-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać401 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
5 książek na nowy tydzień. Co przeczytać w październiku?
Biografia wizjonera, który zrewolucjonizował język filmu. Książka autorki największej wydawniczej sensacji ostatnich lat. I nie tylko. Oto książki, które pojawią się w księgarniach pod patronatem Lubimyczytać.
„Kukułcze jaja z Midwich” John Wyndham tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki (wyd. Rebis)
Podczas corocznego pikniku w miejscowości Midwich dochodzi do tajemniczego zdarzenia.
Wszyscy mieszkańcy w niewyjaśnionych okolicznościach zapadają w sen.
Po kilku okazuje się, że wszystkie młode kobiety są w ciąży.
Kiedy dzieci przychodzą na świat, ku zdumieniu wszystkich wyglądają niemal identycznie...
Na podstawie tej książki wyprodukowano w 2022 serial SF pt. "Kukułki z Midwich".
„Francis Ford Coppola. Rewolucjonista” Sam Wasson tłumaczenie: Jan Dzierzgowski (wyd. Marginesy)
Wizjoner, który zrewolucjonizował język filmu.
Artysta, który ponad wszystko pragnął niezależności.
Reżyser skłonny dla dzieła zaryzykować wszystko – nawet własny majątek.
Producent słynący z pomysłowości i determinacji.
Człowiek niestrudzenie poszukujący odpowiedzi na nurtujące go pytania.
Jeden z największych filmowców wszech czasów.
Biografia Francisa Forda Coppoli jest historią nieustającej walki, spektakularnych wzlotów i dotkliwych upadków. To opowieść o bezkompromisowym twórcy, dla którego najwyższym celem jest realizacja artystycznej wizji, a którego rewolucyjne idee często wyprzedzały swoje czasy.
Sam Wasson przeprowadził setki rozmów z reżyserem i jego współpracownikami, miał również dostęp do prywatnego archiwum twórcy. Ta książka pozwala z bliska przyjrzeć się produkcji kultowych dzieł takich jak "Ojciec chrzestny", "Rozmowa" czy "Czas apokalipsy" i –często nieposkromionym – metodom twórczym Coppoli, a także jego relacjom z innymi legendami kina: George’em Lucasem, Stevenem Spielbergiem czy Marlonem Brando.
Z opowieści Wassona wyłania się portret mężczyzny czarującego i błyskotliwego, ale także dręczonego niepokojem, impulsywnego, skłonnego do popadania w skrajności. Geniusza w całości oddanego sztuce.
„Słonimski. Heretyk na ambonie” Joanna Kuciel-Frydryszak (wyd. Marginesy)
Tadeusz Konwicki, któremu Antoni Słonimski zapisał w spadku telewizor Sony, nie był zdziwiony, gdy podczas pogrzebu trumna z ciałem przyjaciela nie zmieściła się do grobu i trzeba było poszerzać dół. „Był większy, niż przewidywały normy. Ale ja o tym wiedziałem” – stwierdził Konwicki.
Słonimski nie tylko nie zmieścił się w grobie, ale też zawsze wykraczał poza wszelkie próby szufladkowania go i etykietowania, a było tych prób mnóstwo: liberał, pacyfista, antyklerykał, Żyd i mason, wychowawca liberalnej inteligencji, ikona opozycji, guru różowego salonu. Joanna Kuciel-Frydryszak pokazuje, że Słonimski wymykał się tym klasyfikacjom, a jego osobowość fascynowała właśnie dzięki wewnętrznym sprzecznościom.
Nade wszystko był wybitnym poetą, członkiem słynnego poetyckiego ugrupowania Skamander,niedościgłym felietonistą „Wiadomości Literackich”, „Tygodnika Powszechnego” czy „Szpilek”, dramaturgiem i satyrykiem. Również autorytetem dla rodzącej się w PRL-u demokratycznej opozycji, „Polakiem maniakalnym”, jak pisał o sobie.
Zwalczał i wyśmiewał nacjonalizm i ksenofobię, za co płacił wysoką cenę – jak wtedy, gdy w warszawskiej kawiarni młody poeta o narodowych poglądach uderzył Słonimskiego w twarz, czy w 1968 roku, kiedy Władysław Gomułka zaatakował go w swoim słynnym przemówieniu.
Nie doczekał końca PRL-u, ale go przeczuwał. Pisał: „Polska to taki dziwny kraj, w którym wszystko jest możliwe, nawet zmiany na lepsze”.
