Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać287
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać12
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Jego ekscelencja Pan Minister Rougon

374 str. 6 godz. 14 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Rougon-Macquartowie (tom 6)
- Tytuł oryginału:
- Son Excellence Eugène Rougon
- Data wydania:
- 1957-11-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1957-11-01
- Liczba stron:
- 374
- Czas czytania
- 6 godz. 14 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Aleksandra Olędzka-Frybesowa
Szósty tom cyklu Rougon-Macquartowie.
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Jego ekscelencja Pan Minister Rougon w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Jego ekscelencja Pan Minister Rougon
Poznaj innych czytelników
169 użytkowników ma tytuł Jego ekscelencja Pan Minister Rougon na półkach głównych- Chcę przeczytać 92
- Przeczytane 74
- Teraz czytam 3
- Posiadam 17
- Literatura francuska 5
- Ulubione 3
- Klasyka 2
- Chcę w prezencie 2
- Emil Zola 2
- Romanistyka 1
Inne książki autora
Opowiadania na tydzień. Część 4 Zygmunt Niedźwiecki, Lew Tołstoj, Iwan Turgieniew, Emil Zola, Jerzy Żuławski

Emil Zola
Eseista, dziennikarz, krytyk sztuki, francuski pisarz, główny przedstawiciel naturalizmu. Jego wszystkie dzieła (opera omnia) zostały umieszczone w index librorum prohibitorum.
Urodził się w rodzinie włoskiego inżyniera; wychowywał się i uczył w szkole średniej w Aix-en-Provence, razem ze sławnym później malarzem Paulem Cézanne’em. Od najmłodszych lat fascynował się literaturą romantyczną, przede wszystkim dramatami Wiktora Hugo. Po śmierci ojca sytuacja materialna jego rodziny dramatycznie się pogorszyła; Emil razem z matką przeniósł się do Paryża, gdzie imał się różnych zajęć i został wreszcie pracownikiem wydawnictwa Librairie Hachette.
Zachęcony do podjęcia pracy literackiej, próbował początkowo swoich sił w dramacie – napisał Teresę Raquin i Spadkobierców pana Rabourdin. Utwory te nie zyskały jednak uznania odbiorców, w pierwszym przypadku z powodu przejaskrawionej atmosfery grozy w duchu przebrzmiałego już gotycyzmu, w drugim – z powodu zbyt ostrej krytyki stosunków panujących w burżuazyjnej rodzinie.
Postanowił skupić się na tworzeniu powieści, które według jego zamysłu miały tworzyć jeden wielki cykl analizujący w sposób naukowy stosunki społeczne epoki II Cesarstwa. Tak powstał 20-tomowy cykl Rougon-Macquartowie. Historia naturalna i społeczna rodziny za Drugiego Cesarstwa opublikowany w latach 1871-1893. Przedstawia on rozległą panoramę francuskiego społeczeństwa i stanowi ważny dokument tamtych czasów. Cały cykl utrzymany był w duchu naturalizmu, którego podbudowę teoretyczną Zola przedstawił w studium Powieść eksperymentalna (Le roman expérimental, 1880). Mimo przedstawionych w tym studium założeń absolutnej obiektywności narratora i porzucenia romantycznego rozmachu w kreacji bohaterów i opisie miejsc, Zola zachował iście romantyczną wyobraźnię, która pozwalała mu kreślić fascynujące opisy najbardziej prozaicznych miejsc. Wnikliwe badania warunków życia robotników i chłopów oraz działalności Kościoła katolickiego we Francji wywołały u niego sympatie socjalistyczne i antyklerykalne.
Te ostatnie widać wyraźnie w drugim cyklu powieściowym Zoli, trylogii Trzy miasta, w której poddał druzgocącej krytyce skomercjalizowany kult cudów i objawień, skostniałe i zamknięte wobec wiernych struktury hierarchii kościelnej, a wreszcie nieczułość Kościoła na problemy społeczno-polityczne. W konsekwencji jego książki zostały umieszczone na Indeksie ksiąg zakazanych. Pisarz wytykał także obojętność rządów Francji i Europy wobec ludobójstwa Ormian po masakrach dokonanych w sułtańskiej Turcji w latach 1894-1896. W artykułach poświęconych sztuce bronił malarzy impresjonistów przed krytyką zwolenników akademizmu.
