rozwiń zwiń

Córka Twórcy Królów

Okładka książki Córka Twórcy Królów
Philippa Gregory Wydawnictwo: Książnica Cykl: Dynastia Plantagenetów i Tudorów (tom 4) powieść historyczna
440 str. 7 godz. 20 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Cykl:
Dynastia Plantagenetów i Tudorów (tom 4)
Tytuł oryginału:
The Kingmaker's Daughter
Data wydania:
2013-05-27
Data 1. wyd. pol.:
2013-05-27
Data 1. wydania:
2012-01-01
Liczba stron:
440
Czas czytania
7 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324580897
Tłumacz:
Urszula Gardner
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Córka Twórcy Królów w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Córka Twórcy Królów i



Przeczytane 2479 Opinie 64 Oficjalne recenzje 61

Opinia społeczności książki  Córka Twórcy Królów i



Książki 4892 Opinie 1342

Oceny książki Córka Twórcy Królów

Średnia ocen
7,6 / 10
695 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
205
27

Na półkach: ,

Czwarty tom cyklu opowiada o losach Anny Neville, córki Ryszarda Nevilla, który wyniósł na tron Anglii Edwarda IV Yorka. Młodziutka Anna i jej starsza siostra Izabela są pionkami w politycznej grze ojca. Ryszard nie doczekawszy się męskiego potomka postanawia wydać córki za potomków Lancasterów i Yorków w nadziei, że kiedyś któraś z jego córek zostanie królową Angii.
Gorąco polecam.

Czwarty tom cyklu opowiada o losach Anny Neville, córki Ryszarda Nevilla, który wyniósł na tron Anglii Edwarda IV Yorka. Młodziutka Anna i jej starsza siostra Izabela są pionkami w politycznej grze ojca. Ryszard nie doczekawszy się męskiego potomka postanawia wydać córki za potomków Lancasterów i Yorków w nadziei, że kiedyś któraś z jego córek zostanie królową Angii.
Gorąco...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1947 użytkowników ma tytuł Córka Twórcy Królów na półkach głównych
  • 1 024
  • 909
  • 14
299 użytkowników ma tytuł Córka Twórcy Królów na półkach dodatkowych
  • 161
  • 47
  • 25
  • 24
  • 16
  • 15
  • 11