„Cmentarz zagubionych dusz” Paulina Hendel (wyd. We need YA)
Wydaje się, że w życiu Maxa Opoki wreszcie wszystko zaczęło się układać. Zadomowił się w Lawendowym Dworku, opanował sytuację na cmentarzu, zaprzyjaźnił się z zamieszkującymi go duszami i pracownikami. Ale taki luksusowy spokój nie może przecież długo trwać…
Max dostaje propozycję nie do odrzucenia: zostanie wysłany z misją szpiegowską na inny cmentarz położony… hm, tam gdzie wrony zawracają – w maleńkiej wiosce Pokos na skraju Zimowej Puszczy. Kiedy Max przybywa na miejsce, nie zostaje zbyt życzliwie przyjęty, ani przez żyjących mieszkańców, ani przez tamtejsze dusze. A co gorsza, dziedziczka cmentarza okazuje się… no cóż, nad wyraz specyficzna. Livia – niepozorna, białowłosa dziewczyna z niepokojącym blaskiem w oczach – trzyma całą Zimową Puszczę żelazną ręką. Jakim cudem udaje jej się poskromić niepokorne dusze? Dlaczego jest tak wrogo nastawiona wobec całego świata? Jakie tajemnice kryje cmentarz, którym opiekuje się młoda dziedziczka?
Z pozoru prosta misja okazuje się coraz bardziej skomplikowanym zadaniem…
„Pomyśl dwa razy” Harlan Coben (wyd. Albatros)
Myron i Win znów razem!
Ulubieni bohaterowie powracają w nowym thrillerze arcymistrza gatunku - i od razu wpadają na trop wyjątkowo nietypowej sprawy…
Skomplikowane śledztwa, kulisy świata sportu i pełne namiętności relacje między barwnymi postaciami – to znaki rozpoznawcze Harlana Cobena, amerykańskiego mistrza thrillera.
Serial z Myronem Bolitarem już wkrótce na platformie Netflix!
JAK CZŁOWIEK, KTÓRY JUŻ NIE ŻYJE, MOŻE BYĆ POSZUKIWANY ZA MORDERSTWO?
Trzy lata temu agent sportowy Myron Bolitar wygłosił mowę podczas ceremonii pogrzebowej swojego klienta, znanego trenera koszykówki Grega Downinga. Myron i Greg byli niegdyś zaciekłymi rywalami, a później nieoczekiwanie zostali partnerami biznesowymi. Dla Myrona ich relacja, jakakolwiek by była, należała już do przeszłości – aż do teraz, gdy dwóch agentów federalnych wchodzi do jego biura, domagając się informacji o miejscu pobytu Grega.
Według agentów Greg wciąż żyje – ślady jego DNA znaleziono na miejscu podwójnego zabójstwa, co czyni go głównym podejrzanym.
Myron i Win jak zawsze biorą sprawy w swoje ręce, ale im bliżej rozwiązania zagadki, tym bardziej zagrożone jest życie ich samych… i ich wrogów.
„Chłopiec z lasu” Cezary Harasimowicz (wyd. Agora)

Ala – tylko nie Alusia! – to dziewczynka jakich wiele, a zarazem taka… inna. Świetnie liczy w pamięci, nie lubi, jak się ją przytula, prowadzi rozmowy z płotem, łyżką i psem Asem. Mieszka w wesołym i ciepłym domu na granicy lasu, który zdaje się czasem groźny i ciemny. Pewnego dnia znajduje wśród drzew zniszczony dziecięcy but, a niebawem natrafia na drugi. I na jego właściciela – chłopca jakich wielu, a zarazem takiego… innego. Przemoczonego, zziębniętego i samotnego. Tak zaczyna się znajomość, która na zawsze zmieni życie, nie tylko Ali.
„Chłopiec z lasu” to niezwykła opowieść o przyjaźni, odwadze i zaufaniu. Jej autorami są Cezary Harasimowicz (tekst) i Marta Kurczewska (ilustracje) – duet, który ma na koncie między innymi bestsellerową „Mirabelkę” oraz „Tygrysa”.
