Wielka księga potworów, t.2

Okładka książki Wielka księga potworów, t.2 autorstwa Clive Barker, Basil Copper, Robert Holdstock, Joe R. Lansdale, Tanith Lee, Kim Newman, Robert Silverberg, Michael Marshall Smith, Karl Edward Wagner
Okładka książki Wielka księga potworów, t.2 autorstwa Clive Barker, Basil Copper, Robert Holdstock, Joe R. Lansdale, Tanith Lee, Kim Newman, Robert Silverberg, Michael Marshall Smith, Karl Edward Wagner
Robert SilverbergClive Barker Wydawnictwo: Fabryka Słów Seria: Antologie horror
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Seria:
Antologie
Tytuł oryginału:
Mammoth Book Of Monsters
Data wydania:
2010-08-13
Data 1. wyd. pol.:
2010-08-13
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375742084
Tłumacz:
Ilona Romanowska
Każdy pamięta z dzieciństwa te noce nieprzespane z powodu podsłuchanych historii o potworach, czy horrorów oglądanych ukradkiem. Każdy pamięta jak w mrocznym pokoju dobrze znana szafa stawała się bramą do koszmaru.
W szczelinie jej uchylonych drzwi majaczyły pełne kłów szczęki, szpony. Oczy o czerwonych źrenicach błyszczały złośliwą inteligencją upadłych aniołów. Wiecie... One naprawdę tam były... Potwory. Okryte tajemnicą czyhają na ofiary.
Spis opowiadań:
Tanith Lee - Wzgórze
Joe R. Lansdale - Psychoterapia Godzilli
Karl Edward Wagner - Swift .220
Robert Silverberg - Nasza Pani Zauropodów
Basil Copper - Mięczaki
Robert Holdstock - Srebrny kres
Michael Marshall Smith - Nie mój problem
Clive Barker - Król Trupiogłowy
Kim Newman - W lodowatym uścisku nieznanego
Średnia ocen
5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wielka księga potworów, t.2 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wielka księga potworów, t.2

Średnia ocen
5,7 / 10
84 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Wielka księga potworów, t.2

avatar
754
747

Na półkach:

Niestety jak dla mnie dość słabo grozowo wypadła ta antologia, wiało nudą.

Niestety jak dla mnie dość słabo grozowo wypadła ta antologia, wiało nudą.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
54
28

Na półkach:

Może być

Może być

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
99
83

Na półkach: ,

Jak to zbiór opowiadań jedne lepsze drugie gorsze jednak warto przeczytać dla jednej czy też dwu perełek

Jak to zbiór opowiadań jedne lepsze drugie gorsze jednak warto przeczytać dla jednej czy też dwu perełek