Inne książki autora

Philippa Gregory
Philippa Gregory
Kenijska pisarka, mieszkająca w Anglii. Ukończyła historię na Uniwersytecie Sussex. Stopień doktorski z literatury XVIII-wiecznej uzyskała na Uniwersytecie w Edynburgu. Książka Philippy Gregory „Klątwa Tudorów” była nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Powieść historyczna.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kobiety wojny Dwu Róż: księżna, królowa i królowa matka Philippa Gregory
Kobiety wojny Dwu Róż: księżna, królowa i królowa matka
Philippa Gregory David Baldwin Michael Jones
Trzy kobiety, trzy różne charaktery i trzy historie na tle bardzo burzliwych czasów Wojny Dwóch Róż. Jakobina Luksemburska, jej córka Elżbieta Woodville oraz Małgorzata Beaufort (mata Henryka VII Tudora) musiały stawić czoła wielu przeciwnościom losu, wykazać się nie lada dyplomacją, żeby w ogóle zachować głowę, a także przebiegłością, aby w porę trafnie stawać po właściwej stronie konfliktu. Jakkolwiek byśmy nie oceniali tych trzech postaci z perspektywy czasu, każda z wymienionych kobiet wykazała się ponad przeciętną inteligencją i determinacją. Niestety, historiografia dla żadnej z nich nie była szczególne łaskawa i w źródłach historycznych zgodnie z trendem epoki wszystkie trzy panie jeśli już zostały wspomniane, to albo jako przykład niemal świętej (Małgorzata Beaufort), albo ladacznicy (Elżbieta Woodville), albo czarownica (Jakobina Luksemburska). Dla mężczyzn tworzących kroniki tylko te trzy kanony były zarezerwowane dla kobiet i w efekcie współcześni historycy muszą czytać między wierszami i wyciągać wnioski z pobocznych źródeł (np. rachunki, listy, wyroki sądowe), aby oddać sprawiedliwość kobietom, które de facto tworzyły historię Anglii na równi z mężczyznami. Książka składa się z trzech esejów ciekawie napisanych, do tego zawiera obszerne wprowadzenie autorstwa Philippy Gregory, w którym pisarka wyjaśnia trudności ze znalezieniem wiarygodnych źródeł na temat życia i działalności nie tylko tych trzech, ale wszystkich kobiecych postaci historycznych. Jest to interesujące (choć nieobowiązkowe) uzupełnienie historycznego cyklu Dynastia Plantegenetów i Tudorów.
Elżbieta - awatar Elżbieta
oceniła na 7 3 lata temu
Ostatnia królowa Christopher W. Gortner
Ostatnia królowa
Christopher W. Gortner
Jest to powieść historyczna, która przywraca należne miejsce jednej z najbardziej tragicznych i niezrozumianych postaci europejskiego renesansu - Joannie Kastylijskiej, znanej potomnym jako Joanna Szalona. Autor z dużą wrażliwością i rozmachem odtwarza realia przełomu XV i XVI wieku, łącząc historyczną precyzję z emocjonalną głębią narracji. Powieść ukazuje Joannę jako trzecie dziecko potężnych władców Hiszpanii - Izabeli I Katolickiej oraz Ferdynanda II Aragońskiego - wychowaną w cieniu wielkiej polityki, religijnych napięć i ambicji zjednoczeniowych. Od najmłodszych lat przygotowywana do roli pionka w dynastycznych sojuszach, w wieku zaledwie szesnastu lat zostaje wydana za mąż za Filipa I Pięknego, dziedzica potęgi Habsburgów. Autor przekonująco portretuje ich relację - początkowo pełną namiętności i fascynacji, później naznaczoną zdradą, politycznymi intrygami i dramatem osobistym. Największą siłą książki jest sposób, w jaki autor rozprawia się z legendą „szaleństwa” Joanny. Zamiast uproszczonego obrazu obłąkanej królowej, otrzymujemy przejmujący portret kobiety uwięzionej w bezwzględnym świecie męskiej polityki, manipulowanej przez ojca, męża i później syna. Gortner sugestywnie pokazuje, jak łatwo w epoce renesansu można było odebrać kobiecie władzę, podważając jej poczytalność. Narracja prowadzi czytelnika przez najważniejsze europejskie dwory - od surowego, mrocznego majestatu Hiszpanii po olśniewające, lecz niebezpieczne salony Flandrii, Francji i Anglii. Autor z dużą dbałością oddaje klimat epoki: splendor ceremonii, religijną żarliwość, dworskie intrygi i napięcia między rodzącymi się potęgami. Tło historyczne nie przytłacza jednak fabuły - przeciwnie, stanowi jej dynamiczne uzupełnienie. „Ostatnia królowa” to powieść napisana barwnym, sugestywnym językiem, wciągająca i emocjonalnie angażująca. Szczególnie poruszające są sceny ukazujące wewnętrzne rozdarcie Joanny między miłością a obowiązkiem, lojalnością wobec rodziny a walką o własną godność. Dzięki temu książka nie jest jedynie rekonstrukcją wydarzeń, lecz przede wszystkim opowieścią o kobiecie próbującej zachować tożsamość w świecie, który nie dopuszcza jej do głosu…
