Cel za horyzontem. Opowieść snajpera Gromu

Okładka książki Cel za horyzontem. Opowieść snajpera Gromu
Krzysztof KotowskiKarol K. Soyka Wydawnictwo: Black Publishing Seria: Linie Frontu biografia, autobiografia, pamiętnik
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Seria:
Linie Frontu
Data wydania:
2017-05-31
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380495142
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Cel za horyzontem. Opowieść snajpera Gromu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Cel za horyzontem. Opowieść snajpera Gromu

Średnia ocen
7,3 / 10
346 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
295
34

Na półkach: ,

Bardzo fajna książka.
Kiedy po raz pierwszy wpadła mi w ręce, ilość publikacji nt. GROM-u można było policzyć na palcach jednej ręki. Poznajemy tu sylwetkę jednego z pierwszych żołnierzy w/w formacji, a przy okazji siermiężny ale jednocześnie ekscytujący proces budowania jednostki, która w przyszłości będzie stawiana na równi obok Navy Seals, Delty i SAS. To, że dziś Naval i spółka mogą "gwiazdorzyć" w mediach i internetach jest możliwe min. dzięki autorowi i jego kolegom z pierwszego naboru. Fajnym uzupełnieniem jest druga i ostatnia książka autora pt. "Krew Snajperów".
Siła i Honor Panie Karolu.

Bardzo fajna książka.
Kiedy po raz pierwszy wpadła mi w ręce, ilość publikacji nt. GROM-u można było policzyć na palcach jednej ręki. Poznajemy tu sylwetkę jednego z pierwszych żołnierzy w/w formacji, a przy okazji siermiężny ale jednocześnie ekscytujący proces budowania jednostki, która w przyszłości będzie stawiana na równi obok Navy Seals, Delty i SAS. To, że dziś...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

743 użytkowników ma tytuł Cel za horyzontem. Opowieść snajpera Gromu na półkach głównych
  • 430
  • 302
  • 11
165 użytkowników ma tytuł Cel za horyzontem. Opowieść snajpera Gromu na półkach dodatkowych
  • 127
  • 13
  • 7
  • 6
  • 5
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Krzysztof Kotowski
Krzysztof Kotowski
Polski pisarz, scenarzysta, dziennikarz telewizyjny i radiowy. Z wykształcenia psycholog. Pracował jako prowadzący i DJ w Radiu "Solidarność", "ESKA", Radiu "Zet". W latach 90. był wydawcą, producentem i prowadzącym w TVP między innymi takich programów jak "Kawa czy Herbata", "Żyć Bezpieczniej", "Rhytmiks". Od 2003 roku poświęcił się wyłącznie pisarstwu. Jest autorem książek sensacyjnych i thrillerów z pogranicza polityki, psychologii i fantastyki. Napisał powieści political fiction: Zygzak (2003), Marika (2005), thriller z elementami science fiction - Japońskie Cięcie (2004), sensacyjno - psychologiczny Serwal (2006). W 2008 roku powstał Kapłan (wyd. luty 2008) - odważna, pierwsza na polskim rynku próba połączenia tzw. hipotetycznego science- fiction ze współczesną prozą sensacyjną. Na początku 2009 roku autor wydał Obławę (2009) - powieść wyraźnie odwołującą się do czasów rządów Lecha i Jarosława Kaczyńskich w Polsce. Mimo, iż w "posłowiu" czytamy, że książkę należy traktować jako fikcję literacką, Obława wyraźnie poddaje pod dyskusję metody polityczne wówczas stosowane, na zmianę krytykując je, wyśmiewając, a czasem traktując jako pretekst do tworzenia atrakcyjnych fabularnie wątków. W październiku 2009 roku została opublikowana Niepamięć (2009) - najbardziej ezoteryczna, a jednocześnie eklektyczna gatunkowo powieść autora. W tym psychologicznym thrillerze pisarz podejmuje temat relatywizmu w myśleniu na temat okrucieństwa, zabijania, „dobrych” lub „złych” śmierci,a także egzystencjalnych lęków, poczucia sensu i codziennych motywacji bądź ich braku. Łatwo rozpoznawalny styl Kotowskiego łączy w sobie szacunek do tradycji mistrzów thrillera (John Grisham), powieści fantastycznej (Philip K. Dick), political fiction (Tom Clancy) z nowoczesną, pełną dystansu, autoironii i poczucia humoru próbą przewrotnego połączenia wszystkich tych gatunków w nowy typ powieści rozrywkowej. Sam autor, uprawiany przez siebie gatunek nazywa - thrillerem hipotetycznym i tak to wyjaśnia: "Nasza historia - ta najdawniejsza, ale i także czasy współczesne - mają czarne dziury, o których mało lub w ogóle nic nie wiemy. Wypełniam je teorią, która wydaje mi się najbardziej prawdopodobna i opowiadam czytelnikowi tę historię". Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Dwukrotnie nominowany do Nagrody Wielkiego Kalibru.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Psy z Karbali Marcin Górka
Psy z Karbali
Marcin Górka Adam Zadworny
Polska misja w Iraku z perspektywy dziesięciu różnych osób. Od szeregowca do ambasadora. Historie wojenne zawsze są porażające, ale to co tutaj bulwersuje najbardziej to dyletanctwo, niekompetencja i nieudolność polskiej klasy politycznej, która przecież odpowiada za całą tą imprezę. Łatwo było wysłać niedofinansowane wojsko w starych zdezelowanych Starach i Tarpanach, ale na tym łatwość się skończyła, a czym dalej w las tym nasi politycy dali d... po całości, z czego są zresztą słynni... Już dawno słyszało się historie, jak to nasi żołnierze inwalidzi po wstępnym wykurowaniu w bazie NATO w Ramstein, po powrocie do Polski musieli kuśtykać po płycie lotniska, bo władze nie zadbały nawet o podstawienie transportu dla naszych bohaterów. Nie mówiąc o tym jak działał (nie działał) system ubezpieczeń wojskowych, na ile było wyceniane życie żołnierza w Polsce, a na ile w USA itd. Ówcześni możnowładcy wysyłając naszych na tą imprezę nie wiedzieli nawet z jakim uzbrojeniem, na jak długo i jakie mają być cele polskiej misji. Całkowita prowizorka. Finalnie Polska ani polski biznes nawet nic na tej zabawie nie zarobił. A zarabiały nawet takie kraje jak Korea Płd. Na pytanie dlaczego, pada odpowiedź - być może nie umiemy. Moim zdaniem jest to kwintesencja naszych elit... Kiedy tak się traktuje swoich, to ciekawe jak sojuszników? Otóż, cała administracja iracka z tłumaczami na czele, która pracowała dla Polaków, została finalnie zostawiona na pastwę losu, a w zasadzie na czyhających na ich życie bojowników, którzy uważali ich za kolaborantów. Wiele państw ratowało swoich irackich sojuszników przed niechybną śmiercią i sprowadzało ich potem do siebie wraz z rodzinami, dzięki temu wykorzystywano później potencjał tych ludzi, którzy jako pracownicy wykształceni, znający języki i świat arabski byli nieocenieni. Wiele państw, ale oczywiście nie Polska! Być może nie umiemy...
FilipWładysław - awatar FilipWładysław
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Karbala Piotr Głuchowski
Karbala
Piotr Głuchowski Marcin Górka
„Karbala” to powieść wielopoziomowa a raczej reportaż. To, nie tylko historia trzydniowej bitwy o ratusz, stoczonej przez żołnierzy II Zmiany PKW. ”Karbala” M. Górki i P. Głuchowskiego to coś więcej, dużo więcej. To historia udziału Polaków w obu wojnach w Zatoce Perskiej – zarówno tej z 1991, jak i 2003 r. oraz stosunków polsko-irackich. Wojna w Iraku to misja stabilizacyjna to historia, która działa się na oczach większości z nas. Wzbogacona zdjęciami jest raczej opowieścią o stanie polskiej armii, jej wyszkoleniu, wyposażeniu, morale, mentalności i opiece zdrowotnej przed i po misji w Iraku. Głównym bohaterem książki jest podpułkownik Grzegorz Kaliciak. Podczas pobytu w Iraku ma stopień kapitana. Książka opisuje jego karierę wojskową, życie osobiste, motywy, jakimi kierował się, godząc na wyjazd na misję i szkolenie przed nią. Nie ma tu miejsca na tanie bohaterstwo. Jest za to lęk przed śmiercią, poczucie obowiązku, rozliczenie z własnym sumieniem oraz strach. Jako obywatele winniśmy im wdzięczność i szacunek. Dzięki takim publikacjom łatwiej zrozumieć nam czym jest służba w wojsku. Piotr Głuchowski i Marcin Górka, tworząc książkę, solidnie przygotowali się do swego