rozwiń zwiń

Dom w Bogu. Medytacje na temat Księgi Tobiasza

Okładka książki Dom w Bogu. Medytacje na temat Księgi Tobiasza
Augustyn Pelanowski OSPPE Wydawnictwo: Paganini religia
205 str. 3 godz. 25 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
205
Czas czytania
3 godz. 25 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389049193
Średnia ocen

                8,4 8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dom w Bogu. Medytacje na temat Księgi Tobiasza w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dom w Bogu. Medytacje na temat Księgi Tobiasza

Średnia ocen
8,4 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
511
127

Na półkach: ,

Ojciec Augustyn Pelanowski... po prostu rozkłada. Tekst Pisma Świętego na czynniki pierwsze, a czytelnika - na łopatki. Uwielbiam zagłębianie się w Słowo, szukanie w Nim więcej i więcej sensu i piękna, znajomość języków oryginalnych, błyskotliwe porównania - to wszystko tu znalazłam. Ale ta książka nie jest jedynie traktatem na temat treści Księgi Tobiasza (i nie tylko!), ale przede wszystkim po prostu rozważaniami odsłaniającymi prawdę. Pozwala przejrzeć samego siebie i poznać prawdę o sobie, odsłania rąbek tajemnicy Najwyższego i daje poznać prawdę o Nim. Nie ma tu prostackiego moralizatorstwa, tanich pocieszeń, płytkich, entuzjastycznych frazesów. Jest... no właśnie, trudno znaleźć inne pasujące słowo - Prawda.

Ojciec Augustyn Pelanowski... po prostu rozkłada. Tekst Pisma Świętego na czynniki pierwsze, a czytelnika - na łopatki. Uwielbiam zagłębianie się w Słowo, szukanie w Nim więcej i więcej sensu i piękna, znajomość języków oryginalnych, błyskotliwe porównania - to wszystko tu znalazłam. Ale ta książka nie jest jedynie traktatem na temat treści Księgi Tobiasza (i nie tylko!),...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