Eufrozyna - awatar Eufrozyna
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Władczyni rzek Philippa Gregory
Władczyni rzek
Philippa Gregory
Historia Jakobiny Luksemburskiej, prominentnej postaci na dworze króla angielskiego Henryka VI i matki Elżbiety Woodville, małżonki późniejszego władcy Edwarda IV. Na moje lata szkolne przypadł peak popularności Philippy Gregory w Polsce. Przeczytałam wówczas niemal całość jej cyklu tudorowskiego, jednak jakoś ominęła mnie dopisana później część plantagenecka. Uznałam, że przyszedł wreszcie czas naprawić ten błąd 🙃 Książka nie odstaje drastycznie od innych dzieł Gregory, które miałam okazję przeczytać. Odnoszę jednak wrażenie, że tutaj fabuła była momentami nieco poszatkowana i chaotyczna, trochę jakby podczas edycji powycinano fragmenty na 1-2 strony łączące ze sobą pewne wydarzenia. Trzeba też przyznać, że na tle bohaterek części tudorowskiej, Jakobina wydaje się niezbyt interesującą postacią – taka tradwife, tylko przy okazji jest pierwszą dwórką królowej i ma dar jasnowidzenia. Po dość feministycznym wstępie (feministycznym, ale w duchu epoki – o ile Gregory bywa czasem na bakier z konkretnymi faktami historycznymi, tak jeśli chodzi o oddanie mentalu dawnych czasów, fuszerki nie odwala i nie funduje oczywistych woke anachronizmów jak Follett) spodziewałam się, że Jakobina będzie barwną postacią, a tutaj pozostała w cieniu Małgorzaty Andegaweńskiej i myślę, że prequel serii byłby lepszy, gdyby to właśnie kontrowersyjną królową uczynić protagonistką. Drobnym minusem były też dla mnie wątki fantastyczne. O ile nie mam nic przeciwko realizmowi magicznemu w powieściach historycznych, myślę, że w tym przypadku lepiej było nie dopowiadać, że cudowne wydarzenia wokół Jakobiny mają nadnaturalną przyczynę, a nie są wynikiem zbiegów okoliczności i mylnej interpretacji wydarzeń.
Vampiress - awatar Vampiress
ocenił na 7 3 miesiące temu
Rywalka królowej Carolly Erickson
Rywalka królowej
Carolly Erickson
Przy okazji krótkiego wypadu do Szkocji wzięłam ze sobą książkę historyczną najbliższą tego rejonu, jaką posiadałam w swojej biblioteczce. To już moje drugie spotkanie czytelnicze z Carolly Erickson. Zakres tematyki podobny jak u mojej ulubionej Philippy Gregory. Jednak jest to jednak trochę inne spojrzenie na Elżbietę I. Poznajemy ją z perspektywy Letycji Knollys. Pisarka przedstawiła obraz Elżbiety i jej dworu tak od wewnątrz, trochę od kuchni. Te dwie kobiety połączyła namiętność do Roberta Dudleya - jednego z bardziej wpływowych i charyzmatycznych mężczyzn okresu Tudorów. Musiał być niezwykły, jeśli zainteresował sobą tak niezależną kobietę, jaką była Elżbieta. Nie zdecydowała się go poślubić, ale lubiła go zwodzić. Królowa przedstawiona jest jako kobieta wykształcona, silna, bardzo samodzielna, wręcz despotyczna, wyśmienita dyplomatka, ostrożna w polityce, ale odważna i niestrudzona podczas polowań, tańców i innych aktywności fizycznych. Jednocześnie jest bardzo wybuchowa, kapryśna, pamiętliwa i złośliwa oraz bardzo samotna. Powieść ta dobrze przybliża realia życia dworskiego tamtego okresu, a także społeczne i historyczne aspekty toczących się wojen. Książka jest dobra, ale według mnie brak jej szerszego spojrzenia. Za bardzo skupia się na kobiecej stronie. Gdyby dodać nieco więcej kontekstu historycznego byłaby to lepsza powieść.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na 7 1 rok temu
Czerwona królowa Philippa Gregory
Czerwona królowa
Philippa Gregory