W 1898 zaangażował się w obronę francuskiego oficera niesłusznie oskarżonego o zdradę – Alfreda Dreyfusa, publikując na pierwszej stronie paryskiego dziennika „L’Aurore” artykuł J’Accuse…! (Oskarżam!). Miał on formę listu otwartego do prezydenta Félixa Faure i zawierał ostrą krytykę francuskiego rządu. Pisarz zarzucał władzom antysemityzm i niezgodne z prawem skazanie i uwięzienie Dreyfusa.
Zmarł w 1902 na skutek zatrucia tlenkiem węgla. Okoliczności jego śmierci do dziś budzą poważne wątpliwości. Choć oficjalnie uznano zgon pisarza za nieszczęśliwy wypadek (wadliwa konstrukcja piecyka),istniały poważne przesłanki, że mogło być to morderstwo na tle politycznym. Rząd Trzeciej Republiki nie zaangażował się jednak zbytnio w wyjaśnienie tej sprawy.
Jego twórczość wywarła znaczący wpływ na wielu powieściopisarzy XX wieku w Europie i w Stanach Zjednoczonych.
Zobacz stronę autoraCzytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Jego ekscelencja Pan Minister Rougon
Człowiek wie, kiedy pada, nie wie nigdy, kiedy się podniesie
Człowiek wie, kiedy pada, nie wie nigdy, kiedy się podniesie
dodaj nowy cytat
Więcej 











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Jego ekscelencja Pan Minister Rougon
Świetnie się czytało kolejną część o rodzie Rougonów. Tym razem może mniej barwnych opisów ale za to satyra na władzę i politykę. I nawet, pomimo, iż to główny, właściwie negatywny bohater tym razem wywołuje współczucie. Oto Rougon, pochodzący z ubogiego miasteczka Plasson idzie w wielką politykę, a dzięki wyrachowanej dziewczynie, w której się zakochuje zostaje ministrem, spełniając prośby dotyczące protekcji niby-przyjaciół, którzy później odwracają się a sam traci stanowisko. Cała plejada francuskich postaci, bigotów na pokaz, karierowiczów, hipokrytów, niewdzięczników, wyrachowanych kobiet świadomie używających swojej kokieterii by pchać mężczyzn do szaleństwa i realizować swe cele. Dla utrzymania władzy można dowolnie zmieniać poglądy, obiecywać wszystko. Dla tych opisów, tych smaczków, tej Francji naprawdę warto. Lubiącym polityczne spory i dobrą literaturę zdecydowanie polecam.
Świetnie się czytało kolejną część o rodzie Rougonów. Tym razem może mniej barwnych opisów ale za to satyra na władzę i politykę. I nawet, pomimo, iż to główny, właściwie negatywny bohater tym razem wywołuje współczucie. Oto Rougon, pochodzący z ubogiego miasteczka Plasson idzie w wielką politykę, a dzięki wyrachowanej dziewczynie, w której się zakochuje zostaje ministrem,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Uważał władzę za nazbyt ponętną, nazbyt konieczną dla zaspokojenia swej żądzy panowania, by nie przyjąć jej pod jakimkolwiek warunkiem. Rządzić, oprzeć stopę na karkach mas – to jego istotna ambicja; reszta – to były w jego oczach drugorzędne szczegóły, do których zawsze można się dostosować. Miał tylko jedną namiętność: panować. […] Nic nie przepełniało go takim szczęściem jak świadomość, że jest znienawidzony."
Jego ekscelencja Pan Minister Rougon, czyli Eugeniusz Rougon jest bratem Aristide Saccarda, głównego bohatera Pieniądza. Bracia są ze sobą skonfliktowani, choć to Saccard potrzebuje w pewnym momencie akceptacji dla swoich finansowych przedsięwzięć od brata ministra. Jego ekscelencja… jest szóstą z kolei powieścią Emila Zoli, wydaną w cyklu Rougon-Macquartowie. Zgodnie z postanowieniem sprzed roku, gdy odkryłem Pieniądz próbuję sięgać po powieści z cyklu – nie próbuję robić tego po kolei. Raczej czytam, czego dotyczą i wybieram mniej lub bardziej przypadkowo.
