Daleka przystań

Okładka książki Daleka przystań
Linda Francis Lee Wydawnictwo: Pol-Nordica Cykl: Romanse sprzed lat (tom 35) literatura obyczajowa, romans
334 str. 5 godz. 34 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Romanse sprzed lat (tom 35)
Tytuł oryginału:
Dove's way
Data wydania:
2002-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2002-01-01
Liczba stron:
334
Czas czytania
5 godz. 34 min.
Język:
polski
ISBN:
8372640440
Tłumacz:
Agnieszka Maj
Średnia ocen

                6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Daleka przystań w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Daleka przystań

Średnia ocen
6,1 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1107
890

Na półkach: , ,

Dwójka bardzo poranionych ludzi, którzy spotykają się by walczyć, a potem kochać. Niby banalnie i mocno wydawałoby się oklepane, ale jak widać można nawet temat znany potraktować na tyle interesująco, że można zatrzymać się dopiero na ostatniej stronie.
Matthew, zdradzony przez żonę, najbliższego przyjaciela, rodzinę, z dzieckiem, które widziało za dużo. Finnea, porzucona przez matkę, wychowana w Afryce, oszukana w przeddzień ślubu, z poczuciem winy z powodu tragicznej śmierci córki. Oboje zagubieni i osamotnieni. A obok nich dziecko ze swoim bagażem bólu.
Wzruszająca opowieść o poranionych ludziach i próbie naprawienia własnego i cudzego życia oraz próbach nie naprawiania wszystkiego.
Miłość zwycięża i wszystko kończy się dobrze, ku radości całej trójki i czytelnika oczywiście.
Bardzo podobał mi się motyw przeplatania fabuły kartkami z pamiętnika. Z pamiętnika mężczyzny. Cudnie wypełniał luki, ale i wiele mówi, bo już sam bohater nie za bardzo. A zakończenie z pamiętnikiem w tle, bardzo, bardzo romansowe i bardzo, bardzo na miejscu. Retrospekcje umiejętnie i ciekawie wpisane w całość. Pewnie znacznie lepiej oddają sytuacje niż sucha opowieść zasłyszana od przyjacielskiej starszej cioteczki.
Nie byłabym sobą gdybym nie powiedziała, że momentami było deczko za dużo szarpaniny emocjonalnej. Że jako czytelnik miałam ochotę wejść do książki i potrząsnąć bohaterami. Że czasami gubiłam się i nie do końca wiedziałam o co im chodzi. Niekiedy historia sprawiała wrażenie poszarpanej emocjonalnie, zabrakło trochę uładzenia. Ale to tez nadało całości swoisty urok.

Dwójka bardzo poranionych ludzi, którzy spotykają się by walczyć, a potem kochać. Niby banalnie i mocno wydawałoby się oklepane, ale jak widać można nawet temat znany potraktować na tyle interesująco, że można zatrzymać się dopiero na ostatniej stronie.
Matthew, zdradzony przez żonę, najbliższego przyjaciela, rodzinę, z dzieckiem, które widziało za dużo. Finnea, porzucona...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

53 użytkowników ma tytuł Daleka przystań na półkach głównych
  • 30
  • 23
10 użytkowników ma tytuł Daleka przystań na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Daleka przystań

