rozwiń zwiń

Kraina czarodzieja

Okładka książki Kraina czarodzieja
Lev Grossman Wydawnictwo: Młody Book Cykl: Fillory (tom 3) fantasy, science fiction
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Fillory (tom 3)
Tytuł oryginału:
The Magician's Land
Data wydania:
2018-01-17
Data 1. wyd. pol.:
2016-02-24
Data 1. wydania:
2014-08-05
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381102230
Tłumacz:
Monika Wyrwas-Wiśniewska
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kraina czarodzieja w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kraina czarodzieja

Średnia ocen
7,4 / 10
213 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
843
488

Na półkach: ,

Mam trochę mieszane uczucia, choć, jak widać po ocenie, czytało się bardzo dobrze. Kunszt autora pozostaje na poziomie, metaforyczne kartki przez większość czasu przewracałam z zaciekawieniem (bo czytane, jak zwykle, jako ebook po angielsku), postacie sprawnie zarysowane i fabuła miała sens.

Ale.

Mam wrażenie, że ta książka jest trochę zbyt... czysta? Zbyt zgrabnie wszystko splata w wianuszek, każdy zapoczątkowany wcześniej wątek, z których wiele wydawało by się, że wcale takiego dowiązania nie potrzebują. Nie musiałam znać każdej drobnej tajemnicy z przeszłości; nie oczekiwałam powrotu postaci, których los jakby już się zakończył. I nadal nie podobają mi się niektóre decyzje autora.

Zamiast ruszyć do przodu i rozwinąć się - o czym, żeby było zabawniej, bohaterowie często mówią - fabuła robi fikołka w tył. Nagle świat magii nie jest już taki niefair i nieskładny i chaotyczny, czego dowodziły poprzednie części. Zamiast tego wszystkie puzzle ładnie wskakują na miejsce, niekiedy jakby same z siebie, nawet niepchane specjalnie przez postacie.

No i nie wiem. Z jednej strony, zgrabne zakończenie trylogii. Z drugiej... Oczekiwałam jednak czegoś innego. Może jakieś potwierdzenia, że ten nasz prawdziwy, "nudny" świat jest jednak też ważny? Do tego zdawały się prowadzić poprzednie części. Zamiast tego mamy triumf magii a ja odczuwam lekki gorzki posmak w ustach, nawet jeśli posiłek ogólnie mi smakował.

Ale to koniec końców moje zdanie i pewnie czepiam się. Ogólnie, fajna trylogia, nietypowa i interesująca. Na pewno będę ją pamiętała jeszcze przez długi czas. Polecam!

Mam trochę mieszane uczucia, choć, jak widać po ocenie, czytało się bardzo dobrze. Kunszt autora pozostaje na poziomie, metaforyczne kartki przez większość czasu przewracałam z zaciekawieniem (bo czytane, jak zwykle, jako ebook po angielsku), postacie sprawnie zarysowane i fabuła miała sens.

Ale.

Mam wrażenie, że ta książka jest trochę zbyt... czysta? Zbyt zgrabnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

766 użytkowników ma tytuł Kraina czarodzieja na półkach głównych
  • 452
  • 309
  • 5
211 użytkowników ma tytuł Kraina czarodzieja na półkach dodatkowych
  • 150
  • 20
  • 10
  • 9
  • 8
  • 7
  • 7

