daje wiele do myślenia. Polecam , bo warto 😊 zaryzykuje wręcz stwierdzenie, że pozwala inaczej spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość 😉
Bookowa_pasjonatka - awatar Bookowa_pasjonatka
oceniła na 8 5 lat temu
Pensjonat Lois Battle
Pensjonat
Lois Battle
Książka „Pensjonat” autorstwa Lois Battle to pozycja, która z pewnością znajdzie swoje zwolennicy wśród wielbicielek tradycyjnej prozy obyczajowej, jednak dla czytelnika poszukującego literackiego novum czy głębszej analizy psychologicznej może okazać się pozycją nieco zbyt przewidywalną. Choć autorka sprawnie operuje sprawdzonymi schematami, całość sprawia wrażenie literatury bezpiecznej, która nie wychodzi poza ramy gatunku. Ocena tej książki oscyluje wokół solidnej średniej, co czyni ją poprawną, ale nie wybitną. Fabuła opiera się na klasycznym motywie „nowego początku”. Bonnie Miller, po życiowej katastrofie w Atlancie, trafia do małego miasteczka na Głębokim Południu USA. Przemiana luksusowego życia w stolicy stanu na rolę opiekunki pensjonatu w prowincjonalnym miasteczku to motyw eksploatowany w literaturze wielokrotnie. Battle prowadzi tę narrację w sposób rzetelny, ale momentami nazbyt sentymentalny. Czytelnik od pierwszych rozdziałów może bez większego błędu domyślić się, jak potoczą się losy bohaterki oraz jakie relacje nawiąże ona z mieszkańcami swojego nowego azylu. Głównym problemem powieści jest pewna stereotypowość postaci. Choć pensjonat zamieszkują kobiety o różnych temperamentach, ich charaktery często są nakreślone grubą kreską. Mamy tu do czynienia z typowymi dla amerykańskiej prowincji figurami: od surowej, ale sprawiedliwej starszej damy, po zagubioną młodą kobietę. Interakcje między nimi, choć momentami wzruszające, rzadko wychodzą poza sferę uprzejmych anegdot i drobnych konfliktów, które szybko znajdują swoje rozwiązanie. Brakuje tu pazura, autentycznego dramatyzmu czy momentów, które naprawdę podważyłyby poczucie komfortu czytelnika. Warstwa tła społecznego, choć obecna, pozostaje jedynie dekoracją. Battle wspomina o trudnościach ekonomicznych regionu i problemach kobiet, ale robi to w sposób wygładzony. Pensjonat staje się mikrokosmosem, w którym problemy świata zewnętrznego są filtrowane przez pryzmat wspólnych posiłków i rozmów na werandzie. Dla kogoś, kto szuka w literaturze realizmu, ta idylla może wydać się nieco sztuczna i oderwana od rzeczywistości. Pod względem warsztatowym książka jest poprawna – język jest prosty, opisy plastyczne, a tempo akcji umiarkowane. Nie ma tu jednak brawury językowej ani metafor, które zapadałyby w pamięć na dłużej. To literatura stricte użytkowa, mająca zapewnić kilka godzin relaksu, bez zmuszania do głębszej refleksji. Podsumowując, „Pensjonat” to lektura, którą można określić jako „bezpieczną przystań”. Jest to książka idealna na wakacje lub spokojny wieczór, kiedy nie chcemy angażować się w trudną problematykę. Jeśli jednak oczekujesz od prozy obyczajowej czegoś więcej niż tylko potwierdzenia tezy, że „wszystko będzie dobrze”, możesz poczuć się tą lekturą nieco znużony. To rzetelna praca autorska, ale pozbawiona iskry, która uczyniłaby ją pozycją obowiązkową.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 2 miesiące temu
Dom tajemnic Lorena Martin D.
Dom tajemnic
Lorena Martin D.
