Gdzieś w czasie

Okładka książki Gdzieś w czasie autora Richard Matheson, 8370017894
Okładka książki Gdzieś w czasie
Richard Matheson Wydawnictwo: ALFA Ekranizacje: Gdzieś w czasie (1980) fantasy, science fiction
410 str. 6 godz. 50 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Bid Time Return (Somewhere in Time)
Data wydania:
1994-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1994-01-01
Data 1. wydania:
2008-07-01
Liczba stron:
410
Czas czytania
6 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
8370017894
Tłumacz:
Robert M. Sadowski
Ekranizacje:
Gdzieś w czasie (1980)
Średnia ocen

5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gdzieś w czasie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Gdzieś w czasie

Średnia ocen
5,8 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Gdzieś w czasie

Sortuj:
avatar
3773
1143

Na półkach: , ,

[...]
I looked at all the people, feeling sorry for them. They were still subordinate to clock and calendar. Absolved of that, I stood becalmed.
[...]
W takich chwilach nienawidzę mózgu. Zawsze buduje więcej barier, niż może obalić.
[...]
Czemu nie? Moja wymarzona kobieta zawsze była dla mnie niedostępna. Co za różnica zaledwie trzy czwarte wieku?

𝗚𝗥𝗢𝗦𝗜𝗞 𝗭𝗔 𝗧𝗪𝗢𝗝𝗘 𝗠𝗬Ś𝗟𝗜...
Książka o różnych tytułach - "Gdzieś w czasie" czy też "Somewhere in Time" tudzież "Bid Time Return" to powieść science fiction Richarda Mathesona z 1975 roku . Opowiada o mężczyźnie z lat 70., który cofa się w czasie, by zabiegać o względy dziewiętnastowiecznej aktorki teatralnej, której zdjęcie go urzekło.

Sam Autor stwierdził w jednym z wywiadów :
[...]
„ Gdzieś w czasie" to historia miłości, która wykracza poza czas, What Dreams May Come to historia miłości, która wykracza poza śmierć… Czuję, że reprezentują najlepsze pisarstwo, jakie zrobiłem w formie powieści.”

Polecam tę książkę każdemu, kto szuka czegoś odmiennego. Po przeczytaniu książki zdecydowanie obejrzyj film. Ta historia jest tak tajemnicza i zapadająca w pamięć, że grzechem byłoby nie dać się jej uwieść.
𝐖 𝐊𝐀Ż𝐃𝐘𝐌 𝐑𝐀𝐙𝐈𝐄 𝐂𝐀Ł𝐊𝐈𝐄𝐌 𝐒𝐙𝐂𝐙𝐄𝐑𝐙𝐄 𝗖𝗭𝗬𝗧𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 𝗪𝗔𝗥𝗧𝗢 !

[...]
Dla ludzkiego oka gwiazdy poruszają się bardzo wolno. Biorąc pod uwagę ich względny ruch, w tej chwili ona i ja moglibyśmy patrzeć w górę na praktycznie ten sam widok.
Ona w 1896, ja w 1971.
[...]
I will try to be consistent, no longer oscillating like some planet that has lost its way. For, at long last, I have found my sun.

𝐍𝐀 𝐊𝐎𝐍𝐈𝐄𝐂 𝐒𝐏𝐎𝐈𝐋𝐄𝐑
𝗶𝗹𝘂𝘀𝘁𝗿𝗮𝗰𝗷𝗮 𝗺𝘂𝘇𝘆𝗰𝘇𝗻𝗮 𝗱𝗼 𝗸𝘀𝗶ąż𝗸𝗶 :
https://www.youtube.com/watch?v=5X3DNJjMtfk&list=PLVW1RypF4Z6aWRg2diJzSDNFCHhKTQIg0&index=1

[...]
I looked at all the people, feeling sorry for them. They were still subordinate to clock and calendar. Absolved of that, I stood becalmed.
[...]
W takich chwilach nienawidzę mózgu. Zawsze buduje więcej barier, niż może obalić.
[...]
Czemu nie? Moja wymarzona kobieta zawsze była dla mnie niedostępna. Co za różnica zaledwie trzy czwarte wieku?

