rozwińzwiń

Samotność i przeznaczenie

Okładka książki Samotność i przeznaczenie autorstwa Emil Cioran
Okładka książki Samotność i przeznaczenie autorstwa Emil Cioran
Emil Cioran Wydawnictwo: Wydawnictwo KR filozofia, etyka
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
filozofia, etyka
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Solitude et destin
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-89158-47-5
Tłumacz:
Anastazja Dwulit
Czy to Ja? Czy nie ja? Staję bezradny wobec lat, wydarzeń i tych wszystkich słów, które może miały jakiś sens a może nie miały. Jakże mogłem uniknąć straszliwej pychy i wiary w samego siebie, jak mogłem nie odrzucić lęku przed śmiesznością? To prawda, wierzyłem w siebie, rościłem sobie prawo do własnego losu, a moje psychiczne napięcie wciąż było wzmagane przez jakiś wir, w którym były i dzikość, i wyrafinowanie. Mój sekret był prosty: brak mi było umiaru. W gruncie rzeczy to sekret wszelkiej żywotności.
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Samotność i przeznaczenie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Samotność i przeznaczenie

Średnia ocen
7,3 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Samotność i przeznaczenie

avatar
173
66

Na półkach: , , ,

Wydźwięk książki jest mocno pesymistyczny. Wyraźnie można tutaj znaleźć odwołania do filozofii Nietzschego, jak i nihilizmu. Trzeba chyba zacząć czytać coś bardziej optymistycznego w tych mocno niestabilnych czasach.

Wydźwięk książki jest mocno pesymistyczny. Wyraźnie można tutaj znaleźć odwołania do filozofii Nietzschego, jak i nihilizmu. Trzeba chyba zacząć czytać coś bardziej optymistycznego w tych mocno niestabilnych czasach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
606
275

Na półkach: ,

"I oto konkluzja: ludzie nie istnieją" (447).

"Głębi życia wewnętrznego nie mierzy się tym, jak bogaci jesteśmy w informacje, lecz tym, jak intensywnie przeżywamy problemy" (27).

"Ja sam nie wierzę w żadną doktrynę społeczną ani w żadną orientację polityczną, bo nakazy historii są słabsze od mojej wizji antropologicznej, w myśl której źródłem niestałości świata społecznego i historycznego jest nie tyle jakiś defekt ideologii, ile nieusuwalny brak tkwiący w samym człowieku i w życiu" (197).

"Takie rozważania nie zainteresują zresztą nikogo o umyśle politycznym, którego struktura składa się z ograniczenia, płytkości i dla ukoronowania całokształtu - mierności. Politycy to zera, niczego nieświadome, pozbawione zdolności stawiania pytań, niezdolne wznieść się ponad prostacką ideę skuteczności" (198).

"Polityczny empiryzm jest czymś tak oburzającym, że ma się ochotę zrezygnować z wszelkich działań, byleby tylko się przed nim ukryć" (200).

"I oto konkluzja: ludzie nie istnieją" (447).

"Głębi życia wewnętrznego nie mierzy się tym, jak bogaci jesteśmy w informacje, lecz tym, jak intensywnie przeżywamy problemy" (27).

"Ja sam nie wierzę w żadną doktrynę społeczną ani w żadną orientację polityczną, bo nakazy historii są słabsze od mojej wizji antropologicznej, w myśl której źródłem niestałości świata...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
302
267

Na półkach:

Zbiór esejów na tematy egzystencjalne. Poszukiwaczom zrozumienia w smutku przypadnie do gustu bez dwóch zdań. Głębia i piękno języka aż bije z tej pracy. Znać francuski i czytać Ciorana w oryginale, to dopiero przygoda!

Zbiór esejów na tematy egzystencjalne. Poszukiwaczom zrozumienia w smutku przypadnie do gustu bez dwóch zdań. Głębia i piękno języka aż bije z tej pracy. Znać francuski i czytać Ciorana w oryginale, to dopiero przygoda!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

284 użytkowników ma tytuł Samotność i przeznaczenie na półkach głównych
  • 214
  • 65
  • 5
41 użytkowników ma tytuł Samotność i przeznaczenie na półkach dodatkowych
  • 15
  • 12
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Samotność i przeznaczenie

