ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać379
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Czarodzieje

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Fillory (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- The Magicians
- Data wydania:
- 2010-11-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-11-17
- Liczba stron:
- 496
- Czas czytania
- 8 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375082791
- Tłumacz:
- Monika Wyrwas-Wiśniewska
Czarodzieje, książka przenikliwa psychologicznie, a równocześnie niezwykle pomysłowa, to epicka opowieść o magii i innych światach, która znacznie rozszerza granice konwencjonalnego nurtu fantasy. Oddając hołd takim twórcom fantastyki jak C. S. Lewis, T. H. White czy J. K. Rowling, tworzy całkowicie oryginalny świat, w którym dobro i zło nie są czarno-białe, miłość i seks nie są proste i niewinne, a za moc trzeba zapłacić wielką cenę.
Kup Czarodzieje w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Czarodzieje
Okładka, co prawda, nie przyciąga uwagi, ale tytuł mnie zainteresował, dlatego wypożyczyłam tę książkę. Pierwsze skojarzenie... Narnia, następne... Harry Potter, kolejne... serial Magicy. I właśnie to ostatnie, choć bardzo ulotne, było najtrafniejsze. Tak naprawdę o Narnii nie ma tu ani słowa, chociaż książkowe Filory na niej jest wzorowane. Harry jest tu przytaczany raczej jako przykład fikcji literackiej. A serialu, który, jak się okazało, powstał na podstawie książki, czy raczej całego cyklu, właściwie nie oglądałam. Tylko raz, fragmenty jednego z odcinków i to na pewno nie z pierwszego sezonu. I to wystarczyło, żeby opis labiryntu z fontanną i krzewami formowanymi na kształt zwierząt, wydał mi się znajomy. Ale miało być o książce, a ona jest taka sobie... Dość inantylna, trochę nudnawa i właściwie sprawia wrażenie streszczenia. Uznałabym, że jest przeznaczona dla dzieciaków, gdyby nie sceny wyraźnie dla nich zbyt dorosłe. Chyba najbardziej przypadnie do gustu nastolatkom, które odkrywają właśnie swoją seksualność. Nawet odniosłam wrażenie, że to właśnie nastolatek jest autorem. Jednak powieść zainteresowała mnie na tyle, że pewnie sięgnę po kolejne części cyklu, lub postaram się obejrzeć serial.
Oceny książki Czarodzieje
Poznaj innych czytelników
2879 użytkowników ma tytuł Czarodzieje na półkach głównych- Przeczytane 1 455
- Chcę przeczytać 1 364
- Teraz czytam 60
- Posiadam 423
- Ulubione 55
- Fantastyka 47
- Fantasy 35
- Chcę w prezencie 23
- 2018 18
- 2013 17
Tagi i tematy do książki Czarodzieje
Inne książki autora

Czytelnicy Czarodzieje przeczytali również
Cytaty z książki Czarodzieje
Zabawne, jakie łatwe się wszystko staje, kiedy nic nie ma znaczenia.
Zabawne, jakie łatwe się wszystko staje, kiedy nic nie ma znaczenia.
- Nie można tak po prostu postanowić, że się będzie szczęśliwym.
- Nie, nie można. Natomiast z całą pewnością można postanowić, że nie będzie się nieszczęśliwym.
- Nie można tak po prostu postanowić, że się będzie szczęśliwym.
- Nie, nie można. Natomiast z całą pewnością można postanowić, że nie...
Czuł, jak nieskończenie bezpieczniejsze i lepsze jest takie podejście. Sztuka polega na tym, żeby niczego nie pragnąć. W tym tkwi siła. To jest odwaga: odwaga, żeby nie kochać nikogo i nie mieć na nic nadziei."
Czuł, jak nieskończenie bezpieczniejsze i lepsze jest takie podejście. Sztuka polega na tym, żeby niczego nie pragnąć. W tym tkwi siła. To j...