154 użytkowników ma tytuł Dom w Bogu. Medytacje na temat Księgi Tobiasza na półkach głównych
  • 80
  • 72
  • 2
36 użytkowników ma tytuł Dom w Bogu. Medytacje na temat Księgi Tobiasza na półkach dodatkowych
  • 21
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Augustyn Pelanowski OSPPE
Augustyn Pelanowski OSPPE
Augustyn Pelanowski, właśc. Piotr Pelanowski (ur. 1963 r.) – paulin, ojciec duchowny w Wyższym Seminarium Duchownym Zakonu Paulinów w Krakowie na Skałce, rekolekcjonista, kaznodzieja, autor książek, publicysta, artysta malarz. Publikuje ponadto swoje felietony, komentarze biblijne i artykuły w prasie katolickiej, m.in. w „Gościu Niedzielnym”, „Agendzie Liturgicznej Maryi Niepokalanej”, kwartalniku formacji kapłańskiej „Pastores”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wieloryb nie może latać Max Lucado
Wieloryb nie może latać
Max Lucado
„Mogę stać się kim zechcę, jeżeli będę wystarczająco ciężko pracował” - to jedno z największych kłamstw współczesności. Mogę za to stać się szczęśliwym sobą, kiedy poświęcę czas na przestudiowanie swoich talentów, umiejętności. Wielkość człowieka bowiem leży w jego wyjątkowości. Swoją wyjątkowość mogę odnaleźć w tym, co kocham - co w sobie kocham, co kocham robić. Nigdy nie jest zrobione „wystarczająco” dla człowieka, dla którego „zrobić wystarczająco” to za mało. Owszem, możemy być ludźmi od spełniania minimum wymagań z zewnątrz. Ale powinniśmy wymagać od siebie przynajmniej szacunku, godności i poczucia sensu w tym, co sami robimy. Bo jak inaczej chcemy być szczęśliwi? Dlaczego autobusy i tramwaje z ludźmi jadącymi do pracy wydają się tak ponure i nieprzyjazne? Może dlatego, że wielu nie znalazło jeszcze siebie w tym, co robi. „Jestem zbyt wielki, by robić błahe rzeczy” – jakie to ludzkie. Materializm, który uczy nas, by pragnąć coraz więcej, zabiera nam naturalne granice, które stawiamy w swoim dążeniu do celu. Przejmujemy się umiejętnościami, których nie mamy „wbudowanych”. Jeżeli biegamy, szukamy czegoś dumnego, wielkiego, takiego super, jak to mają inni, szczęśliwi ludzie, co jednak wcale nie jest „nasze”, możemy sobie porządnie zaszkodzić. Idealnie mogę to zobaczyć na lotnisku, kiedy zabiorę przez przypadek czyjąś walizkę. Ciężko odnaleźć się w czyichś rzeczach nie naruszając swoich naturalnych warunków, kształtu codzienności. Czemu tak często wciskamy się w rzeczy, które nie są dla nas przygotowane? „Jedna z firm pomagających w znalezieniu pracy twierdzi, że zaledwie jeden procent jej klientów poświęca wystarczającą ilość czasu na przestudiowanie swoich umiejętności i talentów." Co sprawiło mi w tym, co zrobiłem, największą radość? Ludzie, z którymi spędziłem czas? Umiejętność, uznanie, które zdobyłem? Problem, który rozwiązałem? Życie staje się znacznie prostsze, kiedy ze swojej przeszłości umiemy wyciągnąć budujące wnioski. Nie są one oczywiste pod względem przyszłych, konkretnych wyborów. Ale dostarczają nam kluczowej informacji – co jest dla mnie ważne? Mogę zostać lekarzem, prawnikiem, nauczycielem, ochroniarzem, ale moje zdolności i to, co się dla mnie liczy w mojej codzienności, nie ulegnie zmianie. Dlatego właśnie największym kłamstwem jest to, że człowiek może stać się każdym, kim chce, jeżeli będzie wystarczająco ciężko pracował. Chcę, żeby kawałek po kawałku praca czy studia nie moich uzdolnień i marzeń wysysały mi radość życia? Kiedy chcemy, by tor dla naszej kuli do kręgli był coraz szerszy, ciężej będzie trafić w kręgle. Dopiero, gdy posiedzimy ze sobą, lepiej poznamy swoje zdolności, będziemy wiedzieli, gdzie możemy postawić sobie ścianki, by kula trafiła w