Inne książki autora

Emil Cioran
Emil Cioran
Rumuński filozof, teoretyk nihilizmu i eseista piszący przede wszystkim w języku francuskim. Mówił o sobie: „Nie mam narodowości. To wygodny status dla intelektualisty.” Pisma Ciorana, wnikliwe i dogłębnie przeżyte, przesiąknięte są pesymizmem, z którego, paradoksalnie, można czerpać siłę. Ból, cierpienie, bezsens istnienia i balansowanie na krawędzi między życiem i samobójstwem – a jednak życie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dociekania filozoficzne Ludwig Wittgenstein
Dociekania filozoficzne
Ludwig Wittgenstein
“Dociekania filozoficzne” to jedno z najważniejszych dzieł filozofii XX wieku, które ukazało się pośmiertnie w 1953 roku1. Książka jest zbiorem uwag i refleksji Wittgensteina na temat języka, znaczenia, logiki, gier językowych, języka prywatnego i wielu innych zagadnień. Autor krytykuje tradycyjne pojęcia filozofii i proponuje nowe sposoby badania i rozumienia rzeczywistości. Nie ma tu ciągłego wywodu ani systematycznego ujęcia problemów. Wittgenstein często zadaje pytania, podważa założenia, podsuwa przykłady i analogie, porównuje różne sytuacje i konteksty. Jego styl jest prosty, klarowny i bezpośredni, ale też pełen ironii i paradoksów. Książka nie jest łatwa do zrozumienia ani jednoznaczna w interpretacji. Nie ma tu gotowych odpowiedzi ani dogmatycznych tez. Wittgenstein nie chce narzucać swojego poglądu czytelnikowi, ale skłonić go do samodzielnego myślenia i dociekania prawdy. Jego celem jest nie tyle rozwiązywanie problemów filozoficznych, co wykazywanie ich nonsensowności lub błędności. Chce pokazać, że wiele kwestii filozoficznych wynika z niewłaściwego użycia języka lub z przyjmowania fałszywych założeń. Jego metoda polega na analizowaniu konkretnych przypadków użycia języka w różnych sytuacjach życiowych i porównywaniu ich ze sobą. Nie ma tu mowy o uniwersalnych definicjach czy regułach, ale o wielości znaczeń i funkcji języka. “Dociekania filozoficzne” to książka fascynująca i inspirująca, która stawia wiele wyzwań intelektualnych i wymaga aktywnego udziału czytelnika. To dzieło jest świadectwem osobistego rozwoju i zmiany poglądów Wittgensteina, który odszedł od swojej wcześniejszej koncepcji przedstawionej w “Traktacie logiczno-filozoficznym”. Uważam, że autorowi zabrakło błysku geniuszu objawionego w traktacie.
yedboard - awatar yedboard
ocenił na72 lata temu
Zeszyty 1957-1972 Emil Cioran
Zeszyty 1957-1972
Emil Cioran
„Zeszyty” Emila Ciorana są znakomitym sposobem, by przekonać się, że rozumowanie świadomie pełne sprzeczności może być niezwykle trafne i prawdziwe. Pesymizm jego myśli może przytłaczać, ale przynosi też wielki spokój i poczucie wyzwolenia. W moim odczuciu trudno o bardziej adekwatny sposób uprawiania filozofii, biorąc pod uwagę bolesną prawdę o naszej ludzkiej kondycji, z którą mierzymy się u początku XXI wieku. Tyle na temat treści zawartych w tym dziele. Co do samego sposobu wydania mam niestety istotne zastrzeżenia. Przede wszystkim chodzi o objętość i ciężar książki. Wielka szkoda, że tom jest tak nieporęczny, bo ze względu na przyjętą przez Ciorana formę literacką — aforyzmy, krótkie opisy sytuacyjne, refleksje — „Zeszyty” świetnie nadawałyby się do czytania w przygodnych miejscach, gdy mamy niewiele czasu: w podróży, w poczekalni czy w kawiarni. Scalenie trzydziestu czterech zeszytów w jeden wolumin, to dosłownie grube nieporozumienie. Miłym dodatkiem edytorskim jest natomiast zamieszczony na końcu „spis osób”, do których Cioran się odnosi, wraz ze wskazaniem numerów stron. I tutaj jednak pozostaje pewien niedosyt — aż prosi się o analogiczny „spis zagadnień” podejmowanych przez autora, tym bardziej że do niektórych tematów, takich jak Bóg, śmierć, pustka czy bezsenność, powraca on wielokrotnie. Ostatnim moim rozczarowaniem jest niemal całkowita nieobecność na kartach tych zeszytów życiowej partnerki Ciorana, Simone Boué. Poza krótkim słowem wstępnym jej autorstwa, wzmianki o niej pojawiają się tylko w kilku miejscach i są na tyle marginalne, że nie wnoszą praktycznie żadnej wiedzy o charakterze ich relacji. Mimo tych edytorsko-wydawniczych niedociągnięć "Zeszyty" pozostają w moim odczuciu dziełem absolutnie wyjątkowym. Najcenniejsza jest dla mnie ich intelektualna uczciwość, bezpośredni sposób zapisu myśli i momentami bezwzględna szczerość.