zadania. „Karbala” nie wychwala ani wojny w ogóle, ani wojny w Iraku, to stawia na piedestale tych, którzy wykazali się cnotami żołnierskimi odwagi, koleżeństwa, poświęcenia i bronili słabszych, nawet w tak dalekim i obcym kraju. „Karbala" to pozycja obowiązkowa dla miłośników wojskowości i historii współczesnych konfliktów zbrojnych. Interesujący się Wojskiem Polskim zauważą pomiędzy wierszami zmiany, jakie zachodziły w strukturach i wyposażeniu naszej armii. W lekturze znajdą wiele przyjemności także zainteresowani sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na 8 11 miesięcy temu
Krew snajperów. Opowieści żołnierza GROM-u Krzysztof Kotowski
Krew snajperów. Opowieści żołnierza GROM-u
Krzysztof Kotowski Karol K. Soyka
Świetna opowieść o tych, o których mówi się mało. Zwykle są niewidoczni i mocno oddaleni od celu. Jednak są i dla oddziałów szturmowych, które bezpośrednio zmagają się z wrogiem, ta świadomość, że ktoś nad nimi czuwa jest na wagę złota. Snajperzy to nie tylko ci, którzy likwidują wrogów z dużego dystansu. To przede wszystkim jednostki, których zadania polegają na obserwacji i ocenie sytuacji na polu walki. Bez względu czy jest to Kosowo, Irak, Afganistan czy wiele innych miejsc gdzie ich obecność jak dotąd była niezbędna. W kilku innych książkach o jednostce GROM, często przytaczany jest ten sam obrazek. Jednostka JW2305 jako nowy element Polskich Sił Zbrojnych musiała wykazać się w 1993 roku przed ówczesnym generałem na uroczystości w Rembertowie. Generała wówczas nie przekonały strzały oddane jednocześnie przez snajperów z trzech różnych pozycji, tworząc na tarczy jedną przestrzelinę. Wyśmiał wówczas dowódcę Sławomira Petelickiego i zarzucił mu manipulację. Petelicki podjął rękawicę i pozwolił generałowi narysować na planszy swój dowolny punkt. Gdy ten to uczynił, dowódca wyznaczył konkretnych snajperów, którzy mieli cel w zasięgu wzroku i wydał rozkaz. Od tego momentu GROM przestał być jedynie mrzonką o super jednostce. W jednym momencie stał się jednostką gotową do współpracy z najlepszymi na świecie, a jednym ze strzelających był autor tej książki. Karol Soyka prowadzi czytelnika po kilku misjach, w których brał udział jako snajper GROM-u, a raczej postać, którą wykreował, bo jak zapowiada na wstępie zmienił dane wszystkich żołnierzy, tym samym swoje. W ten sposób, jak tłumaczy, mógł pozwolić sobie na większą swobodę podczas opisywania starć nie narażając się na kontakty z poważnymi panami ze służb bezpieczeństwa narodowego. W rezultacie otrzymujemy ciekawą opowieść o polskich snajperach opowiedzianą przez narratora, który potrafi bardzo dokładnie przywołać minione wydarzenia. Zna się na rzeczy i pewnie co bardziej dociekliwy, doszuka się w tej historii wielu powiązań z historiami opartymi na prawdziwych nazwiskach. Krótko, bo zaledwie dwieście stron ale dla pocieszenia, to druga książka Karola Soyki, bo "Cel za horyzontem" gdzieś mi po drodze umknęła, więc grzechem byłoby nie nadrobić zaległości. Dla tych, którzy nie znają tych opowieści, proponuję zachować kolejność, bo w tej, znajdziemy kilka odniesień do poprzedniej książki. Nie wpływa to w żaden sposób na treść, ale kolejność to przecież kolejność. Ponadprogramowo cytat, jakże uniwersalny. „Lęk bierze się z niedostatków wiedzy. Zawsze tak było i będzie. Ludzie boją się tego, czego nie znają, natomiast wiedza cholernie dużo zmienia. Gdybyś zawsze wiedział, co cię spotka, co będzie jutro, czy wrócisz w jednym kawałku, nigdy niczego byś się nie bał. Ale my jesteśmy żołnierzami i ta niepewność jest naszym chlebem powszednim. I to jest w porządku. Ale co do pozostałych rzeczy, takich jak angielski, taktyka, zachowanie w terenie - wiedza jest decydująca. Wiesz, kiedy zyskasz pewność siebie? Kiedy będziesz wypełniony tą wiedzą po uszy i - co ważniejsze - kiedy zdasz sobie sprawę z tego, że ją masz. To cała tajemnica."