Rozwiń Zwiń













































Opinie i dyskusje o książce Czarodzieje
Przy Quentinie Edd Cierpiętnik to kulka szczęścia, a pozostali bohaterowie są mi zupełnie obojętni. Akcja wlecze się niemiłosiernie. O wiele wiele bardziej podoba mi się serial, do którego z przyjemnością wrócę w przeciwieństwie do powieściowego pierwowzoru
Przy Quentinie Edd Cierpiętnik to kulka szczęścia, a pozostali bohaterowie są mi zupełnie obojętni. Akcja wlecze się niemiłosiernie. O wiele wiele bardziej podoba mi się serial, do którego z przyjemnością wrócę w przeciwieństwie do powieściowego pierwowzoru
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham tę historię. Coraz rzadziej się zdarza, że autor fantasy traktuje czytelnika tak serio. Ta książka to wiwisekcja gatunku. Niektórych miłośników fantastyki może mocno wkurzyć. Jakby ktoś przejechał metalową rurką po kratach w zoo - zwierzęta wariują. Ja jednak uwielbiam kurioza, a to mieści się dopuszczalnych granicach eksperymentu, nawet jeśli nie daje pełnej satysfakcji. Ale to dopiero pierwszy tom ;)
Kocham tę historię. Coraz rzadziej się zdarza, że autor fantasy traktuje czytelnika tak serio. Ta książka to wiwisekcja gatunku. Niektórych miłośników fantastyki może mocno wkurzyć. Jakby ktoś przejechał metalową rurką po kratach w zoo - zwierzęta wariują. Ja jednak uwielbiam kurioza, a to mieści się dopuszczalnych granicach eksperymentu, nawet jeśli nie daje pełnej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaznaczmy na początku, że czytałam książkę w oryginale.
Dużo się nasłyszałam się o tym tytule w anglojęzycznym fandomie fantasy, aż w końcu postanowiłam się skusić. W skrócie, można zamysł przedstawić jako "Harry Potter ale dla dorosłych" albo, moim zdaniem jednak lepiej, "Narnia ale nihilistyczna."
Zatem z jednej strony mamy magiczny świat i naukę magii. Z drugiej, toksyczne relacje między studentami, depresje, alkoholizm i inne, całkowicie przyziemne problemy. Z jednej strony jest fantastyczna misja i złoczyńca do pobicia, a z drugiej, PTSD i inne konsekwencje wojny, poczucie bezsensu. I tak dalej i tak dalej, można wymieniać.
Nie jest to zatem powieść dla kogoś, kto oczekuje typowego epickiego fantasy. Tytuł zdecydowanie policzyłabym w nurt "dark fantasy," choć przy tym nie grimdark. Główny bohater jest dupkiem, tak samo jak zresztą większość jego towarzyszy, ale jednak nie ma aż tak wiele gore. Mi sympatia nie jest do szczęścia potrzebna, jeśli w zamian za to pojawi się zainteresowanie, no a zdecydowanie zainteresowana czytaniem byłam.
I nadal jestem. Może nie jest to ulubiona książka nawet w samym bieżącym roku, ale jednak czytało się lepiej i ciekawiej niż ogromną rzeszę bardziej współczesnych tytułów. Stąd też zamierzam przygodę kontynuować, choć za pewne, jak zwykle, po przerwie.
Zaznaczmy na początku, że czytałam książkę w oryginale.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo się nasłyszałam się o tym tytule w anglojęzycznym fandomie fantasy, aż w końcu postanowiłam się skusić. W skrócie, można zamysł przedstawić jako "Harry Potter ale dla dorosłych" albo, moim zdaniem jednak lepiej, "Narnia ale nihilistyczna."
Zatem z jednej strony mamy magiczny świat i naukę magii. Z drugiej,...
„Czarodzieje” to nietypowa powieść fantasy, która łączy magię z brutalną rzeczywistością. Za pierwszym razem książka wydała mi się zbyt pełna opisów i akcji,
ale postanowiłam dać jej drugą szansę – i to było świetne doświadczenie!
Główny bohater, Quentin, otrzymuje możliwość nauki
w szkole magii i wierzy, że to rozwiąże wszystkie jego problemy. Szybko jednak odkrywa, że magia nie tylko
nie jest odpowiedzią na wszystko, ale potrafi również stwarzać nowe trudności i rozczarowania.
To książka, która wyróżnia się dojrzałym podejściem
do tematu magii oraz głęboką analizą psychologiczną bohaterów – ich myśli i emocji. Polecam!
„Czarodzieje” to nietypowa powieść fantasy, która łączy magię z brutalną rzeczywistością. Za pierwszym razem książka wydała mi się zbyt pełna opisów i akcji,
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toale postanowiłam dać jej drugą szansę – i to było świetne doświadczenie!
