Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe

Okładka książki Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe
Zadie Smith Wydawnictwo: Znak publicystyka literacka, eseje
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Changing My Mind: Occasional Essays
Data wydania:
2010-09-27
Data 1. wyd. pol.:
2010-09-27
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-240-1434-7
Tłumacz:
Agnieszka Pokojska
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe

Średnia ocen
6,7 / 10
143 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
468
105

Na półkach: ,

Czysta przyjemność: błyskotliwe teksty napisane przez inteligentnego, mądrego i wrażliwego człowieka. Mogą wydawać się lekkie, ale tematyka, którą poruszają nie zawsze taka jest: trzeba mieć jaja, żeby w naszych czasach stwierdzić, iż "Najważniejsze byś zawsze był wierny samemu sobie" to nie mądrość Hamleta, a pustosłowie Poloniusza, żeby w ogóle próbować przyjrzeć się temu dogmatowi pod trochę innym kątem. Cytaty na LC nie oddają tej książce sprawiedliwości. W rubryce "zawód" Smith powinna sobie wpisać "zawodowy zaprzecznik konwencjonalnych poglądów".

Czysta przyjemność: błyskotliwe teksty napisane przez inteligentnego, mądrego i wrażliwego człowieka. Mogą wydawać się lekkie, ale tematyka, którą poruszają nie zawsze taka jest: trzeba mieć jaja, żeby w naszych czasach stwierdzić, iż "Najważniejsze byś zawsze był wierny samemu sobie" to nie mądrość Hamleta, a pustosłowie Poloniusza, żeby w ogóle próbować przyjrzeć się temu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

617 użytkowników ma tytuł Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe na półkach głównych
  • 403
  • 197
  • 17
89 użytkowników ma tytuł Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe na półkach dodatkowych
  • 60
  • 10
  • 6
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe

Inne książki autora

Okładka książki Dziwo Magenta Fox, Nick Laird, Zadie Smith
Ocena 8,1
Dziwo Magenta Fox, Nick Laird, Zadie Smith
Okładka książki The Penguin Book of Migration Literature: Departures, Arrivals, Generations, Returns Dohra Ahmad, Sefi Atta, E. R. Braithwaite, Joseph Bruchac, Edwidge Danticat, Safia Elhillo, Olaudah Equiano, Mohsin Hamid, Eva Hoffman, Hanif Kureishi, Marina Lewycka, Claude McKay, Dinaw Mengestu, Dunya Mikhail, M. NourbeSe Philip, Julie Otsuka, Emine Sevgi Özdamar, Salman Rushdie, Marjane Satrapi, Sam Selvon, Warsan Shire, Zadie Smith, Deepak Unnikrishnan, Phillis Wheatley
Ocena 7,5
The Penguin Book of Migration Literature: Departures, Arrivals, Generations, Returns Dohra Ahmad, Sefi Atta, E. R. Braithwaite, Joseph Bruchac, Edwidge Danticat, Safia Elhillo, Olaudah Equiano, Mohsin Hamid, Eva Hoffman, Hanif Kureishi, Marina Lewycka, Claude McKay, Dinaw Mengestu, Dunya Mikhail, M. NourbeSe Philip, Julie Otsuka, Emine Sevgi Özdamar, Salman Rushdie, Marjane Satrapi, Sam Selvon, Warsan Shire, Zadie Smith, Deepak Unnikrishnan, Phillis Wheatley
Zadie Smith
Zadie Smith
Brytyjska pisarka, urodzona w Londynie w 1975 roku, autorka opowiadań i powieści. Jej matka jest z pochodzenia Jamajką. Jako dziecko Smith uwielbiała tańczyć, a na studiach dorabiała jako śpiewaczka jazzowa. Marzyła, żeby zostać dziennikarką. Ukończyła King’s College w Cambridge, a swą pisarską karierę rozpoczęła jeszcze w czasie studiów. Jest członkinią The Royal Society of Literature. Jej debiutancka powieść Białe zęby zdobyła szereg znaczących nagród i została zaadaptowana na miniserial. Po sukcesie powieści Łowca autografów autorka wyjechała na stypendium do Stanów Zjednoczonych, do harvardzkiego Radcliffe Institute for Advanced Study. Wykładała na Uniwersytecie Columbia oraz na Uniwersytecie Nowojorskim. Jest autorką sześciu powieści oraz trzech zbiorów opowiadań i esejów. Powieść O pięknie była nominowana do Nagrody Bookera.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zadyma w dzikim sadzie Kiran Desai
Zadyma w dzikim sadzie
Kiran Desai
Wszystkiemu winne pijane małpy. Pomimo że książka została napisana w latach siedemdziesiątych, jest zaliczana przez hindusów i nie tylko do klasyki powieści hinduskiej. Może dlatego, że świetnie oddaje klimat i ducha Indii, ducha pełnego wewnętrznych sprzeczności, mieszanki tradycji i nowoczesności. Indie, najludniejszy kraj na świecie, gdzie trudno jest o intymność i samotność, a domy są wielopokoleniowe. Nie inaczej jest w maleńkim górskim indyjskim miasteczku, z ciasnymi, brudnymi uliczkami, gdzie każdy o każdym wie wszystko, a życie jest nudne i jednostajne. W takim miasteczku, w dziwnych okolicznościach przychodzi na świat Sampath. Jego ojciec jest urzędnikiem państwowym i pragnie dla swego pierworodnego syna tego samego, a nawet żeby osiągnął więcej niż on. Sampath jednak uczyć się nie chce. Sfrustrowany ojciec załatwia mu pracę na poczcie, zajęcie nudne, a jedyna rozrywka to czytanie cudzych listów. Ta nuda go przytłacza i po wywołanej na ślubie szefa zadymie ucieka. Nie ucieka jednak daleko, a zostaje w pobliżu miasteczka, wdrapuje się na drzewo i tam mieszka. On ucieka od świata, ale czy świat go nie dogoni? W świecie zachodnim można by traktować Sampatha jako nieudacznika, ale w Indiach, gdzie tylu dziwnych świętych mężów, on staje się kolejnym z nich. Sampath staje się lokalną atrakcją. Nie może narzekać, karmią go, siedząc na drzewie, może się umyć i załatwiać inne potrzeby, otoczony opieką rodziny. Przybywają do niego tłumy po poradę i błogosławieństwo. Sampathowi przydało się czytanie cudzych listów. Jego ojciec, który kiedyś go tak ganił, teraz dzięki niemu zarabia ogromne pieniądze i ciągle rozwija rodzinny biznes. Niestety sielankę przerywają małpy, święte zwierzęta w Indiach, które wprowadzają chaos. Sampathowi pozostaje zejście z drzewa lub ucieczka jeszcze dalej. Kiran Desai z przymrużeniem oka wspaniale oddaje świat hinduski i mentalność jego mieszkańców. Poznajemy plejadę barwnych postaci, których zachowanie nas zaskakuje. W barwny sposób opisuje świat mnie obcy, pełen zachwycających zapachów i smaków, ale też smrodu, kurzu i upału. Można podejść do tej powieści filozoficznie, czyli poszukiwanie swojego miejsca na świecie i sensu życia. Tyle tylko, że taka historia mogła się wydarzyć tylko w Indiach. Jednak jest to powieść iskrząca się od humoru, który czasami dla europejczyków jest absurdalny. Czytając ją, bawiłam się znakomicie, ten rodzaj humoru mnie odpowiada. Recenzja w serwisie "Na kanapie"