Małgorzata Beaufort nie miała łatwego życia. Osierocona przez ojca w niemowlęctwie, ze względu na swoje królewskie pochodzenie stała się pionkiem w rozgrywce rodziny panującej. W wieku 12 lat została wydana za mąż za walijskiego arystokratę również będącego królewskiego pochodzenia, Edmunda Tudora. Rok później, już jako wdowa, Małgorzata urodziła syna, Henryka, co nawet w średniowiecznej Europie było uznawane za zbyt wczesne macierzyństwo (z reguły czekano ze skonsumowaniem małżeństwa do czasu, aż dziewczyna osiągnie mniej więcej 15. rok życia – to wiek, w którym organizm kobiety staje się na tyle silny, by podołać trudom porodu). Jakkolwiek Małgorzata Beaufort była w tym wieku gotowa psychicznie na macierzyństwo, nie dane jej się było nim nacieszyć, bowiem szybko została wydana ponownie za mąż i na lata rozdzielona z synem. Nikt wówczas nie przypuszczał, że w wyniku bratobójczej Wojny Dwóch Róż młody Tudor zasiądzie w przyszłości na tronie… Już przy okazji czytania części tudorowskiej zauważyłam, że poziom tomów cyklu o władcach Anglii autorstwa Philippy Gregory przypomina trochę sinusoidę. I tak po słabej i w wielu miejscach obrażającej inteligencję czytelnika "Białej królowej", "Czerwona królowa" trzyma wysoki poziom. Największa w tym zasługa kreacji postaci. Małgorzata Beaufort to antybohaterka, wobec której ciężko przejść obojętnie. Religijna fanatyczka, jednocześnie ambitna i pazerna na władzę jak Lady Makbet, od początku jako swoją świętą misję traktuje rządzenie Anglią, wpierw samodzielnie, później poprzez syna. W decydującym momencie gry o tron nie waha się przed krwawymi intrygami. Ciekawy kontrapunkt dla jej manii wielkości i machinacji stanowią równie barwne postaci jej dwóch kolejnych mężów – Stafforda, melancholijnego pacyfisty o dużej przenikliwości, bohatera bardzo podobnego do Ashleya z "Przeminęło z wiatrem", oraz Stanleya, kutego na cztery nogi cynika i intryganta zawsze umiejącego się znaleźć na fali. Postacie wyszły świetnie, lecz niestety, przez większość powieści akcji brak dynamiki, prawdziwie rozkręca się dopiero pod koniec. Wynika to trochę z pomysłu na całą serię – ostatecznie historia opowiadana jest z perspektyw kobiet, które w czasie Wojny Dwóch Róż znajdowały się na drugim planie.
Vampiress - awatar Vampiress
ocenił na 7 2 miesiące temu
Lady Jane. Niewinna zdrajczyni Alison Weir
Lady Jane. Niewinna zdrajczyni
Alison Weir
Po kilku powieściach Gregory postanowiłam zmienić autora, żeby przekonać się czy inna narracja potwierdzi Jej obserwacje i odczucia na temat epoki Tudorów. Nie jestem historykiem, ale obie panie piszą tak, jakby w XVI wiecznej Anglii w ogóle ludzie nie doznawali pozytywnych uczuć, jakby nie było wdzięczności, miłości, dobra. Całe otoczenie króla i wszyscy jego krewni potrafią jedynie nienawidzić, spiskować, zdradzać, oskarżać -najczęściej fałszywie, kopać pod innymi dołki etc. I tu, w "Niewinnej zdrajczyni "nie brakuje prawdziwie czarnych charakterów: Krwawa Mary, która (brzmi dziwnie znajomo:( gotowa jest ratować nieistniejące dziecko w łonie Jane, ale nie ją samą -i choć zdaje sobie sprawę z tego, że dziewczyna jest niewinna wydaje wyrok bo...narzeczony nie przyjedzie !Nie, nie dlatego, że boi się ofensywy protestantów czy dalszych spisków tylko dlatego, że Filip jej nie poślubi jeśli nie utrzyma swojego pierwotnego postanowienia(moja niezawodna pod względem życiowej mądrości Babcia rzekłaby: "nie wszystko złoto co się świeci" czyli zastanów się dziecko co on ci jeszcze zrobi i powie czy czego odmówi bo tak mu będzie wygodniej); Jan Dudley planujący jak zastąpić prawowite spadkobierczynie królewskiej korony własnym synem oraz Frances Brandon -cioteczna wnuczka Henryka VIII, nimfomanka i sadystka nie wahająca się poświęcić własnej córki, jej szczęścia, spokoju i w efekcie życia dla ambicji, paru zamków i skrzyń z klejnotami więcej. Smutne co z ludźmi robi chęć zysku, tytułów i bycia "pamiętanym", nieważne jak. Na plus pod kątem człowieczeństwa chyba tylko pani Ellen, wychowawczyni Jane, dozorcy więzienni oraz kat (!). Lektura wymaga dużej koncentracji uwagi, bowiem narracja rozpisana jest na wiele głosów, jest też sporo szczegółów wskazujących, w którym kierunku potoczą się wydarzenia. Oddaje mroczny klimat epoki, ale też pozbawia złudzeń na temat motywów ludzkiego działania. Odrębnie od wydarzeń na dworze królewskim i okolicach, rozpatrywać należy