Inne książki autora

Okładka książki Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Leigh Bardugo, Francesca Lia Block, Libba Bray, Cassandra Clare, Brandy Colbert, Lev Grossman, Nina LaCour, Stephanie Perkins, Veronica Roth, Jon Skovron, Jennifer E. Smith
Ocena 6,5
Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Leigh Bardugo, Francesca Lia Block, Libba Bray, Cassandra Clare, Brandy Colbert, Lev Grossman, Nina LaCour, Stephanie Perkins, Veronica Roth, Jon Skovron, Jennifer E. Smith
Okładka książki Niebezpieczne kobiety Megan Abbott, Joe Abercrombie, Lawrence Block, Jim Butcher, Pat Cadigan, Gardner Dozois, Diana Gabaldon, Lev Grossman, Cecelia Holland, Sharon Kay Penman, Sherrilyn Kenyon, Nancy Kress, Joe R. Lansdale, Megan Lindholm, George R.R. Martin, Diana Rowland, Brandon Sanderson, Melinda M. Snodgrass, Caroline Spector, S.M. Stirling, Sam Sykes, Carrie Vaughn
Ocena 6,4
Niebezpieczne kobiety Megan Abbott, Joe Abercrombie, Lawrence Block, Jim Butcher, Pat Cadigan, Gardner Dozois, Diana Gabaldon, Lev Grossman, Cecelia Holland, Sharon Kay Penman, Sherrilyn Kenyon, Nancy Kress, Joe R. Lansdale, Megan Lindholm, George R.R. Martin, Diana Rowland, Brandon Sanderson, Melinda M. Snodgrass, Caroline Spector, S.M. Stirling, Sam Sykes, Carrie Vaughn
Okładka książki Fic: Why Fanfiction is Taking Over the World Lev Grossman, Anne Jamison, Christina Lauren
Ocena 7,0
Fic: Why Fanfiction is Taking Over the World Lev Grossman, Anne Jamison, Christina Lauren
Lev Grossman
Lev Grossman
Lev Grossman ukończył literaturę na Uniwersytecie Harvarda oraz zrobił doktorat na Uniwersytecie Yale. Od lat pracuje jako dziennikarz oraz krytyk literacki dla preztiżowych tytułów prasowych, takich jak ,,The New York Times'' , ,,Time Out New York'' itp.. Jest auterem bestselerowych powieści ,,Codex'' oraz ,,Czarodzieje''. Mieszka w Nowym Jorku na brooklynie i obecnie pracuje nad sequelem powieści ,,Czarodzieje''.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ostrze zdrajcy Sebastien de Castell
Ostrze zdrajcy
Sebastien de Castell
Osobiście przy książce bawiłem się fenomenalnie, głównie dlatego że bardzo lubię gatunek Płaszcza i Szpady. Główni bohaterowie to niemalże Trzej Muszkieterowie, którzy ciągle sobie dogryzają. Dialogi są fajne, humorystyczne i pełne ciętego języka. Akcja dzieje się nieustannie, bohaterowie co chwilę wpadają w jakieś gorsze tarapat, a wszystko dzieje się w świecie przesyconym nikczemnością i złem (nie nazwałbym tego dark fantasy, ale książka ma sporo pomysłów na ukazanie ludzkiego zepsucia). Zresztą postacie jak na Płaszcz i Szpadę przystało chętnie ryzykują życiem, kierują się honorem nawet jeśli niewiele im go zostało i bez problemu mówią o zabijaniu, jeżeli tylko ktoś na to zasługuje. Sam świat jest low fantasy, pojawia się tu sporadyczna magia, a vibe kulturowy wydaje się bazować na renesansie (zdaje się, że pistolety skałkowe nie są aż tak powszechne). Fabuła jest przyjemna, sporo tu zwrotów akcji, sporo też retrospekcji które moim zdaniem są opisane na tyle dobrze, że nie psują czytania (ale uwaga, bo potrafią pojawiać się co drugi rozdział). Narracja jest pierwszoosobowa z oczu głównego bohatera Falcio. Mamy dworskie intrygi, mamy trudną historię Falcia, mamy podróż po gościńcu i pościg po mieście objętym ulicznymi walkami. Postacie są interesujące i charyzmatyczne, a antagoniści to prawdziwi sadyści. Problem dla mnie tkwił w wątku romansowym - który dla mnie pojawia się trochę znikąd i za szybko się rozwija (choć na razie nie zostaje rozwiązany); oraz finał - który pędzi na łeb na szyję tak bardzo, że niektóre ważne wydarzenia dostają co najwyżej parę zdań opisu. Rozwiązanie fabuły nie jest niesatysfakcjonujące, a sam bawiłem się dobrze przy zakończeniu, ale niektórym może nie pasować takie szaleńcze tempo. Podsumowując gorąco polecam miłośnikom Płaszcza i Szpady (zresztą nie ma aż tak wielu alternatyw), dobrej akcji, przygody i humoru. Wiadomo, że nie jest to niewiadomo jak wartościowa literatura, ale jeśli ktoś szuka przyjemnej książki przygodowej , to polecam.