Michał - awatar Michał
ocenił na101 miesiąc temu
Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie Fernando Pessoa
Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie
Fernando Pessoa
Pierwsze i prawdopodobnie ostatnie moje podejście do Pessoa. Książka jest stosunkowo długa i ciężka do przeczytania, mi bardzo się dłużyła i język autora zupełnie mi nie podszedł ani nie pomógł w przebrnięciu. Niesamowicie zaciekawiło mnie podejście autora do tworzenia nowych heteronimów w swoim życiu, a nawet tłumaczenia jak różnią się między sobą i czasem jak nawet różnią się od niego samego/jego własnych poglądów. Do tego znalazłem parę ciekawych ideii i cytatów, niestety zbyt mało aby usprawiedliwić długość książki. Co ciekawe czytałem ją przypadkiem w podobnym czasie gdy zacząłem czytać dzieła Seneki i ta, powiedzmy antyczna samoanaliza gra z moją duszą dużo dużo bardziej, nawet jeśli autorzy dochodzą do podobnych wniosków. Myślę, że takie podejście do samego siebie i świata jest bardzo potrzebne dzisiaj, gdzie każdy co raz bardziej jest 100% przekonany tylko do swoich poglądów bez otwierania się na innych, a tak na prawdę po długiej i bolesnej "samoanalizie" może się okazać, że nic z naszych poglądów nie jest nasze, a jedynie zaszczepione w nas przez różne doświadczenia czy relacje. Czytając ją myślałem własnie, że opinie będą bardzo podzielone, albo 10 albo 1, ja starałem się być jak najbardziej obiektywnym nawet jeśli lektura mnnie trochę wymęczyła w złym sensie tego słowa znaczeniu, to jednak ze względu na powyższe argumenty myślę, że warta przeczytania, nawet fragmentami. Końcowo powiem, że wg. mnie książka nie jest aż tak pesymistyczna jakby się zdawało na pierwszy rzut oka, w wielu momentach, sczególnie opisach natury widać ukochanie życia takiego jakim jest, na swój może lekko "czarny" sposób, ale jednak odczytywałem te fragmenty jako coś pozytywnego! :)
KubeK - awatar KubeK
ocenił na73 miesiące temu
Etyka autentyczności Charles Taylor
Etyka autentyczności
Charles Taylor
Wybór Taylora to był strzał w dziesiątkę! Ta książka była jak walnięcie obuchem w głowę - otworzyła mi oczy na pewne aspekty naszej współczesnej rzeczywistości, które wydawały mi się czymś normalnym i niekwestionowanym. Taylor przedstawia nam trzy bolączki nowoczesności: indywidualność, prymat rozumu instrumentalnego oraz utrata wolności politycznej. W swoich rozważaniach skupia się głównie na tym pierwszym, którego uosobieniem jest właśnie tytułowy ideał autentyczności. Pojawił się około dwóch stuleci temu i od tego czasu toczy się wojna jego wyznawców i zagorzałych przeciwników. Ci pierwsi, to osoby żyjące w modelu indywidualizmu samorealizacji - skupieniu się na sobie i swojej karierze, przy jednoczesnym oderwaniu od szerszych problemów natury religijnej czy politycznej (wyższych celów) i rozluźnieniu więzi międzyludzkich, związków rodzinnych. Jedni uważają, że to jest okay, drudzy pogardzają tym na całej linii. A co mówi Taylor? Odpowiedź jest pomiędzy, w nieustannym dialogu. Sam ideał autentyczności nie jest czymś złym, należy tylko dążyć do jego prawdziwego oblicza, nie pomijając horyzontów znaczenia - czyli tego, co dzieje się dookoła nas, co stanowi naszą tożsamość. Dopiero w relacji do niej nasze gusta, pragnienia, opinie i aspiracje nabierają sensu. Nasza tożsamość kształtuje się w dialogu z innymi ludźmi, w zgodzie ale i w opozycji do nich. W dwóch ostatnich rozdziałach Taylor omawia pokrótce racjonalność instrumentalną, czyli życie po ewolucji technicznej (upadek i zamknięcie w "żelaznej klatce"?) oraz utratę wolności politycznej w ramach tzw. despotyzmu łagodnego. Wszystkie trzy kwestie dotyczą naszej rzeczywistości, choć Taylor napisał je w 1991 roku, wydają się pasować idealnie i do naszych czasów. Ta próba zawrócenia z drogi upadku, nakazująca ciągłą walkę, jest ważną pozycją dla wszystkich, którzy chcieliby spojrzeć przez chwilę na nasz świat z boku i zastanowić się, czy droga, którą podążamy, jest na pewno słuszna.