𝗚𝗥𝗢𝗦𝗜𝗞 𝗭𝗔 𝗧𝗪𝗢𝗝𝗘...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1069
57

Na półkach:

Richard Matheson. To nazwisko zobowiązuje. Aczkolwiek w Polsce nie jest chyba aż tak znany jak za granicą. A to błąd, gdyż moim zdaniem wcale nie ustępuje takiemu weteranowi jak Stephen King (który przy okazji chwalił go pod niebiosa w swej książce „Danse Macabre”),a nawet go przewyższa pod wieloma względami. Przypomnieć należy jego ogromny wkład w scenariusze filmowe, które były podstawą do naprawdę wspaniałych filmów czy seriali. Dajmy na to „Pojedynek na szosie” Spielberga. "Ostatni człowiek na Ziemi" i inne wersje wg najlepszej chyba powieści spod jego pióra „Jestem legendą”. Liczne filmy wytwórni Hammer jak „Studnia i wahadło”, „Kruk”, czy „Zagłada domu Usherów” wg Poe'go. „Między piekłem a niebem” - znany film z Robinem Williamsem. „Człowiek, który się nieprawdopodobnie zmniejsza”. „Legenda piekielnego domu”. Seriale takie jak „Kroniki marsjańskie” wg Bradbury'ego, czy „Niesamowite historie”. Jego pomysły zdumiewają. Oraz mój faworyt: „Strefa mroku”. Taki wkład jest nieodzowny, jeśli przypomnimy sobie być może najlepsze odcinki, które wyszły spod jego pióra: „Koszmar na wysokości 20 000 stóp, „Najeźdźcy”, „Mała dziewczynka zniknęła”, „Nocny telefon”, czy odcinki z nowszej wersji z lat 80-tych jak nieśmiertelny „Guzik” z którego powstał po latach film pełnometrażowy, ale niestety kiepskiej jakości.

„Gdzieś w czasie” raczej nie zaskakuje. Jest to historia miłosna, której motywem istotnym jest czas. Czy można pokonać jego dystans, przemierzyć go wzdłuż i wszerz, by doznać najszczerszego uczucia do kogoś, kto od dawna już nie żyje, kogo w zasadzie się zna jedynie z fotografii i różnych zapisków? Czy jest możliwe takie uczucie? Powiem szczerze, że nie spodziewałem się rewelacji, więc nie jestem też rozczarowany. Ot podróż w czasie, w przeszłość, by połączyć się z ukochaną o której wiemy jednak tak niewiele, a jednocześnie serce nam podpowiada, że to ta jedyna. Nie powiem: były momenty gdy kibicowałem bohaterowi i aż do końca byłem ciekaw jak to się wszystko skończy, acz podświadomie jednak znałem odpowiedź. Książka jest jednak zbyt jednolita, nie zaskakuje.
Po pierwsze wstęp. Pierwsze 30 stron jest zbędne. Powinna się zacząć, gdy nasz bohater się właśnie wtedy przedstawia, a jego miotanie się bez celu po mieście niczego nie wnosi. Dalej: pewne dłużyzny w tekście. Zamiast tego można by jakoś fabułę urozmaicić. I wreszcie nadmierna ckliwość. Wyrażenie „Kocham Cię” po pewnym czasie zaczyna irytować. Czy to harlequin? Owszem, są momenty mrożące krew w żyłach, sensacyjne wręcz, lecz dalej jest to historia miłosna. Taka ma być oczywiście, ale nadmierne eksplorowanie uczucia przyprawia jednak po jakimś czasie o mdłości. Mimo to muszę jednak oddać honor pisarzowi, bo koniec końców potrafił mnie wciągnąć i sprawić, że do samego końca śledziłem losy opowieści, trzymając kciuki za pomyślne jej zakończenie. Myślę, że nie traktuję tego czasu za stracony, bo choć dostałem produkt nieco za słodki w pewnych miejscach, troszkę bezbarwny w niektórych innych, to pożywny i z pewnością długo nie go zapomnę. Choć naiwny i nadmiernie przesycony, że tak powiem "miłością bez granic", to jednak miło jest się przenieść do tej innej trochę epoki, odkrywać z bohaterem różnice między jego światem, a tym zamierzchłym. To świadczy o niewątpliwym talencie Mathesona, że bardzo plastycznie to przedstawił, że w tych kilku momentach wciągnął mnie w swoją wizję. Za to dziękuję i proszę o więcej.