Weles - awatar Weles
ocenił na 8 1 rok temu
Poszukiwaczka Arwen Elys Dayton
Poszukiwaczka
Arwen Elys Dayton
"Mamy trzy wymiary, które widzimy i jeden, który czujemy: czas. Ale w rzeczywistości jest ich więcej. Zwinięte tak ciasno, że swobodnie mieszczą się wewnątrz jednego wahnięcia najsłabszej wibracji Wszechświata, istnieją inne wymiary, które przenikają się z naszymi własnymi, jak ruchome, splatające się nici." Poszukiwacze - szlachetni naprawiacze świata - mogą podróżować pomiędzy tymi wymiarami, by czynić dobro i tępić zło. "Tyrani i złoczyńcy, strzeżcie się." Prawidłowego wypełniania tych powinności pilnują trzej Sędziowie. Ale nie wszystko układa się tak, jak powinno... I o tym jest trylogia "Poszukiwaczka" Arwen Elys Dayton, na którą składaja się tomy o tytułach: 1. "Poszukiwaczka" (480 stron), 2. "Podróżniczka" (432 strony), 3. "Rozrywacz" (400 stron). Moja córka połknęła wszystkie trzy tomy niemalże w okamgnieniu ;-) Ja przez pierwszy przedzierałam się powoli - zaciekawiona fabułą, ale zmęczona stopniem skomplikowania tego spektrum ;-) Na szczęście przez tomy drugi i trzeci śmignęłam szybko. Za najlepszy uważam tom środkowy, chociaż to w trzecim wszystko się wiąże i wyjaśnia ;-) Tom pierwszy próbuje nas wciągnąć do świata wymyślonego przez autorkę. To bardzo zagmatwany świat, a wiele spraw pozostanie niewyjaśnionych. Troje nastolatków kończy wieloletnie szkolenie na Poszukiwaczy. Są tuż przed zaprzysiężeniem, co bardzo ich ekscytuje. Dziewczyna Quin, jej ukochany John i kuzyn Shinobu. Ich szkoleniu przyglądają się Sędziowie Młoda i Średni. Najstarszy Sędzia najczęściej przebywa Tam - w Bezprzestrzeni pomiędzy wymiarami. Szkolenie Poszukiwaczy dotyczy głównie ich umiejętności walki i obrony (i bardzo dużo tu jest opisów ich treningów). Zaprzysiężony Poszukiwacz może posługiwać się starożytnym athamenem, by przemieszczać się pomiędzy wymiarami. "Athamen stworzono po to, aby pozwalał wielkiemu umysłowi, potężnemu umysłowi, na przekraczanie granic ludzkiego życia (...). Dlaczego taki umysł miałyby być przykuty do jednego miejsca? Jeśli mógłby swobodnie się poruszać, swobodnie działać, wyobraź sobie, czego mógłby dokonać. Poszukiwacz, posługujący się athamenem, może pojawić się gdziekolwiek: wewnątrz pilnie strzeżonej twierdzy, w prywatnej komnacie króla, na słynnym uniwersytecie na drugim końcu świata. W ten sposób może... pomagać losowi. Może poszukiwać najlepszej drogi dla ludzkości, czyż nie? Było moim głębokim przekonaniem, że wielkie umysły wyposażone w odpowiednie narzędzia mogłyby zmieniać historię." Treningi są bardzo prawdziwe, można zostać rannym, można stracić życie... Postrach budzi rozrywacz - broń na zawsze plącząca umysł ofiary. Przyszli Poszukiwacze uczą się unikać strzału rozrywacza. John jednak nie zostaje dopuszczony do zaprzysiężenia. A Quinn i Shinobu po zaprzysiężeniu spada zasłona z oczu: Poszukiwacze wykorzystywani są do niecnych celów. Od kiedy tak się dzieje? Czy tak było zawsze? Czy Quin i Shinobu nadal chcą być Poszukiwaczami? Na przestrzeni wieków wielu Poszukiwaczy zginęło. Jak? Dlaczego? Kto jeszcze został? Bardzo dużo wyjaśnia się w tomie drugim. Lepiej poznajemy głównych bohaterów oraz Młodą Sędzię. Dowiadujemy się sporo o przeszłości matki Johna i o uczynkach Średniego Sędziego. Na scenę wkraczają Obserwatorzy - chłopcy szkoleni przez Średniego Sędziego. Pojawiają się tajemnicze fokale - hełmy pomagające uporządkować myśli, ale... uzależniające. Czy John nadal chce zostać Poszukiwaczem? Czy Quin i John nadal się kochają? Trzeci tom wiele spraw komplikuje, ale też wiele wyjaśnia i prawie wszystkie doprowadza do finału. A postaci są coraz wyrazistsze! Kto z bohaterów przetrwa do końca? Kto z kim będzie wspólpracował? Skąd się "wzięli" Poszukiwacze? Kim są Sędziowie? Kto się zmieni? Autorka co chwila przeskakuje od jednego bohatera do drugiego. Raz koncentruje się na Quin, potem na Shinobu, Johnie, Młodej Sędzi lub jednym z obserwatorów. Bywa, że cofa się do młodych lat matki Johna, co rzuca światło na pobudki jej syna oraz późniejsze wydarzenia. Bardzo to wszystko skomplikowane: ten świat, zależności między bohaterami, te uczucia, pragnienia, zmiany planów ;-) Dużo walk, dużo emocji, dużo wymiarów ;-) https://bajdocja.blogspot.com/2020/10/poszukiwaczka-trylogia.html