Lorena Martin - spokrewniona z meksykańskim dyktatorem Porfirio Diazem, przyjechała do Polski, by szukać zaginionej części rodziny, a znalazła materiał na fascynującą powieść, której niskich ocen zupełnie nie rozumiem. To wyjaśnia natomiast, dlaczego akcja książki rozgrywa się na przestrzeni lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku w trzech kluczowych lokalizacjach: Meksyku, Hiszpanii i w Polsce. Właściwie napisała trylogię, której niestety tylko ten, drugi tom pt.: “Dom tajemnic” został wydany w naszym kraju. Na wstępie przenosi nas do emocjonalnej opowieści, rozpoczynającej się 20 lat po pogrzebie babci Amady, która jako mała dziewczynka widziała na cmentarzu mężczyznę, zabierającego kuferek z grobu jej ukochanej babci. To zdarzenie na zawsze zostało w jej pamięci, budząc ciekawość, co kryło się w kuferku. Ponieważ nikt z jej bliskich nie jest gotów lub nie ma chęci odpowiedzieć jej na nurtujące ją pytania o przeszłość i rodzinne sekrety sama próbuje odkryć prawdę. Odnajduje tego mężczyznę - Davida Anasosę, który znał jej dziadków, i dzięki któremu Amada odkryje tajemnice rodzinnego domu. Powieść jest literacką fikcją pozwalającą przewracając kolejne strony zgłębić wiele aspektów historii, w tym wpływ USA na Meksyk w XIX i XX wieku, definiowany przez konflikty zbrojne, interwencje, gospodarcze powiązania oraz politykę zagraniczną, tworząc złożoną relację między oboma krajami, trwającą do dziś. Autorka idzie dalej poruszając temat wpływu USA na wojny na całym świecie, a także skutków ich postawy w skali międzynarodowej. Mam wrażenie, że bardzo mało wplata informacji na temat pogrążonej w wojnie domowej Hiszpanii, bo te najmniej utkwiły mi w pamięci, natomiast najwięcej uwagi Lorena poświęciła dramatycznym wydarzeniom związanym z Polską, zwłaszcza z warszawskim gettem, które przyprawiły mnie o łzy, a nie często zdarza mi się płakać czytając książkę. Wspomina również tragiczne losy Żydów z Jedwabnego, operację militarną Cytadela, zbrodnie na Polakach dokonywane przez NKWD oraz Powstanie Warszawskie, czyniąc bohaterami powieści postaci, które odegrały znaczącą rolę w naszej historii,np. Jan Karski, Irena Sendlerowa, czy Janusz Korczak. Bolesnym tematem do refleksji, który wplata w fabułę pozostaje temat tragicznej sytuacji Żydów, przed którymi wiele krajów zamykało swoje granice lub wprowadzało surowe ograniczenia imigracyjne, co skłania do zadania sobie pytania - ile istnień udałoby się ocalić, gdyby rządy aliantów podjęły skuteczne działania? Gdyby nie uprzedzenia, ignorancja i moralne lenistwo reszty świata? Gdyby politykom nie przyświecała jedynie chęć zysku, a wojna nie była świetnym interesem? Dużo do myślenia dają także wzmianki na temat religii - jej zakulisowych układów, intryg, spisków, kłamstw, zabijania w imię Boga, dążeń kościoła do pełni władzy i bogactwa. Zmusza nas do zadawania pytań o przemilczanie i wymazywanie niewygodnych faktów (np. że odpowiedzialni za ludobójstwo w czasie II wojny światowej oraz bolszewicy byli Żydami; że zarówno Polacy, jak i sami Żydzi mordowali innych Żydów), o tworzenie mitów przez historyków, o łańcuch powiązań spajający różne wydarzenia. Uświadamia nam prawdę niewygodną dla wielu narodów. Z podekscytowaniem i niecierpliwością odkrywałam wraz z Amadą kolejne rodzinne tajemnice, ukrywane fakty z przeszłości, niewypowiedziane sekrety, osobiste dramaty, umiejętnie połączone przez autorkę z bogatym tłem historycznym, przez co nie tylko przeniosłam się w czasie, ale też wczuwałam się w losy trzech kobiet: Hildy, Carmen i Lei, stanowiących trzon opowieści. Ich tragiczne losy, które połączyły się w pewien sposób (w jaki dowiecie się z książki) pokazują nam, że świat jest mały, a życie i niektóre sytuacje okazują się bardziej skomplikowane niż nam się wydaje. Postać Amady i jej chęć poznania rodzinnych tajemnic, pozwala postawić też sobie pytania o to, co jest bardziej bolesne - ujawnienie tajemnic czy ich skrywanie? Czy ich poznanie przynosi ulgę? Czy nie wniesie więcej szkody niż pożytku? Zadaję sobie te pytania za każdym razem, kiedy przeczytam książkę, której bohaterowie próbują grzebać w przeszłości swoich przodków. Wielokrotnie też je sobie zadawałam, poszukując własnych korzeni. Naprawdę jestem zachwycona tą powieścią. Żałuję, że wydawnictwo Bukowy Las nie pokusiło się o wydanie całej trylogii. Mam nadzieję, że moja recenzja zachęci was do sięgnięcia po ten tytuł. Szukajcie w swoich bibliotekach, bo naprawdę warto!
