Kraina czarodzieja

Okładka książki Kraina czarodzieja autorstwa Lev Grossman
Lev Grossman Wydawnictwo: Młody Book Cykl: Fillory (tom 3) fantasy, science fiction
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Fillory (tom 3)
Tytuł oryginału:
The Magician's Land
Data wydania:
2018-01-17
Data 1. wyd. pol.:
2016-02-24
Data 1. wydania:
2014-08-05
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381102230
Tłumacz:
Monika Wyrwas-Wiśniewska
Finałowa część trylogii Czarodzieje, porywającej opowieści o magii i innych światach, będąca potwierdzeniem, że seria Grossmana jest jednym z największych osiągnięć współczesnego gatunku fantasy.

Historia o chłopcu, który staje się mężczyzną, uczniu, który zostaje mistrzem, i rozbitej krainie, która nareszcie się jednoczy.

Na podstawie trylogii Czarodzieje stacja SCIFI zrealizowała znakomity serial telewizyjny The Magicians (Magicy). Premiera trzeciego sezonu serialu zapowiadana jest na rok 2018.

Quentin Coldwater stracił wszystko. Został wygnany z Fillory, magicznej krainy dziecięcych marzeń, w której niegdyś panował. To, o co dotychczas tak zaciekle walczył, zostało daleko, w miejscu, którego chłopak może już więcej nie zobaczyć. Nie mając nic do stracenia, powraca więc tam, gdzie wszystko się zaczęło – do Uniwersytetu Brakebills. Przeszłość jednak znajduje go wszędzie.Tymczasem magiczne bariery chroniące Fillory zostają naruszone na skutek inwazji barbarzyńców z Północy. Eliot i Janet, rządzący krainą, ruszają na poszukiwania ratunku dla ukochanego kraju, prędko jednak odkrywają, że sytuacja jest dużo bardziej złożona i tragiczna, niż ktokolwiek mógł to sobie wyobrazić. Razem z Plum, genialną młodą czarodziejką o mrocznym sekrecie, Quentin wyrusza w pełną trudności i niebezpieczeństw drogę przez magiczny półświatek. Na powrót przenosi się w miejsca dobrze mu znane, jak Antarktyda i Ni Tu Ni Tam, spotyka też przyjaciół, których, jak sądził, utracił już na zawsze. Odkrywa głęboko skrywane sekrety i utajone zło, a w końcu – czarodziejskie zaklęcie klucz, które mogłoby stworzyć magiczną utopię. Wszystkie wskazówki prowadzą do Fillory, gdzie chłopak musi zmierzyć się z własnym strachem i naprawić wszystko albo zginąć.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kraina czarodzieja w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kraina czarodzieja

Średnia ocen
7,4 / 10
213 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
845
490

Na półkach: ,

Mam trochę mieszane uczucia, choć, jak widać po ocenie, czytało się bardzo dobrze. Kunszt autora pozostaje na poziomie, metaforyczne kartki przez większość czasu przewracałam z zaciekawieniem (bo czytane, jak zwykle, jako ebook po angielsku), postacie sprawnie zarysowane i fabuła miała sens.

Ale.

Mam wrażenie, że ta książka jest trochę zbyt... czysta? Zbyt zgrabnie wszystko splata w wianuszek, każdy zapoczątkowany wcześniej wątek, z których wiele wydawało by się, że wcale takiego dowiązania nie potrzebują. Nie musiałam znać każdej drobnej tajemnicy z przeszłości; nie oczekiwałam powrotu postaci, których los jakby już się zakończył. I nadal nie podobają mi się niektóre decyzje autora.

Zamiast ruszyć do przodu i rozwinąć się - o czym, żeby było zabawniej, bohaterowie często mówią - fabuła robi fikołka w tył. Nagle świat magii nie jest już taki niefair i nieskładny i chaotyczny, czego dowodziły poprzednie części. Zamiast tego wszystkie puzzle ładnie wskakują na miejsce, niekiedy jakby same z siebie, nawet niepchane specjalnie przez postacie.

No i nie wiem. Z jednej strony, zgrabne zakończenie trylogii. Z drugiej... Oczekiwałam jednak czegoś innego. Może jakieś potwierdzenia, że ten nasz prawdziwy, "nudny" świat jest jednak też ważny? Do tego zdawały się prowadzić poprzednie części. Zamiast tego mamy triumf magii a ja odczuwam lekki gorzki posmak w ustach, nawet jeśli posiłek ogólnie mi smakował.