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

299 użytkowników ma tytuł Wielka księga potworów, t.2 na półkach głównych
  • 162
  • 132
  • 5
131 użytkowników ma tytuł Wielka księga potworów, t.2 na półkach dodatkowych
  • 107
  • 6
  • 6
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Amazing Stories vol. 1 Alexander Blade, Philip José Farmer, Daniel F. Galouye, Harry Harrison, H. Beam Piper, James H. Schmitz, Richard S. Shaver, Robert Silverberg, G. L. Vandenburg, Robert Moore Williams
Ocena 6,5
Amazing Stories vol. 1 Alexander Blade, Philip José Farmer, Daniel F. Galouye, Harry Harrison, H. Beam Piper, James H. Schmitz, Richard S. Shaver, Robert Silverberg, G. L. Vandenburg, Robert Moore Williams
Okładka książki Dzieci Belzagora Bruno Lecigne, Robert Silverberg, Sam Timel, Adrien Villesange
Ocena 7,2
Dzieci Belzagora Bruno Lecigne, Robert Silverberg, Sam Timel, Adrien Villesange
Okładka książki Imagination Science Fiction. Vol. 1 Stuart J. Byrne, Roger Dee, Gordon R. Dickson, Paul W. Fairman, Randall Garrett, Milton Lesser, Winston K. Marks, Kris Neville, Dick Purcell, Mack Reynolds, Frank M. Robinson, Richard S. Shaver, Robert Silverberg
Ocena 6,0
Imagination Science Fiction. Vol. 1 Stuart J. Byrne, Roger Dee, Gordon R. Dickson, Paul W. Fairman, Randall Garrett, Milton Lesser, Winston K. Marks, Kris Neville, Dick Purcell, Mack Reynolds, Frank M. Robinson, Richard S. Shaver, Robert Silverberg
Okładka książki Galaxy Science Fiction vol 1 Poul Anderson, Alex Apostolides, Manly Banister, Jesse Franklin Bone, Mark Clifton, Patrick Fahy, Cyril M. Kornbluth, Joy Leache, Walter Miller, A.H. Phelps Jr, Frederik Pohl, Robert Silverberg, Clifford D. Simak, Bryce Walton
Ocena 6,9
Galaxy Science Fiction vol 1 Poul Anderson, Alex Apostolides, Manly Banister, Jesse Franklin Bone, Mark Clifton, Patrick Fahy, Cyril M. Kornbluth, Joy Leache, Walter Miller, A.H. Phelps Jr, Frederik Pohl, Robert Silverberg, Clifford D. Simak, Bryce Walton
Robert Silverberg
Robert Silverberg
Amerykański pisarz science-fiction. Studiował na Uniwersytecie Columbia i ukończył literaturę angielską w 1956. Zaczął pisać opowiadania i wysyłać je do magazynów fantastycznych już we wczesnych latach młodzieńczych. Pierwsze opowiadanie Gorgon Planet opublikował brytyjskim magazynie „Nebula Science Fiction” w 1954, a pierwszą powieść, „Revolt on Alpha C”, wydał w roku 1955. Rok później zdobył nagrodę „Hugo” dla najlepszego pisarza debiutującego. Jednak w 1959 roku rynek science fiction w Stanach przechodził kryzys i Silverberg zaczął pracować na innych polach literatury. Zajmował się szerokim zakresem twórczości literackiej od powieści historycznych, po twórczość erotyczną dla „Nightstand Books”. Za namową Frederika Pohla w połowie lat 60. Silveberg powrócił do pisania science fiction. Po latach wytężonej pracy przeniósł się z Nowego Jorku na Wschodnie Wybrzeże w 1972.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Wielka księga potworów, t.2 przeczytali również