[zb]
komentarze [26]
Hmmm dla mnie mało ciekawe tytuly, ale myślę, że wiele osób znajdzie te książki jako ciekawe
Hmmm dla mnie mało ciekawe tytuly, ale myślę, że wiele osób znajdzie te książki jako ciekawe
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJedynie zainteresowała mnie książka Pomyśl dwa razy[bookLink]5127592|Pomyśl dwa razy[/bookLink]
Jedynie zainteresowała mnie książka Pomyśl dwa razy[bookLink]5127592|Pomyśl dwa razy[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBrakuje Kairos Macieja Siembiedy na tej liście
Brakuje Kairos Macieja Siembiedy na tej liście
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
"Po kilku [godzinach, dniach?] okazuje się, że wszystkie młode kobiety są w ciąży."
Lem by się uśmiał.
"Kiedy dzieci przychodzą na świat, ku zdumieniu wszystkich wyglądają niemal identycznie..."
A po tym to już do rozpuku.
"Po kilku [godzinach, dniach?] okazuje się, że wszystkie młode kobiety są w ciąży."
Lem by się uśmiał.
"Kiedy dzieci przychodzą na świat, ku zdumieniu wszystkich wyglądają niemal identycznie..."
A po tym to już do rozpuku.
Chętnie przeczytam
Pomyśl dwa razy[bookLink]5127592|Pomyśl dwa razy[/bookLink]
Chętnie przeczytam
Pomyśl dwa razy[bookLink]5127592|Pomyśl dwa razy[/bookLink]
Włazi mi ten Słonimski w oczy, ciekawa jestem, ale mam trudno z biografiami. U mnie w tym tygodniu Londyn NW[bookLink]217055|Londyn NW[/bookLink]
Wszyscy zakochani nocą[bookLink]5125560|Wszyscy zakochani nocą[/bookLink]
Włazi mi ten Słonimski w oczy, ciekawa jestem, ale mam trudno z biografiami. U mnie w tym tygodniu Londyn NW[bookLink]217055|Londyn NW[/bookLink]
Wszyscy zakochani nocą[bookLink]5125560|Wszyscy zakochani nocą[/bookLink]
Kukułcze jaja z Midwich[bookLink]5114608|Kukułcze jaja z Midwich[/bookLink] wyglądają naprawdę ciekawie. Poza tym chętnie bym przeczytał książkę Słonimski. Heretyk na ambonie[bookLink]5132287|Słonimski. Heretyk na ambonie[/bookLink].
Kukułcze jaja z Midwich[bookLink]5114608|Kukułcze jaja z Midwich[/bookLink] wyglądają naprawdę ciekawie. Poza tym chętnie bym przeczytał książkę Słonimski. Heretyk na ambonie[bookLink]5132287|Słonimski. Heretyk na ambonie[/bookLink].
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTe kukułcze jaja możemy sobie sami napisać myślę :)
Te kukułcze jaja możemy sobie sami napisać myślę :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAle żeby wszystkie ciężarne kobiety w małym prowincjonalnym miasteczku ubierały się w niebieskie sukienki w białe drobne kwiaty...?🤔 Nawet moja wyobraźnia nie jest aż taka bujna. Swoją drogą, w naturalny sposób nasuwa się pytanie, kto jest ojcem? 🤔 Tutaj możemy puścić wodze fantazji i spekulować do woli. Moim pierwszym skojarzeniem jest miejscowy mleczarz - właściciel motoroweru w kolorze lawendy. Małolitrażowego, ale jednak...😎 Pozdrawiam! 🤗
Ale żeby wszystkie ciężarne kobiety w małym prowincjonalnym miasteczku ubierały się w niebieskie sukienki w białe drobne kwiaty...?🤔 Nawet moja wyobraźnia nie jest aż taka bujna. Swoją drogą, w naturalny sposób nasuwa się pytanie, kto jest ojcem? 🤔 Tutaj możemy puścić wodze fantazji i spekulować do woli. Moim pierwszym skojarzeniem jest miejscowy mleczarz - właściciel...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDarujmy im te sukienki. Ty masz takie romantyczne skojarzenia a ja bardziej w horror a la Masterton pójdę 😁 otóż: w miasteczku panuje kult starożytnego demona, raz na 666 lat miejscowy druid przygotowuje napój, nieco inny od tego z Asterixa i Obelixa, wszyscy zapadają w letarg a młode kobiety zostają zapłodnione przez pradawną istotę, z mordą powiedzmy kozła, by trzymać się schematu. No i to cała tajemnica, doda się trochę mrożących krew w żyłach rytuałów i opisów posępnych gór i będzie git 😈