ZaczytanyIntrowertyk - awatar ZaczytanyIntrowertyk
ocenił na86 lat temu
Tomasz Mroczny. Szaleństwo dnia Maurice Blanchot
Tomasz Mroczny. Szaleństwo dnia
Maurice Blanchot
Pisząc czy mówiąc o Blanchocie zawsze czuję się trochę głupio. Wszystko dlatego, że z jednej strony wydaje mi się, że już nie ma co, w końcu on jeden rozumiał o co chodzi w literaturze. Z drugiej strony wiem, że to wcale nie takie oczywiste, że nie mówi się o nim dużo i nie docenia wystarczająco, bo spektakularność jego pisania rozgrywa się na innych poziomach niż te, które są dzisiaj "w cenie". Czyli nie na tych prostych, szokujących, grających na nieobrobionych emocjach niczym pamiętnik trzynastolatki na blog.pl, zamieniających proces myślowy i narracyjny na powiew sensacji - a niestety wyłącznie (!) tego, w płaszczyku prostej obserwacji, zdają się oczekiwać nawet ci, po których można by się spodziewać nieco większego wyrafinowania. Oczywiście przesadzam, ale czasem warto, kiedy mówi się o prozie z tych najlepiej skonstruowanych, oszałamiających po pierwsze precyzją językową i dyscypliną intelektualną, a po drugie umiejętnością porzucenia ich w ostatecznym ruchu, przyznania że (powtarzając jedną z mantr Bataille'a) "nie jest się wszystkim". Blanchot imponował mi zawsze właśnie umiejętnością "wyjścia poza siebie", wywracania jednej myśli na wszystkie możliwe strony, pisaniem i czytaniem "do końca" bez względu na konsekwencje. A na końcu jest olśnienie nieporównywalne do tego, które znajdziecie na początku tych wszystkich prostackich wybiegów.
Ania - awatar Ania
oceniła na1010 lat temu
Ostatni Mesjasz Peter Wessel Zapffe
Ostatni Mesjasz
Peter Wessel Zapffe
egzystencjalizm somatycznego braku umiaru oraz instrumentalnego ducha a w szczególności - rozumu, esej tragiczny roku 1933... - tragizm świadomości, - ewolucyjna nieadekwatność człowieka, - antynatalizm... *** [...] "Pojawi się człowiek, który jako pierwszy pośród wszystkich odważy się obnażyć swą duszę i wyda ją żywcem na pastwę najskrajniejszej myśli swego rodu, będącej wyrazem samej idei upadku. Człowiek, który pojął życie u jego kosmicznej podstawy i którego cierpienie jest całym cierpieniem Ziemi. Jakież wściekłe okrzyki podniosą się we wszystkich zakątkach Ziemi, domagając się jego tysiąckrotnego uśmiercenia, gdy jego głos, niczym chmura, spowije cały glob i po raz pierwszy i ostatni rozlegnie się jego osobliwe posłanie: – Życie światów jest buzującą rzeką, a życie Ziemi jest bagnem i stagnacją. Znak upadku wypisany jest na waszych czołach jak długo jeszcze będziecie wierzgać przeciwko ościeniowi? Ale istnieje jedno zwycięstwo i jedna korona, jedno zbawienie i jedna odpowiedź. Poznajcie samych siebie bądźcie bezpłodni i pozostawcie Ziemię w ciszy po waszym odejściu. Jak tylko to wyrzekł, rzucili się na niego z producentami smoczków dla dzieci i akuszerkami na czele i pogrzebali go pod swymi pazurami. On jest ostatnim Mesjaszem. Tak jak syn pochodzi z ojca, on sam jest potomkiem łucznika przy wodopoju." *** wpłynął na prace Emila Ciorana https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4930808/na-szczytach-rozpaczy
MrOrinow - awatar MrOrinow
ocenił na819 dni temu
Narodziny tragedii czyli hellenizm i pesymizm Friedrich Nietzsche
Narodziny tragedii czyli hellenizm i pesymizm
Friedrich Nietzsche