przejawy fanatyzmu religijnego i to zarówno w wersji katolickiej jak i protestanckiej. Tu pozwolę sobie na drobny przytyk w kierunku Autorki -skoro obie kobiety, zarówno Maria jak i Jane, młode królowe były tak świetnie wykształcone w dziedzinie nie tylko języków, ale literatury i teologii, odbyły dziesiątki rozmów ze swoimi nauczycielami, trudno zrozumieć jak mogły nie pojmować prawdy oczywistej dla każdego wierzącego człowieka, prawdy takiej, że Bóg jest jeden i nie ma żadnego znaczenia w jakim kościele ktoś się modli ani czy czyni to podczas mszy i w jakim języku czyta Biblię... Taki solidny warsztat i takie stereotypy, droga pani Weir:)
Amalia - awatar Amalia
oceniła na 6 2 lata temu
Nefertiti Michelle Moran
Nefertiti
Michelle Moran
Za sprawą wspaniałej powieści „Nefertiti” Michelle Moran na jakiś czas przeniosłam się ponownie do świata starożytnego Egiptu a dokładnie na dwór Amenhotepa IV, który po koronacji przyjął imię Echnaton na cześć boga słońca Atona. Towarzyszką faraona, jego królową, matką szóstki córek, wsparciem, doradczynią a w końcu współwladczynią była piękna, ambitna i często bezwzględna Nefertiti, jego kuzynka. Narracja prowadzona jest przez przyrodnią siostrę Nefertiti- Mutnodżmet. To z jej perspektywy poznajemy historię. Dowiadujemy się o dorastaniu obu sióstr w Achmim, ich przeprowadzce do Teb, o małżeństwie Nefertiti oraz szale Echnatona, który owładnięty wizją stworzenia nowego państwa najpierw pomaga bratu i ojcu odejść na tamten świat, detronizuje dotychczasowe bóstwa, z Amonem na czele, niszczy jego kapłanów i wynosi na ołtarze nieznanego ludowi boga Atona. To właśnie jemu buduje świątynie a w końcu całe wielkie i pełne przepychu miasto na pustyni – Amarnę. Miasto to ma stać się symbolem potęgi i władzy a nawet boskiej mocy samego Echnatona i jego dumnej, próżnej i ambitnej żony. Intrygi pary królewskiej, ich ślepota na los całego kraju, krótkowzroczność, pycha oraz nieznajomość ludu doprowadzają do strasznego końca, którego nikt nie mógł przewidzieć. Powieść Moran to nie książka ściśle historyczna. Pewne fakty zostały tu zmienione, pewne historie dopowiedziane. Zresztą wiele spraw po dziś dzień nie zostało wyjaśnionych i na zawsze zostały one już zasypane piaskami Egiptu. Autorka jednak stworzyła książkę fascynującą, wciągającą i trzymającą w napięciu, która wspaniale przedstawia życie dworskie, układy, konszachty, gry polityczne. Pokazuje też trudną sytuację rodziny królewskiej, która w obliczu nieobliczalności Echnatona i świadomości spustoszeń, jakie jego rządy mogą przynieść, jest zmuszona grać na dwa fronty. Natomiast Nefertiti została przedstawiona jako ta, dla której władza jest wartością najwyższą a jej spryt i umiejętności dopasowywania się do sytuacji pozwalają jej przez długi czas tę władzę utrzymać oraz stać się jedną z najpotężniejszych kobiet w historii Egiptu. Ta książka i historie tam przedstawione naprawdę przenoszą czytelnika w inny świat. Niby inny ale tak naprawdę człowiek pozostaje wciąż ten sam a jego natura i dążenia wcale tak się nie zmieniają. Różnią się tylko okoliczności i możliwości. Bardzo polecam ❤️ Zapraszam na: https://swiatymiedzykartkami.pl
Magda Juraszewska - awatar Magda Juraszewska
oceniła na 8 2 lata temu
Grzechy rodu Borgiów Sarah Bower
Grzechy rodu Borgiów
Sarah Bower
Powieść rozpoczyna się dość ciekawie. Opowiada historię żydówki wygnanej z Hiszpanii. Po tułaczce trafia do Rzymu, gdzie zatrudnia się jako pomoc Lukrecji. Jest rok 1501, Juan nie żyje, Cezar zrzuca sutannę, a Lukrecja ma zamiar poślubić swojego trzeciego męża. Wtedy jej dworką zostaje Estera Sarfati, narratorka, której oczami oglądamy cały ten bałagan. Książki nie należy porównywać z żadną dotychczas wydaną powieścią o Borgiach, ani też serialu. Jest to bardziej powieść o tematyce romantycznej. Główną osią opowiadanej przez Esterę historii jest jej nieodwzajemniona miłość do Cezara. Dziewczyna zapracowała sobie na przezwisko La Violante, co oznacza nietrzymająca się słowa. Wynikało to głównie z jej wielkiej miłości do brata swojej pani przez co zapominała o swoich codziennych obowiązkach. Oczami widziała wiele, ale zdecydowanie więcej nacisku kładzie na bale, imprezy, romanse, ploteczki niż za knute intrygi i będące ich następstwem ciągłe zgony. Estera to naiwna kobietka, którą interesuje tylko blichtr i luksus. Nie twierdzę, że autorka nie odrobiła pracy domowej, ale po przeczytaniu powieści mam wrażenie, że mocniej budowała swoją opowieść na plotkach i pomówieniach niż faktach znanych historii. Niemniej bardzo ładnie oddała renesansowy świat Rzymu i właściwie całej Italii. Ale sam tytuł jest zbyt krzykliwy i właściwie nie ma odzwierciedlenia w treści książki.