Ale to koniec końców moje zdanie i pewnie czepiam się. Ogólnie, fajna trylogia, nietypowa i interesująca. Na pewno będę ją pamiętała jeszcze przez długi czas. Polecam!

Mam trochę mieszane uczucia, choć, jak widać po ocenie, czytało się bardzo dobrze. Kunszt autora pozostaje na poziomie, metaforyczne kartki przez większość czasu przewracałam z zaciekawieniem (bo czytane, jak zwykle, jako ebook po angielsku), postacie sprawnie zarysowane i fabuła miała sens.

Ale.

Mam wrażenie, że ta książka jest trochę zbyt... czysta? Zbyt zgrabnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

768 użytkowników ma tytuł Kraina czarodzieja na półkach głównych
  • 453
  • 310
  • 5
212 użytkowników ma tytuł Kraina czarodzieja na półkach dodatkowych
  • 151
  • 20
  • 10
  • 9
  • 8
  • 7
  • 7

Inne książki autora

Okładka książki Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Leigh Bardugo, Francesca Lia Block, Libba Bray, Cassandra Clare, Brandy Colbert, Lev Grossman, Nina LaCour, Stephanie Perkins, Veronica Roth, Jon Skovron, Jennifer E. Smith
Ocena 6,5
Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Leigh Bardugo, Francesca Lia Block, Libba Bray, Cassandra Clare, Brandy Colbert, Lev Grossman, Nina LaCour, Stephanie Perkins, Veronica Roth, Jon Skovron, Jennifer E. Smith
Okładka książki Niebezpieczne kobiety Megan Abbott, Joe Abercrombie, Lawrence Block, Jim Butcher, Pat Cadigan, Gardner Dozois, Diana Gabaldon, Lev Grossman, Cecelia Holland, Sharon Kay Penman, Sherrilyn Kenyon, Nancy Kress, Joe R. Lansdale, Megan Lindholm, George R.R. Martin, Diana Rowland, Brandon Sanderson, Melinda M. Snodgrass, Caroline Spector, S.M. Stirling, Sam Sykes, Carrie Vaughn
Ocena 6,4
Niebezpieczne kobiety Megan Abbott, Joe Abercrombie, Lawrence Block, Jim Butcher, Pat Cadigan, Gardner Dozois, Diana Gabaldon, Lev Grossman, Cecelia Holland, Sharon Kay Penman, Sherrilyn Kenyon, Nancy Kress, Joe R. Lansdale, Megan Lindholm, George R.R. Martin, Diana Rowland, Brandon Sanderson, Melinda M. Snodgrass, Caroline Spector, S.M. Stirling, Sam Sykes, Carrie Vaughn
Okładka książki Fic: Why Fanfiction is Taking Over the World Lev Grossman, Anne Jamison, Christina Lauren
Ocena 7,0
Fic: Why Fanfiction is Taking Over the World Lev Grossman, Anne Jamison, Christina Lauren
Lev Grossman
Lev Grossman
Lev Grossman ukończył literaturę na Uniwersytecie Harvarda oraz zrobił doktorat na Uniwersytecie Yale. Od lat pracuje jako dziennikarz oraz krytyk literacki dla preztiżowych tytułów prasowych, takich jak ,,The New York Times'' , ,,Time Out New York'' itp.. Jest auterem bestselerowych powieści ,,Codex'' oraz ,,Czarodzieje''. Mieszka w Nowym Jorku na brooklynie i obecnie pracuje nad sequelem powieści ,,Czarodzieje''.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Kraina czarodzieja przeczytali również

