rozwiń zwiń

Czarna Julka

Okładka książki Czarna Julka
Gustaw Morcinek Wydawnictwo: Beskidy literatura piękna
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1959-01-01
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788087431092
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czarna Julka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Czarna Julka

Średnia ocen
7,5 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
138
127

Na półkach: , , , , , ,

W książce pt. "Czarna Julka" G. Morcinek zawarł tematykę relacji pomiędzy poszczególnymi narodami i społecznościami, które niegdyś zamieszkiwały Śląsk Cieszyński, a stosunki pomiędzy nimi były niejednokrotnie dalekie od idyllicznego obrazu, jaki obecnie bywa prezentowany przez poszczególne środowiska lansujące pod niebiosa idee multikulturalizmu, zwłaszcza na przykładzie Śląska Cieszyńskiego. Główna bohaterka książki, tytułowa Julka wywodzi się z rodziny włoskich imigrantów ekonomicznym z Tyrolu (Trydentu). Na kartach książki pojawia się porównanie sytuacji panującej na Śląsku Cieszyńskim z podobnym położeniem ludności włoskiej pod austriackim panowaniem w Tyrolu (Trydencie), gdzie stosowana była analogiczna polityka wynaradawiania miejscowej ludności. Z całą pewnością tematykę dzieła możemy przedstawić jako symboliczne ujęcie polsko-włoskiej przyjaźni, zwłaszcza w zakresie wspólnie podejmowanych wysiłków w ramach walk narodowo-wyzwoleńczych, które wymienione narody prowadziły ze wspólnym wrogiem. "Czarna Julka" stanowi najbardziej autobiograficzną pozycję G. Morcinka, w której opisał swoje dzieciństwo i trudności, z jakimi spotykały się wynaradawiane śląskie dzieci w okresie poprzedzającym I wojnę światową. Autor wskazuje na znaczenie edukacji w prawidłowym funkcjonowaniu narodu. Z drugiej strony w "Czarnej Julce" odwzorowane zostało mickiewiczowskie Soplicowo z "Pana Tadeusza", w treści książki G. Morcinek wyraził swoją nostalgię za dawno minionymi realiami, które już nie istnieją. Karwina i Śląsk Cieszyński z okresu dzieciństwa autora stanowiły zupełnie inną rzeczywistość niż ta, która zaistniała w regionie w okresie po doznaniu doświadczeń dwóch globalnych kataklizmów.

W książce pt. "Czarna Julka" G. Morcinek zawarł tematykę relacji pomiędzy poszczególnymi narodami i społecznościami, które niegdyś zamieszkiwały Śląsk Cieszyński, a stosunki pomiędzy nimi były niejednokrotnie dalekie od idyllicznego obrazu, jaki obecnie bywa prezentowany przez poszczególne środowiska lansujące pod niebiosa idee multikulturalizmu, zwłaszcza na przykładzie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

142 użytkowników ma tytuł Czarna Julka na półkach głównych
  • 83
  • 59
39 użytkowników ma tytuł Czarna Julka na półkach dodatkowych
  • 25
  • 6
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Czarna Julka

Inne książki autora

Okładka książki Baśnie polskie Jan Kasprowicz, Janusz Korczak, Józef Ignacy Kraszewski, Irena Kwintowa, Józef Lompa, Kornel Makuszyński, Gustaw Morcinek, Alojzy Nagel, Bronisława Ostrowska, Janina Porazińska, Bolesław Prus, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Zuzanna Rabska, Henryk Sienkiewicz, Stanisław Świrko, Ewa Szelburg-Zarembina, Stanisław Wasylewski
Ocena 7,7
Baśnie polskie Jan Kasprowicz, Janusz Korczak, Józef Ignacy Kraszewski, Irena Kwintowa, Józef Lompa, Kornel Makuszyński, Gustaw Morcinek, Alojzy Nagel, Bronisława Ostrowska, Janina Porazińska, Bolesław Prus, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Zuzanna Rabska, Henryk Sienkiewicz, Stanisław Świrko, Ewa Szelburg-Zarembina, Stanisław Wasylewski
