
Nie oświadczam się

183 str. 3 godz. 3 min.
- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1981-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1981-01-01
- Liczba stron:
- 183
- Czas czytania
- 3 godz. 3 min.
- Język:
- polski
Nie oświadczam się Wiesława Łuki to reporterska opowieść o głośnej sprawie połanieckiej. Książka, która budzi ogromne emocje jest zbiorem reportaży dotyczących głośnej sprawy połanieckiej, którą przez lata Łuka opisywał na łamach "Prawa i Życia". O historii brutalnego mordu, dokonanego w noc wigilijną 1976 r. na ciężarnej kobiecie, jej mężu i 13-letnim bracie ze wsi Zrębin, mówiła cała Polska. Trudno wyobrazić sobie bardziej makabryczną scenerię – czterech mężczyzn zabija ludzi na oczach 30 świadków, a następnie nakazuje im przysięgać na Boga milczenie, każdemu upuszczając krew z palca i wręczając medalik z podobizną Jezusa.
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Nie oświadczam się w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Nie oświadczam się
Poznaj innych czytelników
3700 użytkowników ma tytuł Nie oświadczam się na półkach głównych- Chcę przeczytać 2 000
- Przeczytane 1 660
- Teraz czytam 40
- Posiadam 276
- Reportaż 53
- 2025 45
- Audiobook 42
- Literatura faktu 32
- 2021 31
- Chcę w prezencie 22








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nie oświadczam się
Punktem wyjścia dla opowiedzianej w reportażu historii jest tragedia z 1976 roku, kiedy to troje młodych ludzi – a właściwie czworo, bo jedna z ofiar była w ciąży – zostaje bestialsko zamordowanych. Szybko jednak okazuje się, że nie sama zbrodnia jest tu najważniejsza, lecz to, co dzieje się później: milczenie, sprzeczne relacje i powolne, niemal niezauważalne rozmywanie odpowiedzialności.
To przejmująca opowieść o mechanizmie zbiorowej ciszy, o tym, jak łatwo odwrócić wzrok, jak trudno później powiedzieć prawdę i jak szybko rodzi się chaos, gdy każdy zaczyna mówić coś innego. A jednocześnie to historia uporu tych, którzy nie godzą się na przemilczenie i na śmierć, która nigdy nie powinna była się wydarzyć.
Wiesław Łuka nie moralizuje. Opiera się na faktach, relacjach i dokumentach, zostawiając czytelnikowi przestrzeń do samodzielnego myślenia.
Ta historia została opowiedziana w filmie „Zmowa”, a dziś powraca w powstającym serialu „Wśród nocnej ciszy” w reżyserii Jana Holoubka, na który z niecierpliwością czekam.
Wyzwanie LC – marzec 2026 – Przeczytam książkę, na podstawie której powstał film lub serial
Punktem wyjścia dla opowiedzianej w reportażu historii jest tragedia z 1976 roku, kiedy to troje młodych ludzi – a właściwie czworo, bo jedna z ofiar była w ciąży – zostaje bestialsko zamordowanych. Szybko jednak okazuje się, że nie sama zbrodnia jest tu najważniejsza, lecz to, co dzieje się później: milczenie, sprzeczne relacje i powolne, niemal niezauważalne rozmywanie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUff....
Uff....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUzupełnione wydanie słynnego reportażu z 1981 roku. M.in. o rozdział „35 lat później”, smutny i dający do myślenia, jak cała książka.
A rzecz dotyczy słynnej zbrodni w Połańcu (lepiej byłoby napisać w Zrębinie, skąd pochodziły ofiary i sprawcy),okrutnej, bandyckiej i niczym nieusprawiedliwionej. Do tego jeszcze dokonanej w zemście za … no właśnie warto przeczytać za co.