Królowa Tearlingu Erika Johansen
Królowa Tearlingu
Erika Johansen
Całkiem dobra fantastyka. Pomysł na fabułę jest oryginalny, a stworzony klimat Królestwa Tearlingu był świetny. Książka ma długie rozdziały, jednak wbrew temu dobrze i szybko się ją czyta. Większość akcji rozgrywa się pod koniec książki. Początek jest raczej spokojny, a tempo narracji niezbyt szybkie, choć bez przestojów, które mogłyby nużyć. Kelsea była dobrze wykreowaną główną bohaterką - odważną, podejmującą ryzyko. Ja jednak mam do niej mieszane uczucia. Nie do końca pasował mi fakt, że dziewczyna po przyjeździe do twierdzy od razu wiedziała jak rządzić (decyzje podejmowała dość pochopnie, nie do końca licząc się z konsekwencjami), a nawet wydawała rozkazy generałom, zwłaszcza, że przez 19 lat wychowywana była w chacie w lesie. Jej opiekuni postarali się, aby miała wykształcenie i dużo ją nauczyli, nie sądzę jednak, żeby posiadła wiedzę większą od generała dowodzącego jej armią. Miałam co prawda satysfakcję kiedy wydała mu rozkaz, bo mocno ją lekceważył, jednak tę kwestię rozwiązałabym w jakiś inny sposób. Do tego postanowiła opowiedzieć o swoim życiu w ukryciu grupie mężczyzn, która ją porwała i po raz pierwszy piła alkohol w ich towarzystwie (dla mnie niezrozumiała decyzja, zwłaszcza, że zastanawiali się czy jej nie zabić 🤣). Reszta bohaterów jest bardzo ciekawa, chociaż u mnie największą ciekawość wzbudza Duch - ojciec złodziei, o którym w sumie nikt nic nie wie, nawet jak wygląda (co ciekawe pokazał swoją twarz Kelsea 🤔) oraz Szkarłatna Królowa - która koniecznie chce zniszczyć Kelsea, a jednak się przed tym wstrzymuje. Jej postać jest bardzo tajemnicza. I właściwie mogłabym to powiedzieć o całej książce - tajemnicza. Nie znamy ojca Kelsea, o jej matce też niewiele wiadomo (a przynajmniej nikt nie chce nic mówić). Wiemy, że Tearling powstał po Przeprawie. William Tear zebrał grupę ludzi, opuścił świat jaki znamy i stworzył nowy. Skąd przybył? Gdzie się osiedlił? Może odkrył jakiś ukryty kontynent na mapie naszego świata? Ja się tego nie dowiedziałam 🤣 Najlepsze jest to, że akcje dzieje się teoretycznie w przyszłości, natomiast klimat jest iście średniowieczny. Po skończeniu książki dużo pytań zostało bez odpowiedzi, więc ja na pewno przeczytam kolejny tom, żeby je poznać. Dodatkowo bardzo ciekawi mnie motyw mrocznej magii, który się pojawił i który mam nadzieję, zostanie rozwinięty w drugim tomie.
_obibook - awatar _obibook
ocenił na 6 7 miesięcy temu
Ściana Burz Ken Liu
Ściana Burz
Ken Liu
"Ścianę Burz" najłatwiej będzie opisać poprzez wyliczenie rzeczy, które poszły lepiej lub gorzej względem pierwszej części cyklu autorstwa Kena Liu. Tom drugi oceniam gorzej od jego poprzednika, ale bynajmniej nie wynika to z większego nagromadzenia elementów, które przeszkadzały mi podczas lektury "Królów Dary". Przede wszystkim, każdy narzekający na natłok słabo zarysowanych postaci w pierwszym tomie, tutaj powinien zostać zaspokojony. Ken Liu wreszcie kreuje ciekawych bohaterów drugo- i trzecioplanowych. Więcej miejsca poświęca też tym, których zaprezentował wcześniej. Najbardziej zyskuje na tym Jia, ale wreszcie zauważeni mogą zostać też wszyscy członkowie świty Kuniego Garu. Choć "Królów Dary" czytałem niespełna dwa miesiące temu, gdy zaczynałem lekturę "Ściany Burz" nie miałem zielonego pojęcia, kim byli Rin Coda czy Cogo Yelu. W zasadzie, nadal nie mam pojęcia. Obaj stali się dla mnie zupełnie nowymi postaciami, które kojarzę wyłącznie z ich działaniami opisanymi w ramach drugiego tomu serii. Ponadto, akcja była znacznie bardziej spójna niż w "Królach Dary". W całości obracała się wokół dwóch głównych wątków. Napięcie rosło zaś stopniowo aż do samego finału. Dużo kolorytu zdobyli wreszcie bogowie Dary - po części