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 9 1 rok temu
Dom wiatru Titania Hardie
Dom wiatru
Titania Hardie
San Francisco 2007 r. - Madeline Moretti z radością czeka na Christophera, z którym ostatnio widziała się cztery miesiące temu. Oczarował ją swym umysłem, wrażliwością i wesołością, z tego powodu zgodziła się zostać jego żoną. Jednak szczęśliwy nastrój ją opuszcza po odebranym telefonie, kiedy ktoś informuje, że Chris nie przyjedzie, bo już nie żyje. Miał śmiertelny wypadek. "(...) Rozmowa telefoniczna zaryglowała drzwi do jej przyszłości i uczyniła z niej więźnia przeszłości; niewypowiedzianie zmieniła jej życie (...)" - [str.18] Babcia Maddie martwi się jej stanem psychicznym. Wzięła na siebie wszystkie obowiązki, aby pomóc wnuczce. Kiedy się urodziła, starsza kobieta zamówiła dla niej horoskop, gdyż mała przyszła na świat z niezwykle osobliwym szczegółem, a mianowicie prawdziwym węzłem na pępowinie. Okazuje się, że cały horoskop ściśle nawiązuje do przeszłości. Będzie lekko szła przez życie, do chwili, w której kogoś ważnego utraci. Dopiero wówczas zacznie się jej prawdziwa podróż, aby zrozumieć i wyjaśnić zagadkę. "(...) Uda się w przeszłość i stanie się pielgrzymem, a dojść musi daleko (...)" - [str. 27] Babcia nigdy nie była zbyt przesądna, ale zaczęła się nad tym wszystkim głębiej zastanawiać. Co powinna zrobić? Pokazać wnuczce cały horoskop? Czy raczej milczeć i udawać, że o niczym nie wie? Toskania 1347 r. - Maria Magdalena mieszka w willi Santo Pietro odkąd skończyła sześć lat, która jest własnością jej domniemanego, owianego tajemnicą ojca. Dziewczyna nie mówi i nie wiadomo, co było tego przyczyną. W wigilię Świętej Agnieszki zatrzymuje się w willi młody mężczyzna i jego towarzyszka o niezwykle świetlistej aurze. Mia straciła zdolność mowy po śmierci mamy i mrocznymi wydarzeniami tego wydarzenia. Piękna pielgrzymka twierdzi, że jest w stanie wyleczyć dziewczynkę. Czy to nie tylko puste obietnice? Jak potoczą się dalsze losy młodej bohaterki? Kim jest jej prawdziwy ojciec? Aby odszukać swoje korzenie i własne skrzydła Maddie wyrusza do Borgo Santo Pietro w Toskanii. Tutaj spotyka Sorena, który projektuje ogród nowo poznanych przyjaciół. Przy nim czuje, że wraca jej wewnętrzna siła i znowu jest sobą. W ogrodzie znaleziono szkielety trzech kobiecych ciał. Jaka zagadka za tym się kryje? "Dom wiatru" to połączenie powieści współczesnej z historyczną, gdzie wydarzenia prowadzą czytelnika przez różne stulecia do ujawnienia wspólnej tajemnicy bohaterów. Od początku zastanawiałam się nad faktem, co to za element, a dopiero po przeczytaniu kilku rozdziałów zaczęłam odkrywać wspólne ogniwo. Przyznaję, że z dreszczykiem emocji odczuwanym na skórze. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale swoim bogatym warsztatem wpisuje się na listę moich ulubionych. Wykreowała wiele wątków pobocznych, które doprowadziła do finału. Stworzyła ciekawe, perfekcyjnie dopracowane pod każdym względem postacie. Wydanie powieści zasługuje na medal, zarówno okładka, jak jej wnętrze. Gorąco polecam!