Sebastian Janek - awatar Sebastian Janek
ocenił na 6 10 lat temu
Kochanka Słońca Sandra Gulland
Kochanka Słońca
Sandra Gulland
"Kochanka Słońca" przenosi nad w połowę wieku XVII, podczas panowania Ludwika XIV we Francji - charyzmatycznego władcy absolutnego, najbardziej znanego w poczcie królów francuskich. Właśnie wtedy poznajemy sześcioletnią dziewczynkę, małą Ludwikę de la Vallière, zwaną słodko Petite (jest to postać autentyczna). Petite kocha konie i jeździectwo. To właśnie podczas jednej z konnych wypraw, kilka lat później, nieświadoma niczego amazonka spotyka w lesie niewiele starszego mężczyznę. Nie poznała w nim króla i wzięła go za kłusownika. Niebawem rozpocznie się między nimi na dworze romans, który skrywany przed światem będzie trwał wiele lat przynosząc Petite spełnienie, szczęście. Czy tak będzie zawsze? Jaką cenę zapłaci Ludwika za zakazaną miłość? Mimo, że minęło już nieco ponad godzina od chwili, gdy zamknęłam książkę, przeczytawszy ostatnie słowo, wciąż mam mokre oczy od łez. Sandra Gulland wycisnęła za mnie wszystko tworząc tą niesamowitą powieść! Wpisała się idealnie w moje gusta. Mamy tutaj bowiem kochaną Francję za czasów XVII wieku, mamy bale, konwenanse, świat polityki i dworskich intryg. Jest to coś co lubię najbardziej. Szczególnie, że wszystko zostało oparte na kanwie prawdziwych wydarzeń.Ludwika de la Vallière żyła na prawdę i była jedną z martens Króla Słońce. Owszem pojawiły się jakieś wątki zmyślone (które autorka sama podaje w krótkim posłowie). Tak czy inaczej pozycja świetnie ukazuje politykę Francji z tamtego okresu. Bohaterowie są pełnokrwiści - Petite nie da się nie kochać, a Ludwik na początku skradł moje serce Później potoczyło się już nieco inaczej, bo pokazał swoje szowinistyczne męskie oblicze. Miałam ochotę kilka razy rzucić książką przez jego zachowanie! Przez takie pozycje niebawem stanę się feministką, bo mężczyźni są coraz gorsi na kartach powieści, po które sięgam. Inne postaci również bardzo przyciągały uwagę. Szczególnie jedna "dama", w której elokwencji i światowości zakochałam się niemal od razu, a która potem okazała się podłą żmiją. Grrr! Muszę też przyznać, że Bukowy Las ślicznie wydał tę książkę. Okładka jest jedną z piękniejszych, jakie miałam w ręku, do tego druk jest bardzo miły dla oka, przez co powieść czytało się bardzo szybko (czasami nawet za szybko;D ). Nic jednak nie przebije tego, co Gulland zrobiła z moim sercem na samym końcu. Dlaczego akurat tak musiało się to skończyć. Petite nie zasłużyła na to i nie powinna w taki sposób przeżyć reszty swojego życia. Nic na to jednak nie poradzę, prawdziwe wydarzenia też takowe były, a Gulland nie mogła lub nie chciała ich zmienić. Pierwszy raz spotkałam się z tą autorką i jak widać jestem zachwycona. Dowiedziałam się, że Gulland napisała także trylogię i Józefinie - ukochanej Napoleona - także zamierzam po nią sięgnąć. A Was zachęcam do zapoznania się z historią Francji w taki bardzo przyjemny i cudowny sposób. Jeśli ktokolwiek czytał tę książkę, zapraszam do dyskusji na dole. Chętnie wymienię się wrażeniami. A jeśli znacie podobne pozycje, podajcie mi proszę tytuły. Jestem spragniona tak dobrych przygód literackich:) http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com
Przewodnik_Literacki - awatar Przewodnik_Literacki
ocenił na 10 9 lat temu

Cytaty z książki Córka Twórcy Królów

Więcej
Philippa Gregory Córka Twórcy Królów Zobacz więcej
Philippa Gregory Córka Twórcy Królów Zobacz więcej
Philippa Gregory Córka Twórcy Królów Zobacz więcej
Więcej