
Kukułcze jaja z Midwich

160 str. 2 godz. 40 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Midwich Cuckoos
- Data wydania:
- 1994-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1994-01-01
- Liczba stron:
- 160
- Czas czytania
- 2 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8385227156
- Tłumacz:
- Remigiusz Markoni
Podczas corocznego pikniku w miejscowości Midwich ma miejsce tajemnicze zdarzenie. Wszyscy mieszkańcy w niewyjaśnionych okolicznościach zapadają w sen. Po kilku tygodniach okazuje się, że wszystkie młode kobiety są w ciąży. Kiedy dzieci przychodzą na świat ku zdumieniu wszystkich ich wygląd jest niemal identyczny...
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Kukułcze jaja z Midwich w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kukułcze jaja z Midwich
Poznaj innych czytelników
1025 użytkowników ma tytuł Kukułcze jaja z Midwich na półkach głównych- Chcę przeczytać 551
- Przeczytane 457
- Teraz czytam 17
- Posiadam 121
- 2024 27
- 2025 21
- Fantastyka 11
- Audiobook 11
- Ulubione 8
- Horror 7










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kukułcze jaja z Midwich
Kiedy sięgnęłam po „Kukułcze jaja z Midwich”, nie spodziewałam się, że tak bardzo mnie ta książka zaniepokoi – i to w tak subtelny, niemal cichy sposób. John Wyndham zaczyna tę historię spokojnie, wręcz leniwie, ale z każdą stroną odczuwa się coraz większy niepokój.
Kto oglądał film "Wioska przeklętych", nie będzie zdziwiony fabułą. Książka jest jednak znacznie ciekawsza w odbiorze.
Historia zaczyna się od tajemniczego zdarzenia – cała wioska Midwich nagle zasypia. Gdy wszystko wraca do normy, okazuje się, że kobiety zaszły w ciążę w niewyjaśnionych okolicznościach. Dzieci, które się rodzą, od początku wydają się dziwne – nie tylko przez swój wygląd, ale przede wszystkim przez sposób, w jaki funkcjonują.
Nie jest to jednak typowa historia o obcych. Podczas czytania miałam wrażenie, że to raczej opowieść o czymś znacznie bliższym – o lęku, kontroli i granicach człowieczeństwa.
Najbardziej uderzył mnie klimat tej książki. Nie ma tu gwałtownych zwrotów akcji ani taniego straszenia. Zamiast tego dostajemy powoli narastające napięcie, potęgowane przez chłodną, wręcz czasami, beznamiętną narrację.
Podczas lektury na pierwszy plan wychodzą dwa pytania. Czym właściwie jest „inność” i gdzie kończy się człowieczeństwo.
Dzieci z Midwich nie wydają się jednoznacznie złe – i to właśnie było dla mnie najbardziej niepokojące. Nie wiedziałam, czy powinnam się ich bać, czy raczej próbować je zrozumieć.
Książka zmusza mnie do myślenia. Dla niektórych tempo może być zbyt wolne, a styl zbyt „suchy”. To nie jest dynamiczne sci-fi. Jeśli ktoś szuka wartkiej akcji to będzie rozczarowany. Dla mnie to był powrót do klasyki.
Zamiast spektakularnych efektów ksiażka oferuje inteligentną, niepokojącą refleksję. Jeśli lubisz historie, które zostają w głowie na długo i zmuszają do myślenia – to zdecydowanie książka dla ciebie.
Kiedy sięgnęłam po „Kukułcze jaja z Midwich”, nie spodziewałam się, że tak bardzo mnie ta książka zaniepokoi – i to w tak subtelny, niemal cichy sposób. John Wyndham zaczyna tę historię spokojnie, wręcz leniwie, ale z każdą stroną odczuwa się coraz większy niepokój.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKto oglądał film "Wioska przeklętych", nie będzie zdziwiony fabułą. Książka jest jednak znacznie ciekawsza...
To było... ja tylko to zostawię tu...
Si fueris Romae, Romano vivito more; si fueris alibi, vivito sicut ibi.
To było... ja tylko to zostawię tu...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSi fueris Romae, Romano vivito more; si fueris alibi, vivito sicut ibi.