kręgle (naprawdę naszych) marzeń. No ale do tego trzeba się ruszyć, wyjść ze strefy komfortu, zacząć coś robić. Zadania, do których jesteśmy stworzeni, nie wykraczają poza dane nam zdolności. Lepiej poznając siebie, dowiadując się o tym, co lubimy robić, zdobywamy kompetencje kierowania swoją przyszłością. „Przy narodzinach każdego człowieka zostaje stworzone wieczne powołanie dla niego, wyłącznie dla niego samego. Stać się sobą, prawdziwym człowiekiem w odniesieniu do swojego odwiecznego powołania, jest najwznioślejszą rzeczą, jaką w życiu może uczynić człowiek”. Soren Kierkegaard.
Miłosz Kozikowski - awatar Miłosz Kozikowski
ocenił na 9 2 lata temu
Wolni od niemocy Augustyn Pelanowski OSPPE
Wolni od niemocy
Augustyn Pelanowski OSPPE
"Wyglądała jak człowiek, który zastygł w pokłonie wobec wszystkich wokoło" "Każdemu się kłaniać, przed każdym drzeć, na wszystkich spoglądać z lękiem i ukrywaną złością albo wstydem - to może w końcu spowodować, że rzeczywiście człowiek staje się "skrzywiony" w swojej postawie na wiele lat" Ojciec Pelanowski we właściwy sobie sposób za pomocą różnych alegorii, ukazuje nam min. mechanizmy działania złych duchów, które wykorzystują nasze potknięcia by zamknąć nas w swych kręgach, skrępowanych i nieszczęśliwych. Warto wspomnieć, że w tej książce możemy odnaleźć także odpowiedzi albo lepsze zrozumienie powiązanych ze sobą relacji międzyludzkich a zwłaszcza tych rodzinnych, które miały miejsce we wczesnym dzieciństwie. Gdzie wydarzyły się czasem jakieś traumatyczne doświadczenia, zranienia, które zdefiniowały nas na wiele lat. Których czasem nie jesteśmy świadomi, ukryliśmy je gdzieś na dnie duszy a nasze zachowanie i niepokój świadczą, że chcą one wyjść na światło dnia, by zmierzyć się wreszcie z nimi, stanąć twarzą w twarz. Nieraz ranimy innych, bo gdzieś po drodze nie wybaczyliśmy sobie czy komuś sprzed lat, kto nam wyrządził jakąś krzywdę. Autor potrafi tak ująć dany problem, by każdy mógł spojrzeć na niego własnymi oczami, by mógł utożsamić się z tym konkretnym problemem w swoim życiu. Kolejny raz czuję, że to o mnie jest dany fragment. Jakbym czytał własną historię. Nie wystarczą powierzchowne działania, by walczyć z nałogiem - musimy postawić Boga na pierwszym miejscu jak to jest w 1 przykazaniu i wytrwale z dnia na dzień, małymi krokami, spowiedzią, modlitwą, komunią "prostować" swoją duszę, która od lat była pochylona. Nie oczekujmy, że z dnia na dzień wyjdziemy z uzależnienia, które trwało latami. Uzdrowienie w Biblii często jest zestawiane z przebaczaniem, to jest nauka dla nas, którzy tkwimy w jakiś chorobach od lat, że przyczyną ich może być grzech. Ojciec Augustyn przestrzega: Gdy jesteśmy uzależnieni i pomału wychodzimy z tego, to zawsze jest to ryzyko, niebezpieczeństwo, że nawet podczas bogobojnych doświadczeń, wrócimy do starych nawyków, gdy tylko usłyszymy szepty pokus, zwłaszcza, jak nas zaskoczą, usypiając naszą czujność... Warto sobie uświadomić, że " Bóg nie jest "załatwiaczem" naszych problemów, to ojciec, który potrzebuje być szczęśliwym z naszego szczęścia" Stawienie Boga na pierwszym miejscu, to stawianie Go nad naszymi problemami, nad naszymi przyjemnościami, rozrywką, pasjami, pracą, nad rodziną. Bóg musi być zawsze w centrum naszego życia, by inne rzeczy nie miały nad nami władzy a nasze życie było pełne. "Biblia - źródło najważniejszych opinii o tobie samym" " Na początku było Słowo... Niech więc na początku wszystkiego w twoim życiu będzie Jego Słowo" "Nic tak nie zbliża do Chrystusa jak trudności " "Kiedy czuję się mały, kiedy czuję się "zerem", wtedy właśnie szukam najprawdziwiej