rozwiń zwiń

Herosi tajgi: mity, legendy, obyczaje Jakutów

Okładka książki Herosi tajgi: mity, legendy, obyczaje Jakutów
Sławoj Szynkiewicz Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry Seria: Czarna Seria [ISKRY] popularnonaukowa
261 str. 4 godz. 21 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Seria:
Czarna Seria [ISKRY]
Data wydania:
1984-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1984-01-01
Liczba stron:
261
Czas czytania
4 godz. 21 min.
Język:
polski
ISBN:
8320705304
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Herosi tajgi: mity, legendy, obyczaje Jakutów w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Herosi tajgi: mity, legendy, obyczaje Jakutów

Średnia ocen
6,6 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
18
7

Na półkach: , ,

Książka zawiera bardzo dużo ciekawych informacji, starannie zebranych i zestawionych, chyba jedyna tak kompletna pozycja o tej tematyce. Niestety przebrnięcie przez całość jest ciężki, mi nie udało się dotrzeć do samego końca, mimo szczerego i dużego zainteresowania tematem. Mam nadzieję powrócić, ale raczej dla przeczytania konkretnych rozdziałów, a nie całości, możliwe że w takiej formie będzie bardziej strawna.

Książka zawiera bardzo dużo ciekawych informacji, starannie zebranych i zestawionych, chyba jedyna tak kompletna pozycja o tej tematyce. Niestety przebrnięcie przez całość jest ciężki, mi nie udało się dotrzeć do samego końca, mimo szczerego i dużego zainteresowania tematem. Mam nadzieję powrócić, ale raczej dla przeczytania konkretnych rozdziałów, a nie całości, możliwe że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

92 użytkowników ma tytuł Herosi tajgi: mity, legendy, obyczaje Jakutów na półkach głównych
  • 63
  • 28
  • 1
25 użytkowników ma tytuł Herosi tajgi: mity, legendy, obyczaje Jakutów na półkach dodatkowych
  • 16
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Herosi tajgi: mity, legendy, obyczaje Jakutów