Darujmy im te sukienki. Ty masz takie romantyczne skojarzenia a ja bardziej w horror a la Masterton pójdę 😁 otóż: w miasteczku panuje kult starożytnego demona, raz na 666 lat miejscowy druid przygotowuje napój, nieco inny od tego z Asterixa i Obelixa, wszyscy zapadają w letarg a młode kobiety zostają zapłodnione przez pradawną istotę, z mordą powiedzmy kozła, by...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTwoja koncepcja jest bardzo ciekawa, ale pozwoliłem sobie nieco twórczo ją rozwinąć. Otóż w najbliższej okolicy miasteczka znajduje się pradawna budowla o charakterze kultowym, coś na kształt lokalnego Stonehenge "na miarę naszych możliwości". Zamiast druida mężczyzny, za inicjatorkę całego zdarzenia wolałbym kobietę-kapłankę, która sama nie może mieć dzieci i jest bardzo mocno rozżalona z powodu swojej bezpłodności. W wigilię letniego przesilenia o północy, kapłanka odprawia pomiędzy menhirami odwieczny tajemny rytuał. W wielkim kotle, przy użyciu skrzydeł nietoperza, łusek jaszczurki, mysich wnętrzności, krwi czarnego kota i sproszkowanego rogu nosorożca, gotuje dymiący napar, jaki zamieni każdego mężczyznę, który go skosztuje, w rozpłodowego buhaja, jakby ten w krótkim czasie wchłonął w siebie i skumulował w swoim przyrodzeniu całą roczną produkcję niebieskiego specyfiku o wdzięcznej nazwie viagra. Meksykańscy Aztekowie nazywają ów specyfik "pantalones rompompero", co po polsku można przetłumaczyć jako "rozrywacz kalesonów". Kapłanka jest jednak na tyle przewrotna, że na "buhaja" wybiera sobie lokalnego głupka, który na chwilę przed ostatecznym stetryczeniem, jąka się, kuleje i coraz gorzej słyszy. Nie mówiąc już o paskudnych brodawkach szpecących jego twarz. Już po fakcie, do kapłnaki dociera jednak świadomość, że popełniła ogromny błąd, gdyż w widzeniu sennym inicjującym gotowanie rozrodczego naparu, pomyliła widziane we śnie liczby 666 i 999, które widziała przecież w spojrzeniu odwróconym...😱
Twoja koncepcja jest bardzo ciekawa, ale pozwoliłem sobie nieco twórczo ją rozwinąć. Otóż w najbliższej okolicy miasteczka znajduje się pradawna budowla o charakterze kultowym, coś na kształt lokalnego Stonehenge "na miarę naszych możliwości". Zamiast druida mężczyzny, za inicjatorkę całego zdarzenia wolałbym kobietę-kapłankę, która sama nie może mieć dzieci i jest bardzo...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZgadzam się ale żadnej krwi kota! I można ostatecznie te sukienki nawet zostawić, będą robić za strój kapłanek. Ale rozżalona z powodu bezpłodności? No weź 😂
Zgadzam się ale żadnej krwi kota! I można ostatecznie te sukienki nawet zostawić, będą robić za strój kapłanek. Ale rozżalona z powodu bezpłodności? No weź 😂
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJest rozżalona, gdyż nie mając córki, nie ma komu przekazać swojej tajemnej wiedzy. Może jakaś Małgosia przyplącze się przypadkiem do jej chatki, z Jasiem, albo i bez niego, ale całe życie liczyć tylko na szczęście? 🤔 Trochę przypał...🥴
Jest rozżalona, gdyż nie mając córki, nie ma komu przekazać swojej tajemnej wiedzy. Może jakaś Małgosia przyplącze się przypadkiem do jej chatki, z Jasiem, albo i bez niego, ale całe życie liczyć tylko na szczęście? 🤔 Trochę przypał...🥴
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ma komu przekazać bo wybiera sobie najbardziej obiecującą ze swojego stadka kapłanek i ją uczy.