„— Chciałbym się z tym zgodzić, ale przyznam, że w to wątpię — powiedział pan Leebody. — Nie tylko dlatego, że w dzisiejszych czasach poetyckie uniesienia są rzadkością, ale ponieważ szybciej, niż chcielibyśmy, przechodzi się od lalek do niemowląt.”
W Midwich nagle ludzie zapadają w śpiączkę. Gdy się budzą, wszystkie kobiety są w ciąży. Powiem wam, że dawno nie czytałem tak dziwnej i intrygującej książki jak ta. Powieść nosi tytuł „Kukułcze jaja z Midwich”, a jej autorem jest John Wyndham (autor „Dnia tryfidów”).
Jeśli macie ochotę dłużej posłuchać na temat tej powieści, gorąco zachęcam do skorzystania z linku poniżej. Dziękuję.
Miłego dnia lub wieczoru <3
„— Chciałbym się z tym zgodzić, ale przyznam, że w to wątpię — powiedział pan Leebody. — Nie tylko dlatego, że w dzisiejszych czasach poetyckie uniesienia są rzadkością, ale ponieważ szybciej, niż chcielibyśmy, przechodzi się od lalek do niemowląt.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Midwich nagle ludzie zapadają w śpiączkę. Gdy się budzą, wszystkie kobiety są w ciąży. Powiem wam, że dawno nie czytałem...
Pomysł wydaje się trochę naciągany z obecnej perspektywy, ale pokazanie różnych postaw ludzi jest zupełnie na serio i autor zrobił tam kawał dobrej roboty. Analiza partyjnej polityki niepokojąco trafna i wciąż aktualna.
Plusem jest też zestawienie wszystkiego z małym, wyjątkowo sennym angielskim miasteczkiem i bardzo angielskimi osobowościami. Nie ma dłużyzn, akcja sprawnie prowadzona, z przemyślanym zakończeniem.
Jeszcze jedną ciekawostką jest portret kobiet. To książka z innej epoki, ale o dziwo autor zarysował kilka bardzo silnych postaci kobiecych, które absolutnie nie idą z prądem wydarzeń, tylko biorą sprawy w swoje ręce. Można się zadumać nad ówczesną sytuacją z prawami kobiet, jeśli czyta się zwracając uwagę na rzeczy powiedziane wprost i celowo przemilczane.
Ogólnie jest to nieczęsty przypadek książki, gdzie autor nie podaje wszystkiego na tacy, ale pewne istotne fakty tylko sugeruje i trzeba wykonać samodzielną pracę nad odtworzeniem wydarzeń. Ponownie, ma to jakiś staromodny charakter, ale dodawało lekturze atrakcyjności.
Pomysł wydaje się trochę naciągany z obecnej perspektywy, ale pokazanie różnych postaw ludzi jest zupełnie na serio i autor zrobił tam kawał dobrej roboty. Analiza partyjnej polityki niepokojąco trafna i wciąż aktualna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlusem jest też zestawienie wszystkiego z małym, wyjątkowo sennym angielskim miasteczkiem i bardzo angielskimi osobowościami. Nie ma dłużyzn, akcja...
Ile problemów można by uniknąć, gdyby pozwolić kobietom decydować o sobie?
Zabrałam się za książkę troszkę z poczucia obowiązku, żeby zapoznać się z tą klasyką sci-fi, a już po 1/4 lektury nawiedziło mnie pytanie jak wyżej. Ogólnie historia zaskoczyła mnie bardzo na plus, zwłaszcza, że filmy które powstały na jej bazie są raczej marne.
Rzecz dzieje się w sennej brytyjskiej wsi. Pewnego dnia, ni stąd, ni zowąd wszyscy zasypiają. Upadli tak jak stali. Sprawą natychmiast zajmują się władze, ale nikt nie jest w stanie zbliżyć się do miejsca zdarzenia, bo również natychmiast zasypia. Sytuacja po czasie rozwiązuje się sama. Mieszkańcy albo kierowani chęcią uniknięcia rozgłosu, albo nieco zachęceni przez rząd postanawiają o incydencie zapomnieć. Niestety, nie da się, bo wszystkie panie, które mogły, okazują się być naraz w ciąży. Przy czym nie zawsze można zidentyfikować partnera, którego można z tym faktem powiązać. Kobiety reagują całą gamą emocji i zachowań, tak jak można by się domyślać. Na ratunek przybywa rada złożona z miejscowego celebryty, pastora i lekarza. Trzeba przede wszystkim uniknąć niechcianej sławy i skandalu. W ten sposób za parę miesięcy rodzą się żółtookie dzieci, praktycznie jednakowe pod względem wyglądu. Kto by się domyślał, ale to teraz dopiero zacznają się kłopoty.