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Templariusze. W sercu wypraw krzyżowych  Annaud de la Croix
Templariusze. W sercu wypraw krzyżowych
Annaud de la Croix
Templariusze to bez wątpienia najbardziej znany średniowieczny zakon rycerski, choć z naszej polskiej perspektywy historycznej z pewnością ustępuje w świadomości zbiorowej miejsca Zakonowi Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego, popularnie nazywanego Krzyżakami. Jednak dla dziejów zachodnioeuropejskich, oraz ogólnie okresu wypraw krzyżowych, Zakon Świątyni stanowił organizację o ogromnym znaczeniu, a jego nagła kasacja stała się powodem do powstania rozmaitych mitów i nieporozumień. Któż bowiem z osób zainteresowanych chociażby pobieżnie historią średniowiecza nie słyszał o „klątwie Templariuszy” rzuconej ze stosu przez ostatniego mistrza zakonu, Jakuba de Molay? A co z świętym Graalem, który rzekomo mieli posiadać „ubodzy rycerze Świątyni”? I gdzie podziały się bajeczne wręcz bogactwa zakonu? Te, i wiele innych kwestii, stara się poruszyć Annaud de la Croix w swojej książce "Templariusze. W sercu wypraw krzyżowych". Do rąk czytelnika trafia całkiem przyjemna pozycja popularnonaukowa, zawierająca wiele informacji o omawianym okresie oraz kilka ciekawych spostrzeżeń. Trzeba jednak od razu zaznaczyć, że nie mamy tutaj doczynienia z monografią historyczną dotyczącą zakonu Templariuszy, lecz raczej z całościowym szkicem epoki wypraw krzyżowych od momentu zdobycia przez Krzyżowców Jerozolimy aż do głośnego procesu i kasacji zakonu. Przejrzyste i treściwe rozdziały pozwalają z łatwością zachować chronologię zdarzeń i stanowią rzetelne podsumowanie prawie dwóch wieków rywalizacji chrześcijan z wyznawcami islamu o Ziemie Świętą, oraz roli, jaką w tym okresie odgrywał zakon Świątyni. Warto zwrócić uwagę na próbę całościowego ujęcia przez autora problemu funkcjonowania zakonu na tle historycznych przemian społeczeństw krajów zachodnioeuropejskich. Uwagi te pozwalają na lepsze zrozumienie fenomenu zakonu Świątyni i jednocześnie ukazują zalążki jego nagłego upadku. De la Croix mocno podkreśla, że już w momencie swojego powstania zakon wywoływał kontrowersje i podziały w środowisku duchowieństwa łacińskiego. Zbrojna walka z niewiernymi trudna była do pogodzenia z chrześcijańską ideą miłości bliźniego, a próba łączenia stanu duchownego z rycerskim odbierana była jako groźne novum i poważne naruszenie dotychczasowej społecznej struktury feudalnej. Nie bez znaczenie była też specjalna pozycja Templariuszy w ramach hierarchii kościelnej tamtych czasów. Templariusze, podlegający bezpośrednio papieżowi, cieszyli się bowiem licznymi przywilejami, które musiały wywoływać niezadowolenie wśród szeregowych przedstawicieli kleru. Dopóki jednak zakon wywiązywał się ze swojego głównego zadania, a mianowicie obrony Ziemi Świętej i chrześcijan na łacińskim wschodzie, dopóty cieszył się on ogromnym szacunkiem, przy jednoczesnym szybko postępującym procesie komasowania własności ziemskiej w ramach komturii i ogólnym bogaceniu się instytucji (szkoda jednak, że autor nie podaje tutaj żadnych danych obrazujących ten proces). Z czasem jednak, gdy stan posiadania w Ziemi Świętej zaczynał się kurczyć, bogactwo zakonu zaczęło coraz bardziej "kłóć w oczy", mimo że Templariusze, i przedstawiciele innych zakonów rycerskich, stanowili najsolidniejszą i najpewniejszą obronę przed kolejnymi atakami świata islamu, ale było ich po prostu zbyt mało, aby móc odwrócić niekorzystny trend "zwijania się" obszarów państewek powstałych na Bliskim Wschodzie po sukcesie I krucjaty. Zasadniczą jednak przyczynę głośnego upadku zakonu De la Croix widzi w procesie przemian społecznych Zachodniej Europy. Jak słusznie zwracali uwagę już średniowieczni komentatorzy – Jerozolimę zdobyli Frankowie, ale bronili jej już przedstawiciele nacji francuskich, niemieckich, włoskich itp., co było zasadniczą słabością idei krucjatowej jako takiej. Dobitnie udowodniły to kolejne nieudane krucjaty prowadzone przez europejskich monarchów. Rozwój idei narodowych, oczywiście w średniowiecznym ujęciu tego terminu, oznaczać musiał jednocześnie przeniesienie ośrodka ciężkości z europejskiej wspólnoty chrześcijańskiej na wspólnoty lokalne reprezentowane przez poszczególnych władców. Gdy zaczynała się epoka wypraw krzyżowych, władza monarsza na wielu obszarach Zachodniej Europy była słaba i sparaliżowana przez niezależność potężnych książąt terytorialnych. Upadek Akki, a więc końcówka XIII wieku, to jednak już zupełnie inny okres, jeśli chodzi o dzieje rozwoju państwowości w Europie. Końcowym wnioskiem autora jest zatem teza, że Templariusze, uparcie trwając na froncie skazanej na porażkę walki o Jerozolimę, stali się z dnia na dzień instytucją niepasującą do nowych czasów. Nie potrafili oni jak Krzyżacy przenieść odpowiednio wcześnie swojej działalności w inne regiony Europy, a będąc zakonem o wiele bogatszym od Szpitalników, stali się głównym celem dla monarchii nowego typu, którą prezentował wiecznie zadłużony król Francji Filip IV Piękny i jego doradca Nogaret. Okazało się także, że bezpośrednia podległość papieżowi, która przez dziesięciolecia pozwalała na błyskawiczny rozwój zakonu, w sytuacji podporządkowania papiestwa władzy świeckiej, stała się gwoździem do jego przysłowiowej trumny. Cnota posłuszeństwa, która stanowiła jeden z filarów zakonu Świątyni, doprowadziła koniec końców do jego spektakularnego upadku. „Aby powstał mit, potrzebny jest tragiczny koniec. Trzeba także nieco tajemnicy”. To słuszny i bardzo cenny wniosek autora, którego rozwinięcie w mojej ocenie mogłoby być jednak zdecydowanie lepsze. Ogólnie