Główny bohater, Quentin, otrzymuje możliwość nauki
w szkole magii i wierzy, że to rozwiąże wszystkie jego problemy. Szybko jednak odkrywa, że...
Zdaniem wydawcy Lev Grossman oddaje tą książką, a pewnie i serią hołd takim pisarzom jak J.K. Rowling i C.S. Lewis. Cóż inspiracje Harrym Potterem czy Narnią są tu bardzo wyraźne. Tyle o ile tamte książki(zwłaszcza początkowe tomy)były dla dzieci, tak Czarodzieje są baśnią, ale raczej dla dorosłych, ze wszystkimi ich problemami, nie zawsze magicznymi. Okazuje się bowiem, że czarodziej też człowiek. Tak samo odczuwa emocje, pożądanie, bywa zraniony czy musi zająć się jakąś robotą, kiedy już wyfrunie z magicznej akademii. To książka z tych do których trzeba mieć cierpliwość. Przez połowę w sumie mało się tu dzieje. Akcja nabiera tempa w drugiej części. Książka jest też trochę depresyjna, trochę smutna, ale przez to prawdziwa. Trochę tak jakby autor wziął najlepsze z klasyków, by stworzyć coś nowego, nawet oryginalnego, ale bez lukru i wyraźnego happy endu. Wyszło z tego porządne urban fantasy o magii, innych światach, porywające, wywrotowe i trochę przekraczające ramy swojego gatunku. Przeglądałem przed lekturą recenzje pierwszego tomu Fillory i nie do końca rozumiem te negatywne. Książka wciąga, mimo jej mankamentów i może się podobać. Zaciekawiła mnie na tyle, że zaraz sięgam po jej kontynuację, czyli Króla magii. Okazała się dla mnie czymś, co niby już znałem, a jednak zaskoczyła i to pozytywnie. Jest zdecydowanie warta polecenia, choć mam wrażenie, że może nie trafiać do każdego czytelnika. Ja lubię to!!!
Zdaniem wydawcy Lev Grossman oddaje tą książką, a pewnie i serią hołd takim pisarzom jak J.K. Rowling i C.S. Lewis. Cóż inspiracje Harrym Potterem czy Narnią są tu bardzo wyraźne. Tyle o ile tamte książki(zwłaszcza początkowe tomy)były dla dzieci, tak Czarodzieje są baśnią, ale raczej dla dorosłych, ze wszystkimi ich problemami, nie zawsze magicznymi. Okazuje się bowiem, że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak sobie poczytałem opinie ludzi (czego zazwyczaj nie robię) i zauważyłem mnóstwo zarzutów o nudę....I mam takie wrażenie, że Ci którzy na tą nudę pomstują, nie zrozumieli klimatu książki. Ona jest depresyjna, jest pesymistyczna i cyniczna. Najważniejsze przesłanie, które z niej wyniosłem to, że życie czarodzieja nie jest wcale bajką pełną magicznych cudów, świecących różdżek i pojedynków na łacińskie słówka.
Początkowe również miałem problem z odbiorem tej książki, no bo przecież rzecz traktuje o chłopaku, który trafia do szkoły magicznej...czyli co, taki Harry Potter na studiach? Od razu w mojej głowie zaczęły się porównania, od razu zacząłem besztać autora, że jak kopiować to przynajmniej z polotem, a tu takie nudy...
W końcu jednak do mnie dotarło, autor nie próbuje stawać w szranki ze sławniejszym konkurentem, nie próbuje go nieudolnie naśladować. On opowiada historię czarodzieja, która mogłaby się wydarzyć na prawdę. Gdzie nie ma Ministerstwa Magii, gdzie czarodzieje nie tworzą całego alternatywnego świata ukrytego przed oczami mugoli. U Grossmana, czarodziej po studiach musi radzić sobie sam, znaleźć pomysł na siebie, cel w życiu...co jak się okazuje nie jest łatwe. W końcu masz w sobie takie moce, a musisz pracować w korpo od 8 do 16...
I właśnie, gdy w drugiej części książki, gdy bohaterowie po skończeniu magicznej akademii muszą zmierzyć z szarością i bezcelowością codziennego życia. Gdy wydaje się, że sięgnęli już dna a historia zakotwiczy w pesymizmie. Bohaterowie odkrywają "Narnię"...magiczny świat, który nagle nadaje im celu, motywacji do działania, do życia...
Autor bierze na tapetę kolejny "magiczny klasyk" literatury i znowu odziera go z baśniowego nierealizmu, tym razem dając nam jednak trochę akcji.