dlatego, że autor znacznie rzadziej przedstawiał ich motywacje, a po części ze względu na pewne przewartościowanie ich możliwości dokonane w drugiej połowie powieści. Z drugiej strony, nie wszystko poszło tak, jak bym tego oczekiwał. Mój zapał do czytania torpedowały bardzo długie retrospekcje. W pierwszej części książki nie były one jeszcze zbyt irytujące, jako że służyły przede wszystkim przedstawieniu nowej, skrywającej tajemnice postaci. Później jednak ogromne partie kilkudziesięciu stron tekstu, umieszczone w środku szybko rozwijającej się akcji, miały na celu wyłącznie przedstawienie bardzo szerokiego kontekstu dla wydarzeń, których charakter i efekty zostały już wcześniej dobrze zarysowane. Ken Liu począł też popadać w dość daleko posuniętą szablonowość przy opisywaniu scen akcji. Za każdym razem powtarza się ten sam w zasadzie schemat: zbliża się konfrontacja, przywódcy jednej ze stron dają się wciągnąć w pułapkę i jednocześnie (nierzadko wbrew swojemu charakterowi) bagatelizują ewentualne zagrożenie, przeciwnik dzięki niecodziennej taktyce lub nowemu wynalazkowi zdobywa przewagę i ją wykorzystuje, a potem cała zabawa może zacząć się od nowa. Z perspektywy czytelnika zupełnie znika w ten sposób element zaskoczenia i - co za tym idzie - lektura jest jeszcze trudniejsza do przełknięcia. Koniec końców "Ściana Burz" to solidna pozycja, choć posiadająca swoje problemy. Z pewnością nie żałuję jej przeczytania, tym bardziej, że zakończenie daje możliwość na wykreowanie bardzo ciekawych wątków w części trzeciej. Czekam!
Patryk158 - awatar Patryk158
ocenił na 6 4 lata temu
Zabójczy Księżyc Nora K. Jemisin
Zabójczy Księżyc
Nora K. Jemisin
Ta książka jest jak tort, który wygląda całkiem apetycznie, a z opisu wynika, że jest złożony ze smaków, które osobno bardzo lubisz. Bardzo chcesz zjeść ten tort, ale po skosztowaniu okazuje się, że wcale ci nie smakuje. Magia snu, tajemnicze zgromadzenie Zbieraczy, szpiedzy, wątki polityczne oraz pustynny, baśniowy klimat tej powieści były czymś, co wydawało się dla mnie idealną książką na lato i zupełnie nie przypuszczałam, że te 440 stron przysporzy mi tygodniowy zastój czytelniczy. Tej historii zdecydowanie brakuje iskry. Momentami bywa bardzo nudna, a intryga wyszła biednie i sposób ujawniania tajemnic był zbyt prosty. Nie polubiłam praktycznie żadnego bohatera - śledzimy losy trójki, z czego każdy z nich miał kija w dupie i wszyscy byli do siebie podobni oraz nie mieli chemii. Nie drżałam o ich losy i szczególnie im nie kibicowałam. Mimo tych zarzutów muszę oddać tej książce, że światotwórstwo było bardzo dobre i spójne, doceniam stworzoną mitologię i specjalne nazwy (w których łatwo się rozeznać dzięki słowniczkowi na końcu), czy też stawienie pytań o moralność tego, co w książce jest zbiorem i dla jednych to łaska i ulga w cierpieniu, a dla innych zabójstwo. Sama magia śnienia nie jest szczególnie popularnym wątkiem, więc należy też odnotować oryginalność - ale to wszystko wyszczególniam bardziej z obowiązku, a nie z powodu zachwytu. Na półce mam też drugi tom, ale szybko po niego nie sięgnę.
Rudzik Jacob - awatar Rudzik Jacob
ocenił na 6 1 rok temu
Trzepotanie jego skrzydeł Paul Hoffman
Trzepotanie jego skrzydeł
Paul Hoffman