Decathexis Łukasz Śmigiel
Decathexis
Łukasz Śmigiel
Recenzja książki Łukasz Śmigiel: Decathexis W roku 1888, w świecie Kirkegaardu, religią panującą jest Śmierć, której podporządkowano każdy aspekt ludzkiego życia. Właśnie w takich realiach o sens istnienia walczą główni bohaterowie – młody tanatolog Jon Pendergast, człowiek o błyskotliwym umyśle i nieprzeciętnej wiedzy na temat zmarłych, oraz jego dobry przyjaciel, pierwszy szermierz królowej – Tancerz Śmierci, Danse Macabre. Bohaterowie starają się rozwiązać zagadkę zmarłych, którzy w niewyjaśniony sposób znikają z cmentarzy. Wiele wskazuje na to, że za mroczną tajemnicą stoi tajemniczy Kościół Morii i jego najwyższy kapłan Abaddon La Roche. -------------------------------------------------------- Decathexis to książka ciekawa. Klimatem przypomina mi wiele produkcji takich jak chociażby "Za kamień i za ciemność" autorstwa @piotr.t.dudek_pisarz @soniakorta, które czytałem jakiś czas temu. Bardzo polubiłem kilka postaci z tej książki i świetnie spędzało mi się z nimi czas. Książka ma masę ciekawych momentów, akcji, trochę tych zabawnych i zaskakujących. W książce tej można powiedzieć pojawiają się zombie co na plus. Miejsce akcji bardzo kojarzyło mi się z Londynem z czasów Kuby rozpruwacza. Naprawdę świetna historia, przez którą płynie się jak z prądem rzeki dzięki ciekawym opisom. Ogólnie strasznie szybko się to czytało i naprawdę na plus oceniam styli pisania autora. Czy polecam ? Bardzo. Przede wszystkim ciekawy jest sam tytuł i jego znaczenie. Moja ocena 5/5 ⭐⭐⭐⭐⭐ #bookstagrampl #książki #books #book #książka #czytambolubie #książkoholik #maniakksiążkowy #recenzjaksiążki #książkiżyciem #książkomania #dobraksiążka
Nemo_BookFish - awatar Nemo_BookFish
ocenił na81 rok temu
Kanon Barbarzyńców, t.1 Jewgienij T. Olejniczak
Kanon Barbarzyńców, t.1
Jewgienij T. Olejniczak Rafał Dębski Tomasz Bochiński Robert J. Szmidt Dawid Juraszek Paweł Majka Cezary Frąc Michał Cetnarowski Anna Koronowicz
Cierpliwość jest cnotą. Przekonałem się o tym po raz kolejny podczas lektury tego zbioru, gdyż bardzo mało brakowało, a bym odłożył go na półkę z napisem ,,może nigdy?". Ale przemogłem się i zmęczyłem pierwsze opowiadania. Nie żeby były bardzo złe, w każdym było coś ciekawego. Może poza drugim, oryginalnym jak cios maczugą w łeb... I bohater trzeciego (prawie bliźniak Conana, wszystko potrafiący, dumny, potężny bohater, ale...charakteru i osobowości w nim za grosz) nieco mnie odstręczał... I ta ,,Wyspa mnichów", w której główny bohater jest barbarzyńcą chyba tylko dlatego, że tak wypada... Ale to bez znaczenia, gdyż o wszystkich zastrzeżeniach zapomniałem gdy zacząłem czytać kolejne opowiadania. W ,,Jestem ogniem" wreszcie zobaczyłem idealnego barbarzyńcę z wyboru, który nie jest nim dlatego, że cywilizacja do niego nie dotarła, ale takiego który nią zwyczajnie gardzi. Dalej było już tylko lepiej: wspaniale bawiłem się przy ,,Tęsknocie mieczy", która jest jednocześnie najdłuższym opowiadaniem serii. Z kolei ,,Valkar i muzyka ciemności" to humorystyczne podejście do klasyki, gdyż tytułowy barbarzyńca (nb bardzo sympatyczna postać) nie jest jego głównym bohaterem. Jest nim... podążający jego śladem grabarz, który dzięki jego barbarzyńskim wyczynom nigdy nie narzeka na brak klientów. Świetne podsumowanie całego gatunku, w końcu wizyta takiego powieściowego Conana zostawia skutki podobne do detonacji bomby atomowej... A skoro o Conanie mowa, pojawia się on w ostatnim opowiadaniu Rafała Dębskiego. I chociaż nie do końca zgadza się ono z wydarzeniami z powieści R. Howarda, to byłem nim zachwycony. Tak właśnie wyobrażałem sobie uginającego się pod ciężarem korony wielkiego wojownika... Gdybym chciał oceniać każde opowiadanie z osobna i wyciągnąć z ocen średnią, pewnie musiał bym całemu dać 6, może 7. Ale za to, że kiedy niemal wzruszony przewracałem ostatnia stronę i stwierdziłem z żalem: ,,Jak to? To już koniec?'' muszę dodać co najmniej jedno oczko.