Richard Matheson. To nazwisko zobowiązuje. Aczkolwiek w Polsce nie jest chyba aż tak znany jak za granicą. A to błąd, gdyż moim zdaniem wcale nie ustępuje takiemu weteranowi jak Stephen King (który przy okazji chwalił go pod niebiosa w swej książce „Danse Macabre”),a nawet go przewyższa pod wieloma względami. Przypomnieć należy jego ogromny wkład w scenariusze filmowe,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1080
163

Na półkach: ,

Nie dałam rady skończyć. W ogóle mnie nie porwała.

Nie dałam rady skończyć. W ogóle mnie nie porwała.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

70 użytkowników ma tytuł Gdzieś w czasie na półkach głównych
  • 48
  • 22
15 użytkowników ma tytuł Gdzieś w czasie na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Gdzieś w czasie

Inne książki autora

Okładka książki 17 podniebnych koszmarów Ambrose Bierce, Tom Bissell, Ray Bradbury, Roald Dahl, James Dickey, Arthur Conan Doyle, Cody Goodfellow, Joe Hill, Stephen King, E. Michael Lewis, Richard Matheson, David J. Schow, Dan Simmons, Peter Tremayne, E. C. Tubb, John Varley, Bev Vincent, Bev Vincent
Ocena 5,8
17 podniebnych koszmarów Ambrose Bierce, Tom Bissell, Ray Bradbury, Roald Dahl, James Dickey, Arthur Conan Doyle, Cody Goodfellow, Joe Hill, Stephen King, E. Michael Lewis, Richard Matheson, David J. Schow, Dan Simmons, Peter Tremayne, E. C. Tubb, John Varley, Bev Vincent, Bev Vincent
Okładka książki The Time Travellers Almanac Part 1 - Experiments Douglas Adams, C.J. Cherryh, William Gibson, Geoffrey A. Landis, Ursula K. Le Guin, Richard Matheson, Michael Moorcock, Robert Silverberg, Cordwainer Smith, Michael Swanwick, Ann VanderMeer, Jeff VanderMeer, Herbert George Wells
Ocena 0,0
The Time Travellers Almanac Part 1 - Experiments Douglas Adams, C.J. Cherryh, William Gibson, Geoffrey A. Landis, Ursula K. Le Guin, Richard Matheson, Michael Moorcock, Robert Silverberg, Cordwainer Smith, Michael Swanwick, Ann VanderMeer, Jeff VanderMeer, Herbert George Wells
Okładka książki Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi Gary Braunbeck, Ramsey Campbell, Nancy A. Collins, Ed Gorman, Joe Hill, Stephen King, Joe R. Lansdale, John Maclay, Richard Matheson, William F. Nolan, John Shirley, Whitley Strieber, F. Paul Wilson
Ocena 6,4
Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi Gary Braunbeck, Ramsey Campbell, Nancy A. Collins, Ed Gorman, Joe Hill, Stephen King, Joe R. Lansdale, John Maclay, Richard Matheson, William F. Nolan, John Shirley, Whitley Strieber, F. Paul Wilson
Richard Matheson
Richard Matheson
Amerykański pisarz oraz scenarzysta, poruszający się w ramach fantastyki i horroru. Do jego najbardziej znanych dzieł należy powieść "Jestem legendą" i została zekranizowana trzy razy, najpierw jako "Ostatni człowiek na ziemi" z Vincentem Pricem w roli głównej, do którego sam współtworzył scenariusz, "Człowiek Omega" z Charltonem Hestonem i "Jestem legendą" z Willem Smithem". Matheson napisał także scenariusze dla 16 odcinków "Strefy mroku", a także kilku ekranizacji książek Edgara Allana Poe dla legendarnego producenta Rogera Cormana. W 1971 dokonał adaptacji własnego opowiadania "Pojedynek", którą wyreżyserował Steven Spielberg. W swojej karierze napisał wiele powieści oraz ponad sto opowiadań - kilka z nich również został zekranizowanych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Twarz w otchłani Abraham Merritt