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na 7 1 rok temu
Navy Seals Scott McEwen
Navy Seals
Scott McEwen Richard Miniter
Książka ma dla mnie dwie twarze. Jedna to niesamowite historie pojedynczych komandosów (w tym Polaka), przeprowadzanych operacji oraz ewolucji jednostki, od których nie mogłem się oderwać. Druga to delikatnie mówiąc pranie amerykańskich brudów i szukanie winnych po nieudanych akcjach. Autorom bardzo zależało na ujawnieniu ''partii szachów dowództwa'' podczas ataku na amerykańską ambasadę w Bengazi, co z ich strony jest całkowicie zrozumiałe, ale mnie jako Polaka już mniej interesuje. Tak jak fascynują mnie same jednostki specjalne, Scott McEwen i Richard Miniter świetnie opisują genezę powstania Navy Seals oraz ich nietypowego dla wojskowych sposobu bycia. Popularnie nazywani u nas Komandem Foki. SEAL to skrót od Sea, Air, Land czyli Morze, Powietrze, Ziemia - symbolizujące taktyki w jakich specjalizuje się ten elitarny oddział marynarki wojennej z insygniami trójzębu w szponach orła. Ich powiedzenie to ''jedyny łatwy dzień był wczoraj''. Trzeba zaznaczyć, że członkostwo jest dobrowolne i w każdym momencie można z niego zrezygnować, a także nie przystąpić do wyznaczonej operacji. Dlatego właśnie jednostka nazywana jest elitarną. Są tam tylko i wyłącznie Ci, którzy przetrwali mordercze szkolenia na obozach BUD/S mające na celu selekcję i wyeliminowanie słabych ogniw. Kolejne etapy szkoleń są coraz bardziej wyspecjalizowanie. Nie ma tam ludzi z przypadku, a pomiędzy poszczególnymi członkami buduje się ogromna więź i zaufanie. Tak oto autorzy zapoznają nas z postaciami Phila H. Bucklewa czy Michaela Thortona - komandosów walczących podczas II wojny światowej oraz wietnamskiej w okresie formowania się wizji na odziały do zadań specjalnych, komandora porucznika Dicka Marcinko, energicznego i wybuchowego oficera marynarki - prekursora oraz twórcy formacji, a także jej nietypowej subkultury (długie włosy, brody, kolczyki) według, której m.in. każdy z jego ludzi może przejąć dowodzenie czy samodzielnie podejmować decyzje w miejsce ślepego wykonywania rozkazów. Kolejny dowódca Eric Thor Olson twardą ręką wprowadzał zmiany, by utemperować trochę zadzierających nosa ''piratów'', jednak "samowystarczalność" każdego z komandosów na zawsze pozostała priorytetem. Co ciekawe w książce znajduje się również miejsce na cały rozdział poświęcony Polakowi, który emigrował do Stanów uciekając przed prześladowaniem ze strony milicji oraz agencji bezpieczeństwa za czasów reżimu. Drago, bo pod takim pseudonimem go poznajemy (dla jego bezpieczeństwa, gdyż jest na czarnej liście terrorystów) okazał się ważną postacią dla SEALsów. Jego bardzo ciekawą historię poznałem już wcześniej w książce byłego GROMowca Navala pt. ''Mój przyjaciel Drago''. Swoja drogą autorzy nie omieszkają też wspomnieć o owocnej współpracy obu jednostek w Afganistanie. Dalej w sposób możliwie dokładny możemy poczytać o nieudanej operacji Red Wings sfilmowanej pt. ''Ocalony'', perfekcyjnie przeprowadzonej akcji w Falludży, która i tak zakończyła się w sądzie dla jej lidera i wreszcie tragicznej ''misji ratowniczej'' podczas ataku na amerykańską ambasadę w Bengazi w Libii (także sfilmowaną jako ''13 godzin: Tajna misja w Bengazi''). *Trzeba tylko pamiętać, że filmy to sfabularyzowane wersje tych historii. Końcówka zrobiła się dla mnie bardzo nudna ponieważ McEwen