Żywioł Dionizyjski, apolliński i sokratejsko - aleksandryjski. Tragedia była tak wielka bo łączyła Apollona i Dionizosa, ten pesymizm był wyrazem siły Greków gdyż chcieli oglądać to, co w życiu potworne i nie ukrywać tego - "pesymizm dionizyjski". W żywiole apollińskim widzę pewną analogię do kantowskiego fenomenu, tj. noumenu przefiltrowanego przez kategorie. Objawia się ten żywioł w sztukach plastycznych, chodzi w nim o formę, linie, miarę, "inteligibilność", świat ładnego pozoru, optymizm apolliński jako pewna niemoc z powodu której trzeba świat prawdziwy sobie zeschematyzować, poprawić w sztuce, aby móc znieść jego widok. Żywioł dionizyjski czyli coś jak wniknięcie w "świat sam w sobie", który jak mówił Schopenhauer jest wolą, czyli muzyką gdyż "Muzyka nie jest więc w żadnym wypadku, tak jak inne sztuki, odbiciem idei, lecz jest odbiciem samej woli, której przedmiotowością są również idee; dlatego właśnie oddziaływanie muzyki jest o tyle silniejsze i dociera głębiej niż oddziaływanie innych sztuk; te bowiem mówią tylko o cieniu, ta zaś o istocie." - Świat jako wola i przedstawienie. Rzeczywiście, widziałem jakieś badania jakoby słuchana muzyka bezpośrednio oddziaływała na tempo przepływu krwi. Żywioł dionizyjski to już nie schematyzowanie, lecz przyjęcie świata w całości, w jego nieobliczalnym i dynamicznym charakterze, z jego cierpieniami i pozorami. Apollo i Dionizos to nie opozycja, ale napięcie. Za dużo Apollina prowadzi do suchego racjonalizmu, za dużo Dionizosa do rozpadu formy. Apollińskość jako pewna konieczność dla wyrażenia chaosu. Dionizyjskość to szał, ekstaza, ale też pewne metafizyczne doświadczenie świata. Pojawia się Sokrates jako symptom rozkładu kultury greckiej. Destruuje on mit i popada w racjonalizm i idealizm. Teraz liczy się tylko to, co świadome i racjonalne (Sokrates i późniejsza metoda naukowa). Instynkty trzeba sobie racjonalizować, racjonalizacjami przekierowywać dlatego że są zdegenerowane. Świat ma być zrozumiały poprzez dialektykę "co jest rozumne, to jest rzeczywiste, a co jest rzeczywiste to jest rozumne" jak powie Hegel. Świat prawdziwy nie jest prawdziwy, prawdziwe są tylko wieczne idee w jakimś innym świecie które to możemy poznawać poprzez metody logiczno-dialektyczne. Prawdziwy człowiek nie jest prawdziwy, to tylko ciało które jest marne i przemija, prawdziwy jest jakiś inny człowiek który jest gdzie indziej jako niezmienna idea "człowieka samego", "rzeczy samej w sobie" itd. To, co widzimy, jest przypominaniem sobie bytowania w tamtym innym, idealnym świecie "amamneza platońska". Świat który widzimy ma wartość tylko jako cień prawdziwego świata idei. Sztuka jest niczym, mówi tylko o cieniu cienia, ma zastosowanie co najwyżej jako ilustracja dla tych, którzy nie rozumieją dialektyki samej. Sokrates przed popełnieniem wspomaganego samobójstwa mówi że filozofia jest przygotowaniem do śmierci. Grecka tragedia umiera a w jej miejsce pojawia się dramatyczna psychologia. Nie ma już wizji losu i mitycznej konieczności, tylko analiza charakterów i motywacji bohaterów. W ten sposób sztuka traci metafizyczny wymiar. Eurypides niszczy tragedię wprowadzając postacie, które uzasadniają swoje czyny rozumowo, zamiast działać w sposób mitologiczny. Zaczyna się droga intelektualizacji sztuki i moralizatorstwa zamiast pierwotnej dionizyjskiej siły. Wczesna nadzieja w Wagnerze jako odnowicielu ducha niemieckiego. Świat mimo całego swojego chaosu i braku sensu może być zaakceptowany, jeśli spojrzymy na niego jak na dzieło sztuki, a nie jak na logiczną strukturę. Wczesny Nietzsche kładzie nacisk na sztukę i estetyczną wykładnię świata, w okresie średnim "pozytywistycznym" pojawia się zainteresowanie naukami przyrodniczymi, w późnym - najbardziej autonomiczna doktryna woli mocy. Nasza zepsuta w zarodku przez Sokratesa kultura wydaje się kończyć i popada w nihilizm, ale to tylko heglowskie rozwinięcie - ten nihilizm był w niej od początku, w jej istocie.
Artur Gordon - awatar Artur Gordon
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Samotność i przeznaczenie