Buba Bajdocja - awatar Buba Bajdocja
oceniła na 6 5 lat temu
Zabójczy Księżyc Nora K. Jemisin
Zabójczy Księżyc
Nora K. Jemisin
Ta książka jest jak tort, który wygląda całkiem apetycznie, a z opisu wynika, że jest złożony ze smaków, które osobno bardzo lubisz. Bardzo chcesz zjeść ten tort, ale po skosztowaniu okazuje się, że wcale ci nie smakuje. Magia snu, tajemnicze zgromadzenie Zbieraczy, szpiedzy, wątki polityczne oraz pustynny, baśniowy klimat tej powieści były czymś, co wydawało się dla mnie idealną książką na lato i zupełnie nie przypuszczałam, że te 440 stron przysporzy mi tygodniowy zastój czytelniczy. Tej historii zdecydowanie brakuje iskry. Momentami bywa bardzo nudna, a intryga wyszła biednie i sposób ujawniania tajemnic był zbyt prosty. Nie polubiłam praktycznie żadnego bohatera - śledzimy losy trójki, z czego każdy z nich miał kija w dupie i wszyscy byli do siebie podobni oraz nie mieli chemii. Nie drżałam o ich losy i szczególnie im nie kibicowałam. Mimo tych zarzutów muszę oddać tej książce, że światotwórstwo było bardzo dobre i spójne, doceniam stworzoną mitologię i specjalne nazwy (w których łatwo się rozeznać dzięki słowniczkowi na końcu), czy też stawienie pytań o moralność tego, co w książce jest zbiorem i dla jednych to łaska i ulga w cierpieniu, a dla innych zabójstwo. Sama magia śnienia nie jest szczególnie popularnym wątkiem, więc należy też odnotować oryginalność - ale to wszystko wyszczególniam bardziej z obowiązku, a nie z powodu zachwytu. Na półce mam też drugi tom, ale szybko po niego nie sięgnę.
Rudzik Jacob - awatar Rudzik Jacob
ocenił na 6 1 rok temu
Trollhunters. Łowcy trolli Guillermo del Toro
Trollhunters. Łowcy trolli
Guillermo del Toro Daniel Kraus
Wyobraźcie sobie, że nagle zostajecie w środku nocy wyrwani ze swojego łóżka i budzicie się w nieznanym miejscu. Tak właśnie Jim Strugers dowiaduje się, że potwory naprawdę istnieją i zostaje wrzucony w świat, którego istnienia nawet nie podejrzewał. By nie dopuścić do powrotu nienasyconego Gunmara, wraz ze swoim przyjacielem Tubem i niespodziewanymi przyjaciółmi muszą stanąć do walki o swoje miasto. Po książkę "Trollhunters. Łowcy trolli" Daniela Krausa i Guillermo del Toro sięgnęłam po obejrzeniu adaptacji Netflixa pod tym samym tytułem. Bajka wciągnęła mnie ogromnie swoim magicznym klimatem, epickim bitwami i ciekawą fabułą, więc jeśli była opcja by jeszcze raz spotkać się z tymi bohaterami, nie mogłam sobie tego odpuścić. Chociaż historia mocno się różni od tej którą znałam z serialu, to i tak było ciekawie. Widać tu coś jakby prototyp znanej mi historii, bo i tak jest - książka miała premierę na rok przed serialem. Dzięki temu jednak wiele rzeczy jest nowych i bardzo zaskakuje, a znowu niektóre, choć trochę inne, są tak bardzo znajome i przeze mnie lubiane♥️ Bardzo spodobały mi się znajdujące się w książce kolorowe grafiki - tworzą one świetny klimat! Całość czyta się lekko i szybko. Intryguje i nie nudzi, a historia jest czymś nowym. Powiem wam, że ta wersja, choć skierowana do młodzieży, jest mroczniejsza niż serialowa. Tutejsze trolle nie jedzą skarpetek, a porywają dzieci z ulic by zaspokoić swój głód. Kolejną różnicą są tu bohaterowie - choć są charakterem bardzo podobni do tych już nam znanych,w wielu rzeczach się różnią. Blinkus jest tutaj Mrugusiem, i choć też ma tu wiele