Twarz w otchłani
Abraham Merritt
[...] Człowiek przerwał swoją opowieść. Wywrócił oczy. Drżał cały, a ręce i nogi ponownie rozpoczęły swój potworny czołgający ruch. Z jego ust dobywał się szept. Był echem owego szemrania w powietrzu, które usłyszeliśmy tej nocy, kiedy do nas przyszedł. Położyłem mu ręce na oczach. Uspokoił się. – Przeklęte stwory! – rzekł. – Lud z Otchłani! Szeptałem? Tak... ale nie mogą mnie już teraz dostać, nie mogą! 𝗭𝗔𝗦𝗞𝗔𝗞𝗨𝗝Ą𝗖𝗢 𝗪𝗖𝗜Ą𝗚𝗔𝗝Ą𝗖𝗔 𝗢𝗣𝗢𝗪𝗜𝗘ŚĆ 𝗭 𝗚𝗔𝗧𝗨𝗡𝗞𝗨 𝗛𝗢𝗥𝗥𝗢𝗥 𝗦𝗖𝗜𝗔𝗡𝗖𝗘 𝗙𝗜𝗖𝗧𝗜𝗢𝗡 ! Nicholas Graydon, amerykański inżynier górnictwa podczas poszukiwań zaginionego skarbu Inków w Ameryce Południowej spotyka Suarrę, służącą Matki Węża Yu-Atlanchi. Prowadzi ona Graydona do otchłani, gdzie Nimir, Pan Zła, zostaje uwięziony w złotej twarzy. Podczas gdy towarzysze Graydona zostają przemienieni przez twarz w złote kulki z powodu ich chciwości, zostaje on uratowany przez Suarrę i Matkę Węża, z którymi dołącza do walki z Nimirem. Podobała mi się ta historia "pulp fiction" z elementami fantastyki spekulatywnej. Widzą też podobieństwo do twórczości jednego z moich ulubionych pisarzy H.P. Lovecraft i jego stworzył jako ghostwriter, zatytułowaną "The Mound" / „Kopiec ”. Wysłuchana w formie audiobooka oraz przeczytana w oryginale, również audio i tekst w polskim tłumaczeniu. 𝐏𝐎𝐋𝐄𝐂𝐀𝐌 𝐓𝐘𝐌, 𝐊𝐓𝐎́𝐑𝐙𝐘 𝐎𝐃𝐍𝐀𝐉𝐃𝐔𝐉Ą 𝐒𝐈Ę 𝐖 𝐇𝐈𝐒𝐓𝐎𝐑𝐈𝐀𝐂𝐇 "𝐖𝐄𝐈𝐑𝐃 𝐅𝐈𝐂𝐓𝐈𝐎𝐍". 𝐓𝐀 𝐏𝐎𝐖𝐈𝐍𝐍𝐀 𝐒𝐈Ę 𝐖𝐀𝐌 𝐒𝐏𝐎𝐃𝐎𝐁𝐀Ć ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : "The Face in the Abyss" w polskim tłumaczeniu "Twarz w otchłani", to powieść fantasy autorstwa amerykańskiego pisarza A. Merritta . Składa się z noweli o tym samym tytule i jej kontynuacji, „The Snake Mother”. Po raz pierwszy została opublikowana w pełnej formie w 1931 roku przez Horace'a Liverighta . Nowela „The Face in the Abyss” pierwotnie ukazała się w magazynie Argosy All-Story Weekly w numerze z 8 września 1923 roku. „The Snake Mother” pierwotnie była publikowana w siedmiu częściach w Argosy, począwszy od numeru z 25 października 1930 roku. ODNIESIENIA : Levi, Peter (August 2007). ""They Have Conquered Dream": A. Merritt's "The Face in the Abyss" and H. P. Lovecraft's "The Mound"". Lovecraft Annual (1): 91–93. informacje z internetu, australijska strona z tekstem oraz wiki
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na81 rok temu
Ostatnia odzywka Tim Powers
Ostatnia odzywka
Tim Powers
Jest to szalony, okultystyczny thriller pełen erudycji. Arturiańskie legendy, jungowskie archetypy, teoria chaosu, symbolika tarota ukryta w talii pokerowych kart, postacie cytujące z poezji T. S. Eliota. A to tylko pierwsze rozdanie w grze, której areną jest Las Vegas, a stawką życie wieczne. Powieść ta, podobnie jak większość dzieł tego autora, ma charakter literacki w tym sensie, że pełna jest intertekstualnych odniesień do klasyków literatury. Styl pisania Powersa, który łączy poetycką