rozwiń zwiń

Beatlesi

Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Beatlesi
Lars Saabye Christensen Wydawnictwo: Marginesy literatura piękna
544 str. 9 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Beatles
Data wydania:
2026-02-25
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-19
Data 1. wydania:
2009-01-01
Liczba stron:
544
Czas czytania
9 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368549782
Tłumacz:
Iwona Zimnicka
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Beatlesi w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Beatlesi



książek na półce przeczytane 962 napisanych opinii 471

Oceny książki Beatlesi

Średnia ocen
7,5 / 10
478 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
304
304

Na półkach:

Beatlesi to powieść, która na pierwszy rzut oka opowiada o czterech chłopcach z Oslo. Jednak tak naprawdę jest to książka o dorastaniu, przyjaźni i o tym, jak muzyka potrafi stać się tłem i sensem całego życia. To jedna z najważniejszych książek w dorobku Larsa Saabye Christensena i zarazem jego największy międzynarodowy sukces.
Głównymi bohaterami są Gunnar, Seb, Ola i Kim. Poznajemy ich jako nastolatków w latach 60. XX wieku, gdy świat ogarnia Beatlemania. Muzyka zespołu The Beatles towarzyszy im w codziennym życiu, wyznacza kolejne etapy dorastania, pierwsze miłości, rozczarowania i bunty. Każdy nowy album Wielkiej Czwórki z Liverpoolu staje się dla nich jak znak czasu – przypomina o tym, kim byli i kim chcieliby się stać. Chłopcy chodzą do szkoły, grają w piłkę, kłócą się z rodzicami i próbują odnaleźć swoje miejsce w świecie. Z czasem dorastają. Pojawiają się alkohol, poważniejsze problemy, trudne decyzje i pierwsze bolesne straty. Lata 60. są pełne energii i nadziei. Powoli ten okres ustępuje miejsca bardziej gorzkim latom 70. Kończy się niewinność, a rzeczywistość przestaje być tak kolorowa jak kiedyś.
Największą siłą tej powieści jest pokazanie przyjaźni. Czterech bohaterów różni się charakterami, marzeniami i temperamentem, ale łączy ich silna więź. Razem śmieją się, przeżywają pierwsze miłości i wspólnie mierzą się z problemami. Autor pokazuje jednak, że przyjaźń nie jest czymś łatwym. Wymaga lojalności, wybaczania i zrozumienia. Z czasem okazuje się, że nie każdy potrafi udźwignąć ciężar dorosłości w taki sam sposób.
Muzyka The Beatles w tej książce nie jest tylko dodatkiem. Jest jak piąty bohater. Piosenki pomagają chłopcom wyrazić to, czego nie potrafią powiedzieć wprost. Dają im poczucie wspólnoty i nadziei. Kiedy świat wokół zaczyna się zmieniać i komplikować, muzyka pozostaje czymś stałym.
Autor w piękny sposób pokazuje, że muzyka może ocalić człowieka – dać mu siłę i poczucie sensu. Ale jednocześnie przypomina, że nie zawsze wystarczy, by rozwiązać wszystkie problemy.
Książka jest napisana prostym, przystępnym językiem, ale jednocześnie pełnym emocji. Wiele w niej humoru, szczególnie w opisach młodzieńczych przygód i szkolnych sytuacji. Jednak pod tą lekkością kryje się melancholia i smutek. Christensen bardzo dobrze oddaje klimat Oslo lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Miasto jest ważnym tłem wydarzeń – zmienia się razem z bohaterami. Społeczne przemiany i napięcia wpływają na ich życie, pokazując, że dorastanie odbywa się nie tylko w sercu, ale i w konkretnym czasie historycznym.
Beatlesi to powieść uniwersalna. Choć opowiada o konkretnym miejscu i czasie, jej przesłanie jest ponadczasowe. Każdy kiedyś dorastał, każdy miał swoich przyjaciół i swoje „piosenki młodości”. To książka, która przypomina, że młodość jest piękna, ale krucha – i że nie da się jej zatrzymać.
Nie bez powodu powieść została wybrana przez czytelników gazety „Dagbladet” najważniejszą powieścią ostatniego ćwierćwiecza. Zdobyła ogromną popularność w Skandynawii i Niemczech, została przetłumaczona na wiele języków i osiągnęła milionowe nakłady.
Beatlesi to wzruszająca, pełna humoru i nostalgii opowieść o czterech chłopcach, którzy próbują odnaleźć siebie w zmieniającym się świecie. To książka o sile przyjaźni, o dorastaniu i o muzyce, która potrafi nadać sens życiu. Czyta się ją z uśmiechem, ale i z lekkim smutkiem – bo przypomina, że czas płynie szybciej, niż byśmy chcieli.
https://www.instagram.com/pasje_fascynacje_ksiazkowe/
https://pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com/