i Miniter za wszelką cenę chcą w kilku rozdziałach udowodnić, że akcja mogła skończyć się o wiele lepiej, a winą obarczają leniwe dowództwo i pijącego w tym czasie kawę prezydenta Obamę. Oczywiście całkowicie ich rozumiem i na rynku amerykańskim temat ma z pewnością o wiele większe znaczenie, ale ponad 100 stron raportu, aneksów i harmonogramów trochę mnie zamuliło za co osobiście obniżyłem moją ocenę. Wspomnę jeszcze o akcji zlikwidowania Osamy Bin Ladena przez Sealsów, ta jednak opisana jest po łebkach ze względu na tajemnicę i rozbieżności w zeznaniach. Swoją drogą autorzy krytykują polityków, którzy ujawnili kto stał za ''egzekucją'' terrorysty, co mogło mieć bardzo negatywny wpływ na członków jednostki i ich rodziny. *Te wydarzenia próbował odtworzyć film pt. "Wróg numer jeden" z naprawdę gwiazdorską obsadą. Przy okazji wspominam tytuły filmów, które nadrabiałem w trakcie lub po lekturze, a które przypadły mi do gustu. Ogólnie rzecz biorąc kawał dobrej książki z małym minusem za kilka niepotrzebnych (jak dla mnie) rozdzialików.
Paweł85x2 - awatar Paweł85x2
ocenił na 6 1 rok temu
Psy wojen. Od Indochin po Pakistan - polscy najemnicy na frontach świata Krzysztof Wójcik
Psy wojen. Od Indochin po Pakistan - polscy najemnicy na frontach świata
Krzysztof Wójcik
Obecnie trwająca wojna na terenie Ukrainy pokazuje, że w szeregi wojsk obrony może wstąpić każdy kto tego zapragnie. Ówczesne media podają dane, z których wynika, że po stronie wojsk Ukrainy są ochotnicy z Anglii, Stanów Zjednoczonych, Polski czy ostatnio deklarujący się z Japonii. Jak się okazuje taki rozwój działań nie jest szczególnym wyjątkiem i podobne akcje miały w historii wojen podobne scenariusze. „Psy wojen” to dla mnie wielka niespodzianka. Nie pamiętam kiedy kupiłem ten tytuł i może dlatego też zapomniałem dlaczego trafił na moją półkę. W każdym razie książka leżała dość długo i w końcu przyszedł czas żeby ruszyć z tematem na zasadzie czystek. Autor podzielił treść na dwie części. W pierwszej przedstawia czasy sięgające połowy XX wieku, a w drugiej już te bliższe naszym czasom. Oba te działy łączy jeden temat – polscy najemnicy, który dzisiaj jako określenie pracy źle się kojarzy, więc zastąpiono go później w tekście „pracą na kontrakcie”. Na pierwszy rzut leci temat Legii cudzoziemskiej oraz czasy pierwszej wojny w Wietnamie. Temat dla mnie zupełnie nieznany, ale z każdym zdaniem coraz szerzej otwierałem usta i brnąłem niczym żołnierze pośród indochińskich lasów. Gdzieś podświadomie przywołałem kadry z filmu ”Platoon” (1986) w reżyserii Olivera Stone’a. Bezwzględność, gwałty i mordy na niewinnych jak się okazuje, to nie tylko sceny odgrywane na podstawie scenariusza. Krzysztof Wójcik dzięki relacjom swoich rozmówców przytacza podobne wydarzenia. Otwiera podczas rozmowy zapomniane bądź wyparte wspomnienia ludzi, którzy mimo sędziwego wieku, nie są już w stanie kryć wstydu i łez. O francuskiej Legii poświęcona jest praktycznie cała pierwsza część książki. Nie bez powodu, bo ukazuje jej obraz na podstawie trzech relacji naszych rodaków. Obraz, który niewiele zmienił się na przestrzeni tamtych lat, pokazuje skrajnie rygorystyczny sposób zarządzania wojskiem jak i bezwzględne okrucieństwo wobec wroga. Bardzo mocna część i choć czytam dużo o relacjach z wojen, tutaj, usiadłem na przysłowiowej dupie. Rzeźnia. Druga część książki przedstawia czasy ówczesne, Irak, Afganistan