wrażliwość z precyzją słowa, maluje niezapomniane obrazy, które urzekają czytelnika już od pierwszych stron. "Ostatnia odzywka" to historia jednookiego Scotta Crane'a (znanego też jako Smith Strach na Wróble) adoptowanego przez jednego z najlepszych graczy w pokera, jaki kiedykolwiek przemierzał amerykańskie kasyna i turnieje pokerowe na początku XX wieku, niejakiego Ozziego Smitha. Ozzie, przesądny facet, ostrzega Scotta przed graniem w różnych dziwnych sytuacjach, np. nad wodą. Ale syn nie zawsze słucha ojca, zwłaszcza w wieku dwudziestu sześciu lat, więc Crane, zaintrygowany stawkami oferowanymi na łodzi mieszkalnej na jeziorze, postanawia wziąć udział w podejrzanej rozgrywce nazywanej Wniebowzięciem. Choć wydaje mu się, że jest zwycięzcą, minie trochę czasu, zanim odkryje, jak wiele przegrał. Powoli świat Crane'a pęka w szwach, gdy w jego życiu ujawniają się większe siły. Okazuje się, że w pokerze można zagrać o coś więcej niż tylko pieniądze. Jest to w istocie opowieść o kolosalnych, tajemniczych siłach rządzących wszechświatem i sposobach, za pomocą jakich manifestują się one w naszym życiu. Czemu tragedia omija złoczyńcę, a zabiera ojca mającego rodzinę na utrzymaniu? Życie czasem wydaje się być chaotyczne i bezcelowe, ale może istnieją także siły przeznaczenia, działające aktywnie i celowo? Starzy bogowie istniejący poza zwykłym miejskim życiem, których można na różne sposoby ubłagać, czy nawet zmanipulować? Magia otula fabułę i przenika postacie na każdym kroku, ale znajduje się tuż poza wizją zwykłego świata. Jest jednocześnie nieuchwytna i wszechobecna w narracji. Autor wplótł ją w materię swojej powieści w popisowy sposób. Powers, niczym mistrz żonglerki, nieustannie dorzuca nowe elementy i w cudowny sposób utrzymuje je w ruchu. Mamy tu pełen wachlarz niedoskonałych bohaterów i fascynujących antagonistów. Liczne wątki, zaskakująco splatają się w jednym punkcie, tworząc spójną całość pomimo narastającej ekscentryczności. Postacie historyczne, mniej lub bardziej znane, których luki i sprzeczności w biografiach autor wypełnia nadnaturalnymi zjawiskami. Ma on unikalny talent do wynajdywania dziwnych zbiegów okoliczności w prawdziwej historii i reinterpretowania ich za pomocą fantastycznych, ale z natury logicznych wyjaśnień. Nietrudno znaleźć fantastyczne książki z mitologicznymi wątkami. Tima Powersa cenię głównie za to, że regularnie opowiada o najgłębszych wymiarach ludzkiej duszy; zarówno o tragedii grzechu, jak i enigmie zbawienia, o których przecież nie można mówić bezpośrednio, bo nie da się ich opisać słowami. A tym co szczególnie napędza tę konkretną powieść jest przejmująca historia tragedii ojców i synów. Powers posiada mistrzowską umiejętność sprawienia by Scott Crane i jego ojciec wydali się czytelnikowi pełnokrwistymi postaciami, będących jednocześnie pewnymi typami. Ich miłość, strata i upadek, rezonują w sercu czytelnika. Ta ludzka autentyczność równoważy szaleństwo świata, w którym karty tarota mogą cię zabić.
vivec - awatar vivec
ocenił na91 rok temu
Królowa Niewidzialnych Jeźdźców Marta Tomaszewska
Królowa Niewidzialnych Jeźdźców
Marta Tomaszewska