Aneczka - awatar Aneczka
oceniła na 9 9 lat temu
Dama w bieli Dörthe Binkert
Dama w bieli
Dörthe Binkert
,,Dama w bieli" to jedna z tych opowieści, które wyrosły z ziarna autentycznych zdarzeń. W 2004 znajomy autorki znalazł notkę w prasie z przed stu lat o tajemniczej kobiecie, która wsiadła na statek pasażerski bez biletu. Kobieta ubrana była w piękną, białą, wieczorową suknię. Otaczała ją także aura tajemniczości. Niespotykane zdarzenie stało się dla autorki pretekstem to poszukiwań a potem samodzielnego stworzenia swojej wersji zdarzeń. W ten sposób wyrasta pozornie prosta, momentami naiwna opowieść, która jednak gdzieś skrywa głębszy wydźwięk. Pasażerski statek ,,Kroonland" płynący w lipcu 1904 roku z Antwerpii do Nowego Jorku staje się mikrokosmosem, w którym zderzają się losy kilku zupełnie przypadkowych osób. Ich koleje losu, decyzje i nawet wyobrażenie samych o sobie zostaje zweryfikowane przez świeże spojrzenie jakie sami na siebie rzucają. Pojawienie się na pokładzie pięknej i tajemniczej kobiety łamie utarte schematy, burzy rutynę oraz wymusza dialog. Dzięki temu wszyscy bohaterowie muszą stanąć twarzą twarz ze swoimi tajemnicami, obawami, zmierzyć się ze swoimi decyzjami oraz na nowo zrewidować plany. Zwyczajna, kilkudniowa podróż staje się wyprawą w obliczu której nikt nie pozostanie taki sam. Według mnie o sile tej powieści decyduje jest prostota, spokojna narracja oraz tajemnica, chowająca się za niedopowiedzeniami i milczeniem. I jak to w życiu zwykle bywa rozwiązanie jest bardzo zwyczajne a dopiero niepewność i zagadka napędzają wyobraźnię, pokazując dużo bardziej fantazyjny i ciekawszy obraz. Autorka nie sili się na zaskakiwanie czy szokowanie czytelnika. Wręcz przeciwnie, pokazuje, że normalność i spokój są wartością, którą należy cenić i o którą warto zabiegać. Może sprawiać to wrażenie nudy ale czyż normalne życie nie jest nudne?