Ale z tekstu wynika, że ofiary tak naprawdę zabito wielokrotnie. Po raz pierwszy przy drodze, w noc wigilijną. A później we wsi, poprzez niedopuszczanie do ujawniania prawdy, prześladowanie ich rodziców i tych, którzy nie dali się zastraszyć, zrównywanie ich pozycji ze sprawcami („im życia nikt nie zwróci, a nasze chłopy siedzą w więzieniu”) i umniejszanie wagi samej zbrodni.
To historia zmowy, zastraszenia, mataczenia, w którym uczestniczyła większość mieszkańców wsi, także ci, którzy nawet niebyli świadkami zbrodni, ale coś ich wiązało z rodzinami sprawców. Historia wykorzystywania powiązań rodzinnych religijności, przysiąg (nie tylko tej pierwszej, składanej w stanie wskazującym). I historia zaszczucia osób, które się nie bały lub nie chciały się bać. A nie było ich wiele.
W Zrębinie kilkukrotnie mieszkańcy zaprzeczają, żeby byli jakąś Sycylią, pełną bandytów i zemsty. Czy naprawdę? Ile takich Zrębinów jest w Polsce? Proces była walką nie tylko o sprawiedliwe ukaranie sprawców, o prawdę, ale też o dusze mieszkańców Zrębina i podobnych wsi, gdzie instynkt stadny, strach i powiązania rodzinno-przyjacielskie uzasadniają i zbrodnię, i krycie sprawców i prześladowanie świadków oraz rodzin ofiar.
Autor nie podaje czytelnikom nic na tacy. Nazwiska sprawców są zmienione, a szkoda. Warto przeczytać jakie były naprawdę. Wiesław Łuka nie opisuje klatka po klatce przebiegu zbrodni. Przedstawia wspomnienia i zeznania jej świadków oraz próby obrony sprawców. Ale obraz rysuje się jednoznaczny, jak w filmie telewizyjnym „Zmowa” z 1988 roku, do którego scenariusz napisał autor. To chyba jedna z najgorszych zbrodni w historii naszego kraju i warto o niej pamiętać, by nic takiego się nie powtórzyło. Jak napisał we wstępie Mariusz Szczygieł kara śmierci to nieusprawiedliwione zło. Ale okoliczności zbrodni wzbudzą wątpliwości codo tego u większości czytelników.
Znakomity reportaż, absolutnie wart lektury. Przeczytany w ramach wyzwania marcowego – książka, która została sfilmowana.
Uzupełnione wydanie słynnego reportażu z 1981 roku. M.in. o rozdział „35 lat później”, smutny i dający do myślenia, jak cała książka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA rzecz dotyczy słynnej zbrodni w Połańcu (lepiej byłoby napisać w Zrębinie, skąd pochodziły ofiary i sprawcy),okrutnej, bandyckiej i niczym nieusprawiedliwionej. Do tego jeszcze dokonanej w zemście za … no właśnie warto przeczytać za co....
Książka doskonała w swoim gatunku. Jestem pełna podziwu dla tytanicznej pracy wykonanej przez autora - począwszy od wywiadów z wieloma bohaterami i to zarówno pierwszo-, drugo, jak i trzecioplaowymi, dalej przez godziny spędzone na sali sądowej i wnikliwą analizę akt, a skończywszy na rzetelnośi prawnej czy akuratnej kompozycji. Opowiedzianą historię określiłabym jako przerażającą i kreślącą obraz hermetycznej oraz - na co mam szczerą nadzieję - wyjątkowej w swej amoralności społeczności. Podczas lektury kilkukrotnie przecierałam oczy ze zdumienia nad ludzkimi wyborami i sposobem traktowania drugiego człowieka. Lektura naprawdę godna polecenia.
Książka doskonała w swoim gatunku. Jestem pełna podziwu dla tytanicznej pracy wykonanej przez autora - począwszy od wywiadów z wieloma bohaterami i to zarówno pierwszo-, drugo, jak i trzecioplaowymi, dalej przez godziny spędzone na sali sądowej i wnikliwą analizę akt, a skończywszy na rzetelnośi prawnej czy akuratnej kompozycji. Opowiedzianą historię określiłabym jako...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura dość toporna - mnogość nazwisk i postaci niczym z telenoweli i każdy jest każdego szwagrem, teściem itp. Na plus, że dostajemy ściągę, kto jest kim w całej tej zagadce. Druga sprawa to "wiejski dialekt" tamtych czasów, momentami trudno przebrnąć ze zrozumieniem. Niemniej sprawa jest arcyciekawa i dziękujmy autorowi za zajmowanie się tym tematem przez lata.
