Złoty Wiek SF 10

308 str. 5 godz. 8 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Złoty wiek SF (tom 10)
- Seria:
- Klasycy Amerykańskiej SF
- Data wydania:
- 2021-03-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-03-01
- Liczba stron:
- 308
- Czas czytania
- 5 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366280816
Dziesiąty tom serii prezentującej klasykę amerykańskiej SF lat 40. i 50.
Zawartość tomu:
Henry Slesar "Projekt Geniusz"
Karen i Poul Andersonowie "Niewiniątka"
Algis Budrys "Cytadela"
James Blish "Zapłacić grajkowi"
Frederik Pohl "Rycerze Artura"
Algis Budrys "Barbarzyńcy"
F.L. Wallace "Opóźnienie w podróży"
James Blish "One-Shot"
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Złoty Wiek SF 10 w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Złoty Wiek SF 10
Poznaj innych czytelników
19 użytkowników ma tytuł Złoty Wiek SF 10 na półkach głównych- Chcę przeczytać 11
- Przeczytane 8
- Posiadam 6
- W Sączu 1
- 2023 1
- Antologia/zbiór opowiadań 1
- Fantastyka naukowa 1
- Przyjrzeć 1
- Science fiction 1
- (F) Klasycy amerykańskiej SF 1











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Złoty Wiek SF 10
Zbiór ten sponsoruje literka P, jak Postapokalipsa. Trzy z ośmiu historii osadzono w światach, przez które przetoczyła druzgocąca (nie tylko nuklearna) zawierucha. Podobnie jak w przypadku kilku ostatnich tomów cyklu, trudno mówić o tym, że wybrano najdonioślejsze utwory z dorobku uznanych twórców. Wręcz przeciwnie. Niemniej są to opowiadania, na które Anglosasi mają trafne określenie, któremu trudno znaleźć równie zwięzły i adekwatny odpowiednik w języku polskim – wszystkie są "likeable".
Stąd też mniemam, że to, które opowiadanie przypadnie Wam do gustu, zależy od osobistych preferencji i aktualnego nastroju. Sam miałem tutaj ciężką zagwozdkę. Opowiadania wskazujące nowe kierunki i nurty – dopiero kiełkujące wówczas (w latach 50-tych minionego wieku, konkretnie) w literaturze gatunku, a więc warte choćby honorowego wspomnienia – rywalizowały o miejsce na podium z tymi, które po prostu bawiły mnie i intrygowały fabularnie.
Dlatego po dłuższym zastanowieniu i boju z myślami za najlepsze w zbiorze uznaję… „Rycerzy Artura” („The Knights of Arthur”, 1958) Fredrika Pohla, utrzymane w klimacie lekkiej satyry z miernotami i cwaniakami w rolach głównych, które kiedyś (może) coś znaczyły – lub nie znaczyły nic, ale udają, że coś znaczyły i wiedzą, co robią (aż przypomina się „Idiokracja”). Teraz ich perypetie i czyny czytelnikowi służą głównie jako egzemplifikacja minionej – dla czytającego wciąż istniejącej – epoki, pełnej ulotnych i naznaczonych korupcją symboli władzy i tradycji „im głupszych, tym świętszych” (omnipotentny Major ze 109 „żonami” u boku) – a dla bohaterów owe "stare układy", są wytrychami do tego, by na kraterach zniszczonej cywilizacji ułożyć sobie, jako takie, a najlepiej wygodne, życie z ślicznotką (choćby zadziorną) u boku i szklaneczką burbona w ręku.
Warte wspomnienia:
"Barbarzyńcy" ("The Barbarians", 1958) Algisa Budrysa. Opowiadanie, które mogło zainspirować twórców "Mad Maksa". Załamanie cywilizacyjne, ludzie łączą się w mniej lub bardziej cywilizowane plemiona i kasty. Mamy bitwy i pojedynki na pustkowiach toczone w modyfikowanych pojazdach spalinowych... Mówi to Państwu coś? Brak dosadnych dowodów, ale być może ktoś kiedyś przeczytał to opowiadanie, a w jego umyśle utworzył się zrąb historii kinowego klasyka... Szkoda jednak, że sama fabuła nie dorównuje klimatowi opowieści.
"Opóźnienie w podróży" ("Delay in Transit", 1952) F. L. Wallace'a – czyli cyberpunk zanim stał się modny (o tym elemencie nie wspomniałem w przypadku "Rycerzy Artura", choć powinienem był, bo tam mamy mózg dosłownie zamknięty w maszynie, a konkretnie połączony z maszyną do pisania). Może trochę się z tym cyberpunkiem rozpędziłem, ale czytając to opowiadanie – a potem czytając je drugi raz – nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że niesie ono w sobie elementy, które bez przesady można interpretować jako bliskie tej stylistyce, a przynajmniej częściowo wyprzedzające dzieła twórców uznawanych za ojców tej literatury. Znów historia niezbyt zagmatwana, intryga łatwa do prześwietlenia, ale – jak wyżej – kto wie, czy ziarno zasiane przez Wallace'a nie natrafiło przypadkiem na grunt fantazji Williama Gibsona, Bruce'a Sterlinga czy Neala Stephensona?
Zawsze z przyjemnością wracam do kolejnych zbiorów z serii i cieszę się, że te teksty, choć plasują się w niszy, są wydawane w języku polskim,bowiem warto je przywoływać, nawet jeśli nie z powodu ich wartości w dorobku twórców, ale w celu ocalenia ich przed zapomnieniem, bo na to z pewnością nie zasługują. Polecam!
Zbiór ten sponsoruje literka P, jak Postapokalipsa. Trzy z ośmiu historii osadzono w światach, przez które przetoczyła druzgocąca (nie tylko nuklearna) zawierucha. Podobnie jak w przypadku kilku ostatnich tomów cyklu, trudno mówić o tym, że wybrano najdonioślejsze utwory z dorobku uznanych twórców. Wręcz przeciwnie. Niemniej są to opowiadania, na które Anglosasi mają trafne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to