końcowe rozdziały książki stanowią jedynie zebranie i uporządkowanie wcześniejszych tez autora, uzupełnione krótkim przeglądem wniosków wcześniejszej historiografii oraz kilkoma krótkimi komentarzami, zawierającymi co prawda nieraz celne uwagi, ale jednak słabo podpartymi argumentacją. Odniesienia do współczesności moim zdaniem słabo komponują się z całością przekazu. Sądzę, że taki stan rzeczy jest spowodowany prostym faktem – poważne potraktowanie mitu wypraw krzyżowych oraz Templariuszy wymagałoby po prostu napisania osobnej książki, do której z pewnością materiałów by nie brakło. W omawianej pozycji mamy zatem tylko skrótowe ujęcie tego problemu. Nie zmienia to jednak faktu, że „Templariusze. W sercu wypraw krzyżowych” to bardzo solidna pozycja, godna polecenia dla miłośników historii średniowiecza, a w szczególności okresu wypraw krzyżowych. Autor w sposób przystępny kreśli zarys problemu, nie stroniąc przy tym od głębszych przemyśleń i refleksji. Każdy zatem znajdzie tutaj coś dla siebie.
PureLogos - awatar PureLogos
ocenił na 6 7 lat temu
Ludy starożytnej Syberii Jerzy Tulisow
Ludy starożytnej Syberii
Jerzy Tulisow
W mitologii rdzennych plemion zamieszkujących Syberię często pojawia się zima i związane z nią zwierzęta - nury, ryby, foki, sobole, niedźwiedzie, renifery, piżmowoły, króliki polarne i kruki. Są to bóstwa opiekuńcze a w zamierzchłych czasach niektóre z nich miały ludzką postać i były założycielami plemion. Ewenkowie wierzyli, że długa broda pewnego starca przymarzła do lodu, podczas czerpania wody z przerębli na rzece płynącej w zaświaty. Starzec, chcąc się wykpić od śmierci ofiarował bogom rzeki swą najmłodsza córkę i wysłał ją na lodową krę. Dziewczyna szybko oddalała się od wioski na dryfującej krze. Bardzo chciała żyć, wtedy pomógł jej niedźwiedź, który kazał się jej zabić i ofiarować swoje części ciała bogom. Wtedy jego organy zamieniły się w ludzi i tak powstało plemię Ewenków. Szczególnym kultem ludy Syberii otaczały renifery, które dostarczały ludziom mięsa, mleka, skór, siły pociągowej, towarzystwa były też ważna częścią obrzędowości. Poświęcano je bóstwom w bezkrwawej ofierze. Takie poświęcone zwierzę cieszyło się szczególnymi przywilejami, nie zaprzęgano go do pracy i maszerowało na czele stada oraz karawany. Z kolei żyjący na Dalekiej Północy Czukcze, Koriacy oraz Jakuci z uwagą obserwowali współplemieńców uwięzionych na dryfujących lodowych krach. Jeśli nieostrożny myśliwy, zajęty polowaniem na foki nie usłyszał trzasku, nie zauważył, że brzeg mu się oddala i na lodowej platformie odpłynął od swej wioski, jego los był przesądzony. Dla mieszkańców osady i własnej rodziny był już martwy, ponieważ społeczność uważała, że takiego myśliwego wzięły w posiadanie Duchy Morza. Nawet jeśli delikwent przeżył (a podobno wielu wprawnym myśliwym się to udawało) i wyszedł na brzeg, pobratymcy nie chcieli przyjąć go do wspólnoty. Musiał się błąkać po mroźnym pustkowiu, gdyż uważano, że jest upiorem. Tacy ludzie żyli samotnie jak banici poza społecznościami. Nazywano ich dzikimi ludźmi i często zabijano, gdyż pod nieobecność gospodarzy kradli z obejść żywność lub uprowadzali zwierzęta gospodarskie. Zaletą książki jest piękne wydanie - szata graficzna, kredowy papier, staranny druk (chociaż bardzo zminiaturyzowany), ładne ilustracje i twarda oprawa. Do tego może się ona wydać łakomym kąskiem dla osób, które interesują się mitologiami zapomnianych plemion. Na pierwszy rzut oka odnosi się pozytywne wrażenie. Jest mapa ukazująca rozmieszczenie ludów autochtonicznych. Przedstawiono niezbędne informacje na temat obszaru geograficznego określanego mianem Syberii. Jednak, gdy pojawia się schemat, nazwany górnolotnie "Kalendarium", można poczuć zaskoczenie. Bo czy da się w 44. jedno- lub dwuzdaniowych notatkach nakreślić, chociażby najogólniej, dzieje ludów Syberii od ok. 222 tys.p.n.e do XXI w. naszej ery? Następnie pojawia się zawiły wywód na temat podziału rdzennej ludności według grup językowych, który może wywołać w głowie czytelnika niezły chaos. Autor nie pomyślał, że takie informacje najlepiej przedstawić w sposób prosty i czytelny na schemacie strzałkowym. W sposobie przedstawiania informacji w publikacji dominuje zasada maksymalnego upraszczania, wręcz ślizgania się po temacie. Mity wprawdzie podzielono tematycznie na pięć grup, jednak dobór opowieści prezentowanych w tych grupach jest przypadkowy i chaotyczny. Przynajmniej ja nie zauważyłam tam żadnej wiodącej zasady. Sam autor z pewnością o niej nie wspomina. Na rozległych połaciach Syberii swoją obecność trwale zaznaczyło 26 wspólnot plemiennych. Ich wierzenia kształtowały się przez setki lat. I te różnorodne, bogate mitologie zostały przedstawione na 144. stronach książki. Przy czym połowę tego miejsca wypełniają ilustracje. Można więc wyobrazić sobie, jak wielka jest skala uproszczenia tematu. Do tego autor nie ma zacięcia pisarskiego i opowiada mity z niedbałą nonszalancją, jakby go to nudziło. A jeśli autor się nudzi, czytelnik nudzi się jeszcze bardziej. Moim zdaniem fascynujący temat został tutaj żywcem pogrzebany. Pogrzeb poprzedziła ceremonia złożenia marnych szczątków do eleganckiego kolorowego pudełka (okładki), a czytelnik idący w kondukcie szybko zapomni, co było w środku owego ładnego pudełka. Jednak nudę i znużenie zapamięta na długo. Przeczytane w ramach styczniowego wyzwania czytelniczego LC.
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 6 2 lata temu

Cytaty z książki Herosi tajgi: mity, legendy, obyczaje Jakutów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Herosi tajgi: mity, legendy, obyczaje Jakutów


Ciekawostki historyczne