"Wyglądała jak człowiek, który zastygł w pokłonie wobec wszystkich wokoło"
"Każdemu się kłaniać, przed każdym drzeć, na wszystkich spoglądać z lękiem i ukrywaną złością albo wstydem - to może w końcu spowodować, że rzeczywiście człowiek staje się "skrzywiony" w swojej postawie na wiele lat"
Ojciec Pelanowski we właściwy sobie sposób za pomocą różnych alegorii, ukazuje nam min. mechanizmy działania złych duchów, które wykorzystują nasze potknięcia by zamknąć nas w swych kręgach, skrępowanych i nieszczęśliwych.
Warto wspomnieć, że w tej książce możemy odnaleźć także odpowiedzi albo lepsze zrozumienie powiązanych ze sobą relacji międzyludzkich a zwłaszcza tych rodzinnych, które miały miejsce we wczesnym dzieciństwie. Gdzie wydarzyły się czasem jakieś traumatyczne doświadczenia, zranienia, które zdefiniowały nas na wiele lat.
Których czasem nie jesteśmy świadomi, ukryliśmy je gdzieś na dnie duszy a nasze zachowanie i niepokój świadczą, że chcą one wyjść na światło dnia, by zmierzyć się wreszcie z nimi, stanąć twarzą w twarz. Nieraz ranimy innych, bo gdzieś po drodze nie wybaczyliśmy sobie czy komuś sprzed lat, kto nam wyrządził jakąś krzywdę.
Autor potrafi tak ująć dany problem, by każdy mógł spojrzeć na niego własnymi oczami, by mógł utożsamić się z tym konkretnym problemem w swoim życiu.
Kolejny raz czuję, że to o mnie jest dany fragment. Jakbym czytał własną historię.
Nie wystarczą powierzchowne działania, by walczyć z nałogiem - musimy postawić Boga na pierwszym miejscu jak to jest w 1 przykazaniu i wytrwale z dnia na dzień, małymi krokami, spowiedzią, modlitwą, komunią "prostować" swoją duszę, która od lat była pochylona. Nie oczekujmy, że z dnia na dzień wyjdziemy z uzależnienia, które trwało latami.
Uzdrowienie w Biblii często jest zestawiane z przebaczaniem, to jest nauka dla nas, którzy tkwimy w jakiś chorobach od lat, że przyczyną ich może być grzech.
Ojciec Augustyn przestrzega: Gdy jesteśmy uzależnieni i pomału wychodzimy z tego, to zawsze jest to ryzyko, niebezpieczeństwo, że nawet podczas bogobojnych doświadczeń, wrócimy do starych nawyków, gdy tylko usłyszymy szepty pokus, zwłaszcza, jak nas zaskoczą, usypiając naszą czujność...
Warto sobie uświadomić, że " Bóg nie jest "załatwiaczem" naszych problemów, to ojciec, który potrzebuje być szczęśliwym z naszego szczęścia"
Stawienie Boga na pierwszym miejscu, to stawianie Go nad naszymi problemami, nad naszymi przyjemnościami, rozrywką, pasjami, pracą, nad rodziną. Bóg musi być zawsze w centrum naszego życia, by inne rzeczy nie miały nad nami władzy a nasze życie było pełne.
"Biblia - źródło najważniejszych opinii o tobie samym"
" Na początku było Słowo...
Niech więc na początku wszystkiego w twoim życiu będzie Jego Słowo"
"Nic tak nie zbliża do Chrystusa jak trudności "
"Kiedy czuję się mały, kiedy czuję się "zerem", wtedy właśnie szukam najprawdziwiej zbawienia, pomocy, ratunku u Boga. Żadna inna okoliczność nie umożliwia mi autentycznej modlitwy"
Trudne doświadczenia (przeszkody) mogą być Łaską na drodze do nieba.
Trudne doświadczenia, porażki, samotność, to często najbardziej sprzyjające sytuacje, które zbliżają nas do Boga. Potrzebujemy jednak czasu żeby to zrozumieć.
To właśnie wtedy, gdy nie mamy już nic do stracenia, nasze serce będzie stać na to by szczerze i z wiarą prosić o to co najważniejsze...
"Nic człowiekowi nie da tyle mądrości, ile zranienie! Nic!"
Książka jest wielowymiarowa, wracamy i przenikamy tekst ewangelii, wyciągając z niego kolejne szczegóły, które łączą się ze sobą w pełny obraz.
"Bóg mówi Biblią - my mówimy modlitwami - to jest święty dialog"
"Biblia jest modlitwą Boga do ciebie. Modlitwa jest twoją Biblią dla Boga"
"Bóg chciał objawić się w człowieku przeklętym i przegranym – takie świadectwo dał Jezus o prawdzie. Taką prawdę o człowieku objawił Syn Boży"
"Na wszystkie swoje przeżycia spójrz tak, żebyś dopatrzył się w tym podobieństwa do Jezusa!"