Beatlesi to powieść, która na pierwszy rzut oka opowiada o czterech chłopcach z Oslo. Jednak tak naprawdę jest to książka o dorastaniu, przyjaźni i o tym, jak muzyka potrafi stać się tłem i sensem całego życia. To jedna z najważniejszych książek w dorobku Larsa Saabye Christensena i zarazem jego największy międzynarodowy sukces.
Głównymi bohaterami są Gunnar, Seb, Ola i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1429 użytkowników ma tytuł Beatlesi na półkach głównych
  • 859
  • 555
  • 15
253 użytkowników ma tytuł Beatlesi na półkach dodatkowych
  • 182
  • 24
  • 12
  • 10
  • 9
  • 8
  • 8

Inne książki autora

Lars Saabye Christensen
Lars Saabye Christensen
Książka Larsa Saabye Christensena "Odpływ" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. Jeden z najbardziej cenionych norweskich pisarzy, autor powieści, poezji i zbiorów opowiadań. Debiutował w 1976 roku zbiorem wierszy Historien om Gly, jednak przełomem w jego karierze okazali się Beatlesi (1984). Doceniona przez krytykę powieść była ogromnym sukcesem komercyjnym i otrzymała tytuł najważniejszej książkidwudziestopięciolecia w plebiscycie dziennika „Dagbladet”. Jest laureatem Nagrody Norweskich Krytyków Literackich, Nagrody Księgarzy Norweskich, Nagrody Rivertona, Brageprisen oraz Nagrody Doblouga. W 2006 roku został odznaczony komandorią Orderu Świętego Olafa za zasługi dla literatury norweskiej. Jego powieści ukazały się w 36 krajach. W Polsce dotychczas wydano siedem jego książek: Jubel, Herman, Odpływ, Beatlesi, Magnes, Moja chińska babcia (Marginesy 2023) oraz Półbrat (Marginesy 2024).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Klaśnięcie jednej dłoni Richard Flanagan
Klaśnięcie jednej dłoni
Richard Flanagan
Cyt.: „Mógłby płakać, ale wierzył, że łzy są dla żywych tym samym, czym kwiaty dla zmarłych: dowodem na daremność uczuć.” Richard Flanagan, „Klaśniecie jednej dłoni” „Klaśnięcie jednej dłoni” to wydana w 1997 roku, trzy lata po prozatorskim debiucie jakim była „Śmierć przewodnika rzecznego” powieść Richarda Flanagana, późniejszego zdobywcy Nagrody Bookera. Te dwie pierwsze powieści w dorobku australijskiego pisarza zostały uznane za jeden z najbardziej zaskakujących i efektownych debiutów australijskiego pisarstwa. „Klaśnięcie jednej dłoni” sprzedało się w Australii w ponad 150 tys. nakładzie. Już w tych pierwszych powieściach Australijczyka widać niezwykłą dojrzałość i wielki talent. „Klaśnięcie jednej dłoni” to opowieść o powojennych europejskich uchodźcach dla których Australia miała się stać ziemią obiecaną. Miała być nowym początkiem, nowym otwarciem życiowego rozdziału dla powojennych tułaczy: Polaków, Niemców, Litwinów, Czechów, Włochów, Słoweńców czy Serbów. A czym się stała? Słoweńskie małżeństwo uchodźców, Maria i Bojan Buloh ze swoją trzyletnią córką Sonią, po długiej tułaczce, trafiają do niewielkiej, zagubionej gdzieś w ostępach Tasmanii osady, w której Bojan dostaje pracę przy budowie zapory wodnej. Pewnego wieczoru 1954 roku, podczas szalejącej śnieżycy Maria wychodzi z domu zostawiając w nim córkę i już nigdy do niego nie wraca. Tak zaczyna się ta niezwykła i przepełniona smutkiem powieść. Próba budowania życia na nowo na gruzach poprzedniego, gdy okazuje się, że ten kraj który miał stać się dla wielu nowym początkiem wcale takim się nie stał. To życie na końcu świata staje się przekleństwem przed którym uciekali. Brak perspektyw, wykluczenie, alkohol, przemoc i praca ponad siły. To jednocześnie niezwykły zapis relacji ojca z córką, pełnej przemocy, braku miłości i zrozumienia. Nielinearna konstrukcja powieści rozpisana na kilka głosów, którą zaproponował Richard Flanagan zmusza czytelnika aby z odkrywanych fragmentów i wydarzeń spróbował wejrzeć w te rodzinne historie, poznając ich tło i motywy. To świetna powieść o trudnych relacjach rodzinnych, o wydarzeniach, które definiują naszą przyszłość, o próbie poszukiwania swojego miejsca na świecie, o potrzebie akceptacji, rozmowy i miłości ale i o ogromnej sile, jaką niesie za sobą wybaczenie. Smutna i przygnębiająca. Kolejna znakomita powieść Richarda Flanagana.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Rzeka złodziei Michael Crummey