Okładka książki Polskie baśnie i legendy Adam Asnyk, Wanda Chotomska, Adolf Dygasiński, Stanisław Dygat, Maria Ekier, Antoni Józef Gliński, Hanna Januszewska, Jan Kasprowicz, Maria Konopnicka, Józef Ignacy Kraszewski, Maria Krüger, Beata Krupska, Joanna Kulmowa, Kornel Makuszyński, Wanda Markowska, Anna Milska, Gustaw Morcinek, Artur Oppman, Bronisława Ostrowska, Joanna Papuzińska, Włodzimierz Perzyński, Janina Porazińska, Henryk Sienkiewicz, Ewa Szelburg-Zarembina, Dorota Terakowska, Zofia Urbanowska, Kazimierz Władysław Wójcicki, Hanna Zdzitowiecka, Roman Zmorski
Ocena 7,7
Polskie baśnie i legendy Adam Asnyk, Wanda Chotomska, Adolf Dygasiński, Stanisław Dygat, Maria Ekier, Antoni Józef Gliński, Hanna Januszewska, Jan Kasprowicz, Maria Konopnicka, Józef Ignacy Kraszewski, Maria Krüger, Beata Krupska, Joanna Kulmowa, Kornel Makuszyński, Wanda Markowska, Anna Milska, Gustaw Morcinek, Artur Oppman, Bronisława Ostrowska, Joanna Papuzińska, Włodzimierz Perzyński, Janina Porazińska, Henryk Sienkiewicz, Ewa Szelburg-Zarembina, Dorota Terakowska, Zofia Urbanowska, Kazimierz Władysław Wójcicki, Hanna Zdzitowiecka, Roman Zmorski
Okładka książki Kwiat paproci i inne baśnie polskie Ryszard Berwiński, Stanisław Dygat, Stanisław Dzikowski, Antoni Józef Gliński, Hanna Januszewska, Józef Ignacy Kraszewski, Gustaw Morcinek, Janina Porazińska, Henryk Sienkiewicz, Wacław Sieroszewski, Stanisław Wasylewski, Kazimierz Władysław Wójcicki, Roman Zmorski
Ocena 7,1
Kwiat paproci i inne baśnie polskie Ryszard Berwiński, Stanisław Dygat, Stanisław Dzikowski, Antoni Józef Gliński, Hanna Januszewska, Józef Ignacy Kraszewski, Gustaw Morcinek, Janina Porazińska, Henryk Sienkiewicz, Wacław Sieroszewski, Stanisław Wasylewski, Kazimierz Władysław Wójcicki, Roman Zmorski
Okładka książki W skarbnikowym królestwie. Baśnie i podania śląskie Jan Baranowicz, Kornelia Dobkiewiczowa, Maria Kann, Maria Kędziorzyna, Henryk Kodź, Jan Kupiec, Gustaw Morcinek, Józef Ondrusz, Janina Porazińska, Stanisław Wasylewski, Andrzej Żak, Roman Zmorski
Ocena 7,7
W skarbnikowym królestwie. Baśnie i podania śląskie Jan Baranowicz, Kornelia Dobkiewiczowa, Maria Kann, Maria Kędziorzyna, Henryk Kodź, Jan Kupiec, Gustaw Morcinek, Józef Ondrusz, Janina Porazińska, Stanisław Wasylewski, Andrzej Żak, Roman Zmorski
Gustaw Morcinek
Gustaw Morcinek
Polski pisarz związany ze Śląskiem, nauczyciel, działacz publicystyczny i poseł na Sejm PRL I kadencji (1952–1956), członek Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu w 1958 roku. Urodził się w 1891 w Karwinie w ubogiej rodzinie wozaka Józefa Morcinka. Był najmłodszym z czwórki rodzeństwa i został ochrzczony imieniem Augustyn, chrztu udzielił ksiądz wikary Józef Körner w kościele parafialnym w Karwinie. W 1892 zginął ojciec Józef Morcinek i ciężar utrzymania rodziny spadł na matkę. Augustyn – po ukończeniu szkoły ludowej w Karwinie – rozpoczął pracę w kopalni w wieku 16 lat, co w porównaniu z rówieśnikami było późno. Gdy miał 19 lat, górnicy zebrali pieniądze na jego edukację, dzięki czemu mógł uczęszczać do Polskiego Seminarium Nauczycielskiego w Białej (dzisiaj części Bielska-Białej), które ukończył w 1914. W czasie I wojny światowej został powołany do służby wojskowej w austro-węgierskim garnizonie w Cieszynie. Od 1919 do 1935 pracował jako nauczyciel w Skoczowie. Jest tam muzeum biograficzne Gustawa