Po wspaniałym Pieniądzu i kulisach francuskiej giełdy, genialnym Wszystko dla Pań – o powstaniu wielkiego domu handlowego, wybrałem Jego ekscelencję Pana Ministra Rougon – dotyczącej polityki za czasów II cesarstwa.
Nie okazała się jednak tak porywająca, jak dwie wspomniane wyżej. Nie wiem, czy ze względu na tematykę, czy może samą akcję, bo koncepcja i charakterystyka oraz opis motywów postaci momentami zbliża się do tego, czym zachwycił mnie Zola w Pieniądzu oraz Wszystko dla Pań.
Może zgodnie z powiedzeniem przypisywanym Bismarckowi, ludzie nie powinni wiedzieć, jak się robi kiełbasę i politykę, stąd moje znużenie historią o robieniu polityki. Powieść rozpoczyna się w chwili, gdy Eugeniusz Rougon właśnie traci ważne stanowisko w rządzie Cesarza. Wszyscy jego poplecznicy i zausznicy zdają się tym wydarzeniem przerażeni, bo wiedzą, że nadchodzą dla nich chude lata – nie dostaną koncesji, posad, dofinansowania i różnych innych korzyści. W dużej mierze to miernoty, niezdolne do wybicia się samemu, więc przyklejają się do osób w rodzaju Rougona (lub inni politycy),żeby czerpać z tego korzyści.
[...]
całość:
https://www.speculatio.pl/jego-ekscelencja-pan-minister-rougon/
"Uważał władzę za nazbyt ponętną, nazbyt konieczną dla zaspokojenia swej żądzy panowania, by nie przyjąć jej pod jakimkolwiek warunkiem. Rządzić, oprzeć stopę na karkach mas – to jego istotna ambicja; reszta – to były w jego oczach drugorzędne szczegóły, do których zawsze można się dostosować. Miał tylko jedną namiętność: panować. […] Nic nie przepełniało go takim...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUpadek, wzlot, kolejny upadek i kolejny wzlot żądnego władzy hipokryty wśród innych, mniej imponujących hipokrytów, łasych na pieniądze i przywileje. Wszędzie fałsz, nepotyzm, interesowność, prostacka głupota oraz dostosowywanie się do bieżącego klimatu politycznego jako najpewniejsza recepta na sukces. Świat władzy przedstawiony jako bajoro, w którym cały czas taplają się te same ropuchy, tylko co jakiś czas zmieniają skórę.
Chwilami powieść się ciągnie, chwilami też męczy nadmierną łopatologią, ale ostatnie dwa rozdziały znakomicie rekompensują wcześniejsze dłużyzny. W nich też bohater tytułowy wreszcie może zabłysnąć, a nawet przyćmić wspaniałą Clorinde, szarą eminencję II Cesarstwa.
Upadek, wzlot, kolejny upadek i kolejny wzlot żądnego władzy hipokryty wśród innych, mniej imponujących hipokrytów, łasych na pieniądze i przywileje. Wszędzie fałsz, nepotyzm, interesowność, prostacka głupota oraz dostosowywanie się do bieżącego klimatu politycznego jako najpewniejsza recepta na sukces. Świat władzy przedstawiony jako bajoro, w którym cały czas taplają się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to zazwyczaj bywa, łajdactwo posiada nienasycony apetyt. Będzie wytrwale antyszambrować pod wpływowymi gabinetami, aż zaspokoi swoją wściekłą żądzę władzy. A jeśli po drodze spotka niezbyt umiejętnie maskujących swoje rozżalenie niewdzięczników, to lepiej nie pozostawać w skórze tych, którzy nie docenili jego potęgi. Precyzyjnie zadane ciosy mogą spaść na każdą niepokorną głowę a niełaska będzie karą najdotkliwszą. Jednak pomimo tego wszystkiego, ciężko jest nie pozostawać w podziwie dla Emila Zoli, tak odważnie szukającego źródeł władzy, tkwiących gdzieś na dnie występku. Bo okazuje się, że francuski pisarz jest świetnym demaskatorem wszystkiego co podłe. O kompromitacji ludzkiej przyzwoitości napisał już sześć tomów cyklu "Rougon-Macquartowie", a ja nadal mam chęć na przeczytanie wszystkich dwudziestu. Nie wiem czy inni pozostający pod wpływami naturalizmu pisarze, potrafili tak dobrze prowadzić kronikę skandali podłości a na dodatek z tak czarującą uprzejmością arystokratycznych manier, wkradać się w łaski swoich czytelników. Ponieważ moim zdaniem styl pisania Emila Zoli znudzić się nie może. Przynajmniej dopóty, dopóki trawiące jego epokę problemy nie znikną również sprzed oczu naszych współczesnych decydentów.