Xarthras - awatar Xarthras
ocenił na810 lat temu
Drzwi do piekła Krzysztof Kochański
Drzwi do piekła
Krzysztof Kochański
Z jednej strony cieszy zebranie w jednym miejscu opowiadań zahaczających w ten czy inny sposób o grozę, publikowanych przez Kochańskiego w latach 1999-2007 (jeden tekst jest starszy, z 1993),z drugiej jednak martwi sposób, w jaki zostały zaprezentowane czytelnikowi. Książka bowiem startuje z najlepszymi, najzgrabniej zbudowanymi tekstami, bardzo szybko jednak - nawet nie w jednej trzeciej objętości - zsuwając się w opowiadania słabe bądź wręcz bardzo słabe. Niewielką pociechą w tej sytuacji jest to, że Kochański świetnie włada piórem i nawet te najsłabsze z tekstów czyta się gładko... Z pewnością najlepszym opowiadaniem zbioru jest króciutka "Alchemia" - i dowcipna, i zwarta, i z przewrotną puentą. Przeurocza perełka, która swobodnie mogłaby się znaleźć w antologii najlepszych opowiadań polskich autorów fantastyki. Ładna też jest otwierająca zbiór "Śmierć trolla". "Halloween w obcym kraju", choć też przyjemnie się czytające, już wzbudza lekkie wątpliwości - głównie postacią gadającej kotki, która jest trochę ni przypiął, ni przyłatał. W miarę przyzwoite są jeszcze "Drzwi do piekła", a także zwariowane "Pod choinką", gdzie święty Mikołaj może i przynosi prezenty, ale nie wolno po nie sięgać. Bo może się to bardzo źle skończyć. Reszta - jak to mawiają - słabuje. "PP Hades" jest humoreską z dobrym zamysłem, ale z taką sobie puentą. "VampiR" z kolei jest wartko i ciekawie napisany, ale jego realia są nie do końca zrozumiałe (gdzie konkretnie dzieje się akcja i czemu niby są tam ludzie zmarli przed setkami lat?). "Powrót do raju" robi wrażenie koncepcją, ale zostawia czytelnika w pół drogi do jakiejkolwiek konkluzji. "Martwy mężczyzna", najdłuższy w zbiorze, cierpi na przerost formy nad treścią. "Sto dziewięćdziesiąt zapałek", "Stypa ze strachem na wróble w tle" i "Zły człowiek" są kiepsko rozplanowanymi historiami o mordercach lub pedofilach, absolutnie pozbawionymi fantastyki. Zaś "Nie wolno wchodzić do łazienki" w ogóle nie wiadomo, o czym jest. Na koniec zostawiłem "Dzieciaki" - słabe jako opowiadanie (puenta wywraca realia do góry nogami, pozbawiając zarazem sensu szereg elementów intrygi),ale interesujące w kwestii konceptu obcych, którzy - zaatakowani - mogą cofać się sekundę czy dwie w czasie, przez co ich zabicie staje się praktycznie niemożliwe. Na dość podobnej zasadzie polegała inwazja z filmu "Na skraju jutra", w związku z czym pojawia się pytanie, czy Kochański mógł znać zarys fabuły oryginalnej japońskiej powieści, autorstwa Hiroshiego Sakurazakiego. Niby po angielsku wyszła ona już po publikacji "Dzieciaków", ale zbieżność jest po prostu zastanawiająca...
Jale - awatar Jale
ocenił na67 lat temu
Głową w mur Rafał W. Orkan
Głową w mur
Rafał W. Orkan