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na 7 1 rok temu
Książki i ludzie: Rozmowy Barbary N. Łopieńskiej Barbara Łopieńska
Książki i ludzie: Rozmowy Barbary N. Łopieńskiej
Barbara Łopieńska
Rozmowy o książkach, tych z dedykacjami i tych bez dedykacji, tych skazanych na zesłanie do piwnicy i tych z nocnego stolika, poezji i prozie, fascynacjach literackich i nawykach czytelniczych, ulubionych księgarniach i ulubionych kawiarniach, sporze o Manna i Prousta, także o tym, że „w pewnym wieku człowiek już wie, czego szuka - szuka potwierdzenia i pogłębienia swoich spostrzeżeń.” Książka wielu wzruszeń, nie tylko dlatego, że większość z rozmówców, również autorka, odeszła już z doczesności do wieczności, również dlatego, że bohaterowie nie gonią za wydawniczymi nowościami, cenią klasyków i ponadczasowe wartości. Paweł Hertz, 1918-2001, pisarz, tłumacz i wydawca, zachwala poufny dziennik Bretończyka: „Mam jeszcze pod ręką „Pamiętniki zza grobu” Chateaubrianda. Czytam sobie, po kilka rozdziałów, i za każdym razem jest to olśniewające.” Marian Brandys, 1912-1998, prozaik i reportażysta, autor spostrzeżenia „nie jest trudno odróżnić dobrą literaturę od złej, dużo trudniej jest odróżnić dobrą literaturę od pozornie dobrej” rozmowę kończy żartobliwym tonem: „Na grypę najlepszy jest Prus.” W rozmowie „Warsztat musi być czynny” Ryszard Kapuściński, 1932-2007, polski reportażysta publicysta i fotograf, autor uwielbianego przeze mnie zwrotu „szarża na szkatułę”, do odszukania w powieści „Cesarz”, podkreśla znaczenie literatury nasyconej głęboką refleksją. „Ważna na świecie literatura jest nasycona refleksją, rozważaniem, zamyśleniem. Bo na świecie są dwa typy czytelnika: czytelnik literatury masowej - przedłużenia serialu telewizyjnego, który jak nie może z przyczyn technicznych oglądać serialu, sięga po książkę - i czytelnik wysmakowany, wdzięczny, którego bawi refleksja nad światem.” Książka wydana w roku 1998.
Jeanne - awatar Jeanne
ocenił na 8 1 rok temu
Mądre dzieci Angela Carter
Mądre dzieci
Angela Carter
„Mądry ojciec, który zna własne dzieci” – to z Szekspira. Ale może to dzieci są mądre, gdy znają własnego ojca? Dora i Nora, 75-letnie tancerki rewiowe, zostają zaproszone na ojcowskie urodziny – tatusiowi ma stuknąć setka. Wydarzenie to nie byle jakie także dlatego, że jubilat dotychczas ledwie uznawał przynależność swoich dwóch latorośli do znakomitego rodu Hazardów (mówiąc wprost – zmył się tuż po chwili miłosnej nierozwagi i zostawił dzieciaki same na trzy ćwierćwiecza). Zaproszone towarzystwo też ma być ciekawe – stadko dziwaków z show-biznesowego światka, w którym Hazardowie obracają się od pokoleń. Na co dzień ekscentryczne siostry swój czas spędzają na doglądaniu kotów, piciu herbaty (lub czegoś mocniejszego, a jakże) i strojeniu się w kreacje duszące naftalinowym smrodkiem. Przede wszystkim jednak na wspominkach – i to jakich! Dziecięce marzenia o karierze, Hollywoodzki blichtr, skomplikowane miłosne roszady członków rodziny. Wszystkie role obsadzone prawdziwymi oryginałami, scenarzysta nie szczędzi żarcików, a każde ze wspomnień prowadzi nas ku spektakularnemu urodzinowemu finałowi. Carter ma wyjątkowy talent do wtłaczania smutnych ludzkich losów w przezabawną scenografię. Jest bezpruderyjna, czasem kokieteryjnie wulgarna, a przy tym szalenie sprytna. Tworząc kronikę Hazardów, magluje Szekspira na wszelkie możliwe sposoby – pożycza bliźnięta z „Komedii omyłek”, rękami pradziadka popełnia otellowską zbrodnię, na głowę papy nakłada koronę Króla Leara. Jednocześnie prowadzi nas przez przełom XIX i XX wieku, od desek teatru aż po tandetne teleturnieje i robi to z takim urokiem, że nie sposób się oderwać.
Histeria Oka - awatar Histeria Oka
oceniła na 7 9 miesięcy temu