Lektura dość toporna - mnogość nazwisk i postaci niczym z telenoweli i każdy jest każdego szwagrem, teściem itp. Na plus, że dostajemy ściągę, kto jest kim w całej tej zagadce. Druga sprawa to "wiejski dialekt" tamtych czasów, momentami trudno przebrnąć ze zrozumieniem. Niemniej sprawa jest arcyciekawa i dziękujmy autorowi za zajmowanie się tym tematem przez lata.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka,którą warto przeczytać.
Zbrodnia straszna i nie powinna była się wydarzyć. Jednak to co działo się później, zachowania świadków i sprawców.... no dla mnie komedia... Czarna komedia.... Ja rozumiem mentalność wsi ale kurczę!Jakie trzeba mieć sumienie (albo go nie mieć) żeby coś takiego zatajać?! Jeden chłopiec miał odwagę mówić prawdę... chłopiec... a dorośli kręcili, zatajali, odwoływali....
Serce mi pęka jak myślę o Krysi, jej nienarodzonym dziecku, Stasiu i Mietku 💔 co oni musieli czuć chwilę przed... przecież życia pozbawiły ich osoby,których znali bardzo dobrze! Mam nadzieję,że nie zdawali sobie sprawy z tego ilu ludzi przebywało wtedy w autobusie.... bo było ich więcej niz katów, a jednak żaden nie ruszył z pomocą.... niewyobrażalne jest to dla mnie...
A do tego te namowy rodziców zmarłych dzieci żeby dali spokój, bo dzieci z grobu nie wstaną a żeby ojców do więzienia nie posyłali.... no przecież to wola o pomstę do nieba!!!! Jakim trzeba być człowiekiem żeby coś takiego mówić?!?!?!?!
Książka jest z tych, których nie oceniam,bo nie można ocenić prawdziwych wydarzeń. Mogę ją za to wam polecić.
Zaczytanego książkoholicy 📖❤️
Książka,którą warto przeczytać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbrodnia straszna i nie powinna była się wydarzyć. Jednak to co działo się później, zachowania świadków i sprawców.... no dla mnie komedia... Czarna komedia.... Ja rozumiem mentalność wsi ale kurczę!Jakie trzeba mieć sumienie (albo go nie mieć) żeby coś takiego zatajać?! Jeden chłopiec miał odwagę mówić prawdę... chłopiec... a dorośli...
Niepokojący i ponury reportaż sprzed lat. Zbrodnia, sama w sobie niezwykle okrutna i bezsensowna, wywabia na powierzchnię anomalie tej hermetycznej zbiorowości zapomnianej przez system. Właśnie to urasta tu do rangi osobliwego zjawiska społecznego.
Biorąc pod uwagę, że to reportaż, a nie fikcja literacka, poziom absurdu jest zaskakująco wysoki — już przez same okoliczności morderstwa. Potęgują go dodatkowo ekspresyjne, wylewne i wyrachowane zachowania sprawców oraz ich rodzin; rytualność ocierająca się o komizm i niepokój; a także nadmierna pewność siebie, że uda się oszukać wymiar sprawiedliwości.
Sala sądowa staje się prawdziwym teatrem, może nawet teatrzykiem lalek, w którym ktoś nieustannie szarpie za sznurki. Reportaż bardzo emocjogenny i refleksyjny.
Niepokojący i ponury reportaż sprzed lat. Zbrodnia, sama w sobie niezwykle okrutna i bezsensowna, wywabia na powierzchnię anomalie tej hermetycznej zbiorowości zapomnianej przez system. Właśnie to urasta tu do rangi osobliwego zjawiska społecznego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiorąc pod uwagę, że to reportaż, a nie fikcja literacka, poziom absurdu jest zaskakująco wysoki — już przez same okoliczności...