Technologiczny Zakon Braci Konstruktorów stoi na straży świętego imienia Maszynowego Boga. Podziemia świata skrywają tajemnice niewiele lepsze od tych najgorszych. Mieszkańcy się dostosowali - jedni są maszynowi, inni z rogami, a jeszcze inni niemal przeklęci lub zdeformowani. Jedni chcą uciec. Drudzy zrobią wszystko, by im to uniemożliwić. Czytanie tej książki było czystą przyjemnością. Kilka opowiadań, które z czasem łączą się w spójną całość, niesamowicie wciąga i wręcz zmusza, by sięgnąć po drugi tom. Wyraźnie widać inspiracje różnymi światami - coś z Warhammera, coś z Mad Maxa i kilka elementów przypominających miasto rodem z serialu Arcane. I co najważniejsze: to działa. Ten nieoczywisty miks tworzy świat, który naprawdę żyje… w przeciwieństwie do niektórych jego mieszkańców. Każda historia przesiąknięta jest brutalnością i beznadzieją. Nie ma tu wielu powodów do radości. Są za to momenty poruszające - takie, które uderzają jak scena z psem w Fullmetal Alchemist albo poświęcenie Goku w walce z Cellem. Ale spokojnie - znalazło się też miejsce na humor. I to w stylu, który momentami kojarzył mi się z Sapkowskim. W tym wszystkim pojawiają się też jednorożce. Albo w sumie nie. Rafał Orkan stworzył własne, niewielkie uniwersum, które pod koniec tomu zaczyna niekontrolowanie się rozrastać. I choć nie czytam zbyt wielu polskich autorów (co być może jest błędem),tutaj mam poczucie solidnie wykonanej roboty. Zdecydowanie sięgnę po kolejną część. ig: multiverse_hunter
Multiverse_Hunter - awatar Multiverse_Hunter
ocenił na92 miesiące temu
Wielka księga opowieści o czarodziejach. Tom II Mike Resnick
Wielka księga opowieści o czarodziejach. Tom II
Mike Resnick Ursula K. Le Guin Tim Lebbon Esther M. Friesner Darrell Schweitzer Louise Cooper Ralph Adams Cram Arthur Christopher Benson Lawrence Schimel David Sandner James Bibby Peter Crowther
Jakiś czas temu miałam już do czynienia ze zbiorem opowiadań traktującym o różnej maści czarodziejach. Przyszła pora na tom drugi, któremu tom pierwszy postawił dość wysoką poprzeczkę. Muszę dodać, że dzięki tej serii antologii pokochałam opowiadania, do których wcześniej byłam sceptycznie nastawiona. Ale przejdźmy do rzeczy... Pierwszą rzecz, którą muszę pochwalić jest oprawa graficzna - ciekawa okładka, rewelacyjna czcionka plus przepiękne ilustracje dołączone do każdego z opowiadań. Brawa dla pana Grzeszkiewicza! Jeśli zaś chodzi o samą treść, no cóż, jestem zadowolona z kilku ciekawych opowiadań, aczkolwiek większą ilość fenomenów znalazłam w tomie poprzednim. Które więc mnie wciągnęły? Pierwsze - o podróży do świata umarłych. Motyw od razu skojarzył mi się z "Boską komedią" Dantego (ach, oczytana JA). Ciekawe nawiązanie do światowego dzieła, dobrze rozwinięte, z nutką tajemniczości (co zresztą dość typowe w tych antologiach). Drugie - o nawiedzonym domu - albo raczej opętanym przez demony z piekła rodem. Początek trochę męczy, ale końcówka wynagradza wszystko. Kolejne - o świecie, w którym rządzi iluzja, świecie pozbawionym prawdziwego oblicza. Uważam, że opowiadanie śmiało mogłyby się przeobrazić kiedyś w jakąś niezłą powieść, bo zawiera super pomysły. Opowiadanie "Wieczność" (Tim Lebbon) chyba najbardziej zapadło mi w pamięć. Motyw ludów zamieszkujących mroźną krainę troszkę przypomina wątek Dzikich z Gry o Tron, tylko że tutaj sprawa wygląda o wiele mroczniej... Podczas czytania miałam ciarki na całym ciele i z niecierpliwością czekałam na finał, po którym musiałam na jakiś czas odłożyć książkę i ochłonąć. Rewelacja! Z tego co pamiętam, jest to część jakiejś sagi... z wielką chęcią ją odszukam