Brzemię rzeczy utraconych Kiran Desai
Brzemię rzeczy utraconych
Kiran Desai
Czytam tę książkę po raz kolejny i ponownie jestem pod wrażeniem talentu autorki, z jakim opisuje ona skomplikowaną sytuację Nepalczyków w latach 80-tych, ale też wraca do wcześniejszych wydarzeń z życia bohaterów. Tak że mamy przed oczami pewien okres w historii Indii, który ma kluczowe znaczenie dla stabilizowania się państwa po odzyskaniu niepodległości. Nie jest to jednak reportaż, jak można sądzić z mojego opisu, a wręcz powieść jako się zowie przez duże P. Poznajemy tu kilku bohaterów, których życiowe perypetie, pozornie bez znaczenia, dają nam obraz społeczeństwa i warunków, w jakich się kształtuje nowe państwo. Z wydarzeń na plan pierwszy wysuwa się powstanie Nepalczyków dążących do niezależności i suwerenności. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana, a to z powodu tego, że tę piękną ideę realizują ludzie tacy, jakimi ich Pan Bóg stworzył i... system (niewolniczy), który ich ukształtował. Jednych wykreował, czasem dziwnym zrządzeniem losu, na panów, a innych na... kucharzy. Jeden się na manifestację nie wybiera, a drugi z nakazu musi pójść. Nie tylko oni zresztą są tu obnażeni i pozbawiają czytelnika złudzeń. Podobnie się dzieje z innymi bohaterami. Każdy z nich dźwiga brzemię: rodziny, systemu, emigracji, a nawet miłości. Książka wnikliwa, przejmująca, napisana świetnym stylem. Nie daje poczucia komfortu. Na każdym z nas ciąży odpowiedzialność za rzeczy, które się dzieją i musimy czuć się odpowiedzialni. Tak zdaje się mówić do nas Kiran Desai i nie pozwala spokojnie zasnąć.
Marzena - awatar Marzena
oceniła na 10 2 lata temu
Pensjonat pamięci Tony Judt
Pensjonat pamięci
Tony Judt
Chory na stwardnienie zanikowe boczne, „nieuleczalną degeneracyjną chorobę, na którą niedługo umrze”, nieodwołalnie przykuty do łóżka i fotela inwalidzkiego, „w warunkach niecodziennych ograniczeń narzuconych przez ciało, które stało się więzieniem”, będący w stanie, który będzie się już tylko pogarszał, zdany na „różnych mechanicznych bądź ludzkich pośredników”, jeden z najwybitniejszych historyków naszych czasów Tony Judt pisze książkę, która jest pochwałą życia i kultury. Jak tego dokonuje? Aby przetrwać ciągnące się w nieskończoność bezsenne noce, unieruchomiony, niemogący samodzielnie wykonać jakiegokolwiek ruchu pisarz oddaje się swoistym umysłowym ćwiczeniom: „przeglądam swoje życie, myśli, fantazje, wspomnienia, także te niedokładnie zapamiętane, aż natrafię na wydarzenia, ludzi czy opowieści, za pomocą których mogę oderwać umysł od ciała, w którym jest unieruchomiony”. Z czasem te motywowane czysto praktycznymi względami zabiegi przekształcają się w projekt o wiele bardziej ambitny: „Po kilku miesiącach choroby zdałem sobie sprawę, że nocą układam w głowie całe historie”. Aby móc „odtworzyć następnego dnia te na wpół zapisane szlaki” sięga po mnemotechniczne metody stosowane przez myślicieli i podróżników z początków ery nowożytnej, którzy dla gromadzenia i przypominania sobie szczegółów i opisów wznosili w swoich umysłach „pałace pamięci”. Judt nie miał jednak ochoty na wznoszenie w głowie pałaców. Te prawdziwe zawsze kojarzyły mu się z „jakąś dekadencją”. „Ale jeśli nie pałac, to może chociaż pensjonat pamięci”? Ten pensjonat to przywołany z przeszłości „mały pensione, rodzinny hotelik w niemodnej miejscowości Chesières u podnóża bogatego kurortu narciarskiego Villars we francuskojęzycznej części Szwajcarii”, w którym autor z rodzicami i wujem spędzał zimowe wakacje „chyba w 1957 albo 1958 roku”. Jego dobrze zapamiętane wnętrze posłużyło mu za swoisty magazyn, archiwum czy też teren, w którym wyznaczana była marszruta dla pojawiających się w głowie narracji. Cała recenzja tutaj 👇 innelektury.pl/judt-pensjonat-pamieci
Grzegorz Tomicki - awatar Grzegorz Tomicki
ocenił na 8 5 miesięcy temu

Cytaty z książki Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe

Więcej
Zadie Smith Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe Zobacz więcej
Zadie Smith Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe Zobacz więcej
Zadie Smith Jak zmieniałam zdanie. Eseje okolicznościowe Zobacz więcej
Więcej