Morcinka. Jedną z jego uczennic była powieściopisarka Maria Wardasówna (1907–1986), autorka m.in. Maryśki ze Śląska (1935) i cyklu powieściowego „Wyłom”, ukazującego wieś na Śląsku Cieszyńskim na przełomie XIX i XX wieku. Jego uczniami byli również Ludwik i Józef Klimkowie. Debiutował w 1920 artykułem Wspomnienia z przewrotu w listopadzie 1918 r. zamieszczonym w „Dzienniku Cieszyńskim” (31.10.1920). Morcinek dalej publikował tam swoje artykuły, a także angażował się w redakcji „Zarania Śląskiego” (1920–1931). Jednakże najważniejsze utwory napisał na przełomie lat 20. i 30., zostając jedynym znaczącym śląskim, polskojęzycznym, prozaikiem okresu międzywojennego. Wtedy to powstały takie dzieła, jak zbiór noweli „Serce za tamą” (1929), czy powieści „Wyrąbany chodnik” (1931–1932), „Narodziny serca” (1932) i „Łysek z pokładu Idy” (1933). M.in. za sprawą tych, poświęconych tematyce górniczej i śląskiej utworów, znalazł uznanie i trwałe miejsce w podręcznikach literatury, a Zofia Kossak nazwała go następcą Orkana i roztoczyła nad nim, w początkach jego kariery, opiekę literacką. Wdzięczny za pomoc Morcinek nazywał Kossak swoją „literacką matką chrzestną”. Lata 1936–1939 spędził za granicą. Przebywał we Francji, Włoszech, Austrii, Niemczech i Danii. Krótko przed wybuchem II wojny światowej wrócił do Polski, a 1 września 1939 wyjechał do Lwowa, skąd powrócił do Skoczowa na przełomie września i października. 6 października został aresztowany przez Gestapo i w latach 1939–1945 osadzony w niemieckich obozach koncentracyjnych kolejno w Skrochowicach koło Opawy, Sachsenhausen i Dachau. Powodem aresztowania, była przedwojenna działalność antyniemiecka. Zarzucano mu odczyty propagandowe dla Polaków w Westfalii, wykpiwanie niemieckiego kółka śpiewackiego („gesengferajnu” od Gesangverein) w felietonie „Cyrk w miasteczku” oraz, że pies bohatera „Wyrąbanego chodnika” nazywał się Bismarck. Jak pisze ironicznie sam Morcinek: „Za tego psa między innymi odsiedziałem bez sądu blisko 6 lat w niemieckich obozach koncentracyjnych.” Podczas pobytu w obozach proponowano mu, aby złożył wniosek o wpisanie na niemiecką listę narodowościową w zamian za uwolnienie, Morcinek jednak odmówił. W listopadzie 1946 wrócił do Polski, na Śląsk i osiedlił się w Katowicach. W owym czasie doświadczył aktywnego poparcia nowych władz, które stworzyły mu bardzo dogodne warunki do pracy, mimo tego, jego powojenna twórczość nie osiągnęła już takiego uznania, jak jego przedwojenne utwory. Morcinek łączył w swych utworach autentyzm obserwacji z liryzmem i humorem. Oprócz „poważnych” tematów społecznych, pojawiają się w jego twórczości również powieści dla dzieci i młodzieży, powieści historyczne (np. „Ondraszek”, poświęcona najsłynniejszemu śląskiemu zbójnikowi) oraz baśnie, nawiązujące do śląskich „bajań” ludowych. Innym bardzo charakterystyczna dla jego postaci elementem jest rozbudowana epistolografia, czasem zdarzało mu się pisać do dwudziestu listów dziennie. Morcinek otrzymał za swą twórczość wiele odznaczeń i nagród literackich, a liczne jego książki przetłumaczono na języki obce i wydano za granicą. Gustaw Morcinek zmarł na białaczkę 20 grudnia 1963 w Krakowie i został pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Cieszynie. Morcinek był już we wczesnej młodości człowiekiem aktywnym politycznie. W październiku 1918 jako Einjähriger Korporal Morcinek (jednoroczny kapral Morcinek) uczestniczył u schyłku Austro-Węgier w przewrocie