Skończyłam ostatni tom trylogii „Lewa ręka Boga” i jestem po troszku rozczarowana i zawiedziona, a trochę doceniam fakt, że autor do końca pozostał niepokornym i wymykającym się schematom (choć przecież schematami sypie jak z rękawa) kreatorem świata przedstawionego. Fakt, losy Thomasa Cala poplątał tak, że węzeł gordyjski to przy tym dziewczęcy warkoczyk, więc już tylko ostre cięcie zostało mu do dyspozycji, by coś z tym wszystkim zrobić. Niezmiennie pozostaję pod wrażeniem tego, jak Hoffman wykorzystuje fakty i teksty kultury, by tworzyć z nich całkiem nową jakość. Jest w tym czasami obrazoburczy, ale w końcu można malować, tylko tymi kredkami, które są pod ręką. Nasza rzeczywistość i historia obfitują w absurdy, których dość często staramy się nie uwypuklać. Autor „Trzepotu jego skrzydeł” nie ma pod tym względem żadnych skrupułów. I naprawdę zaciekawiły mnie opisy poczynań wojennych Thomasa, jak również intryg politycznych, których był podmiotem lub przedmiotem. Fascynują mnie także wątki poboczne, w których pisarz się lubuje. Czasami zdaje się odpływać, gdzieś hen, daleko od głównej osi opowieści, by niespodziewanie wrócić i tym, co nie miało znaczenia, zmienić sposób postrzegania pewnych zdarzeń. Choć tym razem głęboko boleję nad tym, jak lekką ręką Hoffman uśmierca swoich bohaterów (ja rozumiem, tytuł „Anioł Śmierci” zobowiązuje, ale bez przesady..) W moim odczuciu „Trzepotanie jego skrzydeł” jest najsłabszą częścią trylogii. Ale jest to na pewno ciekawe czytelnicze doświadczenie. Może dlatego, że fabuła faktycznie jest w swej nieliniowości mocno życiowa – nie wszystko ma sens, pewne rzeczy się dzieją, bo tak i czasami po prostu wszystko się urywa byle jak.
onika - awatar onika
oceniła na 6 7 lat temu
Trollhunters. Łowcy trolli Guillermo del Toro
Trollhunters. Łowcy trolli
Guillermo del Toro Daniel Kraus
Wyobraźcie sobie, że nagle zostajecie w środku nocy wyrwani ze swojego łóżka i budzicie się w nieznanym miejscu. Tak właśnie Jim Strugers dowiaduje się, że potwory naprawdę istnieją i zostaje wrzucony w świat, którego istnienia nawet nie podejrzewał. By nie dopuścić do powrotu nienasyconego Gunmara, wraz ze swoim przyjacielem Tubem i niespodziewanymi przyjaciółmi muszą stanąć do walki o swoje miasto. Po książkę "Trollhunters. Łowcy trolli" Daniela Krausa i Guillermo del Toro sięgnęłam po obejrzeniu adaptacji Netflixa pod tym samym tytułem. Bajka wciągnęła mnie ogromnie swoim magicznym klimatem, epickim bitwami i ciekawą fabułą, więc jeśli była opcja by jeszcze raz spotkać się z tymi bohaterami, nie mogłam sobie tego odpuścić. Chociaż historia mocno się różni od tej którą znałam z serialu, to i tak było ciekawie. Widać tu coś jakby prototyp znanej mi historii, bo i tak jest - książka miała premierę na rok przed serialem. Dzięki temu jednak wiele rzeczy jest nowych i bardzo zaskakuje, a znowu niektóre, choć trochę inne, są tak bardzo znajome i przeze mnie lubiane♥️ Bardzo spodobały mi się znajdujące się w książce kolorowe grafiki - tworzą one świetny klimat! Całość czyta się lekko i szybko. Intryguje i nie nudzi, a historia jest czymś nowym. Powiem wam, że ta wersja, choć skierowana do młodzieży, jest mroczniejsza niż serialowa. Tutejsze trolle nie jedzą skarpetek, a porywają dzieci z ulic by zaspokoić swój głód. Kolejną różnicą są tu bohaterowie - choć są charakterem bardzo podobni do tych już nam znanych,w wielu rzeczach się różnią. Blinkus jest tutaj Mrugusiem, i choć też ma tu wiele oczu i rąk, to wygląda zdecydowanie inaczej, tak samo Gunmar czy Aaargh!. Na szczęście Tubb nie traci swojego humoru, zawsze jest u boku Jima, i był tu chyba moją ulubioną postacią. To historia dla fanów serialu i dla młodszej młodzieży. Jeśli znacie już ją z Netflixa, na pewno was zainteresuje. a odkryjecie też coś nowego. Jeśli jednak dopiero co chcielibyście odkryć świat trolli, to jest to bardzo przyjemna młodzieżówka, choć może trochę krwawa, która jednak wciąga od pierwszych stron, co już samo w sobie dobrze o niej świadczy ;) Książkę oceniam na 6/10, była naprawdę niezła.
Bookedparadise - awatar Bookedparadise
ocenił na 6 4 lata temu
Ostrze zdrajcy Sebastien de Castell
Ostrze zdrajcy
Sebastien de Castell