Rzeka złodziei
Michael Crummey
„Rzeka złodziei” Michaela Crummeya to sugestywna i wciągająca opowieść o europejskich osadnikach w Nowej Fundlandii na początku XIX wieku. Autor przenosi czytelnika w surowy, niemal bezlitosny świat, w którym codzienne życie jest nieustanną walką o przetrwanie. Już od pierwszych stron czuć chłód, izolację i niepewność losu ludzi próbujących zapuścić korzenie na nieznanej ziemi. Szczególnie ciekawie wypada sposób, w jaki Crummey opisuje relacje pomiędzy osadnikami a rdzennymi mieszkańcami tych terenów. Kontakty z tubylczymi Indianami są tu dalekie od idealizmu – pełne napięć, wzajemnej nieufności, agresji i brutalnej siły. Autor nie upraszcza tych relacji, pokazując ich złożoność oraz tragiczne konsekwencje zderzenia dwóch światów. Dużym atutem książki jest styl pisarski Crummeya – oszczędny, surowy, dobrze oddający realia epoki i miejsca. Opisy przyrody oraz codziennych zmagań bohaterów budują gęstą, szorstką atmosferę, która na długo zostaje w pamięci. Momentami miałem jednak wrażenie, że narracja staje się zbyt dygresyjna co nieco osłabia tempo opowieści. Mimo tej drobnej wady „Rzeka złodziei” zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. To powieść wymagająca ale jednocześnie satysfakcjonująca, szczególnie dla czytelników ceniących historyczne tło i mroczny, realistyczny klimat. Szorstkość tej historii i brak łatwych odpowiedzi sprawiają, że jest to książka obok której trudno przejść obojętnie.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na 7 3 miesiące temu
Moja walka. Księga 3 Karl Ove Knausgård
Moja walka. Księga 3
Karl Ove Knausgård
„Żyję, mam własne dzieci, a w związku z nimi zawsze zależało mi w zasadzie na jednej jedynej rzeczy, mianowicie na tym, żeby nie bały się własnego ojca.” Ten cytat dobrze oddaje ton trzeciej części „Mojej walki”. Knausgård wraca tu do własnego dzieciństwa i pokazuje, jak lęk oraz poczucie winy potrafią ukształtować człowieka na długie lata. Zamiast dorosłego pisarza znanego z poprzedniego tomu, widzimy chłopca, który uczy się szkoły, rówieśników i samego siebie. Autor koncentruje się na pozornie drobnych wydarzeniach – pierwszym dniu w szkole, atmosferze kolejnych klas, aż po moment przejścia do gimnazjum i wyprowadzki z rodzinnego miejsca. Szczególnie mocno zapadają w pamięć sceny związane z ojcem: awaria telewizora u dziadków, po której mały Karl Ove bał się konsekwencji, czy karanie za zjedzenie „nadprogramowego” jabłka, które zamieniło się w przymusową mękę następnego dnia. To właśnie takie obrazy budują portret dzieciństwa, w którym ciekawość miesza się z ciągłym strachem. Trzeci tom to także opowieść o porażkach i niepewności, które towarzyszą dorastaniu. Bohater często boleśnie przekonuje się, jak trudno jest zdobyć sympatię innych, znaleźć swoje miejsce w grupie czy przeforsować własne zdanie. Próby nawiązywania relacji kończą się niekiedy rozczarowaniem, a poczucie odrzucenia staje się równie ważnym doświadczeniem jak szkolne sukcesy. Dzięki temu książka pokazuje dzieciństwo nie jako sielankę, ale jako ciągłe mierzenie się z własnymi słabościami i ograniczeniami.
Jakub - awatar Jakub
ocenił na 8 7 miesięcy temu
Mały przyjaciel Donna Tartt
Mały przyjaciel
Donna Tartt
Donna Tartt - trzecia powieść spod jej pióra i trzecia, którą uwielbiam. W sumie do tej pory jakbym miała przedstawić subiektywny ranking, to układałby się on następująco: 1. "Tajemna historia" (10/10 i milion serc); 2. "Mały przyjaciel" (8/10, komentarz zaraz); i 3. "Szczygieł" (jednak najmniej porywający w porównaniu do tych dwóch). Donna Tartt uwielbia rozpocząć z wysokiego C, pokazać niezwykle plastycznie pewną scenę (zabójstwo; wybuch bomby; powieszenie), a potem budować wokół tego mniej lub bardziej mroczną narrację. I tak jest również tym razem. Mała Harriet nie planuje tego, ale poprzez swoją śmiałość - i samotność - wikła się w coraz gęstszą sieć wydarzeń skupionych wokół poszukiwań zabójcy jej brata, Robina. W niesamowicie dziwny sposób splata swoje losy z głównym podejrzanym, prostym i agresywnym człowiekiem, Dannym Ratliffem. Akcji jest dużo i napięcie budowane jest sukcesywnie przez całą powieść. Na mnie duże wrażenie wywarła kreacja głównej bohaterki - małej, niewidzialnej dla otoczenia, a jednak tak centralnej w życiu Danny'ego. W rysowaniu postaci Donna Tartt nie ma sobie równych. :) To, co każe mi odjąć dwa punkty i dla wielu będzie zawodem, to oczywiście zakończenie. Lubię otwarte zakończenia, ale to było aż irytująco otwarte. Jak ktoś widział "Gilmore Girls: a year in life", to wie, o czym mówię. ;) Możemy tylko snuć przypuszczenia, co wydarzyło się dalej i współczuć, szczerze współczuć małej Harriet - a to ostatnie to wynik geniuszu Donny Tartt, która zbyt dobrze skonstruowała świat przedstawiony, żeby chciało się z niego odejść, zwłaszcza w tak boleśnie niedomknięty sposób. A może tak właśnie miało być? Tak w końcu zginął Robin. Pozostawiwszy pustkę i setki pytań.
foxy - awatar foxy
ocenił na 8 5 miesięcy temu
Fatum i furia Lauren Groff
Fatum i furia
Lauren Groff
To dopiero była jazda bez trzymanki. W "Fatum i furii" Lauren Groff mistrzowsko wodzi czytelnika za nos w obu połowach. Narracja jest wykonana mistrzowsko i świetnie oddaje mentalność Lotta (melodramatyczny, cierpiący, wszystko kręci się wokół jego życia miłosnego) i Mathilde (zimna, skryta, w swojej części wyrzucająca z siebie lata frustracji i nienawiści). Jest to znakomity przykład nierzetelnej narracji; choć od początku wiedziałem, że Lotto nie jest kimś, komu można wierzyć na słowo, to jednak nie spodziewałem się, że wersja Mathilde zmieni historię ich małżeństwa o 180 stopni. Podoba mi się komentarz polityczny i feministyczny powieści. Motyw "eat the rich" przewija się przez całą powieść, zwłaszcza w narracji Lotta, który niczym Łęccy z "Lalki" wciąż myśli jak bogacz, mimo dłuższego czasu, gdy jest całkowicie pozbawiony pieniędzy. Opowieść Mathilde znakomicie wzmacnia przedstawienie seksizmu jej męża, który jest tak zaaferowany własną osobą i swoim pragnieniem zdrady, że w ogóle nie zauważa kobiety, która przez całe lata kierowała jego życiem. "Fatum i furie" stają się o wiele mroczniejsze w drugiej połowie, kiedy do głosu dochodzi Mathilde. Lotto jest tak rozpieszczony, że żyje we własnym świecie, gdzie największą tragedią jest jego upadek ze schodów na lotnisku; tymczasem historia Mathilde i jej doświadczenia są znacznie bardziej niepokojące i obrzydliwe. Bardzo niekomfortowo czytało mi się wątek jej i Ariela, choć rozumiem też, że był konieczny, żeby skrytykować grooming i amerykański kapitalizm. Bardzo podobała mi się przedstawiona w historii sztuka Lotta o Antygonie; uważam, że była niesamowita. Z postaci najbardziej lubię Rachel, Sallie i Bóg, podczas gdy najbardziej irytowali mnie Chollie i Antoinette; Mathilde uważam za postać fascynującą pod względem jej złożoności. Powieść niesamowicie mi się podobała i z chęcią sięgnę po inne książki Lauren Groff.
Fox - awatar Fox
ocenił na 8 3 miesiące temu

Cytaty z książki Beatlesi

Więcej
Lars Saabye Christensen Beatlesi Zobacz więcej
Lars Saabye Christensen Beatlesi Zobacz więcej
Lars Saabye Christensen Beatlesi Zobacz więcej
Więcej