polskiej Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego, którego celem było przyłączenie znacznej części Księstwa Cieszyńskiego, zamieszkanej przez ludność polskojęzyczną do Polski. Sam Morcinek brał udział w przejmowaniu garnizonu cieszyńskiego. To on przyjął 31 października 1918 fonogram z instrukcjami pułkownika Bolesława Roi z Polskiej Komendy Wojskowej w Krakowie. W okresie międzywojennym działalność społeczno-polityczną Morcinka można określić jako antyniemiecką, niektórzy krytycy zarzucali mu wręcz krzewienie nienawiści do Niemców. W okresie powojennym związał się politycznie ze Stronnictwem Demokratycznym. Z okręgu bielskiego sprawował mandat poselski do Sejmu PRL I kadencji (1952–1956). W 1951 otrzymał Nagrodę Państwową II stopnia.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Na białym szlaku Czesław Centkiewicz
Na białym szlaku
Czesław Centkiewicz Alina Centkiewicz
"Biały szlak" to jeden z najlepszych tomików opowiadań jaki trzymałem w ręku. O Centkiewiczach dowiedzialem sie zupełnie przypadkiem czytajac wypowiedź Adama Wajraka ( autora ksiażki "Na północ") który stwierdził w jednym z wywiadów, że jednym z tych którzy wysłali go do Arktyki oprocz Jacka Londona i Jamesa Olivera Curwooda byli nieśmiertelni Centkiewiczowie Poszedłem tym tropem i zakupiłem ksiazke "Biały szlak". Okazał sie to strzał w dzisiątke. Wszystkie opowiadania sa interesujące i wciągajace, pełne dramatow i ciagłych zwrotów akcji, a dodatkowego smaczku dodaje fakt ze większość przedstawionych wydarzeń jest autentyczna na podstawie zapisków i dziennikow marynarzy i eksploratorow. Sugestywne opisy sprawiają ze czujemy chłod wiatru i chrzęst śniegu pod nogami a także podążamy razem z bohaterami zmagając sie z przeciwnosciami losu i walcząc o przetrwanie. Jestesmy w centrum wydarzeń walcząc z mrozami, wichurami i zamieciami śnieżnymi na bezkresnych, białych pustyniach i dryfujacych krach lodowych. Człowiek naprawde docenia ciepło i komfort własnego mieszkania... Moje ulubione opowiadania to: BIAŁY SZLAK. Zima zaskakuje turystow w kolejce na Kasprowy Wierch. Wagonik chwieje się na wszystkie strony smagany wichrem i snieżycą aż w koncu się zatrzymuje. Uwięzieni wiele metrów nad ziemia pasażerowie nie popadaja w panike. Jeden z turystów opowiada historie z Arktyki. To perypetie Niemca i Polaka na Grenlandii w czasie II wojny swiatowej. Inne mundury, jezyk , motywy. To wszystko traci na znaczeniu podczas burzy snieznej. Obaj muszą sobie pomagac by przetrwac. SOS LUDZIE NA KRZE. Katastrofa statku Czeluskin na morzu Beringa. Dryfujacy ludzie na krze lodowej , którzy zbudowali prowizoryczna osade. Dramatyczna akcja ratunkowa, walka z czasem, pękajace i dryfujace lody. Prawdziwa historia SZTURMAN ZE ŚWIĘTEJ ANNY. Wyprawa statku Świeta Anna na morzu Barentsa w celu polowania na foki i morsy. Statek zostaje uwieziony pośród lodów i odcięty od świata. Dochodzi do kłotni na pokładzie i załoga dzieli się na dwie grupy. Jedna pozostaje na statku, druga natomiast rusza na południe w poszukiwaniu najblizszej placówki. Prawdziwy pokaz siły, determinacji, poswięcenia, wiary i chęci przetrwania. Po przeczytaniu wszystkich opowiadań doszedłem do wniosku ( i Ameryki nie odkryłem..) że wiele jest ciekawych ksiazek i autorów do ktorych nigdy nie dotrzemy i nie bedzie dane nam przeczytac ich dzieł. Na pewno sięgne po następne powieści Centkiewiczow. Myśle że będzie to "Człowiek którego nie chciało morze" P.s. Posiadam tomik "Bialy Szlak" podpisany przez Autorow.