To książka obok której nie można przejść obojętnie, a która dokumentuje tzw. "sprawę połaniecką".
Nie oświadczam się czyli zapomniałem słów, nie przyznaję się. Takimi słowami czterech podejrzanych odpowiadało na oskarżenia o zabicie 3 osób w wigilijną noc 1976r. O co poszło? O posądzenie siostry jednego z oskarżonych, że ta na weselu ukradła wędliny. Świadkami morderstwa było ok. 30 osób, skutecznie zastraszonych przez miejscowego szychę, jednego z oskarżonych - "Króla Zrębina".
To, co poraża to zmowa milczenia świadków morderstwa, którzy podczas zeznań kłamali, motali, wplątywali postronne osoby, następnie odwoływali zeznania, następnie znowu motali. Instruowani przez rodziny oskarżonych, że jak się "popląta to rozprawa się nie odbędzie...". "Gdy świadkowie będą mieszać w zeznaniach to sąd nie dojdzie jasności...". Byli przekupywani, składali przysięgi milczenia sygnowane własną krwią, a "król Zrębina" wykorzystywał ich wiejską mentalność. Jeszcze bardziej porażające było myślenie ludzi - że z tą rodziną się nie zadziera, a po co matka zabitych drąży, to przecież życia dzieciom nie wróci, po co jej odnalezienie sprawcy? A że kiedyś oskarżony odebrał poród cielaka to jak to tak teraz na niego gadać, że traktor ma jedyny we wsi, to co ja zrobię, jak będę potrzebować pomocy?... Jedno z tych zdań wypowiedziała babka zamordowanych, tym większy szok.
Tu jest sporo szokujących rzeczy, np. wypowiedź lekarza, żeby nie wykonywać nacięć przy sekcji zwłok, bo to będzie widoczne i zwłoki będą oszpecone... Autor rozmawiał i z mieszkańcami i z oskarżonymi, wielokrotnie, aż się czasami niedobrze robi od ich toku myślenia...
Wiesław Łuka publikował reportaże na temat sprawy przez kilka lat w gazecie, po wyroku wydał je w formie książki, cały czas jednak dokumentował dalej i ta dokumentacja jest w formie książki, więc wiemy, co działo się po I wyroku.
Bardzo dobra pozycja, warto przeczytać
To książka obok której nie można przejść obojętnie, a która dokumentuje tzw. "sprawę połaniecką".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie oświadczam się czyli zapomniałem słów, nie przyznaję się. Takimi słowami czterech podejrzanych odpowiadało na oskarżenia o zabicie 3 osób w wigilijną noc 1976r. O co poszło? O posądzenie siostry jednego z oskarżonych, że ta na weselu ukradła wędliny. Świadkami morderstwa...
27/2026 (audiobook 24/2026)
Wstrząsający reportaż.
Autor wykonał tytaniczną pracę, komponując niemalże polifoniczną symfonię na dziesiątki instrumentów i głosów, z których wyłania się niekiedy harmonia, innym razem – zupełna kakofonia moralna.
Zbrodnia połaniecka jest wydarzeniem absolutnie bezprecedensowym w historii polskiej kryminalistyki. A być może nawet światowej – tego nie jestem pewien, ale nie zdziwiłbym się, gdyby tak było.
Bestialski mord na trzech osobach (de facto – czterech, gdyż młoda dziewczyna była w piątym miesiącu ciąży) dokonany na oczach kilkudziesięciu mieszkańców wsi, którzy potem latami milczeli lub składali fałszywe zeznania – stanowił nieliche wyzwanie zarówno dla milicji i prokuratury w trakcie prowadzenia śledztwa, jak i potem dla składu sędziowskiego orzekającego w sprawie.