i przeczytam. Opowiadanie pt. "Niekończąca się waśń" ma wydźwięk mocno filozoficzny. Chciałam je nawet wykorzystać do pracy pisemnej na Olimpiadę... Tak najprościej mówiąc, opowiada o walce Rozpaczy z Nadzieją. Brzmi banalnie, ale wcale takie nie jest, w dodatku trzyma w napięciu, uczy i bawi. Reszta nie zapadła mi już w pamięć, choć każde z nich jest na swój sposób wyjątkowe, to tylko kilka przykuło na dłużej moją uwagę. Nawet opowiadanie pani Ursuli K. Le Guin nie zrobiło na mnie wrażenia (choć autorkę uwielbiam za jej cykl Ziemiomorze). Zawiodłam się na opowiadaniu o smokach, było nudne i niemiłosiernie mnie umęczyło, a pomysł na oryginalne ukazanie tych istot ani trochę nie przypadł mi do gustu. Cóż mogę powiedzieć, pomimo kilku kiepskich opowiadań i tak polecam całą antologię fanom fantastyki (nie tylko czarodziei) i horrorów, bo większość tekstów naprawdę może wywołać u czytelnika lęk. Te kilka rewelacyjnych jest warte uwagi i myślę, że śmiało mogłoby być źródłem inspiracji dla innych pisarzy.
Asheraa - awatar Asheraa
oceniła na69 lat temu
Dziki Mesjasz Rafał W. Orkan
Dziki Mesjasz
Rafał W. Orkan
W Vakkerby pojawił się Dziki Mesjasz. Wokół niego krąży coraz więcej wyznawców, którzy ślepo podążają za jego słowami. Wkrótce świat, w którym żyją, ma ulec zupełnej przemianie. Wiele książek wydawanych przez Fabrykę Słów po prostu mi nie siada. Są „zbyt męskie”, często przy tym bardzo prostolinijne, skupiające się na mordobiciu i opierające się na prostych schematach. I nie żeby to zawsze było złe. Po prostu osobiście, jeśli mam sięgnąć po lekką lekturę to raczej nie w takiej tematyce. Ale „Dziki Mesjasz” jest pod tym względem trochę wyjątkowy. Choć owszem, to raczej typ męskiej literatury, ze sporą dawką mordobicia to po prostu widać, że Orkan potrafi pisać. Koncept autora na świat może nie jest najbardziej innowacyjny, ale bez wątpienia jest po prostu interesujący, zwłaszcza bądź co bądź w dość rozrywkowej fantastyce. Styl Orkana ma dobry ciężar i buduje dobry, dość mroczny klimat. Nie jest jednak idealnie. Mam wrażenie, zwłaszcza po lekturze dwóch tomów, że mimo wszystko widać brak pewnej wprawy Orkana w pisaniu. Bywa nieco chaotyczny. Widzę w tej historii też potencjał na coś więcej, niż ostatecznie wyszło. Wolałabym mimo wszystko, aby było tu nieco mniej rozrywkowo, a za to by autor skupił się nieco bardziej na tworzeniu świata czy bohaterów. W tej formie po prostu zbyt łatwo da się wyłapać np. postacie, stworzone tylko po to, by pokazać brutalność świata przedstawionego. Drugi tom to już po prostu powieść. Pierwszy był opowiadaniami, które stopniowo przeradzały się w jedną historię, tu zaś książka jest zdecydowanie bardziej jednolita. Autor miał też ciekawy koncept wyjściowy na fabułę: mimo wszystko nieczęsto czytam fantastykę o buntującej się sekcie. Doceniam też trochę zagranie na nosie takiemu czytelnikowi jak ja, który po tytułowym bohaterze wcale nie spodziewał się obrania właśnie takiego kierunku, jaki obrał pomiędzy tomami. Albo może po prostu byłam nieco naiwna… „Dziki Mesjasz” to solidna powieść rozrywkowa. Być może nie burzy trzeciej ściany, nie jest czymś zupełnie świeżym dla gatunku, ani nie jest perfekcyjna warsztatowo, ale naprawdę wyróżnia się na tle innych. I trochę szkoda, że na razie nowych powieści od Orkana ani widu, ani słychu…
Katrina - awatar Katrina
oceniła na73 lata temu
Wielka księga horroru, t.1 Gene Wolfe
Wielka księga horroru, t.1
