Bez nici Ariadny

Okładka książki Bez nici Ariadny
Marcin Pawlik Wydawnictwo: Novae Res literatura obyczajowa, romans
130 str. 2 godz. 10 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2020-12-04
Data 1. wyd. pol.:
2020-12-04
Liczba stron:
130
Czas czytania
2 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382191288
Średnia ocen

                5,1 5,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bez nici Ariadny w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bez nici Ariadny

Średnia ocen
5,1 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1036
1000

Na półkach: , , ,

„Teraz jestem zmuszony do życia w teraźniejszości., a w teraźniejszości jestem martwy. Bo (…), człowiek jest pełen sprzeczności (…). Ktoś taki, kto żyje wspomnieniami, żyje przeszłością. Ale (…) on żyje też nadzieją, czyli przyszłością. W tym układzie nie ma miejsca na teraźniejszość. A przecież ona istnieje.”
Górnolotne? Pewnie tak, ale nie umniejsza to faktu, że ta powieść...
Ale po kolei.
Chciałam zacząć miło, spolegliwie, wręcz anielsko, bo Pawlik pisze o Bogu, ale ...nie mogę. Byłoby to z mojej strony nieuczciwe i poniekąd kłamliwe, a a chcę pisać szczerze i prawdziwie.
Te dziwne opowiadania to zbiory chaotycznych monologów i dialogów bohaterów przemieszanych z boskością. Jak to rozumieć? To bełkot słów ludzi, którzy niby żyją, ale nie do końca, niby są dorośli, a jednak dziecinnie tchórzliwi. Niby świadomi, a jednak totalnie głupi. Autor posłużył się zgrabnym, acz znanym wszem trikiem literackim – grą kontrastów, chcąc czytelnikom ukazać dysonans między duszą, a ciałem. Wrzucił swoich bohaterów w psychologiczny rollercoaster, który – co każdy wie – prędzej, czy później musi skończyć się tragedią. Jest alkohol, są nieudane związki i częste bełkoty pijaka do samego siebie, jest lustro, które łapie to, czego człowiek nie chce widzieć ani oglądać. Wszystko oscyluje na progu depresji i samozagłady, stoi na progu autodestrukcji. I nagle antidotum podsuwa nam Bóg. Bóg-lekarz, Bóg-myśliciel, Bóg-wróg, a nawet Bóg-kumpel do piwa. W opowiadaniach ludzie czy to na trzeźwo, czy w stanie upojenia alkoholem, filozofują o życiu, o raju, czy choćby o Szatanie, który czasem jawi im się jako dobro. Przyglądając się temu z perspektywy czytelniczej odbieram to jako kpinę. Dosłownie. Bywalec pubu siedzący samotnie przy kuflu piwa nie zastanawia się przecież nad religią, wybawieniem lub życiem wiecznym. Mąż odsunięty od zony i syna nie analizuje pisma świętego ani nie szuka pociechy doczesności w starych pamiętnikach.
W opowiadaniach Pawlika niemal wszystko mnie razi. I nie boję się mojej krytyki. Zajmuję tak stanowcze stanowisko, bo sama zajmuję się pisaniem (opowiadań w głównej mierze) i chcę tu głośno zaakcentować – pisanie nie na tym polega. U Pawlika nastąpił przerost treści nad pomysłem. I, według mnie, problem tkwi albo w postaciach, albo w celu, jaki przyświecał autorowi. Jeśli chcieć zostawić je w takich formach, to należałoby popracować nad całością. Od początku, strona po stronie. Należałoby ponownie przepracować tekst, postaci i ich „głowy” i tym samym sprawić by „Bez nici Ariadny” stała się nie tyle „zjadliwa” czytelniczo, ile akceptowana przez potencjalnych zainteresowanych.
Przyznaję, ta książka jest mądra. Jest przepracowana, ale nie da się jej czytać. Fragmentarycznie – tak, ale całościowo staje się zaczątkiem zgagi. A chyba nie o to autorowi chodziło.

„Teraz jestem zmuszony do życia w teraźniejszości., a w teraźniejszości jestem martwy. Bo (…), człowiek jest pełen sprzeczności (…). Ktoś taki, kto żyje wspomnieniami, żyje przeszłością. Ale (…) on żyje też nadzieją, czyli przyszłością. W tym układzie nie ma miejsca na teraźniejszość. A przecież ona istnieje.”
Górnolotne? Pewnie tak, ale nie umniejsza to faktu, że ta...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

21 użytkowników ma tytuł Bez nici Ariadny na półkach głównych
  • 11
  • 10
11 użytkowników ma tytuł Bez nici Ariadny na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Bez nici Ariadny

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Bez nici Ariadny

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bez nici Ariadny