Inne książki autora

Linda Francis Lee
Linda Francis Lee
Amerykańska powieściopisarka. Urodziła się i wychowała w Teksasie, ale mieszka w Nowym Jorku. Ukończyła Texas Technical University. W swoim dorobku ma 21 powieści obyczajowych i nominację do prestiżowej nagrody RITA w kategorii Najlepszy Romans Roku. Przełomową książką w karierze pisarki okazała się Diablica w klubie kobiet – bestseller w USA. Jej najnowsze powieści to Emily i Einstein oraz The Glass Kitchen.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dziewczyna z mgieł Jaclyn Reding
Dziewczyna z mgieł
Jaclyn Reding
Raz na czas potrzebuję pocieszenia :) Takiego lekarstwa na życie - którym zazwyczaj jest jakiś romans, zazwyczaj wydawany przez Harlequin. Bo mam niejaką gwarancję, ze "wszystko będzie dobrze". Jakżesz niebotycznie mnie zaskoczyło, że romans, który właśnie przed chwilą skończyłam czytać, nie jest żadnym romansidłem. Jest pięknym romansem, niekoniecznie historycznym. Rzecz dzieje się w czasach kiedy panienki z dobrych domów miały guwernantki i panie do towarzystwa. W czasach kiedy małżeństwa były formalnie aranżowane, a młode kobiety nie miały prawa dyskutować. Ale historii w tej książce jest niewiele. Tak niewiele, że aż musiałam sprawdzić w jakim okresie rzecz się dzieje. Otóż jest to rok 1820 i później :) Tylko, że tu nie ma historii która gra rolę. Natomiast jest mnóstwo zwyczajów, obyczajów, tradycji. A że rzecz dzieje się na posępnej wysepce szkockiej, gdzieś na Hybrydach lub im pokrewnych wyspach. Do tego stopnia "gdzieś" że po pobieżnych poszukiwaniach nie udało mi się namierzyć ani wysepki, ani zamku ani nawet kilku miejsc z północno-zachodniej Szkocji, wspomnianych w książce. Ale to nie ma żadnego znaczenia :) Bo w przypadku fikcji literackiej naprawdę nie wymagam poprawności geograficznej, a tu zaskoczyło mnie idealne oddanie charakteru nie tylko szkockiego krajobrazu, ale również szkockiego społeczeństwa z perfekcyjnym oddaniem szczegółów ubioru lokalnej społeczności, specjałów kulinarnych i tradycji i obrzędów związanych z lokalnymi świętami. I to wszystko tak ładnie wkomponowane w fabułę... I gdzieś w tle ten kiełkujący romans. Na spokojnie i bez szału - kiełkuje, kiełkuje i... wykiełkuje. Nawet sceny intymne opisane ze smakiem i polotem. Jedynym zgrzytem są niedociągnięcia językowe (nie wiem czy od strony tłumaczki, czy autorki) zwane zwyczajnie babolami. Kilka razy językowo zgrzytnęło, szybko przypomniałam sobie ze jednak czytam niskobudżetową literaturę, pogodziłam się z faktem, a teraz tych zgrzytów nie pamiętam, bo całość zatarła mi te bóle zębów. Bardzo ładny obyczajowy romans bardzo szkocki. Z przewidywalnym zakończeniem (dość rozwlekłym, ale wybaczam :) bardzo na plus. i aż żałuję, że tylko jedną książkę pani Reding mam "na stanie ebookowym".
ziellona - awatar ziellona
oceniła na 7 2 lata temu
W pułapce przeznaczenia Linda Francis Lee
W pułapce przeznaczenia
Linda Francis Lee
Grayson kupuje dwie rzeczy. Jedną o której marzył od dawna, drugą o której zaczął marzyć niedawno. Dom i kobietę. Gdyby wiedział co przyniesie mu realizacja marzeń, być może poprzestałby na samym domu. Choć biorąc pod uwagę finał, jednak dobrze zrobił. Sophia jest niezależna. Spełnia swoje marzenia w świecie, z wiolonczelą przy boku i trójką niesfornych przyjaciół, którymi opiekuje się i których utrzymuje. Wraca do Bostonu na wezwanie ojca, ale również z nadzieją na przezimowanie i przeczekanie czasu do rozpoczęcia kolejnego tourne. Jej dom okazuje się nie jej domem, a wolność wcale nie należy już do niej. Jeśli ktoś chce poczytać o walce płci i charakterów, to jest to interesująca książka. Czytając drugą książkę Lindy Francis Lee zaczęłam zastanawiać się, czy nie jest to jej znak rozpoznawczy. Nagłe wybuchy emocji, toczone dzień po dniu walki na słowa. Pozorne porozumienia, a potem gorące kłótnie. I znowu wiele szarpaniny emocjonalnej. Ona to… On to… A ona to… Można się po pewnym czasie przyzwyczaić. Traumy jest jeśli nie więcej w porównaniu do pierwszej części, to na pewno tak samo dużo. I co wydaje się ciekawe pojawia się ona stopniowo. Czytelnik niby od początku jest przekonany, że gdzieś tam ukryte jest coś więcej, ale ja przynajmniej nie przeczuwałam, że jest tego tak dużo. Tak głęboko i tak brudno. Ta historia mnie tknęła na tyle, że śmiało mogę powiedzieć, że romans zszedł na plan dalszy.
katala - awatar katala
oceniła na 6 3 lata temu
Zauroczony książę Judith A. Lansdowne
Zauroczony książę
Judith A. Lansdowne