deana - awatar deana
oceniła na 6 7 lat temu
Pod nocnym niebem Rachel Hore
Pod nocnym niebem
Rachel Hore
Okładki książek z motywem domu, jakiegokolwiek, zawsze mnie przyciągają. Dom to ludzie, a ludzie to tajemnice, sekrety i zawiłe historie człowieczych losów. Nikt tak pięknie, ciekawie i skomplikowanie nie potrafi zagmatwać sobie życia, jak człowiek. Posiadłość Starbrough Hall w angielskim hrabstwie Norfolk, do którego trafiła główna bohaterka powieści, Jude, kryła je także. Już samo wejście do wiekowej siedziby rodu Wickhamów, które powinno być czymś naturalnym dla pracownicy Książek i Rękopisów Domu Aukcyjnego Beecham’s, przyzwyczajonej z racji wykonywanego zawodu do pracy z antykami i cennymi księgami oraz starodrukami, okazało się nieokreślonym i niemożliwym do sprecyzowania przeżyciem dotykającym przeszłości, której namacalne dowody miała przed sobą. Polichromowany sufit pokryty astrologiczną mapą nocnego nieba, olbrzymi globus pod oknem, tellurium bez planety Uran z czasów, gdy jeszcze jej nie odkryto, szafy pełne rzadkich egzemplarzy książek i tajemnicze księgi obserwacji astronomicznych prowadzonych dwoma, różnymi charakterami pisma. I jeszcze coś, co Jude odkryła w szczelinie gabloty. Plik kartek pokrytych wyblakłym atramentem, który okazał się być Sprawozdaniem Esther Wickahm. Opowieścią dziewczyny, której imienia nie umieszczono w drzewie genealogicznym Wickhamów, a której narracja wyróżniona kursywą, od tej pory miała się naprzemiennie przeplatać z narracją współczesnego wątku z Jude. Obie, zgodnie prowadziły do ukrytej w pobliskim lesie wieży, powszechnie zwanej - folly, służącej dawniej właścicielowi majątku, Anthony’emu Wickhamowi, do astronomicznych obserwacji. Obecnie bardzo starej, przypominającej pień stuletniego, skręconego drzewa, porośniętego gęsto pnącą się roślinnością, w której wnętrzu czuło się niewidzialną obecność obserwatora. Wśród miejscowej ludności krążyły o niej mroczne, wzbudzające lęk historie, a jej zła sława skutecznie tłumiła chęć jej zobaczenia i zwiedzania od środka. Ale nie Jude, która połknąwszy bakcyla ciekawości, podsycanej czytanym sprawozdaniem tajemniczej dziewczyny z XVIII wieku, rozbudzanej opowieściami babci, w dzieciństwie mieszkającej na terenie posiadłości Starbrough, o cygańskiej dziewczynce, po której został jej złoty naszyjnik i pogłębianej przez własne koszmary nocne, które wcześniej śniła jej babcia, a teraz, tuż po wizycie w wieży, zaczęły nawiedzać jej małą siostrzenicę. Dokładnie te same, z identycznym motywem. Wobec wielości tylu zagadek, mrocznej przeszłości, różnorodności łączących się powoli wątków, stale odkrywanych nowych tajemnic i sekretów, Jude nie mogła przejść obojętnie. Jej praca badacza wyceniającego stare książki powoli zamieniała się w pracę detektywa śledzącego przeszłość, by ostatecznie i niespodziewanie stać się jej częścią. Powieść zaczęła pochłaniać moją uwagę powoli, drobnymi informacjami, atmosferą miejsc napiętnowanych przez mroczną historię i przez delikatną sugestię działania sił nadprzyrodzonych, pozornie błahymi detalami, które okazywały się później ważnymi wskazówkami, odtwarzanymi scenami z przeszłości i teraźniejszości dwóch, naprzemiennie opowiadanych historii – Esther i Jude, by pod koniec powieści całą moją uwagę zatopić w niej całkowicie. Wątek historyczny nawiązujący do przeszłości rodziny Wickhamów był tak samo ciekawy, jak zmagania głównej bohaterki z trudną relacją siostrzaną i rodzącym się uczuciem do poznanego w Starbrough Euana. Obraz obu historii, składający się na jedną opowieść, był dla mnie nieprzewidywalny tak, jak tylko potrafią być nieodgadnione losy ludzkich dróg i ścieżek, a sam jej finał zaskakujący. A wszystko zaczęło się od niepozornego domu na okładce. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 7 4 lata temu

Cytaty z książki Sekret drzewa oliwnego

Więcej
Courtney Miller Santo Sekret drzewa oliwnego Zobacz więcej
Courtney Miller Santo Sekret drzewa oliwnego Zobacz więcej
Courtney Miller Santo Sekret drzewa oliwnego Zobacz więcej
Więcej