. Cierpienie niczym dłuto rzeźbiło nas na Boży obraz, jeśli tylko umieliśmy zobaczyć w tym cierpieniu podobieństwo do Jezusa. Biblia pozwala nam w naszych trudnych doświadczeniach dostrzec podobieństwo do Jezusa, tego co czuł i przeżywał, co musiał znosić ze strony ludzi oraz odczuć Jego obecność.
Próbujemy wskrzesić trupa czyli odzyskać uczucia, których brakowało nam w przeszłości, rujnując tym samym swoją teraźniejszość i przyszłość.
Wprowadzamy truciznę w nasze życie; fetor dawnych krzywd i nie zagojonych ran zatruwa świeży powiew naszych nowych relacji.
Uszczęśliwiać się na siłę...
"Każdy człowiek musi wybrać między użytecznością i opinią innych, a miłością - gdy zaczyna budować swoje życie!"
"To co Mu najbardziej przeszkadza w uczynieniu naszego życia wielkim, Bożym - wręcz boskim, to nasze pragnienie wielkości"
"Uniżenie nie polega na tym, że poniżamy siebie za to, że jesteśmy niezadowoleni z nieudanego życia. Polega ona na tym, że poniżamy naszą skłonność do pychy, radując się z wolności od przyjmowania zarozumiałych i udawanych postaw"
"Uniżenie to nie rodzaj smutku, w którym człowiek żałuję, że nie jest tak wspaniały, jakimi mu się wydają inni.
Jest to rodzaj radości z tego powodu, że nie muszę już udawać kogoś lepszego, niż naprawdę jestem"
"Z powodu tego, co przykre, ludzie unikają dobra i z powodu tego, co przyjemne, ludzie pogrążają się w złu" Arystoteles
"Czy chcesz być przez chwilę szczęśliwy? Zemścij się!
Czy chcesz być szczęśliwi przez wieczność? Przebacz!" H. Lacordaire
"Prawda bywa gorzka jak właściwe lekarstwo" Erazm z Rotterdamu
"Nie musimy udawać króla, żeby pokonać swoje słabości, nie musimy udawać, że sobie z nimi radzimy, Nie musimy być panami sytuacji. Możemy wyjść naprzeciw swoich problemów pełni bezradności i bezsilności - jedynie wierząc Bogu i mając wierność w tak małych rzeczach, jak kamyk wyjęty z potoku" Dawid i Goliat
"Czasem wynoszę się ponad innych i unikam innych, dlatego że nie chce się zgodzić na swoją niedojrzałość i za wszelką cenę chcę wszystkich przerosnąć we wszystkim. Zejdź na ziemię zanim spadniesz - nie rób wszystkiego, by być wyżej od innych i być z boku wspólnoty"
"Nie lekceważ swoich małych prac, swoich małych modlitw, swojego małego serca i swojej małości, Nie załamuj się tym, że masz małe znaczenie, że mało w życiu osiągnąłeś - to wszystko jest dla Boga, który nie patrzy na wygląd i na to, co dla oczu widoczne, lecz na serce"
"Jezus uwalnia cię dziś od patrzenia na własną niemoc jako na coś, co pochyla człowieka, od dziś możesz patrzeć na nią inaczej, jak na atut twojej duchowości a nie defekt uniemożliwiający ci ponowanie nad sytuacją"
"Wyobraź sobie, że Jezus próbuje podnieść twoją głowę – to, co naprawdę Mu to umożliwi, to twoja uległość, bezsilność, brak oporu"
"Pozwalasz Mu wyprostować swoją głowę, gdyż czujesz swoją bezradność życiową i pragniesz ją położyć na Jego piersi"
Opinia
Ojciec Augustyn Pelanowski... po prostu rozkłada. Tekst Pisma Świętego na czynniki pierwsze, a czytelnika - na łopatki. Uwielbiam zagłębianie się w Słowo, szukanie w Nim więcej i więcej sensu i piękna, znajomość języków oryginalnych, błyskotliwe porównania - to wszystko tu znalazłam. Ale ta książka nie jest jedynie traktatem na temat treści Księgi Tobiasza (i nie tylko!), ale przede wszystkim po prostu rozważaniami odsłaniającymi prawdę. Pozwala przejrzeć samego siebie i poznać prawdę o sobie, odsłania rąbek tajemnicy Najwyższego i daje poznać prawdę o Nim. Nie ma tu prostackiego moralizatorstwa, tanich pocieszeń, płytkich, entuzjastycznych frazesów. Jest... no właśnie, trudno znaleźć inne pasujące słowo - Prawda.
Ojciec Augustyn Pelanowski... po prostu rozkłada. Tekst Pisma Świętego na czynniki pierwsze, a czytelnika - na łopatki. Uwielbiam zagłębianie się w Słowo, szukanie w Nim więcej i więcej sensu i piękna, znajomość języków oryginalnych, błyskotliwe porównania - to wszystko tu znalazłam. Ale ta książka nie jest jedynie traktatem na temat treści Księgi Tobiasza (i nie tylko!),...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to