Osobiście przy książce bawiłem się fenomenalnie, głównie dlatego że bardzo lubię gatunek Płaszcza i Szpady. Główni bohaterowie to niemalże Trzej Muszkieterowie, którzy ciągle sobie dogryzają. Dialogi są fajne, humorystyczne i pełne ciętego języka. Akcja dzieje się nieustannie, bohaterowie co chwilę wpadają w jakieś gorsze tarapat, a wszystko dzieje się w świecie przesyconym nikczemnością i złem (nie nazwałbym tego dark fantasy, ale książka ma sporo pomysłów na ukazanie ludzkiego zepsucia). Zresztą postacie jak na Płaszcz i Szpadę przystało chętnie ryzykują życiem, kierują się honorem nawet jeśli niewiele im go zostało i bez problemu mówią o zabijaniu, jeżeli tylko ktoś na to zasługuje. Sam świat jest low fantasy, pojawia się tu sporadyczna magia, a vibe kulturowy wydaje się bazować na renesansie (zdaje się, że pistolety skałkowe nie są aż tak powszechne). Fabuła jest przyjemna, sporo tu zwrotów akcji, sporo też retrospekcji które moim zdaniem są opisane na tyle dobrze, że nie psują czytania (ale uwaga, bo potrafią pojawiać się co drugi rozdział). Narracja jest pierwszoosobowa z oczu głównego bohatera Falcio. Mamy dworskie intrygi, mamy trudną historię Falcia, mamy podróż po gościńcu i pościg po mieście objętym ulicznymi walkami. Postacie są interesujące i charyzmatyczne, a antagoniści to prawdziwi sadyści. Problem dla mnie tkwił w wątku romansowym - który dla mnie pojawia się trochę znikąd i za szybko się rozwija (choć na razie nie zostaje rozwiązany); oraz finał - który pędzi na łeb na szyję tak bardzo, że niektóre ważne wydarzenia dostają co najwyżej parę zdań opisu. Rozwiązanie fabuły nie jest niesatysfakcjonujące, a sam bawiłem się dobrze przy zakończeniu, ale niektórym może nie pasować takie szaleńcze tempo. Podsumowując gorąco polecam miłośnikom Płaszcza i Szpady (zresztą nie ma aż tak wielu alternatyw), dobrej akcji, przygody i humoru. Wiadomo, że nie jest to niewiadomo jak wartościowa literatura, ale jeśli ktoś szuka przyjemnej książki przygodowej , to polecam.
Weles - awatar Weles
ocenił na 8 1 rok temu
Jej Wysokość Marionetka Melinda Salisbury
Jej Wysokość Marionetka
Melinda Salisbury
"Nie istnieje dobry sposób na życie. Tak samo nie istnieje dobry sposób na śmierć. " Ostatnimi czasy nie czytałam dużo, co było związane nie tylko studiami, sesją, życiem towarzyskim, ale też przez to, że nie mogłam się na książkach skupić, moje życie ogarnęły seriale i to one zajmowały większość mojego wolnego czasu. Jednak kiedy nastał okres kiedy mam tego wolnego czasu więcej, postanowiłam coś przeczytać i tak w moje ręce wpadła seria Córki Zjadaczki Grzechów. Jak może wiecie moja przygoda z tą serią zaczęła się już jakiś czas temu, prawie 6 lat temu, ale nie skompletowałam wtedy wszystkich trzech tomów, więc przeczytałam tylko dwa, Ostatnio udało mi się wyłapać trzeci tom na olx w super cenie, nie miałam wtedy akurat weny na czytanie, jednak wiedziałam, że chcę się z nią zapoznać, i teraz był idealny na to moment. Oczywiście jeżeli nie znacie tej serii, to odsyłam was do recenzji pierwszego tomu [ recenzja ] Kiedy Śpiący Książę umacnia swoją władzę nad Lormere i Tregellanem, los państw spoczywa w rękach grupy buntowników, gotowych zdobyć się na najwyższe poświęcenia, aby go pokonać. Uwięziona Errin i zmuszona do ucieczki Twylla mają coraz mniej czasu, by zapobiec zniszczeniu wszystkiego, co kochają. Nadchodzi ostateczna bitwa z Aurekiem, który nie powstrzyma się przed niczym, aby zatrzymać tron na zawsze. Nie mogę wam wiele zdradzać, takie są niestety uroki recenzowania kolejnych tomów jakiejś serii. Nie chcę w żaden sposób komuś spoilerować, więc będę starała się ostrożnie dobierać słowa. Kiedy pierwszy raz się zapoznawałam z tą serią byłam nią zachwycona, świat i bohaterowie wykreowani przez Melinde Salisbury spodobały mi się do tego stopnia, że nawet teraz czytając po