KsiążkowyKoziorożec - awatar KsiążkowyKoziorożec
ocenił na 9 1 rok temu
Śladami Stasia i Nel, Z Panem Biegankiem w Abisynii Marian Brandys
Śladami Stasia i Nel, Z Panem Biegankiem w Abisynii
Marian Brandys
Cóż za sympatyczna książka! Otrzymana z okazji ukończenia przedszkola jakieś pięć dekad temu, przeleżała na półce, by teraz stać się miłą niespodzianką. Sięgnęłam po nią bez specjalnego zapału gdyż od zawsze budziła moją nieufność ze względu na czas, w którym została napisana - lata 60-te, pełny PRL. A tu spotkało mnie prawdziwe zaskoczenie! Marian Brandys i jego afrykańska przygoda okazali się lekturą przyjemną, ciekawą, dowcipną i pouczającą. Jego reporterskie przygody w Egipcie, Sudanie i Abisynii, w których towarzyszyli mu: apodyktyczny handlowiec (a zarazem dawny, szkolny kolega) - Paweł oraz wiecznie marudzący, nieznośny i nietaktowny referent ambasady polskiej – komiczny pan Bieganek – to lektura, którą czyta się z uśmiechem na ustach, mimo, że pośród zabawnych i ciekawych perypetii autor poruszył tutaj też tematy bardziej bolesne i poważne jak na przykład angielskie bestialstwa w Sudanie w okresie kolonizacji. Co czyni książkę dla współczesnego czytelnika jeszcze ciekawszą to fakt, że podróż autora miała miejsce dawno temu, gdy realia życia w tamtych krajach wyglądały zupełnie inaczej niż obecnie. Sam sposób podróżowania oraz zwiedzania również – wspomnę tu choćby o rzeczy zupełnie dziś nie do pomyślenia - turysta mógł sobie pościągać ze ściany i poprzymierzać eksponaty w muzeum...:). Jedyną wadą książki jest fakt, że zamieszczone w niej zdjęcia są tragicznej jakości – niestety, w PRL, w latach 70-tych było to zupełnie normalne, co widać również w wydawanych wtedy książkach Arkadego Fidlera. Warto też zaznaczyć, że książka jest całkowicie pozbawiona socjalistycznego bełkotu, w owych czasach wszechobecnego. To po prostu naprawdę świetna lektura! Przewidziana w zasadzie dla młodzieży, według mnie będzie świetna dla czytelnika w każdym wieku – kto znajdzie w bibliotece lub antykwariacie, niech się nie waha:).