zbawienia, pomocy, ratunku u Boga. Żadna inna okoliczność nie umożliwia mi autentycznej modlitwy" Trudne doświadczenia (przeszkody) mogą być Łaską na drodze do nieba. Trudne doświadczenia, porażki, samotność, to często najbardziej sprzyjające sytuacje, które zbliżają nas do Boga. Potrzebujemy jednak czasu żeby to zrozumieć. To właśnie wtedy, gdy nie mamy już nic do stracenia, nasze serce będzie stać na to by szczerze i z wiarą prosić o to co najważniejsze... "Nic człowiekowi nie da tyle mądrości, ile zranienie! Nic!" Książka jest wielowymiarowa, wracamy i przenikamy tekst ewangelii, wyciągając z niego kolejne szczegóły, które łączą się ze sobą w pełny obraz. "Bóg mówi Biblią - my mówimy modlitwami - to jest święty dialog" "Biblia jest modlitwą Boga do ciebie. Modlitwa jest twoją Biblią dla Boga" "Bóg chciał objawić się w człowieku przeklętym i przegranym – takie świadectwo dał Jezus o prawdzie. Taką prawdę o człowieku objawił Syn Boży" "Na wszystkie swoje przeżycia spójrz tak, żebyś dopatrzył się w tym podobieństwa do Jezusa!" . Cierpienie niczym dłuto rzeźbiło nas na Boży obraz, jeśli tylko umieliśmy zobaczyć w tym cierpieniu podobieństwo do Jezusa. Biblia pozwala nam w naszych trudnych doświadczeniach dostrzec podobieństwo do Jezusa, tego co czuł i przeżywał, co musiał znosić ze strony ludzi oraz odczuć Jego obecność. Próbujemy wskrzesić trupa czyli odzyskać uczucia, których brakowało nam w przeszłości, rujnując tym samym swoją teraźniejszość i przyszłość. Wprowadzamy truciznę w nasze życie; fetor dawnych krzywd i nie zagojonych ran zatruwa świeży powiew naszych nowych relacji. Uszczęśliwiać się na siłę... "Każdy człowiek musi wybrać między użytecznością i opinią innych, a miłością - gdy zaczyna budować swoje życie!" "To co Mu najbardziej przeszkadza w uczynieniu naszego życia wielkim, Bożym - wręcz boskim, to nasze pragnienie wielkości" "Uniżenie nie polega na tym, że poniżamy siebie za to, że jesteśmy niezadowoleni z nieudanego życia. Polega ona na tym, że poniżamy naszą skłonność do pychy, radując się z wolności od przyjmowania zarozumiałych i udawanych postaw" "Uniżenie to nie rodzaj smutku, w którym człowiek żałuję, że nie jest tak wspaniały, jakimi mu się wydają inni. Jest to rodzaj radości z tego powodu, że nie muszę już udawać kogoś lepszego, niż naprawdę jestem" "Z powodu tego, co przykre, ludzie unikają dobra i z powodu tego, co przyjemne, ludzie pogrążają się w złu" Arystoteles "Czy chcesz być przez chwilę szczęśliwy? Zemścij się! Czy chcesz być szczęśliwi przez wieczność? Przebacz!" H. Lacordaire "Prawda bywa gorzka jak właściwe lekarstwo" Erazm z Rotterdamu "Nie musimy udawać króla, żeby pokonać swoje słabości, nie musimy udawać, że sobie z nimi radzimy, Nie musimy być panami sytuacji. Możemy wyjść naprzeciw swoich problemów pełni bezradności i bezsilności - jedynie wierząc Bogu i mając wierność w tak małych rzeczach, jak kamyk wyjęty z potoku" Dawid i Goliat "Czasem wynoszę się ponad innych i unikam innych, dlatego że nie chce się zgodzić na swoją niedojrzałość i za wszelką cenę chcę wszystkich przerosnąć we wszystkim. Zejdź na ziemię zanim spadniesz - nie rób wszystkiego, by być wyżej od innych i być z boku wspólnoty" "Nie lekceważ swoich małych prac, swoich małych modlitw, swojego małego serca i swojej małości, Nie załamuj się tym, że masz małe znaczenie, że mało w życiu osiągnąłeś - to wszystko jest dla Boga, który nie patrzy na wygląd i na to, co dla oczu widoczne, lecz na serce" "Jezus uwalnia cię dziś od patrzenia na własną niemoc jako na coś, co pochyla człowieka, od dziś możesz patrzeć na nią inaczej, jak na atut twojej duchowości a nie defekt uniemożliwiający ci ponowanie nad sytuacją" "Wyobraź sobie, że Jezus próbuje podnieść twoją głowę – to, co naprawdę Mu to umożliwi, to twoja uległość, bezsilność, brak oporu" "Pozwalasz Mu wyprostować swoją głowę, gdyż czujesz swoją bezradność życiową i pragniesz ją położyć na Jego piersi"