To jeden z najciekawszych przykładów polskiej literatury dziecięcej, z jakim zdarzyło mi się zetknąć. Traktuje młodego czytelnika znacznie poważniej niż wiele tego rodzaju pozycji, nie unikając komplikacji fabularnych, niejednoznacznych postaci czy zdecydowanie niedziecięcego języka. Kiedy czytałam po raz drugi, już na studiach (zapomniawszy po dziesięciu latach całej fabuły) zachwyciłam się poetyckim językiem i oniryczną fantasmagorycznością świata przedstawionego. Dwa wzgórza wyznaczają dwa kierunki – Wzgórze Gnomów, na którym przysiadła wioska kamieniarzy, wskazuje kierunek Można Iść dalej, a ludzie bez lęku spoglądają z niego w stronę ziemi znanej i bezpiecznej. Traczowe Wzgórze, na którym niegdyś stał hałaśliwy tartak, a teraz stoją tylko znaki zakazujące wstępu, wskazuje kierunek Radzę Omiń. Kto by go zlekceważył, wszedłby na pas Ziemi Niczyjej, gdzie ludzie zapadają się niby w trzęsawisko, zwodzeni przez duchy i widma, które nie dopuszczają ich do Granicy, poza którą migają cienie koni dosiadanych przez niewidzialnych jeźdźców. Jednak nawet na pozornie bezpiecznym Wzgórzu Gnomów, w Błędnym Mateczniku czai się strzyga, w strumieniu śpi Sum Zbój, a nocami ze swych kryjówek wychodzą mieszkańcy Państwa Podziemnych Grot. W takim to otoczeniu rozgrywa się historia dwojga bohaterów: znajdy o oku jak drogocenny kamień i dziewczynki, która przed laty w przypływie rozpaczy zażyczyła sobie, aby jej ojciec umarł, a teraz za wszelką cenę chce odwrócić skutki swej modlitwy. Mimo że to powieść, z rozbudowaną fabułą i wiarygodnymi psychologicznie bohaterami, narracja toczy się bardzo baśniowo. Motywy i schematy baśniowe nie są jedynie ornamentami, ale organiczną częścią świata przedstawionego czy wręcz jego szkieletem. Obraz ten współtworzą elementy mitologii (daleko jej do kompletności, ale jest bardzo sugestywna),na przykład urocza opowieść o dwóch wydrach, które kłóciły się, do której należy słońce. Niespieszne, malownicze opisy tworzone są raczej przez metafory niż wskazówki sensualne. Dla mnie taki sposób pisania zawsze był urzekający, choć wielbicieli twardego realizmu zapewne odstraszy.
Silmarien - awatar Silmarien
ocenił na85 lat temu
Prosto z Sherwood Krystyna Kwiatkowska
Prosto z Sherwood
Krystyna Kwiatkowska
Książka Prosto z Sherwood wpadła mi kiedyś w ręce i przeleżała trochę, aby wreszcie została zauważona i przeczytana. Spodziewałem się historii o Robin Hoodzie i jego przygodach, które może dostałem, lecz bliżej im do powiastek poruszających ważne tematy. Książka zawiera kilkanaście krótkich i osobliwych opowieści, które już od pierwszej potrafią zaciekawić i wciągnąć. Sięgając po zwykłe zdarzenia, nieraz smutne, wesołe, kłopoty, dylematy ukazuje bohaterów nie widzących tego co tracą. Będących na rozstaju dróg i wyborów jakich muszą dokonać. Mamy historie zabarwione humorem, pocieszne i zabawne. Inne uderzające bardziej w poważniejsze tony, ale również nie pozbawione emocji. W życie toczące się w zwyczajnym świecie zostaje wrzucony pierwiastek niesamowitości. Za sprawą własnych marzeń lub stojących na rozstaju wyborów trafiają do lasu, gdzie wesoła gromadka