Więcej

Głębi życia wewnętrznego nie mierzy się tym, jak bogaci jesteśmy w informacje, lecz tym, jak intensywnie przeżywamy problemy.

Głębi życia wewnętrznego nie mierzy się tym, jak bogaci jesteśmy w informacje, lecz tym, jak intensywnie przeżywamy problemy.

Emil Cioran Samotność i przeznaczenie Zobacz więcej

Politycy to zera, niczego nieświadome, pozbawione zdolności stawiania pytań, niezdolne wznieść się ponad prostacką ideę skuteczności. Na poziomie teorii polityka jest silnie związana z emocjami. Liczą się tylko: dobrze widoczna zewnętrzna realizacja, bezpośredni fakt, plaski i nieistotny; reszta należy do sfery bezużytecznej. Polityka jest dziedziną zewnętrzności. Z tego względu wartości polityczne znajdują się na peryferiach wartości duchowych, a mówienie o prymacie polityki równa się wielbieniu tego, co plytkie, mierne i zewnętrzne. Nie mylmy przy tym walorów politycznych z wartościami witalnymi. Te drugie składają się na samą istotę istnienia, gardzić nimi może jedynie jakiś bezbarwny i rozwodniony spirytualizm (a który spirytualizm taki nie jest?).

Politycy to zera, niczego nieświadome, pozbawione zdolności stawiania pytań, niezdolne wznieść się ponad prostacką ideę skuteczności. Na poz...

Rozwiń
Emil Cioran Samotność i przeznaczenie Zobacz więcej

Kiedy kobieta coś mówi - po prostu mówi - możemy wciąż wierzyć, że nie jest tylko służącą. Pieszczotliwa melancholia jej spojrzenia nadaje wszystkiemu, co powie, aurę poezji - poezji bez znaczenia, która jednak nie pozostawia cię obojętnym. Lecz kiedy zacznie śpiewać - a wszystkie kobiety śpiewają źle - zdradza naturę pokojówki. Gdyby mężczyźni byli bardziej szczerzy i mniej interesowni, powinni przynosić jej miotłę zamiast bukietu! Niewiele widziałem rzeczy równie trywialnych jak kobieca wesołość. Kiedy w czas nocnych fantazji, w godzinie marzycielskiej apatii, słyszę na ulicy czy w hotelu wybuch śmiechu jakiejś pani, mam wrażenie, że zgwałciła boską ciszę, że gwałci ją bez ustanku, przyczyniając się do jakiejś kosmicznej hańby. I czuję, że kobieca wulgarność nigdy nie straci swych mocy, że jest zapisana w tajemnej pamięci natury. Gdyby Bóg chciał być dobry dla kobiet, nie dałby im głosu ani mowy - bo tylko nieme mogłyby wyrazić to, czym nie są! Wtedy byłyby nam absolutnie a nie tylko źródłowo - obce i moglibyśmy dorzucać do ich nicości wszystkie ozdoby naszego bogatego nieszczęścia.

Kiedy kobieta coś mówi - po prostu mówi - możemy wciąż wierzyć, że nie jest tylko służącą. Pieszczotliwa melancholia jej spojrzenia nadaje w...

Rozwiń
Emil Cioran Samotność i przeznaczenie Zobacz więcej
Więcej