Ale ja mam jeszcze inny pomysł na fabułę, otóż to miasteczko leży gdzieś na pustkowiu i tak się składa że niedaleko przebiega szlak przemytników z Meksyku do USA. I oni wiozą wirus który zapładnia wszystkie amerykańskie blondynki z college, bo to jest ich tajemny plan wynarodowienia Amerykanów, że nagle urodzi się całe pokolenie mieszańców. Ale mają wypadek bo lis wypada im na drogę i opakowanie ląduje w zbiorniku który zaopatruje mieszkańców w wodę. No i znowu Ameryka wygrywa bo na końcu wyślą Rambo i on całe to miasteczko spali że kamień na kamieniu nie zostanie. Jedynie głupek wioskowy i bezpłodna kapłanka przeżyją, przy czym kapłanka będzie już dzięki wirusowi płodna. Mieszańca nie urodzi bo zna sekretne zioła i nie zawaha się ich użyć.
Ma komu przekazać bo wybiera sobie najbardziej obiecującą ze swojego stadka kapłanek i ją uczy.
Ale ja mam jeszcze inny pomysł na fabułę, otóż to miasteczko leży gdzieś na pustkowiu i tak się składa że niedaleko przebiega szlak przemytników z Meksyku do USA. I oni wiozą wirus który zapładnia wszystkie amerykańskie blondynki z college, bo to jest ich tajemny plan...
No to ja pojadę całkowicie po bandzie i uczynię naszą opowieść jeszcze bardziej swojską. W tym celu przeniosę jej umiejscowienie gdzieś do popegeerowskiej wsi Nehworoszcz, na skraju Puszczy Białowieskiej, nieopodal granicy z Białorusią. Jest w niej carski cmentarz, poniemieckie bunkry, postsowieckie lotnisko, które wojsko na nowo próbuje zagospodarować i mnóstwo chałup w odludnej okolicy, na skraju puszczy, tam, gdzie wyją wilki podczas pełni księżyca. W jednej z takich chałup mieszka samotnie sfrustrowany życiowymi przeciwnościami Miecio, który para się produkcją samogonu na bazie jagód jałowca i liczeniem lądujących na lotnisku helikopterów. Miecio całe życie marzył o wielkiej romantycznej miłości, ale każda kobieta w okolicy gardziła nim i jego flejtuchowatym sposobem bycia. Pewnego razu, kiedy cały nieliczny garnizon wojskowy udaje się na ćwiczenia na położony daleko poligon, wioskę nawiedza deszcz meteorytów, a na pustym lądowisku ląduje statek kosmiczny z przedstawicielami pozaziemskiej cywilizacji. Humanoidalni mieszkańcy Jowisza, mają co prawda zieloną karnację skóry i opalizują w ciemnościach, ale poczęstowani samogonem i pokaźną porcją zagrychy, pod postacią połci tłuściutkiej słoniny i chleba na zakwasie, okazują się być bardzo jowialni, przyjacielscy i skorzy do żartów. W rewanżu za gościnę, wikt i opierunek, Jowiszanie częstują Miecia kosmicznym specyfikiem, pełnym płynnego wodoru, gwiezdnego pyłu, antymaterii prosto z czarnej dziury i domieszki rdzawych marsjańskich skał, który wydatnie podnosi zdolności reprodukcyjne mężczyzn. Okazuje się, że w połączeniu z samogonem Miecia, kosmiczny specyfik nabiera jeszcze większej mocy i jakości. Uzbrojony w pokaźną bańkę kosmicznego płynu pomieszanego z samogonem, Miecio odpłaca niewdzięcznym swego czasu kobietom pięknym za nadobne. Choć trzeba przyznać, że po początkowym przerażeniu, jakość Mieciowej jurności sprawia, że spora grupa kobiet zaczyna na niego patrzeć coraz bardziej przychylnym okiem...☺️ A nawet domagać się Mieciowej rewizyty. Niejednej w tygodniu, bynajmniej...😎 A przez fakt, że o ile cudzołóstwo prosty lud jeszcze jakoś zaakceptuje, lecz do antykoncepcji żywi awersję zapiekłą i nieusuwalną, konsekwencje erotycznych podbojów Miecia, wydatnie zaczynają wspomagać ujemny w tych stronach (i nie tylko tam) przyrost naturalny...🤗 Kiedy miejscowa Gmina nie nadąża z wypłatą świadczenia 800 plus, Wójt postanawia wszcząć swoje prywatne śledztwo, żeby odkryć przyczynę tajemniczego baby boomu w Nehworoszczy...😉
No to ja pojadę całkowicie po bandzie i uczynię naszą opowieść jeszcze bardziej swojską. W tym celu przeniosę jej umiejscowienie gdzieś do popegeerowskiej wsi Nehworoszcz, na skraju Puszczy Białowieskiej, nieopodal granicy z Białorusią. Jest w niej carski cmentarz, poniemieckie bunkry, postsowieckie lotnisko, które wojsko na nowo próbuje zagospodarować i mnóstwo chałup w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDobra, one wszystkie zaszły w ciążę bo nieopodal mieszka smok żywiący się dziewicami, żeby nie zemrzeć z głodu zmienił obyczaje i przerzucił się na młode niebrzemienne i niedzieciate. Ale to nie całość intrygi bo kobiety w tej wiosce się wściekły i sprowadziły kapłankę, wiesz którą. I ona odwróciła zaklęcie wiążące smoka, od tej pory będzie się on żywił młodymi i pięknymi mężczyznami. W kolejnym tomie będzie o męskim chórze miejskim.