Robin Hooda nadal przebywa. Spotkania okazują się nie tylko trafne, ale pełne spostrzeżeń. Ukazujące sporo więcej niż bohaterowie dostrzegają i pomocne podczas trudnych wyborów jakich dokonują. Przestrzegają przez dotychczasowym życiem, pokazują problemy i związki pomiędzy ścieżkami jakie wybierają. Autorka świetnie oddaje klimat i zderzenie różnych wydawało się światów, które wywierają na siebie wpływy. Opowieści zawarte tutaj bliżej do opowiastek pełnych wyborów i przestrzegających przez dotychczasowym życiem. Trafiając do świata Robin Hooda bohaterowie mają okazje coś w swoim życiu zmienić na lepsze, ale od nich zależy czy zastanowią się nad swoim życiem i wdrożą proponowane zmiany. Mimo takich historii dostajemy również opowieści o bohaterach pozostawiających wszystko jak jest i tutaj pojawia się groźba konsekwencji własnych działań. Zazwyczaj jedni wykorzystują dostępną zmianę i cieszą się z niej, bo przynosi wiele dobrego. Drudzy przerażeni postanawiają żyć jak dotychczas ignorując daną im szansę. W obu przypadkach opowiadania jakie dostajemy są przesiąknięte melancholią, smutkiem, radością i optymizmem. Pełne emocji, wzruszeń i fantastycznych przygód przywołujących czasy dzieciństwa. Za sprawą wykorzystania opowieści o Robin Hoodzie i jego ferajny. Książka Prosto z Sherwood jest niespotykaną opowieścią, po której tego nie spodziewałem się. Prędzej oczekiwałem niezwykłych lub nowych przygód banity z Sherwood. Czerpiąca garściami z historii o Robin Hoodzie pomagającym biednym i uciśnionym. W tym przypadku stanowi podstawę do przedstawienia historii poszczególnych bohaterów mających własne kłopoty i dzięki ingerencji Hooda mogących coś zmienić w swoim życiu. Poruszane tematy wiele z fantastyką nie mają, ale dzięki przeniesieniu do lasu albo pojawieniu się niespodziewanie gości w naszym świecie wkrada się pierwiastek fantastyczny, który dodaje wszystkim opowieścią uroku. Sięgając po tą krótką książkę nie spodziewałem się, że będzie to emocjonująca podróż po świecie z Robin Hoodem. Autorka porusza różne tematy w opowieściach i skłania do refleksji. Na pewno nie można jej odmówić klimatu, przesłania i swoistego uroku dzieciństwa ze względu na możliwość poznania samego Robin Hooda. Dostajemy czasami smutne, piękne, zabawne, ale pełne nadziei opowiadania. Jednak w tym wszystkim znalazło się miejsce na emocje i poruszające chwile, które wzbogacają historie od samego początku. Jestem zadowolony, bo bawiłem się świetnie w czasie czytania. Nieraz zaskoczyły mnie, poruszyły, wywołały emocje i ukazały konsekwencje decyzji jakie podejmują bohaterowie. Mimo ram fantastycznych w jakich została osadzona, to wiele sytuacji odnosi się do zwykłego życia i wyborów postaci jakich dokonują. Książka Prosto z Sherwood jest bardzo dobrą lekturą dla każdego, przy której miło spędziłem czas i przyjemnie. Bawiłem się świetnie, nie brakowało emocji i refleksji w czasie czytania. Polecam.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na74 lata temu

Cytaty z książki Gdzieś w czasie

Więcej
Richard Matheson Gdzieś w czasie Zobacz więcej
Richard Matheson Gdzieś w czasie Zobacz więcej
Więcej