raz drugi tę serię miałam ogromny sentyment do niej. Na przestrzeni lat, tego jak mój gust czytelniczy się zmienił, tego ile książek nowych poznałam w międzyczasie to musze przyznać, że jest to seria dobra i z pewnością ciekawa i jedna z tych, które będę polecać, ale jednak widzę już, że jest to seria, która ma też swoje wady, a wcześniej ich nie zauważałam. Jednak nie ma co się dziwić, dorosłam, zauważam więcej, poszukuję czegoś innego w książkach, ale nadal jest to seria, którą darze ogromnym sentymentem i nie mogłabym złego słowa o niej powiedzieć. Jeżeli miałabym na ten moment wybrać najlepszą część z całej serii byłby to zdecydowanie drugi tom. "Śpiący Książę" to książka która mnie bardzo wciągnęła, pojawiły się nowe postacie, nowe wątki, dużo się działo, co jest dziwne to pierwszy raz czytając oceniłam pierwszy tom najwyżej. Pierwszy tom był wprowadzeniem do całej serii, najlepiej pamiętałam co się tam działo, i oczywiście zawsze się ma jakieś uczucia do książki, która rozpoczęła tą waszą przygodę z jakimś cyklem, ja mam właśnie tak z Córką Zjadaczki Grzechów. Natomiast co do "Jej Wysokość Marionetka" mam mieszane uczucia. Zdecydowanie spodziewałam się czegoś lepszego po tej książce. Jest to ostatni tom, wiec możemy się domyślić, że będzie się najwięcej działo. I tak właśnie powinno być. I nie zrozumcie mnie źle, działo się, ostatni tom ma najwięcej stron ze wszystkich wydanych tomów, ale mimo tego większość tych stron zawiera coś postronnego , a nie to co najbardziej nas ciekawi. Ostatni tom to zazwyczaj jakieś ostatnie starcie, wielka bitwa itd. natomiast tutaj to ostatnie starcie rozegrało się na może trzydziestu stronach, a przynajmniej ja miałam takie wrażenie. Nie jestem usatysfakcjonowana tym, oczekiwałam czegoś lepszego w tym temacie. Jestem ogromną fanką tych postaci, tej historii, tej autorki. Cała seria zakończyła się tak jak powinna, nie wyobrażam sobie innego scenariusza, jednak myślę, że autorkę stać było na coś mocniejszego. Coś co wbiłoby w fotel, kanapę czy gdzie tam sobie dany czytelnik przebywa, po prostu nie było tego zaskoczenia, tego oszołomienia. Końcówka była przewidująca, ale to może dlatego, że nie było opcji zakończyć tego inaczej, ale mimo to każdy się będzie spodziewał że tak się stanie, Całą serię ogromnie wam polecam, wiem, że teraz na rynku czytelniczym jest wiele serii, które są popularne, ale naprawdę przyjrzyjcie się tej, a możecie się naprawdę miło zaskoczyć. https://in-my-different-world.blogspot.com/2022/03/jej-wysokosc-marionetka-melinda.html
Layla Angel - awatar Layla Angel
ocenił na 6 1 rok temu
Śpiący Książę Melinda Salisbury
Śpiący Książę
Melinda Salisbury
Od kiedy brat Errin, Lief, zniknął, jej życie stało się nie do zniesienia. Musi troszczyć się sama o chorą matkę oraz uzbierać pieniądze na czynsz, sprzedając nielegalne ziołowe mikstury. Jednak to nic w porównaniu z nadejściem mściwego Śpiącego Księcia, którego Królowa właśnie obudziła z jego zaczarowanego snu. Kiedy ludność z wioski Errin zostaje przesiedlona, w efekcie wojny ze Śpiącym Księciem, Errin zostaje pozostawiona samej sobie, bez dachu nad głową. Jedyną osobą, którą może prosić o pomoc jest Silas - tajemniczy młody człowiek, który kupuje od niej śmiertelne trucizny, nie ujawniając jednak, do czego są mu potrzebne. Silas obiecuje pomoc. Jednak znika w tajemniczych okolicznościach, a Errin musi podjąć wędrówkę przez królestwo będące na skraju wojny i szukać innego sposobu, by uratować siebie i matkę. To, co odkrywa podczas swojej podróży obraca w gruzy całą dotychczasową wiedzę o jej świecie. Z oddechem Śpiącego Księcia na karku Errin musi dokonać bolesnego wyboru, który wpłynie na los całego królestwa. Nie wiem, czy jeszcze pamiętacie moją recenzję Córki Zjadaczki