Dobra, one wszystkie zaszły w ciążę bo nieopodal mieszka smok żywiący się dziewicami, żeby nie zemrzeć z głodu zmienił obyczaje i przerzucił się na młode niebrzemienne i niedzieciate. Ale to nie całość intrygi bo kobiety w tej wiosce się wściekły i sprowadziły kapłankę, wiesz którą. I ona odwróciła zaklęcie wiążące smoka, od tej pory będzie się on żywił młodymi i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejKażdą sprawę należy rozpatrywać ze wszystkich dostępnych punktów widzenia, a więc wypada poświęcić słów kilka na temat potencjalnego i rzekomego wegetarianizmu smoka. Podobno niektórzy powiadają, że ziejąca ogniem bestia, przez wzgląd na wydatne zwiększenie kosztów opieki stomatologicznej - wszak borowanie smoczych zębisk nigdy nie kosztowało tanio, o ekstrakcji nawet nie wspominając - smok przerzucił się na seler naciowy maczany w hummusie. Substytutem mięsa stały się dla smoka soja oraz rośliny strączkowe - groch, fasola, a zwłaszcza szczególnie przychylny podniebieniu gada bób. Inflacja cały czas rośnie, podobnie jak koszty energii. Lokalni włościanie poszli więc po rozum do głowy i dogadali się z wegetariańskim smokiem, żeby to jego paszcza zastąpiła awaryjną i niedoskonałą komunalną sieć ciepłowniczą. A że smok też nie był bynajmniej blondynem, w try miga zrozumiał, że pożerać źródło swojego utrzymania - płacącego mu hojnie za jego usługi smacznymi jarzynami - zwyczajnie mu się nie opłaca. Poza tym, logicznie rozumując można dojść do wniosku, że smok pożerający dziewice staje się przyczyną zwiększonej rozwiązłości niewiast. Najprostszym sposobem na uniknięcie pożarcia, jest w szybkim czasie swoje dziewictwo stracić, a razem z nim stracić też zainteresowanie bestii sobą w celach konsumpcyjnych. Potencjalny deflorator o nieskomplikowanej osobowości, to w całej historii bohater co najwyżej drugoplanowy. Wegetarianizm smoka jest więc w całej opowieści o dziewicach głęboko niewskazany...😉
Każdą sprawę należy rozpatrywać ze wszystkich dostępnych punktów widzenia, a więc wypada poświęcić słów kilka na temat potencjalnego i rzekomego wegetarianizmu smoka. Podobno niektórzy powiadają, że ziejąca ogniem bestia, przez wzgląd na wydatne zwiększenie kosztów opieki stomatologicznej - wszak borowanie smoczych zębisk nigdy nie kosztowało tanio, o ekstrakcji nawet nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Trzeba wam wiedzieć moi mili że smoki to wybredne skurczysyny. Nie wezmą do paszczy niczego zbrukanego, dlatego na przestrzeni tysiącleci gardziły rodzajem męskim człowieka nie czyniąc w tym względzie różnic w przypadku innych zwierząt. Ludzie poczynili w tej kwestii własne obserwacje i stąd to rzekome zainteresowanie smoka dziewicami. Na tym jednak nie koniec, bo okazuje się że smoki nie tykają roślin. Nie wynika to z niesmaku a z czci jaką darzą istoty żyjące równocześnie w ziemi i ponad nią. Dla smoka zbrodnią jest rozdeptanie najmniejszego kwiatka i dlatego od tysiącleci smoki prowadzą własną krucjatę polegająca na trzebieniu wegetarian. Znaczy eksterminacji. Dlatego nasze stada bydła nigdy nie będą bezpieczne, chyba że odzwyczaimy krowy, konie, owce i całą resztę od jedzenia trawy. Dlatego proponuję rozpocząć hodowlę wilków i niedźwiedzi, nie jest jednak do końca jasne jak będzie przebiegać dojenie niedźwiedzic.