oraz misje na terenie Pakistanu. I jak do tej pory uważałem, że to kraje o bestialskich zapędach, tak dzisiaj stwierdzam, że prezentują nie wiele więcej niż było wcześniej. Może istnieje jakaś granica okrucieństwa, która samemu oprawcy przestaje dawać przyjemność? We wspomnianym Wietnamie musiała znajdować się daleko poza wszelkimi granicami. Mało tego, nawet w czytanych przeze mnie horrorach nie doświadczyłem takich opisów tortur, a to już o czymś świadczy. „Psy wojen” to historie kilku naszych rodaków, z których każdy pragnął zarobić i odmienić swoje życie. To świetnie skonstruowane opowieści, przeplatane wtrąceniami bohaterów, które ukazują istotę pracy na kontrakcie w obcych jednostkach. To historie pełne niespodzianek i okrucieństwa wojny. Zwykle cudzej, nie do końca pojętej. I bez względu na to czy jesteś robotnikiem stoczni, lokalnym gangsterem, młokosem z prowincji czy byłym specjalsem bądź antyterrorystom, to nigdy nie jest Twoja wojna. To praca, w której stawką jest Twoje życie. Ps. Świetnie się czyta i aż poszukam sobie innych pozycji Krzysztofa Wójcika, by sprawdzić czy to nie przypadek.
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na 8 1 rok temu
Pilot Apacza Ed Macy
Pilot Apacza
Ed Macy
#books_consumption_2025: 044. Ed Macy „Pilot Apacza” Co tu dużo mówić – dla mnie, mającego świra na punkcie tego co lata, była to przewspaniała pozycja. Nieważne, że najbardziej kocham myśliwce. Jak by nie patrzeć AH-64 Apache to też myśliwy. Tylko poluje na co innego… Przystępnym językiem napisana opowieść o służbie, lotach bojowych w Afganistanie, jak również historia tego, jak Ed Macy stał się pilotem tego latającego czołgu, opisy życia w bazie podczas misji (włącznie z przytoczeniem wielu anegdot, humorystycznych sytuacji czy po prostu kawałów, jakie sobie wzajemnie urządzali), jak również oszczędnie i powściągliwie – jak to u Brytyjczyka – o swoich uczuciach podczas rozłąki z rodziną. Przyznaję szczerze, że zgodzę się z opisem wydawcy. Faktycznie wystarczyły mi pierwsze strony i opis pierwszej wykonywanej misji (poszukiwania dwóch zaginionych żołnierzy… lub ich ciał), podczas której nie padł ani jeden strzał. I faktycznie od książki oderwać się było ciężko. Choć nie zawsze jest to łatwa lektura szczególnie, jak się ma dosyć plastyczną wyobraźnię. Autor nie wahał się opisać co dzieje się z człowiekiem trafionym serią 20 pocisków z 30-milimetrowego działka Apache'a. Albo co zostaje w miejscu, w którym były dwie osoby, a między którymi eksplodowała głowica pocisku Hellfire… To jest też opowieść o tym, że bywają sytuacje, w których regulaminy swoje, zaś podejście „nie zostawiamy nikogo” zostało w wojskach państw zachodnich zaszczepione bardzo mocno. Poszukiwania kaprala Matthew Forda z piechoty morskiej podczas operacji „Glacier 2” i późniejsze wydarzenia przy Fort Jugroom – no przy tym dosłownie opada szczęka i dobrą chwilę zajmuje przetrawienie całości. Powiedzieć, że lektura tej książki była dla mnie ucztą, to nic nie powiedzieć. Bezapelacyjne 10/10.
PrzemekRyk - awatar PrzemekRyk
ocenił na 10 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Cel za horyzontem. Opowieść snajpera Gromu

Więcej
Krzysztof Kotowski Cel za horyzontem. Opowieść snajpera Gromu Zobacz więcej
Krzysztof Kotowski Cel za horyzontem. Opowieść snajpera Gromu Zobacz więcej
Krzysztof Kotowski Cel za horyzontem. Opowieść snajpera Gromu Zobacz więcej
Więcej