Książka jest baaardzo brytyjska pod względem humoru i mentalności. Autor dobrze przemyślał poszczególne etapy rozwoju dziwnych dzieci i wynikające z nich konsekwencje dla miejscowych i ludzkości w ogóle. Aż miło było się wgryźć w złożoność problemu. Przy czym chwasty można było wyrwać zanim wyrosły, ale wtedy nie było by dobrej historii do opowiedzenia.
Ile problemów można by uniknąć, gdyby pozwolić kobietom decydować o sobie?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabrałam się za książkę troszkę z poczucia obowiązku, żeby zapoznać się z tą klasyką sci-fi, a już po 1/4 lektury nawiedziło mnie pytanie jak wyżej. Ogólnie historia zaskoczyła mnie bardzo na plus, zwłaszcza, że filmy które powstały na jej bazie są raczej marne.
Rzecz dzieje się w sennej...
Midwich zasnęło, a gdy jego mieszkańcy się obudzili, odkryli coś niezwykłego: wszystkie kobiety w wieku rozrodczym zaszły w ciążę. Nikt nie miał więc wątpliwości co do tego, że dzieci, które wkrótce przyjdą na świat nie będą zupełnie zwyczajne.
„Kukułcze jaja z Midwich” Johna Wyndhama to klasyka fantastyki naukowej z lat 50. XX-wieku. Nie jest to książka długa, jak większość z tamtych czasów i ma też typowe dla ówczesnego SF cechy. Jednak mimo to: uważam, że to dalej lektura interesująca i warta przeczytania.
W tamtym okresie typowym było pisanie w SF o problemie, a nie o bohaterach; fabuła była sprawą drugorzędną. I tak też jest tutaj. Choć oczywiście pojawiają się tu postacie z imienia i nazwiska to tak naprawdę obserwujemy, jak działa całe społeczeństwo w Midwich. Jak reaguje na tę dziwną sytuację związaną z dziećmi, z jakimi problemami się boryka. Oczywiście interesują nas też same dziwne istoty, które zdecydowanie na ludzi nie wyglądają. Obserwujemy, jak dorastają i jak objawia się ich inność.
Mam przy tym wrażenie, że autor ma sporo dobrych spostrzeżeń, np. odnośnie różnic w zachowaniach kobiet i mężczyzn w tego typu sytuacji. Mam wrażenie, że Wyndham to dobry obserwator rzeczywistości. Zresztą, chyba nie ma w tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że dalej się o nim pamięta, jeśli chodzi o klasyki fantastyki naukowej.
Językowo w moim odczuciu nie jest to książka trudna. Przeciwnie: moim zdaniem zrozumienie jej treści jest raczej łatwe. Nietrudno podąża się też za fabułą. W samej konstrukcji czy w języku nie ma tu żadnej rewolucji, ani niczego szczególnie interesującego. Autor po prostu przedstawia nam problem w sposób poprawny i klarowny.
Oczywiście dzisiaj sam przedstawiony przez autora problem nie jest rzeczą szczególnie nowatorską. Podobne tematy i pomysły jak najbardziej można znaleźć w wielu nowszych powieściach z tego gatunku. Jednak warto pamiętać, że jest to ponad 70-letnie dzieło i naprawdę nie ma nic dziwnego w tym, że ten temat został już wykorzystany na multum różnych innych sposobów.
Warto nadmienić, że kukułki w fantastyce dalej się od czasu do czasu pojawiają. Na przykład, w „Grze środkowej” McGuire postacie są nazywane właśnie kukułkami, bo w pewnym sensie są podobne właśnie do Dzieci z powieści Wyndhama. I właśnie po to, by rozumieć tego typu smaczki warto powieści, takie jak „Kukułcze jaja z Midwich” znać.
Jeśli więc ktoś szuka przyzwoitego, niedługiego i jednotomowego SF i ma ochotę sięgnąć po coś niekoniecznie nowego to ten tytuł jak najbardziej można sprawdzić.