Rozjechanie na miazgę głowy dwunastolatka, zatłuczenie kluczem do kół osiemnastolatki i jej o kilka lat starszego męża, upozorowanie tego wszystkiego na wypadek drogowy – to tragedia sama w sobie.
Ale równie wstrząsająca jest diagnoza mentalności mieszkańców polskiej wsi, gdzie w oparach alkoholu wszyscy żyli/żyją wedle zasady „Wolnoć Tomku w sowim domku”, gdzie krowa jest cenniejsza niż ludzkie życie (fragment zeznań jednej z mieszkanek Zrębina),gdzie podle innej zasady: „Jednooki wśród ślepców królem” – absolwent zawodówki jawił się jako Król Zrębina wśród półanalfabetów po niepełnych szkołach podstawowych.
Fragmenty stenogramów zeznań członków zrębińskiej ciżby składane w toku śledztwa oraz na sali sądowej wywołują szeregu uczuć i odczuć – od niedowierzania do odrazy. Prostota (by nie rzec: prostactwo) intelektualna przekładająca się na ubóstwo językowe – staje się upiornym tworzywem wykorzystanym do ukazania równie prostej i ubogiej wiejskiej moralności, wedle której żyje się z „bozią i krzyżykiem”, ale w wigilię można bestialsko zakatować trójkę dzieciaków plus nienarodzone dziecko w drodze.
Autor nie próbuje nawet tego analizować.
Wszelkie wnioski pozostawia czytelnikowi. Całość partytury owej symfonii zbrodni niczym dzieło muzyczne – zarezonują bowiem w każdym.
No może oprócz krewnych rodzin zbrodniarzy do dziś zamieszkujących Zrębin – kiedy po trzydziestu pięciu latach od pierwszego wydania reportażu Autor powrócił do tego wygwizdowa usłyszał, że jest diabłem, który zniszczył im życie.
Chciałbym móc z przekonaniem powiedzieć, że na zapadłej polskiej wsi wiele się zmieniło. Obawiam się jednak, że fundament, kręgosłup tej odmiany moralności pozostaje stały…
„Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie”!
Lektor: Grzegorz Przybył
27/2026 (audiobook 24/2026)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWstrząsający reportaż.
Autor wykonał tytaniczną pracę, komponując niemalże polifoniczną symfonię na dziesiątki instrumentów i głosów, z których wyłania się niekiedy harmonia, innym razem – zupełna kakofonia moralna.
Zbrodnia połaniecka jest wydarzeniem absolutnie bezprecedensowym w historii polskiej kryminalistyki. A być może nawet światowej –...
Mentalność i wypowiedzi osób, głównie sprawców i ich rodzin szokuje. Szczególnie warto przeczytać odnowione wydanie z 2014r, rozdział dotyczący wielu lat po faktach. Może nie jest on za długi ale daje dużo do zrozumienia iż ta lokalizacja jest przeszyta złem i aż ciężko sobie wyobrazić jak ta biedna kobieta, matka ofiar może żyć ze współoprawcą prawie że po sąsiedzku, który całej prawdy się wypiera aż po dziś (o ile nadal żyje) i możliwe że drugim "kompanem" zbrodni który również wstępnie miał dostać wyrok śmierci.
Książkę jak tu wiele osób napisało ciężko się czyta z uwagi na wymieszanie wielu wypowiedzi wielu osób i dość suchy reportażowy ton. Autor moim zdaniem mógł też dociec o więcej szczegółów zbrodni czy okoliczności, chociaż przypuszczam że przez ogromne tabu praktycznie wszystkich osób byłoby to niemożliwe.
Mentalność i wypowiedzi osób, głównie sprawców i ich rodzin szokuje. Szczególnie warto przeczytać odnowione wydanie z 2014r, rozdział dotyczący wielu lat po faktach. Może nie jest on za długi ale daje dużo do zrozumienia iż ta lokalizacja jest przeszyta złem i aż ciężko sobie wyobrazić jak ta biedna kobieta, matka ofiar może żyć ze współoprawcą prawie że po sąsiedzku, który...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to