Mnie to ostatecznie przekonało. Grossman znalazł swoją drogę, opowiedział fajną historię po przeczytaniu której pewne wątki dają do myślenia. Dał nam alternatywę od bajkowych światów, a że wielu scenom przydałoby się nadepnięcie na pedał gazu, że momentami styl pisania jest toporny i usypiający...to inna sprawa. Warto jednak dać sobie i Czarodziejom szansę.
Tak sobie poczytałem opinie ludzi (czego zazwyczaj nie robię) i zauważyłem mnóstwo zarzutów o nudę....I mam takie wrażenie, że Ci którzy na tą nudę pomstują, nie zrozumieli klimatu książki. Ona jest depresyjna, jest pesymistyczna i cyniczna. Najważniejsze przesłanie, które z niej wyniosłem to, że życie czarodzieja nie jest wcale bajką pełną magicznych cudów, świecących...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMierna kalka HP. Tam nie tylko brakuje sensownych silnych kobiert, tam brakuje dowolnych sensownych bohaterow ktorzy wniesliby trocchę życia. Nuda nuda, i jeszcze raz nuda.
Mierna kalka HP. Tam nie tylko brakuje sensownych silnych kobiert, tam brakuje dowolnych sensownych bohaterow ktorzy wniesliby trocchę życia. Nuda nuda, i jeszcze raz nuda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż mnie ta książka wymęczyła... walczylam z nią prawie dwa tygodnie... wszystkie wątki ciągną się jak flaki z olejem... mam kolejne części na półce ale za szybko pewnie ich nie przeczytam... Szkoda, bo sam tytuł i okładka zachęcają.
Ależ mnie ta książka wymęczyła... walczylam z nią prawie dwa tygodnie... wszystkie wątki ciągną się jak flaki z olejem... mam kolejne części na półce ale za szybko pewnie ich nie przeczytam... Szkoda, bo sam tytuł i okładka zachęcają.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlez marketing dowalony do tego tragicznie nudnego dzieła.
Teraz tak się chyba robi. Wali się nudy na kilkaset stron i mówi, że to psychologiczne. Genialne. Szkoda tylko, że nie działa.
Alez marketing dowalony do tego tragicznie nudnego dzieła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeraz tak się chyba robi. Wali się nudy na kilkaset stron i mówi, że to psychologiczne. Genialne. Szkoda tylko, że nie działa.
NUDA 0/10.
strata czasu, nawet nie zaczynajcie, choćby okładka kusiła, bo niewątpliwie kusi - niestety :(
TRAGEDIA.
cud, że autor to skończył i nie zasnął w trakcie, ale że korektor i redaktor dotrwali do końca - chyle czoła.
książka nie rozszerza żadnych granic, chyba że granice cierpliwości czytelnika.
koło Harrego Pottera to to nawet nie stało, nie ma nic wspólnego - zero, zbiory rozłączne, a Lewisowi do podeszwy stóp nie dorasta.
i tym bardziej denerwuje marketing wokół książki, chwalebne recenzje na okładce - wstyd dla recenzentów nawet jak otrzymali za te kilka słów honorarium....
wstyd dla opłaconych influencerów i książko-IG-polecaczy. WSTYD.
Miłość? autor chyba nawet nigdy jej nie doświadczył, opisy suche jak przepis na bułkę tartą.
Sex? jaki sex, tam nawet nie ma scen, poza jedną z parzącymi się lisami. Kpina.
w skrócie:
strona 80... o czym to jest, kiedy się zacznie??
strona 150... a gdzie kontynuacja poprzedniego już prawie rozkręcającego się wątku??
strona 220... hmm, o czym jest to...? co za nieporozumienie.
zazwyczaj przeczytane książki sprzedaje, przekazuje dalej, pożyczam,
tą spaliłam, bo to się w głowie nie mieści, że ktokolwiek takie rzeczy pozwala wydawać i nazywa literaturą.
NUDA 0/10.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tostrata czasu, nawet nie zaczynajcie, choćby okładka kusiła, bo niewątpliwie kusi - niestety :(
TRAGEDIA.
cud, że autor to skończył i nie zasnął w trakcie, ale że korektor i redaktor dotrwali do końca - chyle czoła.
książka nie rozszerza żadnych granic, chyba że granice cierpliwości czytelnika.
koło Harrego Pottera to to nawet nie stało, nie ma nic wspólnego -...