Trzeba wam wiedzieć moi mili że smoki to wybredne skurczysyny. Nie wezmą do paszczy niczego zbrukanego, dlatego na przestrzeni tysiącleci gardziły rodzajem męskim człowieka nie czyniąc w tym względzie różnic w przypadku innych zwierząt. Ludzie poczynili w tej kwestii własne obserwacje i stąd to rzekome zainteresowanie smoka dziewicami. Na tym jednak nie koniec, bo okazuje...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNie wiem, czy o tym wiedziałaś, ale w mitologii słowiańskiej, w szczególności wśród Słowian Wschodnich i Południowych, istniał Smok i pokrewny do niego, ale jednak inny gatunkowo Żmij. Co ciekawe, o ile Smok był potworem śmiertelnie niebezpiecznym dla człowieka, o tyle Żmij był uważany na ogół za stworzenie przychylne i pomocne ludziom. Choć zdarzały się wyjątki, takie jak Żmij Gorynycz, z którym walczył i którego, na wzór łacińskiego świętego Jerzego pokonał, bohater ruskich legend Dobrynia Nikitycz. Dzisiejsze węże żmije, co ciekawe rodzaju żeńskiego, to pozostałość dawnych wierzeń w stwora zwanego Żmijem. Ale koncepcja i technologia dojenia niedzwiedzic także i dla mnie pozostanie nigdy niezgłębioną tajemnicą.
Nie wiem, czy o tym wiedziałaś, ale w mitologii słowiańskiej, w szczególności wśród Słowian Wschodnich i Południowych, istniał Smok i pokrewny do niego, ale jednak inny gatunkowo Żmij. Co ciekawe, o ile Smok był potworem śmiertelnie niebezpiecznym dla człowieka, o tyle Żmij był uważany na ogół za stworzenie przychylne i pomocne ludziom. Choć zdarzały się wyjątki, takie jak...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Krzysztofie tak, kiedyś czytałam o Żmijowej Harfie, a nawet natknęłam się gdzieś na teorię że ci Żmijowie czy też ci Żmije to prastara rasa jaszczuropodobnych kosmitów 😃
Może to ci kosmici właśnie opanowali miasteczko z książki? Obiecaj mi jedno, jeśli ją przeczytasz to dasz mi znać jakie rozwiązanie wybrał sobie autor, będę wręcz oburzona jeśli wymyśli coś lepszego niż my.
Krzysztofie tak, kiedyś czytałam o Żmijowej Harfie, a nawet natknęłam się gdzieś na teorię że ci Żmijowie czy też ci Żmije to prastara rasa jaszczuropodobnych kosmitów 😃
Może to ci kosmici właśnie opanowali miasteczko z książki? Obiecaj mi jedno, jeśli ją przeczytasz to dasz mi znać jakie rozwiązanie wybrał sobie autor, będę wręcz oburzona jeśli wymyśli coś lepszego...
Nie wydaje mi się, żeby w ogóle możliwym było, aby pojedynczy rozum jednej osoby, w dodatku rozum flegmatycznego z natury Brytyjczyka, zapóźnionego cywilizacyjnie do Nas o całe pół wieku, mógł sprostać sile naszych połączonych intelektów i wyobraźni. Stąd z góry, ipso facto, wykluczam taką ewentualność. Byłby z Nas całkiem solidny pisarski duet, nie uważasz? 🤔 Z potencjałem na niejeden literacki bestseller, z narracją o potworach i nie tylko o nich. Pozdrawiam, a Kukułcze jaja z Midwich[bookLink]5114608|Kukułcze jaja z Midwich[/bookLink] chyba faktycznie muszę przeczytać! 😎
Nie wydaje mi się, żeby w ogóle możliwym było, aby pojedynczy rozum jednej osoby, w dodatku rozum flegmatycznego z natury Brytyjczyka, zapóźnionego cywilizacyjnie do Nas o całe pół wieku, mógł sprostać sile naszych połączonych intelektów i wyobraźni. Stąd z góry, ipso facto, wykluczam taką ewentualność. Byłby z Nas całkiem solidny pisarski duet, nie uważasz? 🤔 Z potencjałem...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejSolidny pisarski duet to jedno, bestseller to drugie. Nie jestem dobra w opisach erotycznych, nie uważam morderstw za przypadki godne wzmianki bo co to za wielka draka zabić kogoś kto i tak umrze? A w bestsellerze musi być jakieś morderstwo, dobrze jeśli na tle seksualnym. Siłą rzeczy musiałbyś robić zbrodnię i seks, tylko co wtedy dla mnie zostanie?