Midwich zasnęło, a gdy jego mieszkańcy się obudzili, odkryli coś niezwykłego: wszystkie kobiety w wieku rozrodczym zaszły w ciążę. Nikt nie miał więc wątpliwości co do tego, że dzieci, które wkrótce przyjdą na świat nie będą zupełnie zwyczajne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Kukułcze jaja z Midwich” Johna Wyndhama to klasyka fantastyki naukowej z lat 50. XX-wieku. Nie jest to książka długa, jak...
Jak na swój wiek, to nadal się broni, czuć jednak, że to powieść pisana dość dawno - brak typowej dla nas technologii. Pomysł, zachowania głównych postaci i to, jak układają się wydarzenia pozostają mocną stroną historii.
Jak na swój wiek, to nadal się broni, czuć jednak, że to powieść pisana dość dawno - brak typowej dla nas technologii. Pomysł, zachowania głównych postaci i to, jak układają się wydarzenia pozostają mocną stroną historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem czy takie było zamierzenie autora, wszak książka powstała 45 lat temu, ale doskonale analizuje on to, co obecnie dzieje się w Anglii i nie tylko tam.
Czyli bez wojny, po cichu, mamy do czynienia z likwidacją naszej kultury i cywilizacji. W książce czynią to podstępnie umieszczeni na ziemi kosmici, a w naszym realnym świecie, robią to podstępnie umieszczani tu obcy nam kulturowo uchodźcy.
Autor głosem głównego bohatera wyjaśnia, w jak beznadziejnej sytuacji jest takie zaatakowane państwo i jak w państwach demokratycznych jesteśmy bezsilni, wobec takiego zagrożenia.
Nie wiem czy takie było zamierzenie autora, wszak książka powstała 45 lat temu, ale doskonale analizuje on to, co obecnie dzieje się w Anglii i nie tylko tam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyli bez wojny, po cichu, mamy do czynienia z likwidacją naszej kultury i cywilizacji. W książce czynią to podstępnie umieszczeni na ziemi kosmici, a w naszym realnym świecie, robią to podstępnie umieszczani tu obcy...
Zaczęła się bardzo ciekawie ale im dalej w las tym coraz gorzej. Za bardzo "przegadana" a szkoda bo sam pomysł bardzo ciekawy i tkwił w tym wielki potencjał. Zellaby to jedna z najbardziej męczących postaci książkowych z jakimi miałem do czynienia. Nie wiem czy to był celowy zabieg autora ale strasznie męczył tymi swoimi filozoficznymi wywodami. I właściwie cała książka taka była. Zakończenia też można było się łatwo domyślić.
Zaczęła się bardzo ciekawie ale im dalej w las tym coraz gorzej. Za bardzo "przegadana" a szkoda bo sam pomysł bardzo ciekawy i tkwił w tym wielki potencjał. Zellaby to jedna z najbardziej męczących postaci książkowych z jakimi miałem do czynienia. Nie wiem czy to był celowy zabieg autora ale strasznie męczył tymi swoimi filozoficznymi wywodami. I właściwie cała książka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągnęło mnie to szybciej, niż się spodziewałem, chociaż cały czas miałem wrażenie, że ta historia jest jednocześnie za krótka i za mało rozwinięta. Z jednej strony czyta się ją bardzo płynnie, a z drugiej miałem poczucie, że autor mógł pogrzebać głębiej, bo świat i sytuacja, które stworzył, mają sporo potencjału.
Pamiętam, że film mnie kiedyś zupełnie nie kupił. Ta sama opowieść na papierze wypada znacznie ciekawiej i nie wchodzi w tę tandetę, w którą wszedł film.
Nie miałem też tutaj żadnych bohaterów, których mógłbym szczerze polubić, ale całość płynie swoim rytmem i to w zupełności wystarcza, żeby utrzymać uwagę. Przyjemna lektura i tyle.
Wciągnęło mnie to szybciej, niż się spodziewałem, chociaż cały czas miałem wrażenie, że ta historia jest jednocześnie za krótka i za mało rozwinięta. Z jednej strony czyta się ją bardzo płynnie, a z drugiej miałem poczucie, że autor mógł pogrzebać głębiej, bo świat i sytuacja, które stworzył, mają sporo potencjału.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPamiętam, że film mnie kiedyś zupełnie nie kupił. Ta sama...