oczu i rąk, to wygląda zdecydowanie inaczej, tak samo Gunmar czy Aaargh!. Na szczęście Tubb nie traci swojego humoru, zawsze jest u boku Jima, i był tu chyba moją ulubioną postacią. To historia dla fanów serialu i dla młodszej młodzieży. Jeśli znacie już ją z Netflixa, na pewno was zainteresuje. a odkryjecie też coś nowego. Jeśli jednak dopiero co chcielibyście odkryć świat trolli, to jest to bardzo przyjemna młodzieżówka, choć może trochę krwawa, która jednak wciąga od pierwszych stron, co już samo w sobie dobrze o niej świadczy ;) Książkę oceniam na 6/10, była naprawdę niezła.
Bookedparadise - awatar Bookedparadise
ocenił na 6 4 lata temu
Ogień przebudzenia Anthony Ryan
Ogień przebudzenia
Anthony Ryan
Fabuła / Zwroty akcji 6/10 Bohaterowie 6/10 Świat przedstawiony 7/10 Narracja / Styl / Humor 5/10 Przesłanie / Problematyka 5/10 Klimat / Subiektywne odczucia 6/10 Autor albo stara się, ale mu nie wychodzi - albo ma talent, ale mu się nie chce... nie jestem pewna które. Tu był taki potencjał. Zarąbisty świat, ciekawa historia, dobre koncepty postaci (jeśli kontynuuję czytanie serii, zrobię to głównie dla Hilemore'a). Nawet przez większość książki naprawdę fajnie i lekko się czytało/słuchało. Problem w tym, że... no we wszystkich szczegółach zasadniczo. Fabuła generalnie fajna, ale czym dalej w las tym więcej "kszoków" - takich idiotyzmów jakie autor sadził w drugiej połowie książki to nawet w "Eragonie" nie było. Nie piszę jakie, żeby nie spojlerować. Postaci fajnie pomyślane, ale już opisy ich zachowania i motywacji... no na papierze mają sens, ale autor nijak nie umie ich opisać. Przez większość czasu czytelnik sam musi sobie dopowiadać - aha, on postanowił zrobić to bo musiał pomyśleć o tym i o tym. Z tej książki dałoby się zrobić dwie tej samej objętości. Dało się poczuć że autor leciał przez wątki byle jak najszybciej, nie poświęcając czasu na porządne połączenie wątków, lub rozbudowanie charakterystyki postaci. No i do tego ilość deus ex machin bolała. Dalej. Świat super, ale znowu nierozbudowany, w sumie o dwóch głównych potęgach wiemy tyle, że są i jakie mają ustroje. Imiona i nazwy potwornie sztampowe. Natomiast jeśli chodzi o strony konfliktu, znowu, autor chciał ale mu nie wyszło - w tym wypadku: chciał (chyba) stworzyć skomplikowany moralnie świat, bez "tych dobrych". Niestety - i nie wiem czy to była pomyłka, czy to autentyczne nienajciekawsze poglądy autora, ale korpo-dystopia której służą główni bohaterowie, prezentowana jest zasadniczo jako "ci dobrzy", kij z tym że, obok bardzo problematycznego systemu polityczno-ekonomicznego (spoko no, nie muszę się zawsze zgadzaĉ z autorem), ta strona jest też aktywnie hiper-imperialistyczna (i w gruncie rzeczy większość problemów wynika z tego imperializmu i eksploatacji - bardzo aktualny temat, którego autor trochę... nie pogłębił?). Ci źli (natywne ludy podbitego kontynentu) są absolutnie źli, koniec kropka, nie dostajemy nawet sugestii "a może my też tu zawiniliśmy...?". Znowu: musimy sobie dopowiadać. Dodatkowo, jedyna znacząca postać która potępia obydwa systemy i chciałaby wprowadzenia autentycznej demokracji jest bez przerwy opisywana jako "radykał zaślepiony swoją ideologią" - który oczywiście powoli ugina się do woli wspaniałej wolnomyślącej bohaterki reprezentującej korpo-wcale-nie-villaina. Mam fashbacki z Atlasa Zbuntowanego :/. A tak serio - to mam wrażenie, że autorowi chodziło o to, że rewolucja której chce typo ma być z zamiaru krwawa, a bohaterka w sumie powoli zaczyna uważać że zarządcy korposu też są niefajni i działa na własną rękę - ale znowu... czytelnik takie rzeczy sam sobie musi podopowiadać.
Annonimowa - awatar Annonimowa
oceniła na 6 8 miesięcy temu

Cytaty z książki Kraina czarodzieja

Więcej
Lev Grossman Kraina czarodzieja Zobacz więcej
Lev Grossman Kraina czarodzieja Zobacz więcej
Lev Grossman Kraina czarodzieja Zobacz więcej
Więcej