Dobro Cinal - awatar Dobro Cinal
ocenił na 10 2 miesiące temu
Kobieta boska tajemnica Joachim Badeni OP
Kobieta boska tajemnica
Joachim Badeni OP Judyta Syrek
Słodko-gorzka opowieść o tym, co ukryte głęboko w sercu każdej z nas Jako kobieta, z pełnym przekonaniem mogę napisać jedno: ta książka mnie zaskoczyła. Poruszyła. Rozśmieszyła. Ale też momentami zrodziła we mnie bunt - i właśnie dlatego jest taka ważna. „Kobieta. Boska tajemnica” to nie kolejna pozycja o „mocy kobiecości” w stylu popularnych poradników, lecz głęboka, momentami kontrowersyjna rozmowa o. Joachima Badeniego OP z Judytą Syrek. To rozmowa, która - choć miejscami z epoki innej niż ta, w której żyjemy - niesie ciepło, autentyczność i duchowe ukojenie. Ale też niepokoi i prowokuje do myślenia. Ojciec Badeni, dominikanin, mistyk, arystokrata z duszą poety i poczuciem humoru godnym scenarzysty kabaretu - mówi o kobiecości jak ktoś, kto nie tylko ją obserwuje, ale kto ją kontempluje. I to właśnie kontemplacja staje się słowem - kluczem tej książki. Kobieta nie jest tu wyłącznie społeczną rolą, ale tajemnicą, ikoną piękna i duchowej głębi, zaproszeniem do spotkania z Bogiem. Ale uwaga - nie znajdziesz tu feministycznych haseł o emancypacji ani listy cech idealnej partnerki. Znajdziesz natomiast pytania, które dotykają duszy: Czy kobieta może być piękna duchowo, niezależnie od wieku i statusu? Czy mężczyzna jest zdolny, by to piękno odkryć - i przyjąć jak dar, a nie wyzwanie? A może to my same - kobiety - potrzebujemy zatrzymać się i zadać sobie pytanie: kim jestem naprawdę? Z uśmiechem przeczytałam fragment o ciasteczkach pieczonych przez kobiety- ministry i o kosmetykach jako „akcie miłości do siebie i świata” - jednocześnie wiedząc, że nie chodzi tu o utarty stereotyp, ale o coś głębszego: potrzebę odnalezienia własnego, niepowtarzalnego sposobu bycia sobą, niezależnie od tego, czy jestem w kuchni, czy na mównicy sejmowej. W tej książce zachwyca mnie czułość języka, z jakim Badeni mówi o kobietach. Nie mówi do nas, ale mówi z nami - z szacunkiem, z pokorą, z nutą zachwytu. Niektóre poglądy mogą wydać się dziś staroświeckie, może nawet zbyt tradycyjne, ale… czy to właśnie nie z takich głosów - zakurzonych nieco, ale pełnych wewnętrznego światła – rodzi się prawdziwa mądrość? „Kobieta. Boska tajemnica” to lektura dla każdej z nas - i dla każdego mężczyzny, który chce zrozumieć nie tylko kobiecą psychikę, ale też duszę. To książka, która nie daje gotowych odpowiedzi, ale zostawia miejsce na modlitwę, na refleksję i… na uśmiech. To rozmowa, w której czujesz się zaproszona - nie jako obserwatorka, ale jako uczestniczka tej duchowej przygody. Ciepła, lekka, ale nie płytka. Mądra, a nie moralizatorska. Duchowa, ale bardzo ludzka. Zdecydowanie warto mieć ją na półce - nie po to, by ją odhaczyć, ale by do niej wracać, kiedy pytanie „kim jestem?” zaczyna znowu brzmieć w sercu. Polecam z całego serca. Nie tylko kobietom. Ale przede wszystkim tym, którzy potrafią z miłością patrzeć na tajemnice - nawet te najbardziej niepojęte.
ZaczytanyTymcio - awatar ZaczytanyTymcio
ocenił na 10 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Dom w Bogu. Medytacje na temat Księgi Tobiasza

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dom w Bogu. Medytacje na temat Księgi Tobiasza