Dawno nie czytałam tak pokręconej książki. Normalnie jest wszystko, wszelkie niemożliwości i nieprawdopodobieństwa skumulowane w ilościach przekraczających średnią przypadającą na jeden romans, tutaj wyskakują co strona. Pewnie, że urokliwe są dzieciaki. Muszą być. Jak już człowiek i jego rozum przetrawi możliwość urodzenia czterech par bliźniaków. Jednojajowych. Jednopłciowych w parach. O, losie. Uwielbiam dzieci w książkach, tutaj są podstawą. I znacznie przyćmiewają pannę Gilbujdasmyk czy Kapitana Krętacza i wszelkich innych językowo poprzekręcanych bohaterów. Wszystko stoi na głowie, a sens i logika trzaska na łączeniach i pęka w szwach. Ale całość, ku mojemu bezbrzeżnemu zdumieniu, trzyma się kupy. W niektórych momentach na granicy totalnego ryzyka, ale śmiało można przeczytać, choć ja musiałam robić przerwy, bo traciłam zrozumienie w ilości bohaterów i ich znaczenia dla sprawy. I tak na serio, to chyba, po wewnętrznej akceptacji zwariowania całości, to była rzecz, która najbardziej mi przeszkadzała. W pewnym momencie w tych napadach, obronach, kto z kim i przeciw komu, kto kogo i dlaczego, porwaniach i pojedynkach i odbijaniu rannych bohaterów, straciłam fabułę. Czytałam dla totalnego odprężenia, z wyłączeniem krytycyzmu i nastawieniem, co jeszcze 4 x 2 wyczyni W totalnie rozrywkowym charakterze tej książki zdziwiła mnie utrata ręki przez Harry’ego. Nie jestem w stanie znaleźć na to wytłumaczenia, a zachowanie dzieciaków i ich żarty o jej braku, wydają mi się zbyt mało uzasadniać powód takiego kroku. To chyba jedno zdziwiło mnie na minus i trochę burzy charakter książki. Nie lubię nie dostrzegać celowości. Końcówka, powaliła mnie dokumentnie. Proszę mi uwierzyć, takiego HEA to chyba nie ma nigdzie. Wszystko, totalnie wszystko, co może dobrze się skończyć, kończy się dobrze, a nawet osoby, które można byłoby podejrzewać o zdrowy rozsądek, w końcówce go nie zachowują. Łączą się w pary, informują o poczętych dzieciach, zaręczają się (chyba x 3), dostają zgody na ubieganie się (x 2) i generalnie wybierają się na dwór Cara Rosji w ilości sztuk zbyt wielkiej nawet jak na możliwości władców
katala - awatar katala
oceniła na 8 7 lat temu
Zakochani mimo woli Karen Hawkins
Zakochani mimo woli
Karen Hawkins
[Opinia ta, to wyłącznie moje subiektywne odczucia i wnioski w odniesieniu do moich subiektywnych gustów i upodobań ;) Uwaga - spoilery!] Z ciekawością sięgnęłam po książkę Zakochani mimo woli. A dokładniej z ciekawością i niepokojem, ponieważ o autorce nic nie wiedziałam, nie czytałam nic innego pani Hawkins ani żadnych spoilerów na temat samej książki. Tak więc zaczynając czytać byłam niczego nieświadoma. Zaczyna się ciekawie - hulaka i rozpustnik kontra szara myszka w okularach. Ucieczka powozem, po to, by wziąć ślub, niestety (stety dla nas czytelniczek) z niewłaściwą kobietą - rozpoczyna powieść. Tyle faktów poznałam już po pierwszych czterech stronach, więc dobrze się czytało, miałam ochotę na więcej. Zainteresowała mnie ta historia. Co prawda nic nie wiedziałam co będzie dalej, jak, gdzie, kiedy i dlaczego... nie znałam nawet zarysu fabuły książki. Nie wiedziałam, czy to dobrze, czy źle... Nie miałam się czym przejmować, pomimo tego, że zagryzałam palce do łokci czy on aby jej nie zdradzi. Na szczęście po połowie zaczęłam wierzyć, że nie będzie śfinią. :P Taki wątek w romansach praktycznie przekreśla w moich oczach książkę. Po prostu nie trawię w nich zdrady. Wątek z zagrożeniem przemocą fizyczną dla bohaterki to mój ulubiony klejnocik w książkach, tutaj owszem, był ale w bardzo maleńkiej wersji, na koniec i czułam niedosyt. Byłoby atrakcyjniej dla mnie, jeśli bohaterka byłaby w większym, a przede wszystkim częstszym kłopocie ;) Jeśli chodzi o bohaterów to cóż... polubiłam. Może nie padłam przed nimi na kolana, jednak nie byli najgorsi. Ona to jak już wspomniałam szara myszka, uboga krewna pomiatana przez ludzi, u których mieszka, święcie wierząca w dobroć ludzi i w swoją dobroczynną pracę w Towarzystwie dla kobiet upadłych. Przy tym nie jest jednak zahukana, ani nie upodabnia się do mopa, ale ma własne zdanie i pomimo sprzeciwów Aleca z determinacją stara się osiągnąć swoje cele. On rozpustnik, uwodziciel, lubiący hazard, wino i kobiety. Oczywiście z drugim dnem, ponieważ ma pod tą powłoczką dobre serducho i dosyć szybko ulega urokowi Julii. Podobała mi się bardzo zaborczość Aleca, zazdrość o Julię i jej powrót na salony już nie jako sowa w worku, tylko jako urocza i ponętna kobietka. Taki kopciuszek. ;) Intryga utkana przez ciemne charaktery powieści łatwo rozwikłana i wiadomo było, kto co i jak. W tej książce brak większych tajemnic, sekretów trudnych do odkrycia. Niewiele trzeba myśleć przy tej lekturze, ot taka łatwa, lekka i przyjemna. Jak już gdzieś pisałam lubię dużo wszystkiego... więcej niebezpieczeństwa, więcej namiętności (tylko raz właściwie scena łóżkowa i to baardzo płytka i króciutka, skąpa w szczegóły ech), więcej tajemnic (tak, mam do nich słabość...) i więcej dialogów pomiędzy główną parą. Zabrakło mi tego. To nie znaczy wcale, że mi się nie podobała, bo podobała się, a jakże. O niedostatkach wspominam nawiązując do mojego romansu idealnego, który tkwi gdzieś tam w moim sercu... Ta książka ideału nie sięgnęła, ale odebrałam ja jak najbardziej pozytywnie. :)
tajemna - awatar tajemna
oceniła na 7 11 lat temu

Cytaty z książki Daleka przystań

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Daleka przystań