Gene Wolfe Mark Chadbourn Michael Bishop Elizabeth Hand Ramsey Campbell Peter William Atkins Stephen Jones Christopher Folwer David J. Schow Al Sarrantonio Mark Samuels Mark Morris Lynda E. Rucker Joseph E. Lake Nicholas Royle Joel Lane John Gordon
Doceniam antologie za możliwość czytania "na raty". Każde opowiadanie stanowi odrębną historię i nie trzeba poświęcać na nie dużo czasu. Dodatkowo, jeśli jest to zbiór autorstwa różnych pisarzy, można poznać warsztat oraz styl każdego z nich i zdecydować, czy sięgnie się po dłuższą formę wybranego twórcy. Niedawno udało mi się zdobyć "Wielką księgę horroru". Bardzo się cieszę, ponieważ nie jest już chyba dostępna w regularnej sprzedaży. Szybko zabrałam się więc za czytanie. I co? No właśnie, ciężko powiedzieć. Jak ocenić antologię, która składa się przecież z opowiadań stworzonych przez różne osobowości? Każdy z autorów posiada inne doświadczenie i obraca się w swojej ulubionej tematyce. Wśród nich są zdobywcy nagród, takich jak Bram Stoker Award czy World Fantasy Award, ale również ci, którzy jeszcze czekają na wyróżnienia. Postanowiłam więc przyjąć zasadę, że jeżeli podoba mi się większość z zebranych utworów, wtedy oceniam całość pozytywnie 😁 W tym przypadku jest całkiem dobrze. Tylko dwa z szesnastu opowiadań są nietrafione: "Krokusy" Elizabeth Hand oraz "Opętany snami pacjent doktor Pridy" Michaela Bishopa. Pierwsze z nich nie mieści się moim zdaniem w gatunku horror, to raczej krótka historia katastroficzna z przydługim wstępem. Drugie natomiast ma formę, przez którą nie mogłam przebrnąć. Przedstawia sesję terapeutyczną jako monolog. Bohater opowiada o swoich snach więc jest lekko abstrakcyjnie, co również mi niestety nie odpowiada. Po prostu się znudziłam. W antologii od Fabryki Słów przeczytacie także o nawiedzonym budynku, psychopatach, szaleńcach, zjawie, wiedźmach, seryjnym mordercy, pradawnych mocach czy zombie. Znalazło się miejsce na coś w klimatach postapokaliptycznych, można nawet na chwilę wpaść na plan Hellraisera 😁. Nie jest to groza, która straszy w konwencjonalny sposób. Opiera się raczej na niedopowiedzeniach, co absolutnie nie jest wadą. Mogę polecić wszystkim fanom gatunku.
mama_jest_molem - awatar mama_jest_molem
ocenił na74 lata temu
Legenda Kella Andy Remic
Legenda Kella
Andy Remic
Był rok 2012 kiedy kupiłem „Legendę Kella”. Mija właśnie trzeci od chwili kiedy pierwszy tom „Kronik Mechanicznych Wampirów” trafił na półki księgarń a tekst, który teraz czytacie nie będzie tylko i wyłącznie moją opinią o tej książce. Poznacie również historię o tym, jak zostałem oszukany przez wydawnictwo. Książka, o której dzisiaj mówimy miała być olbrzymim sukcesem. Miała zdobyć polski rynek. Wydawca rozpływał się zarówno nad fabułą książki jak i samym autorze. Czas jednak pokazał coś innego. Ale zacznijmy od początku. Tytułowy bohater „Legendy” wiedzie spokojne życie. Po latach tułaczki po świecie, po staniu się weteranem wielu bitew, odkłada swój topór w kąt i grzeje swoje stare kości przy domowym ognisku. Jednak czas pokoju nie może trwać długo, a bohater którego przeznaczeniem jest wojna znów musi stawić czoła zagrożeniu w postaci tajemniczego ludu Vaszynów. Atmosfera w powieści jest mroczna. Tajemnicze stworzenia, do tego góry zimą gdzie wcześnie zapada mrok a jedynym źródłem światła są gwiazdy i księżyc oraz wrażenie ciągłego zagrożenia. Jak dla mnie – bomba! Opisy nie tylko scen erotycznych ale i scen walki są bardzo naturalistyczne. Krew leje się wszędzie a wnętrzności ciągną się po polu bitwy. Na chwilę uwagi zasługuje również wspomniany przeze mnie wcześniej lud Vaszynów. Są to ludzie, którzy poddali swoje ciała różnym modyfikacjom, stając się w końcu bardziej maszynami niż tym do czego zostali stworzeni. Jedynym paliwem czy też smarem (jak kto woli),który zapewnia odpowiednie funkcjonowanie werków jest ludzka krew. Budują oni Rafinerie Krwi, gdzie z ludzi powstaje odpowiednia odżywka. W momencie kiedy poznajemy to przerażające społeczeństwo (nie jest to bowiem horda stworów ale doskonale zorganizowane i wykształcone społeczeństwo) z początku idiotyczny tytuł trylogii nabiera sensu. Chociaż ja osobiście wolałbym nazwę „Kroniki Zegarowych Wampirów” niż obecnie funkcjonujące tłumaczenie, ponieważ właśnie do mechanizmu starych zegarów najbardziej podobna jest konstrukcja ciał Vaszynów. Nie mogę przejść obojętnie obok według mnie największego minusa tej książki. Czy jest nim ogromne podobieństwo do „Sagi Drenajów” Davida Gemmella? Już bowiem sam bohater ze swoim toporem jest wręcz lustrzanym odbiciem Drussa i jego Snagi. Narracja prowadzona jest w bardzo podobny sposób, dialogi skonstruowane są na podobieństwo tych w „Sadze”. Zresztą można się tego spodziewać już od samego początku ponieważ Andy Remic dedykuje „Legendę Kella” właśnie Gemmellowi. To właśnie ta nie znajomość historii Drenajów wpływa na negatywne oceny i opinie recenzentów. Minusem książki nie jest samo podobieństwo ale to, że ktoś kto wcześniej nie spotkał się z Drussem i kompanami nie może odpowiednio odebrać tej książki. Ja mam to szczęście, że Sagę Drenajów udało mi się przeczytać. Dlatego też pewnie widzę pewne „smaczki” niedostępne dla każdego. Poza tym jeśli krytykujemy fabułę nie możemy zapomnieć o tym, że nie znamy jej całej. Jest to bowiem pierwszy tom trylogii a historia toczy się dalej. Na Kella należy spojrzeć z perspektywy całości a nie tylko i wyłącznie pierwszego tomu. Ostatnimi czasy w sieci pojawia się coraz więcej recenzji „Legendy Kella”. Wbrew pozorom nie napawa mnie to optymizmem. Dlaczego? Ponieważ ludzie piszący je w 80% zdobyli swoje książki na wyprzedażach. Nauczony doświadczeniem wiem, że oznacza to jedno: wydawnictwo nie zamierza kontynuować serii. Dlatego właśnie czuję się nie dość, że porządnie wkurzony to i oszukany przez „Fabrykę”. Myślę, że jest to kolejny gwóźdź do trumny działu fantastyki obcej tego wydawnictwa. Czytelnicy tracą zaufanie, nie wiedzą czy kupować daną książkę ponieważ nie wiedzą czy będą mieli szanse dobrnąć do końca danej opowieści. „Legenda Kella” to z pewnością tytuł nie dla każdego. Jeżeli lubisz mocną, męską literaturę a do tego znasz „Sagę Drenajów” Davida Gemmella to z pewnością jest to książka, która przykuje Twoją uwagę. Jeżeli jednak nie spełniasz kryteriów , o których wcześniej mówiłem to lepiej zostawić tę książkę tak samo jak to zrobił wydawca. Wielka szkoda, że ta historia nie zostanie opowiedziana do końca polskim czytelnikom. [recenzja pierwotnie ukazała sie na moim blogu: http://zapomnianypokoj.blogspot.com/ zapraszam]
Michał - awatar Michał
ocenił na710 lat temu

Cytaty z książki Wielka księga potworów, t.2

Więcej

Ci, którzy twierdzą, że tylko kobiety histeryzują, są w błędzie. Człowiek nie musi posiadać macicy, żeby stracić głowę.

Ci, którzy twierdzą, że tylko kobiety histeryzują, są w błędzie. Człowiek nie musi posiadać macicy, żeby stracić głowę.

Robert Silverberg Wielka księga potworów, t.2 Zobacz więcej
Więcej