Grzechów [recenzja], była to dla mnie bardzo ciekawa powieść, z którą spędziłam miło czas. Na początku myślałam, że będzie to książka dla dzieci i w żaden sposób mi się nie spodoba. Jakże się więc zdziwiłam, kiedy ją skończyłam i byłam bardzo zadowolona z lektury. Do drugiego tomu Śpiący Książę byłam już lepiej nastawiona, wiedziałam na co mogę się przygotować, ale i w tej części autorka potrafiła mnie mile zaskoczyć. O tym, że istnieje kolejny tom Córki Zjadaczki Grzechów dowiedziałam się zaraz po tym jak skończyłam ją czytać, sądziłam, że będzie to ciąg dalszy losów bohaterów, których już poznałam w pierwszym tomie. Autorka mnie mile zaskoczyła, gdyż w tym tomie główną postać odgrywa siostra Liefa, Errin. Od początku polubiłam tą postać, dla Errin najważniejsza jest rodzina i nic tego nie zmieni, każdą sekundę poświęca na myśleniu o dobrobycie ludzi, którzy są jej bliżsi. Poza tym ma swoją pasję, jest silna i odważna. I to chyba właśnie tym Melinda Salisbury podbiła moje serce w drugiej części. Oczywiście pojawiają się nam postacie, które poznaliśmy w pierwszym tomie, w końcu jest to ciąg dalszy, ale myślę że dobrym pomysłem było skupienie się na kimś innym. Ogólnie cała akcja w Śpiącym Księciu, dzieję się nam trochę później, niż skończyła się Córka Zjadaczki Grzechów, ale nie martwcie się, autorka wszystko nam idealnie rozpisała i wytłumaczyła, więc wszystko jest łatwe do poskładania i zrozumienia. Co pewnie będzie dla was kolejnym zaskoczeniem, to cała akcja nie dzieję się w Lormere tylko Tregellanie. Mi się to bardzo spodobało, bo o Tregellanie wiedziałam tylko trochę z pierwszej części, ale były to tylko ulotne wiadomości, dzięki drugiemu tomowi jesteśmy w całkiem innym miejscu i poznajemy nowych ludzi. Ogólnie książkę czyta się szybko, oczywiście nie mogę tego porównać do pierwszego tomu, który był cudowny, i myślę, że żadna kolejna część jej nie pobije, ale niech autorka próbuje. Co jest wielkim plusem, to ciągła akcja, bohaterowie nie siedzą w jednym miejscu tylko się przemieszczają co sprawia, że fabuła jest jeszcze ciekawsza. Kilku momentów się spodziewałam, więc nie mogę powiedzieć, że książka jest całkowicie oryginalna, ale były też takie momenty, które mnie bardzo mile zaskoczyły i za to wielki plus do autorki. Oczywiście nie mogę wybaczyć autorce tego, że w tej części nie było Liefa, którego po prostu uwielbiam całym sercem. Myślę, że Śpiący Książę jest bardzo dobrym ciągiem dalszym serii Córka Zjadaczki Grzechów, oczywiście czekam z niecierpliwością na trzeci tom tej trylogii, a wam serdecznie polecam sięgnąć po te książki, bo są naprawdę genialnie napisane i czytelnik je po prostu pożera. https://in-my-different-world.blogspot.com/2016/10/nie-zadawaj-pytan-to-nie-usyszysz.html
Layla Angel - awatar Layla Angel
ocenił na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Kraina czarodzieja

Więcej

I może, jeśli człowiek rezygnuje z marzeń, w końcu odkrywa, że życia składa się z czegoś jeszcze?

I może, jeśli człowiek rezygnuje z marzeń, w końcu odkrywa, że życia składa się z czegoś jeszcze?

Lev Grossman Kraina czarodzieja Zobacz więcej

Nienawiść nie jest taka jak miłość, ona się nie kończy, nie ma kresu. Ona trwa wiecznie! Nigdy nie udaję się dotrzeć do dna. I jest taka czysta, taka bezwarunkowa!

Nienawiść nie jest taka jak miłość, ona się nie kończy, nie ma kresu. Ona trwa wiecznie! Nigdy nie udaję się dotrzeć do dna. I jest taka czy...

Rozwiń
Lev Grossman Kraina czarodzieja Zobacz więcej

Wszyscy mnie nienawidzą łącznie ze mną samym. Wolałbym być kimś innym. Kimkolwiek. Nawet jeśli to będzie nikt.

Wszyscy mnie nienawidzą łącznie ze mną samym. Wolałbym być kimś innym. Kimkolwiek. Nawet jeśli to będzie nikt.

Lev Grossman Kraina czarodzieja Zobacz więcej
Więcej