Solidny pisarski duet to jedno, bestseller to drugie. Nie jestem dobra w opisach erotycznych, nie uważam morderstw za przypadki godne wzmianki bo co to za wielka draka zabić kogoś kto i tak umrze? A w bestsellerze musi być jakieś morderstwo, dobrze jeśli na tle seksualnym. Siłą rzeczy musiałbyś robić zbrodnię i seks, tylko co wtedy dla mnie zostanie? ...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWydaje mi się, że pomijając przeznaczone dla mnie techniczne aspekty zbrodni i seksu, dla Ciebie zostaje to, co najważniejsze. Mianowicie wyjaśnienie odpowiedzi na pytanie, dlatego ci konkretni ludzie uprawiali ze sobą seks, albo dlaczego obywatel o konkretnych personaliach stał się ofiarą morderstwa. To o wiele ciekawsze i ważniejsze dla potencjalnych czytelników, niż tryskająca krew i ejakulujące nasienie, w sekwencjach częstych i w ilościach obfitych. Osobiście znam kilka osób, które uwielbiają oglądać filmy - często nakręcone na podstawie powieści - gdzie dialogi składają się wyłącznie z samogłosek: "Aaaaa", "oooooo", "eeeeee", ale przyznaj sama, że jakiś szkielet fabularnej opowieści, kto z kim, gdzie, kiedy, po co i dlaczego, też by się naszej wspólnej powieści przydał. Nawet w szczątkowej formie, a wiem, że Ty się chałturą i półśrodkami niezadowolisz. Kiedyś próbowałem pisać pseudoerotyczną literaturę, w formie satyrycznego wierszowanego poematu, wzorowanego na XIII Księdze Pana Tadeusza, autorstwa hrabiego Fredry, tylko bez wyrazów powszechnie uznawanych za wulgarne w treści. Jeśli chcesz się zapoznać z fragmentami, mogę je tu zacytować. 🙂
Wydaje mi się, że pomijając przeznaczone dla mnie techniczne aspekty zbrodni i seksu, dla Ciebie zostaje to, co najważniejsze. Mianowicie wyjaśnienie odpowiedzi na pytanie, dlatego ci konkretni ludzie uprawiali ze sobą seks, albo dlaczego obywatel o konkretnych personaliach stał się ofiarą morderstwa. To o wiele ciekawsze i ważniejsze dla potencjalnych czytelników, niż...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejBardzo chętnie przeczytam i całość, ostatnio trudno mi się czyta książki, nie mogę się też w żaden film wciągnąć. Wracam do książek dzieciństwa i młodości, Dzieci z Bullerbyn, Tajemniczy Ogród czy Panna z mokrą głową i wydaje mi się że one zawierają w sobie wszystko to co najważniejsze i najpiękniejsze. Nie chcę pisać bestselleru o seksie i zbrodni, to nic niewarte, wolałabym napisać baśnie dla dzieci, takie ze smokami i królowymi, mówiącymi zwierzętami i czarami. Albo właśnie coś kompletnie pojechanego, zabawnego, dlatego dawaj acan te sprośności :)
Bardzo chętnie przeczytam i całość, ostatnio trudno mi się czyta książki, nie mogę się też w żaden film wciągnąć. Wracam do książek dzieciństwa i młodości, Dzieci z Bullerbyn, Tajemniczy Ogród czy Panna z mokrą głową i wydaje mi się że one zawierają w sobie wszystko to co najważniejsze i najpiękniejsze. Nie chcę pisać bestselleru o seksie i zbrodni, to nic niewarte, ...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCałość się nie zachowała. Fragmenty wysłałem na prywatną wiadomość.
Całość się nie zachowała. Fragmenty wysłałem na prywatną wiadomość.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam









