rozwińzwiń

Mieszko I ok. 930-992

Okładka książki Mieszko I ok. 930-992 autorstwa Andrzej Feliks Grabski
Okładka książki Mieszko I ok. 930-992 autorstwa Andrzej Feliks Grabski
Andrzej Feliks Grabski Wydawnictwo: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej Seria: Bitwy Kampanie Dowódcy historia
165 str. 2 godz. 45 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
Bitwy Kampanie Dowódcy
Data wydania:
1973-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1973-01-01
Liczba stron:
165
Czas czytania
2 godz. 45 min.
Język:
polski
"...wszystko stało się zgodnie z przewidywaniami polskiego wodza. Wojsko nieprzyjacielskie zostało odcięte od własnego obozu, nie mogło się już doń wycofać i nadeszła chwila, w której do walki wkroczyła polska i czeska konnica."
Średnia ocen
6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mieszko I ok. 930-992 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mieszko I ok. 930-992

Średnia ocen
6,7 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Mieszko I ok. 930-992

Poznaj innych czytelników

39 użytkowników ma tytuł Mieszko I ok. 930-992 na półkach głównych
  • 23
  • 16
12 użytkowników ma tytuł Mieszko I ok. 930-992 na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Mieszko I ok. 930-992

Inne książki autora

Andrzej Feliks Grabski
Andrzej Feliks Grabski
Polski historyk. Absolwent Uniwesytetu Łódzkiego (Wydział Filozoficzno-Historyczny). Jeden z największych na świecie specjalistów w dziedzinie historii historiografii. Wnuk premiera II RP Władysława Grabskiego. Opublikował 17 książek i kilkaset artykułów naukowych. Wybrane publikacje: "Polska sztuka wojenna w okresie wczesnofeudalnym" (1959),"Bolesław Krzywousty 1085 - 1138" (WMON, 1968),"Bolesław Chrobry 967 - 1025" (WMON, 1970),"Mieszko I ok. 930 - 992 (WMON, 1973),"Historiografia i polityka. Dzieje konkursu historycznego im. Juliana Ursyna Niemcewicza 1867-1922" (1979),"Zarys historii historiografii polskiej" (Wydawnictwo Poznańskie, 2000),"Dzieje historiografii" (Wydawnictwo Poznańskie, 2003).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wielki Atlas Historyczny praca zbiorowa
Wielki Atlas Historyczny
praca zbiorowa
Nowe, uaktualnione wydanie atlasu. Należy to rozumieć bardzo dosłownie, gdyż ostatnie mapy obejmują wydarzenia, które rozgrywają się na naszych oczach, np. upadek Górskiego Karabachu i pierwszy rok rosyjskiej agresji na Ukrainę. Podobnie jak poprzednie wydanie, atlas dotyczy przede wszystkim historii najnowszej. Gdy otworzymy go w połowie, znajdziemy mapy z dwudziestolecia międzywojennego! Epoki starsze niż XIX w. zostały potraktowane po macoszemu. Brak kilku naprawdę kluczowych map, takich jak rozwój chrześcijaństwa, podboje Czyngis Chana czy ekspansja terytorialna Prus. Z drugiej strony, dziwnym trafem pojawiła się mapa przedstawiająca wyprawy Tamerlana, co uważam za miłą ciekawostkę. Do samych map mam niewiele zastrzeżeń, choć są, przez skalę (na tej samej stronie zamieszczono mapę i kalendarium epoki) dosyć nieczytelne. Fatalnie wyglądają zmiany frontów podczas I i II wojny światowej, gdyż zaznaczono tam tylko różnice w stanie posiadania, więc często trzeba się sporo nagłowić, żeby ustalić, gdzie on się znajdował w danym momencie. Irytuje też zwyczaj niezamieszczania kluczowych wydarzeń na mapie. I nie mówię o wydarzeniach ważnych z mojej perspektywy; sami autorzy wypisali np. bitwę pod Las Navas do Tolosa jako jedno z najważniejszych wydarzeń w stuleciu, ale na mapie jej nie ma. Nie mam pojęcia dlaczego. Jeszcze gorzej ma się sprawa z Ameryką Prekolumbijską - cała strona kalendarium traktuje o konfliktach Majów, Azteków i Tolteków, ale żadna z map nie pokazuje nawet, gdzie te ludy żyły, gdyż pierwsza mapa kontynentu przedstawia stan istniejący po podboju hiszpańskim. Jak dla mnie, to duży błąd, który pozostaje nie bez wpływu na ostateczną ocenę. Ogólnie, atlas polecam wyłącznie osobom interesującym się dziejami najnowszymi, fani dawniejszych dziejów znajdą wiele lepszych pozycji.
Xarthras - awatar Xarthras
ocenił na61 rok temu
Broń i strój rycerstwa polskiego w średniowieczu Andrzej Nadolski
Broń i strój rycerstwa polskiego w średniowieczu
Andrzej Nadolski
Ciekawa książeczka, uzmysławiająca w zarysie jaki rodzaj zbroi noszony był przez rycerstwo w jakiej epoce i co skłaniało rycerzy do wprowadzania zmian w jej konstrukcji. Całość bogato ilustrowana (niestety często bez opisu rysunków). Książkę rozpoczyna opis samego pojęcia rycerza, uwypuklenie jego związku z koniem i odróżnienie takiego zbrojnego wojownika od tarczownika, który jako osłonę miał tylko tarczę. Dalej autor omawia dostępne źródła wiedzy na temat stroju i uzbrojenia rycerzy: oprócz wykopalisk, również ikonografia w dziełach miniaturowych, malarskich, rzeźbiarskich. Co ciekawe, źródła malarskie uwidaczniają zbroje rycerskie niekiedy nawet na scenach biblijnych, gdzie malarz malując rycerza posiłkował się współczesnymi wyobrażeniami o jego wyglądzie. W dalszym rozdziale zaczyna się zasadnicza dyskusja zmian "stroju" (czyli zbroi) rycerskiej oraz towarzyszących tym zmianom przemian uzbrojenia. Zaczynamy od okresu między X, a XII wiekiem, gdzie najpowszechniejszym pancerzem jest po prostu kolczuga, zapewniająca ochronę przed atakami w postaci cięć, lecz nieodporna na kłucie. Alternatywą dla kolczugi jest ponadto pancerz lamelkowy z płytek metalu, naszywanych na kaftan. Miecze są jednak wtedy niewielkie (masa) i przeznaczone właśnie raczej do cięcia (szerokie ostrze). Charakteryzują się przy tym wąskimi jelcami. Co ciekawe, miecz w tym czasie mógł być noszony zarówno na pancerzu, jak i pod nim: w tym drugim przypadku wycinano w kolczudze otwór na wysuwanie miecza z pochwy. Włócznie osiągały długość do dwóch metrów, daleko jeszcze im do rozmiarów porządnej kopii. Jako hełm na głowie stosowane są okrycia typu wschodniego (z tulejką i pióropuszem na czubku głowy) lub zachodniego (bez ozdób, z nosalem jako osłoną twarzy). Następnie dochodzi wiek XII i XIII. Wtedy, na skutek krucjat, dochodzi do kontaktu z muzułmanami, a potem Mongołami. Rycerstwo staje wobec problemu walki z przeciwnikiem, który nie zna rycerskich zasad pojedynkowania się i walczy tak, żeby uśmiercić przeciwnika, a nie o honorowe zwycięstwo. Włócznia ulega powiększeniu i staje się kopią. Pojawiają się hełmy garnczkowe z pełną osłoną twarzy, umożliwiające zmniejszenie rozmiarów tarczy. Niestety ich konstrukcja jest jeszcze mocno niedopracowana (widoczność, dopływ powietrza, ciężar, odporność na ciosy). Rycerstwo dla ozdoby zaczyna zakładać szaty pod kolczugę, a następnie na jej wierzch. Równocześnie konie zyskują ozdobę w postaci kropierzy. W XIV i XV wieku, z pewnym opóźnieniem w reakcji na doświadczenia z Mongołami, powstaje zbroja płytowa, złożona z blach metalowych. W XV wieku te blachy rosną w grubość, żeby dać rycerzom osłonę przed bronią palną (Husyci). Miecz w reakcji na zbroję ulega ewolucji do ciężkiego miecza dwuręcznego lub do miecza kłującego na południowym zachodzie Europy. Rycerze nie potrzebują już tarczy, a w jej miejsce na zbroi pojawiają się asymetryczne wzmocnienia. Hełm garnczkowy odchodzi już wyłącznie na potrzeby pokazowe, a do użytku wchodzą kapaliny i łebki. Te ostatnie niebawem uzyskują odpinane nosale, a potem całościowe zasłony twarzy, przekształcając się w przyłbicę typu "psi pysk". W XVI wieku miecz wychodzi z mody na rzecz przywiezionej z Węgier tureckiej szabli, poręczniejszej w użyciu. Na ostatni rozdział autor przygotował omówienie ubioru rycerzy w trakcie polowań i na turniejach, w tym również ewolucję broni turniejowej i samych zasad turniejów.
Przemek - awatar Przemek
ocenił na89 lat temu
Kronika Jana z Czarnkowa Jan z Czarnkowa
Kronika Jana z Czarnkowa
Jan z Czarnkowa
Bardzo podobają mi się te średniowieczne staropolskie zmiękczenia imion - Janko, Kaźko, Przemko, Bolko. Dziś brzmią nieco kabaretowo, ale w wiekach minionych wcale nie świadczyły o braku powagi noszących te imiona! Ta Kronika też wyszła spod pióra szacownego Jana, zwanego też Jankiem. Nazwano ją kiedyś jednym z pomników polskiego piśmiennictwa historycznego. I całkiem słusznie mimo, że kronika urywa się znienacka a rozdziały są nierówne i nie zawsze opisują istotne wydarzenia. Zanurzamy się w panoramę życia elit polskiego trecenta, głównie w Wielkopolsce i na Kujawach. Autor był wykształconym duchownym piastującym wysokie urzędy kościelne w czasach rządów Kazimierza Wielkiego i po jego śmierci, świadkiem epoki i wnikliwym obserwatorem bieżącej polityki Królestwa Polskiego. Opisuje śmierć swego ukochanego króla Kazimierza i kulisy wyboru jego następcy - Ludwika Węgierskiego, którego darzył znacznie mniejszą sympatią. Daje też wgląd w sposoby obioru kościelnych dostojników na biskupie stanowiska. Dla wielu z nich nie szczędzi ostrych słów krytyki uważając, że to łajdacy, przeniewiercy i rozpustnicy - jak pewien Zawisza.. Zanurzamy się w świat dyplomacji i wielkiej polityki. Oglądamy wojenki pomniejszych książąt co rusz najeżdżających obce ziemie i podbijających (czasem prawem kaduka) cudze zamki i miasta. Dowiadujemy się o intrygach dworu węgierskiego, który usiłował podważyć dziedzictwo zmarłego Kazimierza Wielkiego i który siłą i dyplomacją wywalczał sobie coraz to nowe pozycje w Polsce. Czytamy o niepokojach od Litwinów, którzy z wielką lubością odbierają przyłączone niegdyś do Polski zamki i zaznaczają na wschodzie swoją zadziorną obecność. Unia polsko litewska jeszcze nie narodziła się nawet w projektach, Jagiełło nadal poluje na tura w litewskich ostępach, a w Polsce po śmierci Ludwika Węgierskiego toczą się negocjacje na temat osadzenia na tronie młodziutkiej Jadwigi - księżniczki z Budy. Nie znudziła mnie ta lekcja historii, zwłaszcza, że opowiadana bardzo ładnym językiem (pewnie zasługa tłumacza) i prostymi słowami, dzięki czemu nie zgubiłam się w gąszczu tych różnych Siemowitów i Kaźków. A dla jednej perełeńki warto było brnąć przez cały ten (dość krótki) tekst - Janko pierwszy opisał ponurą rodzinną aferę księcia Siemowita III, który w zamku w Rawie Mazowieckiej więził swą żonę. A pozbawił ją wolności, bo był przekonany o jej cudzołóstwie. Księżna była brzemienna, a mąż - zapiekły zazdrośnik udusił ją zaraz po tym, jak wydała na świat syna (podobnego zresztą do Siemowita jak dwie krople wody). Pokutował potem przez resztę życia, ale to nie wróciło życia niewinnie oskarżonej Księżnej. Ta tragedyja posłużyła Szekspirowi za pomysł do "Zimowej opowieści". Biada okrutnikowi, żal uduszonej, ale niech żyją literackie tropy!
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na84 miesiące temu

Cytaty z książki Mieszko I ok. 930-992

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mieszko I ok. 930-992


Ciekawostki historyczne