Znalazłem tutaj kopalnię spostrzeżeń na temat francuskiej elity rządzącej połowy XIX wieku. Jednak najwyraźniej słyszalny ton tego kompendium pochodzi od specyficznego rodzaju gorączki. Określiłbym ją jako skrzyżowanie buduarowych westchnień z parciem na przemieszczenie się do ministerialnych pokoi. Właśnie to wdrapywanie na wyżyny stanowi główny wątek prozy Zoli. Nie inaczej jest i tym razem. Być dobrze widzianym w Tuileriach, prawidłowo nosić maskę dostojności, czy może nawet przywiązywać się więzami wdzięczności z których potem przyjdzie się biedaczynie w popłochu wyplątywać. Wokół tego kręci się wymyślony świat francuskiego naturalisty a on sam potrafi ukazać glorię Drugiego Cesarstwa w mdłym świetle dworskich intryg.
Tworząc to dzieło, Emil Zola uchylił rąbka tajemnicy wierności. Ukazał zależności pomiędzy polityczną karierą a duszną atmosferą cielesnego pożądania. Wszystko się kręci wokół pragnienia i prób jego zaspokojenia. Emocjonalny chłód władzy można ogrzać wyzbytą z konwenansów seksualnością. Tu nie pora ani czas na miłość. Z pewnością jedyną namiętnością bohaterów Zoli może być zazdrość i to dla niej mogłyby być budowane pomniki. Tymczasem przy ceremonialnych dygach i przecukrzonych spojrzeniach rządzi próżność. Od najmniejszych prowincjonalnych administratorów aż po cesarskie epolety łatwo wyczuć obecność gogolowskich zjawisk. Na tym Zola buduje zarys swojej bawiącej się ironią powieści.
Żeby cieszyć się smakiem dzieł Zoli, wcale nie trzeba być znawcą klasycznej literatury. Prawidła umiejętnego sterowania ludźmi pozostają nadal te same. Paryskie bulwary można zamienić na ulice jakichkolwiek innych współczesnych stolic. Skandale mają podobne podstawy. Być może tylko obecnie posiadamy więcej narzędzi do sprawnego wywoływania "słusznego" oburzenia. W każdym razie wzięta przez Emila Zolę na warsztat polityka, jak była brudna, nadal taka pozostaje. Pomimo tego zachęcam wszystkich do wplątania się w tę kunsztownie plecioną intrygancką sieć. Ponieważ w sidłach Zoli można się całkiem przyjemnie zrelaksować i chłonąć atmosferę oddalonych od nas na odległość ponad półtora wieku problemów.
Jak to zazwyczaj bywa, łajdactwo posiada nienasycony apetyt. Będzie wytrwale antyszambrować pod wpływowymi gabinetami, aż zaspokoi swoją wściekłą żądzę władzy. A jeśli po drodze spotka niezbyt umiejętnie maskujących swoje rozżalenie niewdzięczników, to lepiej nie pozostawać w skórze tych, którzy nie docenili jego potęgi. Precyzyjnie zadane ciosy mogą spaść na każdą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZola kreśli portret człowieka na wskroś przepełnionego żądzą władzy nad innymi, człowieka, którego słabością są oznaki uwielbienia ze względu na posiadaną pozycję, człowieka, który nie cofnie się przed obrzydliwymi intrygami, by osiągnąć zamierzone cele.
Zola kreśli portret człowieka na wskroś przepełnionego żądzą władzy nad innymi, człowieka, którego słabością są oznaki uwielbienia ze względu na posiadaną pozycję, człowieka, który nie cofnie się przed obrzydliwymi intrygami, by osiągnąć zamierzone cele.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohater broni strony cesarza.
Bohater broni strony cesarza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojedna z najnudniejszych w całym cyklu.
jedna z najnudniejszych w całym cyklu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to