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na 7 5 miesięcy temu
Na tronie w Blabonie Wojciech Żukrowski
Na tronie w Blabonie
Wojciech Żukrowski
Kontynuacja, czy raczej druga część, ,,Porwania w Tiutiurlistanie": narrator, odpowiadając na usilne błagania Blablaków: kota Mysibrata, Mysiaka i Pukły, udaje się do Blablacji, aby poprzez słowo kroniki zmienić bieg wydarzeń, w państwie, w którym źle się dzieje. I tak oto zostaje ,,porwany w przestworza'', a czytelnik wraz z nim i wspólnie zstępują w krainę baśni, leżącą tuż obok naszej rzeczywistości; zupełnie jak u C. S. Lewisa, tyle tylko, że u Żukrowskiego brakuje szafy, limes jest niewidoczny, przebiega gdzieś nad ziemią (wejście) i pod ziemią, w piwnicy (wyjście). Narracja ciekawa:zasadniczo pierwszoosobowa, ale z prześwitami vaticinium ex eventu, co osłabia napięcie dramatyczne (np. kiedy główny bohater ląduje w studni, wiemy, że przeżyje, bo równocześnie jest w pokoju zatopiony w pracy twórczej). Poza tym wyczuwa się istnienie narratora kroniki, zatem w powieści można dopatrzyć się dwu narratorów: pierwszoosobowego, dającego utożsamić się z autorem i narratora kroniki właśnie. Strategia narracyjna jest wynikiem ogólnej koncepcji fabularnej, polegającej na zstąpieniu we własne dzieło literackie. Mimo to książka wciągająca, pełna niezwykłych przygód. Daje się też dostrzec aluzje polityczne, w powieści zawarto ciekawe uwagi na temat dyktatury, uosobionej w postaci Dyrektora (co to za ciekawe określenie stanowiska dyktatora). To alegoryczna przypowieść o władzy. Jakże znajomo wyglądają zawarte w niej opisy puczu, przewrotu. Trochę jakby vaticinium, już bez eventum. Gdyby ta książka wyszłaby trzy, cztery lata później, chyba zostałaby hitem, byłaby na czasie, ten przewrót, zmiana władzy. Ciekawa, ciekawa. Pod płaszczykiem powieści dla dzieci skrywa intrygującą alegorię.
Adam - awatar Adam
ocenił na 8 8 lat temu
Czy foka jest biała? Czesław Centkiewicz
Czy foka jest biała?
Czesław Centkiewicz
To bez wątpienia rewelacyjna książka. Choć twórczość Centkiewicza znałem wcześniej, głównie dzięki opowiadaniom dla dzieci związanych z kręgami polarnymi, Arktyką i Grenlandią, które czytałem w czasach szkoły podstawowej, ta książka wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Uwielbiam książki pisane z pasją - ta właśnie taka jest. Przez całą lekturę czuć, że autor żył tym co opisał, dzięki czemu jego opowiadanie pełne jest wrażeń i wyrazu. Historia myśliwych ze statku "Isfiell" jest niezwykła. Nieraz pełna wrażeń i trudności, czasami wzruszająca, ale przede wszystkim niezwykle ciekawa, rozbudza moją ciekawość i chęć dalszego zgłębiania tematu. Uważam, że to nie jest książka dla dzieci. Są w niej momenty brutalne, ale prawdziwe. Jedną z bardziej ciekawych rzeczy w niej opisanych jest zmaganie się z przeciwnościami natury, których przecież na Morzu Arktycznym pełno. Ta książka to również ciekawe charakterystyki ludzi, marynarzy, których nie sposób nie polubić. Książka pełna jest również nietuzinkowego humoru. Reasumując - naprawdę warto przeczytać tę książkę. Choć autor był związany po wojnie z kręgami komunistycznymi (czego nie promuję) to jego twórczość zasługuje na ogromną pochwałę. Sięgając po tę książkę warto sobie uświadomić trud tych ludzi, którzy nieraz walcząc o byt swój i swojej rodziny narażali własne życie. Autor odpowiada nam również na zabawne pytanie postawione w tytule - czy foka jest biała? Tak, jest biała, ale tylko wówczas gdy jest malutka. Dzisiaj tego świata już nie ma - wraz z rozwojem technologicznym ludzkość utraciła tę niesamowitą romantyczność takich przeżyć. Można już o nich jedynie czytać - czytajmy więc.
maly1394 - awatar maly1394
ocenił na 8 2 lata temu

Cytaty z książki Czarna Julka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Czarna Julka